W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Do Armadillo przyjechali tak jak przystało na Dzikim Zachodzie: w samo południe, z rewolwerami w dłoniach, by obrabować bank. Niestety, nic nie poszło zgodnie z planem. Zginęli, a miasteczko zostało przeklęte. Dla czterech z nich był to prawdziwy koniec, ale dla Toma dopiero początek.
Sto lat później klątwa zaczyna słabnąć, a Tom, strażnik Armadillo, wreszcie poznaje prawdę o tajemniczym magu-bankierze, odpowiedzialnym za śmierć przyjaciół i jego własny parszywy los.
Jednak w Armadillo prawda nie wyzwala, nie uszlachetnia… zmienia jedynie kajdany na okowy i z deszczu lądujesz prosto w gównoburzy!
Witajcie w Armadillo!
***
„Western, horror, groteska i bohater z ogniem zamiast oczu… Książka Bartosza Orlewskiego to pozycja dla tych, którzy lubią szaleńczy slalom między literackimi gatunkami, w stylu jak najbardziej dowolnym.”
Dawid Kain, autor powieści „Kotku, jestem w ogniu” i „Fobia”
Następna wesoła przygoda Lucky Luke’a, najsławniejszego komiksowego kowboja z Dzikiego Zachodu!
Na scenę wkraczają bracia Daltonowie! Postanawiają zostać rabusiami równie znanymi, co ich dalecy kuzyni, przed którymi drżał cały Dziki Zachód. Aby zdobyć ponurą sławę, czterej młodzieńcy będą musieli się podszkolić w bandyckim fachu. Daltonom przyświeca jeszcze jeden cel: krwawa zemsta na Lucky Luke’u, który kiedyś pokonał ich kuzynów. Szykuje się wielki pojedynek!
Serię Lucky Luke wymyślił znakomity francuski rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001), który później przygotowywał ją wraz ze sławnym pisarzem René Goscinnym (1926–1977). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były tworzone przez licznych kontynuatorów.
Kiedy w mieście bez kobiet bankrutuje pralnia, a w mieście bez mężczyzn rozlegają się tylko ciężkie westchnienia, to znak, że dalej tak być nie może. Samotne dusze w końcu muszą się spotkać. Lucky Luke ma przed sobą arcytrudne zadanie. Musi przeprowadzić tabor z przyszłymi narzeczonymi przez bezdroża Dzikiego Zachodu. Czy obecność tylu pięknych dam nie zawróci mu w głowie? Czy zatwardziały kawaler może się zmienić w potulnego męża? Lucky Luke znalazł się o krok od małżeństwa.
Serię Lucky Luke wymyślił znakomity francuski rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001), który później przygotowywał ją wraz ze sławnym pisarzem René Goscinnym (1926–1977). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były tworzone przez licznych kontynuatorów.
Sir James Waverly, hrabia Winterton, zawsze dbał o reputację i unikał skandali. Dlatego niechętnie zgadza się wyświadczyć przysługę młodszemu kuzynowi i przywieźć jego kochankę do majątku pod Londynem.
O umówionej porze sir James zjawia się w Hyde Parku i podchodzi do kobiety w czerwieni, która odpowiada opisowi podanemu przez kuzyna. Nieznajoma nie zamierza jednak skorzystać z zaproszenia do powozu. Waverly zgodnie z instrukcjami kuzyna zabiera ją siłą i odjeżdża.
Szybko okazuje się, że porwał niewłaściwą osobę. Zamiast damy lekkich obyczajów James uprowadził lady Florentinę Hale-Burton i sprowadził na siebie nie lada kłopoty…
Alex Arrandale najbardziej w życiu ceni sztukę i dobrą zabawę. Jako niezależny finansowo młodszy syn earla nigdy nie musiał sprawować żadnych obowiązków ani też liczyć się z niczyim zdaniem. Wszystko zmienia się, kiedy nagle umiera jego starszy brat i Alex dziedziczy tytuł wraz z odpowiedzialnością za całą rodzinę i jej majątek.
Alex dowiaduje się, że w rodzinnym pałacu Chantreys mieszkają dwie bratanice i ich guwernantka i postanawia się ich pozbyć. Chce, aby cała rezydencja służyła mu jako miejsce nieskrępowanej zabawy.
Okazuje się jednak, że guwernantka dziewczynek, panna Diana Grensham, ani myśli wykonać polecenie nowego earla. Rozpoczyna się pojedynek charakterów…
When two rich young gentlemen move to town, they don't go unnoticed - especially when Mrs Bennett vows to have one of her five daughters marry into their fortunes. But love, as Jane and Elizabeth Bennett soon discover, is rarely straightforward, and often surprising. It's only a matter of time until their own small worlds are turned upside down and they discover that first impressions can be the most misleading of all.
Pride and Prejudice is one of six unforgettable Puffin Classics, brought together for International Women's Day in a stunning set in celebration of some of the most iconic female writers of the 19th and early 20th centuries.
Kobieca strona historiiGdy wygląd decydował o życiu lub śmierciW okupowanej przez Niemców Warszawie doktor Mada Walter wpada na brawurowy pomysł. Na ulicy Marszałkowskiej zakłada Instytut Piękności, by ratować skazane na zagładę ŻydówkiW tym niezwykłym gabinecie kosmetycznym, oprócz zabiegów upiększających i kamuflujących semickie rysy, kobiety wyprowadzone z getta przystosowują się do życia po aryjskiej stronie Mada Walter pokazuje im, jak wykonać makijaż i fryzurę, żeby nie wyróżniać się na ulicy. Przygotowuje je do egzaminów przeprowadzanych przez gestapo, ucząc pacierza, zwyczajów wielkanocnych, przepisów na niekoszerne dania. Dla Sary, Zoi, Lei i Dalili życie pod przybraną tożsamością jest jedyną szansą na przetrwanie. Czy zdołają się wtopić w tłum?Instytut Piękności to inspirowana prawdziwymi wydarzeniami ponadczasowa opowieść o potędze kobiecej przyjaźni.
One man. Seven Kings. England's bloody throne.
'Iggulden tells an absolutely cracking story. The pace is nail-biting and the set dressing magnificent' The Times
Tenth century England: a divided and broken country of misrule. Yet King Athelstan, grandson of Alfred the Great, seeks to unite the kingdom under one crown. By his side is Dunstan of Glastonbury - priest, soldier, visionary and, some insist, traitor - whose task is to steward seven kings through fire, war, murder and fury to see Athelstan's dream come true. But what stain will it leave on his mortal soul?
'Iggulden has created an intriguingly complex saint - flawed, spiteful and unreliable as the teller of his own tale. Through his eyes we watch the story of the making of England' The Times
Do czytelników
Historie opowiedziane w tej książce są prawdziwe. Usłyszałam je od rodziny mojej i męża, przyjaciół, znajomych i przypadkowo spotkanych ludzi. Większość bohaterów znam z imienia i nazwiska, ale ich opowieści ilustrują sytuacje, które dotyczyły wielu Polaków.
Dziękuję ludziom, którzy zechcieli opowiedzieć co przeżyli podczas wojny i jak zaważyła ona na ich losach. Niezwykłe wydarzenia, w których brali udział nasunęły mi pomysł spisania ich opowieści, często z użyciem narracji w pierwszej osobie, co przybliża czytelnikowi bohaterów i ich losy.
Barbara Derlicka
Śliwkowy sad
Lato i jesień 1939 roku były wyjątkowo słoneczne i piękne. Za to zima, pierwsza wojenna zima, przyniosła ostre mrozy. Ale wtedy nie wiedzieliśmy, że taka będzie. Nie wiedzieliśmy co będzie z Polską i z nami. Kiedy wybuchła wojna nastąpiła powszechna mobilizacja. Dostaliśmy wezwanie do wojska, staliśmy się obrońcami ojczyzny. Nie wiedzieliśmy jednak, kiedy Niemcy zaatakują.
Ruszyliśmy z kolegą pieszo na punkt zbiorczy w kierunku Warszawy. Przekradaliśmy się bocznymi drogami, innych możliwości dostania się do wyznaczonego miejsca nie było, bo główne drogi były zatłoczone. Ludzie uciekali do krewnych na wieś z całym dobytkiem, licząc że tam łatwiej będzie przetrwać.
Nie byłem żonaty, niewiele miałem w plecaku, chociaż matka wpychała mi na siłę jedzenie, ubranie i Bóg wie co. Płakała, bała się o mnie, jedynego syna.
Edek miał żonę, i miał córeczkę Miłkę (spieszczenie od Emilii), bardzo przeżywał rozstanie, ale łudziliśmy się, że wojna nie potrwa długo. Byliśmy silni, zwarci, gotowi i wierzyliśmy, że pokonamy Niemców.
Szliśmy już wiele godzin, bolały nas nogi, nieprzywykłe do takich
wielokilometrowych marszów na polskich drogach po piasku, kamieniach, żwirze. Nad nami na błękitnym niebie często pojawiały się niemieckie samoloty, leciały nisko, niziutko i jeśli coś ruszało się, puszczały
serię. Poprzez korony przydrożnych drzew trudno je było dojrzeć.
Słyszeliśmy jak nadlatują i sieją spustoszenie.
– O znowu lecą! – schowaliśmy się szybko pod gęsta koroną przydrożnej lipy.
– Może nie zauważą i polecą dalej.
– Ale pewnie wrócą lub nadlecą następne.
– Idziemy?
– Idziemy! Co ma być to będzie.
Wrześniowe słońce grzało całkiem mocno. Promienie przedzierały się przez liście. Niektóre zaczynały zmieniać barwę na jaśniejszą, zbliżoną do żółtej. Widać było pierwsze oznaki jesieni.
Następny nalot zastał nas w śliwkowym sadzie. Gałęzie uginały sięod ciemnofioletowych owoców.
– Kiedy przelecą, pojemy sobie śliwek – pomyślałem. Już czułem ich
słodki smak.
Żeby trudniej było nas trafić, stanęliśmy pod osobnymi drzewkami.
Edek był jakiś markotny.
– Co tam te moje dziewczyny porabiają... – wyraził głośno swoje
obawy. – Wiesz, tak mnie nosi, coś mnie męczy, dusi, sam nie wiem
co...
– No co ty, Edek! – zaraz odlecą.
– Powiem ci szczerze – boję się. Mam przeczucie, że coś złego mnie
dziś spotka.
– No co ty. Wyrzuć z głowy te głupie myśli.
– Łatwo ci mówić. Nie mogę.
– Wiesz co Edziu, zróbmy eksperyment. Zamieńmy się miejscami.
Będziesz miał dowód jak złudne są przeczucia. Ja tam w żadne przeczucia nie wierzę!
Edek chętnie przystał na moją propozycję. Zamieniliśmy się miejscami i czekaliśmy. Warkot lecących samolotów zbliżał się niepokojąco.
Zadarłem głowę do góry i zobaczyłem myśliwce.
– Ale nisko lecą!
Musieli chyba nas widzieć, bo seria wyraźnie poszła w naszym kierunku. Usłyszałem niewyraźny krzyk Edka. Odwróciłem głowę w jego stronę. Leżał pod drzewkiem nieruchomo. Podbiegłem do niego:
– Edek, wstawaj, Edek!
Już nie słyszał mojego wołania. Żona i Miłka nie miały zobaczyć go żywego.
A zanim dotarłem na miejsce mobilizacji, Niemcy byli już przede mną pod Warszawą. Uznałem, że najlepiej zrobią wracając do matki.
Paryż, koniec XIX wieku. Dla hrabiny Marceli de Lagarde najważniejsze w życiu są pieniądze i luksus. To dla nich poślubiła mężczyznę, którego nie kochała. Również dla pieniędzy gotowa jest popełnić każdą zbrodnię. Co zrobi, gdy jej mąż dowie się o kompromitujących błędach młodości i zagrozi skandalem? Jak obroni własną pozycję? Czy ktokolwiek będzie w stanie przeszkodzić jej w realizacji makabrycznego planu?Wkrótce dochodzi do okrutnej zbrodni a jest ona zaledwie początkiem lawiny zdarzeń, które zrujnują życie wielu ludzi...
Jak Gra o tron, ale prawdziwa.The ObserverBernard Cornwell tworzy najlepsze sceny batalistyczne spośród wszystkich pisarzy, których czytałem.George R.R. MartinPiąty tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial Upadek królestwa.Duńczycy wciąż zagrażają królestwu Alfreda: jarl Haesten przywiódł do wybrzeży Wessexu osiemdziesiąt okrętów, a kilka tysięcy wikingów pod wodzą Haralda Krwawowłosego pustoszy Kent. Uhtred, dowodzący teraz załogą Londynu, chce walczyć z Haestenem, ale z woli władcy układa się z nieprzyjacielem. Alfred rozkazuje mu też wyruszyć do Aescengum tam bowiem zamierza rozgromić armię Krwawowłosego. W drodze do warowni Uhtred rozbija oddział dowodzony przez piękną i niebezpieczną Skade, kochankę i wieszczkę Haralda...
Jak „Gra o tron”, ale prawdziwa.
„The Observer”
Bernard Cornwell tworzy najlepsze sceny batalistyczne spośród wszystkich pisarzy, których czytałem.
George R.R. Martin
Trzeci tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial Upadek królestwa.
Zwycięstwo pod Ethandun drogo kosztowało Uhtreda – poległ jego przyjaciel, zginęła królowa cieni, jego kochanka. A za udział w bitwie otrzymał od króla Alfreda zaledwie marny spłachetek ziemi.
Uhtred opuszcza Wessex i wyrusza do Northumbrii, by odszukać i zabić swych wrogów: wuja, który przywłaszczył sobie jego ziemie, oraz Kjartana i Svena, którzy zamordowali jego przybranego ojca, jarla Ragnara. Czy dane mu będzie nasycić się zemstą?
Więcej o całej serii:
www.wojnywikingow.pl
Jak „Gra o tron”, ale prawdziwa.
„The Observer”
Bernard Cornwell tworzy najlepsze sceny batalistyczne spośród wszystkich pisarzy, których czytałem.
George R.R. Martin
Czwarty tom bestsellerowej serii Bernarda Cornwella o losach bohaterskiego Uhtreda z Bebbanburga. Na jej podstawie BBC realizuje serial Upadek królestwa.
Rok 885. Między Sasami i Duńczykami panuje kruchy pokój. Uthred strzeże granicy Wessexu na Tamizie. Gdy król Alfred dowiaduje się, że wikingowie pod wodzą dwóch norweskich jarlów zajęli należący do Mercji Londyn, nakazuje Uhtredowi odbić miasto z rąk najeźdźców. Los jednak lubi niespodzianki: wikingowie proponują earlowi, by do nich przystał i nakłonił do tego także swego przybranego brata Ragnara Młodszego. Chcą podbić trzy anglosaskie królestwa. Za zdradę Wessexu oferują Uhtredowi tron Mercji...
Więcej o całej serii: www.wojnywikingow.pl
PIELGRZYMI – WOJOWNICY – BANKIERZY – HERETYCY
Historia templariuszy, najsłynniejszych świętych wojowników, to niezwykła saga o fanatyzmie, odwadze, podstępach i zdradzie. W osobie Dana Jonesa zakon znalazł wyśmienitego kronikarza. „Templariusze” to wspaniała książka!
Bernard Cornwell
Świeża, zręcznie napisana i frapująca opowieść o najsłynniejszym zakonie rycerskim uczestniczącym w krucjatach. Łączy naukową rzetelność i pisarski polot, prezentuje cały szereg barwnych – choć strasznych – postaci wojowników, którzy przelewali krew chrześcijan i muzułmanów od Hiszpanii po Jerozolimę.
Simon Sebag Montefiore
Dan Jones stworzył fascynującą książkę, od której nie można się oderwać. Opisał dramatyczne dzieje templariuszy, od powstania zakonu rozmodlonych wojowników, aż po tragiczną zagładę zgotowaną im przez papieża i francuskiego króla. Przekazuje nam poruszające, niepokojąco aktualne ostrzeżenie przed nadużyciami władzy zdolnej posługiwać się kłamstwami i prześladować społeczeństwo.
Philippa Gregory
Paryż wzięty! Harmonia przygrywa radośnie, gdy oddziały pod flagą Kaiserreichu wkraczają do zdobytej szturmem stolicy Francji. Jest lato 1918 roku, a Wielka Wojna potoczyła się w sposób, który zaskoczył równie bardzo tych chwilowo pokonanych, jak i ulotnych, nietrwałych zwycięzców ofensywy. Gdzieś pośród pożarów stolicy pewna nieco spóźniona kompania inżynieryjno-szturmowa musi wyciągać nogi, żeby zdążyć wraz z wycofującymi się oddziałami... Leczy gdy niemalże wpadają pod koła rozpędzonej ciężarówki, wiozącej tajemniczy ładunek, o którym nigdy nie powinno byli się dowiedzieć, wielu innych wyciągnie kopyta. Radosna niczym pijacki śpiew, krwawa jak nóż rzeźnika, lekka na podobieństwo spirytusu, okopowo-szturmowa historia o przygodzie, przyjaźni, złocie, obrazach, malinowym koniaczku, tunelach, bitwach, kantynach i latrynach, nietypowych orientacjach wszelakiego rodzaju... oraz, rzecz jasna, o psie. Jeśli do tej pory wydawało ci się, że wiesz, co może wydarzyć się na wojnie... No cóż. Najwyraźniej twoje źródła historyczne nie miały dość ani faktów, ani fantazji.
Wybraniec słowiańskich bogów. Wojownik. LegendaPełna przygód i czarodziejskich mocy opowieść z życia dawnych Słowian i ich bogów. Bogumił, osierocony przez matkę, która go najpierw... wyśniła, jest obdarzony umiejętnością przewidywania śmierci. Dzięki niezwykłemu wywarowi przenosi się w świat pogańskich bóstw, by poznać ich tajemnice. Ale siła i bezpieczeństwo nowego państwa Wiślan i Polan wymagają jednego boga. Świat starych wierzeń nieodwołalnie ma się ku końcowi, a nowe dopiero nadchodzi: wkrótce do rządzącego Gnieznem Mieszka I zjedzie czeska księżniczka Dobrawa, a wraz z nią pojawi się chrześcijaństwo...
Harry Hole, samotnik i alkoholik, a jednocześnie genialny śledczy, przypadkowo wpada na ślad przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu marki Mrklin. Trop prowadzi komisarza w kręgi neofaszystów. Czy to przypadek, że starego hitlerowca znaleziono z poderżniętym gardłem w pobliżu miejsca, gdzie zbierają się neonaziści? Hole podejrzewa, że sprawa może mieć początek w czasach drugiej wojny światowej. Jednak morderca jest ciągle o krok przed nim. Zdaje się mówić: ""Jestem sędzią, ławą przysięgłych i katem Nie powstrzymasz mnie"".
Historyczny thriller osadzony w fascynującej średniowiecznej scenerii, pomiędzy murami jednego z najbardziej imponujących średniowiecznych klasztorów w Hiszpanii.
Opactwo Santa Maria de Veruela aspirowało do tego, by być niebiańskim miastem, wiernym odzwierciedleniem królestwa nieba, ale prawda jest taka, że ??zamieszkiwali je zwykli śmiertelnicy. Jego mury świadczyły o ambicjach, zdradzie i zemście. A także miłości, seksie i ... śmierci.
W magicznych i tajemniczych krainach Moncayo znajduje się jeden z najpiękniejszych klasztorów cysterskich na świecie. W XIV wieku jest to scena krwawej wojny między koronami Kastylii i Aragonii.Gdy przybywa młody Bizen, z misją by odzyskać szczątki, które leżą w jednym z jego grobowców rozpoczyna się krwawa intryga ...
"Ben Hur" to obok "Quo vadis" niewątpliwie najwspanialsza powieść religijna. Po wielokroć przenoszona na ekran.
Głównym bohaterem powieści jest młody żydowski arystokrata Juda Ben Hur,który wskutek zdrady rzymskiego przyjaciela zostaje niesprawiedliwie skazany na niewolniczą pracę na galerach.
Tak rozpoczyna się niezwykła historia człowieka, który poprzez dramatyczne wydarzenia ostatecznie powraca do Jerozolimy, gdzie spotyka Jezusa idącego na Golgotę…
Porywająca akcja, pełna dramatycznych scen, czająca się za każdym rogiem zdrada, miłość i nienawiść, a wreszcie trawiące wszystkich pytanie o Tego, do którego prowadziła niegdyś Trzech Mędrców pulsująca niezwykłym blaskiem gwiazda...To wszystko sprawia, że lektura tej epickiej opowieści pochłania bez reszty. tym bardziej, że wątek miłosny splata się z politycznym, a żądza władzy i niepohamowane ambicje, drzemiące w niejednej duszy, zmagają się z pozorną słabością ewangelicznych prawd. Co ostatecznie zwycięży? Mars, brutalny i bezwzględny, jak chce tego Rzymianin Nessala, czy odmienione miłością serce, w co wierzą ci, którzy prawdziwie uwierzyli...
Czy miasto - jego mieszkańcy - mogą stworzyć zbiorową powieść? Czy tematem mogą być dzieje Różyckiego? Chcielibyśmy zaprosić czytelników do próby odpowiedzenia na te pytania, do udziału w naszym eksperymencie. Od ponad dziesięciu lat Laboratorium Reportażu Wydziału Dziennikastwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego zbierało do tematu materiały - głównie relacje bezpośrednich świadków i uczestników wydarzeń. Pomysłodawcą, inspiratorem powieści i znawcą bazaru Różyckiego był nasz przyjaciel i wykładowca Laboratorium - Marek Nowakowski. Ja zostałem autorem powieści, jej reżyserem i dyrygentem.
Tworząc przed laty Laboratorium Reportażu jako ośrodek eksperymentów i poszukiwań, wyznaczyłem mu trzy cele: zbiorowa praca nad tekstem, multimedialne opowiadanie tematu i penetrowanie przestrzeni między dziennikarstwem a pisarstwem. Przedstawiana dziś czytelnikom powieść dokumentalna jest dla nas eksperymentem. Czy udany? Odpowiedź należy już nie do nas. Mam tylko nadzieję, jako dyrygent, że moja orkiestra nie fałszuje zbyt często i że mimo wszystko dostarczy Państwu emocji, refleksji i satysfakcji.
Marek Miller
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?