Po dobrych początkach dla nowych właścicieli ROD nadchodzi czas na chwilę refleksji. "Wszystko skopaliśmy" to drugi zeszyt działkowej serii komiksowej o budowaniu ogrodu przyjaznego przyrodzie. Istnieje dużo przydatnej wiedzy ogrodniczej, ale człowiek nigdy nie wie, które informacje okażą się niezbędne na początku drogi młodego działkowca. Ja żałuję, że przed wydarzeniami opisanymi w tym zeszycie nie wiedziałam: Czym zaklejać dziury w żużlu? Po co jaszczurkom obornik? Czym są te urocze małe choineczki rozsiane po warzywniku? I co tak naprawdę okazało się... Najważniejszym działkowym przydasiem. Komiks powstał przy wsparciu stypendium Prezydenta Miasta Wrocławia.
Początek nowej, działkowej, serii komiksowej o tym jak rosną ogródki i razem z nimi ich właściciele. W ciągu ostatnich lat wiedza o ogrodnictwie bardzo się zmieniła i świat tego nie zauważył. Z miłości do natury uprawiamy nasze działki przekonani, że hortensje nakarmią pszczoły, budleje pozwolą przeżyć motylom, a rabatka piwonii da szczęście trzmielom. Tymczasem te rośliny często szkodzą przyrodzie. Co? Jak to? Kiedy? Okazuje się, że znaczenie mają kolor, układ płatków, miejsce, a nawet wiedza, co kwiatem jest, a co go tylko udaje. A, no i pszczoły wcale nie są takie pożyteczne. Wiem! Też byłam zaskoczona. Ogród to świat pełen pułapek na nasze dobre intencje, a ten komiks jest zapisem tego, jak wpadłam w nie wszystkie. Droga od zniszczonej ziemi i marnych warzyw do udanych plonów oraz oazy przyrody była zasadniczo usłana różami, bo ścięłam je wszystkie. Ale o tym opowiem później. Pierwszy zeszyt wyjaśni, jak zepsuty zamek i opustoszałe miasto sprawiły, że przypadkiem kupiliśmy działkę. Dowiecie się jak sprawnie uruchomić pompę, co poprzedni właściciel dał radę zmieścić w małej altance i... ile kosztuje średnio zużyte wiaderko. Komiks powstał przy wsparciu stypendium Prezydenta Miasta Wrocławia.
Rozmówki polsko-angielskie to autobiograficzna powieść graficzna Agaty Wawryniuk, rysowniczki i graficzki. A skoro to rzecz oparta na jej przeżyciach, związanych z wyjazdem do Anglii i szukaniem tam pracy, to chyba najlepiej będzie oddać jej głos:Kilka lat temu przydarzyła mi się pewna historia. Wielu pewnie powiedziałoby, że sama jestem sobie winna, ale kto by ich tam słuchał. Ja nie słucham, co sprawia, że czasem ląduję w dziwnych miejscach.Tak dziwnych jak na przykład Anglia. Choć akurat czas emigracyjnego bumu sprawiał, że można było poczuć się jak w Polsce. A kilometrowe kolejki po pracę mogły wy wołać wrażenie, że jest się w Polsce, tylko 20 lat wcześniej.Czego na szczęście nie pamiętam. Bo skończyłam właśnie 20 lat. I stosownie do wieku wierzę, że pracę znajdę łatwo, na ludzi zawsze można liczyć, a praca w fabryce też może być zaskakująca.Co do tego ostatniego, to się nie pomyliłam.Na podstawie własnych wspomnień Agata Wawryniuk stworzyła opowieść o doświadczeniu całego pokolenia, które postanowiło szukać szczęścia i pracy poza granicami Polski. Część z tych młodych ludzi wyjechała, by przeżyć coś ekscytującego; część chciała szybko zarobić dużo większe niż w kraju pieniądze, inni po prostu dlatego, że w ojczyźnie nie było dla nich żadnego zajęcia. Rozmówki polsko-angielskie zabawne, lecz chwilami straszne i smutne zarazem są jedną z pierwszych prób opisania przeżyć współczesnej polskiej emigracji.Drugie wydanie komiksu wzbogacone zostało o komiksowy wywiad z autorką i szkice.Komiks powstał przy wsparciu stypendium komiksowego Sklep.Gildia.pl oraz wydawnictwa Ongrys (Leszek Kaczanowski) i Atropos (Artur Wabik) przyznanego w wyniku konkursu na najlepszy debiutu komiksowy w roku 2011.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?