KATEGORIE [rozwiń]

Wydawnictwo Pogranicze

Okładka książki Nazywajcie mnie Esteban

35,00 zł 26,76 zł


„Nie chciałam zgubić ani ludzi, ani rzeczy, ani poczucia czasu. Po prostu tak się stało. Matkę straciłam, a długo nawet o tym nie wiedziałam. Kiedy mi powiedzieli, miałam niepełne pięć lat. Myśleli, że to jest właściwy czas. Dla mnie było to całkiem OK. Wtedy kraj, w którym żyję, stracił pokój. Pewnie i moja rodzina straciła wtedy pokój. Kiedy pokój wrócił do kraju, dla mojej rodziny było za późno. Oni umarli. Z nimi moja matka umarła po raz drugi. To także było OK. Jej nie znałam, a oni byli starzy. Z nimi umarły domy, w których mieszkaliśmy. Pieprzyć domy. Ale kiedy domy umarły, umarł też czas, w którym żyliśmy. Kiedy zostałam bez czasu, zabrano mnie do kliniki psychiatrycznej”. fragment opowiadania Prośba do Elizabeth
Okładka książki Monument. Wykopaliska z Iliady

35,00 zł 26,76 zł


Poemat jest przekładem atmosfery "Iliady", a nie zwartej w niej opowieści. (...) "Iliada" to poemat wokacyjny, a może nawet (tak jak lament) inwokacyjny. (...) Mój przekład przedstawia cały epos jako swoisty cmentarz z głosów - stanowi próbę zachowania po wojnie trojańskiej imion i żywotów bez użycia pisma. - od Autora
Okładka książki Człowiek, który przynosi szczęście

42,00 zł 32,11 zł


Niezwykle pasjonująca saga rodzinna Catalina Doriana Florescu z Banatu, znanego już polskiemu czytelnikowi z obsypanej nagrodami powieści Jakub postanawia kochać. Główny bohater Ray opowiada dzieje swojego dziadka w Nowym Jorku na przełomie wieków XIX i XX, gdzie sam znacznie później spotka główną bohaterkę, Elenę, opowiadającą z kolei o życiu swojej rodziny w delcie Dunaju. Dziadek, dziecko niczyje o wielu imionach, od dzieciństwa przebywa w ubogich dzielnicach dolnego Manhattanu, wychowywany przez ulicę. Matka Eleny jako młoda dziewczyna zapada na trąd i umieszczona zostaje w kolonii dla trędowatych. Na szczęście spotyka tam starszą od siebie, opiekuńczą przyjaciółkę. Po pewnym czasie zakochuje się w innym chorym i z tego związku rodzi się Elena, odebrana matce i tułająca się po rodzinach zastępczych. Matka Eleny nienawidziła swojego rodzinnego kraju; jej marzeniem było dostać się do Nowego Jorku. Córka spełnia to życzenie w bardzo oryginalny i jednocześnie dramatyczny sposób. W tej od początku do końca trzymającej w napięciu opowieści, zanurzonej w smudze cierpienia i ludzkich tragedii, los daje jednak bohaterom szansę spotkania „człowieka, który przynosi szczęście”.Maria Przybyłowska
Okładka książki O godne życie

45,00 zł 33,95 zł


Tę książkę, pomyślaną jako wywiad-rzeka, powinien znać każdy, kto interesuje się historią Litwy ostatnich kilkudziesięciu lat. Irena Veisaite jest jednym z najświatlejszych ludzi w naszym kraju, jest uosobieniem tolerancji i zdrowego rozsądku. Najwięcej uwagi poświęca kulturze, zwłaszcza teatrowi, i opozycji kulturalnej w okresie sowieckim. Czyni to z wyjątkową roztropnością, unikając skrajności i pustosłowia, a przy tym wnikliwie rozpatruje także złożone kwestie filozoficzne.     
Okładka książki Koli Isze Głos kobiet w poezji jidysz

42,00 zł 32,11 zł


W książce Kol isze – głos kobiet w poezji jidysz (od XVI w. do 1939 r.) autorka opisuje zjawisko wyodrębniania się w poezji jidysz kobiecej podmiotowości i wypracowywania różnych strategii jej ekspresji. Odwołuje się do tekstów najwcześniejszych (z XVI w.), kiedy poetki występowały w roli kaznodziejek, autorek modlitw i pieśni religijnych czy zecerek utrwalających na marginesie składanych przez siebie ksiąg swoje utwory. Sięga również do twórczości ludowej, będącej często wyrazem krytyki ustalonego porządku genderowego, a także do tekstów będących świadectwem XX-wiecznej rewolucji obyczajowej, radykalizacji postaw i przeobrażeń modelu kobiecości żydowskiej. Wywód historycznoliteracki łączy z interpretacją wybranych wierszy poetek znanych, między innymi Kadii Mołodowskiej, Debory Vogel, Celii Dropkin czy Anny Margolin, ale także tych mniej rozpoznawalnych, pomijanych czy zapomnianych, na przykład Broni Baum, Sory Rejzen, Chasi Kuperman. Przedmiotem szczegółowych analiz jest to, w jaki sposób kobiety funkcjonowały w ramach wyznaczonych im przez system patriarchalny granic oraz wbrew nim, jak poszerzały przestrzeń swojej aktywności, przedefiniowując swoją rolę oraz pozycję i wytyczając własną drogę personalizacji. Dla kobiet pisanie było przez wieki jedną z nielicznych form wejścia w przestrzeń publiczną, uczynienia swojego głosu słyszalnym. Z kwestią tą wiąże się ściśle tytuł książki nawiązujący do pojęcia kol isze (głosu kobiecego). Zasięg tego głosu ogranicza prawo ortodoksyjnego judaizmu, które mężczyźnie, modlącemu się czy studiującemu Torę, zabraniało słuchania głosu śpiewającej kobiety, ponieważ przypisywano mu silne oddziaływanie erotyczne. Pojęcie kol isze implikuje zarówno obecność, jak i tłumienie głosu kobiecego. To napięcie między słyszalnością a milczeniem można uznać za doskonałą metaforę rozwoju poezji kobiet w języku jidysz. Książka jest adresowana do szerokiego grona odbiorców: nie tylko do badaczy literatury żydowskiej czy literaturoznawców, którym może być pomocna w rekonstrukcji polisystemu życia literackiego. Ze zgromadzonej i usystematyzowanej wiedzy o aktywności Żydówek w poezji jidysz, umieszczonej w szerokim kontekście kulturowym, mogą skorzystać również historycy, kulturoznawcy i socjologowie. Książka na pewno zainteresuje badaczy, zajmujących się historią kobiet i dziejami feminizmu. Książka z pewnością będzie funkcjonowała nie tylko w obiegu akademickim, ale znajdzie licznych czytelników zainteresowanych literaturą i udziałem kobiet w dziejach kultury.
Okładka książki Maranta

45,00 zł 34,40 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

„Podążaj za mną” – tak Birute Jonuškaite wprowadza nas do świata Maranty. Akcja powieści toczy się w przestrzeni pamięci głównej bohaterki i narratorki, młodej ­kobiety, pielęgniarki i malarki, wywodzącej się, podobnie jak Autorka, znad jeziora Sejwy, z litewskiej krainy na ­północno-wschodnim krańcu Polski. To tam powstaje bieżnik, a właściwie: kobierzec, arras fabuły, ­utkany z równoległych, przenikających się czasów, z rozpisa­­­nych na biograficzne krzyżyki tradycji i obyczajów ­puńsko-sejneńskich Litwinów, naznaczony printami dalekiego świata – Rosji, Ameryki, Warszawy, Paryża, Słowacji, Ziemi Świętej. Głosy odchodzących, zmarłych i „wszystkich, którzy żyją” przeplatają się z melodiami miejscowych pieśni i ze wspólnymi motywami kultury. Agnieszka Rembiałkowska
Okładka książki Ballada o miasteczku

45,00 zł 33,95 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Grigorij Kanowicz to ostatni już pisarz, który z własnej pamięci opisuje świat żydowskich miasteczek we wschodniej Europie. Czyni to z niebywałą zmysłową plastycznością, nadając temu światu wiarygodność. To pozwala mu rzeźbić ludzkie losy w materiach przyrody i społecznych stosunków. Dzięki temu żydowski świat duchowy może być wskrzeszany w całym swoim bogactwie i niepowtarzalności. Polski czytelnik mógł poznać jego najważniejsze książki: Koziołek za dwa grosze, Łzy i modlitwy głupców, Nie odwracaj twarzy od śmierci, Park niepotrzebnych Żydów. Ballada o miasteczku to autobiograficzna powieść dziewięćdziesięcioletniego już dzisiaj pisarza. Ugruntowują się w niej wszystkie fabuły jego poprzednich książek, tu też odszukać można źródła tak specyficznie żydowskiej mądrości jego prozy, ich dramatycznego duchowego klimatu przedziwnie idącego w parze z losem, na który trzeba się godzić. Dopiero poznanie Ballady o miasteczku, będącej nade wszystko portretem matki autora, pozwoli na naprawdę głębokie wejście w świat jego poprzednich dzieł. Jest to książka dla powieściopisarstwa Grigorija Kanowicza niejako założycielska.Piotr Matywiecki   
Okładka książki Dom pamięci i zapomnienia

28,00 zł 21,13 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

W świat prozy Filipa Davida czytelnik wchodzi jak w przestrzeń fantastyczną, a jednak rzeczywistą, w której krążą postacie zarówno żywych, jak umarłych. Dom pamięci i zapomnienia kontynuuje literacką tradycję spod znaku Szymona Anskiego i Izraela Joszuy Singera, w oryginalny sposób łącząc europejski romantyzm z mistyką żydowską.
Okładka książki Księga przeciwko śmierci

49,00 zł 36,97 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Księgi przeciwko śmierci Elias Canetti nigdy nie napisał. Pod datą 15 lutego 1942 roku zanotował: „Postanowiłem dziś, że będę spisywał swoje myśli przeciwko śmierci”. Stał się człowiekiem głęboko religijnym, w sensie, jaki sam nadawał temu słowu: poczucia związku ze zmarłymi. Wierzył, że w pozostających przy życiu są dusze zmarłych, potrzebujące pokarmu. Upatrując największe zagrożenie w przyczajaniu się do śmierci, całe dorosłe życie przygotowywał się do napisania "Księgi" w której miał z nią stoczyć ostateczną walkę. Przysięgi składane sobie po śmierci matki, setki wypisanych ołówków, tysiące kartek zapisków, z których jedna trzecia, czyli blisko dwa tysiące dotyczyła tematu śmierci... I po kres jego dni niemożliwość napisaniea pierwszego zdania "Księgi". Odszedł pozostawiwszy po sobie jedynie teczkę z kilkunastoma kartkami zatytułowaną "Księga zmarłych" oraz zapiski, w części publikowane w książkach które sam przygotował do druku, w części niepublikowane, notowane odręcznie, codziennie przez wszystkie lata współ-życia ze śmiercią. Czy to mało? Oszczędne w słowa, skondensowane myśli które latami obrabiał niby szlifierz kryształów 
Okładka książki Cud Kryminał polityczny

59,00 zł 44,52 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Kiedy w 1972 roku powieść Josefa Škvoreckiego „Cud” ukazała się w założonej przez autora i jego żonę oficynie emigracyjnej Sixty-Eight Publishers, wywołała skandal. Minęły zaledwie trzy lata od najazdu wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację, a tymczasem autor ośmielił się pisać o tym okresie z przymrużeniem oka, a nawet pokpiwać sobie z przywódców Praskiej Wiosny! Jest w tej książce tragizm i heroizm, ale Škvorecký nie byłby sobą, gdyby nie towarzyszyły im humor i ironia. „Cud” to „polityczny kryminał” pisany techniką montażu filmowego, gdzie co chwila przeplatają się różne wątki i płaszczyzny czasowe. To powieść zbliżona do powstałych trochę później „Przypadków inżyniera ludzkich dusz” nie tylko pod względem techniki, ale też miejsca, jakie zajmuje w twórczości Škvoreckiego: obie należą do najważniejszych dzieł w dorobku autora.   Mam nadzieję, że „Cud” zdobędzie podobne uznanie polskich czytelników, jak uhonorowane w 2009 roku Literacką Nagrodą Europy Środkowej Angelus „Przypadki".  Andrzej S. Jagodziński
Okładka książki Wszyscy ci wspaniali chłopcy i dziewczyny

45,00 zł 33,07 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Josef Škvorecký to pisarz znakomity i o tym na szczęście wie coraz więcej polskich czytelników. Ale był także wybitnym znawcą jazzu i kina, o czym wiedzą może tylko nieliczni. Jazz występuje w wielu jego utworach, nie tylko jako barwne „tło”, ale też jako symbol wolności w zniewolonym świecie nazizmu i komunizmu. Podobną rolę w życiu samego autora odegrał film. Ojciec Škvoreckiego był właścicielem kina w jego rodzinnym Nachodzie, ale syn miał także darmowy wstęp do drugiego, konkurencyjnego. Ta fascynacja filmem została mu na całe życie. W latach sześćdziesiątych jako uznany pisarz i autor scenariuszy filmowych poznał czeski świat filmowy, z wieloma najlepszymi twórcami blisko się zaprzyjaźnił i wraz z żoną Zdeną Salivarovą zagrał epizodyczne role w paru obrazach. Już na emigracji pisał doskonałe eseje także o filmie, które w Dziełach zebranych autora złożyły się na cały, opasły tom. Wszyscy ci wspaniali... to bardzo porządna historia czeskiego kina (w okresie międzywojennym i w latach sześćdziesiątych jednego z najważniejszych na świecie), a zarazem świetna literatura – jak to u Škvoreckiego – pełna pysznych anegdot, zakulisowych historyjek i ploteczek, pikantnego humoru, nostalgii, ironii i autoironii. Zazdroszczę tym, którzy będą tę książkę czytać po raz pierwszy. Andrzej S. Jagodziński
Okładka książki Życie w cztery tygodnie

45,00 zł 33,95 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Życie w cztery tygodnie, trzecia wydana w Polsce książka Lajosa Grendela, przenosi czytelnika na południe Słowacji, czyli na prowincję, której autor nie kojarzy jednak z geografią, a ze stanem ducha, charakterystycznym dla każdego, kto jest w drodze – nawet jeśli nie rusza się z miejsca. Główny bohater powieści, Sanyi Varga, spędza cztery tygodnie w domu zmarłej ciotki, próbując sporządzić bilans życia. Przez pryzmat jego historii Grendel pokazuje dwudziestowieczne losy węgierskiej klasy średniej, zastanawia się także, jak funkcjonuje pamięć, czy możliwe jest uczciwe opisanie przeszłości i gdzie leżą granice prawdy w literaturze. Czytelnik odnajdzie tu ciepłą ironię Bohumila Hrabala, psychologizm Miklósa Mészölya, eseistyczny ton Pavla Vilikovskiego i groteskę Sławomira Mrożka. Nad wszystkim zaś unosi się przepełniona nostalgią aura Trzech sióstr Antoniego Czechowa, przy czym Grendel tak prowadzi narrację, że lekturze przez cały czas towarzyszy poczucie deziluzji. Miłosz Waligórski
Okładka książki Śladami

39,00 zł 29,43 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Miastem Dragana Velikicia jest Pula. Dzięki niemu znalazła się na literackiej mapie naszych języków, a potem też na książkowej mapie Europy. Joyce zbudował Dublin, by potem, jak Odyseusz, wędrować po południowej Europie na próżno szukając ratunku. Andrić zbudował Trawnik, Wyszechrad i Sarajewo, w końcu zbudował też Belgrad, bo brakowało mu własnego miasta. Velikić już od trzydziestu lat, od książki do książki, wznosi dla siebie Pulę, miasto, które w rzeczywistości, z przyczyn politycznych, historycznych i rodzinnych, utracił na zawsze. Powieść jest próbą odzyskania tego, co zostało w życiu stracone. Gdyby było inaczej, gdyby nadal żył w tym mieście i gdyby dzisiaj pracował, powiedzmy, w miejskich wodociągach albo w policji, nie przyszłoby mu do głowy, by napisać taką książkę. Miljenko Jergović „Śladami…” okrzyknięte zostało na Bałkanach mianem najlepszego jak dotąd dzieła Dragana Velikicia, będącego kwintesencją jego kunsztu literackiego. Najnowsza powieść pisarza to histo­ria o matce i dorastaniu, nie tylko poetycka spowiedź, ale też opowieść o kraju, miastach i ludziach, którzy odeszli, o ucieczkach, emigracjach i wędrówkach. Poruszająca do szpiku i przywracająca wiarę w zasadność poszukiwań. Bo ślady zawsze dokądś nas poprowadzą. Aleksandra Wielemborek
Okładka książki Małe centrum świata

29,00 zł 21,31 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Co dla Krzysztofa Czyżewskiego oznacza „praktykowanie idei”? Jeśli ideą jest współistnienie, a praktyką – komunikacja, to współtworzone przez niego sejneńskie „Pogranicze” jest warsztatem porozumienia – gdzie szuka się środków wyrazu, dociera do głębokich pokładów pamięci, odkrywa archiwa, komunikuje się z Innym. W tym sensie Małe centrum świata jest przewodnikiem po praktykach pogranicznego współistnienia. Pisanie o dialogu kultur w czasach Brexitu jest obarczone zwiększonym ryzykiem. Dlatego temu, co powszechne – rozpadowi, konfliktom, agresji – Czyżewski przeciwstawia kulturę obejmującą i zakorzeniającą, która zaprasza do współudziału, włącza do wspólnoty i pomaga w odnajdywaniu drogi do własnej tożsamości. Zadanie Ośrodka „Pogranicze” nie polega rzecz jasna na tym, by zażegnać konflikt na Bliskim Wschodzie albo zszyć rozdartą Unię Europejską. Polega natomiast na tym, by uczyć się od każdego, kto do „Pogranicza” zawita, jak nazywać zerwanie i razem z przybyszem pracować nad „tkanką łączną”. Kiedy to się udaje, niewielkie Sejny i Krasnogruda na moment stają się małym centrum świata. Przemysław Czapliński
Okładka książki Małe centrum świata

29,00 zł 21,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Co dla Krzysztofa Czyżewskiego oznacza „praktykowanie idei”? Jeśli ideą jest współistnienie, a praktyką – komunikacja, to współtworzone przez niego sejneńskie „Pogranicze” jest warsztatem porozumienia – gdzie szuka się środków wyrazu, dociera do głębokich pokładów pamięci, odkrywa archiwa, komunikuje się z Innym. W tym sensie Małe centrum świata jest przewodnikiem po praktykach pogranicznego współistnienia. Pisanie o dialogu kultur w czasach Brexitu jest obarczone zwiększonym ryzykiem. Dlatego temu, co powszechne – rozpadowi, konfliktom, agresji – Czyżewski przeciwstawia kulturę obejmującą i zakorzeniającą, która zaprasza do współudziału, włącza do wspólnoty i pomaga w odnajdywaniu drogi do własnej tożsamości. Zadanie Ośrodka „Pogranicze” nie polega rzecz jasna na tym, by zażegnać konflikt na Bliskim Wschodzie albo zszyć rozdartą Unię Europejską. Polega natomiast na tym, by uczyć się od każdego, kto do „Pogranicza” zawita, jak nazywać zerwanie i razem z przybyszem pracować nad „tkanką łączną”. Kiedy to się udaje, niewielkie Sejny i Krasnogruda na moment stają się małym centrum świata. Przemysław Czapliński
Okładka książki Mesjasz z rodu Efraima

39,00 zł 29,43 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Sprawiedliwi łamed wownicy i desygnowany spośród nich na Mesjasza młynarz Benia, chasydzki nosiwoda Symcha Płachte i Gimpel Filozof, polscy panowie Wróblewski i Lubomirski, uciekająca z domu i błąkająca się w poszukiwaniu Boga córka Lubomirskiego, lichwiarz Lewi Patasznik i jego przepełniona Boską Obecnością córka Lea, białoruski pobożny chłop Kirył, kabalistyczni Lilit i Samael, Archanioł Michał, wreszcie Chrystus ubogich i skruszonych w sercu, zstępujący z krzyża – wszyscy zawieszeni między smorgońskim sztetlem a Jeruzalem, między ziemią a niebem, realnym życiem a snem, prostą mową a sofizmatami, ciepłem zwierząt i małej izby ogrzanej ogniem z leśnego chrustu a chłodem wielkiego pałacu i cynizmu ludzi. Oto niezwykły, ekspresjonistyczno-mistyczny panoptikum Mosze Kulbaka, dla którego świat jest wielkim więzieniem dusz tęskniących za światłem. Aby je wyzwolić, tworzy opowieść, której każdy rozdział jest jak osobny mansjon z misteryjnego widowiska teatralnego, a wędrówka bohaterów przez kolejne kręgi utrapienia i ekstazy zmierza do oczyszczenia ciała i słowa.
Okładka książki Samka Tale księga o cmentarzu

30,00 zł 22,64 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Księga o cmentarzu rozpętała na Słowacji burzę. Kiedy 1 kwietnia 2000 roku ukazała się po raz pierwszy jako powieść autorstwa Samka Tale, lekko upośledzonego mieszkańca słowacko-węgierskiego Komarna, zrazu wzięto ją za primaaprilisowy żart. Drukować bełkot cofniętego w rozwoju zbieracza makulatury? – pisali pierwsi krytycy, pomijając lekturę. Inni z kolei od razu ochrzcili książkę środkowoeuropejskim Forrestem Gumpem, słowackim Szwejkiem czy komarniańskim Idiotą. Outsiderowi Samkowi Tale bliżej do Oskara Matzeratha z Blaszanego bębenka czy Mariana Osucha z filmu Z punktu widzenia nocnego portiera. Kto przeczyta książkę od deski do deski, kto przebrnie do końca przez jej okaleczone zdania, powykręcane słowa i przepadliska hybrydowego stylu, kto wytrzyma przyprawiający o zawrót głowy rytm spiralnej kompozycji, pojmie zabójczo infantylną logikę narracji, przejrzy całą galerię portretów i wysłucha wszystkich opowiastek o komunie i nowym, wcale nie tak wspaniałym świecie, który nastał po niej, ten ujrzy w końcu postać Samka Tale w niepokojącym światłocieniu, niejednoznacznego jak wspomniani bohaterowie Grassa i Kieślowskiego.
Okładka książki Jacob postanawia kochać

35,00 zł 25,72 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Powieść Catalina Doriana Florescu jest sagą rodziny Obertinów, osadników zwanych w Banacie Szwabami, choć od schyłku XVIII wieku przybywali tam z różnych regionów Europy zachodniej, tworząc barwny krąg kulturowy z Niemcami, Rumunami, Węgrami, Serbami, Cyganami… Wszystko zaczyna się od wielkiej burzy w lipcu 1924 roku, kiedy to nikomu nie znany Jakob bez nazwiska, „wyłania się z nawałnicy”, przybywając do wsi Triebswetter, by się tam osiedlić, z mocnym postanowieniem, że zdobędzie upragnioną kobietę, ziemię i dom, co mu się udaje. Ale historia Triebswetter sięga w jeszcze dalszą przeszłość, aż do roku 1772, kiedy to wieś „powstała z niczego”, a kończy się już po drugiej wojnie światowej przeprowadzoną przez rumuńskich komunistów deportacją osadników jako wrogów ludu, ich wywózką na „koniec świata”, czyli na puste, nieurodzajne tereny Rumunii, gdzie będą musieli zaczynać wszystko od nowa.
Okładka książki Ptaki i ludzie

29,00 zł 21,88 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

„Gruzja to kraj ptaków i opowieści” – mówi w pewnym momencie bohater książki. Tak, ale do ptaków trzeba mieć oko, historie natomiast trzeba umieć opowiadać. Arczil Kikodze, gruziński pisarz, aktor, alpinista i ornitolog w jednej osobie, jest wytrawnym mistrzem w obu dziedzinach. Misternie konstruuje sieć, w którą łowi czytelnika i nie pozwala mu się wymknąć aż do ostatniej strony. Ta książka to soczewka ornitologicznej lunety, przez którą z powodzeniem podgląda się również ludzkie sprawy. Bezsprzecznie jedna z najciekawszych gruzińskich powieści ostatnich lat, co potwierdzili krytycy przyznając jej w 2014 roku najważniejszą nagrodę literacką „Saba”. [Magdalena Nowakowska]
Okładka książki Ślad smoczej łapy

10,00 zł 7,54 zł

Artykuł chwilowo niedostępny

Są tu wszyscy mieszkańcy miasta-symbolu-Muzułmanie, Serbowie i najmniej liczni Chorwaci, i są oni po wszystkich stronach frontu-z wyboru, zbiegiem okoliczności, "z musu"-we wszystkich formacjach, w wojsku i w paramilitarnych bandyckich oddziałach. Ale przede wszystkim bohaterami są zwykli ludzie pomagający sobie nawzajem.

Promocje

Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka
Oczekiwanie na odpowiedź
Wybierz wariant produktu
Dodaj do koszyka
Anuluj