Jakim, k***a, cudem zamierzasz dostać się z Queanbeyan do F1? – pytali go wszyscy, gdy opowiadał o swoich planach na przyszłość. Kiedy jako 11-latek wspinał się na drzewa, by stamtąd obserwować Grand Prix Australii, nie marzył nawet, że 15 lat później stanie na starcie tego wyścigu i zdobędzie pierwsze punkty w Formule 1.
Marka Webbera od zawsze interesowało tylko jedno: ŚCIGANIE. Nie wewnętrzne gierki i strategie. Zawsze chciał po prostu jechać jak najszybciej i dotrzeć do mety przed innymi. Właśnie dlatego po dołączeniu do Red Bull Racing stracił całą miłość do F1...
Ta książka jest taka jak on: szczera, bezkompromisowa, PRAWDZIWA. To opowieść o pracy kierowcy wyścigowego, samotności w kokpicie, ciągłej presji, maksymalnym skupieniu. To spojrzenie za kulisy padoku F1. Wreszcie – to szansa poznania prawdziwego oblicza gwiazd tego sportu: aroganckiego Sebastiana Vettela, bezwzględnego Michaela Schumachera, "cholernie twardego” Roberta Kubicy.
Jeśli zawsze marzyłeś o wniknięciu w fascynujący i bezwzględny świat Formuły 1, to dzięki autobiografii Webbera znajdziesz się w jego środku. Zapnij dobrze pasy, to będzie długi wyścig z wieloma ostrymi zakrętami.
***
Porywająca historia Marka Webbera udowadnia, że wyścigi to nie tylko rywalizacja kolorowych samochodów, w której zawsze zwyciężają najlepsi. Australijczyk szczerze i bezkompromisowo, jak to ma w zwyczaju, opisuje fascynujące kulisy drapieżnego świata Formuły 1. Radzę zaplanować strategię czytania bez ani jednego pit stopu!
- Mikołaj Sokół, dziennikarz i komentator F1
Gdy tylko Mark Webber ogłosił odejście na emeryturę, każdy prawdziwy fan Formuły 1 czekał jego autobiografię. Czekał, wiedząc, że nie znajdzie w niej zbędnych ozdobników i PR-owego bełkotu, lecz tyle prawdy o F1, ile można zawrzeć, nie narażając się na konsekwencje prawne. Rzadko w padoku F1 spotyka się tak szczerą osobę – powiedział mi o Webberze Robert Kubica. Ta lektura tylko to potwierdza.
- Cezary Gutowski, dziennikarz motoryzacyjny
Historia Marka Webbera pokazuje prawdziwe oblicze F1. To, jak trudno jest się tam dostać, jak niewiele dzieli porażkę od sukcesu i jak okrutny potrafi być ten sport. Dowiecie się też, jak doszło do słynnego wypadku Webbera podczas 24h Le Mans i dlaczego Australijczyk tak bardzo nie lubi Sebastiana Vettela. Webber opowie Wam także o Franku Williamsie, Flavio Briatore i zagadkowym Helmucie Marko. Czy trzeba czegoś więcej?
- Michał Gąsiorowski, z-ca redaktora naczelnego Redakcji Sportowej Polskiego Radia, komentator F1 w Eleven Sports Network
Fragment książki - Mark Webber. Moja Formuła 1 issuu.com/wydawnictwosqn/docs/webber_issuu
Oto książka, której autorzy woleliby, żeby się nie ukazała. Tej książki miało nie być. Ale kłótnia na temat jej powstania dała autorom do myślenia – sama w sobie byłaby niezłym kabaretem. Bo Roman Żurek, Michał Gawliński i Radosław Bielecki są w tym absolutnymi mistrzami. Neo-Nówki nikomu nie trzeba przedstawiać. A teraz jej członkowie debiutują jako autorzy książki. Dlatego jest w niej zaskakująco dużo o seksie i jeszcze więcej o narkotykach, książkach i innych używkach. Do tego kulisy powstania słynnego „Nieba" – czy to była jedna wielka improwizacja, czy wszystko zostało zaplanowane? Skąd wzięła się Wandzia i Paciaciaki? Poza tym Neo-Nówka opowiada o problemach z wybuchem śmiechu na scenie, widzach pod wpływem, sztamie z kibolami, polskich siatkarzach i skandalach. Dlaczego nie chcieli się zgodzić na wydania tej książki? Jakie skrywają tajemnice? I co powoduje, że są tak inteligentni, błyskotliwi, przystojni i zabawni? Bez nadęcia, prosto, szczerze i z dużą dawką humoru. Uwaga bardzo śmieszna książka. A na deser – niepublikowane, a zarazem mocno obciążające ich zdjęcia i najlepsze skecze Neo-Nówki w wersji do przeczytania. Wszystko co robią, jest oszałamiająco śmieszne. Uważam ich za wybitnie zdolnych. Jacek Federowicz Przeczytałem książkę „Schody do nieba” jednym tchem! Jeżeli chodzi o wymyślanie żartów, to chłopaki z Neo-Nówki są niepokonani! Grzegorz Markowski, zespół Perfect Książka Neo-Nówki to niezła odSKOCZnia od problemów. Jeżeli chodzi o dowcipy, to skocznia mamut hehehe. Piotr Żyła Książki nie czytałam, ale dobrze się pali. Wandzia Teraz to już chyba wszyscy wydali autobiografie. Dla mnie żenada. Luśka. Obserwuję ich. Bogu Neo-Nówka – przedstawiciele ekstraligi kabaretowej w Polsce. Najśmieszniejsi z najśmieszniejszych. Bawią nas od ponad 15 lat. Kto nie zna ich takich skeczów, jak „Niebo”, „Euro 2012”, „Namiot Paciaciaków”, czy „Ksiądz i Kościelny”? Krzysztof Pyzia – autor bestsellerowego wywiadu rzeki z Wojciechem Pokorą „Z Pokorą przez życie”. Z wykształcenia politolog, z zamiłowania dziennikarz. Producent porannego programu „Dzień Dobry Bardzo” w Radiu ZET, współpracownik tygodnika „Angora”. Autor bloga KtoPyziaNieBladzi.pl.
Kulisy serialu wszech czasów. Opowieść o „Ranczu” – obwołanym na Festiwalu Polskich Seriali Telewizyjnych serialem wszech czasów. Historia powstania, anegdoty z planu i wywiady z twórcami. Autorki starają się oddać niesamowity klimat panujący na planie, wspaniałą atmosferę towarzyszącą produkcji i emocje rzeszy fanów. Pierwszą serię „Rancza” w 2006 roku obejrzało ponad 4 mln widzów. Po wakacyjnej powtórce, kolejne serie przyciągały już dwukrotnie większą premierową widownię. Jak powstawał serial, który zgromadził setki tysięcy miłośników na Facebooku i miliony przed telewizorami? Co sprawiło, że do filmowych Wilkowyj, czyli Jeruzala, i innych miejsc, gdzie był kręcony, przyjeżdżają wielbiciele z różnych zakątków świata, a nieznana wcześniej wieś stała się obleganą atrakcją turystyczną? Jaką rolę odegrali Ranczersi, czyli najwierniejsi fani „Rancza”, którzy są doskonale zorganizowani, mają prężnie działające forum, gazetkę i własne zloty, a przez ekipę są traktowani jak starzy znajomi i na ekranie można ich zobaczyć tuż obok aktorów? To próba opisania fenomenu produkcji, która wciąż zdobywa nowych widzów, a premierowe odcinki i powtórki biją rekordy oglądalności. Reżyser, scenarzyści, aktorzy, producenci oraz członkowie ekipy zdradzają kulisy (również pikantne, jak mawiała Michałowa) powstawania kultowego serialu. Marta o „Ranczu” wie wszystko, pracowała przy serialu od początku, Ela jest fanką, która bywała na planie, poznała ekipę i trzy razy statystowała. Marta zna wszystko od podszewki, Ela bardziej z tej drugiej strony – widza, który zakochał się w serialu. Razem napisały książkę. Elżbieta Piotrowska – jej trzy miłości to teatr, radio i „Ranczo”. Pierwszą miłość ma udokumentowaną – skończyła teatrologię na Wydziale Kulturoznawstwa UŁ. Przez lata była asystentką Adama Hanuszkiewicza – z wielkim reżyserem przyjaźniła ponad ćwierć wieku. Słuchacze z całego kraju mogą usłyszeć jej pełne pasji relacje z Łodzi zakończone „Ela Piotrowska Radio Eska”. W serialu „Ranczo” zakochała się dopiero po 3. sezonie, ale zaległości nadrobiła z nawiązką. Codziennie choć na trochę przenosi się do serialowej rzeczywistości. Jeździła do Wilkowyj, zaprzyjaźniła się z Ranczersami i zanudzała znajomych relacjami, co słychać u Czerepacha, księdza i wójtowej. Wielu zaczęło podzielać jej fascynację. Prywatnie jest dumna z syna Adama i ma cztery koty.
Trzynaście ułożonych chronologicznie tekstów zawiera analizy dzienników Haliny Semenowicz – propagatorki ruchu freinetowskiego w Polsce – w odniesieniu do całego roku lub wybranych zagadnień, np. o byciu matką, relacji z córkami i przyjaciółmi, polityce, celebracji świąt, religii, pobycie w pensjonacie „Złoty Wiek”. Dzięki tym analizom Czytelnik ma okazję poznać życie codzienne Haliny Semenowicz na emeryturze, odkryć jej poglądy na kwestie społeczne i polityczne, wniknąć w relacje z córkami i przyjaciółmi itd. Zostanie też skonfrontowany z kolejnymi fazami i różnymi obliczami procesu starzenia się, co może być dla nas lekcją efektywnego i godnego odchodzenia w harmonii z przyrodą, ludźmi i światem.
Z recenzji wydawniczej:
„W książce Dzienniki Haliny Semenowicz – matki i obywatelki zostało zaprezentowane rozwiązanie ciągle jeszcze rzadko spotykane w polskim środowisku pedagogicznym. Mamy bowiem do czynienia z opracowaniem naukowym będącym efektem pracy nauczycieli akademickich i studentów. Akcentując zaangażowanie studentów w znaczące działania naukowe, stawianie ich w roli badaczy i twórców tekstów naukowych, należy stwierdzić, że mamy tu do czynienia z klasycznym wykorzystaniem freinetowskiej techniki doświadczeń poszukujących na poziomie akademickim i to z niezwykle znaczącym rezultatem. Studenci pedagogiki zostali wprowadzeni w arkana wiedzy metodologicznej i dostali szanse na autentyczne zaangażowanie w pracę naukową”.
dr hab. Zdzisław Aleksander, prof. nadzw.
ATENEUM Szkoła Wyższa w Gdańsku
Wielki powrót jednej z największych osobowości telewizyjnych po 1989 roku w Polsce.
Po prawie dwuletnim odosobnieniu Kamil Durczok przerywa milczenie. I nie oszczędza nikogo.
Wspomina drogę, po której wspiął się na dziennikarski szczyt i zawrotną karierę szefa najbardziej prestiżowego programu informacyjnego w polskiej telewizji. A także wysoką cenę, którą za ten sukces zapłacił.
Skomplikowane relacje z kobietami i szorstkie, męskie przyjaźnie. Stres, adrenalina, alkohol i szybkie motocykle.
Wreszcie - walka o godność i z... samym sobą.
Kamil Durczok - nie bierze jeńców.
Kamil Durczok – jedna z największych osobowości telewizyjnych w Polsce. Przez wiele lat dziennikarz TVP, następnie – równie długo – redaktor naczelny i prowadzący „Faktów” w TVN. Laureat wielu prestiżowych nagród jak Wiktory, Telekamery czy Grand Press dla Dziennikarza Roku.
W roku 2003 stoczył zwycięską walkę z chorobą nowotworową.
Na początku 2015 po serii tekstów w tygodniku „Wprost” zarzucających Durczokowi m.in. mobbing i molestowanie seksualne podwładnych rozstał się on z telewizją TVN, autorom artykułów i wydawcy periodyku wytaczając procesy sądowe.
Po niemal dwóch latach wraca z własnym przedsięwzięciem medialnym na Śląsku oraz programem publicystycznym w telewizji Polsat.
Artysta, fotografik, malarz i showman Sebasstian Skalski nazywa się: „ALMODÓVAREM FOTOGRAFII” bo słynie ze zdjęć kobiet. Podobnie jak hiszpański reżyser Pedro Almodóvar, potrafi wydobyć z portretowanych kobiet piękno, erotyzm i tragizm. Kobietom poświęcił najwięcej swoich wystaw, książek, albumów, piosenek i płyt.
Moje muzy, moje życie bez retuszu i tajemnic… to książka wyjątkowa, szczera, pełna niezwykłych fotografii, prawdziwych historii i anegdot. To opowieść o artyście, którego dzieła fascynują i szokują jak i ich autor. Przede wszystkim jest to książka o relacjach mistrza z muzami… wyjątkowymi, popularnymi i legendarnymi kobietami XXI wieku ukazanymi bez retuszu i tajemnic…!
Nowy Jork, Greenwich Village, pierwsza stacja pociągu linii M. Przy stoliku w kawiarni siedzi kobieta. Zawsze zamawia czarną kawę i razowe grzanki z oliwą. To Patti Smith, piosenkarka, poetka, jedna z najważniejszych artystek w historii rocka.
Nałogowo opisuje świat wokół: notuje wrażenia z podróży, wspomina bliskich, przytacza anegdoty i wprowadza w świat ulubionych książek. Znana z żywiołowych koncertów, fascynuje pasją życia, otwartością i wrażliwością, nieobce są jej też melancholia i lęk. Jej „Pociąg linii M” kursuje wahadłowo pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, między jawą a snem, między fikcją a prawdą, a z kawiarnianych zapisków Patti Smith wyłania się zaskakująco osobisty i spójny portret ikony amerykańskiej popkultury.
„Nie ma jednej mapy podróży z Patti Smith. Są prawdziwe miejsca, które z nią odwiedzamy, jak choćby mała kawiarnia w Greenwich Village, gdzie bohaterka pija swoją codzienną czarną kawę, albo dom Fridy Kahlo w Meksyku. Ale są też miejsca, do których trafiamy trochę skrępowani, zawstydzeni, ale jednocześnie z wdzięcznością. To cały świat uczuć, wspomnień, snów, marzeń kalejdoskopowo przefiltrowanych przez wrażliwość artystki. Oba światy – ten rzeczywisty, dookreślony i ten bez granic, bo zaklęty w sercu, przenikają się i splatają tak silnie, że czasem nie sposób ich rozróżnić. Tym bardziej że mistrzyni słowa płynnie, pięknie przechodzi od szczegółu do uniwersalnych obserwacji – raz patrzy przez mikroskop, by za chwilę spojrzeć śmiało przez potężny teleskop. „Pociąg linii M” to nasz bilet do jej świata.” Łukasz Kamiński
„Przed lekturą naiwnie wierzyłam, że Patti Smith zna odpowiedź na każde pytanie. Ale Smith, jak każdy z nas, nierzadko bywa zagubiona, czasem naburmuszona, często zafascynowana ludźmi i przedmiotami, które ją otaczają. Naprawdę warto zatopić się w tej książce z filiżanką dobrej kawy w dłoni.” Paula Mejia, „Newsweek”
„„Pociąg linii M” to książka o próbie odnalezienia swojego miejsca w życiu. Patti Smith w mistrzowski sposób opowiada o poezji, marzeniach, sztuce i literaturze oraz zabiera czytelnika w podróż przez dekady, kontynenty i zakamarki duszy, będąc przy tym bystrą i pełną uroku przewodniczką.” Eugenia Williamson, „The Boston Globe”
„Nieważne, czy Smith pisze o swoich marzeniach, czy o zagubionym płaszczu – za każdym razem potrafi sprawnie łączyć wątki dotyczące pamięci, bólu i absurdu ludzkiego doświadczenia. „Pociąg linii M” leniwie przesuwa się z przeszłości w teraźniejszość, ze snu do jawy. Książka Smith urzeczywistnia wieczną tęsknotę oraz celnie ukazuje, w jaki sposób człowiek próbuje sobie radzić ze stratą.” Heather Scott Partington, „Las Vegas Weekly”
„U progu kariery Smith pisała wiersze i artykuły do rockandrollowych czasopism. Nikogo więc nie zdziwiły „Poniedziałkowe dzieci”, opisujące jej drogę do sławy. „Pociąg linii M” jest zupełnie inny. To impresjonistyczna opowieść o marzeniach, niepowodzeniach, objawieniach i refleksjach na temat życia i sztuki. Patti to prawdziwy głos pokolenia, zabiera nas w intelektualną podróż z kubkiem świeżo zaparzonej kawy w dłoni.” Will Hermes, „Rolling Stone”
„Poetka i szamanka, amerykańska ikona popkultury i rockowe dziecko-włóczęga. Taka jest Patti, która tytułowym pociągiem linii M dojeżdża w najgłębsze fragmenty swojej duszy. To mozaika historii o stracie, pamięci, kawie, literaturze i nadzwyczajnej wyobraźni.” John Heilpern, „Vanity Fair”
„Przepiękna, kalejdoskopowa ballada o stracie i nieubłaganie pędzącym czasie […]. Podczas gdy „Poniedziałkowe dzieci” opowiadały o Nowym Jorku lat 60. i 70., „Pociąg linii M” krąży tam i z powrotem między tym, co było, a tym, co jest. Duchy przeszłości przychodzą we wspomnieniach o ukochanym mężu, bracie i artystach, którzy inspirowali Smith. Szeroko rozumiana strata jest centralnym punktem jej opowieści […]. Wymowna, głęboko poruszająca książka, która na długo zostaje w pamięci.” Michiko Kakutani, „The New York Times”
W Dziejach pewnej rodziny żydowskiej Edyta Stein kreśli barwny obraz swego dzieciństwa, lat szkolnych i młodości. Z epickim rozmachem, pewną dozą nostalgii i humoru opisuje życie rodzinne we Wrocławiu, wędrówki z siostrami i przyjaciółmi po Sudetach, czasy studenckie na uniwersytetach wrocławskim i getyńskim, środowisko filozoficzne skupione wokół Edmunda Husserla, służbę sanitarną w szpitalu polowym w Hranicach na Morawach podczas I wojny światowej oraz egzamin doktorski we Fryburgu.
Jim Morrison & Pablo Picasso. Dialogi to zderzenie dwóch światów i osobowości o jakże odmiennych poglądach na życie i sztukę. Morrison i Picasso – dwóch samotnych geniuszy otoczonych tłumem wiernych poddanych, i Paryż – jako sceneria ich spotkań w ostatnich dniach czerwca szalonego 1971 roku. Młodość, która właśnie umiera, i tonąca powoli starość trzymająca się kurczowo brzytwy. Dziś wiemy, że czas – bezwzględny weryfikator – obszedł się z nimi łaskawie.
Witek Łukaszewski – gitarzysta, pisarz i poeta. Ma na swoim koncie 10 płyt z pogranicza flamenco i rocka oraz tom poezji Cafe Poema (2009). Jest też autorem książek Schodami do nieba. Led Zeppelin story (2007) i Jimi Hendrix & Niccolo Paganini. Dialogi (2013). Trzykrotnie wybrany na polskiego najlepszego gitarzystę flamenco.
„Jeśli chcesz się zdołować, przeczytaj Jim Morrison & Pablo Picasso. Dialogi . Nic już nie będzie takie samo! Ale… nie można się od tej książki oderwać!”
Maryla Rodowicz
„Witek pisze, tak jak gra- perfekcyjnie i z pasją! Ta książka jest niczym bardzo dobry koncert Witka”
Andrzej Seweryn
Niezwykła autobiografia niezwykłego człowieka. Jacek Noch, chory na stwardnienie rozsiane, nie ma zamiaru poddać się chorobie. Walczy z nią… śmiechem. Choroba wymusza na nim tysiące fizycznych ograniczeń, ale jednego nie da rady zawłaszczyć – poczucia humoru i inteligencji. Jeździ po Polsce i występuje ze swoim stand-upem, rozbawiając widzów, ale też zmuszając do zadumy.
Bestsellerowe wspomnienia twórcy NIKE.
Firmy Nike nie trzeba nikomu przedstawiać - to jeden z najpotężniejszych graczy na rynku odzieży, obuwia i sprzętu sportowego, z roczną sprzedażą rzędu 30 miliardów dolarów. Nie każdy jednak wie, kim jest Phil Knight - człowiek, który stworzył tę markę za garść dolarów pożyczonych od ojca, a potem przez dziesięciolecia kształtował jej potęgę. Jego wspomnienia są fascynującą podróżą w czasie i zaskakująco szczerą, intymną opowieścią o tym, jak realizować marzenia. Knightowi dopisało szczęście: jak większość młodych ludzi, krótko po studiach nie miał szczegółowego planu na życie, ale miał swój Szalony Pomysł. Kochał bieganie i czuł, że nie będzie szczęśliwy, jeśli nie zwiąże kariery zawodowej z pasją. I właśnie o tym, jak zmienić zamiłowanie do sportu w niewyobrażalny sukces komercyjny, opowiada ten pamiętnik - zaskakujący, skromny, niefiltrowany, zabawny i pięknie napisany.
To wspaniała, amerykańska opowieść o szczęściu, determinacji, znajomości rzeczy oraz magicznej alchemii, która połączyła grupkę ekscentryków, twórców sukcesu Nike. To, że odnieśli sukces, jest cudem, bo - jak dowiedziałem się z tej książki - choć jako naród cenimy sobie wolność gospodarczą, to jednocześnie jesteśmy niezrównani w jej tłamszeniu. To, co Phil Knight ma do powiedzenia na temat przedsiębiorczości oraz przeszkód, które trzeba pokonać na drodze do sukcesu, jest wręcz bezcenne. Trudno zliczyć zakładki, które zostawiłem między stronicami tej książki. - Abraham Verghese, autor Powrotu do Missing, bestsellera z listy „New York Timesa”
Byłem jeszcze dzieciakiem, gdy po raz pierwszy spotkałem Phila Knighta, ale tak naprawdę poznałem go dopiero teraz, gdy przeczytałem tę piękną, przejmującą, intymną opowieść. To samo mogę powiedzieć o Nike - z dumą nosiłem stroje tej firmy, ale nie miałem pojęcia, że za popularnym symbolem zwanym swoosh kryje się tak niezwykła historia ludzkiej pomysłowości, woli przetrwania oraz triumfu. Szczery, zabawny, trzymający w napięciu, prawdziwie literacki - oto pamiętnik dla ludzi, którzy kochają sport, lecz nade wszystko dla tych, którzy kochają pamiętniki. - Andre Agassi, tenisista, jego autobiografia Open stała się bestsellerem „New York Timesa”
Dwóch wrogów, 1000 żołnierzy, 700 km marszu, 200 zwycięskich walk i potyczekPod komendą legendarnego cichociemnego Góry, Doliny majora Adolfa Pilcha we wspomnieniach ułana chorążego, który pokonał bitewny szlak trzech puszcz zza Niemna aż po Pilicę.Gdy w niekończącej się fali uciekinierów z nadciągającego frontu po dobrej godzinie oczekiwania nastąpiła wreszcie przerwa, ruszyła wtedy nasza kolumna, a idące za nami oddziały nieprzyjaciela musiały czekać. Wstrzymywali je nasi żandarmi z biało-czerwonymi opaskami na rękawach mundurów WP, którzy uspokajali denerwujących się przedłużającym postojem dowódców niemieckich, że to potrwa najwyżej godzinę [] Kuriozalna sytuacja! W centrum Generalnego Gubernatorstwa, u ujścia Narwi do Wisły, znaczny oddział Armii Krajowej, umundurowany w przedwojenne mundury Wojska Polskiego, w składzie batalionu piechoty, dywizjonu kawalerii i szwadronu ckm wkracza do wielkiego miasta pełnego Niemców nieopodal modlińskiej twierdzy, do której ściągają wszystkie rozbite na froncie jednostki Nie dość tego, polska żandarmeria reguluje ruchem, wstrzymując wycofujące się ze strefy przyfrontowej oddziały Wehrmachtu i formacje na usługach Hitlera: Kozaków, Kałmuków, Ukraińców i Węgrów. [] Ich żandarm, który regulował ruch, ujrzawszy przed sobą żołnierzy w polskich mundurach, znieruchomiał, zamurowało go, dosłownie zmienił się w słup soli, a gdy spojrzał dalej na ponad kilometrową kolumnę, omal szlag go nie trafił. [] Żandarm, który w ostatnich dniach widział niemieckie pokiereszowane formacje wracające z frontu nie dowierzał, by ci zuchowaci żołnierze, których końca nie było widać, świetnie wyekwipowani w broń, w przedwojennych mundurach polowych Wojska Polskiego, z orzełkami na rogatywkach kiedykolwiek byli na jakimkolwiek froncie, zatelefonował do modlińskiej twierdzy. Niebawem przed most zajechały opancerzone transportery.
Autorka książki jest Polką z Pomorza, która w latach 80. ubiegłego wieku wyszła za Libijczyka studiującego w Polsce, a następnie wyjechała na stałe do jego kraju. Radykalnie odmienne obyczaje, prawo szariatu, jawna dyskryminacja kobiet podzieliły małżonków, zmieniając ich uczucie i codzienność w koszmar. Muchtar okazał się kameleonem – w Polsce delikatny i tolerancyjny, u siebie stał się panem i władcą, stawiającym za wzór żonie chrześcijance swoją jedynie słuszną religię oraz wyidealizowaną matkę muzułmankę. Zdecydowany bunt Nadii w obronie własnej godności i podmiotowości zrodził w końcu brutalną przemoc i... plan ucieczki z „islamskiego raju”.
Dramatyczne losy autorki – która tutaj ukrywa się pod pseudonimem, nadal obawiając się ingerencji w jej życie tamtej przeszłości – przeplatają się z ciekawymi obserwacjami. Oprócz wątków niemal kryminalnych „Gorzka pomarańcza” jest bogatym źródłem wiedzy o arabsko-muzułmańskiej mentalności oraz obyczajowości, a zwłaszcza o życiu rodzinnym – pokazywanym tu barwnie i różnorodnie. Dzięki temu książka ta ma także walory dobrego reportażu uczestniczącego.
Nadia odzyskała wolność w 1997 roku, a swoje pouczające wspomnienia spisała dziewięć lat później. Trafiają one w czas, kiedy zderzenie religii i cywilizacji staje się problemem Europy, a nie tylko nieostrożnych polskich dziewczyn zakochujących się w śniadych studentach z Afryki.
Skrócona wersja siedmiotomowej „Autobiografii“ Joanny Chmielewskiej, która ukazywała się w latach 1994-2008. Tytuły rozdziałów odpowiadają tytułom poszczególnych tomów, więc każdy zainteresowany życiem autorki czytelnik będzie mógł z łatwością poszerzyć swoją wiedzę, sięgając do wybranej części.
Królowa polskiego kryminału to unikatowa seria obejmująca 50 najlepszych i najchętniej czytanych książek Joanny Chmielewskiej. Miłośnicy dowcipnie napisanych powieści sensacyjnych będą mogli stworzyć jedyną w swoim rodzaju kolekcję. Te wyjątkowe publikacje ukażą się w niezwykłej szacie graficznej – wszystkie okładki projektuje Andrzej Pągowski.
Janusz Wójcik powraca. Tak ostro, dosadnie i zabawnie jeszcze nie było!
Były selekcjoner reprezentacji Polski znów przyłożył z grubej rury! Po raz kolejny barwnie i w charakterystycznym stylu opowiada o swoich przygodach: tym razem rywalizuje z Deyną i Gadochą o piękną blondynkę, przemyca Polkę przez afgańską granicę, poluje na tygrysa, rozkręca imprezę na promie do Skandynawii, zaprzyjaźnia się z Seppem Blatterem, a nawet upija i przesłuchuje... byłego esesmana!
Wójt. Jak goliłem frajerów przynosi jeszcze więcej prześmiesznych anegdot i ponownie odsłania kulisy polskiego sportu oraz polityki. Wszystko to okraszone aktualnymi komentarzami na temat reprezentacji Adama Nawałki, Euro 2016 czy Legii Warszawa, a także wywiadami z piłkarzami, politykami i ludźmi, którzy wspominają Wuja i związane z nim historie.
Janusz Wójcik ponownie zaprasza na przejażdżkę swoim życiowym rollercoasterem. Zapnijcie pasy, bo to będzie prawdziwa jazda bez trzymanki!
PO CO TA KSIĄŻKA?
Ogoliłem w życiu setki frajerów, doskonale o tym wiecie. Dałem łupnia śmierdzielom, którzy tylko myśleli, że potrafią grać w piłkę. Obracałem najlepsze panienki w Polsce i na świecie. Poznałem najważniejszych ludzi, spotykałem multimilionerów, prezydentów, dyktatorów, ważnych polityków, a nawet papieża. Zwiedziłem kawał świata, obejrzałem najdziwniejsze i najpiękniejsze zakątki kuli ziemskiej. Robiłem to, o czym moi dzisiejsi adwersarze mogą tylko pomarzyć. Tak, misie kolorowe, które tak bardzo mnie teraz nie lubicie. Kiedy wy sikaliście w pampersy, Wujo zwiedzał świat i zdobywał srebro na igrzyskach!
- Janusz Wójcik
***
Janusz Wójcik to barwna, charakterystyczna postać. Dzisiejsi zawodnicy po jego zjebkach chyba zaczęliby się wieszać. Cieszę się bardzo, że mogłem z nim pracować. Cokolwiek o nim mówić, jest legendą.
- Arkadiusz Onyszko
Charyzmatyczny trener. Wójcik potrafił z nas wycisnąć więcej, niż myśleliśmy, że jesteśmy w stanie z siebie dać. To między innymi dlatego zdobyliśmy medal olimpijski w Barcelonie.
- Piotr Świerczewski
Zawsze ceniłem sobie kontakty z Januszem, a spotkania z nim były bardzo miłe. Jego sukcesy sportowe są bezspornym faktem. Mimo że wielu by chciało, nie da się ich wymazać z historii polskiej piłki.
- Ryszard Kalisz
Janusz Wójcik nie należy na pewno do osób, które długo myślą i dopiero potem mówią, on raczej od razu wali prosto z mostu. A takie zachowanie nie jest i nigdy nie było w Polsce modne. Przez to jednak zjednuje sobie wielką rzeszę ludzi, którzy go szanują.
- Robert Sowa, kucharz reprezentacji w latach 1998–2005
Kiedy mówił coś w szatni, zapadała cisza, nikt nie odważył się choćby poruszyć. Wszyscy z wielką uwagą słuchali tego, co mówi trener. Miał donośny głos, którym potrafił wzbudzić i strach, i szacunek. Działało to znakomicie.
- Cezary Kulesza, były piłkarz Jagiellonii, obecnie prezes klubu
Fragment książki - Wójt. Jak goliłem frajerów. O piłce, pieniądzach i kobietach issuu.com/wydawnictwosqn/docs/wojt_2_issuu
Jak wygląda Polska A.D. 2016? Które wydarzenia i decyzje po Okrągłym Stole można wpisać w rubryce plusów, a które zdecydowanie w kolumnie z minusami? Dlaczego po wzlotach doświadczamy (i to na własne życzenie) porażek?
Ryszard Kalisz opowiada, czym jest dla niego patriotyzm, za co kocha Polskę, a co mu w niej przeszkadza i co my – politycy i ich wyborcy – powinniśmy zrobić, aby w naszym kraju wszyscy mogli zgodnie żyć.
Ryszard Kalisz: adwokat, były szef MSWiA, były szef kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego, wieloletni poseł na Sejm RP, współtwórca Konstytucji. A także: erudyta i celebryta. Kochany przez media, lubiany nawet przez prawą stronę, przez lata pozostający w ścisłej czołówce polityków obdarzanych największym zaufaniem.
Jestem chłopakiem z Krosna, któremu często idąc pod prąd udaje się spełniać swoje marzenia. Liderem, który umie prowadzić dialog i pociągać za sobą ludzi. Synem, bratem, kolegą i w końcu też partnerem Krzyśka. Człowiekiem kochającym i szanującym naturę, z empatią patrzącym na los zwierząt. Politykiem, który kocha Polskę, stawia na zrównoważony rozwój, nowoczesne, uczciwe państwo dające równe szanse każdemu, wspierające edukację i kulturę, zapewniające bezpieczeństwo i rozwój. Ale przede wszystkim jestem i zawsze będę sobą, Robertem Biedroniem.
Anita Demianowicz po pięciu latach pracy w korporacji postanowiła zmienić swoje życie. Kupiła więc bilet, spakowała plecak, zostawiła w domu męża i wyjechała na pięć miesięcy do Ameryki Środkowej. Odwiedziła w tym czasie Gwatemalę, Honduras, Salwador i Meksyk. Aby naprawdę dobrze poznać kraje, w których się znalazła, uczyła się języka hiszpańskiego i mieszkała u gościnnych rodzin. Z nimi spędziła Wielkanoc i Boże Narodzenie, uczestniczyła też w barwnych i hucznych procesjach. Podróżowała głównie tzw. chicken busami. Zakochała się w wulkanach i wspięła niemal na każdy, który znalazł się na jej drodze. W dżungli, którą przemierzała z blisko siedemdziesięcioletnim przewodnikiem, tropiła czarną pumę. W dawnej stolicy państwa Majów wzięła udział w uroczystościach związanych z końcem świata zapowiadanym w ich kalendarzu.To opowieść nie tylko o podróży do świątyń Majów, na szczyty aktywnych wulkanów i wiosek zamieszkiwanych przez Garifunów, lecz także o podróży w głąb siebie, w poszukiwaniu celu w życiu, o swojej własnej drodze do szczęścia, a przede wszystkim o odkrywaniu wiary w siebie i swoje możliwości. Wyjazd do Ameryki Środkowej stał się początkiem wielkiej podróżniczej przygody autorki.
Monika Jaruzelska dała się poznać czytelnikom jako wrażliwa obserwatorka. Jej kolejne książki pełne były trafnych spostrzeżeń, budziły duże emocje. „Zmiana” to opowieść o tym, że żyjemy w świecie ciągłych rewolucji, które przestaliśmy dostrzegać. Nasze życie, relacje, sposób porozumiewania się, a nawet stroje ulegają codziennym metamorfozom. Ma to swoje konsekwencje w obyczajowości, a przede wszystkim – w myśleniu. To też opowieść o intymnym odbiorze tego, co serwuje nam dynamika naszych czasów.
Autorka konfrontuje swoje przemyślenia z czterema wybitnymi specjalistami: psychiatrą, medioznawcą, stoikiem i coachem.
Bo nawet kiedy wydaje się nam, że coś jest stałe, musimy uwierzyć, iż jedyną pewną rzeczą w życiu jest zmiana.
– O czym piszesz? – pyta szarolubna z niedbałą nadwagą.
– O depresji w borderline – odpowiada płowogłowa w mdłych okularach.
– Suuuper! – rozkwita w uśmiechu aparat ortodontyczny, próbując rozsadzić po kątach desperacko wysuwające się przed szereg dwójki.
Zamawiają ciastka, herbatę, kanapki. Zanurzają się w psychologię głębi i beztrosko nabierają kilogramów. Chyba studentki z klinicznej. Patrzę na nie z czułością. Jak mało w nich narcyzmu. Sernik i dopamina.
Przy stoisku „Psychologia biznesu” wręcz przeciwnie. Szczupły brunet w typie młodego Tomasza Kamela. Modny. Czarne, monochromatyczne, najbardziej new z wszystkich newbalansów. Ciemny szalik precyzyjnie oplata szyję, szykownie chroni gardło, które pewnie za chwilę spróbuje którejś z technik efektywnej sprzedaży głosu w komunikacji społecznej lidera.
Jestem w księgarni Psyche Books & Cafe, która należy do Uniwersytetu SWPS. Przychodzę tu po zajęciach, które prowadzę dla II roku. Przeglądam książki i próbuję odgadnąć, na jakim wydziale studiują ludzie przebywający w księgarni.
Fragment książki
Monika Jaruzelska (ur. 1963) – publicystka, antropolog mody. Absolwentka polonistyki UW, studiowała również psychologię. Jedna z pierwszych polskich stylistek. Kierowała działem mody i stylizacji w magazynie „Twój Styl”, współpracowała również z innymi pismami kobiecymi. Założycielka Szkoły Stylu, były członek zarządu i dyrektor artystyczny firmy jubilerskiej W. Kruk oraz luksusowej marki Deni Cler. Wykładowca Uniwersytetu SWPS. Autorka bestsellerowych książek „Towarzyszka panienka”, „Rodzina” i „Oddech”.
Łącząc techniczną biegłość ze starą jak świat sztuką oszustwa, Kevin Mitnick staje się programistą nieobliczalnym.
"New York Times", 7 kwietnia 1994
Już jako nastolatek swoimi umiejętnościami zastraszył całą Amerykę. Z czasem stał się najsłynniejszym hakerem świata i wrogiem publicznym numer jeden - okrzyknięty przez media groźnym cyberprzestępcą, gorliwie ścigany przez FBI, w końcu podstępem namierzony, osaczony i spektakularnie ujęty... Uzbrojony w klawiaturę został uznany za groźnego dla społeczeństwa - wyrokiem sądu na wiele lat pozbawiono go dostępu do komputera, internetu i telefonów komórkowych. Życiorys Kevina Mitnicka jest jak scenariusz dobrego filmu sensacyjnego! Nic zatem dziwnego, że doczekał się swojej hollywoodzkiej wersji. Genialny informatyk czy mistrz manipulacji? Jak naprawdę działał człowiek, wokół wyczynów i metod którego narosło tak wiele legend? Jakim sposobem udało mu się włamać do systemów takich firm, jak Nokia, Fujitsu, Novell czy Sun Microsystems?!
Zakup najdroższych technologii zabezpieczeń, karty biometryczne, intensywne szkolenia personelu, restrykcyjna polityka informacyjna czy wreszcie wynajęcie agencji ochrony - Kevin Mitnick udowodnił, że w świecie sieci i systemów poczucie bezpieczeństwa jest tylko iluzją. Ludzka naiwność, łatwowierność i ignorancja - oto najsłabsze ogniwa, wiodące do uzyskania poufnych informacji, tajnych kodów i haseł. Mitnick, obecnie najbardziej rozchwytywany ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa komputerów, w swej niezwykłej książce przestrzega i pokazuje, jak łatwo można ominąć bariery systemów wartych miliony dolarów. Przedstawiając i analizując metody hakerów oparte na prawdziwych atakach, demonstruje, że tam, gdzie nie można znaleźć luk technicznych, zawsze skuteczne okazują się ludzkie słabości... A Ty? Jesteś w pełni świadomy narzędzi technologicznych i socjotechnicznych, które hakerzy mogą wykorzystać przeciwko Tobie?
Przekonaj się, że "ściśle tajne" to fikcja.
A bezpieczeństwo systemu to tylko Twoje złudzenie...
Książka wzbogacona o wstęp do polskiego wydania
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?