Niesłuszne skazania w Polsce to nie tylko sprawa Tomasza Komendy. W polskich więzieniach wciąż siedzą ludzie, których wina budzi ogromne wątpliwości. Ci, którym po latach udało się wyjść, walczą dziś o powrót do normalności. Pozostali - o to, by utrzymać się przy zdrowych zmysłach. W tym czasie polskie państwo umywa ręce, traktując niesłuszne skazania jak przykre incydenty. Jednak prawnicy zajmujący się tym zagadnieniem nie mają wątpliwości: skazywanie ludzi bez wystarczających dowodów jest w Polsce problemem systemowym.To nie jest książka polityczna. Problem niesłusznych skazań jest apolityczny i dotyczy każdego. I żaden rząd się nim nie zajął. A przecież umiejętność przyznania się do nich i ich sprawnego naprawienia jest oznaką siły, a nie słabości.
Solidnie wykształcony Rzymianin został gubernatorem Ligurii i Emilii z siedzibą w Mediolanie. Nie jest jeszcze chrześcijaninem, przygotowuje się dopiero do przyjęcia chrztu. Chcąc załagodzić spór między arianami a katolikami wkracza do katedry, a tłum obwołuje go biskupem. Ambroży, bo tak ma na imię nowy biskup mediolański, przechodzi do historii jako wybitny kaznodzieja, zwolennik wiary katolickiej wobec herezji ariańskiej, zwalcza wierzenia pogańskie i stanowczo występuje przeciwko cesarzowi Teodozjuszowi.
Stanisław Przybyszewski. Genialny Polak? Smutny szatan? Król europejskiej bohemy? Czy oszust i przestępca? Skandalizujący artysta bezwzględnie wierny sobie, grający precyzyjnie zaplanowaną, demoniczną rolę, czy może ofiara własnej legendy?Co wyniknie ze zderzenia uporządkowanego świata konserwatywnego krawca, Władysława Berkana z tym młodym poetą wyzwolonym do granic możliwości?Co wniesie do tej mozaiki pochodząca z Norwegii Dagny kontrowersyjna buntowniczka, intelektualistka, femme fatale i muza wielu europejskich artystów od Vigelanda po Wyspiańskiego?Nagie Dusze stanowią zapis niezwykłego, głośnego, barwnego i wymykającego się wszelkim ramom zjawiska, jakim było życie Stacha Przybyszewskiego. Ukazane zostało z wyjątkowej perspektywy XIX-wiecznego rzemieślnika z Berlina, na tle epoki pełnej konwenansów, które ochoczo, z wielką pieczołowitością i donośnym trzaskiem łamał młody artysta.Książka jest fabularną opowieścią skonstruowaną na faktach. Powstała z inspiracji strzępkami listów, doniesieniami prasowymi, fragmentami pamiętników i wspomnieniami ostatnich osób, pamiętających jeszcze Stanisława Przybyszewskiego zarówno jako charyzmatycznego poetę i pianistę, jak i człowieka dającego w prezencie własne książki, wypożyczone z biblioteki, aby nie musiał za nie płacić.Powieść Nagie Dusze jest wielką, nasyconą kolorami, zapachami i czarnym humorem podróżą przez Europę przełomu XIX i XX wieku, a z kart książki przemawiają do nas ożywieni z niezwykłą starannością artyści i twórcy, którzy mieli szczęście (lub pecha) spotkać na swej drodze Przybyszewskiego m.in. Munch, Kasprowicz, Reymont, Wyspiański czy Paderewski. Wydarzenia sprzed ponad 120 lat porażają aktualnością i fascynująco rezonują z naszym dzisiejszym życiem.
Otłoczyn – ta nazwa prawdopodobnie już zawsze będzie kojarzyć się z wypadkiem, do którego doszło w pobliżu tej miejscowości 19 sierpnia 1980 roku. W tej najtragiczniejszej w skutkach katastrofie kolejowej po 1945 roku życie straciło 67 osób. Nazwałem ją „najlepiej wyjaśnioną niewyjaśnioną katastrofą”. Jej przebieg odtworzono z bardzo dużą dokładnością, ale nigdy nie ustalono, dlaczego tej feralnej nocy pociąg towarowy nagle ruszył ze stacji Otłoczyn wprost na nadjeżdżający z naprzeciwka osobowy skład 5130. Po 40 latach od tej nocy postanowiłem wrócić do wszystkich akt, które udało mi się zgromadzić, z największą starannością zrekonstruować ostatnie 25 godzin życia maszynisty pociągu towarowego i spróbować odpowiedzieć na pytanie, które od czterech dekad pozostaje niewyjaśnione. Jednym z głównych celów była także publikacja nieznanych wcześniej świadectw i zdjęć, które przez dekady pozostawały ukryte w archiwach prokuratorskich i teczkach Służby Bezpieczeństwa PRL. Był to dla mnie niezwykle pasjonujący, ale i bardzo trudny proces. Wiem, że jego efekt spotka się zapewne z silną krytyką, gdyż nie jest to łatwa lektura. Mam jednak nadzieję, że ta książka będzie nie tylko pomnikiem pamięci wszystkich tych, którzy 19 sierpnia 1980 roku wyruszyli w swoją ostatnią podróż, ale także impulsem do rozpoczęcia otwartej, szczerej, a przede wszystkim przejrzystej dyskusji o bezpieczeństwie na polskich kolejach.
Od autora
Książka pod patronatem medialnym portalu Węzeł Przesiadkowy.
Drugie, uzupełnione wydanie głośnego reportażu o Wampirze z Bytowa Leszku Pękalskim, który w 2019 roku po 25 latach więzienia, miał trafić na wolność.Podejrzany o siedemnaście morderstw został skazany za jedno, a sam przyznał się do prawie siedemdziesięciu. W 1996 roku został skazany na 25 lat więzienia. Według opinii biegłych Pękalski jest sadystą, nekrofilem i nekrosadystą. Do dziś nikt nie wie ile dokładnie zbrodni ma na swoim koncie.Autorka reportażu na podstawie rozmów z Pękalskim, jego bliskimi, biegłymi psychiatrami oraz policjantami snuje przerażającą historię o jednym z największych zbrodniarzy powojennej Polski.
Magdalena Wolińska-Riedi po raz kolejny odsłania sekrety WatykanuIle kosztuje lot z papieżem? Dlaczego na pokładzie papieskiego samolotu zawsze musi być odpowiedni zapas makaronu i parmezanu? Kto pilnuje papieskiego paszportu? Gdzie buddyści gorąco oklaskiwali papieża? Dlaczego pewna zbyt pochopnie wysłana do Europy Matka Boża musiała szybko zmienić w Rzymie samolot? Czy na pokładzie papieskiego samolotu jest łóżko? I jak wygląda praca reporterki w mieście, do którego przyjeżdża papież i w którym właśnie trzęsie się ziemia?Magdalena Wolińska-Riedi przez ponad 15 lat mieszkała w Watykanie. Nierzadko odgłos startującego helikoptera z papieżem na pokładzie budził jej maleńkie dzieci, a w czasie porannego spaceru z córkami zdarzało jej się spotkać Ojca Świętego wyruszającego na pielgrzymkę. Jako reporterka polskich mediów do dziś stale towarzyszy mu w takich podróżach, często nawet siedząc z nim w jednym samolocie. Będąc z papieżem w najdalszych zakątkach świata, z bliska obserwuje kulisy pracy świetnie znanych jej gwardzistów i żandarmów odpowiedzialnych za przebieg papieskich pielgrzymek. Dzięki swoim przyjaźniom z pracownikami watykańskiej administracji poznała zaplecze i tajniki przygotowań do podróży apostolskich oraz z pierwszej ręki usłyszała niesamowite, nigdy wcześniej nie opowiedziane historie. Teraz, zbierając wszystkie te doświadczenia, zdradza nam kulisy papieskich pielgrzymek po świecie.
Niniejsza publikacja jest pierwszą w polskiej historiografii pełną biografią księcia Bolesława V Wstydliwego. Sylwetka księcia krakowskiego i sandomierskiego została zaprezentowana na szerokim tle epoki. Rola Bolesława Wstydliwego w dziejach Polski XIII wieku była szczególna, a panowanie bardzo długie i naznaczone wieloma trudnościami. Autorka, Karolina Maciaszek, przedstawiła wszystkie sfery aktywności politycznej i gospodarczej władcy, opierając swoją narrację na gruntownej analizie źródeł historycznych i bogatej literaturze przedmiotu. Niezwykle ciekawie prezentują się aspekty związane z życiem prywatnym księcia, polityką wewnętrzną i zagraniczną, urzędniczym otoczeniem władcy, stosunkami gospodarczymi, wreszcie te dotyczące spuścizny po panowaniu Bolesława V Wstydliwego i walk dynastycznych o spadek po jego rządach.Tak szerokie spojrzenie, aczkolwiek z dominantą dziejów politycznych, bliskie jest kompletnej panoramie i wpisuje się w nurt biografii Henryka Brodatego Benedykta Zientary czy wcześniej klasycznej i modelowej monografii Mieszka Starego Stanisława Smolki z wielką panoramą dziejową w tle.- prof. dr hab. Krzysztof Bracha
Powrót bestsellerowej biografii Angeli Merkel. W nowym wydaniu ""Cesarzowej Europy"" Arkadiusz Stempin pomaga wyobrazić sobie Europę po zakończeniu politycznej kariery przez kanclerz Niemiec. W nowych rozdziałach autor opisuje, jak w ostatnich latach Merkel zmagała z kryzysem ukraińsko-rosyjskim, falą uchodźców 2015 roku, skutkami Brexitu, Stanami Zjednoczonymi ery Trumpa czy wreszcie zaostrzającym się kryzysem klimatycznym i pandemią COVID-19.Czy Merkel znalazła sposób na opanowanie nękającej cały świat fali popularności skrajnej prawicy? Z jakim dziedzictwem jesienią 2021 zostawi swoich następców w Niemczech i Brukseli?
Lekcja życia. Tu nie ma zwycięzców ani przegranych.Pełen życia dwudziestoczterolatek wyczynowo trenujący pływanie słyszy druzgocącą diagnozę chłoniak limfoblastyczny z komórek T. Rozpoznanie przyjmuje z niedowierzaniem, później przychodzi czas na złość i bunt. Stojąc u progu dorosłości, Andrzej Dziedzic ma wiele planów, które na długi czas musi odłożyć, ponieważ z dnia na dzień dopada go śmiertelna choroba.Przez cały proces leczenia Andrzejowi towarzyszy partnerka, Joanna Głuchowska. W ich opowieści nie ma filtra. Szczerze oddają realia oddziałów onkologicznych i relacjonują drogę, którą przechodzą pacjenci z nowotworem: bolesne zabiegi, załamania nerwowe, śmierć szpitalnych przyjaciół. I te dobre momenty, w których paraliżujący strach ustępuje miejsca wielkiej nadziei. Choroba zmieniła perspektywę Andrzeja i pozwoliła dostrzec, co tak naprawdę jest najważniejsze. Uświadomiła, że leczenie onkologiczne nie jest walką. Nie ma w nim zwycięzców ani przegranych. To pozbawiona reguł lekcja życia, w której każdy ma tylko jeden cel przetrwać.Liczy się każdy oddech to również historia o tym, jak wielką siłę daje wsparcie bliskich, nie tylko na oddziale onkologii przekonujemy się, że nowotwór nigdy nie dotyka tylko jednej osoby.
Kiedy los jedną ręką daje nadzwyczajny talent, bywa, że drugą zabiera szczęście. Roman Polański, Marek Grechuta, Jerzy Kosiński i Ryszard Riedel to charyzmatyczni twórcy, których wielka sława i artystyczna chwała nie uchroniły przed dramatami na miarę życia i śmierci. O tym, jak wiele można stracić, kiedy ma się już wszystko w książce Sławomira Kopra Wybrańcy losu. Cena sławy.
Fichus to mowa, którą Derrida wygłosił z okazji otrzymania nagrody imienia Theodora Adorno. Wbrew oczekiwaniom nie traktuje ona o dialektyce negatywnej i jej wpływie na dekonstrukcję. Derrida, jak zwykle przekorny wobec konwencji, skupia się w niej nie tyle na filozofii Adorno, lecz na snach. Mówi o marzeniach sennych Adorna, który spisywał je w formie Traumprotokollen, o fantazjach Waltera Benjamina, który dzielił się raportami ze swoich snów z przyjaciółmi (tytuł pochodzi z jednego takiego snu, gdzie kluczowym symbolem okazuje się właśnie fichus, czyli halsztuk) i o swoich własnych nocnych zjawach, w ten sposób dołączając do grona mesjańskich marzycieli, należących do żywiołu nocy, nie dnia. Wysnuwając z tego „kłębka snów” nić sennej analizy, Derrida rozwija nową koncepcję oświecenia jako racjonalności zdolnej do „ocalającej krytyki” marzeń sennych. W ten sposób powracają wielkie filozoficzne wątki, które Derrida z pozoru zawiesił w swojej mowie o Adorno: kolejnym krokiem w procesie dialektyzacji oświecenia okazuje się właśnie jego stosunek do snów, w których ludzkość od zawsze deponuje swoje najśmielsze pragnienia, broniąc się przed ich brutalnym odczarowaniem. To czułe oświecenie nie ma być niszczącym marzenia „trzeźwym światłem dnia”, lecz nową praktyką rozumu, który będzie potrafił porzucić sen, jednocześnie zachowując zeń to, co najcenniejsze - nadzieję. Dzięki Piotrowi Sadzikowi, który przetłumaczył to dziełko i opatrzył świetnym komentarzem, polska publiczność ma szansę zapoznać się z kolejną ważną pozycją Derridy, który składa w niej hołd swojemu wielkiemu prekursorowi.
Agata Bielik-Robson
Paul Theroux spędził życie, przemierzając świat i wysłuchując niezwykłych opowieści ludzi z odłegych zakątków globu, by w końcu odkryć, że najciekawsze historie można nieraz usłyszeć tuż za płotem. Poruszony medialną burzą związaną z napływem meksykańskich imigrantów wyrusza na południe i na początek przemierza pas amerykańsko-meksykańskiego pogranicza. Na każdy aspekt życia w tej pustynnej okolicy pada cień granicznego muru. To kolonia taniej siły roboczej dla USA, kontrolowana przez kartele narkotykowe i niszczona przez wojny gangów. Gdy zapuszcza się w głąb kraju, sytuacja wygląda niewiele lepiej. Rozmówcy Theroux opowiadają o narkotykach, przemocy, wyzysku, braku pracy i niesprawiedliwości, która spotyka mniejszości etniczne.Jednak współczesny Meksyk w oczach Theroux ma nie tylko ciemne barwy to kraj pełen kolorów i energii, a jego mieszkańcy znajdują sposoby, by mierzyć się z trudnościami. Znajdzie się tu też miejsce na humor i ironię znaki firmowe wielkiego pisarza podróżnika.
Z Przedmowy:
Wzniosłe, wspaniałe, święte dzieje są także w Polsce tego pustelniczego Zakonu Kamedułów, które rozpoczyna sam Romuald święty. Wielki ten Ojciec Pustelników Zachodu jest serdecznie pociągającą postacią i jakby na dzisiejsze czasy wzorem do naśladowania, tak bardzo jest podobnym do wielu, którzy w podobnych, co On niegdyś, dziś znajdując się okolicznościach, gdyby się Jego życiu i walkom i pokusom i zwycięstwom i pokucie przypatrzyli – czytając to życie pustelniczą ręką kapłana pisane ze znawstwem i synowską miłością – pewnie by powinni iść Romualdową drogą, choć stroma jest i trudna dla duchowych żółwiów, ale dla polskich orląt czy orłów dostępna.
Św. O. Romuald jest bowiem z rodu Orłów ludzkości. Piękny, mocny, energiczny, wysoce mądry, wielki święty, a jak przy tym dobry, życie Jego objaśnia.
Kulturowa historia relacji niesłyszenia i techniki opowiadana jest zazwyczaj wedle utartych i wielokrotnie powtarzanych scenariuszy, w których klarownie rozpisano role wynalazców, producentów i konsumentów. W opowieściach tych osoby niesłyszące podobnie jak osoby z niepełnosprawnościami w ogóle nieodmiennie zajmują pozycję konsumentów.Związki niesłyszenia i techniki są jednak bardziej złożone i niejednoznaczne, a zakwestionowanie patologiczności niesłyszenia i uznanie, że można je traktować jako przejaw ludzkiej różnorodności, pozwala spojrzeć na technikę pod innym kątem. Niesłyszenie staje się wówczas sposobem doświadczania rzeczywistości, który pozwala między innymi w codziennych przedmiotach dostrzegać afordancje odmienne od zwyczajowo uznanych, nierzadko z korzyścią dla słyszących użytkowników.Książka Telefon, kino i cyborgi. Wzajemne relacje niesłyszenia i techniki oferuje alternatywne ujęcie kulturowej historii techniki oraz spogląda na nią z głuchych peryferii. Wskazuje na niesłyszących jako aktywnych i sprawczych aktorów technologicznej zmiany. Przyjęcie takiej optyki pozwala w kinie dostrzec pole bitwy o prawa obywatelskie, w telefonie ujrzeć pierwszy elektryczny aparat słuchowy, a w zaimplantowanych głuchych cyborgi.Magdalena Zdrodowska kulturoznawczyni, pracuje w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prowadzi badania na styku historii techniki, studiów o niepełnosprawności oraz studiów nad głuchotą.
Kto założył pierwsze spodnie? Kto namalował pierwsze arcydzieło? Kto pierwszy dosiadł konia, wynalazł koło i opowiedział pierwszy żart? Kto był zabójcą w pierwszej zagadce kryminalnej? Kto jako pierwszy odważył się zjeść oślizgłą, bladą ostrygę?Kto zjadł pierwszą ostrygę? to książka pełna poczucia humoru, pasji oraz podziwu dla cudów pozostawionych nam przez przodków. Jej bohaterami są ludzie, którzy umyślnie lub nie uczynili nas świat o wiele ciekawszym i złożonym.Cody Cassidy zagłębia się w najnowsze badania, odkrywając niezliczone historie wspaniałych innowatorów lub uczestników szczęśliwych wypadków. Autor wykorzystuje wszystko od współczesnej genetyki, po archeologię by odkryć geniuszy stojących za odkryciami i wynalazkami, które zmieniły świat.
Danuta Rossman (z d. Zdanowicz) urodziła się w 1922 roku i wychowała w środowisku warszawskiej inteligencji. Jej młodzieńcze lata przypadły na okres wojny. Była harcerką i nieocenioną łączniczką Tadeusza Zawadzkiego Zośki, ale przede wszystkim pełną życia dziewczyną. Największą radość czerpała ze spotkań z przyjaciółmi z liceum Batorego i gimnazjum Królowej Jadwigi. To byli bohaterowie Kamieni na szaniec. Uwielbiała tańczyć i śpiewać. Choć powodzenie miała ogromne, to nade wszystko ceniła przyjaźń.W czasie wojny brała udział w licznych akcjach zbrojnych, walczyła w Powstaniu Warszawskim, a po jego zakończeniu przebywała w obozach jenieckich na terenie Niemiec. Po wojnie wraz z mężem, Janem Rossmanem, kontynuowali pracę nad rozwojem działalności harcerstwa w Polsce i za granicą, mając na niego kluczowy wpływ.Danuta Rossman była kobietą o silnym charakterze. Pomimo trudnych doświadczeń, nigdy nie narzekała na swój los. Nie lubiła bezczynności, wolała działać, podejmując wielowymiarową walkę nie tylko z okupantem, ale przede wszystkim walkę wewnętrzną, duchową, o siebie i o drugiego Człowieka.Łączniczka ""Zośki"" to ważny głos w sprawie udziału kobiet w walce w czasie wojny. Bohaterka wspomnień jest dowodem na to, że rola kobiet była nieoceniona i nie ograniczała się jedynie do pomocy, wsparcia i łączności.Książka Doroty Majewskiej i Aleksandry Prykowskiej to autoryzowany zapis życia Danuty Rossman wzbogacony o dotąd niepublikowane dokumenty i fotografie.
Głośna międzynarodowa biografia Zygmunta Baumana przetłumaczona na kilka języków w końcu w Polsce. Profesor Izabela Wagner przyjrzała się życiu jednego z najwybitniejszych polskich i światowych intelektualistów. Jako pierwsza dotarła do niepublikowanych wcześniej zapisków Baumana, które odsłaniają jego nowe oblicze.Zygmunt Bauman dla jednych socjolog, pisarz, światowej sławy twórca teorii płynnej nowoczesności. Dla innych postać w najlepszym razie kontrowersyjna, zdrajca, który aktywnie kładł fundamenty pod budowę opresyjnego systemu.Z Polski uciekał dwukrotnie, raz tuż po wybuchu II wojny światowej, potem znów w roku 1968. Dwukrotnie ucieczka wymuszana była nasilającymi się nastrojami antysemickimi i przemocą, która za nic miała życie, dokonanie i tożsamość Baumana.Mimo towarzyszących mu od najmłodszych lat przeciwności, Bauman zdołał zdobyć wykształcenie, a następnie zbudować karierę akademicką. Z uniwersytetu został usunięty przez tę samą władzę, której podobno tak gorliwie służył. Bronił idei, w które wierzył, a jego dzieła, niekiedy dojmująco pesymistyczne, zawsze miały w sobie pewnego rodzaju czułość i nadzieję.Izabela Wagner drobiazgowo analizuje kolejne wydarzenia z życia Baumana, próbując odgadnąć, kim tak naprawdę był. Z dziesiątek czy setek dokumentów, zeznań i świadectw wyłania się obraz nie tylko człowieka wyjątkowego, lecz także tego, jak my jako polskie społeczeństwo z tą wyjątkowością się obchodzimy.
Dziadek Franciszek– świetny inżynier, budowniczy mostów; ojciec Zbigniew – doskonały, zasłużony architekt, autor m.in. Ściany Wschodniej w Warszawie; ; ciotka Wanda – historyk sztuki; stryj Światopełk– satyryk, poeta. Drugi dziadek, Wojciech Gozdawa-Zatwarnicki – założyciel „Ogrodów czerniakowskich”; mama Stanisława – inżynier rolnictwa; najstarszy brat Jakub – socjolog, politolog, historyk; drugi brat, Wojciech – pisarz, krytyk literacki, tłumacz, historyk sztuki, historyk idei.
I ON – Marek Karpiński, autor tej książki - filolog, publicysta, urzędnik państwowy, działacz opozycji w okresie PRL, rzecznik prasowy prezydenta RP Lecha Wałęsy, dyrektor Instytutu Lecha Wałęsy.
Czy wspomnienia o takiej Rodzinie mogą nie być fascynujące i doskonale napisane? Oczywiście - nie mogą. Czy życie Autora obfitowało w wydarzenia ważne i godne upamiętnienia? Oczywiście – tak. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Zdecydowanie tak! Kalejdoskop wydarzeń i ludzi, podane językiem barwnym, ze swadą, humorem, ale też wzruszeniem.
My, kobiety, chcemy realizować marzenia!
Świat odżywa i życie w Krakowie znowu nabiera tempa. W roku 1921 tragiczna przeszłość powoli staje się nieprzyjemnym wspomnieniem. Jednak nie dla wszystkich.
Nieoczekiwana wiadomość burzy życie Stefanii. Wojna się skończyła, a teraz trzeba zawalczyć o siebie. Czy dziewczyna podejmie właściwą decyzję? A może to los dokona za nią wyboru?
W czasie kiedy Stefania zmaga się z własnymi demonami, Eleonora i Rozalia układają sobie życie u boku mężczyzn, których darzą głębokim uczuciem. I chociaż wydaje się, że wszystko usłane jest różami, na ich drodze do szczęścia pojawiają się problemy.
Nagły powrót, wielka miłość, podła intryga, niespodziewany ślub. I tragiczna śmierć, która odmienia los.
W trzecim tomie sagi „Kamienica pod Irysami” nadchodzi pora na uporządkowanie życia i dokonanie właściwych wyborów.
W końcu naczyć się żyć to w życiu Jacquesa Derridy wywiad ostatni i traktujący o rzeczach ostatnich: o życiu, śmierci, życio-śmierci i przeżyciu. Derrida przedstawia siebie jako myśliciela przeżycia (survie), tym samym dystansując się do tradycji filozoficznej, którą określił platoński imperatyw melete thanatou, czyli nauki umierania. Derrida staje po stronie życia jako przeżycia, które nieustannie musi zmagać się ze śmiercią, utratą i żałobą, ale póki przeżywa - nie poddaje się i nie przyjmuje Heideggerowskiego wyroku bycia-ku-śmierci jako dydaktycznego autorytetu. Życie określone przez survie jest skończone, ale nie definiuje się przez swój kres: jest pełnoprawnym życiem, pomimo tego, że nie może liczyć na nieśmiertelność. W istocie w ogóle się nie definiuje: życia nie sposób się nauczyć. Stąd, jak zawsze u Derridy, subtelna zabawa słowna w tytule: życie można by ogarnąć tylko "w końcu", a więc wtedy, gdy już zabraknie ucznia. W ten sposób tworzy Derrida nowy, skromnie witalistyczny typ mądrości w stylu nowoczesnej docta ignorantia: nawigując między od zawsze umierającą filozofią (od Platona do Heideggera) a chrześcijańską obietnicą życia wiecznego, Derrida kreśli trzeźwą pochwałę życia skończonego, które nie pojmuje się przez pryzmat własnego kresu, lecz pozostaje otwarte, niedokończone i niewyuczalne - aż do samego końca. Piotr Sadzik, tłumacz i autor posłowia, znakomicie wychwycił wszystkie elementy Derridiańskiej "uczonej niewiedzy", która odsłania nam inne, dotąd w Polsce nieznane oblicze twórcy dekonstrukcji: myśliciela, który tym razem zmaga się z tekstem własnego życia.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?