Pisząc o swoim domu, o starych fotografiach, krzyżykach, akwarelach(...), Królikowski proponuje czytelnikowi sposób, w jaki on ma spojrzeć na dom swój własny, na zbiory swoich rodzinnych pamiątek.Autor Gawęd o zmierzchu zaprasza do gry z pamięcią, uczy, jak z każdego przedmiotu wysnuć narrację, jak przypisać przedmiotom ich symboliczną wartość(...). Każdy tekst z tego zbioru może być tematem rozmowy o wielorakich związkach kultury materialnej z duchową...Prosta literacka formuła gawęd, wysnutych ze spojrzenia na zgromadzone we własnym mieszkaniu pamiątki, zaowocowała różnorodnością tematyczną i bogactwem nastrojów od szeptu zwierzenia po erudycyjny popis, towarzyski żart, nostalgiczne wspomnienie. - Piotr Wojciechowski, ze wstępu do książki
From Timothy Leary's first trip (on psilocybin) in Mexico in 1960, his life;s work became exploring and preaching the benefits - social, aesthetic and spiritual - that psyche-delic drugs had to offer. Leary, with fellow psychologists Metzner and Alpert, began experimenting with LSD on themselves and others at Harvard, and from this came The Psychedelic Experience and, with it, the future of the counterculture.
Książka jest napisanym ze swadą zbiorem wspomnień i obserwacji dotyczących rozwoju muzykologii w drugiej połowie XX wieku oraz fenomenu nauki w ogóle. Swe doświadczenia naukowe i dydaktyczne Autorka analizuje przez pryzmat stosunków społecznych, kulturowych i politycznych w różnych zakątkach świata na przestrzeni pięćdziesięciolecia niezwykle dynamicznych zmian, także technologicznych, dotykających każdej sfery ludzkiego życia. Publikacja niezwykle interesująca nie tylko dla muzykologów, czy ściślej etnomuzykologów , lecz także dla historyków, antropologów i kulturoznawców.
Jej lektura [...], owszem, wywołuje uśmiech, ale częściej: nostalgię i poruszenie dramatem tych, którzy tak wiele dali Polsce i którym Polska tak niewiele mogła dać. Jest wciąż w Wiciku ów rzadki w najnowszej literaturze żar miłości do ojczyzny, o którym pisze w przedmowie Wańkowicz. Jest też zachwyt nad pięknem nadberezyńskiej ojczyzny, tak pięknie wyrażony w modlitwie Wicika do jego rodzinnej Zielonki. Jest wreszcie polityczne przesłanie powieści z jej wizją Rzeczypospolitej wolnej i demokratycznej, z profecją Kościka, że Polska tu wróci w chwale. Wróci nie po majątki tutejszych obszarników, jak agenci sowieccy krzyczą, ale po lud swój, po synów swoich, po naród polski i białoruski z posłowia Macieja Urbanowskiego.Czytając Czarnyszewicza w zamęcie pojęć, zawsze względnych, gdzie tak wygodnie się rozrasta za nic nie odpowiedzialny nihilizm, książka Czarnyszewicza daje ten czysty diament przeżyć pełnych, zazębionych o sprawy wieczne, gdzie za każde tak i za każde nie człowiek się nie waha oddać życia, bo w nie wierzy i taki właśnie stosunek do świata wśród nawet najgorszych klęsk stwarza istnienie, które można uczcić i pokochać Józef Czapski
23 MAŁE ODKRYCIA… Niby nic, a mają moc wywracania wszystkiego do góry nogami. Wyciągną cię za uszy z NAJCZARNIEJSZEJ DZIURY, pomogą się cieszyć, kiedy nie ma powodów do radości. Sprawią, że twój świat ZABARWI SIĘ NA ŻÓŁTO, stanie się jasny i słoneczny.
TRUDNO W TO UWIERZYĆ? A jeżeli podzieli się nimi z tobą chłopiec, który przez dziesięć lat mieszkał w szpitalu na oddziale onkologicznym, stracił nogę i otarł się o śmierć, a mimo to jest bardzo szczęśliwy?
Albert Espinosa nie owija w bawełnę, mówi wprost: „URODZIŁ MNIE RAK” - być może gdyby nie choroba, nie poczułby nigdy tej wielkiej radości życia, bezwarunkowego szczęścia, nie zrozumiał, jak ważna jest przyjaźń. Może niczego by nie odkrył?
Historia Alberta zainspirowała filmowców: na jej podstawie powstał głośny film Czwarte piętro, a Steven Spielberg wyprodukował serial Red Band Society.
Wyprawa Tschiffely’ego – relacja z konnej podróży, którą autor w towarzystwie dwóch wierzchowców odbył w latach dwudziestych XX wieku przez oba amerykańskie kontynenty – od Buenos Aires do Waszyngtonu DC – od ponad 70 lat zaliczana jest do żelaznej klasyki podróżniczej. Niezwykły wyczyn Tschiffely’ego nawet dziś zostałby uznany za imponujący i od kilku dekad inspiruje kolejne pokolenia podróżników, próbujących dokonać czegoś równie wielkiego.
Piętnaście lat temu młoda Polka opuściła kraj, by zamieszkać w Paryżu. Tu z nastolatki stała się dojrzałą kobietą. Jak ułożyć sobie życie w mieście które potrafi zarówno uwieść jak i pokazać ciemną stronę? Fascynująca opowieść o pierwszych miłościach i rozczarowaniach, karierze modelki, typowych paryżanach i miejskich sekretach...
Książka Jerzego Dudka "Nierealna kariera" - fragment: Przed dwoma laty przeczytałem, że prasa hiszpańska tropi „szczura” w szatni Realu. Od razu przypomniał mi się mecz z Barceloną w kwietniu 2011 roku, gdy zremisowaliśmy na Santiago Bernabéu 1:1. Mourinho wszedł do szatni i powiedział, że wynik nie jest zły. Prawie całą drugą połowę graliśmy przecież w dziesiątkę po czerwonej kartce Albiola. I niespodziewanie dodał: – Widzę, że macie dobre kontakty z mediami. Wiem, że trzeba z nimi współpracować. Ale nie myślałem, że ta współpraca układa się aż tak dobrze. Dzięki temu dowiedziałem się, że nie chcecie zgrupowań przed meczami, że nie ćwiczymy jak należy stałych fragmentów, że nie mamy odpowiednich zajęć taktycznych. Cztery godziny przed meczem włączam telewizor i kurwa widzę, że dziennikarz podaje nasz skład! Zaczął krzyczeć: – Jak mogliśmy ich czymś zaskoczyć, skoro jeden z was jest zdrajcą!!! Tak, tak, zdrajcą! Przed meczem ktoś z was puścił informacje w jakim składzie wyjdziemy. Wiedzieli już o nas wszystko. To my trenujemy cały tydzień, chcemy ich zaskoczyć, chcemy pozmieniać coś w składzie, ustawiamy Pepe w pomocy, żeby grał na Messiego i o tym mówimy... Że Pepe już wie jak go kryć, wie kiedy odpuszczać, żeby on nie był dla nas największym zagrożeniem, kiedy bierze piłkę i robi przewagę, a my zaczynamy panikować. Dlatego Pepe miał iść do pomocy, tak? Tak. I wszystko było pięknie. Czemu to nie wyszło? Nikt się nie odezwał, a Mou dalej krzyczał: – Zawsze idę z przodu, w pierwszej linii. Kontroluję wszystko co się dzieje. Jak generał idę zawsze z wami w ogień. Już mamy ich atakować, a tu ktoś mi nóż wbija w plecy. Jeden z was wbija mi nóż w plecy przed tak ważnym spotkaniem? Miał łzy w oczach. Nigdy go jeszcze nie widziałem w podobnym stanie, tak rozemocjonowanego. I dalej krzyczał: – Gdzie jest ten szczur? Kto nim jest? Kto to może być? Może ty... Pokazał na Estebana Granero pochodzącego z Madrytu. I wyjaśnił: – To może być ktoś, kto gra tu najdłużej. Wskazał jeszcze palcem na trzech czy czterech innych chłopaków, pytając: – Jak możecie niszczyć to, nad czym ciężko pracowaliśmy cały tydzień? Oszukaliście mnie, ale oszukaliście też siebie, wasze rodziny i przyjaciół. Ja się kurwa dowiem kto dał informacje temu dziennikarzowi. Ale teraz nie wiem czy mi to potrzebne. Nie chcę kurwa z wami gadać... Rzucił plastikową butelką z jakimś napojem o ścianę, trzasnął drzwiami i wyszedł. Siedzieliśmy w szatni cicho jak zbite psy, patrząc jeden na drugiego. Przez parę dni był obrażony. Chciał zrezygnować z pracy w Realu, co powiedział mi Silvino, trener bramkarzy. Mourinho nie toleruje nielojalności. Dlatego to zdarzenie do końca pozostawiło zadrę w jego duszy. Kolejne konflikty, prawdziwe czy nie, były tylko kontynuacją zdarzenia z wyciekiem składu do mediów. Później raz po raz wypływały z szatni następne rewelacje – kto kogo nie lubi, że zespół już stracił wiarę w trenera, że Cristiano ma z nim konflikt, że Iker został odstawiony na ławkę ze względu na swoją gadającą dziewczynę...
Potrzebą niniejszej publikacji pierwszej wagi jest odtworzenie jak najprawdziwszej wersji zdarzeń, których autor, dziennikarz, wieloletni korespondent „Le Monde”, Le Figaro”, „Quest–France” był świadkiem, a niekiedy aktywnym uczestnikiem. To świadectwo jest niezbędne, ponieważ to, co dla autora jest żywym wspomnieniem wczorajszych wydarzeń, dla dzisiejszej młodzieży jest historią równie odległą jak Konstytucja 3 Maja czy odsiecz wiedeńska Sobieskiego. Autor zamierza tego dokonać na podstawie swoich niemal codziennych artykułów, w których opisywał dzień po dniu ewolucję Polski i tej części świata. Istotnym elementem tej książki będą więc cytaty bądź przedruki tekstów autora, pisanych w krytycznych momentach - częstokroć będą komentowane lub uzupełniane przez autora czymś, czego nie mógł napisać w tamtym czasie.
Historia jednego człowieka, jego wędrówki przez pięć kontynentów i wielu prac dorywczych, jakie podjął po drodze. Wszystko, co posiadał to piękne marzenie, 255 euro w banku i plecak wypełniony kilkoma niezbędnymi rzeczami. Körner rozpoczął globalną odyseję – chciał odwiedzić wszystkie kontynenty i znaleźć po drodze pracę, która pozwoli zgromadzić środki na dalszą drogę. W ciągu dwóch lat pracował w ponad 60 różnych miejscach. Jego fascynujący dziennik z podróży naprawdę otwiera drzwi na świat!
Książka „Ja, hipis – narkoman” to rzecz o narkomanii totalnej, nie rozprawka o imprezowym „poćpywaniu” dla chwilowej przyjemności. To lot przez kawał historii PRL-u, lot nad brudnym, biednym krajem zgnębionych ludzi.
W końcu lat 70. i na początku 80. wielu postanowiło zanegować system. Bohater książki, a zarazem jej autor – Kaczor – już jako nastolatek zaczyna wyznawać ideały hipisowskie. Samodzielnie studiuje, bawi się, filozofuje, toczy dyskusje o istocie wolności, słucha Doorsów i poznaje odmienne stany świadomości. Kaczor uprawia istny eskapizm, nie liczy się z nikim i z niczym, skupia się tylko na tym, co daje mu przyjemność. Lista tych rzeczy skraca się w postępie geometrycznym, ale na pierwszym miejscu wciąż jest ona – heroina. Miejsce eskapizmu stopniowo zajmuje nihilizm, miejsce nihilizmu – totalna abnegacja.
Autor oszczędza nam dydaktyzmu, wielkich słów i wyszukanych metafor. W książce nie ma narkomańskiej martyrologii, łez ani użalania się nad losem. Znajdziemy tu jedynie porażającą siłę autodestrukcji. Efekt jest na tyle wymowny, że nikt przy zdrowych zmysłach po przeczytaniu tej książki nie sięgnie po narkotyki! A jak zobaczy, że syn, córka, kolega z pracy wpada w sidła uzależnienia to – autor ma taką nadzieję – podejdzie i rąbnie go w łeb! I to jest nowa jakość mówienia o narkomanii.
Książka jest zalecaną lekturą obowiązkową dla każdego adepta tego wymagającego, lecz dającego ogromną satysfakcję zawodu. Ukazuje drogę życiową młodego człowieka, cały proces powolnego stanowienia się tłumacza, mozolną drogę na szczyt dokonań zawodowych. Oszczędza upiększeń i lukru, nie szczędzi natomiast sporej porcji konfliktów, goryczy i frustracji jako nieodłącznych składników każdego rozwoju. Widzimy z bliska w działaniu Edwarda Gierka, Leonida Breżniewa, Stanisława Kanię, Wojciecha Jaruzelskiego, Giscarda d,Estaigne, Michaiła Gorbaczowa, Fidela Castro oraz inne czołowe postacie historyczne tego okresu. Cechy charakterystyczne tłumacza doskonałego według autora to: bardzo dobra znajomość języków, żelazne zdrowie( w tym żołądek strusia, nerwy z liny stalowej, pamięć słonia, wytrzymałość maratończyka, refleks kobry), natychmiastowa gotowość pamięci, głęboka wiedza na temat zjawisk kulturowych, społecznych, gospodarczych i politycznych obszaru zainteresowania, nieustanna praca nad sobą, wysoka kultura osobista, dyskrecja i takt, niezwykłą odporność na stresy, zrównoważony charakter, rzetelność, punktualność, właściwy tryb życia, unikanie zgubnych nałogów. Łatwe. Każdy to może.
Druga część książki „Kobiety Afryki, obyczaje, tradycje, obrzędy, rytuały", to zdecydowanie książka dla dorosłych. Autor nie szczędzi nam wrażeń i opisów drastycznych scen, nieznacznie tylko złagodzonych w dialogach dzięki empatii dyskutantów, znanych nam już z pierwszej części oraz stosowanych przez nich fachowych medycznych określeń. Odwiedzając szpitale odkrywamy przed Czytelnikiem świat młodocianych prostytutek; ich młody wiek szokuje, chociaż jest tak charakterystyczny dla Afryki. W szpitalach większych ośrodków uniwersyteckich zauważyć można oznaki wielkiego postępu: są instytuty badawcze, pojawia się dobra aparatura do badań diagnostycznych i naukowych. Czytelnik może zaobserwować również pierwsze rozpoznawalne objawy AIDS w Afryce.
Patrycja Hurlak, aktorka znana m.in. z seriali „Klan”, „Blondynka” w audiobooku „Nawrócona wiedźma” opowiada o życiu aktora, reżysera; opowiada o swoim życiu przypominającym piekło; opowiada w końcu o swoim nawróceniu.
Komentarz z okładki płyty:
„Kiedy rok temu Patrycja Hurlak opowiedziała mi pokrótce o swoich niezwykłych przeżyciach, gorąco zachęcałam ją do tego, żeby spróbowała przelać je na papier w postaci scenariusza filmowego.
Zamiast scenariusza dostajemy do ręki, póki co, niezwykły wywiad, świadectwo religijnego nawrócenia.
Książkę przeczytałam z dużym zainteresowaniem, paradoksalnie tym większym, że sama jestem odległa od spraw wiary, a nawet, co jest rzadkością w moim pokoleniu, nie jestem ochrzczona. Ale opowieść Patrycji Hurlak, choć jest przez to dla mnie niejako egzotyczna, zrobiła na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim Patrycja jest w niej szczera w przyznaniu się do tego, co w swoim życiu uznaje za złe, jak i w opisie trudnej drogi, na końcu której jest ona dzisiejsza, głęboko wierząca i żyjąca w zgodzie z wyznawaną wiarą i jej zasadami.
Rzadko kogo stać na tak szczere opowiedzenie o sobie, o sprawach tak intymnych i trudnych".
Ilona Łepkowksa
producent i scenarzystka filmowa i telewizyjna
Gdy własna rodzina staje się śmiertelnym wrogiem. Nourig Apfeld ma siedem lat, kiedy wraz z rodziną przybywa z Syrii do Niemiec. Wkrótce potem jej siostra Waffa zaczyna się buntować przeciwko twardym zasadom muzułmańskich rodziców. Za dążenie do wolności płaci życiem: w 1993 roku ginie zamordowana przez własną rodzinę. Nourig ze strachu, że grozi jej taki sam los, ucieka z domu. Po latach dogania ją przeszłość. Policja zmusza Nourig do złożenia zeznań, obiecując jej nowe życie w ramach programu ochrony świadków. Po skazaniu ojca władze nie dotrzymują obietnicy. Nourig znów ucieka przed zemstą rodziny. Nourig Apfeld urodziła się w Syrii w 1972 roku, w 1979 roku przyjechała do Niemiec. Mieszka dziś w jednym z wielkich niemieckich miast i studiuje psychologię.
Dom na niebie - Corbett Sara, Lindhout Amanda
Amanda Lindhout w dzieciństwie uciekała od życia naznaczonego przemocą w świat wyobraźni. Przeglądając strony "National Geographic", marzyła o podróżach do egzotycznych miejsc. Po latach postanowiła zrozumieć świat i nadać swemu życiu sens. Za zaoszczędzone pieniądze przewędrowała z plecakiem Amerykę Łacińską, Laos, Bangladesz i Indie, a potem, z każdą przygodą nabierając odwagi, pojechała do Sudanu, Syrii i Pakistanu. W Afganistanie i Iraku, krajach rozdartych wojną, pracowała jako początkująca reporterka telewizyjna. W sierpniu 2008 roku pojechała do Somalii - "najbardziej niebezpiecznego miejsca na ziemi". Czwartego dnia została uprowadzona przez grupę zamaskowanych mężczyzn. Amanda spędziła w niewoli 460 dni. Przeszła na islam, żeby ocalić życie, podjęła też próbę ucieczki. Przetrwała dzięki odwadze i nadziei. W chwilach głębokiej rozpaczy odwiedzała powstały w wyobraźni Dom na Niebie, położony wysoko ponad światem kobiety przetrzymywanej w kompletnych ciemnościach, skutej łańcuchami i poddawanej torturom.
'Jedna z najbardziej niezwykłych książek, jakie czytałam. Poruszająca, dręcząca, pełna nadziei, przynosząca wyzwolenie i głęboko prawdziwa. To opowieść o człowieczeństwie i braku człowieczeństwa. Książka piękna, wstrząsająca, heroiczna - jak krzyk niezgody na zniewolenie i skłaniające do pokory wezwanie do modlitwy.' Elizabeth Gilbert, autorka Jedz, módl się, kochaj.
Amanda Lindhout
Amanda Lindhout jest założycielką The Global Enrichment Foundation, organizacji non-profit, która wspiera zrównoważony rozwój, inicjatywy edukacyjne oraz pomoc humanitarną w Somalii i Kenii. Więcej informacji na stronach: amandalindhout.com oraz globalenrichmentfoundation.com
Sara Corbett
Sara Corbett pisze dla "The New York Magazine". Teksty jej autorstwa ukazywały się także w "National Geographic", "Elle", "Outside", "O, The Oprah Magazine" "Esquire" i "Mother Jones".
Fragment książki.
'W myślach budowałam schody. Na ich końcu wyobrażałam sobie pokoje. Przestronne, wysokie pomieszczenia z dużymi oknami i z chłodną bryzą wiejącą zza okien. Wyobrażałam sobie pokój, z którego otwiera się jasny widok na następny pokój, aż wreszcie powstawał dom; z korytarzami i następnymi schodami. Zbudowałam wiele domów, jeden po drugim, aż powstało z nich miasto - spokojne, lśniące w słońcu blisko oceanu tak jak Vancouver. Umieszczałam tam siebie i żyłam pod szeroko otwartym niebem mojego umysłu. Zawierałam przyjaźnie, czytałam książki, biegałam ścieżką wśród bujnej zieleni parków ciągnących się wzdłuż nabrzeża. Jadłam naleśniki ociekające syropem i kąpałam się, a potem obserwowałam, jak słońce prześwieca między drzewami. To nie była tęsknota i to nie było szaleństwo. To było wytchnienie. Pozwalało mi przeżyć.'
Jak to się stało, że wielka gwiazda lat 90 tych i początku XXI wieku jest dziś bezdomną artystką? Właścicielka Fryderyka i Platynowej Płyty, od lat błąka się po świecie. Fiolka Najdenowicz to jeden z najwybitniejszych głosów sceny polskiej, który zapadł się pod ziemię. Co się stało, że porównywana do BJORK artystka zniknęła z naszego horyzontu? Czy to sprawa ślepego losu, czy też własnego wyboru?
Pisali dla niej Grzegorz Ciechowski i Lech Janerka, komponował Leszek Biolik z Republiki, koncertowała nie tylko w Polsce. Wydała kilka płyt, pojawiła się gościnnie na kilkunastu, rozchwytywanych na pniu. Jej wyjątkowy głos zapadał w pamięć, a styl oparty na bałkańskich klimatach robił wrażenie. Była uczestnikiem i świadkiem nowej epoki na scenie muzycznej, uczestniczką barwnego życia. W jej autobiograficznej opowieści przewija się wielu twórców, których podziwiamy do dziś. „Głośny śmiech” to wspaniała relacja z życia pełnego wzlotów i upadków, bez tajemnic, bez ironii, ale z wielkim humorem i dystansem do świata. Można się z niej wiele nauczyć, ale przede wszystkim zajrzeć za pozbawione jupiterów kulisy sławy.
Jan Subart (właśc. Stanisław Strasburger) jest pisarzem i menadżerem kultury. Zajmuje się zagadnieniami wielokulturowości, migracji i pamięci zbiorowej. Debiut Subarta „Handlarz wspomnień“ ukazał się również w Libanie i jest pierwszą od dziesięcioleci powieścią polskojęzyczną w przekładzie arabskim. Autor mieszka na przemian w Kolonii, Bejrucie i w Warszawie. Posługuje się również pseudonimem Jonasz Ryba.
Pracują dla mnie pieniądze i nie są to moje pieniądze. Pożyczył mi bank. Być może ten, w którym trzymacie swoje oszczędności. Bank płaci Wam za to około 5÷6% rocznie ja płacę za nie około 8÷13% obracam nimi i otrzymuję jakieś 100% lub lepiej po odliczeniu wszystkich kosztów w stosunku rocznym. Dodam, że mam sporo czasu dla siebie, a do pracy przychodzę na godzinę 8 z minutami tylko dlatego że muszę odwieźć córkę do szkoły, kończę około 15.00 bo muszę odebrać syna z przedszkola. Gdyby nie to mógłbym właściwie zostać w domu lub przyjść do biura np. na 12.00. Nie skończyłem żadnej prestiżowej uczelni ekonomicznej, a moje formalne wykształcenie zamknęło się maturą w szkole wieczorowej dla pracujących pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Rozpoczynałem wprawdzie dwa razy studia raz na ekonomii, a drugi raz na teologii, ale po roku uznawałem za każdym razem,że to nie jest to, „co tygrysy lubią najbardziej”. Moją przygodę z biznesem rozpocząłem prawie 10 lat temuod długopisu, kartki papieru i starego FSO 1500, od tego czasu stworzyłem kilka biznesów, wszystkie do dzisiaj przynosząmi dochód, przy którym nie muszę pracować, zostałem udziałowcem dwu spółek, dość dobrze rokujących na przyszłość posiadam kilkadziesiąt mieszkań na wynajem i kilka nieruchomości komercyjnych, w różnych konfiguracjach własności. Przez te dziesięć lat popełniłem wiele błędów, jednak to nie one są najważniejsze. Pochlebiam sobie, że udało mi się z błędów wyciągnąć lekcje dla siebie. To pozwoliło mi znaleźć siętu gdzie teraz jestem, mimo że nie jestem nikim szczególnym,a raczej nieszczególnym.
Książka "Bez granic! 50 inspirujących rozważań Nicka Vujcica" to zbiór pięćdziesięciu rozważań, w których Nick Vujicic dzieli się swoimi najcenniejszymi odkryciami i wskazówkami. Podpowiada, jak z odwagą i determinacją pokonywać życiowe przeszkody. Niezależnie od tego, czy zmagasz się z trudnościami w sferze wiary, relacji międzyludzkich lub pracy, czy może nie radzisz sobie z gniewem, masz problemy ze zdrowiem, doskwiera ci niskie poczucie własnej wartości lub brakuje ci odwagi, by realizować marzenia, przedstawione w tej książce rady oparte na zasadach biblijnych w połączeniu z pozytywną postawą Nicka pomogą ci zmienić swoje życie i przezwyciężyć ograniczenia – ponieważ Bóg kocha cię bez granic!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?