"Masoneria przeniknęła także do Kościoła, który uległ wpływom liberalizmu i ekumenizmu. Sprawdziły się słowa papieża Piusa X przestrzegającego przed wpływami modernistów w Kościele: 'Zwolenników błędów należy dziś szukać już nie wśród otwartych wrogów Kościoła ale w samym Kościele'. Pomimo wielowiekowych starań nie udało się rozbić Kościoła poprzez frontalny, czołowy atak, co zmusiło masonerię do zmiany taktyki. Kościół i religia rzymsko-katolicka nie jest już atakowana wprost, można wręcz odnieść wrażenie, że cieszy się poparciem masonerii. Współcześnie najskuteczniejszą bronią stosowaną przez masonerię w walce z religią katolicką jest ekumenizm. Między częścią hierarchii kościelnej a masonerią doszło do 'braterskiego zbliżenia' ekumenicznego".
Sławomir Dawidowski - fragment Słowa przedwstępnego AD 2021 do reprintu
Rumunia i Mołdawia – dwa kraje na marginesie Europy. Postsowieckie dziedzictwo, walka z kompleksami, wielonarodowa tradycja i skomplikowane stosunki z sąsiadami oraz raczej nieodwzajemniona sympatia do Polski. Rumun goni za happy endem to wielowątkowa opowieść o spotkaniu dwóch dużych narodów – Polski i Rumunii – oraz próbującej ich dogonić Mołdawii. Ponad trzydzieści lat osobistych przeżyć, spotkań i doświadczeń, które stały się udziałem autora – dziennikarza, publicysty i dyplomaty, ambasadora RP w Rumunii i Mołdawii – zaowocowały piękną, bardzo osobistą opowieścią o krajach wciąż mało w Polsce znanych. Reportaż przeplata się tu ze wspomnieniami, a esej historyczny z analizą polityczną sytuacji na rumuńskim pograniczu Europy. To także zawiła, często dramatyczna historia Republiki Mołdawii, która nie może sobie poradzić z postsowieckim dziedzictwem, zapatrzonej w wielką siostrę Rumunię, która z kolei wciąż walczy o historyczny sukces.
"Polacy albo bezkrytycznie podziwiają Rumunię, głównie za jej przyrodę, albo się jej obawiają. O tym, by ten kraj zrozumieć, raczej nie myślimy. Z Mołdawią bywa podobnie – z tą różnicą, że zainteresowanie nią jest dużo mniejsze. Bogumił Luft oba te kraje lubi, ale przede wszystkim zna je i rozumie. W książce, którą napisał, jednocześnie bardzo osobistej i pozbawionej ckliwości, dzieli się swoją wiedzą w sposób budzący szacunek. Nakreślony przez autora „portret paralelny” współczesnych Rumunów i Mołdawian, mieszkających po obu stronach Prutu, składa się z miniportretów, zwięzłych analiz politycznych, osobistych wspomnień i smakowitych scen obyczajowych. Wyłania się z nich skomplikowany i intrygujący obraz społeczeństwa żyjącego „okrakiem” pomiędzy Bałkanami i Europą Środkową i od ponad wieku poddawanego nieustannemu procesowi modernizacji – nie wiadomo tak naprawdę, na ile udanej, ale na pewno wciąż niezakończonej. Z mozaikowego opowiadania powstał swoisty niezbędnik intelektualny. Autor dokonał selekcji materiału faktograficznego i wybrał sposób narracji, który pomaga zrozumieć złożoną materię świata rumuńskiego: od problemu genealogii poczynając, na kwestiach spuścizny komunistycznej i powikłanych relacji rumuńsko-mołdawskich kończąc. Książka rzetelna i dowcipna, dająca do myślenia." dr hab. Kazimierz Jurczak, kierownik Zakładu Rumunistyki UJ
W delcie Newy nad Zatoką Fińską leży miasto niezwykłe. Piotrogród. Leningrad. Petersburg. Dla jednych rajska kraina swobody i oaza nowoczesności, dla innych miejsce bolesnych wspomnień, od których nie ma ucieczki.Joanna Czeczott prowadzi nas ulicami Petersburga, splatając przeszłość i teraźniejszość tego niezwykłego miasta. Car Piotr I, żelazną ręką pchający zacofaną metropolię w stronę Zachodu. Dyrektor petersburskiego teatru, który w żółtym trykocie postanawia dołączyć do trupy baletowej. Zrozpaczone matki, odwiedzające swoich synów w areszcie. Bananowe pokolenie lat 80., rozkochane w Putinie i pieniądzach swoich rodziców.Petersburg to przewodnik po miejscu, które pomimo niezliczonych klęsk i wojen, zawsze podnosiło się z upadku i z nadzieją spoglądało w przyszłość.Petersburg to miasto Dostojewskiego, obserwatora opisującego, jak w człowieku łączą się największa szlachetność i najpodlejsze draństwo. I to jest klucz do tego fascynującego, brawurowego przewodnika. Autorka skacze przez czas z Petersburga przez Leningrad do Piotrogrodu, od cara wyrywającego stolicę morzu do Galiny sprzedającej plastry w metrze. Skacze ze snu w jawę, ze stalinowskiego centrum emigracji wewnętrznej do błękitnej stolicy putinowskiej Rosji, gdzie lesbijki z całego Sojuza mogą chodzić za ręce. Warto zainwestować w tę podróż. Ewa Wieczorek
Wiek XIX nazywany ,,wiekiem pary i elektryczności to okres ważnych odkryć w różnych dziedzinach życia gospodarczego oraz przemian o charakterze społecznym. To czas przełomowy także na ziemiach polskich. Zmiany w sposobach gospodarowania i stosunku do innowacji z zakresu agrotechniki, a także rosnąca urbanizacja wpłynęły na sposób myślenia ówczesnych Polaków. Postęp techniczny drugiej połowy XIX wieku oddziaływał na rozwój różnych gałęzi przemysłu. A ogromną rolę w popularyzacji nowinek technicznych odegrały wystawy rolniczo-przemysłowe organizowane w także Warszawie.Mateusz Kowalski w opracowaniu Warszawskie wystawy rolniczo-przemysłowe szeroko opisał cztery wystawy krajowe odbywające się kolejno w latach 1867, 1870, 1874 i 1885. Autor przedstawił ich organizację i przebieg oraz szeroko opisał poszczególne działy wraz bogatym asortymentem towarów rolniczych i przemysłowych. Te prestiżowe inicjatywy, będące nośnikiem nowej myśli technicznej, ukazał na tle sytuacji gospodarczej Królestwa Polskiego w latach 18641914.O randze tych wydarzeń świadczyło ogromne zainteresowanie odwiedzającej je publiczności. Dla wystawców stanowiły one formę reklamy, zwiedzających wystawy przedsiębiorców skłaniały do podjęcia próby modernizacji swoich majątków czy fabryk, a ponadto były motorem dalszego rozwoju gospodarczego Królestwa Polskiego i innych ziem polskich w XIX wieku.
Od wydania pierwszej części rozmów Małgorzaty Stańczyk z Agnieszką Stein (Potrzebna cała wioska) minęło już kilka lat. W tym czasie dialog dwóch psycholożek, który toczył się wokół rodzicielstwa, bliskości, relacji, stał się niemal lekturą obowiązkową dla osób zainteresowanych rozwojem własnym i rodziny.W Zbudujmy sobie wioskę autorki powracają z nowymi tematami, a z ich rozmów płyną w stronę czytelników treści, które mają szansę wzmocnić ich w procesie rozwoju osobistego i pomóc poradzić sobie z trudnościami w codziennym życiu. Rozmawiają między innymi o:poczuciu własnej wartości,akceptacji ciała,strefach regulacji,a także wyjaśniają, w jaki sposób:odróżnić emocje od myśli,traktować cudze opinie i komentarze,budować wspierające relacje.To książka, która podpowie, jakie ścieżki rozwoju warto eksplorować, ale też pomoże odzyskać zaufanie do samych siebie i ze spokojem podchodzić do trudnych sytuacji w rodzinie, związkach i innych relacjach.Małgorzata Stańczyk psycholog, dziennikarka, propagatorka rodzicielstwa bliskości, mama trójki dzieci, autorka Rodzeństwa i współautorka książki Potrzebna cała wioskaAgnieszka Stein psycholog, autorka bestsellerowych książek dla rodziców (Dziecko z bliska, Dziecko z bliska idzie w świat, Akcja adaptacja, Nowe wychowanie seksualne)
Górny Śląsk zawsze był magiczny, magią przesiąknięty. Zamieszkiwali go nie tylko ludzie, ale też bohaterowie niniejszej książki. Byli tu zawsze – gdy Najpiękniejsze Miejsce na Ziemi było porośnięte gęstym lasem, i gdy stawało się potęgą gospodarczą, zindustrializowanym regionem pełnym kopalń, hut i innych świątyń techniki. Przetrwali, choć z tej przestrzeni, zwłaszcza w czasie kilku ostatnich dekad, byli systematycznie rugowani przez Nowe – w tym głównie przez globalne „nowe świeckie tradycje”, jak powiedziałby Mistrz Bareja. Walentynki i Halloween, smoki z Hollywood czy nastoletnie wampiry dość skutecznie wyparły ze świadomości kolejnych pokoleń śląskich dzieci beboka, utopca, heksę czy szczigę. To o nich jest ta książka. Wbrew pozorom, to nie jest książka dla dzieci, choć o dziecięcych sprawach traktuje. Waldemar Cichoń, autor m.in. bestsellerowej serii książek o przygodach kota Cukierka, oraz znakomity katowicki malarz akwarelista Grzegorz Chudy, zabierają Czytelników w świat swojego dzieciństwa, opowiadając o istotach, którymi ich niegdyś straszono i dyscyplinowano. „Bebok, heksa i inksi” to pełne humoru, dwujęzyczne – napisane po śląsku i po polsku – pięknie zilustrowane gawędy o najważniejszych postaciach górnośląskiej mitologii oraz demonologii, znanych kiedyś każdemu dziecku. Absolutne must read dla wielbicieli regionalnej kultury i tradycji.
Zapis fascynującej rozmowy z jedną z najwybitniejszych postaci polskiej sceny politycznej po 1989 r. Rozmowa Jaremy Piekutowskiego z Ludwikiem Dornem to zderzenie dwóch pokoleń – pokolenia kombatantów opozycji i twórców III RP, reprezentowanego przez Dorna, i pokolenia obecnych czterdziestolatków, nie zawsze zadowolonego z tego, jaki los zgotowali im starsi.
Dorn zastanawia się nad tym, w jakim miejscu jest obecnie Polska, jak do tego miejsca doszliśmy i dokąd zmierzamy. Nie przebierając w słowach, krytykuje zarówno PiS, jak i poprzednią ekipę. Mówi językiem barwnym, erudycyjnym, i jednocześnie dosadnym. Wywiad nie dotyczy jednak przede wszystkim przepychanek politycznych, a systemowego spojrzenia na funkcjonowanie państwa: od sądownictwa przez edukację do polityki zagranicznej. Ludwik Dorn przypomina też, że jest socjologiem – książka przedstawia jego głębokie analizy polskiego społeczeństwa i przemian na świecie, także w obliczu możliwego kryzysu klimatycznego
Żyjemy w świecie bezładu. Zachwiana została wiara w filary świata zachodniego, którymi przez lata były demokracja liberalna i konsensus waszyngtoński. Społeczeństwa zachodnie są niezwykle głęboko spolaryzowane, podzielone ekonomicznie, politycznie, ideologicznie. Wyzwanie chińskie to największe wyzwanie jakie stało przed Stanami Zjednoczonymi w całych ich dziejach. Dawno już skończyła się jednobiegunowa chwila, coraz wyraźniej widzimy, że zachód musi podzielić się władzą nad światem. Wciąż nie wiemy co z tego wyniknie: czy będziemy żyć znów w świecie dwubiegunowym? A może do USA i Chin dojdą kolejne bieguny? Kto mógłby wejść w te miejsca ? Indie, Rosja, Unia Europejska? Jak w świecie bezładu sprostać globalnym wyzwaniom takim jak zmiany klimatyczne, nowe technologie, zmiany społeczne, dominacja wielkich korporacji czy też groźba kolejnych pandemii?
Bohater monografii ks. płk Józef Panaś całe swoje życie poświęcił walce o wolność człowieka i Ojczyzny. Dzięki niezłomnemu charakterowi i ogromnemu poświęceniu należy on do kręgu osób, które wpisały się w burzliwe i tragiczne dzieje działaczy niepodległościowych. A w dzieło odzyskania polskiej państwowości zaangażował się w sposób szczególny. Podczas I wojny światowej wraz z Legionami Polskimi przemierzył cały szlak bojowy. Cechowały go walory przywódcze i organizacyjne, a także niepospolita odwaga. Po zakończeniu służby w Wojsku Polskim aktywnie pracował jako publicysta, redaktor i konspirator w okupowanym przez sowietów Lwowie. Zginął zamordowany przez NKWD we Lwowie prawdopodobnie 4 kwietnia 1940 r. w wieku zaledwie 53 lat.Autor książki Przemysław Stawarz przedstawił go jako wybitnego duszpasterza, dzielnego legionistę, a także jako polityka i publicystę. Ukazał człowieka, którego nadrzędnym celem było przede wszystkim dobro państwa polskiego. Życiowe motto ks. Panasia brzmiało: Walka z krzywdą ze złem należy do moich obowiązków kapłańskich, obywatelskich i ludzkich.Kapłan-żołnierz został za swoje zasługi uhonorowany wysokimi odznaczeniami, m.in. Orderem Wojennym Virtuti Militari klasy V, Oficerskim Krzyżem Polonia Restituta czy czterokrotnie Krzyżem Walecznych. Jako bohater opracowania z pewnością stanie się znany szerszemu kręgowi odbiorców, a pamięć o nim przetrwa dłużej.
Błyszczał w salonach i na wspaniałych statkach pasażerskich jak Chrobry, gościł na wielkich wystawach choćby na tej światowej w Nowym Jorku, z której już nie wrócił. Zdobywał prestiżowe nagrody, doceniali go wielcy artyści, a wśród nich Józef Wieniawski, Jan Kiepura, Artur Rubinstein, Henryk Melcer-Szczawiński, Stanisław Leopold Szpinalski.Czy gdyby nie okrutne lata wojny i komunizmu, dzisiaj marka Arnold Fibiger mogłaby konkurować ze Steinway & Sons?Fortepian moja miłość to nie tylko ciepła opowieść o twórcy znakomitego instrumentu Arnold Fibiger (późniejsza Calisia), ale także historia burzliwych losów rodziny i fabryki, która dzisiaj istnieje jedynie w ludzkich wspomnieniach, tych o wspaniałych kobietach, mężczyznach, miłości i wielkich ludziach fortepianu.
Bestsellerowa autobiografia najbardziej lubianej Pierwszej Damy USA i cenionej liderki społecznej - teraz także w wersji dla młodzieży!
Wspomnienia z dzieciństwa, historie sukcesów i porażek, chwil zupełnie prywatnych, jak i doświadczeń zawodowych - to wszystko składa się na obraz niesamowitej kobiety, która swoimi działaniami i zaangażowaniem w kwestie społeczne inspiruje miliony ludzi na całym świecie.
W skierowanej do młodych czytelniczek i czytelników książce Michelle Obama pokazuje, jak odnaleźć w życiu swój własny głos. Dowodzi także, że każdy młody człowiek, niezależnie od sytuacji życiowej, może nie tylko bardziej świadomie iść własną drogą, lecz także pomagać innym. Podkreśla, że nikt nie jest doskonały, a tym, co naprawdę się liczy, jest nieustanne poszukiwanie siebie. Odważnie opowiadając własną historię, pyta nastolatki: kim jesteście i kim chciałybyście/chcielibyście się stać?
A jak Ty napiszesz swoją historię?
,,Becoming: Moja historia - dla młodych czytelniczek i czytelników"" Michelle Obamy to inspirująca lektura dla wszystkich, którzy poszukują autentyczności w swoim życiu, zadają sobie pytanie o to, co jest w życiu ważne a także dla tych, którzy chcą zmieniać świat wokół siebie na lepsze.
W Blogu Trzecim na początku nie było słowo, jak powinno być. Na początku była katastrofa.95-letni Jacek Bocheński to z pewnością jeden z najstarszych blogerów świata. I zarazem jeden z najbardziej przenikliwych, czego dowód daje w kończącym jego Trylogię Internetową ""Ujściu czyli Blogu Trzecim"", niestety - jak zapowiada - ostatnim.Zapiski pisarza powstawały przez dwa i pół roku, od maja 2018 do stycznia 2021, w burzliwym czasie protestów społecznych i pandemii, lecz także w chwili, gdy przed oknem autora budowana jest ""Inwestycja"", która zdaniem mieszkańców jego domu zamknie ich w w ""betonowej trumnie"". Odnajdują się też zagubione utwory jego ojca i dzieje się mnóstwo rzeczy, stanowiących doskonały pretekst do arcyciekawych spostrzeżeń, rozważań i podsumowań.Dlaczego dziś chorowita demokracja umiera, zastanawia się bloger, znawca antyku i twórca słynnych książek o starożytnym Rzymie. Jak pięćset plus zmienia się w pięćset pluralizm? Czym jest powszechne wkurzenie, komu i do czego potrzebna jest swojskość? Co dziś właściwie oznacza słowo ""normalnie""? Jak to możliwe, że emocja upokorzyła rozum i co z tego może wyniknąć?Osobnym bohaterem staje się też znany językoznawca, profesor Walery Pisarek, zmarły nagle w dniu, w którym miał wygłosić laudację na cześć autora. Porównując swoje losy z życiem profesora, Bocheński wraca do czasów, których jest świadkiem wyjątkowym.I, by tradycji stało się zadość, pojawia się kolejna Justyna, bo każdy z blogów ma swoją. Kim jest? Co pozwala autorowi, a zatem także nam, uzmysłowić?Mądrość nie jest racją. Jest zdolnością dostrzegania różnych widoków - przypomina Jacek Bocheński. Z tych widoków możemy złożyć intrygującą panoramę współczesności, która składa się zawsze nie tylko z tego, co właśnie jest, ale i co było.
Starasz się zdrowo odżywiać. Czytasz etykiety i skład produktów? Czy jednak wiesz co oznaczają wszystkie E-? Czym jest skrobia modyfikowana? Co to jest maltodekstryna i czy szkodzi? Autor ujawnia szokującą prawdę o chemii w jedzeniu oraz skutkach nadmiernego spożywania barwników spożywczych, sztucznych dodatków i polepszaczy smaku. Chemia w w diecie zwiększa ryzyko nowotworów, sprzyja też powstawaniu chorób układu krążenia i trawiennego, alergii i stanów zapalnych. Z książki dowiesz się jakie choroby wywołuje Cola Light i aspartam. Dowiedz się, co o dodatkach do żywności sądzą eksperci. Książka zawiera też szczegółową listę chemicznych dodatków, wraz z produktami i skutkami dla organizmu. Od teraz będziesz wiedział, jak uniknąć chemii w jedzeniu.
The above book is an interesting and instructive reading. Its educational value seems to be undeniable, and the solid chronological and methodological construction corresponds to the tried-and-tested patterns used in historical and biographical monographs. [...] The author considered it appropriate to solidly outline the religious and national context of the Primate's life, even reaching back to the distant history of the Swedish incursion, partitions of the country, regaining and building Poland's independence in the interwar period, a period of the Second World War and Nazi occupation, communist enslavement, as well as the detailed era of ""Solidarity"" from 1980-1981. The same applies to important ideological and socio-political phenomena like communism or democracy, which the author explained in detail while presenting the Primate's views on these issues. [...] Moreover, when reading, it seems, on the one hand, that the life of the Primate is a pretext for the story of Poland and the Church in the country on the Vistula, and, on the another hand, the story about Poland and the Catholic nation naturally sublimates, becoming the history of life and work of the Primate of the Millennium. [...] Finally, it is worth paying attention to the epilogue, which is a very good, synthetic, and factual review of the Primate's life achievements, emphasizing at the same time their importance for Poland and the Church. In this context, Primate's work was shown as a value having a significant contribution to the political, social, and religious future of Poland, as well as the entire world. Professor Jarosław R. Marczewski (Departament of Church History, The John Paul II Catholic University of Lublin)
Bardzo żałuję jego decyzji o rezygnacji z aktorstwa, ale chyba potrafię go zrozumieć. Gadaliśmy kiedyś, i Marek, smutny, mówi do mnie: Andrzej, ja tak bardzo marzę, żeby jakiś reżyser mnie zrugał. Tymczasem przychodzę na plan i wszyscy mnie tylko poklepują po ramieniu. Powtarzają, że wspaniale, właśnie o to chodziło. Gdyby powiedział, że do dupy, fatalnie, jeszcze bym z siebie coś wykrzesał, a tak?. Andrzej GrabowskiJacek Wakar, autor bestsellerowej książki o Januszu Gajosie Przyczajony geniusz rozmawia z kolegami aktorami i reżyserami o Marku Kondracie. Rozmowy skrzą się od anegdot z planów filmowych i teatralnych garderób.Marek jest gejzerem żartów na planie. Zwierzał się, że u Krzysztofa Kieślowskiego przy filmie Bez końca nie mógł wytrzymać, bo wszystko było tak strasznie na serio. Marek ma uczulenie na jak sam mówipowagę i namaszczenie podczas realizacji filmu. Takie myślenie nas łączy, ponieważ uważam, że kręcenie filmów w porównaniu z innymi poważnymi zawodami jak lekarz czy nauczyciel jest niepoważne. Juliusz MachulskiJanusz Majewski Jest świetny w każdym calu. Świetny jako człowiek, kompan, jako dusza, jako aktor.Kazimierz Kutz Marek ma coś takiego w sobie, co chciałoby się mieć w domu.Daniel Olbrychski Marek jest dla polskiego kina, polskiego teatru, ale też w ogóle dla polskiej kultury postacią szczególną.Olaf Lubaszenko Udało mu się spełnić sen o niezależności. To jest sen bardzo wielu aktorów, ale zwykle nie przechodzi w realność.Renata Dancewicz Chyba znudził się aktorstwem, widząc, że w Polsce już niczego więcej nie może osiągnąć. Teraz po prostu chce sobie pożyć.
Kiedy Lee Iacocca z Williamem Novakiem, namówieni przez Wydawnictwo Bantam Dell, zasiedli do pisania Autobiografii nie mogli się spodziewać, że owoc ich pracy okrzyknięty zostanie bestsellerem, "który tworzy historię" (nie tylko Ameryki). Że książka napisana na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia będzie wiele lat później równie aktualna i czytelniczo atrakcyjna jak w ich czasach.
W gruncie rzeczy jest to tylko opowieść o dziecku włoskich imigrantów, który pilnie się uczył i ciężko pracował, który odniósł kilka olbrzymich sukcesów i przeżył kilka olbrzymich rozczarowań, lecz w efekcie świetnie sobie poradził, bo przejął od rodziców i nauczycieli proste, uniwersalne wartości i miał to wielkie szczęście, że urodził się w Ameryce. Takie książki zazwyczaj nie ustanawiają rekordów popularności. A tej się udało.
A rzecz dość typowa, opisująca kolejny przypadek człowieka sukcesu, który zaczynając od zera osiągnął szczyt kariery i finansowego powodzenia tak jak kiedyś Carnegie, Rockefeller, Morgan czy Sloan a dziś Gates, Jobs czy Welch. Choć chyba jednak Iacocca był postacią barwniejszą, człowiekiem stojącym bardzo blisko zwykłych ludzi, a przy tym obdarzonym charyzmą, uporem i niezwykłymi talentami przywódczymi. No i działającym w branży samochodowej, bezgranicznie w niej zakochanym, dla przytłaczającej większości ludzi, szczególnie mężczyzn, zdecydowanie najatrakcyjniejszej z branż.
Książka napisana zajmująco, "z biglem", wartko - taka dobra w czytaniu, ale i dająca do myślenia - wówczas i dziś.
Królowa Elżbieta II i jej mąż, książę Filip, przeżyli razem siedemdziesiąt trzy lata. Iwona Kienzler w swojej nowej książce odkrywa tajemnice najsłynniejszej współcześnie królewskiej pary. Ta historia rozpoczyna się od wstąpienia młodej, niespełna dwudziestosześcioletniej Elżbiety na tron, a kończy obrazem monarchini siedzącej samotnie w kościelnej ławce na pogrzebie swojego męża.Autorka przygląda się trudnej roli, jaką pełnił Filip królewski małżonek, a jednocześnie mężczyzna pragnący działać na własnych warunkach. Nie dość, że musiał się przyzwyczaić do życia na świeczniku, to jeszcze miał dojmującą świadomość, że nie będzie mu dane przekazać własnym dzieciom swojego nazwiska. Królowej również łatwo nie było instytucja monarchii przeżyła za jej panowania kilka kryzysów, a samej władczyni nie ominęły skandale w rodzinach jej dzieci i wnuków.Poznajmy dzieje niełatwej miłości Elżbiety II i Filipa, księcia Edynburga. Będziemy świadkami ich wzlotów i upadków, namiętności i pasji, a także trudności, z jakimi zmagają się wszystkie małżeństwa.
Wiek XVI. Piękna córka króla Zygmunta Starego i Bony, Izabela, pierwsza z rodzeństwa opuszcza rodzinne gniazdo w Krakowie. Poślubia króla Węgier i wyjeżdża do Budy. Jak powiedzie się jej w obcym kraju? Czy pokocha męża? Czy potrafi walczyć o tron i życie? Izabela to jedna z najciekawszych sylwetek kobiet na tronach renesansowej Europy. Książka ukazuje dzieje namiętności, silnej woli i poświęcenia.
"Książka niniejsza jest zbiorem prac różnoczasowych, połączonych jedną myślą przewodnią: Od psychologii, przez pedagogikę, do etyki!
Od psychologii, nie książkowej lecz życiowej, do etyki, nie oderwanej, lecz praktycznej. Można ją więc uważać za dzieło pedagogiczne, w najszerszym znaczeniu tego wyrazu; nie ma w niej bowiem ani jednego rozdziału, który by nie miał na celu wydoskonalenia lub przynajmniej oświetlenia tej czy owej strony wychowania lub nauczania.
Można ją uważać za rodzaj przewodnika dla samouków, bo nie ma w niej ani jednej karty, nie łączącej się z tym lub owym zadaniem ewolucji indywidualnej, kształcenia się i poprawy jednostek.
Ale przede wszystkim, można i trzeba uważać ją za program narodowy /pojęty zasadniczo, a nie, jak to zwykle bywało, formalistycznie/ program reformy i wzmocnienia naszego moralnego stanu posiadania — bo nie ma w niej ani jednej myśli, która by nie była natchniona chęcią przyjścia w pomoc naszemu odrodzeniu narodowemu.
Tak, w mojej własnej ocenie, przedstawia się to dzieło, będące wyrazem półwiekowej pracy dotychczas nieuwydatnionej z powodu rozproszenia artykułów i braku, niemożliwych przedtem a niezbędnych dopełnień.
Dziś, gdy te dopełnienia mogłem szeroko uskutecznić a całość należycie uporządkować/ przypuszczam, że czytelnik przypisze moim zamiarom — jeżeli nie sposobowi ich spełnienia — przynajmniej część tej doniosłości, jaką,. ja im przypisuję.
Doniosłości teoretycznej."
Fragment Przedmowy
Bestsellerowa autobiografia Krystyny Chiger, która w czasie II wojny światowej wraz z grupą uciekinierów z getta przetrwała 14 miesięcy we lwowskich kanałach. Tytułowy zielony sweterek istnieje do dziś. Jest eksponatem w waszyngtońskim Muzeum Holocaustu. Dziewczynka to autorka książki, wówczas ośmioletnia Krysia Chiger, której życie ocalił Leopold Socha - polski kanalarz ze Lwowa, katolik, grzesznik, drobny złodziejaszek Przez 14 miesięcy pomagał i dawał schronienie ukrywającej się w kanałach grupie uciekinierów z getta. Za pieniądze. Jednak to, co wydawało się okazją do zarobku, stało się heroiczną walką o życie ludzkie Książka w poruszający sposób oddaje niewyobrażalną codzienność życia pod ziemią widzianą oczami dziecka. Jest w niej wszystko: strach, rozpacz, miłość, modlitwa, zdrada, nadzieja, intymność.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?