Czy bycie żoną Lennona, McCartneya, Harrisona albo Starra było szczęśliwym zrządzeniem losu czy raczej przekleństwem?W swojej muzycznej twórczości Beatlesi odmieniali słowo "miłość" przez wszystkie przypadki. Byli autorami największych hitów : All My Loving, If I Fell czy All You Need is Love. Pisali je dla kobiet - swoich żon, muz i towarzyszek. Kochanych przez muzyków i nienawidzonych przez groupies.Poznaj słynną czwórkę z Liverpoolu z zupełnie innej strony. Bo nikt nie wiedział o Beatlesach tyle, co ich kobiety.Jak Cynthia radziła sobie z napadami złości Lennona?Dlaczego Yoko Ono nie chciała mieć dzieci i czy to ona rzeczywiście odpowiada za rozpad słynnej czwórki z Liverpoolu?Czy Harrison naprawdę wyznał miłość Maureen w obecności jej męża i jednocześnie swojego przyjaciela z zespołu oraz własnej żony?Jak doszło do tego, że Pattie rzuciła George'a dla jego najlepszego przyjaciela, Erica Claptona?Żony Beatlesów żyły w cieniu swoich sławnych mężów, na co dzień stawiając czoła ich nałogom i słabościom. Każdy zna ich jako wielkich muzyków. One poznały wszystkie strony ich osobowości - również te najmroczniejsze.Jacy naprawdę byli Beatlesi, gdy gasły światła jupiterów?
Reportaż totalny. Kronika naszych czasów. Jedna z ważniejszych książek non-fiction ostatnich lat.NOWE WYDANIE Z TEKSTEM ZAKTUALIZOWANYM PRZEZ AUTORA.Ponad 795 milionów ludzi na świecie wciąż cierpi głód.Co dziewiąty mieszkaniec Ziemi nie ma co jeść.Niemal połowa dzieci, które kończą życie przed piątymi urodzinami, umiera z powodu niedożywienia - 3 miliony każdego roku."Większość głodujących to ubodzy mieszkańcy krajów rozwijających się. Wciąż jest na świecie 1,4 miliarda ubogich []. Miliard czterysta milionów ubogich, czyli ludzi, którzy nie mają niczego z rzeczy uznawanych przez nas za tak codzienne, tak oczywiste - domu, jedzenia, ubrania, światła, wody, perspektyw, nadziei, przyszłości - nie mają teraźniejszości".Argentyński dziennikarz i pisarz Martn Caparrós zjeździł świat, próbując zrozumieć, dlaczego nawet dzisiaj dla dużej liczby z nas największym wyzwaniem pozostaje znalezienie odrobiny jedzenia. Przemierza Niger, Sudan Południowy, Madagaskar, Bangladesz, Indie, Stany Zjednoczone, Argentynę. Pisze o Chinach i Barcelonie, w której, w momencie kiedy pisarz kończy pracę nad książką, przybywa ludzi szukających resztek jedzenia w śmietnikach.Caparrós w porywający sposób przedstawia historię zmagań człowieka z głodem na przestrzeni wieków i udowadnia, że to właśnie głód był jednym z, a może nawet najważniejszym czynnikiem, kształtującym naszą cywilizację. Filozofia, sztuka, ekonomia, rolnictwo, gospodarka - u ich źródeł zawsze znajdziemy jedno słowo. Głód.Dlaczego zatem współczesny świat nie potrafi rozwiązać problemu głodu? Caparrós, jak na rasowego dziennikarza przystało, unika prostych odpowiedzi. Odwiedza wielkie biurowce, siedziby światowych firm i przeludnione slumsy. Na kilkuset stronach bezlitośnie obnaża mechanizmy pogłębiające problem niedożywienia. Eksplozja demograficzna, nierówności społeczne, spekulacje cenami żywności, masowy wykup gruntów, korupcja, fundusze walutowe, wielkie korporacje - to wszystko tworzy złożony system, w starciu z którym jednostka nie ma żadnych szans. Ogromna część książki to rozmowy: z politykami, działaczami organizacji pozarządowych, pracownikami korporacji, lekarzami i przede wszystkimi tymi, którzy każdego dnia całą swoją energię poświęcają na znalezienie czegoś do zjedzenia.Głód Caparrósa wytrąca z równowagi, zmusza do myślenia, a często nawet do zrewidowania swoich poglądów. To imponujący rozmachem reportaż oddający głos tym, którzy na ogół milczą.Martn Caparrós to prawdziwy fenomen. Zaliczyć go można do grona największych pisarzy reporterów: to nasz Capote, nasz Kapuściński."La Nación"Caparrós wie, o czym pisze, a do tego obdarzony jest niepowtarzalnym stylem."Der Spiegel"
Hasina ma sprecyzowany plan na życie, z kuzynem w roli męża – byle nie jako druga żona! Naiema co prawda nigdy nie poczuła motyli w brzuchu, ale wie, że one czekają w niebie. Lea, do niedawna walcząca feministka, z zapałem neofitki studiuje od kilku miesięcy w szkole koranicznej. Amira jest nowoczesną, wyzwoloną kobietą, nie bagatelizuje jednak nigdy
zagrożeń ze strony złych duchów…
Autorka „Kraju najszczęśliwszych kobiet” spędziła w Omanie dwa lata. W swojej książce bez oceniania obserwuje sytuację mieszkanek tego regionu i z uwagą wsłuchuje się nie tylko w to, o czym się głośno mówi, lecz także w to, co pada między wierszami.
Jej przewodniczkami jest sześć kobiet, ale rozmawia też z wieloma innymi. Jedne urodziły się w Omanie, dla pozostałych stał się on drugim domem. Jest wśród nich córka wodza dużego omańskiego plemienia, jest wnuczka arabskiej niewolnicy, są służące, biznesmenki, wolontariuszki z Wielkiego Meczetu oraz uczennice szkoły szariatu. Ich odmienne doświadczenia
ukazują islamski świat z różnych perspektyw, dając niejednoznaczny obraz kraju uznawanego przez mieszkańców za wyjątkowo szczęśliwy.
Co się dzieje za zamkniętymi drzwiami kobiecych hosteli?
Na czym polega nauka w szkole szariatu i czy każdy może ją podjąć?
Co Omańczycy robią z dziećmi grzechu?
Czy za cudzołóstwo w Omanie nadal grozi chłosta?
Jak wyglądają arabskie wesela?
Co grozi za praktykowanie magii?
Dlaczego czasem życie w kraju najszczęśliwszych kobiet jest niemożliwe?
To tylko część spośród wielu pytań, na które odpowiada ta książka.
Znany poeta i redaktor naczelny kwartalnika literackiego „Migotania” Zbigniew Joachimiak po przeczytaniu Pierwszej wojny polsko-indiańskiej napisał do autora:
To świetna książka. Przemawia nawet do tych – jak ja – którzy nie są zbyt zainteresowani opisywanym przez Ciebie regionem. Ale jest pełna przemawiających do wyobraźni uogólnień, skłania do myślenia i pobudza do czytania częstą zmianą perspektywy oraz zaskakującymi zderzeniami wypadków i planów. Poza tym wszystkim książka jest niezwykle aktualna i pokazuje Amerykę Łacińską na rozdrożu: między tym, co było, co jest i – prawdopodobnie – dopiero będzie. [...] Domyślam się, że Rysiek, któremu książkę pośmiertnie dedykujesz, to Ryszard Kapuściński. Twój Mistrz na pewno jest z Ciebie dumny.
Roman Warszewski – pisarz, dziennikarz, redaktor, podróżnik. Od 35 lat podróżuje po Ameryce Łacińskiej i wielu twierdzi, że zna ją jak własną kieszeń. Jest autorem książek poświęconych temu kontynentowi, m.in. Pokażcie mi brzuch terrorystki, Marcahuasi – kuźnia bogów czy Tajna misja El Dorado. W serii Historyczne Bitwy wydawnictwa Bellona opublikował m.in. siedmioksiąg na temat ważnych batalii w historii Ameryki Łacińskiej. Jego książka Dzikowska. Pierwsza biogra?a legendarnej podróżniczki (Znak, Kraków 2019) została wyróżniona w roku 2020 Nagrodą Magellana w kategorii wydarzenie roku. Jest redaktorem naczelnym czasopisma „Żyj Długo” i stale współpracuje z kilkoma periodykami podróżniczymi. W roku 2021 otrzymał drugą nagrodę w konkursie fotogra?cznym zorganizowanym przez ambasadę Peru z okazji dwusetlecia uzyskania przez ten kraj niepodległości, a w roku 2022 z rąk marszałka województwa pomorskiego odebrał nagrodę specjalną w dziedzinie kultury. Był stypendystą Fundacji Komisji Europejskiej, Fundacji German Marshall Fund oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Uniwersytetu Saarlandzkiego. W roku 2022 otrzymał odznaczenie Gloria Artis.
Więcej informacji: www.warszewski.info
Sentymentalna podróż do czasów młodości kinomana, który przekuł swą miłość do kina w twórczy zapał filmowca. To też PRL widziany oczami młodego marzyciela, ówczesna przaśna rzeczywistość, transformacja i w końcu epoka pełnego nadziei kapitalizmu, często przynoszącego rozczarowanie.Andrzej Lorenc, z urodzenia wrocławianin, snuje wspomnienia o swoim życiu zapalonego miłośnika kina i filmowca amatora od lat 50. XX wieku do czasów dzisiejszych. W swej opowieści dokumentuje cząstkę dziejów amatorskich klubów filmowych prężnie działających w okresie PRL. Wraca też pamięcią do Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Amatorskich Pol-8 odbywającego się w Polanicy-Zdroju w latach 1965-2010. Szczegółowo opisuje osiągnięcia zarówno Sióstr i Braci Filmowców, jak i swoje, poświęcając wiele miejsca własnym inspiracjom twórczym i sposobom realizacji obrazu filmowego.Autor ratuje od zapomnienia fascynujący fragment historii polskiego filmu amatorskiego, ale też daje nadzieję na jego nowe życie.dr Klaudia Dróżdż
Szanowny Czytelniku!Jestem żoną autora oraz pierwszym czytelnikiem jego książki, którą trzymasz w ręku. Kim jest autor?Jego korzenie są bardzo rozległe. Matka urodziła się w Londynie, a ojciec w Charkowie (Ukrainiec czy Rosjanin?). Babka ze strony ojca była Ukrainką, dziadek był litewskim Żydem, który urodził się w Kownie. Młodość i studia autora wydawałyby się jednotorowe. Nie całkiem. Jest zmiana kierunku studiów, udział w studenckich protestach w marcu 1968 roku, zwanych powszechnie patriotycznymi. Autor odżegnuje się jednak od patriotyzmu.Dyplom magistra inżyniera uzyskał w roku 1971, a więc w Polsce komunistycznej. Dyplom doktora otrzymał w Polsce postkomunistycznej. Ma on datę 25 czerwca 1998 roku, a Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oficjalnie potępił system komunistyczny zaledwie tydzień wcześniej. W książce przedstawiono autora nie tylko w czasie, ale i poprzez kontynenty. Autor wspomina lata młodości, nauki i studiów. Dla niego (a i dla mnie) to były piękne lata i nikt nam tego nie odbierze. Podróż przez kontynenty to nie była turystyka, było to związane z jego zawodem i pracą. Zatrudniony był w kopalniach węgla, rudy żelaza, złota i miedzi położonych na wszystkich kontynentach.W ostatniej dekadzie życia zawodowego był niezależnym konsultantem, czyli ekspertem. Na to, że został ekspertem, złożyło się wiele powodów, ale chyba nie ma jednego takiego, który byłby dużo ważniejszy od innych. W jego przypadku tworzenie eksperta zaczęło się od dzieciństwa, od tego, jak wychowali go rodzice. Być niezależnym, nie dać się podporządkować komuś albo czemuś. Taka postawa wymaga odwagi. Odważnym nikt się nie rodzi, to się buduje przez całe życie, w utarczkach z życiem. PRL-owskie szkolnictwo od szkoły podstawowej po uniwersytety było bardzo dobre. Szkoły i żeglarstwo nauczyły go tego, co jest według mnie ważne, aby mieć szansę na to, by zostać ekspertem - samodzielnego myślenia. Dobrze wiem, że bardzo polubił swój zawód. To jest ważne, bo bez osobistego zaangażowania się w to, co się robi w pracy, nie będzie eksperta. Ale oprócz tego, że są przyczyny, które w pewnej mierze dają się kontrolować, w życiu trzeba też mieć szczęście. I o tym jest ta książka.Jadwiga (Jaga) Glazer
Najnowsza książka autora światowego bestsellera Więźniowie geografii W swojej poprzedniej książce Tim Marshall przekonał czytelników, że żeby zrozumieć, co się dzieje na świecie, trzeba spojrzeć na mapę. I chociaż od czasu jej premiery geografia się nie zmieniła, uległ zmianom nasz świat. Tym razem Marshall próbuje zajrzeć w przyszłość i analizuje dziesięć regionów, które będą kształtować globalną politykę. Są to: Australia, Iran, Arabia Saudyjska, Wielka Brytania, Grecja, Turcja, Sahel, Etiopia, Hiszpania oraz… kosmos. Z tej niezwykłej książki dowiesz się, dlaczego kryzys w Sahelu może wkrótce doprowadzić do kolejnej fali uchodźców do Europy; dlaczego kraje Bliskiego Wschodu nie powinny wiązać swojej przyszłości z ropą; dlaczego wschodnia część Morza Śródziemnego będzie jednym z najbardziej niebezpiecznych punktów zapalnych w XXI stuleciu; oraz dlaczego kolejne światowe starcie może rozegrać się nie na powierzchni Ziemi, lecz w przestrzeni pozaziemskiej.
Poznajcie kraj, w którym policja poszukuje zaginionego Słońca, mieszkańcy świętują Dzień Porażki oraz Dzień Śpiocha i w którym nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie. Tu cisza jest formą komunikowania się, w pracy można chodzić bez butów, a smak lukrecjowych cukierków salmiakki zna (i uwielbia!) każdy. - Dlaczego w języku Suomi nie ma czasu przyszłego za to w kraju Suomi jest tyle domków letniskowych?- Czy wszyscy ludzie wynajmujący tu mieszkanie oraz ci, którzy nadmiernie gestykulują, są podejrzani? - I czy to prawda, że Finowie nie piją w styczniu alkoholu, a umowy biznesowe zawierane przez nich w saunie są najtrwalsze na świecie? Finlandia to nie tylko sielska, szczęśliwa kraina przykryta ślicznym białym puchem. Zachwycamy się pięknem tutejszej przyrody, a Finów cenimy za spokój, racjonalizm i pragmatyzm, które ułatwiają codzienne życie. Wbrew stereotypom Finowie obdarzeni się niebanalnym poczuciem humoru i lubią śmiać się z siebie. Ich sisu nie jest jedynie ładnie opakowanym "sposobem na szczęście" w postaci leniwego popołudnia z kubkiem kakao. Sisu to nic "w sam raz" - to świadomość, że jeżeli nie będziesz uparcie dążyć do celu, to nic z tego nie wyjdzie. Wraz z autorką bloga "Fińskie smaki" przyjrzyj się z bliska kontrastom rządzącym w tym niezwykle zróżnicowanym, wielowarstwowym społeczeństwie.
Polecana publikacja pt. A światłość w ciemności świeci... autorstwa Sergieja Belińskijegoi Julii Iwaszko składa się z sześciu rozdziałów zatytułowanych odpowiednio: Kijów i wojna, Ludzie i wojna, Słodycze na front, oblicze wojny i spojrzenie w przeszłość, Impresje wojenne, Życie na froncie i na zapleczu oraz szósty A światłość w ciemności świeci... Podczas wojny zrozumiał ten czas tu i teraz jako taki, od którego nie można uciec, bo czuje, że za nim jest kraj, którego nie można opuścić. Mógłby wyjechać za granicę, tam, gdzie bezpiecznie, ale w jego wyobraźni ten wyjazd zamienia się w katastrofę na skalę planetarną. I celowo pozostaje w tej niewygodnej rzeczywistości, która nie może mu zaoferować nic poza niebezpieczeństwem i śmiercią. To jego świadomy wybór. Fragment książki
Nikt, kto tam nie był, nigdy tego nie zrozumie - mówi wielu ocalałych z Zagłady. To stwierdzenie jest szczególnie trafne w odniesieniu do więźniów z Sonderkommando. Ich przeżycia nie mają odpowiedników ani precedensów w historii, nie można ich z niczym porównać, nie można ich pojąć. Nikt poza nimi nie wie, co czuje człowiek, który znalazł się na samym dnie piekła obozu zagłady. Sonderkommando było specjalną grupą żydowskich więźniów, którzy usuwali ciała z komór gazowych i palili zwłoki w krematoriach. Zgodnie z zaleceniem Adolfa Eichmanna, architekta masowej eksterminacji, członkowie Sonderkommando byli co pewien czas zabijani i zastępowani nową grupą więźniów. Przeżyło niewielu. Jeszcze mniej zdecydowało się mówić. Ich wstrząsające relacje zmuszają czytelnika do zmierzenia się z najtrudniejszymi pytaniami, jakie może sobie zadać człowiek. Gideon Greif jest izraelskim historykiem specjalizującym się w historii Holokaustu. Studiował na Uniwersytecie w Tel Awiwie oraz Uniwersytecie Wiedeńskim. W centrum jego zainteresowań znajduje się obóz Auschwitz oraz Sonderkommando, któremu poświęcił dwie książki: "Płakaliśmy bez łez" i "Powstanie w Auschwitz" (współautor Itamar Levin). Pierwsza z nich zainspirowała węgierskiego reżysera László Nemesa do zrealizowania filmu "Syn Szawła" (nagrodzonego w 2016 roku Oscarem).
"Te eseje to muskularne, niebezpieczne bestie o paszczach pełnych kłów. "Kobiety i inne potwory" wejdą do klasyki feminizmu." Carmen Maria Machado"Błyskotliwa, głęboka krytyka starożytnych idei, które nadal ograniczają swobodę kobiet." "Kirkus Reviews""Porywająca analiza seksistowskich i mizoginicznych metod ograniczania kobiet, prowokacyjny splot osobistego z politycznym." "The Progressive""Świeże spojrzenie na mityczne kobiece potwory uosabiające cechy, które budzą strach." "Shelf Awareness"
Rzecz, która nie przestaje zachwycać, to skromne piękno zadrukowanej strony. Książka wydaje się najbardziej ubogą ze sztuk. Fotografia, film, malarstwo, muzyka dysponują nieskończenie bardziej sugestywnymi środkami przedstawiania świata. A literatura? Czarne znaczki na papierze. Ale kiedy wpuścić je w nasze umysły, potrafią tam dokonać cudów. Pracują w naszych głowach najskuteczniej i najciekawiej ze wszystkich znaków, jakimi opisujemy świat - przekonuje w nowym tomie esejów Ryszard Koziołek. Odkrywa w nim przed czytelnikami transformującą moc literatury, która pozwala nam budować i wzbogacać nie tylko nasz własny świat, ale też kształtować mądre, dojrzałe społeczeństwo. Ta polityczna moc literatury - budowanie wspólnoty, otwieranie przestrzeni dyskusji, łączenie doświadczeń - jest dla niego równie ważna, jak jej działanie na wyobraźnię. Na nowo więc opowiada nam o tym, na czym polega kunszt powieściowy Tokarczuk i Pilcha, dlaczego Harry Potter pozwala nam wrócić do dzieciństwa i napełnić świat zasadami moralnymi, a wreszcie jak za pomocą literatury rozmawiać o tym, co politycznie niepoprawne.
Książka po raz pierwszy została wydana w Anglii w 1937 roku i niemal z dnia na dzień stała się bestsellerem. To jeden z najlepszych i najbardziej wnikliwych zbeletryzowanych reportaży. Orwell jak wiemy doświadczył na własnej skórze, jak żyli wyzyskiwani, upośledzeni przez los i gospodarkę rynkową nędzarze. Efektem prowadzonego przez niego "eksperymentu" jest Droga na molo w Wigan.Pierwsza część książki zawiera napisaną w pierwszej osobie reportażową relację o pracy, życiu, warunkach mieszkaniowych, zwyczajach i swoistej subkulturze robotników z Wigan, a także z okolic Barnsley i Sheffield. Były to wówczas najbardziej uprzemysłowione okręgi Wielkiej Brytanii, gdzie wydobywano węgiel i gdzie znajdowały się huty oraz wielkie zakłady produkcyjne. Opis pracy w kopalni węgla do dziś uchodzi za majstersztyk światowego reportażu. Znakomity jest również niezwykle wprost szczegółowy opis codziennej egzystencji ludzi wyzyskiwanych, biednych, bezrobotnych. Orwell wyraźnie poszukuje tu odpowiedzi na pytanie, dlaczego ci, którym kraj zawdzięcza bogactwo i funkcjonowanie - przede wszystkim górnicy - są tak nieludzko traktowani i żyją w tak nieopisanej nędzy.Druga część książki w bardzo niekorzystnym świetle ukazuje realia ówczesnego socjalizmu, stanowiącego właściwie domeną middle class i lekceważącego tych, dla których wspomniany socjalizm mógłby być dobrodziejstwem. Tę część powszechnie uznaje się za jeden z najznakomitszych w światowej literaturze politycznej traktatów o socjalizmie, jego twórcach, błędach i zaletach.George Orwell (właśc. Eric Arthur Blair, 1903 -1950), angielski powieściopisarz, eseista, krytyk literacki i publicysta. Badacz kultury popularnej i masowej, sympatyk i działacz niekomunistycznej lewicy. Przyjaciel Polski i Polaków; przedwczesna śmierć spowodowała, że nie napisał planowanej powieści o zbrodni katyńskiej. Największy rozgłos przyniosły mu utwory Folwark zwierzęcy i Rok 1984, ogólnie uznane za dzieła literackie oddające najpełniej oblicze i sens XX wieku. Warto jednak poznać także inne jego powieści: Wiwat aspidistra!, Brak tchu, Na dnie w Paryżu i w Londynie.
Niecenzurowana opowieść o polskich więzieniach.Nie chciałbyś tam trafić - nawet z krótkim wyrokiem Tam rządzą zupełnie inne reguły gry niż na wolności; to, co wydaje ci się błahe i bezwartościowe, tam jest obiektem pożądania. Nawet czas płynie inaczej niż po twojej stronie muru. Ten, kto więzienie zna jedynie z filmów czy książek, nie ma pojęcia o życiu za kratami - o tym, na czym rzeczywiście polega ograniczenie wolności i upokorzenie osadzonego. Autor książki wielokrotnie odwiedzał swych rozmówców w polskich więzieniach i dobrze zna panujące w nich realia. W swojej książce stara się pokazać, jak rzeczywiście jest po tamtej stronie, a nie - jak powinno być. "Za kratami" to książka brutalna, wręcz bolesna i zaprzeczająca popularnej teorii, jakoby zakład karny był wygodnym sanatorium, gdzie skazani nudzą się na koszt społeczeństwa. Tam się cierpi - naprawdę. Artur Górski- dziennikarz, twórca magazynu "Focus Śledczy", pisarz, autor bestsellerowej serii "Masa o polskiej mafii". O polskich zakładach karnych pisze od lat, między innymi w książkach "Gang", "Słowikowa o więzieniach dla kobiet" czy "Majami zły pies". Liczne są też wątki więzienne - także zagraniczne - w powieści "Przemytnik". Autor dwóch sezonów serialu audio "Dorwać gangstera" oraz podcastu Audioteki "Kryminalna Europa".
Jeszcze nie zwariowałam (chyba) to drugie wydanie humorystycznej, pełnej refleksji autobiograficznej opowieść o życiu Polki na emigracji.Główna bohaterka, po różnych życiowych zawirowaniach, decyduje się szukać pracy za granicą. Jej wybór pada na Niemcy, gdzie podejmuje się pracy opiekunki osób starszych. Musi zmierzyć się z chorobami i dziwactwami swoich podopiecznych, barierami językowymi, miejscowymi obyczajami oraz... wszechobecnymi automatami do różnych diabelstw.Jeszcze nie zwariowałam (chyba) jest lekturą nie tylko dla byłych i obecnych emigrantów, lecz także dla miłośników prozy Joanny Chmielewskiej, Helen Fielding czy Katarzyny Grocholi oraz dla wszystkich tych, którzy są ciekawi czasem śmiesznych, a czasem przejmujących prawdziwych ludzkich historii.
Co wydarzyło się w butiku Ultimo? Dlaczego Iwona Wieczorek musiała zginąć? Czy Katarzyna Waśniewska, matka zamordowanej małej Madzi z Sosnowca, jest niewinna? Czy dowiemy się prawdy o dziecku Anety Krawczyk? Kiedy Beata Tadla przyszła do studia w TVP pijana. Czy Lech Wałęsa uczestniczył w seksualnych orgiach wraz z Mieczysławem Wachowskim? Jak dorabiali się niektórzy polscy milionerzy. Czy ojciec dyrektor Rydzyk był tajnym agentem służb bezpieczeństwa? Kiedy nastąpił początek Wszechświata? Kto albo co stworzyło tego naszego jedynego Boga. Jak wygląda ten świat nadprzyrodzony, niewidzialny, po drugiej stronie rzeki. Jak został poczęty Jezus? Gdzie Pan Bóg umiejscowił niebo, a gdzie Szatan usadowił swoje lokum. Dlaczego Jerzy D. obrzucił farbą cudowny obraz Najświętszej Pani na Jasnej Górze. Na te i inne pytania odpowiedziałem w niniejszej książce. Zobaczyłem to oczami jasnowidza i wróżbity. Doskonała lektura dla koneserów sensacji i nie tylko, ciekawa książka, którą się czyta z dużą dozą refleksji.
Poznaj niezwykłe historie prosto z Dolnego Śląska i Karkonoszy, które uchodzą za regionalną stolicę UFO w Polsce. Autor zabierze cię w podróż po miejscach, gdzie doszło do wielu niezwykłych spotkań z UFO. Autentyczne relacje ludzi, którzy przeżyli bezpośredni kontakt ze zjawiskami anomalnymi, odsłonią przed tobą Dolny Śląsk, jakiego do tej pory nie znałeś. Odwiedzisz wiele dobrze znanych turystycznych zakątków, takich jak Karpacz, Szklarska Poręba, Bardo czy Stronie Śląskie. Książka jest bardzo cennym źródłem informacji, a zarazem wciągającym przewodnikiem dla wszystkich zafascynowanych UFO i innymi tajemnicami Dolnego Śląska. Każda strona odkryje przed tobą nowe fakty i dobrze udokumentowane informacje o kręgach wirujących na niebie, spiralach świetlnych czy zjawisku „missing time”, które bardzo często towarzyszy bezpośrednim świadkom spotkań z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich. Znajdziesz tu nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia i grafiki, które autor gromadził przed ponad dwie dekady swojej pracy badawczej. Dzięki nim poznasz dowody na ingerencję sił pozaziemskich oraz wraz z autorem spróbujesz odpowiedzieć na pytanie, czego mogą od nas chcieć przybysze z innych planet.
Zbiór głośnych esejów amerykańskiej intelektualistki. Opublikowany w 1966 roku, szybko stał się pozycją klasyczną i wywarł wielki wpływ na myślenie o współczesnej sztuce i kulturze. Sontag w oryginalny, a niekiedy i prowokacyjny jak na tamte czasy sposób pisze m.in. o twórczości Sartrea, Ionesco i Lvi-Straussea, analizuje filmy Godarda i Bressona, podejmuje temat wyobrażenia katastrofy w filmach science fiction czy też zagadnienia współczesnej myśli religijnej. W tomie znalazły się najbardziej znane teksty Sontag esej tytułowy oraz Zapiski o kampie, dowodzące jej niezwykłej wrażliwości na nowe zjawiska w kulturze. Jak zaznacza we wstępie sama autorka, wartością tych tekstów jest nie tyle krytyka poszczególnych dzieł, co istotność poruszanych problemów. Sontag pisze przenikliwie i z żarem, dając dowód na to, że cytując zakończenie tytułowego eseju nie potrzebujemy hermeneutyki, ale erotyki sztuki.
Większość opisanego w tej książce obszaru położona jest między pasmami Otrytu i Żukowa. Nie ma tu widokowych szczytów, ale za to można spotkać liczne ślady kilkusetletniej historii. Przeważająca część wsi tętniących tu życiem do połowy XX w. dziś nie istnieje. Jest to wynik wysiedleń, które nastąpiły w 1951 r., w związku z tzw. korektą granicy wschodniej i otrzymaniem przez Polskę 480 km terytorium z Lutowiskami i Ustrzykami Dolnymi, w zamian za tereny w widłach Bugu i Sołokii. W granicach Polski znalazły się pozbawione mieszkańców osady z kompletną zabudową i cerkwiami. Jednak decyzją ówczesnych władz można było zasiedlić tylko kilka z nich. Pozostałe zostały unicestwione, domy rozebrano, a polom pozwolono zarosnąć. Ponadto w latach 60. XX w. część z nich została zalana w wyniku napełniania gigantycznego zbiornika wodnego utworzonego powyżej zapory w Solinie. W dorzeczu potoku Czarnego, z istniejących tu dziewięciu wsi, dziś żyją tylko Czarna, Polana i Żłobek. Ta pierwsza, jedna z największych w Bieszczadach, miała dwie cerkwie i dwa dwory, z których jeden był ufortyfikowany. Polana to rzadki przykład wsi zamieszkiwanej niegdyś w połowie przez Polaków i Rusinów. Działała tu kopalnia ropy naftowej, o którą bój toczyli niemiecki hrabia z angielskim dyplomatą. W północno-wschodnim skraju opisywanego obszaru odkryjemy ślady zaginionego zamku w Hoszowie oraz historię niemieckich kolonii w Bandrowie i Steinfelsie. Przeczytamy tu też o kilku wsiach leżących nad Solinką, m.in. o Łopience, z cerkwią skrywającą cudami słynącą ikonę Matki Bożej. Jeszcze osiemdziesiąt lat temu na tutejsze odpusty przybywały kilkutysięczne tłumy. Po tym jak zrujnowana świątynia została odbudowana przez grupę zapaleńców, kult ten odżył i od dwudziestu lat znów gromadzą się tu wierni z całego kraju. Losy sąsiadujących ze sobą Terki oraz Wołkowyi splotły się w XX w. węzłem polsko-ukraińskiego konfliktu, który znalazł krwawy epilog w zbrodni dokonanej w lipcu 1946 r. Tytuł książki nawiązuje do tych wydarzeń.
Kiedy 10 maja 1996 roku trzy ekipy jednocześnie dokonywały ataku szczytowego, nad Mount Everestem zerwała się burza. Zaczęła się mordercza walka o przetrwanie. Jon Krakauer przeżył.Książka Wszystko za Everest trafiła na listy bestsellerów, ale wywołała też wiele kontrowersji. Stała się także źródłem inspiracji dla filmowców. Sama tragedia zaś - mimo że wydarzyła się prawie dwadzieścia lat temu - wciąż budzi emocje. Problemy opisane przez Krakauera przybrały jeszcze na sile: w komercyjnych wyprawach na Everest bierze udział coraz więcej osób, nie bacząc na zagrożenia i skutki ludzkiej ekspansji w najwyższych górach świata."Znakomicie napisana opowieść o losach dwóch tragicznie zakończonych wypraw komercyjnych, które wiosną 1996 roku wyruszyły na szczyt Everestu, przebojem weszła do kanonu literatury górskiej. Wszystko za Everest od niemal dwudziestu lat utrzymuje wysoką pozycję na liście bestsellerów, co jest zapewne zasługą wyraziście zarysowanych postaci, kapitalnej narracji, a także - last but not least - silnych emocji autora, którego najwidoczniej nurtuje swoisty "syndrom ocaleńca". Był bowiem jednym z dwóch ocalałych spośród sześciu uczestników swojej wyprawy, którzy weszli na szczyt. Obraz wydarzeń, jaki przedstawił Krakauer, wzbudził duże kontrowersje w środowisku wspinaczkowym i w amerykańskich mediach. Jak się okazało, autor przyjął znacznie bardziej krytyczną postawę w stosunku do uczestników wyprawy konkurencyjnej, chociaż to właśnie jego zespół poniósł największe straty. Główna oś sporu skrystalizowała się wokół postaci przewodnika Anatolija Bukriejewa, podczas gdy w rzeczywistości to właśnie on przyczynił się do uratowania wszystkich członków swojej ekipy. Niniejsza edycja jest pierwszą pełną wersją "Wszystko za Everest", która ukazuje się w Polsce. Intensywność polemiki, której odbicie znajdziemy w ostatniej części książki, nasuwa skojarzenia z burzą, jaka przetoczyła się nie tak dawno w Polsce po tragicznie zakończonej zimowej wyprawie na Broad Peak z 2013 roku." Krystyna Palmowska""Wszystko za Everest" to tylko pozornie opowieść o wyprawie na Mount Everest. Jon Krakauer bowiem, opowiadając o tragicznej ekspedycji na najwyższy szczyt świata, tak na prawdę snuje opowieść o śmierci, o ludzkiej odwadze i poświęceniu. To jeden z tych reportaży, od których nie sposób się oderwać i o których nie da się zapomnieć. Mistrzowska, niemal filozoficzna przypowieść dla wszystkich, nawet tych, których wspinaczka wysokogórska zupełnie nie interesuje." Robert Ziębiński, "Newsweek""Jedna z dwóch książek, które zabrałbym na bezludną wyspę." Marcin Meller, "Playboy""Dla człowieka gór biblia. Dla mieszkańców nizin książka roku!" Piotr Szabłowski, "Gazeta Wyborcza""Krakauer jest jednym z najlepszych pisarzy wśród alpinistów, a tragedia na Evereście w 1996 roku, której był świadkiem - jedną z najczarniejszych kart w historii himalaizmu. Z talentu pisarskiego i niezwykłego dramatyzmu wydarzeń powstała mieszanka iście wybuchowa. Lektura obowiązkowa nie tylko dla ludzi gór." Piotr Drożdż, "Góry"
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?