W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Ponad sto miast obróconych w ruinę i około sześciuset tysięcy ofiar cywilnych taki jest bilans alianckich nalotów dywanowych z lat 19431945, będących jedną z najtrwalszych traum społeczeństwa niemieckiego, która została niemal zupełnie przemilczana.Wojna powietrzna i literatura jest żarliwą krytyką kultury powojennych Niemiec i jej niezdolności do żałoby. To książka, w której W.G. Sebald jawi się jako nieprzejednany polemista bezkompromisowy w sądach, kategoryczny w tonie. Narracyjna subtelność, tak charakterystyczna dla jego prozy fikcjonalnej, ustępuje tu postawie oskarżycielskiej. J'Accuse! rezonuje w niniejszym tomie na wielu poziomach, sięga bowiem do samych fundamentów oświeceniowego humanizmu, a także do etycznych powinności literatury.
Pan Tadeusz, czyli Ostatni zajazd na Litwie poemat epicki Adama Mickiewicza. Epopeja narodowa z elementami gawędy szlacheckiej powstała w latach 18321834 w Paryżu. Ekskluzywne, kolekcjonerskie wydanie z klasycznymi ilustracjami Andriollego.
Nowa książka Andrésa Barby, znanego z powieści Małe rączki i Świetlista republika. Brawurowa quasi-biografia jednego z wielkich budowniczych Nowego Jorku, Rafaela Guastavina, i jego syna, także Rafaela Guastavina, w której wszystko jest prawdopodobne, ale nic pewne. Nazwiska, daty i wydarzenia się zgadzają. Faktycznie, Guastavino senior, hiszpański zbieg i wizjoner architektury, opatentował w Ameryce system konstrukcji znany w Europie od średniowiecza i odmienił oblicze sławnego miasta. Ale co z dniem powszednim bohatera? Jego szaleństwem i pasją? I co nam powiedzą dokumenty o zmaganiach Guastavina juniora z cieniem potężnego ojca? Barba łączy biografistykę z fikcją, relacjonuje fakty i puszcza wodze fantazji. Robi to tak, że twarze Guastavinów już zawsze będą miały rysy, które im nadał, cokolwiek powiedzą o tym encyklopedie.
HISTORIA MARII MANDL TO PRZERAŻAJĄCY DOWÓD NA TO, JAK BARDZO MOŻNA ZNIEWOLIĆ LUDZKI UMYSŁ I PODPORZĄDKOWAĆ SPOŁECZEŃSTWO DOKTRYNIE TERRORUMARIA MANDL TO SYMBOL NAZISTOWSKICH OŚRODKÓW ZAGŁADY. ZŁO W LUDZKIEJ SKÓRZE, NAJBARDZIEJ PRZERAŻAJĄCE, NAJBARDZIEJ OKRUTNE W CAŁEJ SWOJEJ POSTACI ZŁO, JAKIE NIGDY NIE POWINNO UJAWNIĆ SIĘ W CZŁOWIEKU.Oto przerażająca historia Marii Mandl, której kariera od wiejskiej dziewczyny po menedżerkę śmierci pokazuje, że okrucieństwo nie ma płci, a niewyobrażalne zło może mieć łagodną twarz.Spośród czterdziestu milionów niemieckich kobiet jedna trzecia była członkiniami NSDAP, a trzydzieści tysięcy należało do świty SS. Co dziesiątym pracownikiem personelu dozorującego w obozie koncentracyjnym była kobieta. Ta praca stwarzała szansę na awans społeczny, wzbogacenie się, władzę, otwarcie na nowe pola działalności. Obok kobiet, które zmuszane były do wykonywania tego zajęcia, wiele ochotniczo zgłaszało się do SS.Jedną z nich była Maria Mandl.Pracę tę wybrałam dlatego, ponieważ słyszałam, że dozorczynie w obozach koncentracyjnych dobrze zarabiają i spodziewałam się, że zarabiać będę więcej, aniżeli mogłabym zarobić jako pielęgniarka.
Autor wspomnień – Adam Morawski – urodził się w 1842 r. w Warszawie. Wziął czynny udział w Powstaniu Styczniowym jako porucznik najpierw w oddziale Teodora Cieszkowskiego, następnie Józefa Jankowskiego i Adama Zielińskiego. Po upadku powstania udał się na emigrację do Paryża. Wstąpił tam do szkoły wojskowej. Stamtąd powędrował do Rzymu, by wstąpić do żuawów papieskich – ochotniczej formacji, mającej bronić Państwo Kościelne przed rewolucjonistami. Za udział w walkach z rąk Ojca św. Piusa IX otrzymał krzyż „Fidei et Virtuti”. Po przeniesieniu oddziałów do Francji wziął udział w wojnie francusko-niemieckiej. Po powrocie na ziemie polskie osiadł w Marcinkowicach koło Nowego Sącza.
Feliks Koneczny: Kiedy i wśród jakich okoliczności zjawiło się po raz pierwszy przekonanie, że chłopski konserwatyzm jest pewnego rodzaju ilością stałą, z takim tylko trudem podlegającą zmianom, że niemal nie wchodzą one całkiem w rachubę, tego już dziś dojść nie sposób. Niebaczny twórca tej hipotezy wyrządził ciężką krzywdę tak nauce, jako też polityce, życiu społecznemu i całemu umysłowemu ruchowi. Mylne pojęcia wiodą do fałszywego zachowania się i do mylnych czynów, zupełnie niewłaściwe wyobrażenia, jakie mamy o ludzie wiejskim, muszą się wyradzać w szereg błędów, a co najgorsza, stosunek innych warstw narodu do ludu wiejskiego osadza się na spaczonej osi.
Rozprawka niniejsza, polegająca na listach Hozjusza, wydanych przez prof. Zakrzewskiego, nie ma pretensji do wyczerpania przedmiotu. Fragmentaryczność przygodnych wiadomości źródłowych nie zezwala na wszechstronne opracowanie i wyrobienie sobie należytego sądu o działalności Hozjusza wobec szkół pruskich. Wiadomości, którymi dziś rozporządzamy, stanowią disiecta membra; pragnę zebrać te porozrzucane członki i uszykować je, o ile się da.
Franciszek Palacky urodził się 14 czerwca 1798 w Hodslavicach. Był czeskim historykiem i politykiem, jednym głównych przedstawicieli czeskiego odrodzenia narodowego, nazywanym przez Feliksa Konecznego jego wskrzesicielem. Organizator Zjazdu Słowiańskiego (1848), autor wielotomowego dzieła Dzieje narodu czeskiego w Czechach i na Morawach, którego tom I wyszedł po niemiecku (1836), a dopiero piąty (1867) pisany był oryginalnie w języku czeskim. Zmarł 26 maja 1876 w Pradze.
Templariusze i konkwistadorzy Wędrówki Chitonu Zbawiciela - Gennadij LewickZachodni chrześcijanie znaleźli się w trudnej sytuacji. Upadły państwa krzyżowców w Palestynie oraz w Syrii i straszliwe oskarżenia złowieszczachmura zawisły nad Zakonem Rycerzy Świątyni. Powieść przenosi czytelnika najpierw do Francji pod rządami Filipa IV Pięknego, a następnie w późniejsze czasy w epokę podboju Ameryki. Po zlikwidowaniu zakonu pozostali przy życiu nieliczni templariusze Rycerze Świątyni, uciekają z cudowna relikwia na nieznane sobie ziemie, by nadal ja chronić. Do tej odkrytej niedawno przez Kolumba części świata żądza złota przyciąga wojowniczych Hiszpanów. Zdobywcy zwani konkwistadorami przynoszą zagładę. imperium Inków i Azteków. Nowy Świat zalewa potężną fala zła. Niestety walka dobra ze złem nie zawsze kończy się zwycięstwem tego pierwszego. W tychniesprzyjających warunkach jedyny potomek templariuszy próbuje ocalić świętą szatę Zbawiciela.Drogi polski Czytelniku!Wielkie dzięki za zainteresowanie niniejsza książka. Będziesz uczestnikiem wiekopomnych wydarzeń, które niegdyś wstrząsnęły światem. Mam nadzieje, ze zanurzenie się w dawno minionych czasach będzie pasjonująca i poznawcza przygoda. Przyjemnej lektury.Giennadij Lewicki
Opracowanie obszernych fragmentów maszynopisu Juliena Bryana „Russian Winter” – pracy niepublikowanej za życia autora, zawierającej jego notatki z czasu współpracy z misją UNRRA w Polsce i ZSRR na przełomie lat 1946 i 1947 – oraz prezentacja wybranych fotografii z tej podróży, poprzedzone wprowadzeniem służącym zarysowaniu tła wydarzeń.
Pasjonująca opowieść o powstaniu imperium Christiana Diora, jego pierwszych kultowych kreacjach oraz o stworzeniu linii perfum Miss Dior. Francja, rok 1946. Mieszkańcy Paryża jeszcze odczuwają skutki wojny, ale powoli budzi się w nich nadzieja na lepsze jutro. Z prowincjonalnego miasteczka do tętniącej życiem metropolii przyjeżdża dwudziestokilkuletnia Célestine. Szybko znajduje pracę, i to nie byle jaką – u samego Christiana Diora, wówczas nieśmiałego projektanta, który rok wcześniej założył własny dom mody. Młoda kobieta oczarowuje genialnego krawca swoją naturalnością, łatwo zyskuje jego zaufanie i sympatię. Najpierw zostaje gospodynią Diora, potem prywatną sekretarką, a z czasem także muzą i powierniczką najskrytszych sekretów. Przygląda się mistrzowi, gdy ten tworzy piękne suknie oraz wspaniałe kompozycje zapachowe. Jak potoczy się kariera Diora? Czy Célestine zajmie miejsce u jego boku? A może coś ich rozłączy? Autorka doskonale oddaje atmosferę powojennego Paryża, odsłania kulisy pokazów mody i opisuje pełne przepychu wnętrze domu znanego projektanta. @foto autorki@ Agnes Gabriel – pisarka i dziennikarka. Jest autorką wielu powieści historycznych i obyczajowych, które ukazały się pod różnymi pseudonimami. Jej książki zyskały ogromną popularność i doczekały się tłumaczeń na kilkanaście języków. Mieszka wraz z rodziną w północnych Niemczech, niedaleko Hamburga.
Mimo że okres Wolnego Miasta trwał bardzo krótko, do dziś jest żywą legendą również poza granicami Gdańska. Było to miejsce wyjątkowe, lecz na co dzień toczyło się tutaj przeciętne życie: rosły i upadały biznesy, kwitł handel, rozwijała się turystyka, ludzie szukali rozrywki w sportach czy zabawie. Emocje wzbudzało powstanie nowych obiektów, takich jak stacja radiowa, lotnisko i pierwsze centra hadlowe, oraz niezwykłe wydarzenia: przelot Grafa Zeppelina czy Światowy Kongres Esperantystów.Ta książka to obraz codzienności i niecodzienności Wolnego Miasta miejsca na granicy języków, narodów i epok.
By zdobyć najpilniej strzeżone tajemnice państwowe, trzeba być gotowym na więcej niż jedną bitwęZima 1919 roku. Wielka Wojna zmiotła imperia i stworzony przez nie ład, a zwycięskie mocarstwa usiłują zaprowadzić nowy porządek. W Wersalu rozpoczyna się spotkanie przywódców państw Ententy z udziałem premiera Ignacego Jana Paderewskiego i Romana Dmowskiego. Polska ponownie pojawia się na mapie, a wszystkie jej ziemie dążą ku zjednoczeniu za pomocą dyplomacji lub czynu zbrojnegoTymczasem młody Wiktor Adamczewski trafia w szeregi wywiadu. Walczy na froncie, którego nie widać, chroniąc młode państwo przed dawnymi zaborcami, czekającymi na szansę, by upomnieć się o swoje dawne granice i pomścić porażkę. Na wschodzie rodzi się nowy, groźny wróg, któremu wkrótce trzeba będzie stawić czoła. To początek gry, której reguły nie są ustalone, a jeden nieostrożny ruch może kosztować życie
Gdy wpadniesz w tryby machiny zwanej historią, twoje życie już nigdy nie będzie takie samo
Czy w świecie naznaczonym wojenną destrukcją jest miejsce na prawdziwe uczucie? Dla młodego agenta wywiadu, Wiktora Adamczewskiego, to pytanie wkrótce nabierze wyjątkowego znaczenia. Zgadzając się na zapewnienie ochrony córce szefa polskiego wywiadu, Jerzego Dobrowolskiego, nie spodziewa się, jak wielkie niebezpieczeństwo grozi dziewczynie. I jak bardzo zaangażuje się w wypełnienie tego zadania… Tymczasem w Wersalu wciąż ważą się losy młodej Polski, a polityczna zawierucha pochłania kolejnych bohaterów. Niebawem wszyscy przekonają się, że zmiany, jakie przyniosła Wielka Wojna, są dotkliwsze, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.
Napisana z rozmachem opowieść udowadniająca, że ludzkie emocje niezależnie od czasów są zawsze takie same. Litwa, rok 1382. Ośmioletnia Milda cudem unika śmierci podczas napaści Krzyżaków na jej rodzinną wioskę. Zabrana do Wilna przez starszego brata, wojownika pogańskiego kniazia Jagiełły, uczy się od bratowej sztuki zielarstwa. W tym czasie jej rówieśniczka, niepokorna Amalia, wiedzie wygodne życie w węgierskiej stolicy Andegawenów jako dwórka i najbliższa przyjaciółka młodziutkiej królewny Jadwigi. Sielankę tę burzy tajemnica jej pochodzenia, wyjawiona przez umierającą w klasztorze matkę. Na pozór obie dziewczyny żyją w całkiem odrębnych światach, kiedy jednak córka Ludwika Węgierskiego niespodziewanie zostaje królową Polski i przybywa do Krakowa, ich losy splatają się już na zawsze. Mijają lata i dziewczęta uświadamiają sobie, że na Wawelu robi się coraz bardziej niebezpiecznie. W świecie dworskich układów oraz intryg czują się bezbronne. Lecz wcale nie zamierzają się poddawaćLucyna Olejniczak urodziła się i mieszka w Krakowie. Z zawodu laborantka medyczna, były pracownik Katedry Farmakologii UJ, jako pisarka zadebiutowała już na emeryturze. Dużo podróżuje, lubi poznawać nowych ludzi, łatwo się zaprzyjaźnia. Wielbicielka kotów i wnuczki. Autorka m.in. bestsellerowej sagi ""Kobiety z ulicy Grodzkiej"".
Wacuś ściskał dłoń Hansa Franka, gdy przez Tatry ruszali pierwsi kurierzy. Wacuś Krzeptowski chluby nazwisku nie przyniósł i skończył marnie, a jego kuzyn Józef „Ujek” Krzeptowski poświęcał życie, by hańbę z nazwiska zmazać. O pierwszym chętnie by zapomniano i pamiętano tylko o drugim. Witkiewicz, Chałubiński, Zaruski, Przerwa-Tetmajer i inni stworzyli wizję Tatr i Podhala jako pięknego zakątka zamieszkanego przez ludzi szlachetnych, swoiste plemię nieskażone cywilizacją. Niemieccy naukowcy również twierdzili, że podtatrzański lud jest nadzwyczajny, a wręcz że górale to w istocie Germanie rozpuszczeni w słowiańskim żywiole – Goralenvolk. Kenkarty z literą „G” przyjęło około dwudziestu procent ludności Podhala. Ci, co je przyjęli, wierzyli w wielkie Niemcy albo obietnice lepszego traktowania, inni brali, bo brali wszyscy w wiosce. Niektórym góralska kenkarta nie przeszkadzała w działalności konspiracyjnej: ukrywali Żydów i tatrzańskich kurierów, sami nosili bibułę albo chodzili z meldunkami na słowacką stronę. Do dziś na Podhalu trudno o jednoznaczną opinię o ideologach i przywódcach Goralenvolku.
Wstyd naznaczył jednak nazwiska wielkich rodów. Jest jak niechciany spadek, który mimo wszystko trzeba przyjąć. A przecież góral honorowy i dumny, wierny ojczyźnie i tatrzański rozbójnik, zdrajca i kolaborant to awers i rewers tej samej monety. Ale krzyżyk niespodziany to jednak nie to samo co hakenkreuz. Pozostaje tylko za Antonim Krohem powtórzyć: „Wszystko to było cholernie nieproste”. I o tym jest ta książka. „Gdy się tylko nieco uchyli tę wierzchnią warstwę cepeliowskich emblematów i uprzedzeń, ukazuje się świat po szekspirowsku pogmatwanej historii. A przecież skoro nasi poeci już dawno ustalili, że Podhale to matecznik arcypolskości, i to przekonanie krzepnie od ponad wieku, to problemy Podhala chyba też wypada uznać za arcypolskie.
W każdym razie zgodzili się z tym Bartłomiej Kuraś i Paweł Smoleński. To znaczy z tym, że wielki charakter górali (a więc Polaków w ogóle) nie wyklucza małości (polskiej, w końcu patrzymy tu jak w lustro), a ta nie unieważnia całkiem mitów, które pielęgnujemy.” Łukasz Grzymisławski, „Gazeta Wyborcza”
Rotmistrz Witold Pilecki był dowódcą mojego ojca TadeuszaPłużańskiego. Razem konspirowali, w tym samym więzieniu znosili torturykomunistycznych oprawców. Ojca wypuszczono po 9 latach (73 dni przesiedział wceli śmierci), do końca swoich dni nazywał dowódcę świętym polskiegopatriotyzmu. Rotmistrz nigdy się nie poddał, nie dał się złamać w ubeckimśledztwie, pozostał Niezłomny.Książka odpowiada na wiele pytańdotyczących śledztwa i procesu:- Kto torturował rotmistrza w mokotowskimwięzieniu?- Czy w momencie wyprowadzania na egzekucję, 25 maja 1948 r.,więzień jeszcze żył, czy kat Piotr Śmietański strzałem w tył głowy uśmierciłtrupa?- Dlaczego Pilecki podjął grę z szefem wszystkich ubeków JózefemRóżańskim?- Jakie były dalsze losy brutalnych funkcjonariuszy aparatuprzymusu?- Jak potoczyły się kariery morderców sądowych?- Jak rotmistrztraktował współpracowników?- Kiedy po latach upokorzeń dzieci Witolda będąmogły zapalić lampkę na grobie Taty?Życie rotmistrza Witolda Pileckiego togotowy scenariusz na dawno oczekiwany film sensacyjny. Może tą książkązainteresuje się Hollywood?
Idealne uzupełnienie, a niejako kontynuacja książki „Ciągle po kole”. Zbiór ponad 300 biogramów – epitafiów żołnierzy Żydowskiej Organizacji Bojowej, oparty na Liście wysłanej w 1943 roku do Londynu przez przywódców tej organizacji, jako ślad pamięci po tych, którzy walczyli w powstaniu w getcie warszawskim. Marek Edelman w krótkim i przejmującym wstępie pisze: „Getto warszawskie nie ma cmentarza. Kości żołnierzy żydowskich są zmieszane z cegłami zburzonego miasta. Proch spalonych ciał zmieszany z ziemią. Nie ma grobów, nie ma kamiennych tablic. I nie ma człowieka z jego imieniem i nazwiskiem, z opowieścią najkrótszą, kim był i jak żył”. Hanka Grupińska tworzy taki cmentarz, miejsce pamięci ze słów. Zbiera historie, czy raczej ich okruchy, z których rekonstruuje fragmenty życia. Skrupulatność w zbieraniu faktów, uważność na każdy drobiazg, który odkrywa znacznie więcej – to wszystko sprawia, że czujemy oddech wielkiej literatury. Autorka zostawia bohaterom ich język, nie poprawia, nie tłumaczy, bo „język czasem, jak obraz, może pokazać, a nie wytłumaczyć czy objaśnić”.
Ta książka to zapis prac związanych z dwoma projektami tzw. historii mówionej: Świadek żydowskiego stulecia realizowanego dla Fundacji Centropa i Zapisywanie świata żydowskiego w Polsce dla Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce. Z powstałego w ich ramach wielkiego archiwum rozmów Autorka wybiera tytułowe 12 opowieści polskich Żydów urodzonych w latach 1909 1926. Opierając się na wspomnieniach (jakże często sprzecznych i fragmentarycznych), pieczołowicie odtwarza codzienne życie przedwojennej społeczności żydowskiej w Polsce. Razem z bohaterami przywołujemy z ich pamięci klimat żydowskich miasteczek, domowe rytuały, zapomniane zwyczaje a nawet przepisy na świąteczne potrawy.Bohaterowie pochodzą z różnych środowisk, klas i części Polski. Z rodzin całkowicie zasymilowanych jak i ortodoksyjnych, bogatych i biednych, mówiących w jidysz i/lub po polsku. Ich nazwiska nie są znane, ale przywoływane przez nich historie układają się w fascynujący obraz wielorakiej obecności Żydów w Polsce. Opowieści skupiają się głównie na okresie przedwojennym, najtrudniejszym do odtworzenia, choć nie pomijają czasów wojny i późniejszych. Hanka Grupińska ma szacunek dla języka, pozwala bohaterom wypowiedzieć się do końca, nie poprawia, oddając tym samym rytm intymnej rozmowy. Czasami, gdy słów brakuje, jak we fragmentach o Zagładzie, staje się delikatną akuszerką wyznań, wiedzącą dokładnie, gdzie postawić kropkę, za którą jest już tylko milczenie.
Klasyczna pozycja dotycząca powstania w getcie warszawskim, lektura obowiązkowa dla wszystkich zainteresowanych tematem. To bardziej opowieść o ludziach i ich losach, mniej o wojnie i Zagładzie w sensie historycznym.Autorka rozmawia z żydowskimi żołnierzami, uczestnikami powstania w getcie warszawskim: Szmuelem Ronem, MasząGlajtman-Putermilch, Pniną Grynszpan Frymer, Aronem Karmim, Lubą Gawisar, Adiną Blady-Szwajgier, Haliną (Chałka) Bełchatowską, Bronkiem Szpiglem i Kazikiem Ratajzerem. Klamrą całości są dwie rozmowy z Markiem Edelmanem, zastępcą komendanta Żydowskiej Organizacji Bojowej i ostatnim dowódcą powstania.Autorka gromadzi opowieści i szczegóły z wręcz buchalteryjną dokładnością, ale imponujący warsztat nie przesłania faktu, że Ciągle po kole"" to przede wszystkim opowieść o młodych ludziach, żyjących w cieniu Zagłady. Dzięki tej koronkowej materii możemy ich lepiej zrozumieć nie jako postaci historyczne, raz na zawsze zamknięte w spiżowej biografii, ale po prostu jako młodych ludzi, próbujących łapać okruchy życia.Nowe wydanie uzupełniają obszerne przypisy, będące świetnym merytorycznym objaśnieniem przedstawianych historii. Jest również wzbogacone unikalnymi zdjęciami z niezwykłej kolekcji Łukasza Biedki. Jak pisze o kolekcji Autorka: Nie jest ona zwykła, bo nie jest zwykły świat na nich, i jest niezwykła, bo po osiemdziesięciu latach możemy patrzeć w oczy tym, którzy wtedy byli. Fotografie (publikowane po raz pierwszy!), zrobione najprawdopodobniej przez niemieckich żołnierzy, przedstawiają codzienność okupacyjnego życia polskich Żydów, nie tylko w warszawskim getcie, ale i w innych mniejszych gettach mazowieckich. Bezimienne portrety, sceny zbiorowe, wstrząsające sceny poniżania stanowią nie tyle uzupełnienie tekstu, ale pozwalają przez chwilę poczuć w przybliżeniu konkret tamtego świata i doświadczenia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?