Obszerna biografia polskiego jezuity żyjącego w drugiej połowie XIX w. jest interesującym studium formowania się katolicyzmu społecznego na ziemiach zaboru austriackiego, powstałym w oparciu o szeroką i różnorodną dokumentację źródłową. W plastycznie i kompetentnie odmalowanym kontekście realiów społecznych, politycznych i kulturowych ostatnich czterech dekad dziewiętnastowiecznej Galicji autor wprawnie kreśli sylwetkę wyjątkowo twórczego kapłana, dziennikarza i działacza społecznego. Omawiając pisarsko-publicystyczne i organizacyjne dokonania ojca Jana Badeniego oraz związanego z nim środowiska odsłania przed czytelnikiem słabo dotąd rozpoznane karty naszej historii. Książka zawiera ponadto starannie opracowaną bibliografię publikacji jezuity oraz aneksy zawierające wybór ważniejszych źródeł: statuty, odezwy, deklaracje.
Kobieta sukcesu rozpada się na kawałki. Miriam Meckel cieszyła się uznaniem jako profesor uniwersytetu, dziennikarka i specjalistka od politycznego PR, a w rodzinnych Niemczech uważana była za symbol zawodowej skuteczności ? wszystko do czasu załamania nerwowego związanego z wypaleniem zawodowym.
Książka ?List do mojego życia?, w której opisała swoje doświadczenia, stała się bestsellerem i zainicjowała debatę na temat etyki pracy oraz ciągłej presji osiągania sukcesów.
To poruszające, osobiste świadectwo wypalenia zawodowego - ceny sukcesu i pułapki, w jaką wpada całe pokolenie. To opowieść o tym, jak zawsze w biegu i ciągle online tracimy zdolność zobaczenia tego, co naprawdę nas cieszy.
Książka była bestsellerem w rankingu prestiżowego niemieckiego tygodnika "Der Spiegel". Przedmowę do wydania polskiego napisała Ewa Wanat, wieloletnia redaktor naczelna radia TOK FM, która zainicjowała wiele społecznych debat.
Miriam Meckel (1967) jest profesorem komunikacji korporacyjnej i dyrektorem Instytutu Zarządzania Mediami i Komunikacją na Uniwersytecie St. Gallen w Szwajcarii.
Miała 31 lat, kiedy została najmłodszym w Niemczech profesorem uniwersytetu i rzeczniczką rządu Wolfganga Clementa w Düsseldorfie. Córka teologa, absolwentka wydziału komunikacji społecznej. Prowadzi programy telewizyjne, pisze eseje naukowe, artykuły i książki na temat mediów, ekonomii i cyberpolityki.
Laureatka nagrody Cicero dla najlepszego mówcy.
Tytułowe słowa wypowiedziała do autorki przybrana matka, która wypełnia strony tej książki niczym wszechwładna bogini.
To chyba najbardziej osobiste i poruszające dzieło Winterson, napisana bez cenzury autobiografia. Podróż w głąb szaleństwa i z powrotem, którą autorka odbyła w poszukiwaniu biologicznej matki; opowieść o dorastaniu w przemysłowym miasteczku podlegającym drastycznym przemianom; o dążeniu do szczęścia, o książkach, które uratowały jej życie i zaprowadziły ją na uniwersytet oksfordzki. Siła emocjonalna tej książki poraża i sprawia, że pozorny brak pisarskiej wirtuozerii wydaje się autorskim podstępem.
Jeanette Winterson mieszka na wsi nieopodal Londynu. Jest autorką powieści, esejów i tekstów krytycznych. REBIS opublikował jej najważniejsze utwory, m.in. Nie tylko pomarańcze, Namiętność, Płeć wiśni, Podtrzymywanie światła, Kamiennych bogów oraz Sztukę i kłamstwa.
Jej pisarstwo było wielokrotnie doceniane: w 1985 roku Nie tylko pomarańcze? uhonorowano Nagrodą Whitbreada za najlepszy debiut powieściowy, w 1987 roku Namiętność zdobyła John Llewellyn Rhys Memorial Award, a w 1989 roku Płeć wiśni otrzymała nagrodę E.M. Fostera American Academy and Institute of Arts and Letters.
Napisana bez cenzury autobiografia Jeanette Winterson
?Dążenie do szczęścia ? ja do niego dążyłam i wciąż dążę - nie jest tym samym, co bycie szczęśliwym ? który to stan jest moim zdaniem czymś krótkotrwałym, zależnym od okoliczności i lekko słoniowatym.
Jeśli świeci słońce, stań w nim ? o tak, o tak, o tak. Szczęśliwe chwile są czymś wspaniałym, ale szczęśliwe chwile mijają ? muszą ? bo czas mija.
Dążenie do szczęścia jest bardziej nieuchwytne; trwa całe życie i nie przyświeca mu cel. (?) To dążenie to nie jest wszystko albo nic ? to wszystko i nic. Jak każda opowieść o poszukiwaniach?.
Biografia Prymasa Tysiąclecia skupia się wokół najważniejszych momentów jego życia i wątków nauczania. Prowadzi Czytelnika przez dzieciństwo i młodość, lata wojenne, biskupstwo lubelskie, prymasostwo Polski i internowanie. Osobny rozdział omawia relacje Stefana Wyszyńskiego i Karola Wojtyły.
?Moi skrzydlaci pacjenci? to wyjątkowa książka o wyjątkowych ptakach.
Andrzej Kruszewicz opisuje w niej perypetie rozmaitych swoich pacjentów, podopiecznych Azylu dla Ptaków w warszawskim zoo. Część z nich Czytelnicy mieli okazję poznać z książki ?Ptaki Polski? tego samego autora.
Tutaj mamy sposobność zapoznać się z tak wybitnymi ptasimi osobowościami, a nawet osobistościami, jak:
?Wyścigówka
?Pepo
?Letricia
?Mateusz
?Marian
i wieloma innymi.
?Moi skrzydlaci pacjenci? to porywająca lektura, zabawna i wzruszająca, gdyż stworzona z pasją, humorem i miłością.
Niezwykła historia kobiety, która na krańcach świata poszukuje szczęścia.
Jestem współczesną koczowniczką. Podróżuję od dwudziestu sześciu lat. Nie mieszkam nigdzie na stałe, mam tylko to, co mogę ze sobą zabrać. Często nie wiem, gdzie będę za pół roku. Wiedziona instynktem podróżuję po świecie bez żadnego planu.
Poznawanie ludzi to moja pasja. Nawiązuję kontakt z miejscowymi i osiadam wśród nich, zyskując z czasem ich zaufanie. Mieszkałam pod strzechami szałasów i sypiałam w olśniewających pałacach, w towarzystwie tubylców brałam udział w religijnych ceremoniach i zapuszczałam się na terytoria czarnej magii.
W wieku czterdziestu ośmiu lat, znalazłam się na krawędzi rozwodu, rozejrzałam się wokół siebie i stwierdziłam, że muszą istnieć jakieś inne sposoby na życie. I tak właśnie jest.
Czasami szczęście czeka tuż za rogiem. Czasem trzeba poszukać go w egzotycznym miejscu.
Czy Rita niczym Elizabeth z Jedz, módl się i kochaj odnajdzie je podczas swojej podróży?
To rodzice są najczęściej pierwszymi osobami, które zauważają, że ich dziecko jest inne na tle rówieśników w rodzinie, w przedszkolu, szkole czy po prostu na placu zabaw. Po uzyskaniu diagnozy są pełni naturalnych ludzkich emocji typowych dla żałoby. Na początku mogą twierdzić, że dziecko wyrośnie lub dorośnie, lekarz się myli. Kiedy jednak dotrą do ostatniej fazy żałoby, czyli akceptacji, otwiera się przed nimi nowy świat i okazuje się, że jest on ciekawy, bogaty i wcale nie gorszy.
Ze Wstępu
Czy Pelagiusz był w rzeczywistości świętym mężem, jak określał go Augustyn, czy też niegodziwym człowiekiem, autorem zbrodniczej nauki, nieprzyjacielem łaski? Na to pytanie w prezentowanej książce nie szukaliśmy jednak odpowiedzi. Jest ono bowiem źle postawione, przez co od dawna prowadzi badaczy do ferowania niepopartych zadowalającą argumentacją sądów wartościujących. To właśnie biskup Hippony był tym autorem antycznym, który najobszerniej polemizował z Pelagiuszem, najczęściej o nim wspominał i występował przeciw jego nauce. Historycy są zgodni, że to przede wszystkim Augustyn i jego afrykańscy współbiskupi prowadzili zwieńczoną sukcesem politykę, zmierzającą do uznania go za heretyka. Ponieważ więc praca ta miała zbadać, w jaki sposób Pelagiusz stał się heretykiem, postawiliśmy sobie pytanie, w jaki sposób w pismach Augustyna z lat 415?418 został przedstawiony Pelagiusz i jego nauka. Pytanie to otworzyło perspektywy badawcze dotychczas niemal nieobecne w piśmiennictwie naukowym.
Książka ta jest nie tylko próbą opisu miłosnych relacji znanych par w historii. Jest ambitniejsza ? chce ukazać relację uczuć w powiązaniu z działaniami czy ideami politycznymi, religijnymi i pospolitą żądzą. Bez wątpienia ten melanż uczuć i polityki wpływał w znacznym stopniu na bieg dziejów, podobnie jak zachodzące procesy. Od czasu porwania Heleny i rzymskich doświadczeń np. z Kleopatrą zauważono, że uczucia są niebezpieczne. Gmatwają scenę polityczną i w znacznym stopniu przyczyniają do serii wojen, w tym domowych. Dlatego władze w rożnych epokach, Kościół chrześcijański i inne instytucje tak pilnie usiłowały rozdzielić politykę od seksu i romansów, jako siły zaburzającej prowadzenie stosownej polityki. Ten ostracyzm wobec seksu i miłości uprawianych poza małżeństwem, niezgoda społeczna na ekscesy romansowe wobec przedstawicieli władzy są wynikiem doświadczeń z tysięcy lat. Świat zrozumiał, że w pewnym sensie te dwie dziedziny życia u przedstawicieli władzy się wykluczają, gdyż rzutują na politykę, a więc na dzieje całych narodów i społeczeństw.
Nadia ma zaledwie osiem lat, kiedy kończy się jej dzieciństwo. Bomba zniszczyła jej dom i razem z nim jej dotychczasowe życie, jej twarz i wszelkie wygody i otaczający ją do tej pory dostatek. Jest to historia odważnej i szczególnej dziewczynki, która decyduje się zrezygnować z własnej tożsamości, aby uratować swoją rodzinę od nędzy i głodu. Dziewczynki, która w wieku dziesięciu lat decyduje się na zmianę białej chusty na turban, przyjmując tożsamość swojego zmarłego brata i walczy niestrudzenie o własne przetrwanie. W ciemnym turbanie modli się w meczecie obok starego mułły. Każdy, kto ją zna szanuje ją i słucha z uwagą, choć jej głos jest słaby, a ciało wątłe. Ale przyjaciele i sąsiedzi wiedzą, że pod ubraniem nie jest młodym mężczyzną, jak sądzą wszyscy, ale młodą kobietą, która drży za każdym razem, kiedy jest zaczepiana przez Talibów w obawie, że jej tajemnica zostanie odkryta.Nadia musiała zrezygnować z bycia sobą i narażać życie każdego dnia, aby ratować swoją rodzinę. Po ponad dziesięciu latach ukrywania swojej tożsamości jako kobiety, w wieku 21 lat Nadia przybyła do Hiszpanii, aby poddać się rekonstrukcji swojego zniszczonego przez bombę ciała. Historia, w stu procentach prawdziwa i wspaniała, mówi o odwadze, inteligencji, szczęściu i cierpieniach dziewczyny.
Na te pytania odpowiada ojciec Gabriele Amorth, światowej sławy egzorcysta, oraz jego współpracownicy, specjaliści z różnych dziedzin, którzy w swojej codziennej pracy spotykają się z przejawami aktywności sił zła.
ATAK ZŁEGO to świadectwo znanego włoskiego egzorcysty opisującego swoje doświadczenia z przypadkami dręczenia i opętań demonicznych.
Zawiera wstrząsające historie egzorcyzmów, ale także modlitwy o uwolnienie i uzdrowienie. Prezentuje szerokie ujęcie tematu poparte wiedzą i doświadczeniem różnych ekspertów - duchownych, biblistów i psychiatrów.
Św. Ambroży, biskup Mediolanu (zm. 397 r.), należy do najwybitniejszych Ojców Kościoła. Powszechnie znana jest jego rola w nawróceniu św. Augustyna, jak i w kształtowaniu relacji między Kościołem a Cesarstwem Rzymskim. Należał do najważniejszych postaci swojej epoki, zasłynął jako niezrównany duszpasterz. Jego korespondencja, która po raz pierwszy ukazuje się w polskim przekładzie, jest odbiciem jego działalności duszpasterskiej i społecznej, wiele listów dotyczy kwestii biblijnych i moralnych.
Św. Ambroży, biskup Mediolanu (zm. 397 r.), należy do najwybitniejszych Ojców Kościoła. Powszechnie znana jest jego rola w nawróceniu św. Augustyna, jak i w kształtowaniu relacji między Kościołem a Cesarstwem Rzymskim. Należał do najważniejszych postaci swojej epoki, zasłynął jako niezrównany duszpasterz. Jego korespondencja, która po raz pierwszy ukazuje się w polskim przekładzie, jest odbiciem jego działalności duszpasterskiej i społecznej, wiele listów dotyczy kwestii biblijnych i moralnych.
Św. Ambroży biskup Mediolanu (zm. 397 r.) należy do najwybitniejszych Ojców Kościoła. Powszechnie znana jest jego rola w nawróceniu św. Augustyna jak i w kształtowaniu relacji między Kościołem a Cesarstwem Rzymskim. Należał do najważniejszych postaci swojej epoki, zasłynął jak niezrównany duszpasterz. Jego korespondencja, która po raz pierwszy ukazuję się w polskim przekładzie jest odbiciem jego działalności duszpasterskiej i społecznej, wiele listów dotyczy kwestii biblijnych i moralnych.
O tej sprawie pisały gazety na całym świecie: dwie małe dziewczynki – trzyletnia Cedar i pięcioletnia Hannah, zostały uprowadzone przez własnego ojca, Joego, Australijczyka pochodzenia libańskiego, i zabrane z Sydney do ogarniętego wojną Libanu. Zrozpaczona matka, Melissa Hawach, mogła się tylko domyślać, gdzie przebywają jej córki, oraz zastanawiać nad tym, czy są bezpieczne i co mogłaby zrobić, żeby je odzyskać. Kiedy zawiodły sądy i wszelkie drogi prawne, Melissa zmuszona była podjąć rozdzierająco bolesną decyzję: czy sama powinna złamać prawo i wykraść dzieci ich ojcu? A jeśli tak, w jaki sposób zdoła je wydostać z niebezpiecznego Bliskiego Wschodu?
Indyjski bestseller! Prawdziwa opowieść o wyjątkowej kobiecie, o jej sile, odwadze i determinacji.
Gdy Baby Halder była jeszcze bardzo młoda, matka pozostawiła ją pod opieką okrutnego ojca. Kiedy miała dwanaście lat, została wydana za mężczyznę dwakroć od niej starszego, który często ją bił. Dwa lata później sama urodziła dziecko. Początki jej życia były naznaczone olbrzymim cierpieniem i wyzwaniami, aż – wyczerpana i zrozpaczona – uciekła z trójką dzieci do Delhi, gdzie podjęła pracę pokojówki w najbogatszych rezydencjach miasta. Zmuszona do spełniania każdej zachcianki pracodawców, trudziła się od świtu do nocy. Do czasu kiedy podjęła pracę u pewnego emerytowanego profesora, który zachęcił ją do sięgnięcia po pióro i spisania swojej historii… tej historii.
Książka napisana w szczery, prosty sposób, pozwala spojrzeć na świat biedy i podporządkowania, o którym niewiele osób z zewnątrz ma jakiekolwiek pojęcie.
Poruszający obraz życia milionów ubogich mieszkanek Indii.
„The New York Times”
Wydarzenie przełomowe w sensie literackim i społecznym... Prawdziwa opowieść o odwadze wystawionej na ciężką próbę.
„The Hindu”
Baby Halder nadal pracuje u profesora, który odkrył jej talent literacki. Mieszka na przedmieściach Delhi, wraz z dziećmi. Pracuje nad kolejną książką.
Fragment książki Zapiski hinduskiej służącej
Do czwartego roku życia mieszkałam gdzieś w Dźammu i Kaszmirze, z ojcem i matką, z braćmi i siostrą. Ojciec miał tam pracę. Okolica była piękna, z wysokimi, potężnymi górami i wieloma gatunkami kwiatów. Stamtąd tata zabrał nas do Murśidabadu. Tam spędziliśmy jakiś czas, po czym tata został przeniesiony do Dalhousie, dokąd też się wszyscy przeprowadziliśmy. Dalhousie bardzo przypominało mi Dzammu i Kaszmir. Z nieba sypał tam śnieg, płatki wirowały jak rój pszczół i łagodnie osiadały na ziemi. A kiedy padał deszcz, nie można było wychodzić z domu. więc bawiliśmy się w środku lub oglądaliśmy ulewę przez okno. Uwielbialiśmy Dalhousie i mieszkaliśmy tam dość długo. Codziennie chodziliśmy na spacery. Byliśmy tacy szczęśliwi, choćby tylko mogąc oglądać rosnące na wzgórzach kwiaty. Zabawialiśmy się wśród nich w różne gry, a niekiedy między górskimi szczytami pojawiała się tęcza, wypełniając moje serce radością.
Gdy tata zabrał nas z powrotem do Murśidabadu, bardzo płakaliśmy. Mieszkał tam mój starszy stryj. Tata wynajął dom i posłał nas - dzieci - do szkoły. Potem nas tam zostawił j wrócił do pracy. Co miesiąc przysyłał pieniądze na utrzymanie. Z początku robił to regularnie, lecz później.
stopniowo, zaczęty się pojawiać kilkumiesięczne przerwy. Mama miała wiele kłopotów, by związać koniec z końcem: jakżeby inaczej? Po jakimś czasie także listy od ojca zaczęły przychodzić w długich odstępach. Mama stalą do niego list za listem, lecz nie otrzymywała odpowiedzi. Tata byt tak daleko, że mama nie mogła tam nawet pojechać. Bardzo się martwiła, ale mimo wszelkich trudności nie pozwoliła nam przerwać nauki.
Zanim tata wrócił do domu, minęło kilka lat. Jakże się ucieszyliśmy na jego widok! Jednak po miesiącu lub dwóch znowu wyjechał. Przez jakiś czas przysyłał pieniądze regularnie. Potem jednak powtórzyła się dawna historia. Mama była tak zła i podminowana, że często wyżywała się na nas. Prosiła o pomoc naszego starszego stryja, lecz on miał wystarczająco wiele kłopotów z utrzymaniem swoich bliskich. Tymczasem Didi", moja starsza siostra, zaczęta dorastać, co jeszcze przysporzyło mamie utrapień. Prosiła o pomoc przyjaciół taty, ale żaden z nich nie był w tak dobrej sytuacji, by wziąć na siebie ciężar łożenia na kolejną rodzinę. Mama myślała też o znalezieniu pracy, lecz to oznaczałoby przebywanie długo poza domem, czego nigdy nie robiła. Poza tym, jakiego zajęcia mogłaby się podjąć? Kolejnym jej zmartwieniem było: co ludzie powiedzą? Niestety przejmowanie się ludzkim gadaniem nie napełni żołądka, prawda?
Pewnego dnia. zupełnie bez uprzedzenia, pojawił się tata. Mama na jego widok zalała się łzami. Wszyscy zaczęliśmy
płakać. Mój starszy stryj i inne osoby z sąsiedztwa usilnie próbowały tacie wytłumaczyć, że nie powinien tak znikać, ale on nie dal się przekonać. Niebawem zostawił mamę i znowu wyjechał. Była w opłakanym stanie. Mnie było nieco lżej, gdyż miałam przyjaciółki, zwłaszcza Tutul i Doiły, z którymi zawsze mogłam porozmawiać i które bardzo mnie kochały.
Niedługo po swym kolejnym wyjeździe tata przysłał nam list, w którym zapowiedział, że wkrótce przestanie pracować i wróci do domu. Nie posiadaliśmy się z radości, lecz kiedy tata w końeu wrócił, wcale nie wydawał się szczęśliwy z odejścia z pracy. Nie odnosił się do nas i mamy jak należy i z błahych powodów tracił nad sobą panowanie. Zaczęliśmy się go bać t schodziliśmy mu z drogi; gdy tylko widzieliśmy, że nadchodzi, czym prędzej czmychaliśmy.
Didi dorastała i mama bez przerwy się o nią martwiła. Pewnego dnia mój młodszy stryj z Karimpuru napisał do nas, że znalazł dla niej ewentualnego kandydata na męża. Zaraz po przeczytaniu listu tata szybko spakował kilka rzeczy, zabrał siostrę i nic nikomu nie mówiąc, wyjechał do Karimpuru. Mama bardzo się tym przejęła. Powtarzała, że nie może tak dłużej żyć. „Kiedy - pytała Boga - zaznam wreszcie spokoju?". Nagle coś w niej pękło i pewnego dnia odeszła z naszego domu, z żalem w sercu i moim młodszym braciszkiem w ramionach.
Początkowo myśleliśmy, że poszła jak zwykle na targ. Gdy jednak nie wróciła po kilku dniach, zrozumieliśmy, że stało się coś złego, i zaczęliśmy płakać. Nasz starszy stryj, który mieszkał po sąsiedzku, starał się nas uspokoić, mówiąc, że być może mama pojechała w odwiedziny [...]
Bronisław Malinowski, znany na całym świecie antropolog społeczny i twórca nowoczesnych badań terenowych ale także doskonały pisarz i nauczyciel. Jego najbardziej znana publikacja to "Życie seksualne dzikich w północno-zachodniej Melanezji". Książka ukazuje po raz pierwszy Bronisława Malinowskiego jako męża, ojca i przyjaciela. Poznajemy małżeństwo i życie rodzinne wielkiego uczonego. Rzuca ona także światło na stosunki uczonego z kolegami po fachu, studentami i szerokim gronem przyjaciół. Listy zamieszczone w tomie były pisane przez Bronisława Malinowskiego i jego żonę, Elsie Masson od roku 1916, kiedy para się poznała do 1935 - roku jej śmierci.
Państwo Malinowscy mieszkali w kilku krajach, dużo podróżowali a listy stanowią zapis ich wędrownego życia. Zawierają fascynujące opisy codzienności i postaw życiowych w latach dwudziestych i trzydziestych, w czasach pojawienia się nazizmu i faszyzmu. Publikacja jest bogato ilustrowana niepublikowanymi dotąd zdjęciami z archiwum rodzinnego.
Upadek guru psychoanalizy
Światowy bestseller!
Michel Onfray z chirurgiczną precyzją demaskuje Zygmunta Freuda i jego „niebezpieczną metodę”. Obala mity narosłe wokół ojca psychoanalizy, w znaczącej liczbie sytuacji produkowane poprzez niego samego, a również podważa naukowość i oryginalność sądów Freuda. Wskazuje masowe „zapożyczenia” pojęciowe z koncepcji innych filozofów, nadużycia i sprzeczności na gruncie teoretycznym, a też zmyślenia dotyczące biografii. Autor powtarza argumenty krytyczne pod adresem psychoanalizy jako terapii i formułuje nowe wymierzone przeciw skuteczności i rzekomej uniwersalności tej metody. Onfray doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnego wpływu, jaki psychoanaliza wywarła na dwudziestowieczną filozofię, antropologię, socjologię, teorię literatury i inne dziedziny europejskiej humanistyki, a również na współczesne kino i sztukę.
Książka we Francji wywołała burzę nie jedynie w środowiskach akademickim i praktykujących psychoanalityków, ale również w mediach, rozpoczynając dyskusję nad obecnością pojęć i psychoanalitycznych schematów interpretujących ludzkie zachowania w codziennym życiu.
W niniejszej książce staramy się spojrzeć na psychoanalizę w podobny sposób, jak w „Traktacie teologicznym” patrzeliśmy na trzy religie monoteistyczne, czyli jak na rodzaj zbiorowej halucynacji. W tym momencie dlatego dedykuję tę książkę Diogenesowi z Synopy…
Michel Onfray
MICHEL ONFRAY urodził się 1 stycznia 1959 roku. Po dwudziestu latach pracy nauczyciela filozofii w liceum porzucił państwową posadę, żeby w 2002 roku wyprodukować Uniwersytet Ludowy w Caen. Napisał przeszło pięćdziesiąt książek przetłumaczonych na ponad dwadzieścia pięć języków. Autor „Antypodręcznika filozofii” (Wydawnictwo Jacek Santorski & Co, 2009).
Oczami radzieckiej zabawki to barwna opowieść o rosyjskiej alternatywnej scenie muzycznej od początków punk rocka i nowej fali, aż po najnowsze produkcje z pogranicza hip-hopu, electro i innych stylów muzycznych. Z tekstów piosenek i ludzkich życiorysów, opisanych na tle społeczno-politycznej zawieruchy, wyłania się obraz współczesnej Rosji widzianej oczami pokolenia urodzonego w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Autor opowiada o bohaterach radzieckiej i rosyjskiej offowej sceny muzycznej, notując na marginesie własne wspomnienia jako uczestnik i naoczny świadek wielu opisanych wydarzeń.
Kiedy Aisha, piękna i inteligentna Azjatka, poznaje Marka – uroczego, przystojnego i odnoszącego sukcesy mężczyznę, wie, że spotkała miłość swego życia. Po krótkim narzeczeństwie i romantycznym ślubie para wkrótce spodziewa się pierwszego dziecka. Gdy jednak Aisha wraca po porodzie do domu, Mark pokazuje swoją prawdziwą twarz – nieprzewidywalnego brutala. Przerażona, bez pieniędzy, z dwojgiem małych dzieci, żyjąca od lat w strachu kobieta wstydzi się przyznać, jak wygląda jej życie. W końcu jednak rozpaczliwie prosi o pomoc...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?