Zapadnia, człowiek i socjalizm to książka autorstwa Anatolija Fiedosiejewa, nazywanego pierwszym uciekinierem z ZSRS. Fiedosiejew był konstruktorem techniki wojskowej i spędził w ZSRS wiele lat swego życia. Dzięki temu miał okazję dokładnie i z bliska obserwować proces wpadania swej ojczyzny w pułapkę, od której nie miało być odwrotu. W swej publikacji bardzo obrazowo i precyzyjnie, jak na inżyniera przystało, opisuje kolejne etapy tworzenia państwa socjalistycznego, gospodarki planowej, nacjonalizacji. Jest to fascynująca podróż w czasie, tym bardziej, iż autor stosuje bardzo ciekawy zabieg: zachęca czytelnika do uczestnictwa w grze, w której trzeba podejmować kolejne decyzje. Tak, jak robili to twórcy ZSRS. Zmusza to do przeprowadzenia analizy kolejnych posunięć oraz pozwala w bardzo łatwy sposób na zrozumienie efektu zapadni, jaką stało się państwo sowieckie. Autor często też zadaje pytanie o winę niepowodzenia kolejnych przedsięwzięć i inicjatyw. Czy winny był system, czy też ludzie?Książka Fiedosiejewa ma niesamowitą wartość edukacyjną. Po pierwsze jej autorem jest bezpośredni świadek oraz uczestnik systemu. Po drugie napisana jest w bardzo przejrzysty, angażujący i prosty sposób. Wiedza o ustroju, stosunkach społecznych i gospodarczych ZSRS w pigułce. Jest to nieoceniona pozycja dla osób, które chcą zrozumieć nie tylko historię, ale także wybory dzisiejszych rządzących i rządzonych.
Posada państwowa dobra pensja wypłacana na czas, stosunkowo niska odpowiedzialność, dość wąski zakres obowiązków, a w wielu przypadkach możliwość dodatkowego, nieopodatkowanego zarobku to marzenie prawie każdego z nas.Wydaje się zatem, że gdyby wszyscy pracowali na posadach państwowych osiągnęlibyśmy pełnię szczęścia.W wydanej w 1944 roku książce Biurokracja Ludwig von Mises udowadnia, że stanie się coś wręcz zupełnie przeciwnego. Socjalizm, czyli powszechne zatrudnienie na etacie prowadzi bowiem do katastrofy, i to w dwóch wymiarach. Równocześnie atakuje jednostki i całe społeczeństwo. Jednostki stają się coraz bardziej bierne i niesamodzielne, a społeczeństwo coraz mniej produktywne.Historia potwierdziła, że Mises miał rację. W Unii Europejskiej jak hydra rozrasta się biurokracja, coraz bardziej krępująca swych poddanych kajdanami przepisów, które jak zwykle w teorii mają zapewnić bezpieczeństwo i dobrobyt, a jak zwykle w praktyce prowadzą do niedostatku zasobów.Książkę Misesa wieńczy wniosek: Istnieje tylko jedna dostępna broń przeciw całemu temu szaleństwu: jest nią rozum. Po prostu potrzebny jest nam zdrowy rozsądek, by uchronić człowieka przed staniem się ofiarą złudnych fantazji i pustych haseł. No cóż, miejmy nadzieję, że Mises się nie myli i w końcu kiedyś dojdzie do triumfu rozumu nad emocjami.
W książce prof. Mirosława Matyi pt. Szwajcarska demokracja bezpośrednia szansa dla Polski? przedstawiony został system polityczny Szwajcarii oparty na demokracji bezpośredniej, czyli woli ludu. Autor pisze o demokratycznym fenomenie szwajcarskiego ustroju politycznego, który jest unikatowy w skali światowej.Mirosław Matyja opisuje uwarunkowania historyczno-instytucjonalne szwajcarskiej demokracji bezpośredniej, analizuje najważniejsze instytucje państwowe i opisuje cechy funkcjonalne i dysfunkcjonalne bo takowe też występują demokracji w wydaniu helweckim.Bardzo ciekawy jest fragment książki, w którym podjęta została próba analizy zastosowania szwajcarskich rozwiązań systemowo-ustrojowych na polskim gruncie politycznym.Książka zawiera szereg informacji nieznanych dotąd Czytelnikowi, napisana jest przystępnym językiem iwzbogacona licznymi przykładami wziętymi z życia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?