Kolejny, drugi już tomik autorki, która kontynuuje swoją wędrówkę po zakamarkach serca i pamięci. To nie tylko wzruszające retrospekcje, ale i codzienne, często nieoczekiwane świętowanie spokoju i radości życia. To nie tylko urok przyjacielskiej czy rodzinnej kolacji, ale te, jak poetka sama napisała, jasne kręgi światła. To one wyznaczają sens i niepowtarzalność życia, nie tylko tego, które jest na wyciągnięcie ręki. Jest to cała metafizyka przeżyć, szczegółów, odniesień, nie tylko do ukochanych przedmiotów czy przyzwyczajeń, również do przeróżnych kodów kulturowych i ich epickich wartości. Taka, ma się wrażenie, nie tylko metaforycznie i subtelnie wykreowana pozytywna wizja świata, do której zostaliśmy zaproszeni.
Czwarty już tomik autorki, która podobnie jak w poprzednich, prezentuje najważniejsze wartości naszego życia. Tymi wartościami są Bóg, Honor, Ojczyzna. Książka składa się z trzech rozdziałów. Pierwszy nosi tytuł "Miłość bez miary", stanowi uwielbienie miłości Boga wobec każdego z nas, wierzącego i niewierzącego, miłości, która nas odkupiła i może zbawić, jeżeli tego zapragniemy. Drugi rozdział, "Uświęcenie codzienności", to zachwyt nad przeznaczeniem człowieka. Trzecia część, zatytułowana "Cześć i chwała bohaterom" jest poświęcona Ojczyźnie. Obok pieśni chwały wobec bohaterów, zawiera również gniew i bunt przeciwko bezprawiu dawnych i obecnych czasów.
W tej powieści losy splatają się naturalnie, jak nici tkające mapę symboli. Życie jest jedną, ciągłą wędrówką, która bardzo ambitnie stawia nas przed niejednokrotnie trudnym wyborem. Każda opowieść rodzi się w ciszy i do niej powraca. Jednym z ważniejszych symboli jest tutaj zegar. Pozornie zwykły, urasta do rangi znaku życia. Jedno niewinne spóźnienie, potrafi zmienić bieg całej wędrówki. Autorka prowadzi czytelnika w grze pomiędzy pewnością a zwątpieniem: gdy rozwiązanie wydaje się bliskie, droga nagle skręca w zupełnie innym kierunku. Ukazując tym samym, że człowiek rzadko dociera tam, dokąd zmierza - częściej wikłając się w zdarzenia, których nigdy nie przewidział, balansując na granicy życia i śmierci.
Ta, momentami poetycka proza, jest pięknym i wzruszającym hymnem o miłości. To nie tylko wspomnienia, powroty w szczęśliwe lata dzieciństwa, ale przede wszystkim nieustannie obecne podziękowanie za pomoc w rozumieniu świata, za dostrzeganie wartości, w których godność człowieka jest najważniejsza. Nawet kiedy przeciwności losu zdają się temu zaprzeczać. Książka dla wrażliwego i czującego sercem czytelnika.
Tytuł właściwie oddaje wszystko. To ciepło i oryginalnie napisana opowieść o zachowaniach brzdąca, który jest jeszcze w łonie matki. Ten maluch jest kiedy trzeba sprytny ,odważny i refleksyjny. Podejmuje zaskakujące decyzje i ciekawie komentuje świat. Wzruszająca i momentami dowcipna proza, swego rodzaju dziennik. A wszystko to w kontekście stopniowo dawkowanej miłości do człowieka.
Najważniejszym motywem tej liryki jest mocowanie się z własnymi słabościami, w której nie brakuje różnego rodzaju dygresji czy komentarzy do nauki Kościoła czy życia społecznego. Emocjonalny ton wyznań, prosta, oszczędna metafora, liczne odniesienia do praw biblijnych czy nowotestamentowych wzmacniają jedynie to nieustatnne odnajdywanie siebie, w cnocie i pokorze wobec majestatu Boga. Poezja serca i rozumu, w której często intelekt góruje nad uczuciami, choć bywa i tak, że te relacje bywają odwrotne. Ale taka, a nie inna jest głębia tego sugestywnego, poetyckiego Słowa, które nic nie traci ze swojego ewangelicznego posłannictwa.
Liryki te są swego rodzaju pieśniami żałobnymi, które dotyczą zwyrodnienia ludzkiego gatunku, tragicznego losu ludzi i narodów. Są wyrazem dezaprobaty i protestu przeciwko złu, cierpieniu, zbrodniom, wyszukanym torturom. Góra stawia znak równości między starożytnymi tyranami a Pol Potem, między najnowszymi wydarzeniami, które dotyczą Strefy Gazy, a uhonorowanym w ubiegłym wieku pomnikiem, jakiego się doczekał jeden z największych zbrodniarzy jakim jest król Belgów Lepold II.
Kolejny tomik autorki, którego tytuł oddaje zasadnicze motywy tej poezji. Te trzy światy to Bóg, Człowiek, Ojczyzna. Trzeci świat to OJCZYZNA, którą chrześcijanin powinien kochać zaraz po Bogu. Znajomość Jej rzeczywistości historycznej i ocena teraźniejszej w prawdzie jest wyrazem patriotyzmu.
Ucieczka z lochu to książka paragrafowa, w której każdy wybór może być twoim ostatnim. Budzisz się w środku nocy i słyszysz kroki w swoim własnym domu. Co zrobisz? Gdzie się ukryjesz? A może stawisz czoła nieznanemu? W tej interaktywnej historii to Ty jesteś bohaterem i tylko od Ciebie zależy, jak się skończy ta przerażająca noc.
Poezja śpiewna, rytmicznie tradycyjna, niejednokrotnie metaforycznie oryginalna, z licznymi odniesieniami nie tylko do autobiograficznych faktów, ale również do zjawisk, niepokojów, oczekiwań, czy wydarzeń, które dotyczą nas wszystkich. To w tych uniwersalnych przesłaniach przejawia się cała dramaturgia życiowych losów. Nie do końca dające się ogarnąć karty naszego życia.
Tomik jest wyborem miniatur, ciekawych ze względu na filozoficzne dygresje, oryginalne, zaskakujące puenty. Tak charakterystyczny dla tego gatunku literackiego skrót myślowy wzmacnia jedynie obyczajowe, społeczne, czy polityczne przesłanie autora, który po raz kolejny udowadnia, że jego twórczość nawiązuje w sposób udany do najlepszej tradycji polskiego wiersza.
Nieustający hymn na cześć miłości, w jej różnych odcieniach, gdzie wzloty i upadki są równie ważne, jak oczekiwanie na spełnienie i odwzajemnienie uczuć. Te miłosne zaśpiewy są osadzone w tradycji romantycznego wiersza, gdzie obiekt wyznań jawi się jako anielska wręcz postać i bez skazy. I do tego forma tych utworów, śpiewna, gdzie regularny rytm czy rym udanie oddają bicie serca czy wzruszenia duszy.
Dorota i Andrzej byli stosunkowo młodym małżeństwem, mieli za sobą zaledwie dwa lata wspólnego pożycia. Poznali się zaraz po studiach, w czasie oczekiwania na rozmowę kwalifikującą w dobrze prosperującej firmie. Oboje starali się o to samo stanowisko, choć byli absolwentami różnych uczelni i różnych kierunków. Żadne z nich nie zostało przyjęte. Jak dość zgodnie stwierdzili, wychodząc z rozmowy, nie było szans, to była ustawka.
Opowieść nie tylko o tragicznej miłości, ale o chamstwie, gwałcie i alkoholizmie. O postawie tej, która została skrzywdzona i poniżona. O prawdziwie ludzkim sercu, które udzieliło swej piękności innym, niezależnie od własnego bólu i cierpienia niosło pomoc potrzebującym.
Każdego dnia widziałem tysiące ludzi. Trudno jednak nie widzieć, gdy było się gołębiem krakowskim. Szacunek, prestiż, a zarazem wielka odpowiedzialność z bycia świadkiem historii każdego człowieka. Mógłbym teraz opowiadać o ucioranych Anglikach lub innych obcokrajowcach rzygających na ulicy Floriańskiej. Parasolkach biegających dniem i nocą, szukających naiwnych i bogatych do stripclubów.Te i wiele innych historii mógłbym opowiedzieć moim wnukom. Jednak tak się nie stanie.Książka z płytą CD mp3. Czyta Anna Braun.
Czy potrzebne byłoby namalowanie lasu, krajobrazu czy jakiejś twarzy tylko po to, aby wyrwać te przedmioty z tyranii przemijania? Nie, to byłoby nawet grzechem gdybyśmy próbowali konkurować z tworzeniem i za pomocą kolorowych płaszczyzn opierali się o nieuchronność boskiego planu. Zadaniem sztuki jest pokazywanie istoty rzeczy. Jej dążeniem jest rejestrowanie tego, co wyjątkowe w przepływającym nurcie wydarzeń.
Cierpienie jest fenomenem ludzkiego doświadczenia, większe czy mniejsze, jest nierozdzielnie złączone z ludzkim życiem. Jedną z najtrudniejszych rzeczy dla cierpiących jest pogodzenie się z wolą Bożą. W każdym z nas nasuwa się pytanie: Dlaczego właśnie ja? Czy rzeczywiście wolą Bożą jest ludzkie cierpienie? Jak uczy nas objawienie Boże, ono nie było zamierzone przez Boga, lecz weszło do ludzkiego życia przez grzech pierworodny. Bóg jest doskonały, pragnie dla nas najwyższego dobra, jakim jest nasze zbawienie. Dopuszcza do naszego życia cierpienie, gdyż ono ma wartość zbawczą, czego dowiódł Jezus na Krzyżu, gdzie na nim właśnie dokonał zbawienia ludzkości. Kwestia cierpienia zawsze była w centrum ludzkiej myśli, ponieważ człowiek zawsze próbował odnaleźć, bądź nadać sens cierpieniu i je zrozumieć. Oprócz akceptowania cierpienia jako nieodłącznej części ludzkiej kondycji, nieustannie próbowano odpowiedzieć na pytania: Jaki jest sens cierpienia?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?