Radość to jedyna droga do trwałego szczęścia.
Jedynym źródłem szczęścia jest umysł i serce człowieka. Mamy nadzieję, że tam właśnie je odnajdziesz.
Książka to praktyczny podręcznik radości. Uczy, jak śmiać się z samych siebie, jak poradzić sobie z gniewem i strachem, jak praktykować współczucie. Pokazuje, co jest najgłębszym źródłem trwałej radości w zmieniającym się świecie.
Dwaj wielcy przywódcy duchowi i laureaci Pokojowej Nagrody Nobla kierują do zabieganych, przepełnionych lękiem i niepewnością ludzi niezwykłe przesłanie. Dzielą się doświadczeniem, opowiadają, co jest podstawą ich emocjonalnego i duchowego życia. Inspirują i zarażają mądrym optymizmem.
Dwa światy, dwóch noblistów, jedna radość.
Światowy bestseller: 28 tygodni na liście bestsellerów New York Timesa
Jego Świątobliwość XIV Dalajlama Tenzin Gjaco mówi o sobie, że jest prostym buddyjskim mnichem. Jest duchowym przywódcą Tybetańczyków i buddyzmu tybetańskiego. W 1989 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, a w 2007 – Złoty Medal Kongresu Stanów Zjednoczonych.
Desmond Mpilo Tutu, emerytowany arcybiskup RPA, został przywódcą trudnego procesu sprawiedliwości i pojednania rasowego w swojej ojczyźnie. Otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 1984 roku oraz Prezydencki Medal Wolności w 2009 roku.
Douglas Abrams jest pisarzem, redaktorem i agentem literackim. Jest założycielem i przewodniczy medialno-kreatywnej agencji Idea Architects wspierającej wizjonerów pragnących budować mądrzejszy, zdrowszy i bardziej sprawiedliwy świat.
Czy – jak głosi popularne powiedzenie – połowa ludzi musi wyjść z sądu niezadowolona? Czy sądy – jako instytucje dokonujące rozstrzygnięć uznawanych przez część kontaktujących się z nimi osób za niekorzystne – muszą być postrzegane negatywnie? Jak budować autorytet władzy sądowniczej w warunkach społeczeństwa obywatelskiego oraz rosnących oczekiwań w zakresie partycypacji i podmiotowego traktowania? Odpowiedzi na te pytania autor poszukuje, odwołując się do koncepcji sprawiedliwości proceduralnej. Przytacza wyniki własnych badań empirycznych, które sugerują, że równie wielkie znaczenie jak sama treść sędziowskich rozstrzygnięć ma dla stron postępowań sposób potraktowania w sądzie: szacunek, bezstronność, zrozumienie i możliwość przedstawienia własnego stanowiska. Ustalenia te mają dalekosiężne implikacje dla autorytetu wszelkiej władzy, nie tylko sądowniczej.
Zbiór najważniejszych tekstów Leszka Balcerowicza z prasy polskiej i zagranicznej. Również tych z szuflady, nigdy nie publikowanych. Do tej pory teksty rozproszone, zebrane teraz w jeden tom, stały się znakomitym obrazem Polski i świata z ostatních lat. A autor nadaje takim pojęciom jak demokracja, kapitalizm, państwo socjalne właściwy sens, walcząc z zakłamywaniem tych określeń.
Przedsłowie
Zasmucić jest łatwiej niż rozbawić. Smutkowi patronują intensywne emocje negatywne. Potrafi zmącić każdą radość, rzadko daje się wyprzeć swoim przeciwieństwem. Neutralizuje go upływ czasu. Wcześniej może jedynie rozpłynąć się w „uśmiechu przez łzy“. Komizm – jak tu wykazano– jest zjawiskiem psycholingwistycznym, zachodzi na styku recepcji rozumowej i emocji, wyzwolonej spontanicznym odwołaniem do życiowego doświadczenia.
Przygnębienie, smutek, rozpacz mają czytelne przyczyny: dotkliwa przykrość, zawód, bezsilność wobec bolesnego biegu wydarzeń. Smutek prowadzi do refleksji lub z niej wynika. Gęstnieje wspomnieniem, nieśpiesznie poddaje się nadziei, raczej oscyluje między rezygnacją i buntem.
Wesołość natomiast jest symptomem afirmacji, jest dynamiczna, zwykle wyczerpuje się w reakcji na bodziec, który ją wyzwolił. Jej mentalnym efektem nie jest głęboka refleksja, lecz raczej prosta, niekiedy trywialna konstatacja. Wesołość to nie zwyczajna odwrotność smutku czy rozpaczy, będącej jego maksymalnym przejawem. To spontanicznie wyzwolona pogoda ducha, a śmiech to coś więcej niż trywialny chichot czy wizualnym lub werbalnym bodźcem wzbudzone „rozedrganie przepony”. I nie to samo, co błogostan – nastrój niezmąconego zadowolenia. Wesołość spontaniczna, w reakcji na zaobserwowane zdarzenie lub na treść tekstowego przekazu, tym różni się od pogodnego nastroju, że ma charakter zwarty, spełnia się na krótszym dystansie czasowym, w jednym continuum, co najwyżej moje następować niejako kaskadowo, z wielokrotną puentą. Jej pokrewną formą jest wesołość zamierzona, sprowokowana, która może zawrzeć się równie dobrze w autonomicznym epizodzie co jako zintegrowany fragment większej całości.
Takim działaniem ku rozbawieniu jest żart. Choć stanowi wdzięczny temat dla psychologów, o czym świadczą obszerne monografie, a także badaczom zjawisk literackich dawał pole do interpretacyjnych spekulacji, to nieczęsto zajmował językoznawców.
Za godne naukowych rozważań uchodziły z reguły sprawy poważne, wzniosłe lub co najmniej rzeczowe. Nie brakowało opinii trywializujących problem komizmu lub przypisujących mu mało szlachetne pobudki. Funkcję prześmiewczą przyjmowano zbyt ochoczo za cechę konstytutywną komizmu. Tym bardziej że najszerzej rozpowszechnione i komentowane przejawy werbalnego stymulowania wesołości to wypowiedzi/teksty rubaszne, przaśne, nierzadko obsceniczne.
Płytkie pojmowanie zjawiska sprawiało, że uchodziła uwadze jego różnorodność, przejawiająca się nie tylko w substancji fabularnej i znacznej liczbie motywów, lecz równie? w stylu narracji, zróżnicowaniu wymogów kontekstowych i sytuacji komunikacyjnej.
Komizm sytuacyjny jest niezależny od sposobu podania, jeśli tylko nie przestaje być ofertą skojarzeń i umożliwia rekonstrukcję jego tkanki fabularnej. Natomiast tzw. żarty słowne odwołują się prymarnie do masy werbalnej, de facto do struktury powierzchniowej wypowiedzi.
Żart wyrażony słowami, może być efektem spostrzegawczości użytkownika języka, ujawnieniem filuterności, zakorzenionych w jego systemie. Wówczas sama struktura języka staje się obiektem intelektualnej penetracji zależności między kontekstem i ekstensją znaku językowego.
To żart językowy...
Obecnie istnieje państwo prawników, a nie państwo prawa. „Nadzwyczajna kasta” stoi ponad prawem, przeciwko obywatelom i interesowi publicznemu. Przeprowadzona w książce diagnoza wymiaru sprawiedliwości potwierdza konieczność wprowadzenia gruntownych zmian zasad jego funkcjonowania in wymiany całych składów instytucji prawnych państwa. Wymiar sprawiedliwości, utworzony po wojnie w kontrolowanej przez Sowietów Polsce jako jeden filarów komunistycznej władzy, do dziś nie uległ przemianom. To rękami prawników udaremniono rozliczenie z komunizmem. Przedstawiając funkcjonowanie systemu prawnego III RP, autor nie mógł pominąć najnowszej historii resortu sprawiedliwości, w którym obsada ministerstwa układa się w ciąg agentów bezpieki komunistycznego państwa. Nakreślił również mechanizm kooptacji młodych kadr prawniczych tego porównywalnego z mafijnym systemu.
Podstawowymi źródłami informacji w książce są akta IPN, 6-letnie doświadczenie z setek procesów przed Sądem Najwyższym, sądami niższych instancji czy Trybunałem Konstytucyjnym oraz zbierane przez wiele lat w parlamencie i innych instytucjach państwowych materiały dziennikarskie.
Maciej Marosz ukończył wydziały: matematyki PW, filozofii UW i grafiki ASP. Jest dziennikarzem „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” (od jej powstania) oraz portalu Niezalezna.pl. Wraz z Dorotą Kanią i Jerzym Targalskim stworzył serię książkową „Resortowe dzieci”.
Książę (II principe, 1513, wyd. 1532) – najsłynniejsze dzieło Niccolo Machiavellego, jedna z najważniejszych pozycji w dziejach filozofii politycznej, źródło doktryny politycznej zwanej makiawelizmem, poradnik strategii utrzymania władzy. Przy czym jest to cel nadrzędny, który usprawiedliwia podejmowanie działań nieetycznych o tyle, o ile okazały się one skuteczne w jej utrzymaniu.
Machiavelli, wyjaśniając swoje motywy, stwierdza:
Moim zamiarem jest pisać rzeczy użyteczne dla tego, kto je rozumie, przeto o wiele bardziej właściwym wydaje mi się iść za prawdą rzeczywistą zdarzeń niż za jej wyobrażeniem. Wielu wyobrażało sobie takie republiki i księstwa, jakich w rzeczywistości ani się nie widzi, ani się nie zna; wszak sposób, w jaki się żyje jest tak różny od tego, w jaki się żyć powinno, że ten, kto chce postępować tak, jak się powinno postępować, a nie tak, jak się postępuje, gotuje raczej swoją klęskę, niż zapewnia panowanie.
Jest dla niego oczywiste, że polityka oderwała się od etyki, a „człowiek, który w każdym swym postępku zdecydowany jest przestrzegać zasad dobra, musi nieuchronnie zginąć wśród tylu, którzy nie są dobrymi”.
Ciekawość bierze jednak górę. Obserwuję to na co dzień. Matematyka budzi strach, ale i fascynuje. Nie lubią jej, choć chcieliby lubić. Albo przynajmniej zyskać wgląd w jej mroczne głębie. Uważają tę dziedzinę za hermetyczną i niedostępną. To nieprawda. Przecież można kochać muzykę, nie będąc muzykiem, albo cieszyć się dobrym posiłkiem, nie będąc wielkim kucharzem. Dlaczego zatem należałoby być matematykiem lub posiadać wyjątkowy intelekt, by słuchać opowieści o matematyce i pozwolić pieścić swój umysł algebrze lub geometrii? Nie trzeba wchodzić w techniczne detale, żeby rozumieć wielkie idee i dać się nimi oczarować. (fragment książki)
„Barbarzyńcy stoją u bram”, jak pisał John Brockman we wstępie do książki Nauka a kreacjonizm. Trudno w to uwierzyć, ale prawie wszędzie na świecie z roku na rok zmniejsza się stopień akceptacji teorii ewolucji i coraz powszechniej daje się słyszeć głosy, że to „tylko teoria”. Świadomie lub nie (choć bardzo często z pełną premedytacją) ludzie mylą różne znaczenia słowa „teoria” i zapominają – lub nie chcą wiedzieć – że ewolucja jest teorią w takim samym znaczeniu jak teoria heliocentryczna czy teoria grawitacji. Ewolucja jest faktem.
Takie niepokojące zjawiska obserwujemy nie tylko w państwach zacofanych i islamskich teokracjach, ale nawet w krajach najbardziej rozwiniętych i cywilizowanych. Tę niechlubną statystykę otwierają Stany Zjednoczone, gdzie dwie piąte mieszkańców pod wpływem indoktrynacji fundamentalistycznych kościołów uważa, że człowiek powstał „na obraz i podobieństwo Boga” dziesięć tysięcy lat temu, ale inne kraje, w tym również i Polska, niewiele im ustępują. U nas na pytanie „Czy człowiek powstał w obecnej postaci przed kilkoma tysiącami lat?” twierdząco odpowiada ponad jedna trzecia ankietowanych – to umieszcza Polskę na ostatnim miejscu w Europie. Co gorsza, prawie wszędzie przybywa ludzi, którzy nie chcą lub nie potrafią przyjąć do wiadomości, że życie ewoluowało na Ziemi od miliardów lat, a wspólny przodek człowieka i szympansa żył w Afryce parę milionów lat temu. Teorię ewolucji atakują państwa i Kościoły, papieże i kardynałowie, ajatollahowie i rabini. Sprzymierza się przeciw niej fundamentalistyczna prawica z radykalną lewicą…
W imię źle pojmowanej wolności słowa i przekonań (a czasem, co zakrawa na jeszcze większą ironię, również w imię swobody badań naukowych) żąda się – w USA, Wielkiej Brytanii, w Rosji, ale także i w Polsce – wprowadzenia do szkół alternatywnych rzekomo „teorii” pochodzenia życia, z powszechnie promowaną koncepcją Inteligentnego Projektu na czele. Warto dodać, że w naszym kraju po ostatniej, wprowadzonej w 2017 roku reformie edukacji ewolucja praktycznie zniknęła z programów nauczania w szkole podstawowej i średniej.
Obowiązkiem człowieka myślącego jest opór wobec tej fali obskurantyzmu, a mało kto potrafi jak Richard Dawkins, autor światowych bestsellerów, w tym słynnego Samolubnego genu i nie mniej głośnego Boga urojonego, wywiązać się z tego zobowiązania z niekwestionowaną intelektualną kompetencją i werwą oraz równym im literackim talentem.
584 to chyba pierwsza w literaturze popularnonaukowej próba zgromadzenia w jednej publikacji wszystkich – w tym momencie już nieodpartych – dowodów i świadectw potwierdzających, że ewolucja, choć nadal skrywa liczne tajemnice, jest na pewno czymś o wiele, wiele więcej niż „tylko teorią”. Cóż, ktoś, kto nie wierzy w teorię grawitacji, powinien wyskoczyć przez okno z X piętra, a kto nie wierzy w teorię ewolucji… powinien przeczytać najnowszą książkę Richarda Dawkinsa.
Hans Kelsen (1881–1973) – austriacki prawnik i filozof prawa, twórca normatywizmu prawniczego. Jego najbardziej znanym dziełem pozostaje dwukrotnie tłumaczona na język polski Czysta teoria prawa. Niniejsza książka zawiera pierwsze polskie tłumaczenie innej pracy Kelsena, Filozoficznych podstaw nauki prawa natury i pozytywizmu prawniczego.
Tekst ten zasługuje na uwagę z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze pojawiają się w nim liczne wątki z zakresu psychologii, etnologii i politologii. Ich znajomość pozwala głębiej zrozumieć intencje, które kierowały Kelsenem podczas późniejszych prac nad Czystą teorią. Po drugie rozważania austriackiego badacza można odnieść do dzisiejszych czasów, w których tradycyjne podziały lewica – prawica zdają się tracić na znaczeniu, a ich miejsce zajmują znacznie bardziej istotne wybory: liberalizm czy konserwatyzm, społeczeństwo
otwarte czy społeczeństwa zamknięte, kult rozumu czy negacja nauki.
Ruchome modernizacje Agaty Stanisz i Waldemara Kuligowskiego to śmiała i nowatorska próba nakreślenia antropologii polskiej modernizacji. Dwoje autorów przygląda się autostradzie A2 i „starej dwójce” (DK92), drogom łączącym Polskę z Zachodem Europy. Przejście od DK92 do A2 stanowi centralny motyw projektu mającego materialnie zintegrować nasz kraj z Unią, a zarazem przyczynić się do postępu wewnętrznego. Analiza ekonomicznych, społecznych i symbolicznych aspektów tego przejścia ma wymiar uniwersalny, bo pozwala zrekonstruować zasadnicze rysy dominującego w naszym kraju modelu modernizacji. Monografia autostrady A2 to znakomity klucz do uchwycenia źródeł jego sukcesów i porażek w pierwszych kilkunastu latach XXI w. Zderzenie wizji nowoczesności budowanej przez inwestycje infrastrukturalne (drogi, dworce, lotniska, stadiony) z aspiracjami i interesami społecznymi, pozwala zrozumieć dlaczego sukcesy polskiej modernizacji mogą nie kłócić się z realnym doświadczeniem „Polski w ruinie”.
Książka jest kontynuacją cyklu Polskie pogranicza w procesie przemian i podobnie jak poprzednie tomy zawiera teksty autorów reprezentujących prawie wszystkie ważniejsze ośrodki na co dzień zajmujące się badaniem pograniczy. Podjęli oni kwestie skupiające uwagę socjologii pogranicza, takie jak: teoria pogranicza, sąsiedztwa narodowe, tożsamość i przestępczość na pograniczach, propagowanie i praktykowanie transgraniczności, współpraca i rywalizacja gospodarcza na pograniczach, sprawy mniejszościowe czy społeczne problemy południowego, wschodniego i zachodniego pogranicza Polski. Procesy występujące na polskich pograniczach analizują też badacze z zagranicy (teksty tłumaczone), szczególnie liczni są przedstawiciele niemieckich ośrodków naukowych. Dla zaspokojenia oczekiwań znawców problematyki w książce zamieszczono spisy treści z poprzednich tomów Polskich pograniczy w procesie przemian.
Problematykę tomu należy postrzegać w świetle podobnych publikacji, między innymi kolejnych roczników pisma „Pogranicze. Studia Społeczne” oraz książki z monograficznej serii Transgraniczność w perspektywie socjologicznej. Rozważania i analizy zawarte w IV tomie Polskich pograniczy w procesie przemian świadczą o tym, że socjologowie pogranicza i przedstawiciele pokrewnych subdyscyplin starają się sprostać wyzwaniom będącym konsekwencjami otwartych granic, masowych migracji, rywalizacji nacjonalizmów i prób stanowienia transgranicznego ładu.
Przemiany, jakie dokonały się w ostatnich dekadach znacząco zmieniły postrzeganie cielesności. Jego ponowoczesne oblicza są ściśle związane z transformacjami. Zakres rozumienia cielesności wciąż ewoluuje, a dawne kulturowe kryteria uległy rozmyciu. Czy można odnaleźć odpowiedzi na podstawowe pytania o miejsce ciała w dzisiejszej cywilizacji i kulturze?
Społeczna odpowiedzialność biznesu jest koncepcją coraz szerzej wdrażaną w zarządzaniu firmami. Ogólnie polega ona na połączeniu działań mających budować przewagę konkurencyjną z podejmowaniem inicjatyw korzystnych dla otoczenia firmy i środowiska. Autorka przedstawiła: Powstanie i ewolucję koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu oraz jej znaczenie we współpracy międzynarodowej, działania na rzecz zrównoważonego rozwoju i społecznej odpowiedzialności, wdrażanie koncepcji społecznej odpowiedzialności biznesu w Polsce i jej oddziaływanie na budowanie i utrwalanie wizerunku polskich organizacji.Książka jest przeznaczona dla studentów kierunków ekonomicznych, zwłaszcza ekonomii, zarządzania, marketingu, a także socjologii i dziennikarstwa. Może też być przydatna dla obecnych i przyszłych menedżerów i przedsiębiorców oraz specjalistów w zakresie public relations.
Jak pojmował Brzozowski kategorię nowoczesności, skoro marzył o unowocześnieniu Polaków i Polski, był entuzjastą literatury, w którą wpisany jest projekt człowieka świadomie stwarzającego swój świat i historię, a jednocześnie oświadczał, że nowoczesność go przeraża i nie jest w stanie znieść całego mnóstwa nowoczesnych idei? Czytelnik znajdzie w tej książce zapis własnego, krytycznego czytania Brzozowskiego przez badacza, który zajmuje się tym autorem od lat. W poszczególnych rozdziałach, stanowiących szkice literackie, Urbanowski przywołuje także liczne wątki biograficzne, mające wpływ na dzieło pisarza: chorobę, nieudowodnione oskarżenia o współpracę z carską ochraną, które wykluczyły go ze środowiska, emigrację, małżeństwo z Antoniną Kolbergówną, fascynację lekturami Newmana i nawrócenie.Czy Brzozowski nie unieważnia się pomimo stulecia, które nas od niego dzieli? Maciej Urbanowski udowadnia, że wielkich pisarzy trzeba czytać zawsze migotliwość myśli Brzozowskiego odpowiada współczesności, a on sam może stać się patronem wszystkich, którzy próbują krytycznie zmierzyć się z gotowym światem, jaki zastali.
Kolejny tom z serii „Nauka - Dydaktyka - Praktyka” jest poświęcony prezentacji tradycyjnych i nowoczesnych metod krzewienia kultury czytelniczej wśród dzieci i młodzieży. Refleksja naukowa nad tą tematyką została podjęta w związku ze zmieniającymi się technologiami i metodami pracy z czytelnikiem/odbiorcą usług bibliotecznych. Jak wykorzystać naturalne zainteresowanie młodych nowymi technologiami do promocji czytelnictwa? Czy oprócz możliwości technologie te mogą nieść ze sobą również zagrożenia dla edukacji czytelniczej? Jak je wprowadzać, by stanowiły pomoc, a nie cel sam w sobie? Na te i inne pytania Czytelnik znajdzie odpowiedzi w niniejszym tomie.
Odwołując się do swojego kilkudziesięcioletniego doświadczenia jako pioniera w dziedzinie przedsiębiorczości oraz inwestowania, Steve Case oświadcza, że wkraczamy w nową erę. Nadchodzi trzecia fala internetu, która radykalnie zmieni najważniejsze gałęzie gospodarki i doprowadzi do odrodzenia przedsiębiorczości.
Podczas pierwszej fali AOL i inne firmy zapewniły konsumentom połączenia internetowe. W trakcie drugiej fali takie firmy jak Google czy Facebook wyposażyły internet w nowe możliwości wyszukiwania informacji i budowy sieci kontaktów, a takie aplikacje jak Snapchat czy Instagram umożliwiły błyskawiczny sukces smartfonowej rewolucji. Zdaniem Case’a teraz wkraczamy w trzecią falę: okres, w którym przedsiębiorcy posłużą się technologią, by dokonać przełomu w najważniejszych gałęziach realnej gospodarki – m.in. w ochronie zdrowia, edukacji, transporcie, energetyce i żywieniu – i aby radykalnie przekształcić nasze życie.
"Trzecia fala" to częściowo pamiętnik, częściowo manifest, a częściowo instrukcja na przyszłość, to ważna lektura dla każdego, kto chce przetrwać – i rozwijać się – w tej szybko zmieniającej się epoce cyfrowej.
Od połowy lat siedemdziesiątych XX wieku po rok 2007 świat finansów cieszył się „euforycznym trzydziestoleciem”, ponieważ opinia publiczna, firmy i rządy ślepo zaufały finansowym technikom, profesjonalistom i instytucjom. Dziś sektor finansowy, po wstrząsie wywołanym kryzysem strukturalnym i kryzysem wiarygodności, nie może już pozwolić sobie na unikanie problemów skrótowo ujętych w kluczowym pytaniu: co dalej z rolą etyki i odpowiedzialności w finansach? Wielu obserwatorów widzi głęboką, trwałą przepaść pomiędzy etyką i odpowiedzialnością a praktyką finansów. Etyka i odpowiedzialność w świecie finansów toruje drogę dialogowi, który jest potrzebny dla rozwiązania obecnych problemów i przywrócenia myślenia etycznego do sektora finansowego.
Ta książka rozpoczyna się od głębokiej analizy operacyjnych konsekwencji dwóch kluczowych pojęć: etyki i odpowiedzialności. Następnie rozważa dylematy etyczne typowe dla wszystkich podmiotów zaangażowanych w każdą transakcję finansową. Dalej analiza obejmuje pośredników finansowych, takich jak banki, firmy ubezpieczeniowe, zarządzający aktywami i konsultanci, którzy funkcjonują w sieci różnych lojalności. Na zakończenie omawiane są dylematy użytkowników funduszy – gospodarstw rodzinnych zakładających hipotekę, firm lub organów władz publicznych, które zaciągają pożyczki. Wszyscy oni powinni być świadomi przyczyn i wartości stojących u podłoża ich decyzji.
To niezwykle ważna książka dla wszystkich, którzy interesują się bankowością, finansami korporacyjnymi i właśnie etyką.
Twój telefon i komputer wiedzą o Tobie prawie wszystko: gdzie i z kim jesteś, co myślisz, co mówisz i czego pragniesz. Posiadają informacje o tym, czy jesteś chory, bezrobotny i czy spodziewasz się dziecka. Historia wyszukiwań z Google’a, dane z lokalizacji i komunikatorów, aktywność w mediach społecznościowych — tam gromadzą się informacje, które często przekazujemy dobrowolnie, wierząc w zapewnienia o poufności i ochronie danych. Wierzymy też w zapewnienia rządów, że zbierają dane o nas wyłącznie dla szlachetnych celów, i powoli godzimy się z tym, że żyjemy w świecie permanentnej inwigilacji, w którym wolność i prywatność stają się wartościami drugorzędnymi.
Sam fakt, że trzymasz w rękach tę książkę, jest nie na rękę rządom i korporacjom. Z jej kart dowiesz się, jakie konkretnie dane o sobie generujesz, w jaki sposób są one zbierane i wykorzystywane przez agencje rządowe i największe firmy. Przeczytasz, jakie szkody dla świata wolności i demokracji płyną z masowej inwigilacji i jak bardzo destrukcyjne jest odzieranie obywateli z prywatności. Jednak najważniejszą częścią tej książki jest omówienie sposobów ochrony przed inwigilacją rządową i korporacyjną. Przedstawiono tu zarówno ogólne zasady, jak i szczegółowe wskazówki, których stosowanie powinno ograniczyć zagrożenia płynące z masowej inwigilacji i manipulacji.
O czym dokładnie jest ta książka? O tym:
jakie dane o sobie generuje codziennie przeciętna osoba i jak je można wykorzystać
jak wygląda zbieranie danych przez korporacje, rządy i grupy przestępcze
w jaki sposób masowa inwigilacja rządowa przeradza się w kontrolę nad obywatelami
jak poważne są szkody spowodowane utratą prywatności
w jaki sposób można chronić dane o sobie i siebie samego
Dziś jest pracownikiem naukowym w Berkman Center for Internet and Society w Harvard Law School i dyrektorem technicznym w Resilient Systems, Inc. Jakie sekrety zdradzi dziś Twój telefon?
Publikacja zawiera teksty dotyczące wolności i solidarności w obrazie świata Polaków, wskazując na podobieństwa i różnice. Przedstawione zostaną definicje słownikowe, argumenty europejskie i opinie młodych Polaków. Zawierać będzie także dyskusje o solidarności na przykładzie wybranych czasopism społeczno-politycznych, jak również teksty o wolności zawarte w polskich tygodnikach. Znajdzie się w niej tekst dotyczący wolności w rozważaniach ks. Janusza Pasierba oraz o wolności i jej granicach w internetowych poradach językowych.
Międzyjęzykowy i międzykulturowy wymiar komunikowania publicznego dotyczy sfery zagadnień ważnych dla współczesnej przestrzeni komunikacyjnej. Dyskurs publiczny łączy też dwa w istocie nakładające się na siebie obszary – dyskurs medialny i dyskurs polityczny zawierają się bowiem w pojęciu dyskursu publicznego. Dyskurs publiczny w ostatnim czasie zdominował dyskurs polityczny, który obejmuje rozmowy, dyskusje i wypowiedzi o polityce, wypowiedzi sformułowane przez polityków/ teksty wygłoszone, a także wypowiedzi podejmujące istotne dla społeczeństwa tematy oraz prowadzenie kampanii politycznej, poprzez stosowanie narzędzi marketingu politycznego. Na niniejszy tom składają się więc wypowiedzi dotyczące różnych wymiarów i obszarów komunikowania, które spaja perspektywa kulturowa.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?