Warszawa, koniec lat pięćdziesiątych. Irenka, córka inżyniera K., wychodzi od koleżanki przy ulicy Puchatka i nie wraca na kolację. W nocy rozlega się telefon: dziewczynka została porwana. Porywacze żądają sześćdziesięciu tysięcy złotych i ostrzegają, że jeśli rodzice zawiadomią milicję, dziecko zginie. Twierdzą też, że potrafią sprawdzić każdy ich krok. Rozpoczyna się wyścig z czasem. Rodzina musi zachowywać pozory, a funkcjonariusze działają tak, by nie spłoszyć przestępców: zakładają podsłuch, obserwują urzędy pocztowe, sprawdzają taksówkarzy i ludzi wiedzących o oszczędnościach inżyniera. Kolejne listy z instrukcjami prowadzą śledczych przez warszawskie ulice, podejrzane lokale, piwniczne domy gry, okolice MDM-u i Powązek. Każda pomyłka może kosztować życie Irenki.
Jesienią 1963 roku w małym miasteczku S. znika Janka, żona dyrektora fabryki drożdży. Ostatni raz widziano ją na stacji, gdy wysiadała z nocnego pociągu. Parę godzin później milicjanci odnajdują jej zmasakrowane ciało przywiązane do zardzewiałego krzyża na starym cmentarzu. Nie zginęły ani pieniądze, ani złoty zegarek, a motyw zbrodni pozostaje niejasny. Śledztwo kapitana Henryka K. ujawnia, że spokojne miasteczko skrywa więcej tajemnic, niż mogłoby się wydawać. Podejrzenia padają na chłodnego męża ofiary, zazdrosnego księgowego, pijaków, szewca i ludzi zwolnionych z fabryki. Jednocześnie wracają pytania o trzy wcześniejsze zgony uznane za samobójstwa. Czy wszystkie były dziełem tego samego człowieka?
Lata 60., czasy głębokiego PRL. W kraju działa nieuchwytna szajka. Dochodzi do wybuchu paczki pocztowej w jednym z mieszkań i śmierci pewnego inżyniera. Milicja jest bezradna. Do rozwiązania sprawy skierowany zostaje major Szary. Niedługo z nim kontaktuje się niejaki Władzio, który ma dostarczać informacje o planowanych operacjach szajki. Major Szary jeszcze nie wie, jak bardzo jego życie jest zagrożone... Powieść napisana w typowym dla Wołowskiego reportażowym stylu, niewykluczone, że bazująca na faktach.
Autor, dziennikarz i reportażysta, do akcji swoich powieści często wykorzystywał motywy prawdziwych zbrodni.Zostają popełnione dwa morderstwa: kobieta i kierownik sklepu MHD. Oba łączy postać morfinistki Teofili M., dlatego milicjanci nadają sprawie kryptonim Proszek do prania. Niebawem ginie jeden z poruczników milicji prowadzących śledztwo. Sprawa zatacza coraz szersze kręgi. Czy są to morderstwa popełnione w afekcie, czy też działanie nieznanej dotychczas szajki przestępców?
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?