Zbigniew Kowalewski od wielu lat bada dzieje garnizonu w Szczecinie-Podjuchach. Dotarł do wielu unikalnych, nigdy wcześniej niepublikowanych, źródeł archiwalnych i materiałów prasowych. Efektem jego żmudnej pracy jest publikacja, która w sposób kompleksowy przedstawia historię tego garnizonu - od jego powstania w 1935 roku, do czasów współczesnych.Zarówno przed, jak i po II wojnie światowej, jednostka wojskowa odgrywała ważną rolę w życiu Podjuch.Szczególnie po 1945 roku wytworzyła się wspólnota rodzin żołnierskich, z których część aktywnie zaangażowała się w życie osiedla, wrosła w to miejsce i lokalną społeczność, uznała Podjuchy za swój dom.Dla pełnego poznania historii garnizonu nie mniej ważny jest okres, który przedstawia pierwsza część tej publikacji, obejmująca lata 1935-1945. Był to czas, w którym powstały koszary, place ćwiczeń, kasyno i szereg budynków dla kadry oficerskiej i podoficerskiej, a powstanie jednostki wojskowej i związany z tym napływ setek nowych przybyszów, którzy nie tylko odbywali tu służbę wojskową, lecz w sporej części osiedlili się na stałe i pozakładali rodziny, stał się ostatnim "kołem zamachowym" w rozwoju przedwojennych Podjuch.Powstanie garnizonu przyczyniło się zarówno do rozwoju dawnej samodzielnej miejscowości, jak i powojennego osiedla Szczecina. Choć pewną ironią losu (co zauważa autor) jest fakt, że obiekty wojskowe wybudowane dla hitlerowskiego Wehrmachtu przez zdecydowaną większość swego istnienia służą Wojsku Polskiemu, które z armią niemiecką walczyło od początku II wojny światowej, i które wzięło udział w jej pokonaniu i zajmowaniu tych ziem.Historia garnizonu to temat ważny w dziejach Podjuch. Pomimo wielu zmian jakie zaszły w ostatnich latach w funkcjonowaniu jednostki wojskowej, jak i samego wojska, w dalszym ciągu odgrywa ona zauważalną rolę w życiu osiedla. Dobrze się stało, że przybliżeniem tego tematu zajął się były żołnierz, mieszkaniec Podjuch i jednocześnie jego największy znawca.Jakub Olszewski
Rap to kolejny wytwór czarnej Ameryki, której historyczny dynamizm w dziedzinie twórczości muzycznej nie wygasa. Stworzyła go młodzież z miejskiego getta. Zapowiedział powstanie w Los Angeles i opiewał je, zanim wybuchło w kwietniu 1992 r. Rap afrocentryczny przypomniał młodemu pokoleniu Malcolma X, Czarne Pantery i czarny ruch wyzwoleńczy lat 60. Rap gangsterski wyrósł na podłożu „wojny miejskiej” młodzieżowych gangów. Raperzy wywołali burze polityczne w mediach i ściągnęli na siebie gniew walczących o fotel prezydencki kandydatów. Raperowi, który wstrząsnął heavy metalem, zakazano rozpowszechniania jego najgłośniejszego utworu.
Malcolm X wywodził się z Narodu Islamu, zwanego ruchem Czarnych Muzułmanów, lecz z nim zerwał, gdy stał się rewolucjonistą. Ta najtrwalsza organizacja oporu wobec białej supremacji rasowej, mocno osadzona w najniższych warstwach czarnych społeczności miejskich, działa już 90 lat. Założył ją zagadkowy do dziś osobnik, który twierdził, że przybył z Mekki. Jego zwolennicy ogłosili, że to Bóg objawił się w Detroit. Przewodzący dziś Narodowi Islamu Louis Farrakhan sławę zyskał organizując największą w historii USA demonstrację Czarnych, a niesławę – szerząc antysemityzm.
Zbigniew Marcin Kowalewski jest autorem wielu prac o ruchach i teoriach rewolucyjnych oraz o ideach i czynach emancypacyjnych na świecie. Publikował je w kraju, m.in. w pismach Lewą Nogą i Rewolucja, jak również za granicą (w Ameryce Łacińskiej, Ameryce Północnej, Europie Zachodniej i Wschodniej). Jest zastępcą redaktora naczelnego Le Monde diplomatique – edycja polska.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?