Ten opasły tom nie jest moim dziełem wyboru dokonał mój przyjaciel Andrzej Wołosewicz. Pomyślałem bowiem, że gdybym zrobił to ja, wybrałbym prawdopodobnie wiersze te same, które znalazły się w poprzednich książkach. Doszedłem do wniosku, że potrzebne jest inne spojrzenie na to, co w ciągu kilkudziesięciu lat napisałem, że ktoś inny popatrzy na ten dorobek mniej subiektywnie. Czytam tę książkę z pewnego rodzaju zaciekawieniem i zdziwieniem. Znam wielu poetów, którzy swoje młodzieńcze wiersze poprawiali, dopasowywali je do później zdobytej wiedzy, poetyckiej praktyki, doświadczenia. Nigdy tego nie robiłem, bo uważałem, że zdradziłbym samego siebie. Grzeszyłem poetycko i grzechy te niniejszym publicznie wyznaję. Ewentualne czytelnicze rozgrzeszenie przyjmę z wdzięcznością. Marek Wawrzkiewicz
"Wawrzkiewicz opowiada o miejscach, które kipiały literaturą, pachniały alkoholem, szczypały w oczy dymem, a dzisiaj są filiami światowych banków, O ludziach, których już nie ma, a pamięć o nich trzeba ocalić. Warszawa, jaką pamięta niewielu. To nie jest wywiad-rzeka. To wywiad-trzęsawisko. Wciąga." Jerzy Fryckowski
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?