Wybitne i podziwiane, ale też nieodkryte i zapomniane. Artystki, bez których nie byłoby polskiej sztuki. Kobiety są przywódczyniami krajów, architektkami, pracują naukowo, prowadzą ciężarówki i latają w kosmos. Jednak ich dzieła stanowią ledwie ułamek zbiorów najważniejszych muzeów. Tymczasem kobiety zajmują się sztuką co najmniej od antyku. Od początku było ich znacznie mniej niż artystów mężczyzn, deprecjonowano ich działalność, prawo kazało im podporządkować się ojcu czy mężowi. Ale tworzyły równolegle z mężczyznami. Przełom nastąpił pod koniec XIX wieku, gdy kobietom dano dostęp do edukacji artystycznej. Do dziś każda musi utorować sobie drogę w zdominowanym przez mężczyzn świecie. Ich upór i wytrwałość mogą być inspiracją dla innych.
Sylwia Zientek, autorka książek „Polki na Montparnassie” oraz „Lunia i Modigliani”, tym razem nie skupia się na jednej epoce. Opisuje losy 20 wybitnych polskich artystek, od oświecenia po wiek XX. „Tylko one” nie są próbą ułożenia kanonu, ale opisem barwnych życiorysów twórczyń i ich niebanalnego dorobku. Nieco zapomniane artystki, jak Anna Rajecka, nadal dobijające się do szerszej publiczności, jak Mela Muter, sąsiadują w książce z wybitnymi, docenionymi już postaciami polskiej kultury, jak Magdalena Abakanowicz, Zofia Stryjeńska i Alina Szapocznikow. Sylwia Zientek- autorka książek biograficznych („Polki na Montparnassie”, „Lunia i Modigliani”), powieści historycznych (cykl „Hotel Varsovie”, „Kolonia Marusia”) oraz tekstów poświęconych malarstwu i życiu artystów. Pasjonatka sztuki, poszukiwaczka śladów nieznanych artystek, wielbicielka Warszawy i Paryża, znawczyni kultury francuskiej. Kolekcjonuje razem z mężem obrazy polskich malarek i malarzy z kręgu école de Paris. Przez większość życia związana z Warszawą, obecnie mieszka z rodziną w Luksemburgu.
Lilie wydmowe były w tym roku rzadsze niż kiedykolwiek, schodząc na plażę skręcił więc w lewo, żeby sprawdzić czy w końcu zalśniły po swojemu, czyli pełnym, onieśmielającym blaskiem cynkowej bieli. W poprzednich latach rosły pojedynczo albo w małych gromadach, w przestrzeniach czystych i brudnych, bez różnicy. W lesie, w splendorach nasłonecznionych polan, przy kościółku, śmietniku, gdzie tylko chciały i gdzie same postanowiły, że będą. Trochę wszędzie. Jak gdyby uznając, że na świat właśnie przyszedł ich czas. Unikały tylko bezwzględnie miejskich trawników przeczuwając może, że ścisła ochrona, która łamiącym prawo każe płacić wysokie mandaty, nie ma władzy ich chronić. Lucjan był w nich zakochany od kiedy przyjechali pierwszy raz do Maremmy, kilkanaście lat temu. Tamtego razu pierwszego dnia nie było ich wcale, lecz już drugiego las zapłonął niezliczonymi paleniskami ich bieli. Od czasu tego nieoczekiwanego widowiska nauczył się czekać na nie, rozpoznawać, przewidywać poranki rozkwitu. Pierwszego lipca było na nie za wcześnie. W poszyciu ledwie tliły się nieoczywiste zwiastuny święta, na które liczył przez cały rok od wyjazdu, jak gdyby gniazda liści zielonożółtą opieszałością ćwiczyły go w cnocie wyczekiwania, dla jeszcze większej radości daru.
Inspirująca, długo oczekiwana autobiografia projektanta gier wideo i współtwórcy DOOMa, Johna Romero.
John Romero, pierwsza prawdziwie rockowa gwiazda świata gier, jest współtwórcą DOOMa, Quake'a i Wolfensteina 3-D, jednych z najważniejszych gier wideo w historii. Uważany za ojca chrzestnego gatunku strzelanin z perspektywy pierwszej osoby, który dominuje do dziś, zajmuje szczególne miejsce w dziejach branży. W książce DOOM Guy. Życie w pierwszej osobie Romero po raz pierwszy opowiada o trudnym dzieciństwie i bogatej karierze, począwszy od wysyłania gier na Apple II do magazynów komputerowych i wynoszenia komputerów z pracy tylnymi drzwiami, by programować po nocach.
Przełomowe odkrycia w projektowaniu i technologii w czasie pracy Romero w id Software sprawiły, że DOOM i Quake stały się kulturowymi fenomenami. Ta ekscytująca historia opowiada o każdym etapie tego procesu, od wspólnych, napędzanych heavy metalem dni spędzonych na tworzeniu najbardziej rewolucyjnych i najnowocześniejszych gier w branży, po głośną kłótnię ze współzałożycielem id, Johnem Carmackiem. Po latach spędzonych w centrum świata gier, Romero opowiada teraz swoją historię – całą historię – rzucając nowe światło na rozwój swoich gier i partnerstw biznesowych, opisując wzloty i upadki, dzieląc się spostrzeżeniami na temat projektowania, kodu, branży i swojej kariery aż do dziś. W ramach dzielenia się swoją wdzięcznością za możliwość poświęcenia życia grom, Romero ujawnia zwroty akcji i zbiegi okoliczności, które ostatecznie doprowadziły go do miana DOOM Guya.
Opinie o książce DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie
"Niezwykła pamięć Johna Romero przywołała nazwiska i wydarzenia, o których nie myślałem od dawna, zabierając mnie z powrotem do czasów pełnych stresu i radości, dawania z siebie wszystkiego w projektach, które naprawdę wytyczały nowy kierunek i poruszały miliony ludzi. To była niesamowita, szalona podróż od skromnych początków do dobrze znanych klasyków, takich jak Wolfenstein 3-D, DOOM i Quake, wypełniona poszukiwaniami, nauką i dzieleniem się wiedzą. Przez lata myślałem, że urodziłem się za późno i ominęło mnie uczestnictwo w heroicznych erach informatyki. Dopiero znacznie później zdałem sobie sprawę, że Romero i ja byliśmy na styku nowej ery – hakerów gier 3D" – John Carmack, współzałożyciel id Software i założyciel Keen Technologies
"DOOM sprawił, że gry stały się fajne i przekształcił twórców gier z nerdów w gwiazdy rocka, a publiczny bezczelny wizerunek Romero zdefiniował tę erę. Kombinacja legendy Johna Romero z ciepłym, wspierającym projektantem gier, z którym spotkałem się jako nieznany młody programista, jest tajemnicą, którą ta książka odkrywa, podążając za Romero od jego skromnych korzeni w programowaniu gier na sam szczyt branży” – Tim Sweeney, CEO Epic Games
"Fascynująca i głęboka analiza jednego z największych sukcesów w branży gier. Autobiografia Romero jest dla aspirujących projektantów gier tym, czym książka Jak pisać Stephena Kinga dla początkujących pisarzy. DOOM Guy to wciągająca opowieść o niezwykłym życiu i karierze Romero. Pozycja obowiązkowa dla profesjonalistów z branży, nowicjuszy i entuzjastów" – Rhianna Pratchett, pisarka
"John Romero to legenda gier i przełomowa postać dla ich historii, znana ze swoich niesamowitych umiejętności technicznych i projektowych. W DOOM Guy John oferuje cenne lekcje projektowania gier, ale co równie ważne, przedstawia czytelnikom człowieka prawdziwie zaangażowanego w pomoc innym w osiąganiu ich marzeń. Deus Ex, gra, o której stworzeniu zawsze marzyłem, nie byłaby możliwa, gdyby John nie spełnił każdej obietnicy, którą mi złożył (o tej historii przeczytasz na stronach DOOM Guya). Gry Johna zainspirowały niezliczonych graczy i twórców gier. Z jego pamiętnika dowiesz się, że jego życie jest równie inspirujące, co jego praca" – Warren Spector, twórca Deus Ex.
"Znacie Johna jako projektanta przełomowych gier Wolfenstein 3-D, DOOM i Quake, ale ten pamiętnik daje również możliwość poznania Johna jako innowatora i lidera biznesu. Podczas gdy John opowiada zakulisowe historie o tworzeniu wielu elementów dzisiejszej branży gier – strzelanin pierwszoosobowych, gier wieloosobowych, gier free-to-play, by wymienić tylko kilka – to osobiste historie o jego wyzwaniach, wyborach i relacjach są tym, co uwielbiam w jego książce najbardziej" – Reggie Fils-Aimé, były prezes i dyrektor operacyjny Nintendo of America.
Media o książce DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie
"DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie Romero to nie tylko jedno z najciekawszych spojrzeń na szybko ewoluującą scenę gier wideo lat 80. i 90. – to prawdopodobnie najlepsza książka non-fiction o grach wszech czasów, dająca unikalny wgląd w jedną z najbardziej transformacyjnych epok w branży oczami jednego z jej kluczowych pionierów" – Forbes
"Zaskakująco poruszająca autobiografia. (...) [Romero] udaje się przemówić zarówno do graczy, jak i nie-graczy dzięki tej celebracji triumfu nad przeciwnościami losu" – Publisher's Weekly
"Legenda tworzenia gier wideo opowiada o życiu w okopach programowania. (...) Studenci tworzenia gier i biznesu znajdą przydatne, czasem smutne lekcje" – Kirkus
"DOOM Guy: Życie w pierwszej osobie to najlepsza historyczna literatura faktu, jaką do tej pory napisano o grach wideo i każdy powinien ją przeczytać." – Screenrant
"Bezpośrednia relacja z inspirującej, samodzielnie wykreowanej kariery, naznaczonej niesamowitymi wzlotami i trudnymi upadkami" – Daily Beast
"Zachwycająca, pouczająca, zabawna, ekscytująca, hipnotyzująca, oszałamiająca, szalona jazda, genialna, dobrze napisana, zabawna i wiele więcej. To tylko niektóre z określeń, których mogę użyć opisując nową książkę Johna Romero" – Native Viewpoint
"Bardzo zabawny i przemyślany pamiętnik" – The Wall Street Journal
"Żywiołowa relacja z pierwszej ręki" – Wired.com
"DOOM Guy opowiada fascynującą historię życia jednego z największych twórców gier na PC" – New York Journal of Books
"To właśnie ta otwartość sprawia, że DOOM Guy jest absolutnie niezbędną lekturą dla każdego, kto choćby pobieżnie interesuje się historią medium gier wideo" – Comic Book Video Games
O autorze
John Romero jest legendą gier komputerowych. Zaprojektował i opublikował ponad 130 gier od czasu sprzedaży swojej pierwszej produkcji w wieku 16 lat. Wśród jego największych osiągnięć znajduje się współtworzenie rewolucyjnych gier komputerowych – DOOMa, Quake’a i Wolfensteina 3-D – które zapoczątkowały najpopularniejszy gatunek w branży, strzelaninę pierwszoosobową. Mieszka w Galway w Irlandii.
Od pogardy do podziwu: ulicznicy obojga płci zmienili znaczenie tego słowa. Starli się bohaterami publicznego oporu wobec niegodziwości autorytarnej władzy. Tworzą rzeczywistość, piszą uliczne scenariusze, reżyserują je i wykonują. Są aktorami pierwszego, drugiego i trzeciego planu, i każdy z nich jest prawdziwy. Niosą szlachetną ideę nieposłuszeństwa obywatelskiego, są miłoszowskimi kamieniami, które stają na drodze niszczącej Polskę lawiny. Łagodzą jej dzikość i okrucieństwo, wytrwale zaświadczając, ile znaczy męstwo w życiu publicznym. Mówią kawafisowskie wielkie NIE opresji i kłamstwu, hołdują wielkiemu TAK przyzwoitości i szlachetności.
prof. Mirosław Wyrzykowski
W Czterech zaginionych miastach Annalee Newitz zabiera czytelników w podróż do historii miejskiego życia. Newitz bada powstanie i upadek czterech starożytnych miast, z których każde stanowiło centrum cywilizacji: neolityczne atalhyk w środkowej Turcji, rzymskie miasteczko Pompeje na południowym wybrzeżu Włoch, średniowieczne megamiasto Angkor w Kambodży i autochtoniczna metropolia Cahokia, która znajdowała się nad rzeką Missisipi.Newitz podróżuje do wszystkich czterech miejsc - i opierając się na najnowocześniejszych badaniach archeologicznych - ujawnia zmiany środowiskowe oraz polityczne zawirowania, które skazały te starożytne osady na upadek. Śledząc wczesny rozwój urbanistyki, Newitz przedstawia nam również anonimowych robotników - niewolników, kobiety, imigrantów - budujących miasta i tworzących pomniki, które przetrwały tysiąclecia.Cztery zaginione miasta to podróż w zapomnianą przeszłość, ale także spojrzenie w przyszłość, w której większość ludzi na Ziemi będzie mieszkać w miastach, może też ujawnić coś z naszego własnego losu.
Przywykliśmy kojarzyć Greccio z pierwszą szopką i świętowaniem Bożego Narodzenia. W osiemsetną rocznicę tego wydarzenia, o. prof. Zdzisław Kijas zwraca jednak uwagę na jego znaczenie dla zrozumienia rozwoju duchowego św. Franciszka. Interpretuje je w kontekście nocy ciemnej, która właśnie wtedy kończyła się dla Asyżanina. Doświadczenie nocy ciemnej, jakiej został poddany św. Franciszek, może być doświadczeniem każdego z nas. Dla wielu osób Bóg przestał być oczywistością. Żyjemy, jakby Boga nie było, jakby umarł. Został zepchnięty na margines. Nie słyszymy już Jego głosu. Co wtedy zrobić? Jak Go odnaleźć? Naucz się od św. Franciszka, jak zaakceptować całe życie. Kochać je jak on we wszystkich jego odsłonach. Dotykać wszystkich jego aspektów: tych dobrych i tych najtrudniejszych. Bo, jak pisze Autor, nawet w najbardziej ciemną noc nie znikają gwiazdy na niebie. Trzeba tylko umieć je dostrzec.
W ankiecie poetyckiej ogłoszonej przez Politykę utwór Wisławy Szymborskiej zatytułowany Radość pisania uzyskał nieoficjalny tytuł najpiękniejszego wiersza napisanego w języku polskim po wojnie. W tej samej ankiecie autorka wiersza uzyskała drugie miejsce w kategorii poeta poetów.Tak wysoka lokata w ankiecie nie jest niespodzianką, ponieważ będąc poetą poetów, jest Szymborska także poetą czytelników. Na długo zanim krytycy zaczęli poświęcać jej należną uwagę, czytelnicy szukali wierszy poetki w pismach i jej książek w księgarniach. Na długo zanim krytycy zdecydowali, jakie jest miejsce Szymborskiej na skali od poezji ultraawangardowej do tradycyjnej, czytelnicy wiedzieli, że osiąga ona doskonałą równowagę pomiędzy tymi skrajnościami i bez stwarzania nowego języka potrafi zadziwić nowoczesną, fascynującą techniką językową.Anna Frajlich
David Aguilar urodził się bez prawej ręki. I chociaż dla niego to szczegół, to od kiedy pamięta, wszyscy patrzyli na niego wyłącznie przez pryzmat tego „braku”. A przecież chłopak ma wiele powodów do zadowolenia: kochających rodziców, mnóstwo przyjaciół oraz niesamowitą wyobraźnię, która pozwala mu budować z najsłynniejszych klocków świata, co tylko mu się zamarzy. Na przykład… protezę ręki. „Życie z klocków” to szczera i pełna humoru historia o walce z uprzedzeniami i poszukiwaniu siebie. David Aguilar kawałek po kawałku przedstawia inspirującą opowieść o swoim życiu: od stworzenia pierwszej protezy przez nieoczekiwaną popularność w social mediach aż po współpracę z Lego i NASA. To książka, która daje nadzieję i pokazuje, że ograniczenia istnieją głównie w naszej głowie. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że po lekturze tej książki w słowie „niemożliwe” rzadziej będziesz widzieć „nie”, a zdecydowanie częściej „możliwe”! Przemek Staroń David Aguilar i jego ojciec Ferran Aguilar pochodzą z Andory. David urodził się z zespołem Polanda – rzadką chorobą, która pozbawiła go prawego przedramienia. W wieku 9 lat zaprojektował swoją pierwszą protezę z klocków Lego. To ojciec zachęcił go do nakręcenia filmu o niej, a następnie do umieszczenia wideo w mediach społecznościowych. Nagranie zmieniło życie ich obu. David jest też bohaterem hiszpańskiego filmu dokumentalnego „Mr. Hand Solo”. W 2021 roku został zwycięzcą francuskiej edycji programu „Lego Masters”. Dziś jako student bioinżynierii chce współtworzyć z klocków przedmioty, które ułatwią życie innym.
Czy stojący na wystawie orzeł z kalesonów naprawdę zachęcał do kupowania? Jak można było w zimie przetrwać dwa dni w kolejce po kredens? Od kiedy w sklepach była Coca-cola? Czy naprawdę kioskarki dziurawiły prezerwatywy? Więcej kupowało się książek czy wódki? Jaki ciuch kosztował tyle, co połowa Syrenki i czym pachniało w sklepach Baltony? Gdzie kupujących witały postaci z baśni Ali Baba i czterdziestu rozbójników? Gdzie można było usłyszeć: "czeńcz many", a gdzie: "E, cwany gapa, nie bądź pan taki specjalista z miodem w uszach, pan tu nie stał!"?Reportaż Wojciecha Przylipiaka to barwna opowieść o zakupowej rzeczywistości okresu 1945-1989. To świat wiejskich GS-ów i przeszklonych domów handlowych, prywatny handel i państwowe molochy. Pewex, Moda Polska i towary spod lady.Autor oddaje głos ludziom po obu stronach lady: kupującym i sprzedawcom. Nie powiela mitów o epoce wiecznego niedoboru, ale buduje z fragmentów zasłyszanych historii świat rzeczywisty, niepozbawiony oryginalności, społecznej inicjatywy, codziennej ekscytacji. To także świat ponadczasowego polskiego designu, mody, która wciąż zachwyca, fantastycznych haseł reklamowych czy neonów.Bywa sentymentalnie, często zabawnie, nieraz przerażająco. Zawsze za to - prawdziwie.
Gwiazda, która błyszczała u Konwickiego, Kieślowskiego, Trelińskiego, w dziesiątkach przedstawień, filmów i seriali. Grała kobiety demoniczne i dziewice, intelektualistki i szefowe gangów, matki i córki, żony i kochanki. Jej twarz jest jedną z ikon kina moralnego niepokoju, a oczy o lodowym blasku nie mają sobie równych w polskim kinie.Niedawno wróciła na duży ekran, odnosząc ogromny sukces. Za drugoplanową rolę w "Johnnym" otrzymała Złotego Orła, najbardziej prestiżową nagrodę filmową w Polsce. Ale "Moja nitka" to coś więcej niż opowieść o aktorskiej karierze. Maria Pakulnis przy wsparciu Doroty Wodeckiej zagląda w miejsca, do których nie chce się wracać pamięcią, konfrontuje czytelników i siebie z mrocznymi obrazami własnego dzieciństwa, dojrzewania, z żałobą i stratą. W tej emocjonalnej, mądrej i intymnej rozmowie wrażliwych kobiet każdy odnajdzie okruchy swoich doświadczeń.W filmie "Dolina Issy", pierwszym, w jakim zagrałam, jeden z bohaterów zastanawia się, dlaczego innym jest dobrze, a jemu nie. I odpowiada sobie, że "być może każdemu dano taką nitkę, jego los i albo schwyci jej koniec i wtedy cieszy się, że postępuje jak należy, albo nie schwyci". Wydaje mi się, że można zgubić nitkę, ale szczęściem jest spotkać ludzi, którzy pomogą ci ją złapać, albo na powrót włożą ci ją do ręki. I ja takich ludzi bezinteresownie mi życzliwych spotkałam.Maria Pakulnis
W lutym 2021 roku jeden z najwybitniejszych polskich reporterów, Piotr Pytlakowski wyrusza na wyprawę po wschodnim Mazowszu i Podlasiu, miastach i miasteczkach „szkalu śmierci”, gdzie w 1941 roku doszło do rzezi mieszkańców, tych żydowskich przez tych polskich. Gnali swoich sąsiadów uliczkami, gwałcili kobiety, zdzierali suknie, swetry i buty, aby nic się nie zmarnowało. Bo zbrodni towarzyszył rabunek. Sprawcy wyrywali sobie z rąk co cenniejsze dobra. Przykrywali się pierzynami jeszcze ciepłymi po poprzednich właścicielach, wzuwali zdobyczne obuwie, stroili się w futra. Żydowskie połowy miasteczek, place, domy, sklepy i warsztaty nagle straciły właścicieli. Opuszczone posesje, przeważnie w centrach, przy głównych rynkach, atrakcyjnie zlokalizowane, szybko przejęli Polacy. Jak dzisiaj wygląda życie w miejscach mordu i grabieży. Jak cudze stało się nasze? Jak działają mechanizmy pamięci, które pozwoliły wyprzeć w niepamięć żydowską przeszłość? Piotr Pytlakowski w swojej reporterskiej podróży nie szuka i nie udziela łatwych ani pocieszających odpowiedzi. Za to przywraca zbiorowej pamięci historie, które nigdy nie powinny zostać zapomniane.
Piotr Pytlakowski - autor i współautor ponad dwudziestu książek (m.in. „Republika MSW”, „Czekając na kata”, „Szkoła Szpiegów”, „Wspomnienia konduktora wagonów sypialnych”, „Ich matki, nasi ojcowie”), wielu reportaży telewizyjnych, scenarzysta (serial dokumentalny „Alfabet mafii”, serial fabularny „Odwróceni”). Laureat wielu nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Polski Pulitzer” za 1999 rok w kategorii dziennikarstwo śledcze. Od 1997 roku dziennikarz tygodnika „Polityka”.
Czy kolejne prawie trzydzieści lat staczania się Białorusi w objęcia Rosji było nieuchronne, czy może Polska przyłożyła do tego rękę? Czemu Polska wspierała Aleksandra Łukaszenkę, gdy kandydował na prezydenta? Witold Jurasz, dziennikarz Onetu i były dyplomata opisuje Białoruś, w której pracował najpierw jako charge d'affaires RP, a następnie zastępca ambasadora RP. Szuka odpowiedzi na pytanie o to, czemu przegraliśmy Białoruś i czy kiedykolwiek w ogóle podjęliśmy grę o to, by nie stała się rosyjską półkolonią. Zdaniem Jurasza Białorusini są jednym z najbardziej zachodnich w duchu narodów byłego ZSRR, a równocześnie obywatelami najbardziej sowieckiego państwa powstałego po rozpadzie Sowietów. O ile Jurasz czuje sympatię do Białorusinów, o tyle nie ma złudzeń co do Aleksandra Łukaszenki. Jak pisze: Tym, czego nigdy nie jestem w stanie zrozumieć, myśląc o Łukaszence, jest to, pochodną jakiej aberracji – o ile z aberracją, a nie z uwikłaniami agenturalnymi mieliśmy do czynienia – była decyzja o poparciu przez Polskę Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich w 1994 roku. To skądinąd coś, o czym w naszym kraju niemal nigdy się nie mówi. Tymczasem zaś nasz kraj dwadzieścia dziewięć lat temu udzielił poparcia Łukaszence. Ci, którzy w 1994 roku przekonali władze państwa, że powinniśmy poprzeć Łukaszenkę jako kandydata na prezydenta, nigdy nie ponieśli za to odpowiedzialności i nigdy nie zostali z owego faktu rozliczeni. Wszystkie cechy charakteru Łukaszenki wskazywały tymczasem na to, że jest to człowiek ze skłonnościami autorytarnymi i niemający skrupułów, jeśli chodzi o stosowanie przemocy. Jeszcze jako dyrektor sowchozu zasłynął wszak pobiciem podwładnego. Z psychologicznego punktu widzenia Łukaszenka od początku spełniał wszystkie warunki kogoś, kto będzie w stanie przekształcić państwo w pełną dyktaturę. Poparcie Łukaszenki było straszliwym błędem.
Ta książka kończy się tam, gdzie się zaczęła. Zamykający ją esej otwierał moją drogę w stronę Bramy, był pierwszym krokiem w dal jej kulis. Kolejne pisałem z myślą o całości, na którą miały się złożyć. Wiedziałem, że utworzą archipelag - rodzaj konstelacji. Wiedziałem, że dotkną jedynie niektórych obrysów dzieła Tomasza Pietrasiewicza. Nie miałem jednak pewności, dokąd mnie zaprowadzą. Teraz widzę, że stoję wraz z nimi w prześwicie Bramy - na krawędzi otchłani, pod migoczącym Orionem. I widzę, że przeplata je ścieg eseju ułożonego z fotografii. Tworzą go trzy przenikające się pasma: biegnące przez czas spojrzenia na Bramę Grodzką w Lublinie, obrazy ze spektakli i misteriów Pietrasiewicza oraz twarze utrwalone na szklanych negatywach, które w Bramie odnalazły schronienie. Również tak - w tym przeplocie spojrzeń, w przemazywaniu się kadrów - widzę prześwit, w którym stoję.Paweł Próchniak"Autor pozwala czytelnikowi zobaczyć to, co prześwieca spoza kart dokumentów gromadzonych w Bramie, fiszek, zapisów, zdjęć, planów i map. Pozwala dojrzeć w odsłaniającej się szczelinie czasu tamten świat, tamtych ludzi, tamte ulice i bruk, i domy zmiecione z powierzchni ziemi. Dokopać się poprzez warstwy pamięci do ulotnej rzeczywistości, która może zaistnieć tylko dzięki woli pamiętania. Strategią pisarską Próchniaka jest medytacyjna interpretacja, próby uchwycenia nieuchwytnego, przekładanie niedostępnych doświadczeń na słowa, które niczego jednoznacznie nie określają, lecz prowadzą czytelnika ku temu, co zawarte "w prześwicie"." prof. Jacek Leociak
Nie tylko Nikiszowiec
Familoki. Jeden z symboli Górnego Śląska, wrośnięte w jego krajobraz na równi z kopalnianymi szybami, hałdami i kominami. Poza Śląskiem kojarzone głównie z filmami Kazimierza Kutza, Lecha Majewskiego czy malarstwem Grupy Janowskiej. I ewentualnie z coraz popularniejszą zabytkową dzielnicą Katowic - Nikiszowcem, który w 2011 roku został wpisany na polską listę pomników historii. Kamil Iwanicki, silesianista, pomysłodawca i twórca projektu Familoki, opowiada w książce o ich sięgającej końca XVIII wieku historii. O tym, skąd się wzięły robotnicze osiedla, kim byli ich mieszkańcy, jak wyglądało życie rodzinne w familokach i gdzie można je jeszcze dzisiaj zobaczyć. Odpowiada również na pytanie, dlaczego tak wiele z nich miało kolorowe okiennice, jak wyglądały typowe mieszkania w familokach i czemu obecnie wywołują one dwojakie skojarzenia. Przedstawia historię prawdziwego stalowego domu i weryfikuje legendy, jakoby ściągał pioruny. Autor oprowadza nas po przemijającym świecie śląskich (i nie tylko!) robotniczych kolonii. Świecie, który w sporej części bezpowrotnie utraciliśmy - tym bardziej warto się weń zagłębić. A jest to iście fascynująca podróż.
Życie w familoku toczyło się jakby według ustalonego odgórnie harmonogramu. Bladym świtem zrywały się dziouchy (kobiety), które szykowały klapsznity (kanapki) na szychtę (dniówkę) dla swych mężów i synów. Mężczyźni wychodzili po ćmoku (w mroku) z domów i podążali jeden za drugim, niczym mrówki, do szybów kopalnianych, gdzie pod ziemią spędzali większość dnia. W tym czasie mamulki (matki) przygotowywały już śniadania bajtlom (dzieciom), które przed ósmą wybiegały w małych grupach do szkoły, robiąc wokół larmo (hałas). Na kilka godzin w familokach mógł zapanować względny spokój.
fragment książki
KIM BYŁA MARIA TERESA CARLONI? JAKI WPŁYW MIAŁA NA WSPÓŁCZESNY KOŚCIÓŁ? CO PRZEKAZAŁA STALINOWI? CZY DZIĘKI JEJ MODLITWIE NAWRÓCIŁ SIĘ W DNIU SWOJEJ ŚMIERCI? JAKIE TAJEMNICE PRZEKAZAŁA PAPIEŻOM – PIUSOWI XII, JANOWI XXIII I JANOWI PAWŁOWI II? Didier Rance na podstawie świadectw, dokumentów i badań opisuje zdumiewającą historię mistyczki, która w służbie prześladowanych chrześcijan dosłownie przekraczała granice fizyczne i duchowe. Dar bilokacji pozwolił jej dotrzeć tam, gdzie inni nie mogli, do więzień i gułagów w Europie Wschodniej i za żelazną kurtyną spotykać się z więzionymi kardynałami i księżmi ściganymi przez władze komunistyczne. Niezwykłe życie Marii Teresy obfitowało w mistyczne doświadczenia, takie jak stygmaty i objawienia. W każdy piątek przeżywała mękę Jezusa. Oddała się całkowicie realizacji Chrystusowego przykazania miłości. Ta książka odsłoni przed tobę historię niezłomnej wiary, pokory i odwagi, która poruszy twoje serce.
KILKA RÓŻNYCH GENERACJI URODZONYCH I DORASTAJĄCYCH W ODMIENNYCH WARUNKACH SPOŁECZNO-POLITYCZNYCH. OD POKOLENIA WOJNY, PRZEZ POKOLENIE PRL-U, POKOLENIE X, Y, Z, AŻ PO POKOLENIE ALFA.CO JE ŁĄCZY, A CO DZIELI?Czy zetki uprawiają mniej seksu niż ich rodzice?Czy starsze generacje były bardziej pracowite?Czy pokolenie Alfa pochłonie epidemia samotności?Czy milenialsi są niezaradni i roszczeniowi?Czy miłość dla wszystkich generacji zawsze znaczy to samo?Fascynująca opowieść o pokoleniach i sferach życia, w których funkcjonują i przecinają się ze sobą. Wnikliwa analiza społeczno-kulturowa prof. Tomasza Sobierajskiego przeplata się z opowieściami wyjątkowych osób z różnych generacji, z którymi rozmawia Magdalena Kuszewska. Swoimi refleksjami dzielą się: prof. Maja Komorowska, Magdalena Zawadzka, Agata Młynarska, Marcin Meller, prof. Adam Bodnar, Małgorzata Gołota i Bracia Kacperczyk.TO PIERWSZA W POLSCE KSIĄŻKA O POKOLENIACH, KTÓRA KŁADZIE AKCENT NA DIALOG MIĘDZY GENERACJAMI I PODKREŚLA WARTOŚĆ MIĘDZYPOKOLENIOWEJ WSPÓŁPRACY.Od teraz zaczniesz inaczej patrzeć na rodziców, dziadków, współpracowników i dzieci, bez względu na to, które pokolenie nazwiesz swoim.
Inspirujący przewodnik po drodze do sukcesu od ikony kina akcji i kulturystyki.Siedem zasad, które pomagają osiągać życiowe cele, opracowanych przez Arnolda Schwarzeneggera.Najsławniejszy kulturysta na świecie. Najlepiej opłacany aktor w dziejach kina. Polityk i jeden z liderów szóstej największej potęgi gospodarczej naszego globu. Brzmi jak początek żartu? Ale to jedna i ta sama osoba - Arnold Schwarzenegger. Uwierzcie, że nic w jego życiu nie stało się przypadkiem.Oszałamiający sukces Arnolda to część procesu, na który składają się: wyrazista wizja, myślenie bez ograniczeń, ciężka praca, bezpośrednia komunikacja, szybkie rozwiązywanie problemów, otwartość umysłu, ciekawość i chęć pracy na rzecz społeczeństwa. A wszystko to dzięki jednej lekcji, która wpoił mu ojciec: "Przydaj się, Arnoldzie". Schwarzenegger pamiętał te słowa każdego dnia."Przydaj się" to wyjątkowo szczera książka, która inspirująco prezentuje podstawowe narzędzia pomagające nadać życiu sens. Schwarzenegger opracował je na bazie swoich życiowych doświadczeń i niesamowitych dokonań. W tej książce pokazuje, jak ich używać w służbie przyszłości - tej, którą sobie wyobrażamy i tej, którą dla siebie tworzymy. Spostrzeżenia ożywia fascynującymi osobistymi anegdotami, opowieściami o swoich sukcesach oraz zmieniających życie porażkach - o części z nich przeczytacie tutaj po raz pierwszy!
Nowatorskie spojrzenie na rasizm i nierówności w Ameryce i na świecieOdwiedzający Indie w 1959 roku Martin Luther King był wstrząśnięty podobieństwami systemu kastowego do amerykańskiej segregacji rasowej. W USA każdy Afroamerykanin jest "niedotykalnym" - stwierdził wtedy. Po sześćdziesięciu latach Isabel Wilkerson, uznana amerykańska dziennikarka, zdobywczyni Nagrody Pulitzera, udowadnia, że intuicja Kinga była trafna, a jego słowa to coś więcej niż efektowne porównanie.Rasa to skóra, kasta to kości - mówi w nowej książce Wilkerson - a kastowość zdefiniowała Amerykę, zanim jeszcze wykształciła się koncepcja rasy. Autorka przystępnie wyjaśnia mechanizmy działania tego ukrytego w społecznej tkance zjawiska. Na konkretnych, często szokujących przykładach, opisuje historię potężnego, niewypowiedzianego systemu podziałów, który w Ameryce zrodził ekstremalną, niespotykaną nigdzie na świecie formę niewolnictwa. Porównując go z porządkiem kastowym w Indiach oraz nazistowskimi Niemcami, autorka odkrywa osiem filarów łączących systemy kastowe w różnych kulturach.Wilkerson w mistrzowski sposób udowadnia, że arbitralne hierarchie znakomicie funkcjonują nadal - nie tylko w USA. Pokazuje, jak wpływają one na większość sfer życia codziennego: od opieki zdrowotnej przez kulturę po politykę. Wyjaśnia, dlaczego tak szkodliwe dla dzisiejszego świata jest ich istnienie. Nie stroni od osobistych historii, pisząc o sobie jako o "żywym okazie eksperymentu kastowego". Formułuje też pozytywne pomysły na to, jak wyjścia poza sztuczne i destrukcyjne podziały.Kasta wyprowadza czytelnika z utartych kolein myślenia o amerykańskim rasizmie. Ta pięknie napisana i oryginalna książka otwiera oczy na to, co kryje się pod powierzchnią zwykłego życia."Natychmiastowy amerykański klasyk i prawie na pewno najważniejsza książka literatury faktu tego stulecia" - "The New York Times""Książka Wilkerson to potężna, pouczająca i płynąca z głębi serca opowieść o tym, jak reprodukuje się hierarchia, a także wezwanie do podjęcia trudnej pracy, by ją zniweczyć" -"The Washington Post""Kasta pobudzi czytelników w równym stopniu do myślenia i odczuwania" -"The New York Times Book Review"
W smutnym peerelowskim pejzażu powstawały dzieła wybitne. Polscy malarze, rysownicy i animatorzy zdobywali światową sławę. W kraju naznaczonym niedostatkiem rozkwitała kolorami sztuka. A że najbliższa ludziom była wtedy sztuka masowa, komiks, plakat i film animowany, ona więc wyrastała na tym zgrzebnym tle - jak maki na betonie.Przełomowy rok 1945 - oznaczał wprawdzie koniec wojny, ale nie wymazywał z pamięci wojennej traumy. Na murach spalonej stolicy zawisł pierwszy, symboliczny, zamykający ten okres plakat antyhitlerowski "Zniszczymy faszyzm do końca" Eryka Lipińskiego. Ci, którzy ocaleli z pożogi, choć poturbowani psychicznie i fizycznie, z nadzieją patrzyli w przyszłość. Ten upragniony "nowy lepszy świat" okazał się jednak pułapką. Dla artystów ponure realia peerelowskie stały się wyzwaniem i inspiracją. W nich narodziła się słynna w świecie polska szkoła plakatu, a międzynarodową sławę zdobywali twórcy polskich animacji.Na kartach książki pojawiają się artyści tej miary co Henryk Tomaszewski, Waldemar Świerzy, Janusz Stanny czy Tadeusz Trepkowski. Uchyla swoje drzwi Pracownia Plakatu Propagandowego i raczkujące studio filmów animowanych w Bielsku-Białej. Śledzimy losy Waleriana Borowczyka i Jan Lenicy - w latach 60. okrzykniętych twórcami polskiej szkoły animacji. Obserwujemy trud tworzenia pierwszych filmów rysunkowych. Wreszcie i perypetie związane z "najbardziej imperialistycznym" gatunkiem sztuki. A w nim Henryk Chmielewski czy Janusz Christa - królowie komiksu. Przewija się tu zresztą cała plejada znakomitości: plakacistów, animatorów, twórców komiksów.Autorka ukazuje artystów tamtej epoki, a przybliżając ich dzieła, pokazuje warunki, w jakich powstawały, wyboistą drogę artystyczną w okowach socjalizmu.
Krótki, wakacyjny pobyt na Bałkanach okazał się nie mieć końca. W Bułgarii, w niecodziennych okolicznościach autorka poznała swojego męża i została na zawsze. Połowę życia spędziła na kolorowym, pełnym różnorodności krańcu Europy - tam, gdzie życie wre, choć toczy się wolniej, niż gdzie indziej, gdzie europejskość miesza się z orientem, a przeszłość nie zamierza całkowicie ustąpić miejsca teraźniejszości. Wspomnienia codziennych chwil i podróży znalazły się W bałkańskim kociołku obok romantycznych legend, prawdziwych historii, refleksji i anegdot. Przyjemnym, lekkim językiem (i stylem) autorka prowadzi przez piękne i zagadkowe zakątki, wplatając w tę opowieść nutę magii, która niewątpliwie dodaje uroku całości, sprawiając, że nie czyta się suchych faktów, a przepływa przez etapy podróży chłonąc każde słowo i delektując się nim (Michalina Foremska). Czuć, że autorka żyje tymi miejscami, a one stały się częścią niej. Dzięki małżeństwu z Bałkańczykiem stała się członkiem tamtej społeczności i ma znacznie lepszy wgląd w tamtejszą kulturę i zwyczaje (Maja Szkolniak). To książka, która inspiruje do tego, by żyć wolniej i degustować chwile (Agnieszka Krizel).
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?