Kiedy płonęło getto, Hubert spoglądał na niebo w płomieniach z okna rodzinnego mieszkania na warszawskiej Ochocie. Michał w tym samym czasie ukrywał się przed Niemcami w kopcu kartofli. Jeden i drugi od początku wiedzieli, że inność potrafi być zagrożeniem, a homofobię i antysemityzm łączy więcej, niż mogłoby się wydawać. Wiedzieli też, że sami są "inni", a wyjście z szafy oznaczałoby narażenie się na ostracyzm.Bohaterów u Ryzińskiego jest więcej: Jurek z międzywojennej Podkowy Leśnej, który chłopaków pojechał szukać do Warszawy, Lulla - najstarsza polska drag queen, Iza - lesbijka, córka wiedeńskiej Żydówki. Łączy ich wykluczenie ze względu na orientację seksualną i silna potrzeba walki o swoje człowieczeństwo."Dziwniejsza historia" to poruszająca opowieść o obcości i samotności. To także podróż po warszawskich ulicach lat wojny i PRL-u, które pod pozorem szarego życia kryły zaskakująco tęczową wolność.
PRL w latach osiemdziesiątych chwieje się w posadach. Najlepszym narzędziem do utrzymania kontroli jest zburzenie poczucia bezpieczeństwa i znalezienie wspólnego wroga, przeciwko któremu zwróci się społeczeństwo. Tak narodziła się akcja „Hiacynt” – trzy operacje milicji wymierzone w homoseksualnych mężczyzn, przeprowadzone w latach 1985–1987. Masowe zatrzymania, przesłuchania, zbieranie haków, nakłanianie do współpracy, przemoc. Złamane życia nie mają znaczenia. Nazywani „zboczeńcami”, „odmieńcami”, „chorymi” – mężczyźni, których nikt nie szanował i których wielu chciało zniszczyć. Ich prześladowania nie zaczęły się w latach osiemdziesiątych. Na dużą skalę inwigilowano ich już od początku PRL. Musieli wypracować strategię przetrwania w systemie powszechnej nagonki. Nauczyć się żyć pomiędzy tymi, którzy ich okradają, szantażują i zabijają, a państwem, które chce ich policzyć i wykorzystać do własnych celów. Wreszcie zmierzyć z lękiem przed nowym nieznanym zagrożeniem – AIDS.
Jaki był faktyczny cel akcji „Hiacynt”? Ile osób przesłuchano i ile teczek powstało? Czy nadal istnieją i gdzie zostały złożone? Czy akcja naprawdę objęła wszystkich homoseksualistów, a może ktoś w tej grupie był chroniony? Remigiusz Ryziński we wstrząsającym reportażu Hiacynt szuka odpowiedzi na te pytania i zastanawia się, czy wraz ze schyłkiem lat osiemdziesiątych machina pogardy i nienawiści na pewno się zatrzymała.
Jak wygląda w Polsce seks bez tabu? Od dominacji i swingu, przez kina porno i kluby go-go, po zmysłowe rytuały shibari. Moje życie jest moje to opowieść o wolności i pożądaniu wykraczających poza granice konwenansu. Mocna, intymna i szczera, wprowadzająca w doświadczenie ciała i seksu, który pochłania, zawłaszcza, a czasem niszczy. Historia o tym, kim chcielibyśmy być lub kim w swoich najskrytszych marzeniach i fantazjach naprawdę jesteśmy.Bohaterki i bohaterowie Ryzińskiego pokazują, jak w odważnym seksie objawia się to, co najbardziej ludzkie: namiętność, egocentryzm, zachłanność, a także żarliwa, niekiedy bolesna miłość. I że wyzwolenie seksualne bywa najważniejszym wyzwoleniem życiowym.Nie ma przecież jednego scenariusza na życie. Jest za to wiele o nim opowieści. Najciekawsze z nich to takie, w których opowiadający mówi: Moje życie jest moje. Albo: Mój seks to ja.
„Mój ojciec nigdy nie powiedział, że mnie kocha”. Powieściowy debiut autora nominowanego do Literackiej Nagrody Nike za reportaż Foucault w Warszawie. Przejmująca opowieść o wstydzie i lęku. Matka, córka i syn uciekają z domu. Z siekierą w ręku, podąża za nimi ojciec. „Zabiję!” – krzyczy w nienawistnym amoku. Dorosły syn, lata później, odnajduje w archiwum dokumenty, które odsłonią bolesną tajemnicę. Co wydarzy się w konfrontacji domowej prawdy i faktów? Jaka jest wartość piętna, które staje się przeznaczeniem i jednocześnie sposobem na życie? Remigiusz Ryziński przygląda się zderzeniu ojcowskiej brutalności z chłopięcą wrażliwością. Mówi o matce z czułością i o siostrze z podziwem – „kobiecy dom” jest jego azylem. Bycie kochanym przez ojca – bolesną potrzebą. Uczeń to poruszający obraz samotności pośród wrogiego świata. Autor ujawnia mechanizmy działania uprzedzeń i wykluczenia. Precyzyjnie obnaża rodzinne, a przy tym narodowe traumy. Przemienia osobistą historię w uniwersalne studium o potrzebie miłości. „Tak, mamy polskiego Didiera Eribona, jest nim Remigiusz Ryziński. Ale nie o porównania tu chodzi, tylko autofikcję, wypisanie z siebie własnej historii rodzinnej i życiowych wyborów, które były nią podyktowane. Książka Remka to przykład na to, jak połączyć ze sobą ogromny ból, refleksję i siłę, którą niesie się wbrew światu. Szczerość autora to dar, który powinniśmy odebrać w skupieniu i wdzięczności”. Sylwia Chutnik
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?