W tych wierszach człowiek ciągle dokądś idzie, choć czasem chciałby już tylko przystanąć i dać się dogonić własnemu życiu. Monika Telka ma słuch do chwil przeoczonych: do tego, co mignęło za oknem, zabolało w mięśniu, wróciło zapachem domu, odezwało się głosem babki albo dziecka. "Tempo" czyta się jak długi marsz przez życie i zakamarki pamięci, w których każda droga prowadzi nie tylko "przed siebie", ale także "do środka". Jest w tej książce zgoda na kruchość, ale to kruchość szorstka, bez pocieszania na siłę. Po tej lekturze nawet zwykły spacer podbija "tętno".
"Światło" nie prowadzi do jasnych konkluzji i nie chce nikogo ratować. To tom o świecie po instrukcjach obsługi - pełnym napięć, pustych obietnic i drobnych przebłysków sensu. Wiersze Moniki Telki są precyzyjne, uparte i odporne na łatwe porywy serca. Ta poezja nie świeci dla ozdoby - raczej sprawdza, co jeszcze da się zobaczyć w mroku codzienności.
W tych wierszach jest miejsce i na błoto, i na świętość. Na smutki codzienności i małe przebłyski czułości. Telka z precyzją i bez egzaltacji rozplata codzienne sploty, w których tkwią zapach kurzu, ślad po filiżance i echo modlitwy. "Struktury" to poezja oswojonej kruchości - nie odpala jaskrawych flar, ale zostaje z nami na długo.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?