Gorseciki małe ceramiczne kafelki, wcięte i zarazem wypukłe, przypominające talię ujętą gorsetem, niezwykle modne w połowie lat 30. XX wieku, nadawały holom, klatkom schodowym, tarasom, łazienkom i kuchniom niepowtarzalny charakter. Dziś znikają zastępowane banalnym gresem.Hanna Faryna-Paszkiewicz, historyczka sztuki, i jej córka Zuzanna Fruba, architektka wnętrz, postanowiły uwiecznić te, które przetrwały wojnę i zakusy modernizatorów. Przez kilka lat tropiły i fotografowały gorsecikowe posadzki w warszawskich domach, te zadbane i te z ubytkami, nierzadko jeszcze wojennymi, a także te nieporadnie połatane. Ślęcząc w archiwach, autorki odtworzyły bujną historię produkcji gorsecików w słynnej opoczyńskiej firmie Dziewulski i Lange. Dotarły do przedwojennych katalogów zawierających propozycje wzorów. Na 336 stronach tego albumu stworzyły niezwykłą galerię świadectwo fantazji terrakociarzy i własnej miłości do szlachetnego detalu.
Willa Szyllerów, wybudowana w 1928 roku na Saskiej Kępie według projektu Bohdana Lacherta i Józefa Szanajcy, mimo wielu głosów protestu w 2002 roku została zburzona w związku z poszerzaniem sąsiadującego z nią Wału Miedzeszyńskiego. Burzliwe losy modernistycznej maszyny do mieszkania, uznanej za jeden z najciekawszych budynków warszawskiego międzywojnia, opisuje Zuzanna Fruba w wierszowanej opowiastce Dziwny dom nad Wisłą. Utworowi towarzyszą ilustracje autorstwa Jakuba i Tymka Jezierskich, bogaty archiwalny materiał wizualny oraz tekst historyczki architektury i sztuki Hanny Faryny-Paszkiewicz.Ta historia zdarzyła się naprawdę. W 1929 roku Antoni Szyller wybudował nad Wisłą dla swojej żony Olimpii i dzieci awangardową willę, jakiej dotąd w Warszawie nie widziano. Zaprojektowali ją bardzo młodzi i zupełnie szaleni architekci Bohdan Lachert i Józef Szanajca. O dziwnym domu opowiedziała mi pani Halina Ostrowska, córka Antoniego, która jako mała dziewczynka w nim mieszkała i bardzo go polubiła. Zuzanna Fruba
Czy zastanawialiście się kiedyś, kim są wasi sąsiedzi? Na przykład ponury pan z czwartego albo okrągła pani z parteru, która nosi dziwne kapelusze? Może warto, bo czasem przytrafiają się nam sytuacje, w których bez pomocy sąsiadów sobie nie poradzimy. Opowieść Zuzanny Fruby Wszystko przez mrówki zaczyna się od takiego zdarzenia. Przeciąg zatrzaskuje drzwi do mieszkania, a w środku zostaje mała dziewczynka. Aby ją uwolnić, mama będzie musiała zapukać do drzwi sąsiadów. W tej podróży przez mieszkania starej kamienicy spotka całą galerię barwnych postaci obdarzonych niezwykłymi umiejętnościami. Jeśli chcecie zawrzeć z nimi znajomość i odkryć ich sekrety, a także dowiedzieć się, jaką rolę w tej historii odegrały mrówki, koniecznie sięgnijcie po tę książkę. Jej ciepły i serdeczny nastrój współtworzą wykonane przez autorkę ilustracje. Przenoszą nas one do epoki, w której nie było jeszcze telefonów komórkowych i komputerów. Ale może dzięki temu łatwiej było się spotkać…
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?