Wielki remont. Miejsca i ludzie w Polsce czasu euromodernizacji
-
Autor: Jacek Paśnik
- Wydawca: Czarne
- ISBN: 9788383963976
- EAN: 9788383963976
- Oprawa: oprawa: twarda
- Seria: POZA SERIĄ
- Format: 215x133 mm
- Liczba stron: 264
- Rok wydania: 2026
- Wysyłamy w ciągu: po 04.11.2026
-
Brak ocen
-
38,83złCena detaliczna: 67,90 złNajniższa cena z ostatnich 30 dni: 38,83 zł
Początek XXI wieku zastał Polskę wybrukowaną kostką Bauma, pełną budek z jedzeniem, żółtych kiosków, pstrokatych hipermarketów i modemów blokujących linie telefoniczne. Państwu, które w 2004 roku wstępowało do Unii Europejskiej, zwiastowano wielką przemianę. Ta dokonywała się często niepostrzeżenie, ale w ciągu kilkunastu lat Polska przybrała nowoczesne szaty, stając się krajem płomieniowanego granitu, stalowoszarych osiedli, nowoczesnych stadionów, zrewitalizowanych rynków i szerokopasmowej sieci.
Jacek Paśnik wraca do świata, w którym dokonywała się ta metamorfoza: spaceruje po placach budowy, przygląda się zapomnianym obiektom kultu, zagląda na nieodwiedzane portale i rozmawia z osobami dokumentującymi polską modernizację. Pisze o znikających dworcach zastępowanych przez centra handlowe, lokalnych biznesach wypieranych przez sieciówki, nowoczesnych pływalniach i sięgających coraz dalej autostradach, wzdłuż których stanęły identyczne stacje benzynowe.
To opowieść o tym, jak zmieniająca się przestrzeń kształtowała codzienność pierwszych kilkunastu lat po roku 2000 – kiedy tworzyły się pierwsze społeczności internetowe, tłumnie wyjeżdżano na emigrację, a opuszczone fabryki stawały się miejscami dla hipsterów. Wielki remont jest książką o epoce, w której powstawała Polska, jaką znamy dzisiaj, oraz wspomnieniem świata, który – mimo że nieodległy – stał się już historią.
Pisząc tę książkę, przyglądałem się różnym obliczom polskiego postępu, który przed laty obserwowałem oczami dziecka i nastolatka: supermarketowi, który wyrósł na moim osiedlu, autostradom obiecywanym w politycznych spotach czy stadionom, które pozostawiło po sobie Euro 2012. Opowiadając o symbolach nowoczesności, w pewnym momencie nie mogłem nie zderzyć się z opowieścią o utracie – bo to ona przede wszystkim kryje się za stopniowym przenikaniem starego z nowym. Przy okazji odkryłem też Polskę z perspektywy pierwszych kilkunastu lat XXI wieku, czyli nieistniejącą już krainę, z której wiele osób – w tym i ja – wyruszyło kiedyś w poszukiwaniu swojej współczesnej tożsamości.
Autor