W tej strefie nasz czytelnik znajdzie mnóstwo tytułów w atrakcyjnych cenach do swojej domowej biblioteczki. Najciekawsze tytuły książkowe z legendami, podaniami i mitami z różnych stron świata . To nie tylko literackie opracowanie ludowych czy fantastycznych motywów, które funkcjonują w naszej kulturze. To również nauka o tym, skąd pochodzą nasze korzenie.
Niedźwiedź, zając, kogut, kury i pisklęta żyją spokojnie na skraju lasu. Nagle z krzaków wypada lis i na oczach wszystkich porywa jedną z kur. Niedźwiedź, zając i kogut rzucają się w pościg za złodziejem. Gdy wreszcie wpadają do domu lisa, czeka ich niemałe zdziwienieSeria HISTORIA BEZ SŁÓW to książki, które dzieci mogą czytać na długo, zanim opanują alfabet. Historia zbudowana z obrazów pozwala na to, by dziecko, używając wyobraźni i odnosząc się do swoich emocji, znajdowało dla niej własne słowa i tym samym współtworzyło opowieść.HISTORIA BEZ SŁÓW za każdym razem i przez każdego może być opowiedziana inaczej.HISTORIA BEZ SŁÓW to gimnastyka dla oka, języka i wyobraźni dobra zabawa niezależnie od wieku.Książka w wysuwanym tekturowym pudełku.
Bazyli i Marcepan, jak każde rodzeństwo, uwielbiają sobie dokuczać. Jednak kiedy zajdzie taka potrzeba, jeden za drugim pójdzie w ogień. A ponieważ mieszkają na skraju tajemniczej puszczy, gdzie dzieją się rzeczy niezwykłe, pomocna dłoń zawsze się przyda.Leśni bracia, żywiołowi i rezolutni, dostarczą Wam wielu emocji i niemało powodów do śmiechu. Dzięki nim dowiecie się między innymi, kto z rodzeństwa ma gorzej - starszy czy młodszy? Kim są obrzydliwe ryjczaki? Czy prawdziwy skarb Osetnika leży na dnie podziemnego jeziora? I co jest najważniejsze w życiu.
Kolejna książka o sympatycznej krowie Matyldzie. Przy porannym dojeniu Matylda czuje się niemrawo i apatycznie. Ledwo trzyma się na nogach, nie ma apetytu i najchętniej zagrzebałaby się w sianie. Gospodyni wie, co się święci - Matylda się przeziębiła! Czas na herbatę z miodem i cytryną oraz regularne mierzenie temperatury!Kiedy Matylda poczuje się lepiej, dojdzie do wniosku, że bycie chorym ma też swoje dobre strony...Dla dzieci od 3 roku życia.
Misia Marysia zaprasza na podwieczorek swoich przyjaciół. Zwierzątka wpadają na pomysł, aby umilić sobie czas wspólnym muzykowaniem. Czy uda im się stworzyć zespół
Mmmmm pomyślał Miś! - Oooooooooo? pomyśleli Rodzice.Oho! wykrzyknęliśmy i zabraliśmy się do rysowania.To jest książka o BOBOMowym Miśku kolorowym, miodowym łasuchu i o jego pomysłowości.Zilustrowaliśmy misiowe przygody w sposób, który lubimy najbardziej.Przed Wami BOBOMowa ANIMACJA POKLATKOWA!Prosta, sprytna, zachwycająca!
Maks ma miskę. Pełną wody. Jak przyjemnie się w niej kąpać! Razem z Maksem kąpie się piłka, autko, miś, ciastko, no i. o nie, piesek zdecydowanie nie lubi kąpieli! Każda książeczka o Maksie to pełne dramatyzmu zdarzenie z życia małego chłopca. Towarzyszy mu piesek, który raz pomaga Maksowi wyjść z opresji, raz mu się psoci, a kiedy indziej broi razem z nim. W trudnych momentach pojawia się mama, która wie, kiedy utulić, a kiedy skarcić. Maks ma swój charakterek jak każde dziecko potrafi się złościć i dochodzić swoich racji.Pełne humoru i szelmowskiego uroku ilustracje Evy Eriksson spełniają warunek prostoty i przejrzystości koniecznej dla odbioru ich przez dziecko, a jednocześnie potrafią po mistrzowsku pokazać dziecięce uczucia i nastroj.
Ubogi wędrowiec, który tak naprawdę jest wielkim cadykiem, znienawidzony skąpiec, który okazuje się świętym, wyrachowani handlarze niekoszernym mięsem, którzy zdołają się nawrócić, weselna zabawa, która kończy się w piekielnej otchłani… Przedstawiamy zbiór opowieści pełnych magii i tajemnicy. Poszczególne legendy opatrzone zostały komentarzami, które umiejscawiają je w tradycji żydowskich opowieści, a magiczną atmosferę dodatkowo budują surrealistyczne, kolażowe ilustracje. Legendy żydowskiego Krakowa – to zbiór pięknych opowieści o dziejach miejsc i ludzi, a zarazem praktyczny przewodnik, z którym warto przejść się nie tylko po krakowskim Kazimierzu, ale także Łobzowie i Podgórzu. Wszędzie tam, gdzie zachowały się ślady krakowskich Żydów i ich kultury.
Pinokio to przesympatyczny drewniany pajacyk, którego największym marzeniem jest być prawdziwym chłopcem. To możliwe, ale niestety trudniejsze niż się wydaje - ponieważ Pinokio jest niezłym psotnikiem i łobuziakiem!Właśnie dlatego na drodze do zostania chłopcem spotyka go wiele przedziwnych przygód - musi służyć jako pies podwórzowy, nagle wydłuża mu się nos, a nawet zamiast chłopcem, staje się... osłem!Jeśli chcesz wiedzieć, czy Pinokio w końcu zrealizował swoje marzenie i jakim sposobem tego dokonał, koniecznie przeczytaj tę książkę!Słynna powieść Carlo Collodiego została wydana w ramach serii Kolorowa Klasyka. Piękne, ciepłe ilustracje autorstwa Marka Szala gwarantują dodatkowe wrażenia estetyczne, a twarda oprawa zapewni efektowny wygląd i trwałość książki.Serdecznie polecamy!
Górnoślązacy są narodem, który długo stał w cieniu. Dopiero powoli odnajdują swoją odrębność i odważają się wyrażać własną wolę. Dlatego też lubią swoje legendy - dziś bardziej niż dawniej uważają je za wyraz swojej tożsamości.Ten zbiór 105 legend wyraźnie ukazuje, że Górny Śląsk jest skupiskiem niespożytych sił ludowych. Górnoślązak zamienił uprawę dziedziczonej rolniczej ziemi na inne zawody, ale pozostała w nim jednak miłość do swojej ojczyzny i legend. Dopóki będzie pamiętał o swoich legendach, dopóty zachowa swoją tożsamość i siłę życiową. Pani Legenda, uśmiechając się przyjaźnie, podała nam swoje zwierciadło, w którym wartko ibarwnie przetoczyły się obrazy z naszej górnośląskiej Ojczyzny. Widzieliśmy śląskie wzgórza oraz daleką nadodrzańską równinę; wielkie miasta oraz spokojne wioski schowane po lasach; rolnika, górnika oraz baśniowe postacie; widzieliśmy teraźniejszość i często odsuwaliśmy zasłonę przeszłości. Mimo tej wielości poruszanych spraw nie powstało zagmatwanie, ponieważ w tle stał obraz, który wszystkie okrutne postacie i zdarzenia połączył w jedną całość. Każda z opowiadanych tu legend jest tylko kreską lub plamką farby na tym wizerunku, który - na początku zamazany i ciemny - po przeczytaniu kolejnej strony staje się pełniejszy, jaśniejszy i cieplejszy w barwach, aż w końcu daje się wyraźnie rozpoznać. Jest to obraz Górnoślązaka.Górnoślązacy są narodem, który długo stał w cieniu. Dopiero powoli odnajdują swoją odrębność i odważają się wyrażać własną wolę. Dlatego też lubią swoje legendy - dziś bardziej niż dawniej uważają je za wyraz swojej tożsamości.Ten zbiór 105 legend wyraźnie ukazuje, że Górny Śląsk jest skupiskiem niespożytych sił ludowych. Górnoślązak zamienił uprawę dziedziczonej rolniczej ziemi na inne zawody, ale pozostała w nim jednak miłość do swojej ojczyzny i legend. Dopóki będzie pamiętał o swoich legendach, dopóty zachowa swoją tożsamość i siłę życiową.
Alinka to uśmiechnięta od ucha do ucha dziewczynka, która w trzech kartonowych książeczkach zachęca najmłodsze dzieci do zabawy. Wcześniej, w kolorowance-wycinance, zapraszała przedszkolaki do teatru w humorystyczny sposób przedstawiając jego poszczególne rodzaje i inspirując do własnej twórczości.Teraz opowiada prosto i rytmicznie o rzeczach znanych z otaczającej rzeczywistości: deszczu, jedzeniu, czy muchomorach w lesie. Ledwie kilka zdań uzupełniają ilustracje, równie proste, wyraziste, w pewien sposób ascetyczne, kojarzące się z japońską grafiką, powtarzalne. Zmienia się tylko kolor sukienki Alinki. Brak detali, duża buzia i gruby czarny kontur pozwolą maluszkom łatwiej skupić wzrok na obrazkach. Autorka zdecydowała się na ograniczone operowanie barwami, co również ułatwi skupienie na samych przedstawionych obiektach.Cała zabawa polega na tym, by czytać dziecku, dając mu nie tylko słowo, ale także obraz dostosowany do jego percepcji wzrokowej; także, by dać do ręki książeczkę o kartonowych kartkach, by samo mogło je przewracać. Nieco starsze dzieci mogą pokusić się o narysowanie Alinki, a jeszcze starsze tworzenie jej dalszych przygód. Czasami, co zaskakuje rodziców, dzieci interesują się książkami z złożenia nie przystającymi do ich wieku. Bywa że kartonowe książki podobają się 7-, 8-latkom. A tego typu grafika ma wzięcie u dziewczynek w tym wieku. Może i Alinka ich zachwyci?Ingakku Riukimiuki artystka nieznana, tajemnicza, ukrywająca się pod pseudonimem stworzonego przez siebie skrzata, lubuje się w krągłościach, prostocie i niedopowiedzeniu. Oprócz tworzenia książek dla dzieci, zajmuje się także grafiką użytkową i zdaje się, że synteza, wielość treści przekazana przy pomocy jak najmniejszej ilości elementów, jest wyznacznikiem także twórczości dla najmłodszych odbiorców, którzy właśnie w ten sposób wprost odbierają świat. Stworzyła Alinkę, która ma szansę stać się bohaterką na miarę popularnej króliczki Miffy. Bardzo jestem ciekawa, jakie będą jej dalsze losy i czy mali czytelnicy obdarzą ją sympatią, a ich buzie będą się równie szeroko uśmiechały na jej widokRecenzja: Lidia Skowronek
Ingakku Riukimiuki artystka nieznana, tajemnicza, ukrywająca się pod pseudonimem stworzonego przez siebie skrzata, lubuje się w krągłościach, prostocie i niedopowiedzeniu. Oprócz tworzenia książek dla dzieci, zajmuje się także grafiką użytkową i zdaje się, że synteza, wielość treści przekazana przy pomocy jak najmniejszej ilości elementów, jest wyznacznikiem także twórczości dla najmłodszych odbiorców, którzy właśnie w ten sposób wprost odbierają świat. Stworzyła Alinkę, która ma szansę stać się bohaterką na miarę popularnej króliczki Miffy. Bardzo jestem ciekawa, jakie będą jej dalsze losy i czy mali czytelnicy obdarzą ją sympatią, a ich buzie będą się równie szeroko uśmiechały na jej widok
Mól, panie, jak prawdziwy! Malina Prześluga to potrafi! Jak nie pchła, to komar, jak nie komar, to... mucha i mól. Tak, tak, właśnie ten ostatni jest głównym bohaterem najnowszej książki Maliny Prześlugi, pt. ,,Bajka o starej babci i molu Zbyszku"". Co wiemy o molach? Tyle, że robią nam dziury w ubraniach lub spustoszenie w szafkach z suchym jedzeniem. Co robimy z molami? Ubijamy, jak tylko jakiegoś zobaczymy. Za co je uważamy? Za ogromne szkodniki. I nic więcej. Tymczasem... Malina Prześluga małemu molowi nadaje imię, charakter, uczucia, marzenia i wizję przyszłości. Mol Zbyszek mieszkał sobie w szafie wraz z rodziną i przyjaciółmi, gdy zjawiło się TO... zagłada w postaci kulek na mole. I po zabawie. Biedny, niedoświadczony jeszcze, mól został sam. Zaopiekowała się nim mucha Marzena. (Mucha to kolejne stworzenie, którego obecności nie możemy znieść w domu). I tak, krok po kroku, historia mola się rozwija, codzienność nabiera barw, a człowiek, ten odwieczny wróg, nie jest taki zły... Ha! Lecz człowiek nie byle jaki! Tytułowa stara babcia. Starsi ludzie też nie zawsze są traktowani z należytym szacunkiem. I tutaj Malina Prześluga pewnej staruszce dodaje lekkości i poczucia humoru, a na dodatek pewnych walorów komicznych, bo okazuje się, że zmarszczki mogą tworzyć ciekawe wzorki na twarzy, a brak sztucznej szczęki w ustach - śmieszne miny. I nie ma tutaj nic z rubasznego ośmieszania! To także niezwyczajność w zwyczajności jest bohaterką tej książki. Bowiem może się okazać, że interesujących bohaterów mamy od dawna w domu. Tylko dostrzec ich trzeba, obdarzyć sympatią... (Oj, już to widzę, jak dzieci po lekturze tej książki nie pozwolą rodzicom ubić żadnego mola i żadnej muchy!). I znów jest tak, że trudno się nie uśmiechnąć i nie polubić tych postaci. One tak ubarwiają szarą rzeczywistość! I może nie byłoby to tak oczywiste, gdyby nie fotografie Pawła Bajewa. Stworzył on Zbyszka i Marzenę, i babcię (a może dziadka w roli babci?) znalazł odpowiednią. Sfotografował ich wszystkich, a co na zdjęciu, to przecież istnieć musi naprawdę. I niech ktoś spróbuje nie uwierzyć! I wszystko się tu zgadza: i mieszkanie nienowoczesne, i szafa, i zęby w szklance. Wszystko jest i to takie, że dotknąć by się chciało i wejść do tego świata natychmiast! Recenzja: Agata Hołubowska
Poruszająca i pełna emocji ilustrowana opowieść w 25 rozdziałach do czytania w każdy grudniowy wieczór aż do Bożego Narodzenia, a także o każdej innej porze roku!Cebulka ma sześć i lat i niedawno zaczął chodzić do szkoły. Zbliża się Boże Narodzenie. Cebulka ma dwa marzenia - dostać w prezencie gwiazdkowym rower i tatę. Mama mówi, że rower jest za drogi, i prosi Cebulkę, by wymyślił jakiś inny prezent. Ale to nie wchodzi w grę - Cebulka woli wymyślić, jak mimo wszystko zdobyć rower. Sprawa z tatą wydaje się jeszcze bardziej skomplikowana. Nie wygląda na to, żeby mama chciała odszukać tatę Cebulki w dalekim Sztokholmie. Kiedy w dodatku dzieci w szkole zaczynają mu dokuczać, że nie ma taty, Cebulka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Wyrusza samotnie w kierunku, w którym chyba leży Sztokholm. Wokół szaleje śnieżyca...Frida Nilsson znana jest polskim czytelnikom z książki Moja mama Gorylica, a Maria Nilsson Thore z ilustracji do książek Dziwne zwierzęta, Inna podróż oraz Sens życia.
Kolejna historia o Mamie Mu i Panu Wronie tym razem w świąteczno-zimowej atmosferze. Czy Pan Wrona naprawdę musi sam sobie zrobić prezent pod choinkę, czy też znajdzie się ktoś, kto będzie o nim pamiętał w Wigilię?Pan Wrona zaczął biegać po całej oborze. Nagle zahamował gwałtownie przed Mamą Mu.Czemu tak biegam?Nie wiem. Mówiłeś o coś WigiliiWłaśnie, a ja nie mam dla siebie ani jednego prezentu. To jak ja zdążę? Zaraz dostanę pióropleksji!Ależ muu, jak to: dla siebie? Sam sobie będziesz robił prezenty?Pan Wrona znów zaczął biegać jak szalony.Jasne. Nie ma innego wyjścia, inaczej nic nigdy bym nie dostał! Smakowite dialogi, szybkie zwroty akcji, niebanalny humor i świetna konstrukcja postaci tak pisze Jujja Wieslander. Bogate w szczegóły, genialne ilustracje Svena Nordqvista, znanego również z książek o Pettsonie i Findusie, pełne są niespodzianek dla spostrzegawczych i wspaniale oddają charaktery obu bohaterów Mamy Mu, dla której nie ma rzeczy niemożliwych i Pana Wrony, który zawsze musi trochę ponarzekać i pokrakać. Polecamy również książki obrazkowe: Mama Mu na huśtawce"""", Mama Mu na sankach"""", Mama Mu sprząta"""", Mama Mu buduje"""", Mama Mu nabija sobie guza"""" i Mama Mu czyta"""", zbiory opowiadań Mama Mu na rowerze i inne historie"""" i Mama Mu na drzewie i inne historie"""", a także Kolorowankę Mamy Mu i Pana Wrony"""".
Każdy wie, że należy pomagać innym. Mały kruk przekonuje się jednak, że nie jest to wcale takie łatwe. Najpierw ma coś ważniejszego do zrobienia, następnie wdaje się w dyskusję z panią borsukową na temat właściwego pomagania, a potem swoim pomaganiem przeszkadza innym - i w końcu wszystko zostaje zniszczone! Ale kruczek się nie poddaje. Bez zbędnych ceregieli zakłada własne Biuro Pomocy i udowadnia wszystkim, że jest najlepszym pomocnikiem wszech czasów. Przeczytajcie koniecznie i dowiedzcie się, jak mały kruk sam sobie pomógł wybrnąć z tarapatów! Bestsellerowa seria książek Nele Moost o przygodach małego kruka. Dopełnieniem humorystycznych opowiadań są barwne i szczegółowe ilustracje Annet Rudolph. Bohaterem serii jest mały kruk Skarpetka. Choć nie zawsze postępuje zgodnie z ogólnie przyjętymi normami, to bardzo chętnie je poznaje. Każde opowiadanie zawiera cenny morał, mały kruk m.in. uczy się, jak być najgrzeczniejszym zwierzątkiem w całym lesie, oraz poznaje wartość przyjaźni. Książki o małym kruku cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Opowiadania, przetłumaczone na wiele języków, zdobyły już rzeszę fanów. Mali czytelnicy mogą utożsamić się z niesfornym krukiem, zdobywając jednocześnie cenną wiedzę. Zapraszamy do świata Skarpetki. Gwarantujemy świetną zabawę przy lekturze!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?