Czas Świąt Bożego Narodzenia jest jednym z najpiękniejszych okresów, nie tylko tych liturgicznych, uroczyście obchodzonych w Kościele katolickim, lecz także w społeczności, która z religijnością niewiele ma wspólnego. Ściśle związana ze świętami praktyka wykonywania kolęd ma swój początek w wielowiekowej tradycji pielęgnowania w domach języka polskiego, którego używanie w przestrzeni publicznej było, w czasach zaborów, zakazane. Święta i komponowanie na tę okazję kolęd sprzyjały nie tylko praktyce ojczystego języka, ale także twórczości Polska jest krajem, który ma prawdopodobnie największy i najbogatszy repertuar kolędowy (ponad 5 tysięcy kolęd i pastorałek).W ostatnich dziesięcioleciach powstało wiele znakomitych opracowań kolędowych; nie dość wspomnieć obecne w bibliotekach i w zbiorach kościelnych opracowania na chóry lub na głos z organami, np. Śpiewnik kościelny katolicki (cz. I), wydany w Krakowie w 1903 roku, zawierający kolędy z prostą harmonizacją, Tomasza Flaszy albo Wincentego Rychlinga; Chorał opolski (cz. 1), wydany w Opolu w 1983 roku ze spokojnymi i umiarkowanymi harmonizacjami Feliksa Rączkowskiego czy Józefa Siwego. Spośród bardziej znanych współczesnych pozycji należy wymienić Śpiewnik wawelski, wydany nakładem Wydawnictwa św. Stanisława w Krakowie.
Książka Pawła Piotrowskiego jest niezwykle cennym opracowaniem naukowym z pogranicza pedagogiki ogólnej (metapedagogiki) i filozofii wychowania. Można je również uznać za opracowanie dotyczące podstaw nauk pedagogicznych i - w ogólności - nauk o wychowaniu. Bo istotnie tych podstaw dotyczy, podobnie jak w nie mniejszym stopniu dotyczy ono podstaw samego wychowania, dla ścisłości dodajmy - ontologicznych podstaw.Z recenzji dr.hab.J.Dębowskiego, prof UWM
To droga krzyżowa dla wątpiących w istnienie Boga i życie wieczne, Jego zbawczą miłość i to w dodatku Miłość bez granic. Bo skąd tyle zła i cierpienia, wojen i nienawiści, skoro Bóg JEST i w dodatku jest Miłością.To droga krzyżowa dla niewierzących i tych, których Kościół denerwuje i wkurza a także tych, którzy wadzą się z Bogiem, bo życie nie jest na miarę ich oczekiwań, bo życie z Bogiem czy bez Niego nie ma kompletnie znaczenia i jest jednakie. W końcu to droga krzyżowa dla ludzi obrażonych na Kościół, bo ksiądz potraktował przy spowiedzi bez miłosierdzia, a w kancelarii okazał się służbistą...
1 płyta CDUtwory:1. Płaczże dzisiaj duszo wszelka;2. Pobudka (Gorzkie żale);3. Modlitwa;4. Hymn (Przypatrz się duszo);5. Lament duszy nad cierpiącym Jezusem (Jezu, od pospólstwa niewinnie);6. Rozmowa duszy z Matką Bolesną (Ach, widzę Syna Mojego);7. Któryś za nas cierpiał rany8. Rozważanie pasyjne o nadziei chrześcijańskiej;9. O głowo uwieńczona;10. Jezusa Judasz przedał;11. Już Cię żegnam najmilszy.Rozważanie pasyjne: bp Jan SzkodońŚpiew Gorzkich Żalów: Paweł PiotrowskiPieśni Pasyjne: Wiesław PopiołekOrgany: Paweł Piotrowski
W książce, upiększonej ciekawymi ilustracjami, najmłodsi czytelnicy w prezentowanych opowiadaniach i legendach dowiedzą się o dzieciństwie królewny Jadwigi, zabawach, nauce, przyjaźni z przyrzeczonym na męża Wilhelmem Habsburgiem. O beztroskim życiu i nadziejach na szczęśliwe życie z ukochanym Wilhelmem, które legły w gruzach, gdy podjęto decyzję o ślubie z pogańskim władcą Litwy, Jagiełłą... Po polsku wypowiadała się poprawnie, tylko obcy akcent zdradzał, że nie wychowała się w Polsce. Poznawała ten kraj chętnie, a sama podróż z Węgier była do tego wielką sposobnością. W Czorsztynie w zamku rozmawiała z rycerzami, dostojnikami. W Sączu powitali ją panowie polscy i młody Spytko z Melsztyna,którego Jadwiga już znała. W Lipnicy Małej rozmawiała z mnichami, ponieważ nocleg wypadł w klasztornej wiejskiej plebanii.
Radosne głoszenie Ewangelii – to misja życia zmarłego w 2011 roku Biskupa Albina Małysiaka – długoletniego biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej. Niniejsza płyta jest zbiorem anegdot i ciekawych sytuacji z życia tego absolutnie nietuzinkowego duchownego w interpretacji Jerzego Treli do muzyki Pawła Piotrowskiego. Przedstawia Jego zaskakujące reakcje na sytuacje życiowe, oryginale pomysły i humorystyczne gafy. Biskup Małysiak burzy stereotyp hierarchy katolickiego i daje dowód, że nawet sprawując tak dostojną posługę można mieć dystans do samego siebie.
Bywały czasy, kiedy świętych ogłaszano w kilka lat po ich śmierci i w ten sposób stawali się oni świadkami działalności Boga już w swoim pokoleniu. Oddalenie dat beatyfikacji lub kanonizacji od dat śmierci oddala świętych od życia. Beatyfikacja stu ośmiu Męczenników Polskich, zamordowanych za wiarę przez Niemców w czasie II Wojny Światowej, nastąpiła wprawdzie ponad pół wieku po ich śmierci, jednak żyje jeszcze wielu ludzi, którzy ich znali. Wśród tych beatyfikowanych jest, niestety tylko, nieliczna grupa ludzi świeckich, a w niej Stanisław Starowieyski. O nim właśnie, o moim Stryju - męczenniku jest ta płyta, która trafiła do rąk Państwa.
ks. prof. Marek Starowieyski
Przyjaźń nie polega na "przytakiwaniu" koleżance w jej złym postępowaniu, by kontakty między nimi się nie popsuły. Przyjaźń nie polega na celebrowaniu bólu, jaki spotyka koleżankę i wpisywaniu się w jej zachowanie i postępowanie na miarę jej oczekiwań i we wspólnym narzekaniu na rzeczywistość. W końcu przyjaźń nie polega na uspokajaniu sumienia poprzez pozorne "akty miłości" wobec wszystkich dokoła, by zagłuszyć głos sumienia, który jest wewnętrznym głosem człowieka, mówiącym mu serdecznie, że tak czynić nie należy.
Przyjaźń to odpowiedzialność. Prawdziwa przyjaźń jest wielkością człowieka, która potrafi przeciwstawić się złu i nazwać je po imieniu. Przyjaźń jest szczera, niezakłamana, stoi na straży Dobra i Prawdy, broni wartości, gdy te są zagrożone i płaczu dziecka, gdy dzieje mu się krzywda. Prawdziwa przyjaźń nie broni interesów przyjaciela, ale stoi po stronie Prawdy, napomina, przywołuje, nie krzywdzi.
Wiele rodzin się rozpadło i wiele dzieci i mężów płakało przez "przyjaźnie" żon. Wiele osób zranionych, bo zaufało przyjaciółkom, które nimi nie były...
Trudno dziś Proszę Państwa o szczerą i otwartą, niezakłamaną przyjaźń, dlatego tym bardziej warto sięgnąć po tę książeczkę, by zobaczyć naszą "nieprzyjaźń" względem przyjaciela, by stanąć w prawdzie i zrozumieć, że to, co nazywamy przyjaźnią - przyjaźnią czasem nie jest; by zobaczyć, ile w nas pychy; by spojrzeć na nasze przyjaźni przez pryzmat życia i konsekwencji naszych zachowań dawnych i niedawnych i zobaczyć, jak bardzo to, co nazywamy przyjaźnią jest pseudoprzyjaźnią; jak bardzo ona rani i krzywdzi. Może wtedy coś więcej zrozumiemy z życia, choć bez spojrzenia na przyjaźń przez pryzmat chrystusowego kazania na Górze, schowania wlasnej pychy i posłuchania wewnętrznego głosu mówiącego "to czyń, bo dobre, ale tamtego unikaj, bo złe" będzie ciężko.
Z końcem XX wieku pojawiło się pojęcie "singla", na oznaczenie człowieka żyjącego w pojedynkę, ale nie samotnego. Z czasem słowo to zaczęło nabierać szczególnego znaczenia. "Singiel" było stosowane zamiennie z pojęciem "osoba samotna", jako że żyjąc w perspektywie naznaczonej życiem w pojedynkę, życie singla wcale nie oznaczało życia w samotności czy osamotnionego, rodzącego pustkę i beznadziejność. Życie singla wyznaczone jest bowiem przez scenariusz, jakie to życie mu napisało; czasem przez własne przeżycia i doświadczenia, a czasem własny świadomy wybór u podstaw którego leżą znacznie poważniejsze, nawet duchowe pobudki.
Bez względu na słownikowe ujęcie singla czy powszechne rozumienie i interpretacje, płyta (audiobook) jest niezwykła. Jest piękną duchową refleksją krakowskiego biskupa nad życiem singla, w interpretacji Jerzego Treli.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?