W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Tom 1 zawiera 22 opowiadania na temat świata przestępczego carskiej Rosji. Większość spraw dzieje się w Moskwie, Petersburgu, Rydze i w okolicach. Autor brał udział w tak znanych śledztwach jak te dotyczące kradzieży w Uspieńskim Soborze na Kremlu, poszukiwań mordercy dziewięciu osób w Zaułku Ipatiewskim, podpalaczy w Marienburgu, czy różowego brylantu rosyjskiej księżnej. W swojej historii zawodowej musiał się zmierzyć z mordercami, Andriejem Gilewiczem, czy Saszką-Seminarzystą oraz ze złodziejami, w tym tzw. ""warszawskimi"" złodziejami, którzy szczycili się wielką renomą i często pracowali na gościnnych występach w innych miejscowościach imperium.Arkadiusz Francewicz Koszko (1867-1928) należał w latach 1908-17 do najważniejszych urzędników rosyjskiej policji państwowej. W lutym 1908 roku został szefem moskiewskiej policji detektywistycznej, a w styczniu 1915 roku został szefem policji całego Imperium Rosyjskiego. Pochodził z biednej wielodzietnej rodziny i nie otrzymał pełnego wykształcenia. Jego szybką karierę w policji umożliwiło wykorzystanie ówczesnych zdobyczy naukowych, takich jak daktyloskopia, oraz stworzenie biura antropometrycznego połączonego z działem fotograficznym. Dzięki temu Koszko mógł namierzyć i aresztować niewykrywalnych dotychczas bandytów. W 1917 r. uciekł z Rosji do Stambułu, a ostatecznie osiadł we Francji, gdzie dostał azyl polityczny i pracował jako kierownik sklepu sprzedającego futra.Spis opowiadań:Różowy brylantWaśka SmysłowPrzedsiębiorstwo handloweCiężka podróż służbowaSprawa GilewiczaOfiary PinkertonaSaszka-SeminarzystaPsychopatkaKilka portretówGamońChamBirbantNiegodziwy kapłanKradzież w Uspieńskim SoborzeMorderstwo w zaułku IpatiewskimPodpalenia w MarienburguDaktyloskopiaNaczelnik ochranyKradzież u hrabiego MellinaMilion dla mnichaTrzysta tysięcy rubli na fałszywej asygnacieRosyjska zagubiona dusza (Waśka Biełous)Kradzież w Charkowskim banku
Czy królowa Wiktoria była wybitna? Czy raczej Imperium Brytyjskie w dobie swojej potęgi i chwały potrzebowało takiej królowej?Na pewno była nietuzinkowa, czasem gubiła się w zderzeniu z nowymi prądami, czasem je hamowała, a niekiedy łagodnie akceptowała. Zawsze jednak przyświecała jej myśl nadrzędna wielkość i przyszłość kraju.Od najmłodszych lat była przygotowywana do roli królowej, właściwie nie znała innego życia niż monarsze, ze sztywną etykietą i przypisanymi rolami. Do tego wszczepiona przez męża pracowitość i rzetelność na całe 60 lat panowania skazały ją na życie pełne trudów dnia codziennego. Wykonywała je jednak bez skarg, sumiennie aż do ostatniego dnia władania to właśnie znaczy wiktoriański.Wspaniała biografia Wiktorii i Alberta których krewni i potomkowie zasiadali na tronach Grecji, Jugosławii, Rosji, Rumunii i Niemiec, a obecnie panują w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Norwegii, Belgii, Danii i Hiszpanii.
Wstrząsające listy ofiary do kata. Karmił nas pan dwa razy dziennie. O osiemnastej dawano nam trzy czwarte litra brukwi lub marchwi. Ile tam było tłuszczu i mięsa, wiedział tylko kucharz i pan. O dziewiętnastej zaczynała się godzina śpiewania. Kto miał trudności z nauką, wędrował do karceru. Pan sam urządzał owo pomieszczenie. Takich szczurów nie widziałem nigdy. Z zepsutej rury wodociągowej sączyła się woda. Kiedy zamykał pan drzwi obite gumą, woda sięgała kolan. Bywał też pobyt w karcerze zaostrzony. Na przykład cztery dni bez jedzenia i bez koca. Płakaliśmy z głodu. Dwunastoletni Czesław Czubak trafił jako jeden z pierwszych więźniów do dziecięcego obozu w Lubawie. Zaraz po przybyciu do obozu dziecko było bite gumową pałką przez komendanta, który potem zadawał mu pytanie: Alles in Ordnung? (Wszystko w porządku?). Należało odpowiedzieć: Jawohl, Herr Lagerkommandant. Alles in Ordnung.(Tak, panie komendancie obozu. Wszystko w porządku). Ale ponieważ nowicjusz nie mógł tego wiedzieć - milczał. I tak zaczynało się piekło torturowania i mordowania polskich dzieci. Czesław Czubak przeżył tam pięć lat. Po dwudziestu czterech latach od zakończenia wojny zdecydował się pisać listy do swojego oprawcy, żeby zapytać o zło, którego nawet jako dorosły człowiek nie potrafił zrozumieć. Jego opowieść to jedno z najbardziej poruszających świadectw dziecka więzionego, głodzonego, bitego i bestialsko torturowanego - za kradzież kromki chleba, śpiewanie polskich piosenek albo za to, że jego rodzice byli aresztowani. Czesław Czubak (1927-1994) - muzykolog, dziennikarz, pisarz. Urodził się w Zblewie koło Starogardu Gdańskiego. Zmarł 24 listopada 1994 roku w Warszawie. W czasie wojny jako dwunastoletni chłopak trafił do gdańskiego więzienia, skąd w 1941 roku został przeniesiony do obozu karnego dla dzieci w Lubawie. Po zakończeniu wojny założył i prowadził Teatr Harcerski w Toruniu. Autor dziewięciu sztuk teatralnych oraz dwóch książek: "Alles in Ordnung" (1970) i "9 listopada w sobotę" (1975). Odznaczony Krzyżem Oświęcimskim oraz Złotym Krzyżem Zasługi, Zasłużony Działacz Kultury.
Wikingowie gniewni wojownicy z surowej Północy przybyli, by palić, grabić i gwałcić, ale przede wszystkim, żeby okryć się wiekopomną chwałą zdobywców i zapewnić sobie miejsce w Valhalli.Chcą odkrywać nowe tereny, nowe przestrzenie pod łupieżcze wyprawy. Ich przywódca Ragnar, którego oczy kierują się na Zachód, zrobi wszystko, aby wypełnić przepowiednię dotyczącą jego samego oraz jednego z synów. O rosnącą sławę władcy z Północy staje się zazdrosny sam Karol Wielki. Pragnie go pokonać i ostatecznie utrwalić swój przydomek i hegemonię.Jeden z synów Ragnara, Ivar, pozostawia na nowych ziemiach krwawe ślady. Budzi strach w sercach ich mieszkańców, którzy mają drżeć na samą myśl o wojownikach z Północy.Powieść Furia wikingów jest owocem zainteresowań i pasji autora. Na jej stronach pojawiają się jego ulubione postaci z tamtych czasów.Daniel Komorowski i Furia wikingów spadły na mnie jak Odyński grom z jasnego nieba, a ja z przyjemnością zachwycałam się widowiskową burzą, którą przyszykował dla nas autor. Wikingowie, daleka Północ, przemoc, wyprawy i historyczne batalie. Śmierć, wojna i krew.Głos KulturyDaniel Komorowski swoją Furią wikingów dał światu solidną opowieść o ludziach północy, bez ich ugrzecznienia czy czynienia z nich półmitycznych wojowników. Jak w każdej powieści historycznej, musiał co prawda uciec się do pewnych zabiegów dynamizujących wydarzenia, ale nie uderzających w inteligencję czytelnika. Ciekawie też skonstruowane są postaci, którym jednocześnie się kibicuje i ich nienawidzi, a prym wśród nich wiedzie niejaki Ivar Bezkostny. I to dopiero pierwszy tom większego cyklu!Movies RoomDaniel Dantez Komorowski odzawsze zainteresowany średniowieczem, ówczesnymi wojami i bitwami. Najbardziej zafascynowali go wikingowie, dzięki czemu powstała ta seria. Z wykształcenia grafik, który uwielbia filmy i książki historyczne.
Wikingowie znowu ruszają do walki! Dokonują zemsty na Karolu Wielkim za atak na ziemie duńskie i oblegają Paryż, miasto, którego ponoć nie sposób zdobyć. Wielkie zdrady tych, którzy nie powinni byli zdradzić, towarzyszą równie wielkim zmianom sojuszy.Synowie Ragnara zdobywają sławę, każdy na inny, własny sposób. Śmierć jednej z kluczowych postaci świata wikingów zmieni wszystko.Wojownicy z Północy z furią wkraczają na nowe ziemie. Wróg stanie się przyjacielem, a przyjaciel wrogiem. W wielu miejscach wybuchnie walka o władzę, a w rodzinach zdarzą się rzeczy, o jakie nikt nie podejrzewałby nawet największego przeciwnika.Autor świetnie kreuje wikingów jako nieustraszonych i potężnych ludzi. Gardzą słabeuszami, ufają sile i podstępom. Choć nie są krystaliczni, mają swój rodzaj honoru i miłości do rodziny. To niestety prowadzi do zdrad ze strony ludzi, po których najmniej się tego spodziewają. Książkę polecam fanom przygód wikingów i początków ich najazdów na państwa zachodu. Jest to świetnie zaprezentowane i czekam na więcej.Pokój GeekaNaprawdę solidna porcja fabuły, gdzie fikcja literacka łączy się z historyczną prawdą. () Autor serwuje czytelnikowi pokaźną dawkę autorskich pomysłów. Obok widowiskowych i krwawych potyczek, gdzie wikingowie swoją furią sieją strach tak pośród cywili, jak i w szeregach wojsk wroga, znalazło się tutaj także miejsce dla innej, równie wciągającej treści.PopKulturowy KociołekDaniel Dantez Komorowski od zawsze zainteresowany średniowieczem, ówczesnymi wojami i bitwami. Najbardziej zafascynowali go wikingowie, dzięki czemu powstała ta właśnie książka. Z wykształcenia grafik, który uwielbia filmy i książki historyczne.
Juliusz Cezar to sztuka historyczna i tragedia Williama Shakespeare'a wystawiona po raz pierwszy w 1599 roku. Chociaż sztuka nosi tytuł Juliusz Cezar, Brutus wypowiada ponad cztery razy więcej zdań niż tytułowy bohater, a centralny dramat psychologiczny sztuki skupia się właśnie na nim. Brutus przyłącza się do spisku prowadzonego przez Kasjusza w celu zamordowania Juliusza Cezara, uznanego przez spiskowców za tyrana. Po śmierci władcy Marek Antoniusz występuje przeciwko spiskowcom, a Rzym zostaje uwikłany w wojnę domową.
Gra o polski tron w nowej powieści historyczno-sensacyjnej z czasów Jagiellonów.Na tle burzliwych wydarzeń początków XV wieku soboru w Konstancji, wojen husyckich, zmagań z Zakonem Krzyżackim poznajemy bohaterów epoki, w tym rycerza Zawiszę Czarnego, wplątanych w spisek, który po śmierci Władysława Jagiełły ma osadzić na polskim tronie potomka rodu Hohenzollernów.
Oblężenie Leningradu – okiem historyka i głosami świadków. Anna Reid stworzyła zapadający w pamięć majstersztyk, umiejętnie i z wyczuciem zestrajając głosy bohaterów. The Independent Książka, która ma szansę wpisać się do kanonu dzieł historycznych dotyczących współczesnej historii Europy Wschodniej. Anna Reid opisuje potworne wydarzenia rozgrywające się w oblężonym przez Niemców Leningradzie, często oddając głos mieszkańcom – ludziom, którzy musieli przetrwać ponad dwa lata (od jesieni 1941 do stycznia 1944) w prawdziwym piekle, cierpiąc choroby i głód. Autorka postrzega sytuację w oblężonym Leningradzie jako wielkie zjawisko społeczne, bada i opisuje ekstremalne, często niedopuszczalne w normalnych warunkach, zachowania, do których ta sytuacja zmusza. Książka jest również istotnym przyczynkiem do weryfikacji zafałszowanego obrazu oblężenia Leningradu, utrwalanego przez radziecką propagandę. Brytyjskiej autorce udało się dotrzeć do rosyjskich archiwów, dzięki czemu w książce pojawiają się nieznane wcześniej informacje, np. na temat liczby przypadków kanibalizmu w Leningradzie. Anna Reid – dziennikarka, historyk, autorka bardzo dobrze przyjętych książek: "Borderland: A Journey Through the History of Ukraine", "The Shaman's Coat: A Native History of Siberia"
Patos, tragizm, przekonanie o wyjątkowości polskiego przeznaczenia.
Nieco kuleje jedynie element drugorzędny – prawda.
Czy odzyskalibyśmy niepodległość, mając inną, trochę mniej martyrologiczną historię? Komu i czemu faktycznie zawdzięczamy powrót do państwowości i takie, a nie inne granice? Z jakich powodów legioniści nie stali się obrońcami młodej demokracji, a przeciwnie: to z nich rekrutowali się ci, którzy położyli jej kres? Czym w istocie był "cud nad Wisłą", czy walczących w ogóle można nazwać żołnierzami i dlaczego cała wojna polsko-bolszewicka była jedynie "konfliktem o niskiej intensywności"? Jak było z rzeczywistym "bolszewickim zagrożeniem", którym straszyli politycy i z czego wynikało utożsamianie wszystkich wrogów z "bolszewikami"? Co jeszcze z nie tak odległej przeszłości zamiast na faktach, opiera się na stereotypach i wrażeniu? I jak służy współczesnej, populistycznej propagandzie?
Autor wszechstronnie i pasjonująco opisuje Polskę na tle innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, jakie powstały w chaosie jesieni 1918 - Estonii, Litwy, Ukrainy, Czechosłowacji, Węgier... Wobec tego porównania losy naszego kraju wcale nie jawią się jako niezwykłe. Za to na pewno przekłamane i to celowo...
Opowieść o walce Polaków o niepodległość od lat zaklęta jest w łzawych mitach, patetycznych kalkach, a nierzadko w zwykłych bzdurach wytwarzanych przez speców od tzw. polityki historycznej. Maciej Górny przekuwa ten balon narodowej mitomanii i megalomanii. Porzuca heroiczno-martyrologiczny nurt i spogląda na walkę o niepodległość z dystansem i na chłodno. Udało mu się zdjąć ją z pomnika i sprowadzić na ziemię, odmitologizować i przede wszystkim „odbzdurzyć”. - Mirosław Maciorowski, redaktor naczelny „Ale Historia”
Potop jest drugą częścią Trylogii, został ukończony w 1886 r. To kolejna powieść historyczna pisana ku pokrzepieniu serc, w której Sienkiewicz ukazuje dzieje najazdu szwedzkiego na Polskę w XVII w., w tym najważniejszy etap najazdu, czyli lata 1655-1657. Autor nie fałszuje wizji historii, ale pragnie podporządkować fakty idei patriotycznej. Sienkiewicz pragnął Potopem wlać otuchę w polskie serca, pokazać, że skoro w przeszłości potrafiliśmy wyjść zwycięsko ze wszystkich opresji, to powinniśmy wierzyć w od rodzenie narodu i wybicie się na niepodległość. Henryk Sienkiewicz (1846-1916) urodził się 5 maja 1846 r. w Woli Okrzejskiej na Podlasiu. Po matce odziedziczył zamiłowanie do literatury. Od dzieciństwa interesował się dziełami staropolskich pisarzy i próbował swych sił w pisaniu wierszem i prozą. W latach osiemdziesiątych został redaktorem naczelnym konserwatywnego dziennika Słowo". Dużo podróżował. Burzliwe dyskusje wywoływały jego nowo powstałe dzieła, podejmujące problematykę historyczną, przede wszystkim Trylogia. Pierwsza część pt. Ogniem i mieczem ukazała się drukiem na przełomie 1883 i 1884 r. Potop - druga część Trylogii-powstał w latach 1884-1886, a na przełomie 1887 i 1888 r. ukazał się Pan Wołodyjowski. W 1896 r. ukazało się Quo vadis - powieść, której akcja rozgrywa się w starożytnym Rzymie. W 1905 r. otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. Próbował swych sił także w powieściach obyczajowych, jak np. Bez dogmatu (1891 r.) i Rodzina Połanieckich (1894 r.). Napisał również m.in. nowele: Sachem, Wspomnienie z Maripozy, Za chlebem, Niewola tatarska, Orso, W krainie złota i powieści historyczne: Krzyżacy (1900 r.), Na polu chwały (1906 r.) czy powieść dla młodzieży: W pustyni iw puszczy (1912 r.)
Quo vadis przedstawia szeroką panoramę starożytnego Rzymu i początków chrześcijaństwa, uzupełnioną wątkiem miłości Winicjusza i Ligii. Należą oni do dwóch odrębnych światów: rzymski patrycjusz i chrześcijańska zakładniczka z plemienia Ligów. Wątek miłosny obfituje w liczne zwroty akcji: ucieczkę Ligii, jej poszukiwania przez Winicjusza, próbę porwania, przemianę Winicjusza i przyjęcie przez niego chrztu, wreszcie uwięzienie i cudowne ocalenie na arenie. W powieści ważnym elementem jest wątek historyczny, który skupia się na osobie rzymskiego cesarza Nerona, a także prześladowaniach chrześcijan i szerzeniu się wiary chrześcijańskiej. Duchowym przywódcą chrześcijan w tym czasie był apostoł Piotr, który zostaje pojmany i ukrzyżowany. Punktem kulminacyjnym powieści jest walka Ursusa z turem. Czy lud rzymski otworzy się w końcu na naukę chrześcijańską? Czy miłość Ligii i Winicjusza pozwoli im przetrwać prześladowania? Beletrystyka idealna na nagrody dla uczniów szkół podstawowych!
Siedem rodzin poznaje się przed wojną dzięki sąsiedztwu na warszawskim Żoliborzu. Pochodzą z różnych części kraju, mają rozmaite doświadczenia i korzenie, ale fakt, że wszyscy żyją w oddaleniu od swoich rodzin - sprawia, że ich relacje stają się bliskie i trwałe. To właśnie tacy ludzie tworzą klimat nowej dzielnicy. Od nich wszystko się zaczęło.Kiedy wybucha wojna, ich dzieci, dawniej bawiące się razem na skwerze w parku Żeromskiego i podwórkach, są już uczniami lub świeżo upieczonymi absolwentami liceów - dziewczynki Liceum Sióstr Zmartwychwstanek, chłopcy, w większości, Liceum im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Młodzi od pierwszych dni wojny angażują się w ruch oporu na Żoliborzu. Niedawni harcerze stopniowo stają się żołnierzami.Historia nie oszczędza członków rodzin. Z całej grupy młodych żoliborzan przeżyje tylko kilkoro...""Czas niesprawiedliwych"" oparty jest na dokumentach z archiwum obozu w Oświęcimiu, na raportach rotmistrza Pileckiego, dokumentacji Archiwum Historii Mówionej, Archiwów m.st. W-wy na Krzywym Kole i w Milanówku, Archiwum Akt Nowych oraz licznych opracowań historycznych dotyczących okresu wojny i okupacji.W książce pojawia się wiele postaci historycznych. Są tam między innymi: Ludwik Berger, rotmistrz Witold Pilecki, Kazimierz Jakubowski, Zbigniew Krzysik, Hanna Rotwand, Janina Rotwand-Wrzoskowa, Andrzej Ochlewski, Andrzej Rablin, Eugeniusz Bendera, Kazimierz Piechowski, Józef Lempart, Jan Rodowicz ""Anoda"", Witold Kieżun, Władysław Leśniewski, Danuta Leśniewska, Wiktor Lewicki czy wreszcie rodzina Jasterów z synem Stanisławem, jednym ze słynnych uciekinierów z Auschwitz, przez niektórych kolegów pomówionym o zdradę i straconym.Elżbieta Jodko-Kula - z zawodu pedagog i socjoterapeutka, autorka sztuk teatralnych oraz książek dla dzieci i młodzieży, w tym dla dzieci ze spektrum autyzmu, a także dla dorosłych: ""Zdrady i powroty"", ""Maria Piłsudska. Zapomniana żona"", ""Ostatnia miłość Marszałka. Eugenia Lewicka"", ""Zanim zamkniemy drzwi"".
Karl Karlsson Gyllenhielm był nieslubnym synem Karola, księcia Sudermanii, który w roku 1607 został koronowany na króla Szwecji, a władał krajem jako Karol IX. Fakt pochodzenia z nieprawego łoża odcisnął sie głęboko na życiu Karla Karlssona. Jego matką była Karin Nilsdotter, córka pastora Nicolausa Andreae.[...]Zapiski dobrze obrazują dylemat, przed jakim stanął młody Karl w połowie lat dziewięćdziesiątych. Jego ojciec, ksiąze Karol Suermański, dązył do przejęcia władzy. Sposobność po temu uzyskał po koronacji swego bratanka Zygmunta w roku 1594. [...]Przez krótki czas w roku 1599 Gyllenhielm był admirałem szwedzkiej floty na Bałtyku. Do jego zadań nalezało patrolowanie morza i zwalczanie okretów Zygmunta III, a także zajmowanie statków lubeckich. Wziął też udział w kolejnej wyprawie księcia do Finlandii, tego samego 1599 roku, a potem w latach 1600-1601 walczył w Inflantach. Otrzymywał wówczas niełatwe zadania i wykonywał je, mimo, że nie był doświadczonym żołnierzem. Cieszył się dużym zaufaniem księcia. W jego przydziałach widać, że dodawano mu bardziej doświadczonych współdowódców. Stawał mężnie pod Karksi, Erlaa, Kokenhausen, Rygą. Potyczki i bitwy kończyły się zazwyczaj porazkami, choć Karl Karlsson wychodził z nich cało. Lecz szczęście opuściło go, kiedy wysłany do obrony Wolmaru, musiał skapitulować w grudniu 1601 roku i dostał się do polskiej niewoli u kanclerza Jana Zamoyskiego. Zdarzenia w Inflatach są dokładnie opisane w Zapiskach, przywoływanie ich w tym miejscu byłoby tylko powtarzeniem relacji. Historycy podnoszą wartość tego źródła właśnie z uwagi na opis wojny inflanckiej.[Ze Wstępu]
MAGICZNA LEGENDA KRÓLA ARTURA, OPOWIEDZIANA Z PERSPEKTYWY KOBIET, KTÓRE DZIERŻYŁY WŁADZĘ ZZA TRONU
„Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca...”
Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura Pendragona, swego brata-kochanka, kreśli historię krótkiej świetności Kamelotu. Nie jest to jednak pieśń o rycerskich czynach, lecz opowiedziana z kobiecą wrażliwością historia świata, który stoi przed fundamentalnymi zmianami. Opowieść o tym, co przemija, i o tym, co nadchodzi.
***
„Najlepsza wersja sagi arturiańskiej, jaką kiedykolwiek czytałem”. – Isaac Asimov
***
„Monumentalne dzieło! Nowa wersja legend arturiańskich... Lektura tej książki to głęboko poruszające, niezwykłe doświadczenie... Imponująca wyobraźnia”. – „New York Times”
***
„Marion Zimmer Bradley daje świeże spojrzenie na znaną historię i genialnie przemienia mit, nadając mu nową jakość”. – „San Francisco Chronicle”
***
„Poruszająca historia... Pokazuje, jak mogło być... Nowy wymiar mającej prawie tysiąc lat tradycji arturiańskiej”. – „The Cleveland Plain Dealer”
***
„Kocham tę książkę. Prosty i klarowny styl – jest to absolutnie najlepsza wersja legend arturiańskich, jaką czytałam. Od lat daję bliskim tę książkę w prezencie. A moja córka to najlepszy dowód na to, że rośnie nowe pokolenie wielbicieli Mgieł Avalonu!” – Shelly Shapiro
Książek ze wspomnieniami z życia w minionym systemie ukazało się bez liku.Eksplorujący ów temat autorzy poruszali się po różnych piętrach swojej egzystencji:zawodowej, prywatnej, a nawet bardzo intymnej. Odmienne również były ichoglądy od zaangażowanych w reżim, przez sprzyjające mu mniej lub bardziej,niezaangażowane, aż do radykalnie opozycyjnych. Opisy te miały rozmaite bytak rzec ramy kompetencyjne: bywały naukowe, leksykonowe, popularyzujące,koniec końców na wskroś osobiste i pozbawione aspiracji do jakichkolwiekuogólnień. Obok wyznań polityków i działaczy, koncesjonowanych PRL-owskichcelebrytów, ludzi jakoś tam rozpoznawalnych pojawiały się publikacje lub antologiez głosami osób bez publicznych nazwisk, pochodzących ze wszystkich kręgówspołecznych. Chęć opowiedzenia o sobie, zwłaszcza o własnej młodości, jestbowiem przemożna i trudno ją powstrzymać, jeżeli nadarzy się okazja. Nie trzeba,notabene, szukać dowodów w księgarniach czy bibliotekach, wystarczy posłuchaćrozmów, a może raczej monologów przy wspólnym stole, jednoczącym najmniejsząnawet wspólnotę, przekraczającą choćby o jedną osobę wymiar małżeńskiegolub partnerskiego związku.
Czy można przestać myśleć o Auschwitz?Przed oczami znów zjawia się obóz, wlokący się ludzie jak kościotrupy, na których zaczyna się w pewnym momencie patrzeć jak na coś normalnego, choć wiadomo, że jeszcze parę razy przesuną nogami i padną, i nikt ich nie podniesie. I jeszcze pamiętam te kominy buzujące ogniem dzień i noc. Długo leżysz, sen nie przychodzi, no, wreszcie przed oczami jakiś obraz zwykłego dnia, i nagle masz ci los! Znowu widzę obóz I ja w nim jestem.Bogdan Bartnikowski miał 12 lat kiedy w nocy z 11 na 12 sierpnia 1944 roku trafił do Auschwitz Birkenau. Dwadzieścia lat później zdecydował się jeszcze raz przekroczyć Bramę Śmierci. Ale Auschwitz się nie opuszcza. Wraca w dzień i w noc. Budzi koszmarem. Przez całe lata. I nie ma z niego ucieczki. To poruszające świadectwo o życiu w cieniu Auschwitz.Bogdan Bartnikowski - urodzony w 1932 r. w Warszawie. W czasie Powstania Warszawskiego, po opanowaniu dzielnicy Ochota, gdzie mieszkał, przez oddziały RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa), wraz z matką został wypędzony z domu i skierowany do obozu przejściowego w Pruszkowie (tzw. Durchgangslager 121), skąd 12 sierpnia 1944 r. zostali obydwoje wywiezieni do KL Auschwitz-Birkenau. W obozie został zarejestrowany jako więzień 192731. Przebywał w Birkenau: najpierw w bloku dziecięcym obozu kobiecego, następnie w sektorze B11a obozu męskiego, gdzie byli więzieni chłopcy z Warszawy.11 stycznia 1945 r. został razem z matką ewakuowany do Berlina-Blankenburga (komando robocze obozu Sachsenhausen), gdzie do wyzwolenia w dniu 22 kwietnia 1945 r. pracował przy odgruzowaniu miasta. Po wyzwoleniu powrócił wraz z matką do Warszawy. W Powstaniu Warszawskim stracił ojca. Przerwaną przez wojnę naukę kontynuował w Państwowym Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego. Po odbyciu służby wojskowej pracował jako dziennikarz.Bogdan Bartnikowski, mając w pamięci przeżycia z okresu okupacji i uwięzienia w obozach koncentracyjnych, napisał i wydał książki o losach polskich dzieci w latach wojny: zbiór opowiadań ""Dzieciństwo w pasiakach"" (1969, 1972, 1989) oraz powieści ""Daleka droga"" (1971), ""Powrót nad Wisłę"" (1972) i ""Dni długie jak lata"" (1989).Obecnie jest na emeryturze. Pracuje społecznie w Związku Literatów Polskich i Związku Powstańców Warszawskich. Odznaczony został Krzyżem Oświęcimskim, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Władysław Zapałowski (1839-1923) przed wybuchem Powstania Styczniowego był członkiem konspiracyjnej organizacji cywilnej województwa sandomierskiego. Po upadku dyktatury Mariana Langiewicza mianowany został rewidentem organizacji cywilnej i wojskowej na województwo krakowskie i sandomierskie. 1 marca 1864 r. na skutek donosu został aresztowany podczas pełnienia swoich obowiązków. Był więziony w Radomiu, potem w Cytadeli Warszawskiej, gdzie skazano go na zesłanie do Rosji. Został zesłany do Komi. Do kraju powrócił po amnestii w 1869 r.
Autor mając piętnaście lat aktywnie uczestniczył w Powstaniu Styczniowym. Będąc uczniem krakowskiego Instytutu Technicznego uciekł do obozu powstańczego. Służył w oddziale Antoniego Jeziorańskiego należącym do partii powstańczej Mariana Langiewicza. Po klęsce oddziałów Langiewicza przedostał się do Galicji i przebywał u swego wuja Ignacego Suchorzewskiego, właściciela Mielca. W kwietniu 1863 r. zaciągnął się do oddziału i brał udział w walkach pod rozkazami Dionizego Czachowskiego. Po ponownym przedarciu się do Galicji i krótkim wypoczynku odbył wraz ze swoim bratem Stanisławem kolejną wyprawę pod rozkazami Zygmunta Jordana (czerwiec 1863 r.), służąc w tzw. Złotej Legii. Po klęsce wyprawy pod Komorowem wraz z bratem dostali się do niewoli rosyjskiej. Przewiezieni do więzienia w Kielcach, wkrótce doczekali się zwolnienia ze względu na młody wiek i skuteczne działania matki u rosyjskiego dowódcy.
Tak strzelcy jak kosynierzy cudów dokazywali. Odwrót zaczęty w porządku, zmienił wkrótce w bezładną ucieczkę.
Kawaleria składająca z kozaków i dragonów w liczbie około 600 koni, rzuciła z boku na naszych, aby swoją piechotę ratować, przywitana z dubeltówek rezerwowej kompanii strzelców pozostawionej w ukryciu, skłębiła się na miejscu i rzuciła do ucieczki przez most.
Nasza kawaleria z okrzykiem: bij! zabij! wypadła z lasu i nuże dźgać lancami uciekających.
Przyszedł czas i na nas! W popłochu pomieszani kozacy z dragonami rzucili na most, a my w tej chwili spod mostu.
Część zobaczywszy wybiegających, zawczasu rzuciła bokiem na lód i pomimo strat poniesionych przez celne strzały naszych w gorszą broń zaopatrzonych strzelców, ocalała; reszta zbita na moście, witana z przodu strzałami wymierzonymi prawie w oczy, tłuczona maczugami z boku, dźgana lancami z tyłu, po krótkim hałaśliwym oporze rzuciła broń i poddała.
Oprócz wziętych w polu, poddało się na moście 180 prawie samych strasznych dragonów a tym większa dla nich hańba, że musieli broń złożyć przed pałkami powstańców.
Fenomenalny zapis królewskich dni dokonany przez Józefa Hena, tak pełen barw, zapachów i uczuć, że czujemy, jakbyśmy byli tam, na miejscu ze Stanisławem Augustem, wraz z nim przeżywali tragiczne rozterki, jakbyśmy zasiadali na czwartkowym obiedzie i zapadali się razem w długą noc porozbiorową…
Dlaczego zdecydował się włożyć koronę, gdy wszystko krzyczało, że to nie ma sensu? Wiedział i rozumiał, że ograniczenia będą trudne do pokonania. Dlaczego już po roku cała Familia stanęła przeciwko niemu; bo był jednak trochę obcy, inny, może chodziło mu bardziej niż im o przyszłość państwa, narodu, a nie o majątki?
Czy naprawdę kochał swoją Sophie?
I pytanie najważniejsze – jakim był królem w tych czasach upadku Rzeczpospolitej?
Mówili, że oddał Polskę Rosji, że nie walczył, nie zrobił nic, by powstrzymać tragedię…
A co miał czynić, zabrano mu całą władzę, konfederacje radomska, barska i targowicka pozostawiły go bez realnego wpływu na rządzenie państwem.
Jako władca przegrał wszystko, żadne upokorzenie nie zostało mu darowane; czemu więc patrzymy na niego dzisiaj jak na mądrego i przewidującego monarchę? Bo takim był, może najważniejszym królem w naszej historii! Zostawił po sobie światłość, oświecenie przyszło razem z nim, nauka, nowe świata widzenie… Bez niego nie przetrwalibyśmy 125 lat ciemności…
Wspaniała książka, każdy, kto chce zrozumieć wielki upadek, wiek powstań i narodowy romantyzm następnego wieku, musi ją przeczytać.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?