TO BYŁA MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA
Miłość – uczucie totalne, rządzi ciałem, umysłem, życiem... Można kochać do upojenia, obłędnie tęsknić, bezgranicznie pożądać...
Caroline zaczęła pić w wieku 14 lat, zakochując się stopniowo w widoku oszronionej butelki, dźwięku wyskakującego korka, odgłosie płynu nalewanego do kieliszka, melodii kostek lodu stukających w szklance. Uczucie - z początku chroniące przed problemami codzienności - z czasem przerodziło się w obsesję. Bez niego nie mogła żyć. Uwiedziona, a potem rozczarowana i zdradzona, coraz bardziej cierpiała.
Caroline Knapp – mądra, zdolna i atrakcyjna kobieta – po 20 latach związku rozstała się z alkoholem. Szczerze, nie oszczędzając siebie, rozprawia się z tabu kobiecego alkoholizmu.
Czyta: Joanna Szczepkowska.
Poznajcie wspomnienia, barwy, smaki i aromaty z podwarszawskiego Komorowa, Sofii, Hawany, Madrytu, Lizbony, Toronto, które ukształtowały bujną osobowość Królowej Polskich Smakołyków. Co łączy ją z Fidelem Castro? Co gotowała królowi Hiszpanów? Dlaczego nie akceptuje jej warszawska kanapa? Pasjonująca lektura i oryginalne przepisy.Maciej NowakPolska kuchnia mojej mamy była słynna na całą Hawanę, a dzięki tym kolacjom tata zdobywał znacznie więcej informacji niż jakikolwiek inny dziennikarz na Kubie. Wśród wielu gości moich rodziców był tez i Fidel Castro. Zakochał się w sałatce jarzynowej, kołdunach i rosole mojej mamy, a na deser - to właśnie wtedy siedziałam mu na kolanach - dostał mój tort ananasowy. To chyba wtedy zrozumiałam, że za pomocą jedzenia można pozyskiwać przyjaciół i sprawować władzę.Magda GesslerMagda Gessler bez tajemnic! W wyjątkowo szczerej autobiografii ilustrowanej jej oryginalnymi rysunkami i przepisami oraz nigdy niepublikowanymi prywatnymi zdjęciami, mówi wszystko o miłości, mężczyznach, dzieciach i potrawach, które zmieniły jej życie.
Czy śmierć to koniec wszystkiego, czy dopiero początek? Co tak naprawdę dzieje się z ciałem i duszą umierającej osoby? Jak jest po drugiej stronie? Po czym poznać, że nawiedziła cię dusza bliskiej ci osoby, i jak się w takiej chwili zachować? Odpowiedzi na te i wiele innych fundamentalnych pytań, które człowiek stawia sobie od zarania dziejów, udziela osoba, która zmarła i opowiedziała o tym, co ujrzała po drugiej stronie. Dr med. Elisa Medhus – twardo stąpająca po ziemi lekarka specjalizująca się w chorobach wewnętrznych – nie wierzyła, że po śmierci może istnieć coś jeszcze. Całą swoją wiarę pokładała w nauce i racjonalnym podejściu do otaczającego ją świata. Ten światopogląd jednak runął, kiedy ukochany syn Elisy, Erik, popełnił samobójstwo, a wokół niej zaczęły się dziać dziwne rzeczy, których nie potrafiła w żaden sposób wyjaśnić: przesuwające się i znikające przedmioty; niewytłumaczalne zapachy; sprzęty, które same się uruchamiały lub nagle przestawały działać. Erik umarł, ale powrócił z zaświatów, aby w najdrobniejszych szczegółach, w sposób tragiczny i jednocześnie podnoszący na duchu, opisać własne doświadczenia oraz udzielić odpowiedzi na temat charakteru dusz, śmierci oraz życia po życiu ? odpowiedzi, które potencjalnie mogą na zawsze zmienić nasze życie. Wzruszające rozmowy, jakie odbyły się pomiędzy nim a jego matką, to dowód na to, że miłość nigdy nie umiera i nie może jej zniszczyć nawet śmierć. Odkryj tajemnice życia i śmierci!
Brat Paweł odbiega od stereotypowego wizerunku zakonnika: biega w maratonach, uprawia wspinaczkę, chorym na oddziale paliatywnym gra na gitarze pieśni biesiadne. W tej książce opowiada o swoim powołaniu i kryzysach. O tym, jak uświadomił sobie, kto jest dobrym Samarytaninem z ewangelicznej przypowieści, i co z tego wynikło. O tym, jak powinniśmy podchodzić do naszego ciała i prawdziwych cudach.
Ktoś, kto zechce sięgnąć po jego opowieść, przeczyta m.in.:
jak fugował dziury na wieżowcach, by stworzyć największą ściankę na Podkarpaciu;
jak radzi sobie z gotowaniem dla wspólnoty;
jak mordował swoich braci;
jak zaprzyjaźnił się z żołnierzami z I wojny światowej;
jak się doświadcza samotności w eremie;
jak Szatan pracuje nad naszą świętością;
nad czym zastanawia się „neon” w piekle;
co Braveheart mówi nam o wybieraniu;
jak rak może okazać się błogosławieństwem;
jak pewien alkoholik sprawił, że zaczął posługiwać terminalnie chorym;
jak przyjmowano pieśni biesiadne śpiewane przez zakonnika na oddziale paliatywnym;
jak to się stało, że wyjechał na misję do Afryki.
W książce obok zapisu rozmów z bratem Pawłem, znalazły się świadectwa osób, które zetknęły się nim podczas jego posługi na Oddziale Paliatywnym Szpitala Wojskowego w Krakowie.
Każda piosenka Zero Defex trwała jakieś piętnaście do trzydziestu sekund i absolutnie nie dało się ich od siebie odróżnić.
Cały ich koncert mieścił się w czasie, który innym zespołom zabierało nastrojenie instrumentów.
Od kiedy byłem mały, zawsze chciałem przebrać się w kostium potwora, ale nie miałem pojęcia, że są one tak sztywne i ciężkie – i że tak cuchną.
Rzeczywistość nie ma o niczym pojęcia.
Rzeczywistość jest pełna wątpliwości i niepewności.
Rzeczywistość bywa napalona i miewa dni, kiedy lubi czytać gazetki z dowcipami. Rzeczywistość to ten starszy gość w miasteczku, narzekający, że wnuki znowu zwinęły mu sztuczną szczękę.
Rzeczywistość to pięciu kolesiów, którzy usiłują nastroić trzy gitary i i jeden keyboard i strasznie im to nie idzie.
Rzeczywistość jest źródłem każdej gwiazdy i planety, każdej galaktyki. Każdego pyłku, każdego atomu, każdego kleptonu, sleptonu i leptonu.
Rzeczywistość jest źródłem każdego gluta w twoim nosie, każdej plamy potu na koszulce twojego starego, każdego kawałka gówna, który przyczepił ci się do zadka.
Rzeczywistość to ta chwila.
Nie ma co do tego wątpliwości: zazen jest głupotą. Zazen jest również nudny. Po prawdzie chyba trudno byłoby znaleźć nudniejsze ćwiczenie.
Co myśli i czuje osoba cierpiąca na autyzm? Jak odbiera świat? Czy można się z nią porozumieć? Naoki Higashida – trzynastoletni autysta – nauczył się komunikować, wskazując litery na specjalnej tablicy. Dlaczego podskakuję to jego poruszający dziennik, w którym pokazuje, jak osoby autystyczne postrzegają rzeczywistość.
Laurence, dziecko paryskich slumsów, bardzo wcześnie doświadczył przemocy. Kiedy po raz pierwszy sięgnął po narkotyki, nie zdawał sobie sprawy, że na piętnaście lat zostanie wkręcony w piekielne tryby: uzależnienie, przemoc, kradzież, przemyt, AIDS.
W więzieniu, kiedy był bliski samobójstwa, w sposób zupełnie dla niego nieoczekiwany dotknął go Bóg: Laurence, całkowicie niewierzący, przeżył nawrócenie. Rozpoczął powolny i trudny proces odrodzenia. „Dobry łotr” współczesnych czasów ciągle przypomina nam o działaniu łaski Boga w życiu człowieka, „ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych”. To mocne i poruszające świadectwo prowadzi czytelnika od bram piekła do spokoju Nieba!
LAURENT GAY urodził się w 1964 roku. Jest żonaty, ma dwoje dzieci.
Pracuje zawodowo, angażuje się w działalność grupy modlitewnej „Chwała” w Wandei oraz w dzieło nowej ewangelizacji, przekazując świadectwo swojego życia młodzieży.
Autobiografia Perveza Musharrafa, urzędującego prezydenta Pakistanu, pozwala zorientować się w sytuacji na pograniczu afgańsko-pakistańskim, na które zwrócone są oczy całego świata. To tam ma się ukrywać Osama bin Laden. Tam znajduje się zaplecze al-Kaidy. To w ten rejon Polska wysyła ponad tysiąc żołnierzy.
Musharraf opowiada o walkach z talibami, poszukiwaniach terrorystów (m.in. mułły Omara i Osamy bin Ladena). Poznajemy historyczne tło dzisiejszych konfliktów. Autor otwarcie mówi o wspieraniu i szkoleniu talibów i mudżahedinów przez Pakistan i Stany Zjednoczone w okresie wojny Afganistanu ze Związkiem Radzieckim.
„Po zamachach 11 września członkowie al Kaidy zaczęli masowo uciekać do Pakistanu. Od tamtej pory nieustannie bawimy się z nimi w kotka i myszkę. Gdy piszę te słowa, Osama bin Laden pozostaje wciąż na wolności, udało nam się jednak wytropić wielu innych terrorystów (...). Do tej pory aresztowaliśmy 689, z czego 369 zostało przekazanych Stanom Zjednoczonym”.
„Dyrektor generalny naszej agencji wywiadowczej (...) zrelacjonował mi telefonicznie przebieg swojej rozmowy z zastępcą sekretarza stanu USA Richardem Armitage’em, który w skrajnie niedyplomatycznej formie doprecyzował ultimatum Colina Powella. Z jego wypowiedzi wynikało nie tylko, że musimy jasno określić swoje stanowisko, lecz również, że opowiadając się po stronie terrorystów, musimy się liczyć z takim bombardowaniem, które cofnie nas do epoki kamienia łupanego. Była to szokująco brutalna groźba, a jednocześnie oczywista zapowiedź potężnych działań odwetowych ze strony Stanów Zjednoczonych”.
Pervez Musharraf od 1999 roku jest prezydentem Pakistanu. Gdy miał cztery lata, po podziale Indii, przeniósł się do nowo powstałego Pakistanu. Po ukończeniu pakistańskiej akademii wojskowej został komandosem w brygadzie do zadań specjalnych i brał udział w wojnach z Indiami w 1965 i 1971 roku. Awansował, w 1998 roku został generałem i szefem sztabu. Objął urząd prezydenta w wyniku dramatycznego konfliktu z premierem Nawazem Sharifem i nadal sprawuje władzę mimo dwóch zamachów na jego życie. W 2001 roku wsparł Stany Zjednoczone w walce z al Kaidą.
Poronienia – zrozumieć rodziców po stracie to pierwszy w Polsce tak wyczerpujący zbiór wypowiedzi-świadectw rodziców dotkniętych śmiercią dziecka nienarodzonego, a także obszernych artykułów osób zajmujących się problemem towarzyszenia rodzicom po stracie: lekarzy, duszpasterza, psychologa-terapeuty oraz teologów świeckich i duchownych. Szeroko omówiona jest kwestia interpretacji teologicznej wiary w życie pozagrobowe nieochrzczonych, zmarłych dzieci. Jednym z podjętych tu wyczerpująco aspektów jest także sytuacja prawna dziecka zmarłego w wyniku naturalnego poronienia oraz możliwość grzebania zwłok dzieci zmarłych przed narodzeniem.
Kontynuacja opowieści z poprzedniej książki Małgorzaty Matyjaszczyk pt. Mój pierwszy rok Toskanii.
Małgorzata Matyjaszczyk kilka lat temu zdecydowała się przeprowadzić na stałe do Toskanii. Z wykształcenia i zamiłowania jest plastykiem, maluje, rysuje, tworzy artystyczne świece, zajmuje się dekupażem. W Polsce prowadziła grupy teatralne i zajęcia artystyczne dla młodzieży. We Włoszech pracuje jako gospodyni na plebanii katolickiej parafii, gdzie zajmuje się również wystrojem kościoła, układaniem kwiatów. Wolne chwile spędza na chłonięciu Italii, poznając niuanse jej historii i sztuki oraz codziennego życia, czym dzieli się na łamach swojego bloga oraz na stronach już drugiej książki.
Czyta Anna Maria Buczek
Pierwsza Dama Powieści Obyczajowej o psach, które wzbogacały jej życie – ciepło, wzruszająco, z poczuciem humoru. Najbardziej urocza książka najsłynniejszej pisarki świata.
Bestseller „New York Timesa”
Znów nadszedł czas. By spróbować szczęścia. By dopełnić swoje życie w najbardziej niespodziewany sposób. By znaleźć towarzysza do podróży po świecie. I tak słynna pisarka zaczyna wytrwałe poszukiwania. Któż by przypuszczał, że idealnym wyborem będzie fi ligranowa długowłosa kruszyna chihuahua o imieniu Minnie Mouse? To była miłość od pierwszego wejrzenia...
Bezkompromisowy. Męski. Uczciwy. Totalnie szczery. Taki jest Marek Piekarczyk i jego autobiografia. Wokalista kultowego TSA wspomina swoich idoli i przyjaciół, wyprowadzkę z domu, szykanowanie przez MO, spełniające się przepowiednie i pełne przygód wędrówki po Polsce. Opisuje również tajniki swojej pracy z uczestnikami The Voice of Poland i zdradza, za co szczególnie ceni koleżanki z jury. Zwierzenia kontestatora to zaskakująca, wzruszająca i pełna humoru podróż w czasie z jednym z najważniejszych polskich artystów ostatnich 35 lat. To także głośne wyznanie jak ważna jest rodzina, dom, miłość i szacunek dla drugiego człowieka. Gdy myślę o Marku, robi mi się ciepło koło serca i jakoś lżej mi się oddycha, a wszystko wokół jaśnieje. W dzisiejszym rozpędzonym i agresywnym świecie zdołał w sobie zachować to, co najważniejsze – dobroć, naturalność, życzliwość. Jest prawdziwy, szczery i kochany. I znakomicie gotuje! Dobrze, że jest. Dzięki ludziom takim jak on świat jest lepszym miejscem. - Anna Dymna Świetny kumpel, człowiek orkiestra i niepokorny wilk o wielkim, dobrym sercu. Kobiety go uwielbiają. Jego życiorys to gotowy scenariusz filmowy. - Justyna Steczkowska Pojawił się, rozbłysnął i rozświetlił przekorną paletą wartości. Nieoszlifowany diament, który na szczęście nie dał się wygładzić. - Piotr Kaczkowski Moje spotkanie z Piekarem to był czysty rock and roll. Dał mi energię, by walczyć w The Voice of Poland. Daddy to uosobienie otwartości i prawdziwej klasy. No i tak samo jak ja – lubi ryzyko. - Natalia Sikora Poprzez swój sposób śpiewania, szacunek do ludzi, a także wrażliwość, z jaką odbiera świat, Marek pokazał mi, że prawdziwy rock and roll to nie wóda i dragi, ale wierność ideałom, walka o nie i o zasady, których prawdziwy facet nigdy nie łamie. - Mateusz Ziółko Marek Piekarczyk – wokalista i autor tekstów, ale również aktor. Publicznie występuje od 1969 roku. W latach siedemdziesiątych śpiewał w zespołach Cechy, Biała 21 i Sektor A, ale dopiero dołączenie do TSA w 1981 roku przyniosło mu ogólnopolski rozgłos. Z TSA śpiewa do dziś. Zasłynął niezapomnianą rolą Jezusa w rock-operze Jesus Christ Superstar, z którą występował w całej Polsce, a także w USA i Kanadzie. Przez kilka lat mieszkał w Nowym Jorku, gdzie imał się różnych zajęć (był głównie elektrykiem), ale też koncertował. Po powrocie do kraju uczestniczył między innymi w projekcie Yugopolis i spektaklu Kazania świętokrzyskie, wydał świetnie przyjętą płytę Źródło, a od 2013 roku jest trenerem w popularnym programie The Voice of Poland. Leszek Gnoiński – dziennikarz, autor książek muzycznych o Kulcie, Myslovitz i Acid Drinkers oraz Encyklopedii polskiego rocka, a także reżyser i scenarzysta filmów dokumentalnych o tematyce rockowej, między innymi Historii polskiego rocka i Beats of Freedom – zew wolności.
Wójt. Jedziemy z frajerami! Całe moje życie - Wójcik Janusz, Ofiara Przemysław
Spowiedź życia najbardziej barwnej postaci polskiej piłki!Wygodnie i jakże łatwo jest uczynić Janusza W. twarzą korupcji w naszym futbolu, zapominając, że w polskim bagnie od kilkudziesięciu lat umoczeni byli praktycznie wszyscy, a każdy oskarżony ma prawo do obrony.
Piłkarskie wspomnienia
Dla milionów Polaków Janusz Wójcik to jednak wciąż najpiękniejsze piłkarskie wspomnienia, ostatnie wielkie polskie sukcesy, unikalne metody motywacji, kąśliwy język i niezrównane poczucie humoru.A także fascynujące życie na krawędzi, pełne szalonych przygód, politycznych intryg, pięknych kobiet, najszybszych samochodów i najlepszych alkoholi.
Popłaczesz się ze śmiechu
Czytając tę książkę, wiele razy popłaczesz się ze śmiechu, wzruszysz się, wracając do cudownych piłkarskich lat, i zbulwersujesz, odkrywając mroczne sekrety polskiego sportu oraz polityki. Janusz Wójcik szyderczy, ironiczny i prowokujący jak nigdy dotąd!Prawdziwy hit! Sentymentalnie, zabawnie, skandalicznie. Książka, która wstrząśnie polską piłką nożną!- Wojciech KowalczykJanusz Wójcik ma tyle samo wrogów co przyjaciół. Biografie takich ludzi zawsze są ciekawe.- Andrzej Kostyra Super Express, Polsat Sport
Paweł Daniel Zalewski jako powieściopisarz już po raz kolejny wykorzystuje swój wrodzony zmysł wyławiania surrealizmu z życia, bogate doświadczenie podróżnika oraz synestetyczny odbiór rzeczywistości. Po debiutanckiej Ścianie (2010) oto kolejna powieść trzymająca uwagę czytelnika w stałym napięciu nie tylko konstruowaną intrygą, ale także niezwykle plastycznymi i pełnymi różnorodnych szczegółów opisami. Dzięki licznym podróżom pisarza oraz wyobraźni ukształtowanej w artystycznej atmosferze domu rodzinnego zebrane na kartach Bez pamięci relacje z rozmaitych czasoprzestrzeni charakteryzują się autentyzmem i ścisłym przyleganiem do opisywanego miejsca i czasu.Równie intrygująca jest sama kanwa opowieści. Pielęgnowane w dzieciństwie wspomnienia babci ? kobiety zmuszonej przez wiatry historii do opuszczenia rodzinnego Lwowa i zapuszczenia korzeni pod nowym, tym razem krakowskim, adresem ? doprowadzają dorosłego już Piotra do poszukiwania grobu dziadka na Cmentarzu Łyczakowskim. Niczym w prawdziwej kryminalnej zagadce zadanie okazuje się jednak nie być takie proste, a kolejne postaci, jakie stają na drodze Piotra, zamiast rozwiązywać, coraz bardziej supłają węzeł tajemniczej przeszłości... Poszukiwania Piotra przypominają próbę uchwycenia własnego cienia, dlatego autor dla podkreślenia iluzoryczności rzeczywistości zestawił jej realistyczne opisy z baśniami snutymi obficie przez spotykane postaci. W ten sposób objawia się czytelnikowi jedna z wielu prawd zapisanych na kartach Bez pamięci. Zarówno dzieje świata, jak i osobiste to mieszanka faktów i podań, prawd i interpretacji, uchwytnych szczegółów i umykającej istoty zdarzeń. To kolaż prawdziwych wspomnień oraz baśniowych życzeń i pragnień. Z książki Zalewskiego w końcu płynie również nauka, że im cel jest bliższy, tym bardziej staje się dla nas zagadkowy, a także swego rodzaju przestroga przed spełnianiem wszystkich naszych marzeń. Niektóre bowiem powinny pozostać niezrealizowane.
„Nie ma większej radości niż ta, by coraz bardziej i bardziej zagłębiać się w tajemnice Boga w naszym życiu, niż móc Go coraz bardziej poznawać i kochać. Nie ma większej łaski. Dlatego zostałem świeckim misjonarzem Kościoła katolickiego. (…) Zapraszam cię, więc drogi czytelniku do żeglowania wraz ze mną po tych nadprzyrodzonych wodach mojego świadectwa”.
Ta książka to zaproszenie do pójścia ścieżkami Bożego Miłosierdzia. Opowieść o ludzkim życiu uwikłanym w najpoważniejsze błędy i niebezpieczeństwa wypływające z duchowej nieświadomości, zatopionym przez ślepą ambicję i skupionym na ziemskich celach. To także świadectwo nawrócenia i doświadczenia Boga, bogate w zdarzenia, w etapy, w poziomy, niemające kresu.
Dzięki przedstawionym w tej książce świadectwom poznamy istotę działalności egzorcysty we współczesnym świecie i Kościele oraz łatwiej zrozumiemy problemy wielu ludzi dotkniętych działaniem złego. Poznamy znaki po których egzorcysta rozpoznaje działanie złych mocy. Lekarz duszy ma codziennie do czynienia z cierpieniem fizycznym lub moralnym: egzorcysta przyjmuje zwierzenia umęczonych serc, strapionych dusz. Po każdym świadectwie pyta samego siebie, stawiając sobie podstawowe pytanie – czy mamy tu do czynienia z diabłem lub którymś z jego sojuszników, a następnie decyduje o podjęciu odpowiednich działań.
Historia tu opowiedziana stanowi świadectwo przeżycia wielkiego załamania, a także nadziei i zaufania Bogu w obliczu życiowej tragedii. Cierpienia, jakich doświadcza główny bohater, są poruszającą lekcją życia.
Szczęśliwy mąż i ojciec trójki dzieci w wypadku samochodowym doznaje częściowego uszkodzenia rdzenia kręgowego. W swoim cierpieniu Max dostrzega jednak coś więcej niż ból, a wypadek, jakiemu uległ, jest dla niego zwycięstwem wiary i inspiracją do życia tu i teraz.
Ta przejmująca historia jest niepodważalnym świadectwem działania Opatrzności Bożej.
Czy szukasz czasem magicznego świata dzieciństwa i wspomnień zapachu babcinej szarlotki z jabłek zerwanych w sadzie? Każdy ma taki swój zakątek, do którego chciałby wrócić. U Pana Boga na Podlasiu
Czy szukasz czasem magicznego świata dzieciństwa i wspomnień zapachu babcinej szarlotki z jabłek zerwanych w sadzie? Każdy ma taki swój zakątek, do którego chciałby wrócić.
Józef Rybiński - pisarz, dziennikarz, publicysta i świetny gawędziarz, znany miłośnikom Podlasia z wydanych niemal 30 lat temu wspomnień pt. "Słońce na miedzy t. I i II" - przedstawia swój świat. Sugestywna opowieść po 30-tu latach wychodzi z szuflady. Rękopis przeleżał tam bezpiecznie trzy dekady, by oczarować plastycznym opisem codziennego życia okolic podlaskiej wsi. Na kartach książki odnajdziesz m. in. opis starego zwyczaju, kiedy to na wigilię gospodynie przygotowują kisiel z owsa, a siankiem spod wigilijnego obrusa gospodarz częstuje krowy. Najpiękniejsze jednak, i to zachwyca niezmiennie, to portrety ludzi z ich życzliwością, serdecznością i otwartością.
Opisany obraz sielankowej wsi bywał zakłócany przez wir historii, która zmienia ludzkie losy. Autor, w roli kronikarza dziejów, przedstawia koleje zwykłych ludzi: jak przetrwali zawieruchę wojenną i jak odnaleźli się w innej rzeczywistości.
Każdy rozdział to malownicze przedstawienie zwyczajów, obrzędów i tradycji. Zanurz się w krainie wspomnień, by lepiej zrozumieć samego siebie i poznać swoje korzenie. To gruntuje, dodaje siły i pozwala odnaleźć słońce w sercu.
Jechałam do Saczkowców z wielkimi oczekiwaniami. Jak w przeciągu 100 lat zmieniła się ta wioska, którą znałam z kart książki „Słońce na miedzy"? Czy odnajdę tu ślady starego, przedwojennego Podlasia, tak pięknie opisanego we wspomnieniach Józefa Rybińskiego?
Przywitały mnie dwa rzędy drewnianych domków, przycupnięte po obu stronach ulicy. To oczywiście nie jest ta sama wioska. Zmienił się czas, starzy poumierali, ich miejsce zajęły kolejne pokolenia. Saczkowce, podobnie jak większość wiosek na Podlasiu, postarzały się, wyludniły. Przed wojną duża, gwarna wioska dziś skurczyła się do połowy, a może i ćwierci. Pomiędzy zamieszkałymi domami sporo opuszczonych, ziejących nostalgią z pustych okien. Nie ma już słomianych strzech, a na dachach pojawiły się anteny satelitarne.
Niestety, nie ma już domu należącego do rodziny Rybińskich. Został po nim pusty plac zarastający krzakami i studnia przy drodze. Nie zachowało się też ani jedno owocowe drzewko z tych opisywanych w książce rzędów wisien, jabłonek ani z tych najsmaczniejszych na świecie gruszek „żoucieńkich", które rozpływały się w ustach ze słodyczy, chociaż wydawało się, że „ta grusza jest od początku świata i będzie tam rosła aż do jego skończenia".
To, co mnie urzekło w Saczkowcach, to nie domy ani ulica, a nawet nie sterty kamieni, które same „rosną" tak jak przed wiekami i zalegają w okolicy całymi kupami. To, co rzeczywiście jest tu piękne, to - ludzie. Serdeczni, prości, ciepli. Bez niepotrzebnych ceregieli otwierają swoje domy i serca dla zabłąkanego poszukiwacza przeszłości. Tutaj obojętny dystans wielkomiejskiego świata nie znajduje dla siebie miejsca. Pośród przyjaznych, otwartych ludzi szybko można poczuć się „jak u siebie".
Starodawne Podlasie wraz z całym bogactwem tradycyjnych obrzędów i obyczajów odeszło, choć nie całkowicie. W tym zakątku wciąż na wigilię gospodynie przygotowują kisiel z owsa, a resztki kutii zanoszą kurom, „aby dobrze się niosły w nadchodzącym roku". Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie wyrzucanie sianka spod wigilijnego obrusu. Gospodarz zanosi je do obory i częstuje krowy i owce.
Podczas jednej z moich wizyt w Saczkowcach najstarsi mieszkańcy, którzy znali i przyjaźnili się z Józefem Rybińskim, przekazali mi informację o spisywaniu przez Autora dalszego ciągu wspomnień. Pogłoski te okazały się prawdziwe. Córce nieżyjącego od 24 lat pisarza udało się odnaleźć pożółkłe maszynopisy, na których odnajdowałam dobrze mi znany, ciepły ton gawędziarza powracającego we wspomnieniach do krainy swego życia - Podlasia. To kraina, w której zapach łąk i pól miesza się z różnymi językami, religiami i narodami. Tutaj powrócił z wojennej zawieruchy i żył aż do śmierci.
Jakżeby mogło być inaczej? Przecież to tu cieszył go widok kwitnących sadów, to nad wielkim bagniskiem Wierbino (dziś osuszonym i zmeliorowanym) widział zrywające się z łopotem dzikie kaczki, słuchał trąbiących bekasów i wdychał aromat ziół zrywanych przez babcię „na lekarstwo". To tutaj skrzypiące żarna mielące mąkę na chleb opowiadały mu bajki...
Losy pisarza zaplątane w wojenną zawieruchę powracają w kolejnych rozdziałach jak szklane paciorki nanizane na nitkę życia. Dziś możemy je wziąć w rękę i przyjrzeć się dokładnie ich kolorom i kształtom, odnaleźć całe bogactwo tamtego zaginionego i zapomnianego świata.
Z wielką radością polecam Czytelnikom III tom „Słońca na miedzy". Dla tych, którzy znają poprzednie dwa tomy, będzie to kontynuacja tej fascynującej podróży. Dla innych - zapoznanie się z krainą, która powraca do wielu z nas, gdy zmrużymy oczy i wspomnimy swoje własne słońce na miedzy...
Ewa Zwierzyńska – Wstęp Nauka odkrywa fenomen radiestezji Spis Treści
Wstęp
Durman
Budnik
luhasia
Czuchno
Bautruk
Kremlowskie kuranty
Jeszcze o rzeczach dziwnych
A ziemię należy zasiać!
Wróżba
Z kryształowej kuli - Spełniła się pierwsza wróżba
Hłuszman
Kraina Kwitnących Sadów
Na spotkanie wiosny
W drodze powrotnej
Był kiedyś na wsi taki piękny zwyczaj!
Drzewo owocowe - świętością!
Niestety
Dlaczego tak jest?
A ja chciałbym widzieć nasz piękny polski kraj
Być może
Kto nie wykopał studni
Od wschodu do zachodu słońca czyli Bajka o chciwym człowieku
Dziadźka Cezary i jego szalony rumak
Dziadźka Cezary i jego szalony rumak (dokończenie)
Jest to książka o ludzkim cierpieniu, ale i o potędze ludzkiej miłości – o ludziach, którzy rezygnując z siebie, ze swojej wygody, bezpieczeństwa, spokoju, pochylają się nad tymi, którzy cierpią ponad miarę. Autorzy opisują w niej swoje własne doświadczenia, wspomnienia spotkań z cierpiącymi braćmi i siostrami w Sierra Leone, Albanii, Kamerunie, Korei i innych miejscach.
Lektura tej książki to doskonałe rekolekcje, które nam, mieszkańcom „wygodnego” świata, dążącego do wyeliminowania cierpienia i jego niedostrzegania, mogą pomóc w zrozumieniu głębokiego sensu cierpienia i obudzić wrażliwość na cierpiącego człowieka. Bohaterowie książki stają się nam bliscy dzięki temu, że mają konkretne imiona, że słyszymy ich głosy i w ten sposób poznajemy ich dramatyczną historię.
Autorzy:
O. John Gibson, ur. w 1951 r., współpracownik Matki Teresy z Kalkuty, w 1988 r. wyświęcony na kapłana dla Misjonarzy Miłości. Służył najuboższym m.in. w Albanii, Sierra Leone i Kamerunie. W 2004 r. wstąpił do krakowskiej prowincji zakonu karmelitów. Swój nowicjat odbył w klasztorze w Czernej k. Krakowa. Jako karmelita pragnie dalej służyć najuboższym w Rwandzie i Burundi. Ma dwanaścioro rodzeństwa. Trzech jego braci jest księżmi. Dwie siostry wstąpiły do zakonu. Kolejna trójka rodzeństwa to świeckie osoby konsekrowane. Jest kuzynem aktora i reżysera, Mela Gibsona.
Louisa Aminata Sankoh Hughes, w czasie ostatniej wojny w Sierra Leone doświadczyła głodu i ciężkich tortur psychicznych. Wdzięczna za przeżycie wojny, zaczęła pomagać porzuconym dzieciom, z których wiele było świadkami brutalnych zabójstw swoich rodziców. Za zgodą rządu Sierra Leone adoptowała dwadzieścioro jeden dzieci. Mając niespełna dwadzieścia dwa lata, po nawróceniu z islamu chce zostać katolicką siostrą zakonną.
Shensi Beba Tata Pamela, nawrócona z islamu wolontariuszka, która pomagała o. Johnowi w Kamerunie. Przez ostatnie dwa lata kierowała kilkoma katolickimi organizacjami w Bamenda, w Kamerunie. Obecnie wstąpiła do konwentu św. Anny, gdzie przygotowuje się do złożenia ślubów zakonnych.
Poemat poezji wizualnej opisujący podróż przez wyobrażeniową krainę Afazji. To swoisty przewodnik po kraju, którego zostałam obywatelem - nagle i bez ostrzenia ,,,, ,,,, Jednak nie o wiwisekcje tu chodzi, tylko o zrozumienie choroby, która dotyka bardzo wielu ---- bo udar jest chorobą cywilizacyjną , a udar lewostronny zabiera wszystkie kody komunikacji, które znamy ---- dlatego od szlaczków poprzez krzywe litery spróbowałam opisać swój nowy świat - świat Afazji, poczuć jej klimat i poznać jej architekturę . A nie poznałabym go gdyby nie tętniak moim mózgu i 2 dwa udary ,,,, Dziś mam 5 lata i nową perspektywę myślenia ,,,,
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?