Zapraszamy po szeroki wybór literatury z dziedziny filozofii: systemy filozoficzne, kultura, sztuka, socjologia, historia filozofii, dzieła wielkich myślicieli. Szczególnej uwadze polacamy tutaj książki współczesnego nauczyciela duchowego, autora książek i wykładów z dziedziny duchowości czyli Eckhart Tolle. Jego bestsellery to Nowa ziemia, Strażnicy istnienia, Mowa ciszy, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Diament w twojej kieszeni i wiele innych, po które zapraszamy na Dobreksiazki.pl
W niniejszej publikacji Autor podejmuje temat bardzo interesujący -ważny dla ujęcia i poznania świadomości estetycznej nie tylko samego Prusa, ale właściwie całego pokolenia pozytywistycznego. To bowiem nie tylko próba rekonstytuowania systemu poglądów estetycznych pisarza na podstawie jego szkiców, głównie krytycznych, lecz także przedstawienie sposobu ich występowania w tekście literackim (np. sposób istnienia muzyki/muzyczności). Autor analizuje dociekania Prusa dotyczące malarstwa, grafiki, rzeźby, architektury, fotografii, filmu, teatru oraz muzyki i obszernie je podsumowuje. Następnie ukazuje odwoływanie się pisarza do środków tych sztuk we własnej twórczości literackiej. Syntetyzując swoje rozważania, Autor sięga do szczegółowych dokumentacji, a także do wielu opracowań. To książka bogata oraz wieloaspektowa, o imponującym spektrum analiz i odwołań. Podkreślić trzeba sprawność dyskursu, rzetelność i sprawdzalność poznawczą. Trafność spostrzeżeń i ich wnikliwość idą w parze z kompetentną argumentacją, a każda szczegółowa obserwacja ma wyczerpującą podstawę źródłową.
Z recenzji prof. dr. hab. Stanisława Jaworskiego
Bataille’owskie rozróżnienie trzech postaci erotyzmu: erotyzmu ciała, erotyzmu serc i erotyzmu sacrum – jest jednym z podstawowych pojęć współczesnej antropologii. W pierwszym przypadku człowiek odnajduje swój pierwotny związek z przyrodą przede wszystkim za sprawą erotycznego upojenia, które jest chwilowym unicestwieniem granic własnego ja i utożsamieniem z pierwotnym bytem natury. Erotyzm, choć w pewnym sensie nieodłączny od doświadczenia prokreacji, jest samoistnym „eksperymentowaniem psychicznym”, powiada Bataille, w poszukiwaniu sensu życia. Erotyzm serc – to romantyczna koncepcja fuzji bliskich dusz. Głębokim sensem trzeciej postaci erotyzmu, erotyzmu sacrum, analizowanego przez Bataille’a na podstawie obrzędów i rytuałów religijnych, ale także literatury, poezji, teatru etc., jest obalanie wszelkich struktur zamykających człowieka w wąskich ramach egzystencji (ramy społeczne, jednostkowa osobowość, ubiór, modele zachowania, itp.) w poszukiwania nieskończonej i niczym nieograniczonej jedności z bogiem. Erotyzm sacrum, będący zarazem doświadczenie estetycznym, etycznym i religijnym, jest definitywnych wykraczaniem człowieka poza siebie i swe ograniczenia.
O twórczyni Puław i Powązek, arystokratce działającej dla ojczyzny, jednej z nielicznych Polek - uosobień swego czasu, Stanisław Wasylewski napisał:
"Gdyby chcieć wskazać jaką postać niewieścią, najlepiej ujawniającą, najobficiej skupiającąwszystkie rysy czasu tego, to nią może być tylko ona jedna. Standard woman,godna medalu z napisem: vivere ausae… ta, która odważyła się być żywą! Biografiaksiężnej generałowej to zaiste brewiarz epoki – jej profil duchowy, to prawie wypadkowawszystkich linii charakterystycznych ery stanisławowskiej! Wspaniałe, występne,najmilsze, nieznośne i wszystkie znamiona XVIII wieku zbiegły się w tym usposobieniui temperamencie. (…) Chodziła po świecie lat dziewięćdziesiąt z górą. Od Augusta IIIdo Metternicha, od markizy Pompadour do Makryny Mieczysławskiej, widziała Wolterai Chopina, kosynierów Kościuszki i emisariuszów Zaliwskiego, Katarzynę II i Napoleona.Przeżyła epokę saską, barską, listopadową. Pisano, mówiono o puławskiej pani tyledobrego i złego, osobiście przeszła takie tragedie, farsy, wodewile, że można by tym obdzielićdziesięć innych kobiet i jeszcze starczyłoby na jedenastą".
Ze Wstępu
Szabat i jego znaczenie dla współczesnego człowieka to jedna z najpiękniejszy książek Abrahama Joshuy Heschela, rabina, wybitnego żydowskiego teologa i myśliciela. Głęboka myśl filozofa, piszącego o znaczeniu świętowania Szabatu w judaizmie, jest uniwersalna i może mieć znaczenie dla wszystkich ludzi, którzy poszukują w swoim życiu momentu świętości. Abraham J. Heschel pisze o judaizmie jako o religii czasu, przeciwstawiając ją skupionej na przekształcaniu i ujarzmianiu przestrzeni cywilizacji technicznej. Według Heschela „Biblia bardziej troszczy się o czas niż przestrzeń”, a droga do spotkania z Bogiem wiedzie tylko przez królestwo czasu. To, co jest określone jako święte w biblijnym opisie aktu stworzenia, to nie jakiekolwiek święte miejsce, ale właśnie Szabat, kiedy przestaje się manipulować rzeczami, przestrzenią, światem materii. Wedle Heschela „w królestwie czasu celem jest nie mieć, lecz być, nie posiadać, lecz dawać, nie panować, lecz uczestniczyć, nie podbijać, lecz współbrzmieć”.
Już od około dwudziestu lat prowadzę rozmowy z grupą istot, które są niewidzialne i nie są ludźmi, a które z ogromną miłością i cierpliwością opowiadają mnie i wielu moim kolegom o strukturze inteligentnych form życia we Wszechświecie, gdzie w jego schemacie znajduje się Ziemia, jakie jest przeznaczenie nasze i naszej planety, w jaki sposób niewłaściwe podejście do religii i nauki spaczyło nasze postrzeganie aż do punktu, w którym zaczyna się ślepota, oraz o tym co możemy z tym zrobić. Moimi partnerami w tym przedsięwzięciu są naukowcy, znawcy religii oraz, przez jakiś czas był z nami Gene Roddenberry, twórca Star Trek, który prosił, i otrzymał, bardzo szczegółowy opis istot zamieszkujących Wszechświat. Gene odszedł, lecz inni są wciąż z nami.
JEDYNĄ PLANETĄ ZIEMIA składa się z wybranych rozmów z naszymi przyjaciółmi z kosmosu. Mam nadzieję, że niektórym ludziom przynajmniej pomoże zrozumieć jak wielka przepaść nieporozumień dzieli różne religie, religie od nauki i lekarzy od osób obdarzonych wrażliwością psychiczną. Niestety, musimy też dodać do tego pewne osoby posiadające jakąś tam władzę ziemską, a które, w swej głupocie lub mądrości (w zależności od tego jak na to spojrzymy), zdecydowały się chronić nas (dzięki rozumnemu spożytkowaniu dezinformacji i absurdu) przed ich własną, pełniejszą wiedzą o życiu pozaziemskim. Należałoby się zastanowić czy naprawdę zdają sobie sprawę, z jakim poziomem kosmicznej hierarchii mają do czynienia i kto potrzebuje ochrony przed kim.
Książka JEDYNĄ PLANETĄ ZIEMIA, razem z innymi książkami, nową generacją filmów s-f, pewnymi kryzysami globalnymi, informatorami, zjawiskami paranormalnymi, kontrolowanymi (i nie tak bardzo kontrolowanymi) przeciekami informacji, jest częścią tak istotnego przebudzenia Ziemi. To przebudzenie wymaga, abyśmy wyszli poza obecne struktury i nauki, i religii. Wyzwaniem dla nauki jest to, że istota religii to prawda, wyzwaniem dla religii jest to, że istnieje więcej niż jedna prawda. Wszystko, co głosi każda religia jest perspektywą tej prawdy, obecnie dość poważnie spaczoną. Dla prawdziwego zrozumienia nie ma innego autorytetu jak tylko my sami. Musimy być śmiali, lecz bardzo wybiórczy.
Nie spodziewam się, że moja szczególna logika, wyłożona na tych kilku stronicach, okaże się wystarczająca, aby otworzyć umysły co bardziej sceptycznych czytelników. Niektórzy z nas zamkną się, nie bez uzasadnionych powodów, na jakiekolwiek przekazy, które rzekomo pochodzą z kosmicznego źródła, zwłaszcza jeśli przekazywane są lub transmitowane poprzez omylną istotę ludzką. Możemy chronić się przed tym, czego nie rozumiemy lub w co nie wierzymy, podejrzewając lub nawet oskarżając wszystkich o oszustwo. Oszustwo jednakże, zdarza się jedynie tam, gdzie dostrzega się zysk czy to w postaci czysto materialnej czy w postaci możliwości zyskania władzy. To z pewnością nie dotyczy Phyllis.
Rola pośrednika między świadomością ziemską a kosmiczna obfituje w trudności, samotność i stres, a często jest fizycznie i emocjonalnie bolesna. Phyllis doświadczyła tego w całej pełni. Jest ona zwyczajną Amerykanką, dietetyczką, matką i babcią, niezwykłą nauczycielką, uzdrowicielką i kanałem przekazu, która w "Zapiskach" opowiada o sobie i o tym, jak to się wszystko zaczęło. Aby lepiej zrozumieć proces channelingu, radzę przeczytać najpierw część drugą „Zapisków”, a dopiero potem całą książkę.
Od czasu swego spektakularnego pojawienia się na światowym rynku wydawniczym, JEDYNA PLANETA ZIEMIA w licznych kręgach uznawana jest za najbardziej znaczącą książkę naszych czasów. Wśród tysięcy czytelników, wielu mówi o ogromnym wrażeniu, jakie na nich wywarła.
Książka ta jest wynikiem dwudziestu lat pracy międzynarodowej grupy badaczy, której członkowie komunikowali się poprzez medium Phyllis Schlemmer z oświeconym kręgiem istot wszechświata, nazywających siebie Radą Dziewięciu.
Ich rozmowy wciąż trwają, a wynikiem jest to uaktualnione wydanie, zawierające m.in. ważny rozdział dotyczący-lat 90-tych. Edycja ta zawiera wiele świeżych i istotnych informacji, ważnych zwłaszcza dla naszego niespokojnego i zbliżającego się do końca tysiąclecia.
Motywem przewijającym się przez całą książkę jest wola- i moc mieszkańców Ziemi, moc tworzenia lepszego, bardziej harmonijnego świata. Między wielu szczegółowo omówionymi kwestiami znalazł się problem egzystencji pozaziemskich cywilizacji i ich związków z Ziemią, natury Źródła Wszechświata, starożytnej historii rodzaju ludzkiego, skażenia środowiska, a także wizji ludzkości jako wciąż nieodkrytego źródła samoświadomości. Lecz, co może najważniejsze, przekaz ten zawiera pozytywne rokowania na przyszłość.
Granica państwowa to zmyślne urządzenie. Jeśli znajdziesz się po niewłaściwej stronie, możesz w mig zmienić się z obywatela w kogoś obcego i pozbawionego praw. Tak jakby po przekroczeniu jej coś zmieniłoby cię w wybrakowany towar, niezasługujący na dobre traktowanie. Z drugiej strony granica to też gwarancja demokratycznej polityki, coś co pozwala zamkniętym nią ludziom decydować o prawach, polityce i moralności. Nie da się więc wymarzyć świata bez granic, ale też nie powinno się patrzeć jak cierpią ludzie, którzy akurat znaleźli się po niewłaściwej stronie, nielegalni emigranci, ludzie szukający schronienia przed wojną, biedą czy tacy, których państwa przestały istnieć. Seyla Benhabib w Prawach Innych proponuje jak pogodzić tę równoczesną konieczność i niemożliwość granic, jak uczynić „czymś płynnym i negocjowalnym”, różnicę między „obywatelami i obcymi, pomiędzy nami i nimi”.
Autor od pewnego czasu rozmawia z Bogiem za pośrednictwem Wewnętrznego Głosu. Odbiera jego piękne wywody, prozą i wierszem, na temat życia, prawdy, duchowości. Kilka miesięcy temu otrzymał od Niego Boski Nakaz podzielenia się nimi z innymi wyznawcami. Tak powstały `Strumienie Boskiej Miłości`.
Książka oferuje jasny i wyraźny obraz naszych rozwijających się ludzkich potencjałów w granicach rozszerzających się możliwości Wszechświata. Napisany w ciepły i delikatny sposób, `List do Ziemi` wyjaśnia wszelkiego rodzaju `Jak?` i `Dlaczego?` kryjące się za tak powszechnie akceptowanymi koncepcjami jak synchroniczność, uzdrawianie energią i rezonans morficzny.
Buddyzm zen, czyli po chińsku czan, pojawił się w Chinach w VII w. n.e. i rozwijał się tam aż do XIII w., kiedy stopniowo zaczął zanikać. Wciąż jest szeroko praktykowany w Japonii i Korei, a także ostatnimi czasy ponownie w Chinach i Wietnamie. Książka ta jest po części tłumaczeniem wielkich mistrzów czan, wybranych z „Przekazu lampy`, najwcześniejszej kompilacji tekstów czan, a po części również autorską interpretacją i komentarzem autora, powstałą w wyniku ponad dwudziestu lat studiów i doświadczeń czan, głównie u D.T. Suzukiego oraz wiodących japońskich mistrzów zen. Niniejsze tłumaczenie, po raz pierwszy w takiej formie zbierające te teksty źródłowe, podsumowuje pierwszą część serii wydawniczej `miska ryżu`, obejmującą okres dynastii Tang. Ten unikalny i piękny zbiór z pewnością służyć będzie jako ważna pozycja w księgozbiorze i punkt odniesienia dla tych zainteresowanych pierwotnymi, autentycznymi naukami czan.
Na początku lat osiemdziesiątych Sai Baba zwołał niewielką grupę wysoko rozwiniętych duchowo osób i polecił im, aby udali się w Himalaje, niedaleko słynnego ośrodka świątynnego Badrinath, i praktykowali tapas (wyrzeczenie) oraz najwyższą - wprowadzającą w trans - formę medytacji, która łączy adepta z Zasadą Atemiczną (Bogiem). Większość z owej jedenastki stanowili ludzie młodzi - liczyli sobie po około trzydzieści lat i pochodzili z zamożnych rodzin, lecz serca poświęcali życiu duchowemu. Sai dał im niewiarygodne naczynie, nazywane Akszaja Patra, co oznacza: nigdy nie wysychające, zawsze pełne. `
A compelling study of what it is to be human. Acclaimed as `one of the first intellectual landmarks of the 21st century`. `A magnificent and timely work` Fay Weldon. `A passionate defence of the enduring power of human nature...both life-affirming and deeply satisfying` Tim Lott, `Daily Telegraph` Books Of The Year. `Reading Pinker is one of the biggest favours I`ve ever done my brain` Richard Dawkins.
W niniejszej książce Swami Rama skłania nas, abyśmy wrócili do fundamentalnych wartości ludzkich, tych o których nauczają mędrcy-założyciele wielkich religii świata. Prosi nas, abyśmy zintegrowali te wartości z wizjami nauki, a dzięki temu stworzyli społeczeństwo bardziej oświecone i odnaleźli własną wewnętrzną prawdę.
Książka przedstawia zarówno podstawowe fakty, jak i mało znane szczegóły, dotyczące jednego z najbardziej intrygujących zjawisk starożytności - fenomenu sofistów. Na sofistach przez całe wieki ciążyła opinia sprzedajnych nauczycieli i cynicznych mistrzów dysputy. Mieli nauczać sztuczek pozwalających dowieść każdej tezy, a nawet psuć młodych ludzi, którzy dzięki ich naukom obalali jakoby argumenty ojców i tradycyjnych wychowawców. Także popularność niemieckiej filozofii idealistycznej usunęła w cień koncepcje sofistów, hołdujące ideom różnorodności, pluralizmu i względności.
FRAGMENT KSIĄŻKI:
Podczas medytacji staramy się zapomnieć o wielu psychologicznych przeszkodach, obowiązkach do spełnienia i uciekających myślach będących zwykłą cechą stanu czuwania. Nie próbujemy osiągnąć tego opróżniając umysł ze wszystkich myśli, co jest i tak niemożliwe, lecz pozwalając, aby umysł skupił się na jednym przedmiocie. Dzięki temu pomagamy naszemu umysłowi zatrzymać inne stresogenne procesy psychiczne, takie jak zmartwienia, planowanie, myślenie i rozumowanie. Adeptowi sztuki medytacji łatwiej będzie skupić się na jakimś obiekcie wewnętrznym. Najczęściej jest to dźwięk, choć czasami sugeruje się jakiś obraz. Dz czy obraz może być albo zewnętrzny, albo wewnętrzny. w zależności od stanu umysłu aspiranta. Dźwięki, które pomagają skoncentrować umysł podczas medytacji nazywane są mantrami. Mantry wywierają ogromny wpływ na poziomie mentalnym. Mantra może być słowem, zdaniem czy zestawem dźwięków, albo po prostu sylabą. Skoncentrowanie się na mantrze pomaga uczniom zapomnieć o bezużytecznych, rozpraszających procesach mentalnych oraz pozwala im wejść głębiej w siebie. Na całym świecie używa się wiele różnych rodzajów mantry, łącznie z takimi jak Om, Amen i Shalom, a wszystkie mają ten sam cel: skupienie umysłu. W niniejszej książce przedstawiamy mantrę podstawową. Najlepsze wyniki przyniesie regularne jej wykorzystywanie. We wszystkich wielkich tradycjach duchowych świata, starożytnych i współczesnych, istnieje jakiś system wymawiania takiej sylaby, dźwięku czy zestawu słów, które działają jak mantra.
Od kultury "ja" do kultury "siebie" jest dyskusją z popularnym trybem badania tożsamości opartym na liniowym, synkretycznym modelu narracji. W antropologicznie zorientowanej analizie tekstów mogą okazać się użyteczne odmienne konstrukcje: na przykład te decentryczne i nieciągłe, odwołujące się do diachronii i epizodyczności. Kluczem do „innej koncepcji tożsamości” może okazać się – przybliżany w kilku odsłonach - relacyjny, „skręcony”, „zaimkowy”, niejednorodny i wielogłosowy model tożsamości określany terminem siebie. Jego zapleczem są dyskusje na temat self, selbst, soi – form tożsamości określanych zaimkiem zwrotnym – oraz na polskim gruncie koncepcje dotyczące jaźni. Praca przypomina teoretyczne ujęcia (m.in. szkoła chicagowskiego interakcjonizmu w socjologii, filozofia siebie Stanisława Brzozowskiego, troska o siebie u Michela Foucaulta) i wypróbowuje „zorientowane na tożsamość w zwrocie” dyskursy socjologiczne, psychoanalityczne, filozoficzne, posthumanistyczne i neurokognitywne. Skuteczność „narzędzi relacyjnych” testowana jest w konfrontacji z tekstami – m.in. Virginii Woolf, Waltera Benjamina, Ralpha Waldo Emersona,Michela de Montaigne, Marie de Gournay, Sei Shonagon, Susan Sontag, Rolanda Barthesa, Marka Bieńczyka i Tadeusza Komendanta.
Nie ulega wątpliwości, że wraz z tomem „Przekaz digitalny” otrzymujemy nie tylko całość oryginalnie zaprojektowaną i umiejętnie zrealizowaną, ale także wizję nowocześnie uprawianego medioznawstwa budowaną na fundamencie semiotyki. (Prof. dr hab. Marek Hendrykowski)
Pierwszą osobą w Tybecie, która osiągnęła pełne oświecenie, była najprawdopodobniej kobieta, Yeshe Tsogyal, najbliższa uczennica Padmasambhawy, indyjskiego mistrza, który w ósmym wieku wprowadził buddyjskie nauki do tego kraju. Niniejsza książka jest nie tylko biografią, ale także inspirującym przykładem tego, jak można praktykować nauki Buddhy. Ja, kobieta Yeshe Tsogyal jest także barwnym i intrygującym obrazem Tybetu na początku buddyjskiej ery – okresu wielce dynamicznego, kiedy pod królewskim patronatem starano się wprowadzać nowe nauki mimo silnej opozycji. Choć jest to tekst bardzo stary, tradycja, którą opisuje, jest do dziś żywa, a relacja mistrza z uczennicą jest archetypowym opisem takiego związku. Yeshe Tsogyal przebywa całą buddyjską ścieżkę, łącznie z naukami dzogczen, aż wreszcie sama staje się wielką i mądrą Guru. Głębokie nauki przeplatają się z opisami wyczynów i przygód, duchowych wysiłków, dworskich intryg i osobistych spotkań. Jest to dramatyczna historia, pełna piękna i poezji, która daje nam wgląd w uczucia, aspiracje, trudności i triumfy Tsogyal.
Ja, kobieta Yeshe Tsogyal jest termą, czyli skarbem dharmy, spisanym i ukrytym w VIII wieku dla potrzeb przyszłych pokoleń przez urzeczywistnionych mistrzów Namkhaia Nyingpo i Gyalwę Changchuba, uczniów Padmasambhawy i Yeshe Tsogyal. Tekst został odkryty prawie tysiąc lat później, w XVII w. przez tertona (znalazcę skarbu dharmy) Takshama Samtena Lingpę, który rozszyfrował symboliczne pismo dakiń (przedstawione na początku każdego rozdziału), ukazując ten tekst w całej rozciągłości, w której dotrwał do naszych czasów.
Książka traktuje o podstawowych dla naszej współczesnej egzystencji obszarach w kontekście praktyki uważności. To świetny przykład bardzo aktualnego poradnika dla czytelnika uwikłanego w codzienność XXI wieku. Chogyam Trungpa był nauczycielem buddyjskim, który po ucieczce z okupowanego Tybetu, osiadł na Zachodzie, a następnie dostosował styl nauczania do zastanych warunków. Ten bez wątpienia jeden z najwybitniejszych umysłów naszych czasów w swojej książce wyjaśnia jak łączyć codzienne życie z głęboką duchową mądrością. Podejście to daje czytelnikowi nowe spojrzenie na wiele psychologicznych i praktycznych problemów dnia codziennego oraz stanowi ścieżkę do odkrycia głębszej satysfakcji w życiu osobistym, zawodowym i społecznym.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?