Migracje Glorii Gervitz są owocem czterdziestu trzech lat pracy poetyckiej. Nie jest to jednak ani tom poezji zebranych, antologia, ani nawet dzieła wszystkie sensu stricto. Na przestrzeni lat autorka wielokrotnie publikowała ten organiczny poemat, od samego początku noszący tytuł Migracje, którego każde kolejne wydanie ukazywało jego stopniowe metamorfozy. Gloria Gervitz urodziła się w 1943 roku w stolicy Meksyku, w rodzinie żydowskiej. Obecnie mieszka w San Diego, w Kalifornii. Studiowała historię sztuki, przełożyła na hiszpański dzieła Anny Achmatowej, Lorine Niedecker, Marguerite Yourcenar, Samuela Becketta i Clarice Lispector. W wieku 26 lat zaczęła pisać „Szacharit”: z czasem stał się on pierwszą częścią długiego poematu Migracje, który od 1979 roku ukazuje się co kilka lat w nieco innej formie. Przy każdej publikacji poemat rozrasta się, ewoluuje, porusza nowe tematy, jest żywym zapisem zmian – zmian perspektywy, tonu, wyobrażenia o świecie i o sobie samej – dokonujących się na przestrzeni trwającej wiele lat twórczej symbiozy poetki z jej jedynym tekstem poetyckim. Dzieło Glorii Gervitz porównywane jest do Pieśni Ezry Pounda, Cántico Jorgego Guillena oraz twórczości Saint-John Perse`a. W 2019 Gloria Gervitz otrzymała prestiżową Latynoamerykańską Nagrodę Poetycką imienia Pabla Nerudy. Migracje są tłumaczone na szwedzki, norweski i angielski. Migracje Glorii Gervitz to żywy poemat, który nieustannie zmienia się i przetasowuje, faluje, zatacza kręgi, tropi migracje losów, przedmiotów, emocji i słów. Jest to poemat o odchodzeniu i o zostawaniu, o niebyciu naprawdę i o byciu zwielokrotnionym, o bolesnym piętnie wykorzenienia i o palącej potrzebie odcięcia cum. Rozbrzmiewa miękkimi tonami radości istnienia, cofa się w chłodną biel bezsłowia, pulsuje cyklami wieków, pokoleń, namiętności, lektur. Spogląda śmierci w twarz. Pewnego dnia w 1976 roku Gloria Gervitz zapisłla na kartce kilka wersów, które, jak mówi, przyszly do niej nie wiadomo skqd. Nie wiedziala wtedy, że tak właśnie zaczyna się dzieło jej życia: „w migracjach czerwonych goździków gdzie z ptasich dziobów wybuchają pieśni i jabłka gniją przed nadejściem klęski / tam gdzie kobiety ugniatają sobie piersi i pieszczq się między nogami / w pocie pudru ryżowego w porze podwieczorku /prqd pnqczy płynqcy na przekór bezruchu / miasta przebiegane myślą / środa popielcowa...
Teoria trzech postaw autobiograficznych wyrosła ze studiów nad pograniczem powieści i prozy niefikcjonalnej. W postawie świadectwa autor przedstawia siebie w sposób epicki na tle środowiska. W wyznaniu skupia się jak w liryce na życiu wewnętrznym. W postawie trzeciej jak w dramacie wciąga czytelnika w dialog, grę, wyzywa na pojedynek. Uniwersalny charakter trzech postaw wynika z ugruntowania w trzech funkcjach mowy opisanych przez Karla Bhlera, znanych już antycznym podręcznikom retoryki, które rozróżniają przedstawianie rzeczywistości, wyrażanie nadawcy i apelowanie do odbiorcy. Wszystkie postawy są zawsze obecne w tekstach autobiograficznych, zwykle jednak dominuje jedna, decydując o charakterze utworu. Część pierwsza książki prezentuje teorię. Druga dotyczy obszaru, w którym przeważa wyznanie. Te niedoceniane wcześniej utwory zasługują na nazwę autobiografii duchowej. Trzecia część odnosi się do ważnej w polskiej tradycji postawy świadka. Masowe migracje wieku XX spowodowały powstawanie świadectw wpisywanych w konkretne autobiograficzne miejsca. Postawa świadka bywała też odnoszona do dylematów moralnych historii ujmowanych jako wyzwanie wobec czytelnika. O tym mowa jest w części czwartej. Wszystkie teksty autobiograficzne można wpisać w trójkąt trzech postaw, ale nie każda interpretacja literatury dokumentu osobistego musi się do nich odnosić. Poza nimi funkcjonują inne możliwości, przedstawione w części piątej. Zwłaszcza rozdział ostatni, napisany po latach, zamieszczam w poczuciu, że otwiera się na inne rejony. Trójkąt trzyma się mocno (jak mam nadzieję), ale praca nad problematyką autobiografii pozostaje dziełem w toku.
Czujesz się zagubiona, zagubiony w tym, co się dzieje z naszą rzeczywistością? Zaskakuje cię to, jak bardzo się upodabnia do świata „podręcznych” z powieści Margaret Atwood? Masz rację, od kilku lat dzieje się coś bez precedensu. Czytasz wiadomości z Polski, Argentyny, ze Stanów Zjednoczonych czy Włoch i widzisz te same średniowieczne pomysły, krążące niebezpiecznie szybko po całym globie. Ktoś chce ci odebrać prawo do decydowania o intymności, o twoim ciele, o tym, jak kochać i kogo, i w ogóle jak żyć.
Ta książka opowiada o źródłach tego ciemnego, fundamentalistycznego nurtu, śledzi, kto za nim stoi. Klementyna Suchanow, autorka m.in. głośnej biografii Witolda Gombrowicza, dowodzi, że tu nic nie dzieje się przypadkiem, a kobiece ciała stały się dziś przedmiotem wielkiej politycznej rozgrywki o losy świata. Równolegle „To jest wojna” opowiada historię międzynarodowego buntu kobiet. To pisany na gorąco dziennik protestów, najnowsza historia feminizmu, który narodził się na nowo w Czarny Poniedziałek 3 października 2016, kiedy Polki, przerażone pomysłem karania za aborcję, wyszły na deszczowe ulice, by walczyć o swoje prawa. A potem szybko okazało się, że muszą tak naprawdę walczyć o wszystko.
Mówią: „to jest wojna”. Ale kto ją wygra? Im dłużej się przyglądam temu zjawisku, tym bardziej rośnie we mnie przekonanie, że wygra wolność.
Dbajcie o siebie i nie dawajcie się ani cudacznym rycerzom zła, ani zwątpieniu.
Do zobaczenia na ulicy.
Klementyna Suchanow
Dlaczego jesteśmy ateistami to wyjątkowy, prowokujący do przemyśleń zbiór esejów, które łączy temat osobistej niewiary w siłę wyższą. Ich autorzy, starannie wybrani spośród wysokiej klasy wykładowców akademickich, naukowców, pisarzy, przedstawicieli mediów i polityki, w przemyślany i uporządkowany sposób opisują powody, dla których odrzucają ideę bóstwa panującego nad światem i ludźmi. Kilka esejów dotyka również kwestii społecznej roli religii oraz innych możliwych zamiast niej rozwiązań. Zebrane w tomie eseje prezentują szerokie spektrum punktów widzenia i stylów pisania, od ściśle ustrukturowanych filozoficznych wywodów po bardzo osobiste, a czasem wręcz żartobliwe opisy tego, co spowodowało, że każdy z tych szacownych myślicieli wyrzucił religię ze swojego życia. Niezależnie od tego, czy jesteś osobą wierzącą czy nie, książka Dlaczego jesteśmy ateistami poprowadzi cię w intelektualnie stymulującą podróż w świat ludzi rozsądnych i racjonalnych, którzy żyją, nie podpierając się kulami religii.Do utraty wiary może prowadzić wiele dróg, jednak wszystkie one są pouczające, ponieważ głos niewiary to głos rozumu. Blackford i Schklenk zebrali pięćdziesiąt esejów, które nie tylko przedstawiają liczne argumenty przemawiające za ateizmem, lecz także pokazują, że wbrew powszechnemu stereotypowi ateistów cechują moralność i humanizm w równym, a może nawet w większym stopniu, co ludzi wierzących.Jerry A. Coyne, autor książki Why Evolution Is True
Literackie noblistki to oryginalny opis życia i dzieła 15 pisarek, które w latach 19092018 otrzymały za swoją twórczość najbardziej prestiżową nagrodę świata. Dlaczego właśnie one? I dlaczego jest ich tak mało, skoro aż 101 literackich Nagród Nobla trafiło w ręce mężczyzn?Uhonorowane pisarki reprezentują trzynaście państw: Austrię, Białoruś, Chile, Kanadę, Niemcy, Norwegię, Polskę, RPA, Szwecję, USA, Wielką Brytanię i Włochy, a jednak mają ze sobą wiele wspólnego. Niemal wszystkie laureatki pochodzą z rodzin osadzonych w wielu narodach, tradycjach i miejscach. Każda noblistka podejmowała mniej lub bardziej skuteczne zmagania z przeciwnościami losu, utrwalając świat i przemyślenia w oryginalnych, niekiedy kontrowersyjnych dziełach. Wszystkie pisarki walczyły o różnie rozumianą wolność. Na podstawie ich książek można zatem prześledzić dzieje XX stulecia i początków wieku XXI, i zastanowić się, czy te utwory będą czytane przez następne pokolenia.Zgromadzony materiał pozwoli odpowiedzieć również na pytanie, czy prawdą są opinie, że Akademia Szwedzka przyznająca literackie Nagrody Nobla nie zawsze dokonuje słusznych wyborów. Takiego zdania był przede wszystkich profesor Knut Ahnlund z Akademii, któremu książkę zadedykowano.Literackie noblistki sprawią satysfakcję nie tylko znawcom literatury, gdyż liczne anegdoty, fotografie oraz przepisy kulinarne z kuchni pisarek i ich bohaterów sprawiają, że czyta się książkę wandy Michalak jak świetnie skonstruowane, oparte na autentycznych życiorysach literackie opowieści. Są to w końcu opowieści o potencjale 15 Noblowskich lasek dynamitu!
Warmia i Mazury to od lat raj wczasowiczów, kuszący bezkresnymi jeziorami, lokalną kulturą i obietnicą relaksu. Cud natury, którym z przyjemnością chwalimy się za granicą. Wydawać by się mogło, że to kwintesencja polskości. Jednak nie zawsze tak było. Ziemie te, przez lata niemieckie, weszły w skład państwa polskiego po II wojnie światowej. W jednej chwili zmieniło się wszystko. Mieszkańcy, którzy pozostali, musieli na nowo odnaleźć się w niełatwej rzeczywistości.Beata Szady przemierza Warmię i Mazury, szukając odpowiedzi na pytanie o tożsamość. Poznaje ludzi, z całych sił pragnących uciec z kraju, z którym nie czuli się związani, spotyka katolickich księży, którzy na Mazurach przejmowali ewangelickie kościoły, rozmawia z ludźmi, którzy bez skrupułów pozyskują budulec z zabytkowych poniemieckich domów, i z tymi, którzy tworzą własną definicję tożsamości regionalnej. Łączy ich jedno wciąż muszą zaczynać od nowa.
Choć pięciomilionowa Norwegia przyciąga Polaków wysokimi zarobkami i poziomem życia, na idealnym obrazie tego kraju jest rysa. Barnevernet instytucja siejąca postrach, przed którą imigranci z Europy Wschodniej ostrzegają się na forach internetowych: zabiera dzieci, rozdziela rodziny, posądza rodziców o niestabilność psychiczną, podburza małoletnich do zeznawania przeciwko bliskim.Czy jednak na pewno wszystko jest czarno-białe? Jaki związek z Barnevernet miał Anders Breivik? I dlaczego detektyw Rutkowski w norweskiej prasie nazywany jest Rambo? Maciej Czarnecki przedstawia obie strony medalu, zamiast czerni i bieli ukazując całą gamę szarości i oddając głos norweskim pracownikom społecznym, rodzicom zastępczym, ekspertom. Przede wszystkim jednak słucha uważnie i dokumentuje dzieje rodziców i odebranych dzieci. Jego książka to wstrząsający reportaż o tym, jak cienka potrafi być granica między rajem a piekłem.
Puste obietnice pieniędzy, seksu i władzy oraz jedyna nadzieja. która naprawde się liczy.
Timothy Keller konfrontuje priorytety ludzkości, ukazuje błędne mniemanie, że to dobre, przyjemne rzeczy są najważniejsze. Autor przedstawia czytelnikom nową ścieżkę w kierunku nadziei, która ciągle trwa.
Sukces, prawdziwa miłość i życie, którego zawsze pragnąłeś. Wielu z nas pokładało wiarę w tych sprawach, wierząc, że to klucz do szczęścia, mając przy tym wątpliwość, czy możemy to osiągnąć. Nic dziwnego, że czujemy się zagubieni, samotni, rozczarowani i urażeni. Jest tylko jeden Bóg, który może całkowicie zaspokoić nasze pragnienia - i teraz jest idealny czas, aby spotkać Go ponownie lub po raz pierwszy.
W Fałszywych bogach Timothy Keller pokazuje, w jaki sposób właściwe zrozumienie Biblii objawia nieosiągalną prawdę o ideałach społecznych i naszych sercach. To potężne przesłanie wzmacnia reputację autora jako krytycznego myśliciela i pastora i przychodzi w decydującym momencie - zarówno dla wiernych, jak i sceptycznych.
Timothy Keller urodził się i wychował w Pensylwanii, a wykształcenie zdobył w Bucknell University, Gordon-Conwell Theological Seminary i Westmnister Theological Seminary. Służbę pastorską rozpoczął w Hopewell w stanie Virginia. W 1989 roku, wspólnie z żoną i trzema synami, założył w Nowym Jorku wspólnotę Prezbiteriański Kościół Odkupiciela. Razem z rodziną mieszka w Nowym Jorku.
To opowieść o granicach ludzkich możliwości, o człowieczeństwie, które przechodzi egzamin ponad chmurami. Historia ludzi, bez których nie byłoby wśród żywych wielu z dzisiejszych herosów wysokogórskiego wspinania. Lekarze wypraw himalajskich, to bohaterowie drugiego planu. Ale często też kluczowe postaci ekspedycji, i to nie tylko wtedy gdy w ścianie wydarza się wypadek.
Autorzy przybliżają ich rolę, opisują najbardziej dramatyczne wypadki w historii polskiego himalaizmu, ale też codzienność, często zabawną, w bazie. Rozmawiają ze wspinaczami i z samymi lekarzami, sięgają do historii, by pokazać jak rozwijało się ratownictwo oraz medycyna górska. Nie brak tu bolesnych opowieści, gdy na ratunek było już za późno.
W złotych latach polskiego himalaizmu niewiele było wypraw bez udziału lekarza. Dziś zmienia się charakter wspinaczki i choć ratownictwo oraz medycyna górska zrobiły ogromny postęp, to coraz częściej, małe zespoły nie mają w składzie doktora, a co najwyżej mail i telefon do niego. Czy to dobrze?
Na pierwszych wyprawach w góry najwyższe nasi lekarze uprawiali takie medyczne judo, udo się albo nie udo. Z czasem zdobyli wiedzę, nabrali wprawy ratując zdrowie i życie wielu z nas. Ich zadania nie sprowadzały się do wydawania pigułek. Jedni świetnie się wspinali, inni w bazie robili za psychologa, a czasem i spowiednika. O tym też jest ta książka.
Krzysztof Wielicki, himalaista
Każdemu, kto się wspina może przytrafić się wypadek - podobno to tylko kwestia czasu. Wtedy wiele, bo nawet całe życie, zależy od lekarza. Szybka diagnoza, odpowiednie działanie, to klucz do uratowania życia. Autorzy opisując autentyczne wypadki, omawiają problemy z jakimi my lekarze wypraw zetknęliśmy się w bazie, w ścianie, a czasem w karawanie.
prof. dr hab. n. med. Lech Korniszewski
Gdy czytałem rękopis „Lekarzy w górach” wtopiłem się w świat himalajskich wypraw, podczas których kluczowa jest, tak rzadka dziś na nizinach, wszechstronność medyczna. I nagle zamarzyłem, by pojechać na taką ekspedycję.
Dr n. med. Cezary Goławski, konsultant medyczny książki
Granaty, karabiny, broń krótka, desanty ze śmigłowca, szturmowanie budynków. Policyjnym antyterrorystom zlecane jest zatrzymywanie najgroźniejszych i najbardziej okrutnych przestępców. Strzelaniny, wojny gangów, zamachy, odbijanie zakładników to ich żywioł. Codzienne mordercze treningi przygotowują ich do tego, żeby stawić czoło najgorszemu. Tymczasem w domu czeka żona. Pełna niepokoju, bo przecież mąż może nie wrócić z akcji. Jak swoją służbę widzą policjanci? Jak postrzegają ją ich partnerki? Odważysz się wejść w świat policyjnych komandosów?Kupując tę książkę, wspierasz rodziny funkcjonariuszy, którzy słowa roty ślubowania wypełnili do końca. Autorka połowę swojego honorarium przekazuje na Fundację Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach.Katarzyna Puzyńska - psycholog i autorka bestsellerowej sagi kryminalnej o Lipowie w kolejnych rozmowach z policjantami. Tym razem dociera do prawdy o pracy i życiu polskich antyterrorystów.
O tym, jak moja mama w powojennym Wrocławiu pobierała pierwsze lekcje dziennikarstwa od redemptorysty, ojca Mariana Pirożyńskiego (tak, tego od Boya). I o tym, jak babcia Karczewska umierała na Alzheimera, dostarczając niechcący kolejnych tematów do rodzinnych anegdot, a ja się właśnie po raz pierwszy żeniłem. Wiem ten opis brzmi osobliwie. I tak miał zabrzmieć.Piotr Bratkowski
To opowieść pełna czułości i wrażliwości, ale prawdziwa, bez podlizywania się bohaterce. O kobiecie, która stała się legendą i tej legendy nie udźwignęła, a przede wszystkim o skrywanej przez te wszystkie lata tajemnicy, do której autorzy dotarli dopiero po jej śmierci.W książce znajdziemy też odpowiedź na to najważniejsze od lat pytanie - jak to się stało, że tych kilka odważnych osób, które zmieniły historię świata, odnosząc największe w swoim życiu zwycięstwo, tak bardzo się ze sobą skłóciło i znienawidziło.""/Cezary Łazarewicz/Uparta i ambitna. Zawsze w centrum wydarzeń, w centrum polskiej historii. Tam, gdzie czuje się ważna. ""Przodująca spawaczka"", ""bohaterka Sierpnia '80"", ""symbol Solidarności"".Rok 1943, na Wołyniu trwa rzeź. Urodzona w ukraińskiej rodzinie Anna ma kilkanaście lat. Jest na służbie u Polaków, gdy dociera do niej wiadomość, że wszyscy jej najbliżsi zginęli. Musi uciekać, a w nowej rzeczywistości poradzić sobie sama. Ukrywa swoją tożsamość: zdobywa fałszywą metrykę, zmienia wyznanie. Liczy, że prawdy o niej nie odkryje nikt.Rok 1950, Stocznia Gdańska szuka spawaczy. Anna zgłasza się na kurs, chce być najlepsza. Już wkrótce o jej wzorowej pracy dla Polski Ludowej napiszą gazety.Rok 1980, rodzi się Solidarność. Zwolnienie Anny z pracy wywołuje strajk w stoczni, do protestu przyłączają się setki zakładów pracy. Z przykładnej działaczki staje się dla partii wrogiem numer jeden. Jej upór i ambicja wkrótce dadzą się we znaki wszystkim.Jej życie prywatne skrywa wiele tajemnic. Anna nie opowiada o tym, co przeżyław czasie wojny. Ucieka od rodziny, która zabrała ją z Wołynia. Będąc w ciąży, rozstaje się z ojcem dziecka. Nikomu, nawet synowi, nie zdradzi jego tożsamości. Szczęśliwe małżeństwo z Kazimierzem kończy przedwczesna śmierć męża. Przez dużą część życia Anna toczy walkę z nowotworem.Dorota Karaś i Marek Sterlingow dotarli do nigdy nie publikowanych archiwalnych nagrań i dokumentów. Odwiedzili rodzinę Anny w Ukrainie, skłonili do zwierzeń jej syna Janusza Walentynowicza. Rozmawiali z przyjaciółmi i przeciwnikami Anny: Lechem Wałęsą, Bogdanem Borusewiczem, Hanną Krall, Krzysztofem 2, agentem, który zaważył na relacjach Anny z Wałęsą. Przeczytali w IPN-ie teczki związanez działalnością opozycji.
Błyskawiczny awans, podboje, intrygi, rycerskość i honor - oto opowieść o jednym z najsłynniejszych wodzów w historii świata.
W długiej historii konfrontacji chrześcijańskiego Zachodu ze światem islamu Saladyn jest jedną z nielicznych postaci, które nawet wrogowie darzyli szacunkiem. W XII wieku Ten obdarzony wyjątkowym talentem politycznym, świadomy swych celów przywódca zjednoczył skłócone ze sobą kraje muzułmańskie. Podbił większość państw krzyżowców i zmierzył się z królem Anglii Ryszardem Lwie Serce w jednej z najsłynniejszych bitew w dziejach średniowiecznych wojen. Ale cechami, które nade wszystko wyróżniały Saladyna spośród innych władców tamtych czasów, były jego rycerskość i honor. Dlatego nawet dla świata zachodniego Saladyn stał się romantycznym symbolem średniowiecza i jego rycerstwa.
Ta książka to pełne pasji, doskonale napisane studium życia i czasów niezwykłe utalentowanego człowieka, walecznego wodza i wybitnego polityka, który zdominował Bliski Wschód w drugiej połowie XII wieku.
Geoffrey Hindley, wybitny historyk średniowiecza. Autor wielu książek na temat średniowiecznych wojen, a przede wszystkim sztuki oblężniczej. Pisał też m.in. o zamkach, pielgrzymkach i wyprawach krzyżowych.
Ogłoszone tu utwory są o tyle ciekawe, że pozwalają lepiej poznać i zrozumieć Skiwskiego, a zwłaszcza Jego postawę w czasie II wojny. Obraz okupowanej Warszawy, jej martyrologii, ale także codzienności, a dalej krytyczne, czasem satyryczne portrety cynicznych lub lekkomyślnych konspiratrorów, spekulantów, bezmyślnych, ale i okrutnych Niemców wspieranych przez jeszcze bardziej okrutnych Rosjan pozostających na ich służbie, wszystko razem składa się na ciekawy, może osobliwy obraz lat 1939-1945. (Z posłowia Macieja Urbanowskiego)
Wyobraź sobie co byłoby, gdyby obywatele mogli inicjować i realizować wielkie wizje urbanistyczne zupełnie oddolnie? I gdyby dysponowali środkami, by swoje plany skutecznie wdrażać i chronić? Czy byłoby to zagrożeniem, czy nową szansą dla planowania miast? Jak stworzyć narzędzie, które pozwalałoby zrzeszać koalicjantów, budować trwałe relacje z lokalnymi władzami publicznymi, współdecydować o wydatkowaniu miejskich środków? Dzisiaj każda grupa kombinuje, jak może: zawiązując nieformalne porozumienia, podpisując listy intencyjne, odwołując się do lokalnych partnerstw i inicjatyw. Czy możliwe jest jednak wprowadzenie współzarządzania jako narzędzia urbanistycznego?Od zapowiedzi podważenia powszechnie panującego przekonania, przez szczegółową analizę przypadku, do prawdziwego spotkania z bohaterami, autentycznymi twórcami Szlaku, Artur Jerzy Filip zamienia na ogół nudnawą dla nieprofesjonalnego czytelnika pracę naukową w trzymającą w napięciu lekturę na pograniczu literatury faktu i fascynującej wizji.Profesor Konrad Kucza-Kuczyński, Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej (fragment recenzji)
Zdecydowana większość pozycji książkowych traktujących o Europie Wschodniej koncentruje się na podkreślaniu dziwności, nienormalności, a nawet pewnej patologii tego obszaru. Autorzy opisują oczywiście uroki oraz piękno zwiedzanych miejsc, ale czytelnik po zakończeniu lektury rzadko kiedy miałby odwagę tam pojechać.
Natomiast moje odczucia wyniesione z kilkunastu lat podróżowania po Europie Wschodniej są zupełnie inne. Jadę tam zawsze z radością. Gdybym chciał opisać mrożącą krew w żyłach historię, to musiałbym ją wymyślić.
Swoje wrażenia i przemyślenia zawarłem w dwudziestu ośmiu rozdziałach traktujących o: Gruzji, Armenii, Rosji, Krymie, Ukrainie, Białorusi i Rumunii.
Chciałem nadać tym tekstom charakter opowieści i gawędy. Nie są to więc typowe relacje czy dzienniki podróży, pisane na gorąco dzień po dniu. Czytelnik znajdzie natomiast relacje z tego, co mnie tam spotkało – w zdecydowanej większości były to przygody pozytywne – bo takie właśnie mi się przydarzają. Nic przecież nie poradzę na to, że naprawdę kocham ten Wschód i że dla mnie Wschód is good!
Paweł Krysa
W książce w formie słownika biograficznego upamiętnieni zostali duchowni zaangażowani w walkę o polskość Górnego Śląska w okresie pruskiego zaboru – powstań śląskich i plebiscytu. W trakcie okupacji hitlerowskiej Polski w latach 1939–1945 duchowieństwo znowu opowiedziało się za racją uciemiężonego narodu polskiego, szykanowane i unicestwiane za to w niemieckich więzieniach i obozach koncentracyjnych. Mamy nadzieję, że to opracowanie przyczyni się do utrwalenia pamięci o wojennych zasługach księży z terenu Górnego Śląska oraz że przybliży mieszkańcom ich chlubną działalność.
Tadeusz Sobolewicz, były więzień w KL Auschwitz – nr ob. 23053: „Dla hitlerowskich siepaczy szata duchowna nie była puklerzem ochronnym – wręcz przeciwnie. Zdawali sobie sprawę, że hart ducha i postawa moralna większości duchowieństwa polskiego stanowiły niebezpieczne przeszkody i bariery w eksterminowaniu ludności polskiej”.
Zbeletryzowana biografia porucznika „Ciemnego” – Tadeusza Narkiewicza, jednego z najdzielniejszych dowódców Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na Białostocczyźnie w latach 1945-1947, osnuta na tle walki niepodległościowego podziemia w drugiej połowie lat 40. na Podlasiu. Dziesiątki historycznych postaci – dowódców, żołnierzy a także zwykłych mieszkańców Białostocczyzny. Wśród nich „Zygmunt”, „Błękit”, „Grot”, „Bąk”, „Huzar”, „Zbych”, „Noc” i wielu innych, dziś zapomnianych… Mnóstwo autentycznych epizodów i wydarzeń z tamtych lat odtworzonych przez autora z materiałów archiwalnych, relacji pisemnych i przekazów ustnych. Całość uzupełnia prawie 250 zdjęć archiwalnych, współczesnych oraz dokumentów!
Honor, miłość, zdrada, wierność do końca… To wszystko w książce, której jeszcze nie było!
Marek Franczak, syn sierż. Józefa Franczaka “Lalusia”: Wspaniała opowieść historyczna! Mnóstwo prawdziwych epizodów, pasjonująca i żywa akcja. To czyta się jednym tchem… Nie zaczynajcie tej lektury przed snem, bo nie będziecie chcieli zasnąć!
Andrzej Kołakowski, bard niepodległościowy: Polacy dowiadują się coraz więcej o bohaterach powojennego podziemia niepodległościowego – Żołnierzach Wyklętych. Powoli z mroków niepamięci wracają nazwiska i pseudonimy. Dziś możemy poznać losy niezwykle młodego i odważnego człowieka – porucznika Tadeusza Narkiewicza „Ciemnego”. W chwili śmierci miał zaledwie 21 lat… Polecam książkę Roberta Radzika!
Zbiór tekstów o życiu Sługi Bożego Stefana Kardynała Wyszyńskiego. rozpoczynają świadectwa krewnych Kardynała, którzy wspominają jego lata dziecięce i dom rodzinny. Dalsze stronice wypełniają wypowiedzi kolegów z lat szkolnych i seminarium duchownego oraz osób, które spotkały się z ks. Wyszyńskim w czasie okupacji i w okresie jego biskupstwa w Lublinie. Na końcu przeczytamy wspomnienia o ostatnich 32 latach życia i posługi na Stolicy Prymasowskiej w Warszawie oraz w Gnieźnie.Wszystkie teksty są autoryzowane i stanowią autentyczne świadectwo o życiu Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.
Zbiór felietonów Tadeusza Boya-Żeleńskiego dotyczących legendy, którą została otoczona postać Adama Mickiewicza. Autor opowiada się za zdjęciem tej postaci z piedestału i krytycznym spojrzeniem na niego. Boy-Żeleński analizuje postać polskiego wieszcza i dochodzi do wniosku, że jego obraz, który tkwi w umysłach większej części społeczeństwa, jest przekłamany, wygładzony, wyidealizowany. Publicysta próbuje obraz ten, ściśle związany z okresem towiańskim, odbrązowić, ukazać inne, ale prawdziwe oblicze narodowego wieszcza oraz sekty skupionej wokół Andrzeja Towiańskiego. Brązownicy to kolejny zbiór felietonów Boya-Żeleńskiego budzący kontrowersję w środowiskuliterackim.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?