Rozalia z Chodkiewiczów Lubomirska (17681794) to jedna z najbardziej znanych postaci kobiecych doby stanisławowskiej. Jej losy przez lata pasjonowały badaczy i historyków. Gdzie należałoby szukać źródeł ogromnego powodzenia tej kobiety?Księżna była typową przedstawicielką swej epoki rokokową damą. Stała się jednak z uwagi na swe uwięzienie i śmierć na szafocie w ogarniętym rewolucją Paryżu bohaterką książek, legend, wspomnień Stała się postacią historyczną, która doskonale wyrażała mentalność swoich czasów i którą osobiście dotknęły tragiczne wypadki dziejowe.
Mistrzowska biografia Sary Gristwood przedstawia angielską królową przez pryzmat relacji łączących ją z Robertem Dudleyem osobistym doradcą, nieoficjalnym mężem i dowódcą armii, sprawiając tym samym, że nie mamy do czynienia z tradycyjną, linearną biografią. Atrakcyjność książki wzmacnia gorący temat romans (?) łączący królową z hrabią Leicester, tak doskonale znany, a jednocześnie wzbudzający wiele pytań i kontrowersji. Autorka obiecuje zrewidować tę frapującą historię dociec, co jest prawdą, a co jedynie narosłym przez wieki mitem choć zdaje sobie sprawę z grząskiego gruntu: często niepewnych źródeł, które nierzadko przegrywają ze znacznie atrakcyjniejszą fantazją Niewiele relacji rozpala naszą wyobraźnię tak, jak związek Elżbiety I i jej słodkiego Robina hrabiego Leicester, Roberta Dudleya. Niemal natychmiast, gdy Elżbieta została królową, ich wzajemne zauroczenie stało się tematem skandalizujących plotek i listów ambasadorów, a zaledwie dwa lata później, kiedy zmarła żona Roberta Amy wielu spekulowało, że się pobiorą. To jednak nigdy nie nastąpiło, chociaż Robert aż do swej śmierci był członkiem Tajnej Rady Elżbiety i dowódcą jej armii, czuwał przy jej łożu w czasie choroby i reprezentował ją w sprawach państwowych. Ona jednak często go upokarzała, a nawet próbowała uwięzić, kiedy ostatecznie uwolnił się od niej i ponownie ożenił. Elżbieta I i Robert Dudley to intymny portret związku dwojga najważniejszych ludzi w kraju. Nietypowej relacji, w której kobieta jest władcą absolutnym. Uczucia pełnego zadrażnień, które przemawia do nas po dziś dzień. Obfitująca w szczegóły i anegdoty książka Elżbieta I i Robert Dudley zabiera nas w pasjonujący i burzliwy świat epoki Tudorów.
Tragedia królowej Marii polega na tym, że dzisiaj, 450 lat po jej śmierci, nadal jest najbardziej znienawidzoną i najmniej rozumianą władczynią w historii Anglii. Jej popularny wizerunek więcej mówi nam o kształtowaniu się narodowej tożsamości angielskich protestantów niż o niej samej. Określenie Krwawa Maria ukuto po dłuższym czasie od jej śmierci jako wytwór elżbietańskiej propagandy. Odkrywcza biografia pióra Lindy Porter napisana na podstawie nowej interpretacji ówczesnych dokumentów, a także ostatnich prac naukowych rozprawia się z mitami, odsłaniając prawdę o pierwszej królowej, samodzielnie władającej Anglią. Córkę Henryka VIII i Katarzyny Aragońskiej, wychowaną w kulturze Renesansu, wyróżniały liczne, ujmujące cechy i uzdolnienia. Słynęła jako doskonale władająca łaciną erudytka i znakomita wykonawczyni muzyki, a jej upodobanie do mody dorównywało jedynie namiętności do hazardu. Maria przeszła trudną szkołę polityki, okrutnie traktowana przez ojca i zastraszana przez dyktatorów władających w imieniu brata Edwarda VI. Zdobyła tron w wyniku zuchwałego zamachu stanu i musiała wytężyć całą siłę woli i odwagę, by się na nim utrzymać. Maria zawarła wspaniałe małżeństwo z Filipem Habsburgiem, późniejszym królem Hiszpanii, i starała się tchnąć nowe życie w politykę wewnętrzną i zagraniczną Anglii, lecz jej dążeniom położyła kres przedwczesna śmierć w wieku 42 lat. Mimo to jej krótkie panowanie nie było okresem mroku, potępionym przez historię; palenie heretyków na stosach, wciąż niemal jedyny zapamiętany aspekt jej życiorysu, nie wzbudził wówczas szczególnej odrazy. Biografia Marii Tudor pomoże przywrócić należną reputację najbardziej szkalowanej królowej dzielnej, lecz często nieszczęśliwej kobiety, kochającej zbyt gorąco, choć nie zawsze rozsądnie.
Nie ma chyba przesady w stwierdzeniu, że Stefan Szczepłek jest skarbnicą wiedzy na temat warszawskiego sportu. Teraz dziennikarz sportowy dzieli się z czytelnikami ciekawostkami dotyczącymi różnych dyscyplin, zdmuchuje kurz z niektórych nieco zapomnianych sportowców, opowiada o miejscach związanych ze sportem, a przede wszystkim pokazuje pamiątki ze swojej gromadzonej przez lata kolekcji. Dzięki niemu odkrywamy miejsca, które już zniknęły ze sportowej mapy miasta, zaglądamy za kulisy ważnych wydarzeń sportowych, a także dyskretnie podglądamy życie prywatne działaczy i sportowców.
Napisana charakterystycznym, epickim stylem profesora Aleksandra Krawczuka historia 24 władców Cesarstwa Wschodniego (począwszy od Arkadiusza aż po czasy Justyniana II), ukazuje nie tylko sylwetki samych cesarzy, ale również niezwykle barwne stosunki polityczne, społeczne i obyczajowe tego okresu. Wielkie wyprawy i zderzenia kultur, dyplomacja, wojna i dworskie rozrywki wszystko profesor Krawczuk przedstawił wiernie, nie stroniąc od subtelnych analogii wobec współczesności.
Kto mógł przewidzieć, że kapitalistyczny dobrobyt zniewoli ludzkie umysły i dusze skuteczniej niż komunistyczny niedostatek? Że wirtualna rzeczywistość zastąpi żywy świat? Anna Musiałówna - fotoreporterka prasowa i socjologiczna, autorka reportaży, kuratorka wystaw fotograficznych, publikowała m.in. w ,,itd"", ,,Przyjaciółce"", ,,Odrze"", ,,Życiu"" ,,Polityce"". W książce Z drugiej strony szkła. Autoportret fotoreporterki opowiada o własnym życiu poprzez wspomnienia i relacje ze spotkań z bohaterami swoich fotoreportaży. Osoby te, mieszkające często na odległej prowincji, odnajdywała i docierała do nich w zaskakujący niekiedy sposób. Posługując się równie biegle fotografią, jak i słowem pisanym, wyczulona na losy i niedole drugiego człowieka, autorka potrafi z dużą precyzją ukazać obraz życia społecznego w epoce PRL-u i po przełomie 1989 roku, a przy tym ujawnić przed czytelnikami własny punkt widzenia na minione i obecne czasy oraz swoją hierarchię wartości. Zwraca też szczególną uwagę na zmiany oczekiwań, jakie w okresie ostatnich kilkudziesięciu lat zaszły wobec reportażu prasowego. Ta książka - reportaż o własnym życiu - jest niezwykła. Od opisu dzieciństwa w rodzinnym domu w Suchedniowie, pobytu w szkole baletowej i lat spędzonych w powojennej Warszawie, początków kariery tancerki (nagle przerwanej) - po lata pracy fotoreporterki w pismach warszawskich.Z empatią opisane relacje z najbliższymi - z ojcem i matką, z rodzeństwem, z synem. Niezliczone spotkania z ludźmi w podróżach reporterskich. Kontakt i przyjaźń z Gustawem Herlingiem-Grudzińskim, także - przed wojną - mieszkańcem Suchedniowa. Maria Dąbrowska - inna niż w oficjalnych zapisach, bo we wspomnieniach gosposi Melanii.Wzruszająca, pełna emocji, napisana z wielkim talentem opowieść!Kazimierz Orłoś
Książka powstała na podstawie relacji Pani Leokadii Zwolińskiej, wywiezionej na Syberię w 1941 roku. Bohaterka wraz z rodziną spędziła pięć lat w tajdze syberyjskiej, w okolicy miejscowości Barnauł. Doskonała pamięć pozwoliła odtworzyć po niemal 80 latach niektóre zdarzenia z tamtego okresu. Jej wspomnienia zostały spisane w listopadzie i grudniu
2021 roku, by nie uległy zapomnieniu. Leokadia Zwolińska jest członkiem Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych oraz Związku Sybiraków. Żywa lekcja historii, obecna w tej książce, zainteresuje z pewnością tych, którzy poszukują prawdy.
Alicja Lasoń-Długosz ukończyła Liceum Technik Plastycznych w Kielcach i Studium Reklamy w Ciechanowie. W latach 1976–1981 studiowała na Wydziale Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W roku 1981 uzyskała dyplom z wyróżnieniem rektorskim. W latach 1982–1995 wykonywała projekty wnętrz, projekty graficzne okładek i ilustracje książkowe. W latach 1996–1997 studiowała na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1995–2021 nauczyciel plastyki.
Opracowanie profesor Elżbiety Barbary Zybert czyta się z dużym zainteresowaniem. Ta wielowymiarowa opowieść o niezależnym twórcy Tadeuszu Adamie Zielińskim, któremu obok Jana Le Witta i Jerzego Hima udało się żyć z uprawiania sztuki na emigracji w Wielkiej Brytanii, służy przede wszystkim uchronieniu od zapomnienia autora Matki Boskiej Zwycięskiej Kozielskiej. Jest to tym ważniejsze, że młode pokolenie Polaków coraz słabiej zna historię Polski i uświadamia sobie dramatyzm tamtych lat.Z recenzji prof. dr hab. Jolanty Chwastyk-Kowalczyk
Dziennik, który z założenia jest obszarem prywatnej refleksji, pisania osobistego, skrytego, zakulisowego, wydany w formie książki staje się publiczny, a tym samym uwikłany w to, co publiczne i polityczne. Podobnie jak ciało Lorde, która nigdy nie zdecydowała się na noszenie protezy piersi, jest ciągłym przypomnieniem, że podział na „prywatne” i „polityczne” jest umowny i dostępny jedynie tym, którzy poddają się rygorom aktualnie panujących norm i zasad. Każde odejście od tych reguł staje się działaniem rewolucyjnym.
Ciało kobiety nigdy nie należy tylko do niej: zawsze istnieje w relacji do kogoś/czegoś innego. Niezależnie od sytuacji, zawsze musi się dopasować do istniejącej niezależnie od kobiety formy; musi się w nią wcisnąć; zmniejszyć, powiększyć, dodać lub usunąć. Kobieta, która decyduje się pozostawić swoje ciało w spokoju, niemal automatycznie staje się rewolucjonistką i musi liczyć się z ciągłymi atakami i ingerencjami patriarchalno-kapitalistycznej normy w jej cielesność.
Dzienniki raka to jednak przede wszystkim książka o odwadze: odwadze przeżywania własnego cierpienia, odwadze krytycznego myślenia; odwadze przyznawania się do własnych słabości i odwadze w poszukiwaniu w tychże słabościach mocy do pokonania strachu. Dzieło Lorde to również wspaniały literacki performance bliskości, wspólnoty i siostrzeństwa, poprzez który autorka zdaje się mówić: „Nie znam cię, Ty nie znasz mnie, ale przecież, Siostro znamy się jak nikt na świecie”.
"Audre Lorde zapisywała swoje uczucia: ból, strach, złość. Miała raka piersi, jak wiele kobiet przed nią i później, a doświadczenie choroby filtrowała przez politykę, która ludzkie masy skazuje na zbiorową biedę. Unikała iluzji sentymentalizmu, nie chciała pocieszać się tanio. Twórczo korzystała z gniewu. Pisała przejrzystą prozę, wywodząc ją z dziennika – w stronę znakomitej literatury."
— Izabela Morska, autorka powieści Znikanie
Nowe spojrzenie na nieustannie fascynujących Tudorów – dramatyczną, a często pomijaną historię Henryka VII i zapoczątkowanie przez niego dynastii Tudorów, opowieść o szpiegach, spiskach, kontrspiskach i niełatwej drodze do tronu Henryka VIII. W XV wieku Anglię przez dziesięciolecia pustoszyły spiski i wojny domowe. Pod koniec stulecia Henryk Tudor spełnił swoje marzenie. Chociaż był zbiegiem o wątłych prawach do angielskiej Korony, to jednak udało mu się zdobyć tron i utrzymać na nim przez 24 lata. Mimo że budował pałace, organizował wspaniałe pojedynki i wysyłał ambasadorów do krajów całej Europy,
dla wielu pozostał fałszywym królem. Miał jednak kluczowy atut: rodzinę – królową i dzieci, ucieleśnienie jego upragnionej dynastii.
Teraz zwieńczeniem jego marzeń o potędze miał być ślub starszego
syna ze wspaniałą hiszpańską księżniczką.
Thomas Penn ukazuje Anglię, która wydaje się zarówno znajoma,
jak i obca – kraj średniowieczny, a jednak nowoczesny, w którym honor i rycerskość przeplatają się ze szpiegostwem, zasadami realpolitik, wielkimi finansami i korupcją. To opowieść o przemianie młodego, wrażliwego chłopca, jakim był książę Henryk, w agresywnego nastolatka, który miał się stać Henrykiem VIII, oraz Katarzyny Aragońskiej,
jego przyszłej królowej małżonki, a także samego Henryka VII –
kontrolującego, chciwego, paranoicznego, z makiawelicznym
urokiem i żądzą władzy. Bogaty w niezwykłe wydarzenia i dramaturgię, wypełniony cudownie zarysowanymi postaciami. Książka ta jest niezapomnianą opowieścią o widowiskach, intrygach, pragnieniu
chwały i pełnych napięcia, niestabilnych narodzinach Anglii Tudorów.
Thomas penn – urodził się w 1974 roku. Uzyskał doktorat
na uniwersytecie w Cambridge (jego rozprawa doktorska
dotyczyła początków dynastii Tudorów). Jest również autorem
książki: The Brothers York: An English Tragedy.
Pracuje jako redaktor; mieszka w Londynie.
Dalsze losy Izabeli Czartoryskiej. Kobiety silnej, wzbudzającej podziw, ale i kontrowersje. Książka ukazuje jej pasje, budzące zgorszenie romanse, zmagania z przeciwnościami losu, tragedie życiowe oraz jej dwie największe miłości - do dzieci i do Ojczyzny. W opowieści odnajdujemy też przejmujący obraz chylącej się ku upadkowi Rzeczypospolitej Obojga Narodów, skonfliktowanych Polaków, wielkich i małych bohaterów, zdrajców i patriotów.
Nowa książka Tekielego to dziennik zmagań człowieka z samym sobą i jego relacji z Bogiem. Autor żyje Słowem, a Bóg działa w historii jego życia. Sięga istoty problemów tego świata - deficytu miłości, zranień, egoizmu, zagubienia we współczesnym świecie pozorów i blichtru. Ten głód miłości może wypełnić tylko Chrystus.
Zwykle dziennik kojarzy nam się z egocentrycznymi zapisami, przesadnym eksponowaniu swojej osoby. Tekieli usuwa się jednak w cień. Wskazuje na Ojca, który dał mu nowe życie. „Radykalnie wyrzekłem się uczynków ciemności, Pan przyszedł z łaską, wolnością i zbawieniem” - pisze. Nie są to jednak zapiski skoncentrowane na ciemnej stronie przeszłości autora czy świadectwo uzdrowienia. Jest to raczej dojrzały zapis odpowiadania każdego dnia na Słowo, które kieruje do nas Kościół. Nie są to też komentarze do czytań biblijnych, a raczej echo tego Słowa, które rezonuje w sercu chrześcijanina.
Autor zwraca się często bezpośrednio do czytelnika, pięknym, barwnym, literackim językiem, przez co książkę czyta się szybko i chce się do niej wracać. Zdaje się powtarzać, za św. Janem, że najważniejsza jest Miłość. Świat każdego dnia próbuje nas oszukać, że szczęście da nam kariera, sława, seks, pieniądze czy koneksje. Jeśli w to uwierzymy, pewnego dnia obudzimy się oszukani i zranieni. Chrystus oferuje, to czego nie może dać świat - pełnię Miłości, pokój w sercu i gwarancję życia wiecznego.
Zapiski Tekielego nie są notatkami świętoszka czy moralizatora. To dziennik chrześcijanina, świadomego swojej grzeszności i konieczności nawracania się każdego dnia. Nie ma tu zbędnej teologii czy filozofowania. Jest raczej doświadczenie, człowieka z krwi i kości, którzy wie o czym pisze, bo to przeżył lub zna ludzi, którzy spotykali się z opisywanymi problemami. Nie można oddzielić swojego życia od wiary. Dlatego jest to też świadectwo chrześcijańskiego radykalizmu, wprost, bez owijania w bawełnę. „Jeśli myślisz, że można odkładać nawrócenie, masz bagno powyżej ust i dalej się zapadasz. Igranie z miłosierdziem to głupota” - pisze założyciel legendarnego „BruLionu”.
„Bóg kombinuje w przejrzysty sposób. Zaufaj, nie umrzesz. Podniosę cię z każdego gnoju, w który się wpakowałeś. Bo jesteś dla mnie ukochanym synem, rękę dam sobie za ciebie obciąć. Syna dam za ciebie zabić. Nawet jeśli kochasz śmieci, jeśli kłamiesz, by zaspokoisz swoje chore, zranione pragnienia, wiedz, że tak naprawdę szukasz miłości. Ja jestem Miłością. Do upojenia” - zapewnia.
Dagmara Kaźmierska ogromną popularność zdobyła jako Królowa Życia w programie o tym samym tytule. Nie ukrywała, że zanim trafiła do telewizji, spędziła w więzieniu kilkanaście miesięcy. Widzowie pokochali ją za odwagę, z jaką przyznała się do błędów. „Jest najlepszym przykładem resocjalizacji w polskim show biznesie”, pisano o niej. Teraz zdecydowała się opisać ze szczegółami, jak to się stało, ze trafiła za kraty i jak radziła sobie jako osadzona. O karnej celi, w której wylądowała z morderczynią, o kobietach uzależnionych od prochów, koszmarze więziennej codzienności, ale też o przyjaźni między kobietami i o prawdach i mitach w więziennej hierarchii. Druga część bestsellerowej „Prawdziwej historii Królowej Życia” to porażająco autentyczna opowieść o życiu w więzieniu i o wielkiej miłości – do męża i do syna. A także o niezwykłej przemianie, jaką autorka przeszła od niepokornej – jak sama pisze – „niedobrej” właścicielki nocnego klubu do dojrzałej, świadomej gwiazdy telewizji.
Na pamiątkę setnej rocznicy urodzin Tadeusza Gajcego Państwowy Instytut Wydawniczy zaplanował wyjątkową publikację, która współczesnemu czytelnikowi przybliży postać tragicznie zmarłego poety z odmiennej strony niż typowe książki w charakterze „wierszy wybranych/zebranych” poprzedzone biograficzno-komentatorskim wstępem.
Pod dwuczłonowym tytułem Widma / Opowieść z innego świata ukrywają się dwie książki o charakterze edukacyjno-artystycznym.
Pierwsza z nich – Widma – jest właściwie reprintem debiutu poetyckiego Gajcego z maja 1943 roku, który ukazał się w podziemnym wydawnictwie podczas niemieckiej okupacji. Poprzez zachowanie oryginalnego (wcale nie tak małego i innego od dzisiejszych, innymi słowy – trudnego do ukrycia) formatu publikacji i próbę oddania jej „cech materialnych” chcemy umożliwić czytelnikowi przynajmniej w pewnym stopniu sensualne doświadczenie tego, co mogli czytelnicy takiej poezji w okupowanej Warszawie.
Druga – nie mniej ważna – część publikacji to swoisty album pt. Opowieść z innego świata (tytuł inspirowany wierszem Gajcego), który przede wszystkim zdjęciami oraz skanami wielu publikacji i rękopisów (udostępnionych nam przez Bibliotekę Narodową – jak egzemplarz Widm) ma opowiadać o życiu poety. W ten sposób za pomocą skanów różnych dokumentów, publikacji prasowych, szkiców wierszy, listów oraz zdjęć poety, jego rodziny, bliskich mu osób, ale również samej Warszawy, powstała biograficzna opowieść o krótkim i burzliwym życiu, od dzieciństwa, przez dojrzewanie, przyjaźnie i miłość po tragiczny czas wojny, która przynosi śmierć. Zamysł ten najlepiej może obrazować przykład zestawienia ostatniego wiersza Gajcego (Święty kucharz od Hipciego) ze zdjęciem zniszczonego niemieckiego transportera, który wybuchł na pl. Krasińskich 13 sierpnia 1944, stając się bezpośrednią inspiracją do tego przejmującego tekstu napisanego na trzy dni przed śmiercią.
W albumie znajdują się również teksty wybitnych specjalistów poświęcone różnym aspektom życia i twórczości Tadeusza Gajcego: dr Rafał Brasse (znany m.in. z książki pt. Metaforyczny realizm. O twórczości Tadeusza Gajcego, Biblioteka Literatury Kwartalnika „Nowy Napis”, Kraków 2020) przygotował wstęp biograficzny oraz analizę twórczości Gajcego w konfrontacji z tradycją i oceną Pokolenia Kolumbów, a prof. dr hab. Karol Samsel analizuje w kontekście światowej literatury teksty dramatyczne Misterium niedzielne na ulicy oraz Homer i Orchidea, które w ostatnich latach zdają się być mniej zauważane przed badaczy twórczości Gajcego.
Oba wydane razem tomy – w eleganckim etui – wyróżniają się płynnym połączeniem walorów edukacyjnych z oryginalnym opracowaniem edytorsko-artystycznym.
Fiński kierowca zawsze słynął z niechęci do mediów. Właśnie dlatego bliska relacja Heikkiego Kulty z Kimim Rikknenem sprawia, że ta książka jest wyjątkowa. Mistrz świata z 2007 roku od początku kariery nauczył się ufać Kulcie, dzięki czemu wytworzyło się między nimi zawodowe porozumienie. Ale także prawdziwa przyjaźń.Autor przygląda się Rikknenowi i jego wyjątkowej karierze od zera do milionera. Jako najmłodszy z czworga dzieci Kimi był nieprzeciętnie ambitny i nie pozwalał, by ktokolwiek mówił mu, co ma robić, choć głos podnosił tylko w kabinie kierowcy. Kulta od początku zwrócił uwagę na lakoniczność wypowiedzi Icemana, który za wszelką cenę próbował zachować prywatność, ale w końcu pozwolił mu się oswoić.Ta jedyna w swoim rodzaju biografia przybliża czytelnikom wybitnego sportowca i daje odbiorcom wyjątkową perspektywę, jakiej nie mógłby stworzyć nikt inny. To podróż przez wyścigi, życie rodzinne i wszystko, co mieści się pomiędzy nimi.***Gbur i milczek czy skory do żartów i zabawy wesołek? Kimi Rikknen na co dzień przywdziewał tę pierwszą maskę, zachowując swoje prawdziwe ja dla wąskiego kręgu najbliższych, zaufanych osób. Jedną z nich jest doświadczony dziennikarz Heikki Kulta, który opisuje historię "Icemana" bez cenzury i kompromisów - tak jak zasługuje na to jej bohater, bo sam właśnie taki jest!- Mikołaj SokółNiepoprawny, niemedialny, niewzruszony, niereformowalny - Kimi Rikknen to chodząca definicja nonkonformisty. Bo najlepiej czuje się, będąc sobą - niby prostym, a jednak niesamowicie ciekawym, superszybkim i zdolnym wyścigowym diamentem z Finlandii, który poszedł na skróty, prosto do celu, nie oglądając się na boki. Jak to Kimi.- Cezary GutowskiSam publicznie nie mówił zbyt wiele, ale opowiadać o nim można godzinami. Z pozoru zimny jak lód, ale piekielnie szybki, może nawet najszybszy w stawce. Niby cichy, ale potrafiący imprezować naprawdę hucznie. Jeśli pamiętacie Kimiego tylko z przeciętnej końcówki kariery, to przypomnicie sobie, kim naprawdę jest.- Grzegorz Jazienicki, Parcfer.meBIOGRAMHeikki Kulta - czołowy fiński dziennikarz zajmujący się Formułą 1. Pracę jako dziennikarz sportowy zaczynał w latach 70. W 2014 roku pojawił się na swoim 300. wyścigu F1 podczas Grand Prix Australii w Melbourne.
Grzegorza Latę zna każdy polski kibic. Napisano już o nim wiele, ale tym razem on sam zabiera głos, by opowiedzieć najbarwniejsze historie ze swojego życia. Król strzelców mundialu w 1974 roku zdradza kulisy piłkarskiej kariery i reprezentacyjnej szatni. Wspomina selekcjonerów, rywali i kolegów z boiska, ale też wyjaśnia głośne kwestie z czasów, gdy stał na czele polskiej piłki: aferę biletową czy wojnę o Orzełka.Dlaczego Lato mógł wylecieć z kadry Jacka Gmocha? Po co piłkarze Stali Mielec wzięli ze sobą do Szwecji 200 butelek wódki? Jak bardzo w wybory w PZPN w 2008 roku chciał się wmieszać Hryhorij Surkis? I co tak naprawdę było przyczyną wyrzucenia Roberta Gadochy z drużyny Orłów Górskiego?To nie jest klasyczna biografia. To zbiór barwnych historii o ludziach i zdarzeniach, przyjaźniach i kłótniach, triumfach i towarzyszących im skandalach. Lato opowiada o znikającym sprzęcie, awanturach o pieniądze, pazernych działaczach i nie zawsze lojalnych kolegach. A wszystko to podlewa gęstym sosem absurdów "amatorskiej" piłki nożnej w PRL. I robi to w charakterystycznym dla siebie stylu: prosto z mostu i dosadnie.Poznaj opowieść pełną barwnych anegdot i nieznanych wcześniej historii. Przekonaj się, jak wyglądały największe sukcesy polskiego futbolu od wewnątrz. To historia bez upiększeń i uników. Bez owijania w bawełnę.***
O życiu twórcy, psie Reksiu i polskiej animacji filmowej w latach 60., 70. i 80. XX wieku. Niezwykła biografia Lechosława Marszałka - opowiedziana przez jego żonę. Fakty i anegdoty, niepublikowane dotąd szkice i rysunki. Unikatowe treści nie tylko dla wielbicieli polskich klasycznych kreskówek.
Żywot Briana to szansa, żeby poznać prawdę. To nie byłem ja, nie zrobiłem tego, a co więcej, nigdy tego nie powtórzę! Te słowa Briana Johnsona, legendarnego wokalisty AC/DC, to tylko przedsmak autobiografii jednej z najbardziej uwielbianych gwiazd rock’n’rolla na świecie. Syn brytyjskiego żołnierza i Włoszki dorastał w cieniu II wojny światowej. Od kiedy postanowił, że będzie śpiewał, przez dekadę próbował swoich sił w licznych zespołach, jednak sukces zdawał się poza zasięgiem. Aż do momentu, w którym został zaproszony na przesłuchanie do jednego z największych przedsięwzięć muzycznych w historii. Zespół AC/DC przechodził kryzys spowodowany tragiczną śmiercią swojego frontmana, Bona Scotta, ale to właśnie z Brianem Johnsonem na pokładzie nagrał swoje arcydzieło: Back in Black. Płytę, która stała się najlepiej sprzedającym się rockowym albumem w historii. Trasy koncertowe AC/DC były legendarne i wypełniały stadiony, a fani szybko pokochali Johnsona i docenili jego wkład w zespół. Niestety, w 2016 roku Brian musiał opuścić grupę po tym, jak zdiagnozowano u niego postępującą utratę słuchu. I kiedy już się wydawało, że przyszłość zespołu jest przesądzona, ten powrócił w pełnym składzie, wypuszczając w 2020 roku hitowy album Power Up! Ciepły, żywy, sugestywny, afirmujący życie, często zabawny i dający do myślenia! Taki jest Brian Johnson! Żywot Briana opowiada historię jednego z najbardziej wielbionych i podziwianych wokalistów na świecie. *** Miałem 12 lat, kiedy zobaczyłem w MTV teledysk do Big Gun, a w nim Schwarzeneggera i zespół AC/DC, o którego istnieniu nie miałem wtedy pojęcia. Zakochałem się. Nie w Angusie, tylko w gościu, który miał tak naciągnięty na czoło kaszkiet, że cudem nie spadł ze sceny. Takie były początki. Od Schwarzeneggera aż do tej biografii. Historia skromnego faceta z wielkim głosem, który udźwignął ciężar bycia „tym drugim”. Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy… Na ucztę zaprasza gość, który zaśpiewał You Shook Me All Night Long. Ten kawałek (według badań) służy przede wszystkim do rozbierania się. Najczęściej grana piosenka w klubach go-go. Miliony striptizerek nie mogą się mylić. Piotr Kędzierski, dziennikarz Odkąd jako dziewięciolatek usłyszałem go po raz pierwszy na chorzowskim stadionie, kocham tego skrzekliwego, głuchnącego dziadygę, który najchętniej spędzałby czas na scenie, w samochodzie bądź kobiecie. Historia tego typa to nieustanne back in black, więc jeśli szukasz sensu życia, daruj sobie pierdololo coachów i wbijaj na ten piorunowy rollercoaster! Jakub Ćwiek, pisarz, komik, buzzmaker Tę książkę czyta się jak historię chłopaka z sąsiedztwa, który z miłości do muzyki, ale też przede wszystkim dzięki ciężkiej pracy i determinacji stał się częścią jednego z najważniejszych rockandrollowych zespołów na świecie. AC/DC jest ikoną. Brian Johnson jest ikoną. I jeśli zastanawiacie się, jak się rodzą i skąd pochodzą gwiazdy rock’n’rolla i czy tzw. normalsi mają szansę stać się ikonami popkultury, to koniecznie musicie przeczytać autobiografię BJ. Robert Gajewski, audycja Darkside/Carnal BIOGRAM Brian Johnson – wokalista AC/DC. Kiedy nie występuje, prowadzi programy telewizyjne: Life on the Road (wywiady z innymi wykonawcami) i Cars That Rock. Mieszka na Florydzie wraz z żoną.
Wszystkie największe umysły każdego kraju ćwiczyły się, prędzej czy później, na Prouście. Irlandzki pisarz Samuel Beckett napisał zwięzłe studium o Prouście. W Niemczech pisał o nim Walter Benjamin. W Hiszpanii José Ortega y Gasset w swym eseju Time, Distance and Form in the Art of Proust zapewniał, że Proust wynalazł nową bliskość między nami a rzeczami, więc „niemalże cała literacka twórczość przed nim przyjmowała dla literatury perspektywę z lotu ptaka, niedojrzale panoramiczną w porównaniu z tym rozkosznie krótkowzrocznym geniuszem”. We Włoszech pisał o Prouście Pietro Citati. We Francji właściwie każdy, od Gérarda Genette’a do Michela Leirisa, od Julii Kristevej do Rolanda Barthes’a. W krótkim eseju, który został opublikowany w specjalnym wydaniu „Magazine Littéraire”, poświęconym Proustowi, Barthes pisze o tym, że Proust przeszedł od bycia niekompetentnym pisarzem fragmentów do bycia wielkim powieściopisarzem w 1909 roku, kiedy to dokonał czterech ważnych odkryć: szczególnego sposobu opowiadania w pierwszej osobie tak, aby „Ja” przemieszczało się spójnie od autora do narratora i do bohatera; poetyckiego wyboru sugestywnych nazwisk dla swych postaci po latach pełnych wahań; decyzji o tym, by „myśleć wieloformatowo”, i by nadać swej książce dużo większą skalę; i w końcu powieściopisarskiego poczucia wzrastania i powtarzania, opartego na tym, co Proust określał jako „zachwycając wynalazek Balzaka, zachowującego jedne i te same postacie we wszystkich swych powieściach”.
Pierwsza biografia barda warszawskiej ulicy.Mówił, że nie jest pisarzem, a napisał trzy książki, które przeczytało kilka milionów Polaków. Mówił, że nie jest muzykiem, a nagrał dziesiątki piosenek, w których ocalił od zapomnienia przedwojenną Warszawę.Stanisław Grzesiuk był legendarnym bardem stolicy, jego charakterystyczny głos, którym wyśpiewywał szemrane ballady warszawskich przedmieść, zna kilka pokoleń Polaków. W swojej najsłynniejszej książce Boso, ale w ostrogach ocalił od zapomnienia świat przedwojennej Warszawy i jej charakternych dzieci. Za życia był kochającym swoje miasto dzieckiem Warszawy, po śmierci został jej symbolem.To książka o człowieku, który nigdy nie pił na smutno. Pił z radości życia. Tak samo żył, niezależnie od tego jak mocno los akurat go poniewierał. Na biednym przedwojennym Czerniakowie, w piekielnych obozach koncentracyjnych, w sanatoriach i szpitalach dla gruźlików - wszędzie był królem życia.Autor dotarł do bliskich Stanisława Grzesiuka, odnalazł niepublikowane nigdzie do tej pory opowiadania i teksty barda Warszawy.Po latach, wbrew utartym już faktom i opowieściom, poznajemy prawdziwą opowieść o człowieku, który tak kochał życie, że nikomu nie chciał go oddać."-Jaki jest wasz stosunek do tematu: kobiety, wino i śpiew? - zapytał.- Po warszawsku to się mówi: dziwki, wódka i gramofon. - odpowiedziałem. - A mój stosunek do nich jest szaleńczy, namiętny i bardzo otwarty".fragment książkiBartosz Janiszewski - dziennikarz i scenarzysta, ukończył socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. Przez wiele lat był dziennikarzem tygodników "Newsweek" i "Wprost". Nominowany m.in. do nagród Grand Press i MediaTory. Laureat konkursu dla scenarzystów Script Fiesta. Jako scenarzysta współpracuje m.in. z HBO i TVN.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?