PRAWDZIWE ŻYCIE NARKOTYKOWEGO BARONAWIDZIANE OCZAMI SYNAAż do teraz sądziliśmy, że na temat Pablo Escobara, narkotykowego króla wszech czasów, powiedziano już wszystko. Jednak dotychczas wszelkie opowieści pochodziły z zewnątrz, nigdy z prywatnej przestrzeni jego domu.Ponad dwadzieścia lat po zakończeniu polowania na króla kokainy Juan Pablo Escobar przenosi się w przeszłość, by ukazać pełny portret swojego ojca człowieka zdolnego do niewyobrażalnego okrucieństwa, ale i do nieskończonej miłości względem swoich bliskich.Nie jest to opowieść o dziecku chcącym odkupić grzechy ojca, lecz szokujące spojrzenie na konsekwencje przemocy. Książka jest wyrazem potrzeby pokoju i przebaczenia.
Fascynująca Kronika życia Michała Bułhakowa(Bułgakowa) przygotowana przez Krzysztofa Tura,świetnego tłumacza i badacza pisarstwa autora Mistrza i Małgorzaty to niezwykłe przedsięwzięcie.Aż nie do wiary, że dokonał tego jeden człowiek. Kronika życia Michała Bułhakowa(Bułgakowa) budzi szacunek ogromem pracy, wymagającej nie tylko dogłębnego rozeznania w rosyjskich źródłach, ale też krytycznego stosunku, niekiedy wręcz intuicji badawczej. Wzbudzi zapewne wielkie zainteresowanie znawców Bułhakowa(Bułgakowa), jak i rzesz miłośników twórczości tego wielkiego pisarza.W 2017 roku ukazał się nowy przekład powieści Mistrz i Małgorzata. Krzysztof Tur, nazwany przez ks. Jana Twardowskiego wielkim artystą, od lat poświęcił swoje twórcze życie prawdziwej pasji Michałowi Bułgakowowi. Porównanie propozycji translatorskiej Krzysztofa Tura z poprzednimi przekładami Mistrza i Małgorzaty pozwala na konstatację, że najnowszy przekład jest bliższy semantycznie oryginałowi. Autor odważył się też przywrócić rosyjską wersję nazwiska pisarza Bułgakow, co jest zgodne z logiką, choć w Polsce przyjęła się od lat ukrainizowana jego pisownia. Do powieści dodano Czarnego Maga i przypisy ze zdjęciami z epoki.
Prezentujemy 58 głośnych wydarzeń ze świata sportu. Emocjonowali się nimi kibice w Polsce i na świecie. Przede wszystkim dotyczą one oszustw, korupcji i stosowania zakazanych środków, ale także zachowań niesportowych.Opisane są również sprawy związane z naganną postawą sztabu medycznego lub szkoleniowego, niesprawiedliwymi czy kontrowersyjnymi werdyktami sędziów i komisji oraz niecodziennymi reakcjami widzów.
Z okazji przypadającej w tym roku 110. rocznicy urodzin Romana Palestra przygotowywana jest książka Roman Palester, Słuch absolutny. Niedokończona autobiografia i listy z lat wojny, opracowała i komentarzami opatrzyła Zofia Helman. Książka ukaże się 30 stycznia 2018 roku nakładem Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego i Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Pierwszą część publikacji stanowi opowieść kompozytora o sobie samym siedem rozdziałów nieukończonej autobiografii Palestra, którą opatrzył tytułem Słuch absolutny. Autobiografię tę dopełniają fragmenty wspomnień z lat 19391945, spisane w 1980 roku, w których dominują opisy kompozycji powstałych w czasie okupacji oraz listy Palestra z lat 19401945 do rodziny Przypkowskich z Jędrzejowa, ukazujące realia codziennego życia w latach wojny i okupacji nazistowskiej. Publikację otwiera eseistyczny wstęp wybitnej znawczyni twórczości kompozytora, prof. dr hab. Zofii Helman, która jest jednocześnie autorką opracowania i komentarzy książki.
Drugi tom korespondencji Fryderyka Chopina, bogato ilustrowany autografami listów, opatrzony indeksami, wykazami źródeł, miscellaneami, bibliografią i notami biograficznymi postaci związanych z artystą. Zawiera korespondencję związaną z latami młodzieńczymi kompozytora oraz z okresem spędzonym za granicą po upadku powstania listopadowego aż do przyjazdu Chopina do Paryża wczesną jesienią 1831 roku, jak również z początkiem stałych letnich pobytów kompozytora w posiadłości George Sand w Nohant.
Tom drugi ukazuje się w dwóch woluminach, które obejmują:
część 1 — listy pisane od listopada 1831 do września 1838 roku
część 2 — listy pisane od listopada 1838 do maja 1839 roku
Listy zawarte w 1. części drugiego tomu Korespondencji Fryderyka Chopina dokumentują pierwsze lata pobytu Chopina w stolicy Francji, kiedy nikomu nieznany kompozytor-pianista z Warszawy, dzięki talentom towarzyskim oraz rosnącemu uznaniu dla jego twórczości i sztuki pianistycznej, zdobywał stopniowo miejsce w kręgu paryskiej elity artystycznej i polskiej Wielkiej Emigracji. Duże zainteresowanie badaczy budzą listy, które świadczą o przyjacielskich kontaktach Chopina z wybitnymi kompozytorami niemieckimi – Felixem Mendelssohnem Bartholdym i Robertem Schumannem. Szczególne znaczenie ma korespondencja z Marią Wodzińską i jej matką, będąca świadectwem rodzącego się uczucia Chopina do Marii i związanych z nią planów małżeńskich, które miały ostatecznie przynieść Fryderykowi bolesne rozczarowanie. W tym kontekście pojawia się słynne, lapidarne wyznanie George Sand pod adresem Chopina: „On vous adore”, zapowiadające nowy, a zarazem najważniejszy rozdział w jego doświadczeniach uczuciowych.
Listy zawarte w 2. części drugiego tomu Korespondencji Fryderyka Chopina dokumentują niezwykle ważne doświadczenie w życiu kompozytora, jakim była podróż na Majorkę z George Sand i jej dziećmi. Są tu m.in. listy do Juliana Fontany, będące kroniką majorkańskich wrażeń Chopina, opisem okoliczności powstania jednego z jego najsłynniejszych dzieł – cyklu Preludiów op. 28, a także świadectwem dramatycznego zaostrzenia się choroby artysty pod koniec pobytu w Valldemossie i podczas powrotnego rejsu do Barcelony. Ta część korespondencji dotyczy długiej rekonwalescencji Chopina w Marsylii pod troskliwą opieką George Sand, która właśnie wtedy podjęła ważną decyzję dotyczącą przyszłości swego związku z kompozytorem, zabierając go na pierwszy letni pobyt w Nohant. W tym okresie też jej nagła fascynacja Chopinem, o czym pisała w słynnym liście-rzece do Wojciecha Grzymały (zob. Miscellanea), przeobraziła się w stałe i głębokie uczucie, które zaważyło nie tylko na życiu artysty, lecz również na jego twórczości.
Robert Trivers to żywa legenda w świecie biologii i nauk społecznych, człowiek, którego magazyn Time uznał za jednego z największych naukowców i myślicieli dwudziestego wieku. Jego teorie dotyczące ewolucyjnych napięć występujących pomiędzy rodzicami a dziećmi, członkami rodzeństwa, przyjaciółmi, a także wewnątrz samego organizmu nie tylko zrewolucjonizowały genetykę i biologię ewolucyjną, ale i wpłynęły na wiele innych dyscyplin, od medycyny i nauk społecznych po historię, ekonomię i studia nad literaturą.Trivers opowiada o swym niezwykłym, pełnym przygód życiu, które legło u podstaw rewolucyjnej nauki. W niepowtarzalnym stylu, z zuchwałym poczuciem humoru i przenikliwością komentuje wiele tematów, od amerykańskiego rasizmu, przez historię psychiatrii po zabójstwo Petera Tosha, muzycznego spadkobiercy Boba Marleya. Okraszona anegdotami o luminarzach takich jak Richard Dawkins i Stephen Jay Gould książka, będzie znakomitą lektura dla każdego, kto interesuje się nauką, kondycją ludzką czy naturą kreatywnego geniuszu.Nie byłoby przesadą powiedzieć, że Robert Trivers to jeden z najważniejszych teoretyków ewolucji od czasów Karola Darwina. Z jego wspomnień wyłania się sylwetka człowieka, którego życie było nieokiełznane w każdym sensie tego słowa. Określenie głód życia nie oddaje sprawiedliwości jego karierze poświęconej prawdzie, odwadze i zuchwałości myślenia w sposób, w jaki nikt wcześniej nie myślał, i działaniu w sposób, na jaki niewiele osób by się ośmieliło. Gdyby to nie wystarczyło, Trivers jest zabawny, inteligentny i pełen współczucia.The SkepticNazwać Roberta Triversa uznanym biologiem to niedomówienie podobne do nazwania Richarda Feynmana popularnym profesorem fizyki.Psychology TodayRobert Trivers - profesor antropologii i nauk biologicznych na Rutgers University, twórca m.in. teorii altruizmu odwzajemnionego oraz inwestycji rodzicielskiej. Uhonorowany Nagrodą Crafoorda za fundamentalne analizy ewolucji społecznej, konfliktu i współpracy.
Drużyna siatkarzy Gwardii Wrocław na początku lat 80. zyskała miano legendarnej. Złote pokolenie złożone z takich nazwisk jak: Jarosz, Kłos, Ciaszkiewicz, Łasko czy trener Pałaszewski, przerwał wieloletnią hegemonię stołecznej siatkówki.Milicyjna Gwardia przeżywała w swojej historii różne momenty. Zarówno wzlotów, pełnych porywających meczów, jak i upadków, z ekonomią w tle. Historia nie była także łaskawa dla wielu zawodników, którym nie udało się pojechać na IO do Los Angeles w 1984 roku. A dzisiaj młodzi gwardziści próbują nawiązać do pięknych tradycji sprzed lat. Grając jednak w 2016 roku nadal w obiekcie, który przed wojną był tzw. Nową Giełdą, służąc m.in. jako arena kulturalnych wydarzeń, chociażby koncertu Ignacego Jana Paderewskiego.Zdolna młodzież to wizytówka Gwardii. Maciej Muzaj czy nieco wcześniej Marcel Gromadowski bądź Jakub Jarosz to tylko niektórzy wychowankowie, za sprawą którym pamiętamy o wrocławskiej siatkówce.
Zbiór przemyśleń, wspomnień i wierszy. Mowa wewnętrzna. Sceny z życia duchowego. Książka stanowi tom 2 w serii: Literatura z ideą.ks. Jan Sochoń (ur. 1953) ksiądz, profesor zwyczajny filozofii, poeta, krytyk literacki i eseista. Wykładowca na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz w Wyższym Seminarium Duchownym w Warszawie. Nakładem wydawnictwa Teologii Politycznej ukazała się książka Mowa wewnętrzna. Sceny z życia duchowego (2017).O książce napisali:Ernest Bryll:""Czytam tę ksiażkę z wielkim i radosnym zaskoczeniem. Oto znany mi od lat Jan Sochoń przyjaciel, poeta, szanowany filozof i teolog wydaje mi się jeszcze bardziej intrygujący i bliższy mnie samemu. Dawniej trochę wycofany, nieśmiały opowiada teraz o wszystkim, co dla niego ważne. Robi to tak bezpośrednio, że nie wiem, czy ta książka jest złożona ze wspomnień, przemyśleń, czy też z zwierszy... Przeczytajcie spis rozdziałów jakby był wierszem. Jakby był pięknym wierszem zapraszającym do wspaniałej opowieści...""Piotr Wojciechowski:""Nowa ksiażka Jana Sochonia prowadzi czytelnika na próg prawdziwie braterskiego spotkania z zadziwiającym swoją witalnością poetą, odważnbym teologiem, smakoszem życia i poszukiwaczem prawdziwej pokory i ciszy. Od pogodnego nieba nad rodzicielskim ogrodem w Wasilkowie, po ciemność mistycznych poszukiwań, ku krajobrazom kulturowym podróży raz są to Włochy, raz Uzbekistan. Autor pisze polszczyzną gęstą od znaczeń, lotną siłą poetyckich metafor.""Patronat nad książką objęli:TVP Kultura, Tygodnik Idziemy, Dwumiesięcznik literacki TOPOS, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział Warszawa, Sieci
Johannes Staemmler (1860-1946), jeden z najbardziej znanych i aktywnych duchownych ewangelickich w Wielkopolsce na przełomie XIX i XX wieku. Urodził się w miejscowości Duszniki, a podczas siedmiu lat nauki w gimnazjum w Sulechowie zetknął się z wieloma postaciami, które w kolejnych latach odegrały istotną rolę w dziejach Niemiec i Polski. Wspomnienia z okresu studiów w Marburgu, Lipsku i Berlinie przynoszą ciekawe opisy życia uniwersyteckiego XIX wieku, zwłaszcza funkcjonowania korporacji studenckich. Nie mniej fascynujący był kilkumiesięczny pobyt Staemmlera w charakterze prywatnego nauczyciela w majątku niemieckiej rodziny szlacheckiej w Kurlandii w carskiej Rosji (obecnie Łotwa) oraz pierwsze lata pracy jako pastora w wiejskiej parafii w Dusznikach. Kolejne etapy kariery autora wspomnień to pełnienie urzędu pastora w Bydgoszczy, w Gnieźnie oraz od 1904 roku w Poznaniu, gdzie był proboszczem, superintendentem oraz w latach 1916-1930 radcą miejscowego konsystorza. Jako wysoki urzędnik kościelny doskonale orientował się i podejmował decyzje w sprawach protestantyzmu w całej prowincji poznańskiej, utrzymywał też liczne kontakty w kręgach kościelnych i urzędniczych zarówno w Rzeszy Niemieckiej, jak i w Polsce. Świadectwem ogromnej roli, jaką odgrywały rodziny pastorów w kształceniu niemieckich elit, są kariery dzieci i wnuków Staemmlera: jeden z synów był profesorem medycyny, rektorem Uniwersytetu Wrocławskiego (1938-1942), inny działaczem tak zwanego Kościoła wyznającego w Niemczech, opozycyjnego wobec Trzeciej Rzeszy, a jeszcze inny dyrektorem szpitala w Bydgoszczy. Najbardziej znany był w Polsce jeden z wnuków Staemmlera, urodzony w 1921 roku w Bydgoszczy Klaus Staemmler (zm. 1999 w Mnster), tłumacz literatury polskiej wydawanej w RFN, autor przekładów na język niemiecki dzieł między innymi Jarosława Iwaszkiewicza, Zbigniewa Herberta i Stanisława Lema, doktor honoris causa UAM (1992).
Książka Stara Atma to opis przeszło 30 lat działalności Muzeum Karola Szymanowskiego, otwartego w Zakopanem w 1976 r. Przedstawia ciekawy obraz świata muzycznego, który znalazł swoje miejsce w niewielkiej willi w Zakopanem. W 2013 r. po przeprowadzeniu remontu i modernizacji Atmy otworzono nową Atmę. Jej dawne dzieje i znaczenie w Zakopanem mogły ulec zapomnieniu i stąd też pierwszy kustosz Atmy, Maciej Pinkwart, współtwórca sukcesu Atmy i historii jej pierwszych 35 lat, postanowił ten obraz dawnego Zakopanego i jego świata muzycznego zachować w książce. Mnóstwo ciekawych i niekiedy zabawnych scen, znane i mniej znane nazwiska, konflikty i przyjaźnie, muzyka i polityka, archiwalne i nigdy wcześniej nie publikowane dokumenty i fotografie wszystko to sprawia, że Stara Atma będzie doskonałą lekturą dla młodych i mniej młodych miłośników Zakopanego, Tatr i dobrej muzyki. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa WAGANT w serii publikacji zakopiańskich.
Piękna, utalentowana, obdarzona charakterystycznym, głębokim kontraltem. Jej piosenki o najróżniejszych barwach miłości kochali wszyscy. Wiera Gran była najpopularniejszą żydowską pieśniarką w końcu lat 30. W czasie wojny występowała w lokalach warszawskiego getta. Aż zdarzyło się coś, co przekreśliło jej karierę na zawsze oskarżenie o współpracę z niemieckim okupantem. Do końca życia próbowała oczyścić swoje imię, walcząc z piętnem kolaborantki. Oskarżona: Wiera Gran to nie tylko biografia. To próba rozliczenia się z przeszłością.
Zapraszamy do fascynującej lektury o życiu uczuciowym Jagiellonów: przeczytaj o wielkich namiętnościach i sekretach dnia codziennego z historią Polski w tle! Poznaj historię miłości Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny, odkryj, jakie intymne sekrety skrywał Władysław Warneńczyk i dowiedz się, kto w rodzie uchodził za rozpustnika.Sięgnij po najnowszą pozycję Iwony Kienzler, autorki bestsellerowych biografii historycznych, a przekonasz się, że życie miłosne Jagiellonów kryje wiele niespodzianek i tajemnic.
Książka poświęcona życiu i twórczości „polskiego Tertuliana”, jak nazywa Tadeusza Żychiewicza jej autor, powstała na podstawie archiwaliów należących do rodziny Żychiewiczów (rękopisów Tadeusza Żychiewicza, listów, rodzinnych pamiątek, fotografii), a także wywiadów z żoną Żychiewicza, Teresą Witkowską - Żychiewicz, publicystami Tygodnika Powszechnego - Jerzym Turowiczem, ks. Andrzejem Bardeckim, Zofią Morstinową, Józefą Henenelową, Andrzejem Szostkiewiczem. Nie dokumentuje ona ani nie relacjonuje życie i zawartą w bogatej spuściźnie teologicznej czy publicystycznej, twórczość tego wybitnego świeckiego teologa jakim był Żychiewicz. Autor stara się iść śladami Żychiewicza - od jego dzieciństwa, poprzez lata twórczości, aż po tyniecki cmentarz, gdzie spoczął Tadeusz Żychiewicz - by zostawić wyraźny ślad własnej refleksji, wrażliwości a także fascynacji twórczością i osobą wybitnego pisarza i apologety. Wypływa to z fascynacji stylem Żychiewicza i teologią jego medytacji biblijnych.
Autor odkrywa przed czytelnikiem kolejne etapy twórczości krakowskiego publicysty od poszukiwania twórczej drogi, poprzez całą epistolografię, medytację Biblii, hagiografię - jakże inną od klasycznych, zawierającą świętych „kanonizowanych” przez Żychiewicza - po apologię moralnego niepokoju. A wszystko to po to, by pokazać żychiewiczowskie poszukiwanie Kościoła idealnego.
Swoista triada „sztuka - religia - apologia” stanowi, zdaniem autora książki, pewną „stałą” całej twórczości Żychiewicza i na niej oparta jest jego narracja, którą snuje w biografii Żychiewicza. Obok, jakże dokładnej analizy twórczości „polskiego Tertuliana”, książka zawiera czasem bardzo intymne tropy z życia osobistego pisarza, które znajduje także swoje odzwierciedlenie w jego prywatnej epistolografii zamkniętej w szufladzie biurka.
Paweł Jankowski - dyrektor Kancelarii Cywilnej Prezydenta RP na Uchodźstwie był bliskim przyjacielem obojga pisarzy.Dzieciństwo łączyło nas tylko kocimi łbami pobliskich ulic. Nie było wtedy innych jezdni. A nie znaliśmy się jeszcze. Co niedzielę matka prowadziła nas na sumę do kościoła Misjonarzy, gdzie zasiadaliśmy (wstawali i klęczeli) w ławkach prezbiterium. ... Dominus vobiscum... odwracał od ołtarza twarz surową, jak z brązu wyciętą, ks. Songin, jeden z tych jakich mało się już widuje wśród nieugiętych ludzi świata, jeżeli gdzie jeszcze są. Pawełek służył mu do mszy.Tu się właściwie zaczyna opowieść, bo Pawełek był synem kościelnego czy zakrystiana w tym biało-barokowym kościele: urodził się w tzw. murach pomisjonarskich. Wilno leżało na wzgórzach. My schodziliśmy do kościoła w dół, aż do ulicy Subocz, wówczas Sierockiej (był jakiś sierociniec w pobliżu). Ale z drugiej strony, za kościołem, pochyłość spadała dalej ogrodami pomisjonarskimi, chyba aż po rzekę Wilenkę. Widok stąd... mój ty Boże. Kiedyś, po upływie pół wieku, wyleciałem z Londynu o świcie na kontynent, i słońce, które wstało zapewne aż znad Norwegii, oświeciło nas z lewego boku, nad morzem, towarzyszyło do Belgii. Było coś zachwycającego, pamiętam, na wysokości dziewięciu tysięcy metrów widzieć lądy i morza w tym wczesnym oświetleniu. Napisałem o tym do Pawełka. A on mi odpisał, że dla niego najpiękniejszy widok na świecie był wiosną, z góry ponad rozkwitłe ogrody misjonarskie, gdy słońce padało od ulicy Bakszta, aż hen na drugą stronę, na domy i drzewa Zarzecza... Ja ten jego opis szczegółowy ukradłem i umieściłem w jednej z moich powieści..Józef Mackiewicz, Frazy ze scenariusza: Mój przyjaciel PawełekMatko Litwo. Ciebie moje wierszenie ucieszą. Krew i gniew przypomną.[...]Nad rzekami Babilonutameśmy majaczyli dziecinne sady, sosnytameśmy siedzieli i płakaliwypominając niebieski Niemenwypominając Wilię i Dźwinę...To nic.To dużo.To wszystko.Barbara Toporska, Dialog (fragment) z tomu Athene noctua
Monografia życia i twórczości znakomitego przedwojennego reżysera żydowskiego pochodzenia Michała Weicherta (1890-1967). Autor śledzi losy swojego bohatera począwszy od dzieciństwa spędzonego w chederze w Stanisławowie, przez czas studiów w Berlinie, gdzie ten poznawał nowoczesne trendy teatralne w szkole Maxa Reinhardta i sukcesy odnoszone w latach międzywojennych w Warszawie. Autor monografii sporo miejsca poświęca oskarżeniom o kolaborację z Niemcami jakie po II wojnie dotknęły Weicherta. Książka jest próbą wyjaśnienia tych oskarżeń, staje w obronie jego dobrego imienia i przywraca pamięć o wybitnym, a zapomnianym twórcy.
Nanga Parbat. Naga Góra. Daleki, wyniosły masyw ośmiotysięczny, dźwigający się kilometrami pionu po¬nad spieniony w szalonym pędzie Indus. Rzeka prze¬wala swe brunatne wody skalnym korytem, wrzynają¬cym się w głąb spalonych słońcem gliniastych zboczy. Hen, wysoko, majaczy spowity kłębami chmur śnież¬ny kolos. Naga Góra. Nanga Parbat. Marzenie wielu zapaleńców i mogiła wielu. Zmierzali ku jego świetli¬stemu wierzchołkowi z uporem, na przekór wszelkim przeciwnościom losu, nie bacząc na ponoszone trudy i ofiary. Wybrańcy, do których uśmiechnął się łaska¬wie przekorny los, stawiali zwycięską stopę na śnież¬nej kopule, sycili się radością spełnionego marzenia, spoglądali na ciągnące się aż po kres horyzontu mro¬wie nieznanych w większości szczytów. Dopięli swego. Myślami wybiegali już w przyszłość, ku innym celom, nowe góry stawały się im drogowskazem wiodącym ku nadchodzącym dniom. Dla większości pretenden¬tów do tytułu zdobywcy Naga Góra nie była jednak ła¬skawa. Ogromna ich większość musiała pogodzić się z przegraną, przełknąć z uśmiechem gorzką pigułkę porażki, zadowolić się li tylko mianem członka trium¬fującej wyprawy, który wniósł jakiś tam wkład w dzieło ostatecznego zwycięstwa. A jakże często Nanga Parbat odbierała nawet i tę pociechę...
Trzeci album wydany w serii IN MEMORIAM Tadeusz Piotrowski, w opracowaniu Danuty Piotrowskiej.Okraszony czarno-białymi zdjęciami album poświęcony jest wyprawie z 1982 roku na leżący w Pakistanie ośmiotysięcznik Nanga Parbat. Wyprawę organizował Karl Herrligkoffer, zaś wzięli w niej udział, m.in: Polacy – Tadeusz Piotrowski i Andrzej Bieluń, Niemcy – Schorsch Ritter i Hartmut Munchenbach, Szwajcar Ueli Buhler i Pakistańczyk Nadir.
To ostatnia, niedokończona książka Tadeusza Piotrowskiego, poświęcona Andrzejowi Bieluniowi, towarzyszowi wspólnych górskich wypraw, który w wigilijną noc 1983 roku został na Api (7132 m).
Tadeusz Piotrowski należał do ścisłej polskiej czołówki alpinistycznej, a jego osiągnięcia zapisały się trwale w historii alpinizmu światowego. Zginął 10 lipca 1986 r. podczas zejścia ze szczytu K2.
Prezentujemy niezwykłą pozycję na rynku wydawniczym - dzieje znajomości, a następnie przyjaźni naukowej oraz osobistej dwóch luminarzy polskiego życia filozoficznego - Kazimierza Twardowskiego i Władysława Weryhy, dwóch lokomotyw ciągnących wagon polskiej filozofii przełomu XIX i XX wieku, filarów, na których stanęły wielkie ośrodki polskiej myśli filozoficznej dwudziestolecia międzywojennego: Lwów i Warszawa, dwóch drzew, których owoce do dzisiaj zbieramy. Treść korespondencji ukazuje narodziny i wzrastanie wspólnego dzieła obu bohaterów - kwartalnika ""Przegląd Filozoficzny"", wówczas pełniącego rolę pierwszego poważnego medium społecznościowego polskich filozofów. Przedstawia długie oczekiwanie na pojawienie się jego młodszego brata - miesięcznika ""Ruch Filozoficzny"". Ukazuje kulisy działalności tak ważnych dla istnienia ówczesnego życia naukowego przedsięwzięć, jak Polskie Towarzystwo Filozoficzne, Zjazdy Lekarzy i Przyrodników Polskich oraz Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Na tle pasjonujących wydarzeń historii Polski pod zaborami, poznajemy spory naukowe i potyczki personalne filozofów, ich przyjaźnie i antypatie, przejawy ich wielkości i małostkowości. Obserwujemy ich wzloty i upadki, chwile szczęścia i zgryzoty, przebłyski geniuszu i szaleństwa. Na drugim planie pojawia się cała plejada powszechnie znanych postaci, m.in. poważnego Jana Łukasiewicza, młodego Tadeusza Kotarbińskiego czy Władysława Tatarkiewicza - ""polskiego Rudolfa Valentino"". Wysoki poziom publikacji gwarantuje skład zespołu: dwoje filozofów, historyk i archiwista. Obszerny wstęp do publikacji pisany był z myślą zarówno o wprawnym czytelniku, jak również o tym, którego przypadek skłonił do stawiania pierwszych kroków w zapoznawaniu się z tym jakże ciekawym, a niesłusznie niedocenianym okresem polskiej historii. Ta niezwykła pozycja powinna być obowiązkową lekturą nie tylko filozofa i historyka, ale także każdego, kto rości sobie prawo do miana intelektualisty.
Autorka książki jest Polką z Pomorza, która w latach 80. ubiegłego wieku wyszła za Libijczyka studiującego w Polsce, a następnie wyjechała na stałe do jego kraju. Radykalnie odmienne obyczaje, prawo szariatu, jawna dyskryminacja kobiet podzieliły małżonków, zmieniając ich uczucie i codzienność w koszmar. Muchtar okazał się kameleonem – w Polsce delikatny i tolerancyjny, u siebie stał się panem i władcą, stawiającym za wzór żonie chrześcijance swoją jedynie słuszną religię oraz wyidealizowaną matkę muzułmankę. Zdecydowany bunt Nadii w obronie własnej godności i podmiotowości zrodził w końcu brutalną przemoc i... plan ucieczki z „islamskiego raju”.
Dramatyczne losy autorki – która tutaj ukrywa się pod pseudonimem, nadal obawiając się ingerencji w jej życie tamtej przeszłości – przeplatają się z ciekawymi obserwacjami. Oprócz wątków niemal kryminalnych „Gorzka pomarańcza” jest bogatym źródłem wiedzy o arabsko-muzułmańskiej mentalności oraz obyczajowości, a zwłaszcza o życiu rodzinnym – pokazywanym tu barwnie i różnorodnie. Dzięki temu książka ta ma także walory dobrego reportażu uczestniczącego.
Nadia odzyskała wolność w 1997 roku, a swoje pouczające wspomnienia spisała dziewięć lat później. Trafiają one w czas, kiedy zderzenie religii i cywilizacji staje się problemem Europy, a nie tylko nieostrożnych polskich dziewczyn zakochujących się w śniadych studentach z Afryki.
Robin Alexander, niemiecki dziennikarz Die Welt, rekonstruuje z ogromną precyzją i bez politycznej poprawności decyzję podjętą na najwyższym szczeblu niemieckiej polityki dotyczącą wpuszczenia uchodźców, która na lata zmieni oblicze całej Europy. Książka ta pomimo, że wydana wiosną tego roku odbiła się już szerokim echem w światowych mediach komentujących kryzys uchodźczy, a w Niemczech sprzedała się w ciągu kilku miesięcy w nakładzie 60 000 egzemplarzy i osiągnęła status bestselleru.
O książce w zagranicznych mediach:
„A political non-fiction thriller.” The Guardian
„Książka Robina Alexandera to czysty dynamit.” The European
„Wyjątkowe, niezwykle rzetelne dziennikarstwo. Genialnie napisana, czyta się niczym powieść detektywistyczną.” Deutsche Welle
„Ta historia nigdy dotąd nie była tak dokładnie opowiedziana. Książka jest wypełniona fascynującymi szczegółami.” Der Spiegel
„Zapierający dech w piersiach raport z samego środka władzy. Polityczny kryminał strona po stronie.” ZDF
Wnuczka Feliksa Nowowiejskiego, Bogna Nowowiejska-Bielawska, zabiera czytelników w niezwykłą opowieść o życiu tego wybitnego kompozytora i organisty. Bohaterem opowieści jest także jej syn Janek, który pragnie poznać historię swojego pradziadka. Każdego wieczoru mama zdradza mu inne szczegóły z życia kompozytora: opowiada o czasach szkolnych, wielkich podróżach, powstaniu muzyki do Roty, dyrygowaniu ogromnym chórem, a także zaczarowanej batucie i pierścieniu, który Feliks Nowowiejski otrzymał od królowej Holandii.Uzupełnieniem tej pięknie wydanej, bogato ilustrowanej książki jest wyjątkowa płyta z nagraniami utworów Feliksa Nowowiejskiego. Wyjątkowa, ponieważ kompozycje Mistrza zostały nagrane w Willi wśród róż, na zabytkowym fortepianie marki Blthner, a grał je jego syn Jan, ojciec Bogny, dziadek Janka. Na płycie usłyszycie także głos samego Janka zaproszenie do wysłuchania tej niezwykłej opowieści
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?