Czy popularność tego świętego nie zaciemnia jego prawdziwego wizerunku? Przyjaciel ludzi prostych. Patron ekologów, który kochał zwierzęta. Średniowieczny asceta. Stygmatyk i mistyk. To pierwsze skojarzenia, które zwykle przychodzą nam do głowy w związku ze św. Franciszkiem z Asyżu. I – trzeba przyznać uczciwie – mało który święty ma w Kościele tak silną markę jak on. Czy jednak właśnie ta popularność i etykietki, które chętnie mu przypisujemy, nie przyczyniły się do spłycenia jego przesłania? Trzej znani franciszkanie – Leonard Bielecki OFM, Andrzej Zając OFMConv i Tomasz Grabiec OFMCap – rozmawiają z Maciejem Rajfurem, dziennikarzem „Gościa Niedzielnego”. To rozmowy między innymi o tym, że… Franciszek wcale nie założył zakonu franciszkanów ani nie był wegetarianinem. Franciszkanie od stuleci wywierają silny wpływ na Kościół, ponieważ wiedzą, że o Bogu należy mówić w sposób prosty, ale nie infantylny. Samotność to jedna z najpoważniejszych chorób naszych czasów. Jest cicha, ale potrafi bardzo boleć. A święty z Asyżu ma na nią sposób. Radość i szczęście wcale nie są efektem dobrze zaprojektowanego stylu życia, a śmierć może być naszą siostrą. Ile w tych kwestiach zależy od nas? Te rozmowy pokazują mniej znane oblicze Świętego Franciszka z Asyżu – bez uproszczeń i bez infantylizacji. Takiego, jaki naprawdę był. I – co ważniejsze – jaki na pewno nie był. --- Maciej Rajfur -Dziennikarz tygodnika „Gość Niedzielny”, rzecznik prasowy archidiecezji wrocławskiej oraz dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej wrocławskiej kurii. Prywatnie szczęśliwy mąż Kamili i spełniony ojciec dwójki dzieci: Róży oraz Metodego. Kocha wspinaczkę górską, piłkę ręczną i podróże.
Jeśli duchowość polega na prostocie, równowadze i uważności na drugiego - pielgrzymowanie do Composteli jest doskonałym obrazem chrześcijańskiego stylu życiaO camino każdy opowiada inaczej. Zazwyczaj są to opowieści o drodze, o spotkanych ludziach, o odkrywaniu swoich słabości, sprawdzaniu wytrzymałości czy o ludzkiej gościnności. Rzadko jednak są to refleksje na temat tego, co dzieje się w nas - to znaczy co Bóg robi z nami, jeśli tylko Mu na to pozwolimy.Dominikanin Roman Bielecki odważnie opowiada o pielgrzymowaniu do Santiago de Compostela, o swoim nawróceniu, o modlitwie oraz o życiu w zakonie. Ale także o Księdze Hioba, Forreście Gumpie i o tym, że nie każda minuta musi być po coś. O Davidzie Lynchu, Męskim Graniu i sądzie ostatecznym. Również o pomysłach na smutek, o "Buntowniku z wyboru" i o tym, że Pan Bóg kocha rozwój. A że autor opowiadać potrafi, jego rozmowy z Maciejem Rajfurem czyta się jednym tchem.Choć warto się zatrzymać i kolejne rozdziały smakować powoli - by nie umknęło nam nic z tego, co istotne. Spotykamy tu same ważne sprawy. Dostajemy opowieść o duchowości - zwykłej, codziennej, na naszą miarę.Roman Bielecki OPDominikanin, rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta. Ukończył prawo na KUL i teologię na UPJPII, od 2010 roku jest redaktorem naczelnym miesięcznika "W drodze". Regularnie pielgrzymuje do Santiago de Compostela. Mieszka w Poznaniu, gdzie od lat celebruje niedzielną mszę świętą o dwudziestej pierwszej (profil "Msza21 dominikanie" dostępny na FB i Spotify).Maciej RajfurDziennikarz tygodnika "Gość Niedzielny", rzecznik prasowy archidiecezji wrocławskiej oraz dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej wrocławskiej kurii. Prywatnie szczęśliwy mąż Kamili i spełniony ojciec dwójki dzieci: Róży oraz Metodego. Kocha wspinaczkę górską, piłkę ręczną i podróże.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?