Czasem trzeba wyruszyć w daleką podróż, by odkryć, że najpiękniejsze jest to, co mieliśmy zawsze na wyciągnięcie ręki... Wiele lat temu Lena postanowiła opuścić rodzinne strony i poszukać szczęścia w Warszawie. Teraz, jako trzydziestoparoletnia kobieta po życiowym kryzysie, wraca do Zaciszan, by uporządkować dom po babce. Tam odnajduje spokój, którego tak bardzo potrzebowała – w sielskich krajobrazach, zapachu ziół i bliskości natury. Jest też i on, Jan, jej dawna miłość. To dzięki niemu odżywają wspomnienia czasów, kiedy dni toczyły się leniwym rytmem, a radość miała smak zerwanych w sadzie wiśni. Czy stojąc na życiowym rozdrożu, Lena zrozumie, że w prostej codzienności kryje się prawdziwa magia? Jaką drogę wskażą jej tajemnice sprzed lat, ukryte w starych listach?To opowieść o pojednaniu z przeszłością i o tym, że czasem trzeba stracić wszystko, by odnaleźć prawdziwe szczęście. W warmińskim ogrodzie na skraju wsi usłyszycie nie tylko melodię kołysanych letnim wiatrem kwiatów, ale również echa najpiękniejszych wspomnień, dzięki którym w naszych sercach może zagościć miłość…
Malowniczy dworek otulony cieniem starych wierzb wydaje się miejscem idealnym do tego, by odzyskać w nim spokój ducha. Zanim jednak stanie się wymarzonym domem, w którym pachnieć będzie świeżo upieczonym ciastem, a każdy kąt ozdabiać będą bukiety polnych kwiatów, Nina bliska będzie… dokonania morderstwa. Okazuje się bowiem, że nieruchomość, którą dostała w wyniku podziału majątku w trakcie rozwodu, ma pewną niesforną lokatorkę. Mimo usilnych starań nowa właścicielka nie może się pozbyć hrabiny Kaliny Horyńskiej, która swoimi wielkopańskimi przyzwyczajeniami i dziwactwami budzi o poranku lepiej niż najmocniejsza kawa. Marny początek nowej drogi życia…Magia Wierzbówki działa jednak na wszystkich i kiedy pada pomysł stworzenia w dworku Zacisza, w którym zagubione kobiety znajdą schronienie i motywację do działania, Nina z pomocą Moniki i Kamili dokonuje cudów, by zrujnowana posiadłość stała się sielskim zakątkiem. Wkrótce pod ich opiekuńcze skrzydła trafiają Helena, Olga, Wioletta i Karolina. Każdej z nich los napisał inny, nieciekawy scenariusz, ale łączy je to, że są jak polne stokrotki – rosną dziko i przelotnie cieszą oko, ale też rzadko ktoś docenia ich prawdziwe piękno. Na szczęście w miejscu, o którym okoliczni mieszkańcy mówią, że tam straszy, uda im się odkryć… ducha, ale wspólnej kobiecej siły, która skłania do zmian. A gdy któraś z nich potrzebuje otrzeźwienia, gąsior Maurycy chętnie je uszczypnie i przywróci do rzeczywistości. Takie jest właśnie Zacisze w Wierzbówce – pomaga zebrać myśli i oderwać się od codzienności. A to dopiero początek tej historii…
Choć oficjalnie zakończyła się wojna, Andrzej postanawia pozostać w wojsku i regularnie bierze udział w walkach, najpierw z Ukraińcami, później z bolszewikami. Również w Roszkowie wieje wiatr zmian, a Emilia musi samotnie zmagać się z oddziałami nowo utworzonej Wschodniej Republiki Łemkowskiej, które grabią majątek. Na szczęście z pomocą przychodzi jej nowy zarządca w osobie… sympatycznej i wyzwolonej Lidii Kornackiej. Szybko zyskuje ona szacunek okolicznych mieszkańców, sprawy jednak mocno się komplikują, kiedy młoda kobieta źle ulokuje swoje uczucia.Bogdan Poradowski również pozostaje wierny wojaczce i odznacza się w bitwach, ale w przeciwieństwie do przyjaciela pozostaje w szeregach kawalerii również po ogłoszeniu pokoju. Sukcesy zawodowe nie przekładają się jednak na życie rodzinne… Między Annę i Bogdana wkrada się pewna tajemnica. Dziewczyna najpierw podejrzewa, że narzeczony chce zerwać zaręczyny, a kiedy jednak stają na ślubnym kobiercu, jej życie naznaczają inne obawy. Mimo wyznań miłości Poradowski coraz częściej znika z domu i zagląda do kieliszka, a Anna nie potrafi oprzeć się wrażeniu, że ułańska fantazja męża sprowadzi na ich rodzinę niebezpieczeństwo. Co takiego omotało Bogdana? Jak Andrzej poradzi sobie w roli ojca i gospodarza? Czy spełnią się marzenia Lidii Kornackiej?W miejscu, gdzie wiatr śpiewa dawnymi głosami, a połoniny kryją coś więcej niż tylko mgłę, rozgrywa się wielopokoleniowa opowieść, w której każda łza niesie echo minionych dni, a każde wyznanie miłości przerywa pełną tajemnic ciszę. W sercu Bieszczad rozgrywa się saga rodzinna utkana z nici bojkowskich tradycji, wierzeń i codzienności, która pachnie wypiekanym w chyży chlebem i rozbrzmiewa dźwiękiem cerkiewnych dzwonów.
Czy to możliwe, że w zaułkach pomiędzy krakowskimi kamienicami poczujemy się jak w Kraju Kwitnącej Wiśni? Ta powieść smakuje słodko-gorzko, niczym najlepsze mochi z dodatkiem owoców goya, a nad Plantami i Wawelem unoszą się echa azjatyckich historii, które rozpalają polskie serca…Hanna i Majka w swoim domu na Podgórzu stworzyły świat wypełniony książkami, muzyką i dobrą herbatą. Matka i córka różnią się jak ogień i woda, ale łączą je miłość do Japonii oraz silna więź oparta na niezmiennych rytuałach i przeświadczeniu, że po życiu nie wolno się spodziewać zbyt wiele. Wszystko się zmienia, gdy podczas rutynowej wizyty u lekarza Hanna dowiaduje się, że jest poważnie chora. Przerażona kobieta trzyma w tajemnicy straszną diagnozę, pragnąc poradzić sobie z sytuacją na własnych zasadach, a nie w szpitalnej sali. Zmagając się z bólem, zaczyna dostrzegać cierpienie innych – bezdomnego mężczyzny przesiadującego na pobliskim placu oraz matki niepełnosprawnego dziecka.W tym samym czasie Majka, zmylona perfekcyjną grą matki, w spokoju cieszy się nadchodzącą wiosną. Podczas jednego ze spacerów trafia do księgarni, w której znajduje nie tylko dobre lektury i wyśmienitą kawę, ale również człowieka, który jest wielbicielem wschodnich powieści. Młoda kobieta zaczyna coraz więcej czasu spędzać w niezwykłym miejscu, a czytane książki pozwalają jej lepiej zrozumieć siebie oraz relację łączącą ją z matką. Obie zdają się nie dostrzegać, że los jest jak bezlitosny wiatr, a ludzie jak płatki przekwitającego wiśniowego drzewa…
Świat wokół zyskuje blasku dzięki choinkowym światełkom, a serca wypełnia bożonarodzeniowa magia. Tylko Marcjanna najchętniej przespałaby ten czas, bo nienawidzi świąt. Czy w jej wersji „Opowieści wigilijnej” można liczyć na cud?Współwłaścicielka salonu kosmetycznego w centrum miasta jest kobietą elegancką, twardo stąpającą po ziemi, liczącą każdy grosz. Kocha espresso, szykowne stroje i własną firmę, jednak trudno powiedzieć, żeby kochała… życie. Boże Narodzenie kilka lat wcześniej przybrało dla niej tragiczny scenariusz i od tej pory wyłącza radio, słysząc świąteczne piosenki, a strojenie choinki wydaje jej się zbędną ekstrawagancją. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie jeszcze gorzej, bo szykuje się prawdziwa katastrofa – wspólniczka zamierza się wycofać i nasłać swoich prawników, a Marcjanna wraz z jedną ze swoich pracownic ulegają wypadkowi samochodowemu. Co musi się wydarzyć w życiu człowieka, żeby na nowo zabłysła w nim iskierka nadziei? Czy czuła opieka rodziny zdoła przebudzić kogoś, kto usilnie stara się odtrącić pomocną dłoń? W tej opowieści piękne wspomnienia są najwspanialszym gwiazdkowym prezentem, a prószący za oknem śnieg jest doskonałą scenerią, by można stać się najlepszą wersją siebie.
I wojna światowa nie tylko wywraca porządek świata, ale również komplikuje losy dwóch przyjaciół, którzy wprost ze studiów na lwowskiej politechnice trafiają do wojska. Jeden z nich, Andrzej Bukowski, zostaje ranny w pobliżu majątku położonego w cieniu bieszczadzkich połonin. Tam jego serce zabije mocniej nie tylko na widok sielskich krajobrazów, ale również dzięki Emilii. Panna Roszkowska odwzajemnia uczucie, jednak los szykuje dla tej pary nieoczekiwane komplikacje, z których oskarżenie o dezercję okaże się tą najłagodniejszą. Drugi z kompanów, Bogdan Poradowski, zakochuje się w Annie, siostrze Andrzeja. Dziewczyna próbuje walczyć z własną nieśmiałością, która podpowiada jej, że przystojny kawalerzysta nie oprze się powabowi innych kobiet. Tymczasem ich znajomość okazuje się pełna czułości i wzajemnego wsparcia, tak ważnych w chwilach, gdy wszystko wokół się zmienia... Jakie konsekwencje spowoduje pewien list, który nigdy nie trafił do adresata? Czy w świecie naznaczonym widmem śmierci można zachować siłę na realizację marzeń? Co przyniesie wojna mieszkańcom krakowskich kamienic i podkarpackich wsi? W miejscu, gdzie wiatr śpiewa dawnymi głosami, a połoniny kryją coś więcej niż tylko mgłę, rozgrywa się wielopokoleniowa opowieść, w której każda łza niesie echo minionych dni, a każde wyznanie miłości przerywa pełną tajemnic ciszę. W sercu Bieszczad rozgrywa się saga rodzinna utkana z nici bojkowskich tradycji, wierzeń i codzienności, która pachnie wypiekanym w chyży chlebem i rozbrzmiewa dźwiękiem cerkiewnych dzwonów.
Dwie siostry, dwa światy, jedna świąteczna decyzja, która wywróci ich życie do góry nogami. Przedstawiamy Świąteczną zamianę czarującą opowieść obyczajową autorstwa Darii Kaszubowskiej i Natalii Przeździk, która z humorem, ciepłem i niezwykłą przenikliwością zaprasza do świata bliźniaczek: Blanki i Niny. Urodzone w adwencie, choć genetycznie identyczne, są jak dwa bieguny, które zderzą się w najbardziej magicznym okresie roku. Blanka, niczym uroczy domek z piernika, emanuje rodzinnym ciepłem. Jest wrażliwa, skłonna do wzruszeń i poświęceń, a jej ideał Bożego Narodzenia to duża jodła, rodowe bombki i dwanaście góralskich potraw. Życie Niny to z kolei prezent niespodzianka nieprzewidywalna, płomienna i zmienna. Jej święta pachną morskim wiatrem i sushi z ulubionej restauracji. Obie wydają się szczęśliwe w swoich życiowych rolach, jednak czy na pewno odnalazły to, czego naprawdę pragną? W myśl zasady, że aby kogoś zrozumieć, trzeba przejść milę w jego butach, siostry decydują się na zuchwałą zamianę ról. Czy ten szalony eksperyment wniesie do ich życia cud, czy może doprowadzi do prawdziwej życiowej demolki? Blanka, w niebotycznych szpilkach Niny, wyrusza na północ, gdzie, jak początkowo sądzi, czekają na nią same przyjemności singielskiego życia. Czy korporacyjny świat i niezależność okażą się tak sielskie, jak sobie wyobrażała? Tymczasem Nina, w rozdeptanych botkach Blanki, człapie na południe, by stoczyć walkę z despotyczną teściową i nieporadnym mężem. Czy uda jej się okiełznać domowy chaos i odnaleźć w nim swoje miejsce? Ta przejmująca i zabawna podróż sióstr w nieznane to doskonała okazja do refleksji nad własnymi wyborami, marzeniami i tym, co naprawdę liczy się w życiu. Książka zręcznie splata wątki humorystyczne z tymi, które skłaniają do zadumy, udowadniając, że prawdziwe szczęście często czai się tam, gdzie najmniej się go spodziewamy.
Dni w Luizjanie pachną magnolią, kreolską kuchnią i marzeniami o uczuciu, które rozkwitło niespodziewanie i dało siłę, by zmieniać świat na lepszy…
Życie Anny Marii Wójtowicz od najmłodszych lat osnute jest rozstaniami i tęsknotą. Kiedy jej rodzina wyjeżdża do Moskwy, gdzie ojciec Rosjanin robi karierę wojskową, ona zostaje z dziadkami w dworku w Pieścidłach. Lata później zaangażowana w antycarskie manifestacje dziewczyna musi uciekać z Polski, by uniknąć surowej kary. Kolejnym przystankiem w jej podróży okazuje się Londyn – miasto, które wita ją nowymi nadziejami i miłością wicehrabiego Tornhilla. Wkrótce jednak babka Elwira podejmuje decyzję, że obie wyruszą za ocean, do krewnych, którzy mieszkają w Luizjanie.
Początkowo wszystko wydaje się inne niż w ojczyźnie Anny, a los pracujących na plantacji niewolników momentalnie budzi jej sprzeciw. Przewodniczką po fascynującym i niekiedy niepokojącym amerykańskim świecie staje się jej przyjaciółka – Dolly Adams. Dzięki tej znajomości kolejne tygodnie byłyby pewnie pasmem zachwytów, gdyby nie pewien przystojny młody mężczyzna o chmurnym spojrzeniu i mrocznych tajemnicach. Dopiero gdy poznaje Michaela bliżej, zyskuje pewność, że chciałabym zbudować z nim na obcej ziemi swój nowy dom.
Pewnego dnia przychodzi jednak list z Polski, który zmusza Annę Marię do powrotu. Za sobą zostawi niepewność o uwikłanego w tragiczne wydarzenia ukochanego, przed sobą będzie miała perspektywę małżeństwa z obcym człowiekiem…
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?