Książka zawiera omówienie następujących kierunków filozoficznych: pozytywizm, pragmatyzm, marksizm, egzystencjalizm, filozofia życia, psychoanaliza, personalizm, neotomizm, fenomenologia, filozofia Heideggera, dekonstrukcjonizm.
Umieszczone na końcu noty biograficzne i bibliograficzne przedstawiają koleje życia i spis najważniejszych dzieł omawianych filozofów (między innymi: Avenarius, Bergson, Carnap, Comte, Derrida, Dewey, Dilthey, Engels, Freud, Heidegger, Husserl, James, Jaspers, Kierkegaard, Kuhn, Mach, Maritain, Marks, Mounier, Nietzsche, Peirce, Popper, Russell, Sartre, Schlick, Teilhard de Chardin, Wittgenstein, Wojtyła). Autor łączy rekonstrukcję współczesnych poglądów filozoficznych z analizą przesłanek i konsekwencji danego sposobu myślenia: dowiadujemy się, co twierdzi dany filozof, ale rozumiemy również, po co podejmuje swoje rozmyślania i dokąd go one prowadzą. Książka może pełnić funkcję podręcznika, ale można ją również potraktować jako wprowadzenie do samodzielnego czytania współczesnych tekstów filozoficznych lub jako podsumowanie już odbytych lektur.
Fryderyk Nietzsche(1844-1900) jeden z najważniejszych ludzi w całym ciągu myśli filozoficznej ludzkości. Kto jest ważny w filozofii: Platon, Plotyn, Kartezjusz, Wolter, a jakże różne epoki różne sposoby myślenia. A Nietzsche jest zupełnie inny. Zmierzch bożyszcz jest jak zwykle u Nietzschego napisana w formie szeregu aforyzmów
Filozofia prawa. Normy i fakty to wyjątkowa publikacja, której autorami są wybitni polscy naukowcy – zarówno filozofowie, jak i prawnicy.
Jej forma jest wzorowana na cenionych w krajach anglosaskich książkach typu Handbook. Zawiera czterdzieści oryginalnych tekstów dotyczących szeroko obecnie dyskutowanych zagadnień, m.in. rządów prawa, konstytucji, suwerenności, równości i dyskryminacji, wolności słowa, prawa własności, charakteru norm prawnych, funkcjonowania prawa, sędziów i sądów, etyki prawniczej, rozumowań prawniczych, odpowiedzialności, winy i kary, sprawiedliwości, nieposłuszeństwa obywatelskiego. Autorzy prezentują różne metody i perspektywy obecne w refleksji nad prawem.
Książka zainteresuje szeroki krąg odbiorców: pracowników naukowych i studentów, sędziów, prokuratorów, adwokatów, a także wszystkich, którzy śledzą debatę publiczną na temat wymiaru sprawiedliwości.
Autorami zawartych w tomie publikacji są: Tomasz Bekrycht, Andrzej Bryk, Adam Dyrda, Bogdan Dziobkowski, Tomasz Gizbert-Studnicki, Joanna Górnicka-Kalinowska, Janusz Grygieńć, Jacek Hołówka, Andrzej M. Kaniowski, Jacek M. Kurczewski, Damian Leszczyński, Leszek Leszczyński, Przemysław A. Lewicki, Ewa Łętowska, Agnieszka Nogal, Ryszard Piotrowski, Krzysztof Płeszka, Ryszard Sarkowicz, Marek Smolak, Marek Sobczyk, Tomasz Stawecki, Jakub Stelina, Jerzy A. Stępień, Andrzej Szostek, Artur Szutta, Magdalena Środa, Jan Woleński, Anna Wójtowicz, Jerzy Zajadło, Monika Zalewska, Wojciech Załuski, Marek Zirk-Sadowski, Marek Zubik.
Wszystko, co żyje - podobnie jak my, ludzie - do czegoś dąży. Uznanie tego stanu rzeczy należy do istoty człowieczeństwa i w liczącej przeszło dwa tysiące lat tradycji filozoficznego myślenia zadomowiło się jako stały temat refleksji. Poznanie dziejów Ideologicznego myślenia, które w tej książce zostały po raz pierwszy tak obszernie, wnikliwie i dokładnie przedstawione, pozwoli podważyć scjentystyczny przesąd, przywracając naturalnemu podejściu do przyrody poczucie pewności. Stawianie pytania "Po co?", za którego sprawą czujemy się zadomowieni w przyrodzie, nie jest kwestią przymusu, ale też nie jest mniej uprawnione niż pytania "Skąd?" i "Jak?", które musimy sobie stawiać, aby móc nasze panowanie nad przyrodą utrzymać i potęgować. Pogląd, że interpretowanie naturalnych procesów jako ukierunkowanych na cel jest niedopuszczalnym przenoszeniem charakteru kierowanych przez wolę działań człowieka na dziedzinę życia organicznego, jest przesądem tyleż nieuzasadnionym, co zatwardziałym. Ustanawianie z rozmysłem celów możliwe jest dlatego tylko - to jedna z głównych tez Roberta Spaemanna - że z samej natury jesteśmy już tacy, że do czegoś dążymy. Wykazuje on Jasno, że wszelkie próby wyeliminowania teleologii, lub też zastąpienia jej tolerowaną przez scjentyzm formułą "Jak-gdyby", wikłają się nieuchronnie w sprzeczności, obciążając nasz stosunek do przyrody zgubnymi konsekwencjami. Przemawia więc za tym, by leżące u podłoża tych prób scjentystyczne przesądy przemyśleć na nowo. s. 158-160
Uznawana za najwybitniejszą intelektualistkę żydowską XX wieku Hannah Arendt (1906?1975) rozważa „kondycję ludzką” z perspektywy współczesnych doświadczeń i niepokojów. Świadek epoki, urodzona w Niemczech, emigrantka od 1933 roku, autorka rozpraw o totalitaryzmie, napisała tym razem „pozytywny” traktat o człowieku ujętym od strony narodzin i początku, a nie, jak w egzystencjalizmie, śmierci i kresu, oraz od strony vita activa przeciwstawionej vita contemplativa. Człowiek wypełnia życie pracą i działaniem, których ewolucję od starożytności i dzisiejsze zagrożenia Arendt śledzi z niezwykłą erudycją i oryginalnością. Analizuje historyczne przemiany takich pojęć, jak praca, prywatność, wolność i pod tym względem tworzy prawdziwe kompendium wiedzy. Jest przy tym przewidująca w tym dziele z 1958 roku. Przewidziała mianowicie, że technicyzacja i specjalizacja życia doprowadzi do dominacji człowieka w postaci animal laborans, a w konsekwencji do odpolitycznienia społeczeństw, które ważkie sprawy polityczne delegują w ręce zawodowych polityków. Polityka uległa zarazem deprecjacji ? wbrew swej roli w starożytności, kiedy to stanowiła przejaw najwyższej dojrzałości obywatela. Książka Arendt jest więc znów aktualna w naszych czasach populizmów i źle pojętej polityki.
[...] Skandal. Co to jest? Nie jest to świadomie poszukiwana przez surrealistów sensacja salonowa, ani dzika orgia w salach akademii. Tego rodzaju przyjemności można odczuwać wprawdzie i dziś, ale nie daje się już tak łatwo im ujść: dzisiejsi rozpustnicy muszą postępować bardziej po spartańsku, jeśli chcą tak gwałcić rozum, żeby i na potem coś pozostało...
Przełożył Jarosław MereckiCzłowiek wykształcony może podziwiać, zachwycać się, bez obawy, że w ten sposób przynosi sobie ujmę. Jest dokładnym przeciwieństwem człowieka kierowanego resentymentem, o którym mówi Nietzsche, człowieka, który musi wszystko pomniejszać, aby nie wydać się sobie zbyt małym.
"W retoryce chodzi o to, by publiczność przekonać do dowolnego poglądu. W filozofii zaś, jeśli w ogóle o coś chodzi, to o przekonanie publiczności o prawdziwości (głoszonego poglądu). Filozofia bez retoryki nie może się obejść, jest jednak czymś więcej niż retoryka, nawet jeśli jej argumenty mają charakter perswazji. Tak właśnie filozofia pojmuje samą siebie od czasu, kiedy to przed dwoma tysiącami lat udało się jej wyprzeć retorykę na peryferie intelektualnych zainteresowań. Mimo wszelkich różnic poglądów, celem i motywacją filozoficznych wysiłków poznawczych jest skuteczne poszukiwanie prawdy. I nawet dla takich filozofów, którzy owym poszukiwaniom prawdy i poznania wróżą znikome widoki na sukces, lub zgoła żadne, nawet dla nich prawda pozostaje porządkującym wyznacznikiem dyskursu" (Z "Wprowadzenia").
Przełożył Janusz SidorekFiasko różnych nowoczesnych sposobów podejścia do koncepcji uzasadniania mogłoby wskazywać na to, że pytanie o uzasadnienie sądów moralnych, jeśli nie ma być rozumiane tak jak w koncepcjach tradycjonalistycznych w sposób względny, jest chimerą. Wyglądałoby na to, że istnieją tu tylko dwie możliwości: albo, tak jak w kontraktualizmie, w ogóle nie mamy koncepcji dobra (...). Albo też mamy rozumiane w sposób gramatycznie absolutny mówienie o "dobrym" i to następnie da się uzasadnić albo, jak w koncepcjach tradycjonalistycznych oraz w nowoczesnych koncepcjach intuicjonistycznych (...), w zrelatywizowaniu do jakiejś zasady, która ze swej strony dalej nie jest już uzasadniana, albo, jak u Kanta, w sposób absolutny.(Z rozdziału piątego)
"Nominalista lingwistyczny argumentuje poprzez okazywanie, że można - mówiąc w proponowany przez niego sposób - parafrazować omszałe ze starości problemy filozoficzne Jako kwestie brzmiące dziś jeszcze zupełnie rozsądnie i rozwiązywać je krok po kroku, ale można też je po prostu kasować jako problemy nie dające się obecnie zrozumieć (tj. sformułować nominalistycznie)". [...] "Powyższy przegląd stanowiska nominalizmu lingwistycznego oraz trzech głównych, jak mniemam, odmian poststrukturalizmu stanowi w mej Intencji próbę wprowadzenia pewnego porządku w myślenie o doniosłej w swych skutkach przygodzie Intelektualnej współczesnej kultury zachodniej, przygodzie zwanej zwykle postmodernizmem. Jeśli zaproponowany przeze mnie porządek jest do przyjęcia, to do przyjęcia jest też teza, że wspólnym sednem wszystkich czterech perspektyw, o których w tej książce mowa, jest nominalizm lingwistyczny. Chcę przez to ostatnie stwierdzenie wyrazić myśl, iż każda z owych perspektyw jest do utrzymania pod tym wyłącznie warunkiem, że do utrzymania jest nominalizm, stanowiący zresztą jedną z nich. Pragnąłbym z tego właśnie względu podjąć obecnie polemikę z tą orientacją, uzupełniając w ten sposób i modyfikując uwagi krytyczne pod jej adresem zawarte w mej książce Jak słowa toczą się ze światem". [...] "Obawiam się, że zostanę uznany za tłuka neopozytywistycznego, kiedy powiem, iż poststrukturalistyczne inkrustacje owego nominalizmu, tak imponująco pod względem erudycyjnym operujące materiałem nagromadzonych dotychczas pomysłów filozoficznych, traktuję jako dodatek do owego nominalizmu, dodatek ujmujący swym intelektualnym powabem, lecz - jak wszelki powab - rozwiewającym się w podmuchu myśli twardo osadzonej w efektywnej praktyce (nie zaprotestuję, kiedy reakcją na te słowa będzie orzeczenie: to jakiś rodzaj pragmatyzmu)".
"Heglowskie studia Marka Slemka stanowią oryginalną, nowatorską w światowej literaturze przedmiotu próbę odczytania filozofii społecznej Hegla w kontekście współczesnych debat wokół statusu społeczeństwa nowożytnego i ponowożytnego. Autor polemizując z wieloma stereotypami recepcji heglizmu (krytyką z pozycji antymarksowskich i Popperowskich) wykorzystuje kategorie filozofii społecznej Hegla do analizy typowych dla ery nowożytnej form uspołecznienia, racjonalności, intersubiektywności, etyczności i in. Są to kwestie, których ważność wykracza daleko poza akademickie spory historyczno-filozoficzne, wokół nich krystalizuje się bowiem społeczna, kulturowa i cywilizacyjna tożsamość człowieka współczesnego. [...] Wartość hermeneutycznajego studiów heglowskich, których fragmenty ukazały się drukiem w fachowym czasopiśmiennictwie niemieckim stawia ich Autora w szeregu najwybitniejszych współczesnych interpretatorów Hegla takich jak M. Riedel czy J. Ritter." Z recenzji wydawniczej Stanisława Czerniaka
W książce tej obok szeregu faktów wyłożone zostały tylko takie poglądy na świat, które da się poprzeć racjonalną argumentacją. Rozum stanowi tu podstawę rozważań wiarogodności naszej wiedzy, stanowiącej Istotę nauki, refleksje na temat narodzin, życia i śmierci, skonfrontowania religii z filozofią oraz nowego postawienia pytania o odpowiedzialność człowieka. Książka jest elementarnym wprowadzeniem do filozofii ? pomocą dla tych wszystkich, którzy pragną zyskać jasne spojrzenie na sytuację człowieka w dzisiejszej dobie. Książką Joachima Wehiera Zarys racjonalnego obrazu świata rozpoczynamy edycję podserii „Akademia”. Znakiem „Akademia” opatrywane będą te kolejne tomy, które mogą pełnić rolę elementarnego wprowadzenia do filozofii. Obok więc tradycyjnych przymiotów serii „Terminus” [...] wyróżnikiem tomów nowej podserii jest to, że odznaczają się wartością dydaktyczną. W podserii znajdują się ujęcia syntetyczne w klarowny sposób podejmujące problemy, które nurtowały filozofię od zarania jej dziejów l nurtują po dziś dzień ujęcia wyłożone z uwzględnieniem dzisiejszego stanu wiedzy i priorytetów filozoficznego dyskursu naszego czasu. Będą więc mogły pełnić rolę nie tylko pomocy dydaktycznej, ale i przewodnika, który pomoże zorientować się w możliwie szerokim spektrum argumentacji dostępnej w świetle dzisiejszego stanu wiedzy i przemyśleń filozoficznych, a w konsekwencji samodzielnie wybierać wśród wielu prezentowanych tu opcji.
W 1957 i 1958 roku w Tygodniku Powszechnym ukazał się cykl felietonów pod wspólnym tytułem Elementarz etyczny. Elementarz - czyli podstawowe wiadomości dla chcących się uczyć czytać i pisać. Etyczny - czyli dotyczący podstawowego ludzkiego dobra.
Pięć lat temu „Kronos” opublikował pierwsze polskie tłumaczenie pism Joachima z Fiore, najwybitniejszego średniowiecznego historiozofa. W tym numerze „Kronosa” publikujemy dzieła franciszkańskich spirytuałów, ideowych spadkobierców Joachima. Spirytuałowie, podejmując fundamentalne wymiary jego historiozofii, połączyli je ze swoim franciszkańskim doświadczeniem radykalnego ubóstwa i nadali im nowy, pogłębiony wymiar. Odkrywanie dziś ich idei pozwala na zetknięcie się z jedną z najważniejszych w myśli zachodniej prób wydobycia „duchowej mocy historii”. Prób, bez których podejmowania Taubes nie wyobrażał sobie uprawiania filozofii.
Niniejszy tom otwiera nowe, długo w Polsce oczekiwane, opracowanie i nowy przekład anonimowego traktatu O wzniosłości, najtrudniejszego, jak się powszechnie przyjmuje, do tłumaczenia starożytnego tekstu, w którym głębi dociekań i refleksji na temat sztuki słowa towarzyszy, artystyczna forma ich wyrażenia, a którego rola, jaką odegrał w kształtowaniu nowożytnej wrażliwości estetycznej Europy, może być porównywalna tylko z Poetyką Arystotelesa. Towarzyszący pracy przekładowej i interpretacyjnej ogromny wysiłek intelektualny i wielkie zaangażowanie tłumacza, zaowocowały adekwatnym do obecnego stanu wiedzy, wiernym pod względem treści i formy oryginałowi, jasnym i godnym oczekiwania odbiorców przekładem. Pozostałe cztery zaprezentowane w tym tomie traktaty nie były nigdy wcześniej na język polski tłumaczone. Jest to pierwszy ich przekład i pierwsza ich tak wszechstronna prezentacja w języku polskim, umożliwiająca dzięki naukowemu opracowaniu i historyczno-literackiemu komentarzowi korzystanie z nich szerokim kręgom odbiorców, zainteresowanych teoretycznie i praktycznie problematyką stylu i publicznego przemawiania.Dr hab. Krzysztof Narecki, prof KUL - z Przedmowy
"Nie dla ludzi jest pełnia szczęścia. Dla nich - pośród wszelkich niepowodzeń - możliwe jest tylko szczęście niedoskonale, szczęście w nieszczęściu""[...] Pytanie o szczęście Jest abstrakcyjne, jeśli stawiamy je w oderwaniu od pytania o nieszczęście. Niczym nie zmąconego szczęścia ludzie bowiem nie znają. Nie leży w granicach ludzkich możliwości, by wszystko, co korzystne, było pod ręką, i nie było niczego, co szkodliwe. Czyste szczęście nie jest z tego świata: może się o tym przekonać także ten, kto żywi wątpliwości, czy istnieje - w wieczności czy w przyszłości -jakiś inny świat, z którego mogłoby pochodzić. W "tym świecie" wszelako - świecie życia ludzi - szczęście istnieje zawsze obok nieszczęścia, mimo nieszczęścia lub nawet wskutek nieszczęścia: własnego lub cudzego albo jednego i drugiego zarazem. Ludzkie szczęście - w sensie najbardziej elementarnym - jest zawsze tylko szczęściem w nieszczęściu.Można się obawiać, że kto nie bierze pod uwagę tej elementarnej prawdy, ten ścigając to, co niemożliwe, gubi szansę bycia szczęśliwym: traci dzielność duszy do przyjęcia szczęścia dostępnego ludziom. Oddzielenie tematu szczęścia od tematu nieszczęścia może zatem być wręcz niebezpieczne. Dlatego wydaje mi się stosowne, [...] pytaniu temu przydać - dla ratunku - skupienie spojrzenia na nieszczęściu"."[...] Dlaczego, skoro niemal wszystkie filozofie mówią o człowieku, potrzebna jest Jeszcze antropologia jako odrębna nauka o człowieku "."[...] Antropologia filozoficzna określa człowieka - otrzeźwiająco l sceptycznie - nie tyle jako kogoś, kto dąży do celu, ile raczej jako kogoś, kto chce uciec od defektów;[...] jest filozofią pytania, co w zamian.""[...] Filozofia, która dostarcza rozumnych orientacji i przez to minimalizuje zapotrzebowanie na guru, staje się w związku z tym coraz ważniejsza: im bardziej nowocześnieje nowoczesny świat, tym niezbędniejsza staje się filozofia".
Książka poświęcona jest najważniejszemu klasycznemu traktatowi o hathajodze pt. „Hathapradipika” („Lampka hathajogi”), napisanemu w języku sanskryckim w XV wieku przez jogina Swatmaramę. Zawiera obszerny filologiczno-historyczny komentarz do tego dzieła oraz szczegółowo omawia najtrudniejsze spośród poruszanych w nim zagadnień. Stanowi doskonałe uzupełnienie przekładu „Hathapradipiki”, który ukazał się w Wydawnictwie Naukowym UAM w 2018 roku.
Praca [...] zawiera nowatorskie ujęcie problemu struktury aktu poznania intelektualnego, wykorzystuje dostępną literaturę źródłową oraz literaturę przedmiotu. Nie jest jedynie prostym przedstawieniem stanowiska Tomasza z Akwinu na temat celowości poznania intelektualnego ani nawet jego dogłębną rekonstrukcją. Wnikliwa analiza tekstów Akwinaty jest bowiem dla autora drogą pozwalającą dostrzec istotę problemu i wniknąć w podstawowe struktury aktu poznania intelektualnego. Wypracowana przez niego koncepcja proto-aktów rozbudowuje strukturę aktu poznania intelektualnego, wskazując na jego ontyczną podstawę, lezącą w pożądaniu naturalnym. Tym samym przezwyciężony został rozziew między intelektualizmem a woluntaryzmem, a akt poznania intelektualnego został uchwycony w jego pełni, obejmującej zarówno moment poznawczy, jak i pożądawczy.Ks. dr hab. Jan Krokos, prof. UKSW Kierownik Katedry Teorii Poznania UKSWKsiążka stanowi próbę rekonstrukcji stanowiska Tomasza z Akwinu w kwestii funkcji czynników pożądawczo-celowościowych w ludzkim poznaniu intelektualnym. Autor wnikliwie omawia liczne (przytaczane w oryginale) fragmenty łacińskich tekstów Akwinaty [...], które wprost poruszają omawiana problematykę lub mogą stanowić dla niej istotny kontekst. Autor poddaje przytaczane teksty Tomasza bardzo dokładnej analizie, dopełniając je dalszymi - niejako 'metaanalitycznymi' - precyzacjami i rozróżnieniami. Pomimo bardzo dobrego zaplecza historycznofilozoficznego i filologicznego, prezentowana w książce rekonstrukcja ma zasadniczo cel przedmiotowo-systematyczny. Autor chce za jej pomocą po prostu uzyskać „wgląd w badane stany rzeczy" - w funkcjonowanie ludzkiego umysłu. Zakłada przy tym, że ów wgląd, przeprowadzony z punktu widzenia 'aksjomatów' i kontekstu całości metafizycznego systemu Tomasza, może dać interesujące rezultaty. Autor, w przeciwieństwie do typowych tekstów tomistycznych, stara się wydobyć z myśli Tomasza wątki uniwersalne, doniosłe dla filozofów różnych orientacji.Dr hab. Jacek Wojtysiak, prof. KUL Kierownik Katedry Teorii Poznania KUL
Najsłynniejsza książka Michaela J. Sandela, powstała na podstawie popularnych i obleganych przez studentów wykładów, zatytułowanych Sprawiedliwość, które autor prowadzi na Uniwersytecie Harvarda.
Pytając o to, czy społeczeństwo jest sprawiedliwe, rozważamy, w jaki sposób dzieli między swoich członków to, co ma dla nas wartość – dochody i bogactwo, prawa i obowiązki, władzę i możliwości, urzędy i zaszczyty. Sprawiedliwe społeczeństwo rozdziela te dobra w odpowiedni sposób; przyznaje każdemu człowiekowi to, co mu się należy. Trudności zaczynają się wtedy, gdy zapytamy, co należy się ludziom i dlaczego.
Książka poświęcona jest analizie słabych i mocnych stron trzech sposobów myślenia o sprawiedliwości. Najpierw zajmiemy się ideą maksymalizacji dobrobytu. Następnie wizjami, które wiążą sprawiedliwość z wolnością. Na koniec przejdziemy do teorii, które łączą sprawiedliwość z cnotliwym i dobrym życiem.
Zanim podejmiemy próbę oceny tych trzech teorii sprawiedliwości, warto zapytać, jak mogą przebiegać dyskusje filozoficzne - szczególnie w tak niejasnej dziedzinie jak filozofia moralna i polityczna. Punktem wyjścia często są konkretne sytuacje. Ale w jaki sposób dokonuje się przejście od oceny konkretnych okoliczności do określenia zasad sprawiedliwości, które naszych zdaniem powinno się stosować w każdej sytuacji? Na czym polega argumentacja moralna?
Z rozdziału 1
Rozwój genetyki przynosi nadzieję, czy niebezpieczeństwo dla ludzkości?
Gdzie jest granica między leczeniem a udoskonalaniem człowieka?
Opowiadając się przeciw udoskonaleniom genetycznym, odrzucam jednostronny triumf doskonałości nad szacunkiem i postuluję powrót do koncepcji życia jako daru. Równocześnie stawiam jednak tezę, że istnieje różnica między leczeniem a udoskonalaniem. Medycyna ingeruje w naturę, ale ogranicza ją cel, jakim jest przywrócenie normalnego funkcjonowania ludzkiego organizmu, dlatego nie stanowi aktu nieposkromionej pychy ani walki o dominację. Potrzeba leczenia wynika z faktu, że świat nie jest doskonały i skończony, lecz nieustannie wymaga ingerencji i rekonstrukcji ze strony człowieka. Nie wszystkie elementy rzeczywistości są dobre.
Z epilogu autora
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?