W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Historia, która od dawna czekała, by ją opowiedzieć.Okolice Soliny. II wojna światowa dobiegła końca. Oficjalnie. W etnicznym i narodowościowym tyglu południowo-wschodniej Polski koniec świata ma dopiero nadejść.Jelko Rabik mieszka w Pasice, wiosce, nad którą góruje mała cerkiew. Jak większość tutejszych jest Bojkiem, a jego rodzina, na czele z Fedorem, ojcem siedmiu synów, cieszy się dużym szacunkiem sąsiadów. Nieopodal, we wsi Bereżnica Niżna, żyje rodzina Niny Gocz. Jej matka, katoliczka, pochodzi z jednej z nielicznych w okolicy polskich rodzin, zaś ojciec jest Łemkiem, za którym z Beskidu Niskiego przywędrowały krewniaczki. Nina została wychowana po łemkowsku, mówi po polsku, chodzi do cerkwi.Jelko kocha się w Ninie. Wie o tym chasyd Mozes Halberstam, którego Jelko odwiedza, by prosić o radę. Do ziemianki pod bojkowską chatą, w której wciąż ukrywa się Żyd, docierają różne plotki. Ciągle jednak brakuje wieści o cadykach, którzy, mimo zakończenia wojny, nadal nie wrócili. Bo co to znaczy zniknęli? Wszyscy? Gdzie?Jelko nie wie. Nie wie też jego ojciec, który z coraz większym niepokojem spogląda w przyszłość i na pobliskie lasy. Bo to z nich po odejściu Niemców i przejściu Sowietów do wsi przychodzą kolejni wyzwoliciele: Ukraińska Powstańcza Armia, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów, Wojsko Polskie, Milicja Obywatelska albo bandy podszywające się pod kogo bądź. W końcu jak twierdzi Mozes to, że Niemcy odeszli, wcale nie musi oznaczać, że zrobiło się bezpieczniej. I co mieli na myśli sowieccy agitatorzy, którzy namawiali do wyjazdu na wschód, nim będzie za późno? Wkrótce wszystko staje się jasne.Rozpoczyna się akcja Wisła. Ruszają przesiedleńcze transporty. Czy tam, gdzie zostaną rzuceni bohaterowie, uda im się odnaleźć siebie nawzajem i własną tożsamość?
Zamiast wolnej Polski czekały na niego demony przeszłości. A czas zabijania wcale się nie skończył...
Mokrzycki – hrabia, dyplomata, szpieg, jednym słowem: polski Bond czasów II wojny światowej – otrzymuje kolejną misję. Zostaje wysłany przez generała Andersa i amerykański wywiad do ojczyzny z karkołomnym zadaniem zatrzymania powstania przeciw Niemcom i kontynuowania walki z Sowietami. Bierze udział w piekle powstania warszawskiego i ściera się z Niemcami, by zaraz potem przeciwstawić się komunistom z UB i NKWD. Nie wie jednak, że ubecja ma w swoich szeregach kogoś, dla kogo zabicie Mokrzyckiego staje się sprawą osobistą...
I jest jeszcze miłość, która przydarza się hrabiemu, choć ten bezwzględny cyngiel podziemia jest już sterany życiem i pozbawiony złudzeń.
I tym razem na drodze bohatera, znanego z dwóch poprzednich części cyklu – „Kuriera z Toledo” i „Kuriera z Teheranu” – stają niezwykli ludzie. Na kartach powieści spotykamy m.in. pisarzy: Jarosława Iwaszkiewicza, Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Mirona Białoszewskiego, jednego z wyklętych – Tadeusza Zielińskiego „Igłę”, dowódców polskiego podziemia, jak choćby generał Antoni Chruściel „Monter”, ale też katów z UB: Julię Brystygierową „Lunę” oraz Józefa Czaplickiego. Znów pojawia się stary wróg Mokrzyckiego, generał Walter, oraz największy nieprzyjaciel hrabiego, którego istnienia on sam nawet nie przeczuwał…
„Kurier z Tivoli” to doskonałe połączenie powieści historycznej z literaturą sensacyjno-szpiegowską. Powstanie warszawskie, koniec wojny i walka z komunistami. A w tym wszystkim nadzieja na nowe życie i miłość...
Strzeż się tego dworu. Nie wiadomo, jakie skrywa tajemniceKraków, rok 1941. Irena Kornacka, artystka i właścicielka kliniki lalek od dłuższego czasu oczekuje na wieści o losach swego męża, który jakiś czas temu został schwytany w ulicznej łapance. Niespodziewanie otrzymuje zaproszenie od swej dawno niewidzianej krewnej sprawującej pieczę nad rodzinnym majątkiem w Uroczyskach. Gdy za radą bliskich postanawia przyjąć propozycję i opuszcza swe mieszkanie na Dębnikach, by zamieszkać w oddalonym o setki kilometrów od miasta, powoli niszczejącym dworze, szybko uświadamia sobie, że w miejscu tym panuje przedziwna atmosfera, a niektóre obszary jego historii objęte są ścisłą zmową milczenia. W pewnej chwili podjęte na własną rękę dochodzenie zaczyna wymykać jej się spod kontroli.Dwór na Martwym Polu to subtelna, błyskotliwie poprowadzona opowieść grozy z tajemnicą w tle. Fascynujące miejsce akcji, świetnie nakreśleni bohaterowie i zaskakująca fabuła porwą najbardziej wymagającego czytelnika!
Trudna kresowa miłość to zbiór dzienników, które Helena Prusakowska (później Macur) pisała podczas nauki w liceum i na początku pracy zawodowej. Ukazują one obraz wcześnie dojrzałej wewnętrznie dziewczyny, z jej emocjami, marzeniami i zmartwieniami. Widać w nich osamotnienie autorki, żal za przemijającą młodością i lęk przed niepewną przyszłością.
Dzienniki Heleny są jednak nie tylko intymną opowieścią o kobiecie, która wchodziła w dorosłość w okresie II wojny światowej. To także świadectwo czasów i zapis codziennego życia na Kresach i Pomorzu.
Niezwykła wiwisekcja motywów ludzkich poczynań autorstwa najwybitniejszego pisarza izraelskiego.Krucjata oraz Późna miłość, dwie nowele składające się na tę książkę, łączy paranoiczna wręcz obsesja ich bohaterów. Strach i nienawiść powodujące dowódcą wyprawy krzyżowej sprawiają, że morduje wszystkich napotkanych w drodze Żydów. Choroby, ustawiczne potyczki, śmierć zamieniają triumfalny pochód w klęskę. Drogę do świętych miejsc otwiera wyzbytym wszystkiego krzyżowcom dopiero pokora.Późna miłość to z kolei portret podstarzałego lektora partyjnego, który jeżdżąc po kibucach, ostrzega przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, jakie dla Izraela stanowi Rosja. Zagrożenie to wprawdzie już minęło, ale lektor wciąż ma poczucie misji - musi ostrzegać.
Wojny Faraonów prezentujący najciekawsze działania zbrojne w dolinie Nilu oraz prowadzone przez władców egipskich na terenie Syropalestyny, począwszy od starożytności aż po wiek XIX. Czytelnika może dziwić taki rozrzut czasowy, jednak wszystkie te konflikty łączy kilka aspektów. Przede wszystkim rzeka Nil, która pozostawała niezmienna przez te wszystkie epoki. Zmieniali się tylko ludzie zamieszkujący jej brzegi. Ponadto na szersze omówienie zasługują niezwykle ciekawe przebiegi kampanii wojennych, jak i nietuzinkowość, oryginalność postaci wodzów biorących w nich udział. Działania zbrojne w Dolinie Nilu czy na terenie Syropalestyny są mało znane polskiemu czytelnikowi, dlatego tym bardziej należy je przedstawić odbiorcom tego typu książek. Niektóre wojny toczone w dolinie Nilu były niezwykle krwawe, stąd tytuł serii Krwawy Nil. Miasto Memfis, którego nazwa pojawia się w tytule niniejszej książki, było stolicą starożytnego Egiptu już w okresie Starego Państwa, czyli w III tys. p.n.e. Zostało założone przez faraona Menesa (Narmera) i znajdowało się na lewym brzegu rzeki niedaleko kompleksu piramid w Sakkara. W VIII w. p.n.e. było w dalszym ciągu metropolią Egiptu, może o mniejszym znaczeniu niż dawniej, ale posiadało niezwykle ważne strategiczne położenie, przez co było mocno obwarowane. Znajdował się w nim duży port rzeczny z cumującymi w nim licznymi jednostkami pływającymi różnej wielkości. W Memfis między innymi mieściły się magazyny broni i żywności. Można śmiało powiedzieć, że kto dzierżył w swoim ręku Memfis, ten mógł sprawować kontrolę zarówno nad Górnym, jak i Dolnym Egiptem. Bez zajęcia tej fortecy było to niemożliwe...
Epicka powieść o miłości, której nie zatrzyma nawet historia. Miłość rzadko kiedy bywa łatwa i prosta. Szczególnie w czasie Powstania Styczniowego. W bitwie pod Żyrzynem Polacy zdobywają transport rosyjskich rubli. Żołnierz Jan Młynarski zachowuje jedną złotą monetę, by podzielić ją na połówki - jedną dla siebie, drugą dla ukochanej Oleńki Zaporewicz, z którą rozdzieliła go wojna. Tak zaczyna się podróż kawałków złota przez czas i przestrzeń. Lwów w XIX wieku, Syberia, literacka Warszawa i artystyczny Paryż z przełomu wieków. Rozdzielone połówki monety przechodzą przez trzy pokolenia kobiet i mężczyzn z rodów Zaporewicz i Młynarskich. Schowane po kieszeniach lub dumnie prezentowane w medalionach, wraz z kolejnymi właścicielami są świadkami rewolucji bolszewickiej w Rosji, Wielkiej Wojny, odzyskania niepodległości Polski, narodzin faszyzmu w Niemczech i hitlerowskiej okupacji podczas II wojny światowej. Czy połówki monety się kiedyś spotkają? Czy dalecy potomkowie Oleńki i Jana wreszcie odnajdą zagubioną w powstaniu miłość? I co ma wspólnego z carskim złotem współczesna już historia Moniki Wilczyńskiej, która nie pamięta niczego, co wydarzyło się w jej życiu przed 1994 rokiem?Zbigniew Zborowski (ur. 1966) - autor sag historycznych (,,Trzy odbicia w lustrze"", ,,Pąki lodowych róż""), kryminałów (,,Skaza"", ,,Kręgi"", ,,Głos przeszłości"") i thrillera science fiction (,,Nowy drapieżnik""). Przez wiele lat był reporterem - zbierając materiały do reportaży, zjeździł całą Polskę i kawałek świata, poznał wielu niezwykłych ludzi i ich historie. Często pracował jako dziennikarz pod przykrywką, wchodząc do hermetycznych środowisk i poznając panujące w nich zwyczaje. Te spotkania i sporządzone przy ich okazji notatki stanowią teraz bezcenne archiwum, z którego korzysta, przygotowując się do napisania każdej kolejnej książki. Wraz z rodziną mieszka w Warszawie.
Na początku drugiej dekady lipca 1933 roku w Warszawie, zapewne w jakimś ustronnym miejscu, odbyło się tajne spotkanie polskiego ministra spraw zagranicznych Józefa Becka z Karolem Radkiem, polskim Żydem i działaczem bolszewickim, wysłannikiem sowieckiej kompartii. Beck w imieniu marszałka Józefa Piłsudskiego miał zaproponować Sowietom... sojusz przeciwko Niemcom, którymi od stycznia rządził agresywny nacjonalista Adolf Hitler. Było to wprost niewyobrażalne, wszak od czasów wojny polsko-bolszewickiej z lat 1919-1920 relacje między oboma krajami były złe. Jak to się stało, że Piłsudski próbował po cichu dogadać się ze Stalinem, dlaczego ów plan się nie powiódł i zakończył tylko paktem o nieagresji z 25 lipca 1932 roku, a także jak doszło do unormowania stosunków Polski z Trzecią Rzeszą w styczniu 1934 roku – pokazuje dr Krzysztof Rak, historyk, autor bardzo dobrze przyjętej w 2019 roku książki „Polska - niespełniony sojusznik Hitlera”.
Terturlian Stablewski (1901-1973) - syn właścicieli ziemskich ze Szlachcina, ze znanej rodziny Stablewskich - był krewnym prymasa Polski Floriana Stablewskiego. Absolwent gimnazjum benedyktynów w Ettel i Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Malarz, poeta, powieściopisarz. Podczas II wojny światowej mieszkał w podpoznańskim Antoninku, prowadził dziennik, będący współcześnie unikatowym materiałem historycznym.
Książka ta jest poświęcona niezwykłej postaci osiemnastowiecznej włoskiemu księciu Raimondo di Sangro. Jest on zapomnianym geniuszem, i to niemal nie z tego świata. W trakcie moich badań ukazywało się zjawisko, które trudno pojąć. Trudno było go porównać do kogokolwiek innego, bo pod względem wizjonerstwa moim zdaniem przewyższał nawet Leonarda da Vinci w tej książce szczegółowo opisałem jego osiągnięcia, więc każdy będzie mógł sam ocenić czy jest to słuszna ocena. Jednak był też wielkim ekscentrykiem, okultystą, co czyni z niego postać jeszcze bardziej intrygującą. Wiedza tajemna zawsze ciekawiła ludzi, a to, że mogła być ona źródłem autentycznych odkryć, budzi wręcz sensację. Fakt, że wielu z tych odkryć i dokonań neapolitańskiego księcia jeszcze dziś nie jesteśmy w stanie pojąć, graniczy wręcz z przewrotem światopoglądowym. Jest to jedną z najciekawszych kart w nowożytnej historii ludzkości.
Po śmierci Barbary Radziwiłłówny królowa Bona ma nadzieję, że uda jej się powrócić na Wawel i skojarzyć kolejne małżeństwo syna. Odżywają w niej nadzieje na połączenie dynastii Jagiellonów i Walezjuszy. Jednak Zygmunt August wbrew woli matki poślubia Katarzynę Habsburżankę. Bona, która wciąż uważa Habsburgów za wrogów, nie widzi dla siebie miejsca w królestwie i postanawia wrócić do swego dziedzicznego księstwa w Italii. Wyjazdowi sprzeciwia się młody król. Gian Lorenzo Pappacoda, zaufany sługa Bony, dwoi się i troi, aby dopomóc swej pani w powrocie do ojczyzny. Zgorzkniała i niedoceniana królowa nie dostrzega mrocznych sideł, jakie zastawia na nią dworzanin.
Kiedy dwa lata temu rozmawiałem z prof. Grzegorzem Kucharczykiem, powiedział mi on, że teraz na wydziałach historii od pracowników naukowych wymaga się przede wszystkim edycji źródeł. Najlepiej z aparatem krytycznym. To się wcale Grzegorzowi Kucharczykowi nie podobało, albowiem ma on rękę, umysł i pióro przeznaczone do pracy literackiej i w niej chciałby i z powodzeniem mógłby się spełniać. W przeciwieństwie do mnie jednak, jest pracownikiem nauki i musi liczyć się z ograniczeniami, jakie ta nauka wobec swoich ludzi stosuje. Z mojego punktu widzenia jest to czysty obłęd, ale ja nie jestem normalny, jak wiecie i być może nawet mógłbym startować w konkursie wiejskiego głupka w gromadzie Rycice, z realną szansą na zajęcie trzeciego miejsca.
Książeczkę tę, bardzo szczegółową, mającą charakter drobiazgowej relacji z sali sądowej, wydano dwa razy tylko. Autor zaś robił w niej wszystko, by przekonać czytelników jak niezwykłym człowiekiem był Niewiadomski, który oczywiście ponosi całą winę za śmierć prezydenta Narutowicza. Tak się jednak składa, że jak ktoś jest prawnikiem i pisze reportaż z sądu, nie może omijać faktów, o których trąbią gazety i nie może udawać, że czegoś nie ma, skoro właśnie się ujawniło. Książka mecenasa Kijeńskiego, niepostrzeżenie więc dla niego samego, zamieniła się w demaskację. I świadomi tego ludzie nie dopuścili do tego, by wydano ją później. Ukazała się dwa razy po procesie i potem już wcale. Jest oczywiście dostępna w wersji cyfrowej, ale z tego co zdążyłem się zorientować w jednej tylko bibliotece – w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej.
Trudno doprawdy dociec, dlaczego wydawnictwo tak istotne dla historii Polski, dotyczące tak ważnego i bez przerwy przypominanego wydarzenia, nie doczekało się krytycznych opracowań historyków prawa. To niezwykłe. Ja, rzecz oczywista, także takiego opracowania nie zamieściłem. Dołączyłem za to do tej książki wstęp, który Eligiusz Niewiadomski napisał do swojej monumentalnej pracy zatytułowanej „Sztuka na tle jej dziejów”. To jest tekst, którego nie powstydziłbym się żaden współczesny historyk sztuki. Dopisałem do niego swój, krytyczny wstęp, unikając jednak jakichkolwiek oskarżeń.
Mamy więc tekst źródłowy, na który w zasadzie nie powołuje się żaden historyk, omawiający czy to postać Niewiadomskiego czy to okoliczności zamachu na prezydenta Narutowicza. Powtórzę – to niezwykłe i niezrozumiałe. Przypomnę jeszcze tylko, że ową monumentalną pracę o sztuce miał wydać Niewiadomskiemu dom wydawniczy Ewert, Trzaska i Michalski. Syn starego Ewerta, Ludwik Władysław Ewert, był zaś tym człowiekiem, który o 10 z rana, w Sosnowcu, dnia 16 grudnia 1922 roku oznajmił swoim znajomym, iż w Warszawie wariat Niewiadomski zamordował prezydenta Narutowicza. Narutowicz żył jeszcze całe dwie godziny zanim przepowiednia młodego Ewerta, późniejszego naczelnego „Polski zbrojnej” spełniła się w całej swojej potworności. Sąd oczywiście nie wziął pod uwagę przesłuchania ani jednego ani drugiego Ewerta.
Oto pełny tytuł tej pracy
„Proces Eligiusza Niewiadomskiego o zamach na życie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabryela Narutowicza w dniu 16 grudnia 1922 roku. Specjalne sprawozdanie stenograficzne, mieszczące całkowity przewód sądowy, z podaniem dokumentów śledztwa wstępnego, przemówień stron, życiorysu i podobizny oskarżonego. Opracował i wydał Stanisław Kijeński. Wydanie drugie, poprawione i znacznie uzupełnione szczegółami dotyczącemi wykonania wyroku i pogrzebu Niewiadomskiego i głosami dwóch znakomitych pisarzy, etc”
Peter Raina przypomina biogram Adolfa Hitlera, genezę i program hitleryzmu, ale głównie przygląda się ostatnim tygodniom jego życia i działalności. W tych ostatnich dniach bowiem najlepiej widać, jak głębokiej, wręcz chorobliwej - obejmującej i ciało i ducha - deformacji może ulec człowiek opętany przez ideologie, wierny jej założeniom i konsekwentny w jej realizacji aż do samobójstwa włącznie.
Najsłynniejsza książka Sue Monk Kidd, autorki bestsellerowych Czarnych skrzydeł.Pachnąca miodem, ciepła, wzruszająca i przerażająca zarazem opowieść o konfliktach na tle rasowym i kobiecej przyjaźni ponad podziałami. Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie.Zekranizowana z sukcesem niezwykła książka przetłumaczona na 36 języków, sprzedana w samych Stanach Zjednoczonych w nakładzie ponad 6 milionów egzemplarzy, opowiada o przerażającej codzienności stanów południowych Ameryki połowy lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy niewolnicy odzyskali już wolność, ale tylko na papierze.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898–1939) – najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane. Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika „Rzeczpospolita”.
Czyście zauważyli Państwo, jak wiele rzeczy robią ludzie dla (...) „względów wyższych”? Mówi się kłamstwa, popełnia oszustwa, dokonuje fałszerstw, przemilcza się to, o czym trzeba krzyczeć, i krzyczy się o tym, co powinno się przemilczeć, obrzuca się ludzi błotem (...), robi się każdą podłość prywatną i każde świństwo publiczne dla... względów natury wyższej.
Fragment tekstu „Względy wyższe”
Czytając niektóre teksty Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (1898–1939), aż trudno uwierzyć, że napisane zostały w XX-leciu międzywojennym. Nie tracą na aktualności, zmuszają do refleksji, śmieszą (choć czasem przez łzy).
„Dwór polski” to piąty tom tekstów niewydanych T. Dołęgi-Mostowicza, który oddajemy w Państwa ręce. Zawiera on wybór opisów i komentarzy dotyczących przede wszystkim życia na Kresach w XX-leciu. Ponadczasowość i prawdziwość, dla których szczególnie warto czytać stare, choć niestarzejące się felietony autora, widać szczególnie w tekstach, które dotyczą problematyki życia społecznego i politycznego Polaków. To swoisty dokument epoki, który czyta się jednym tchem. O czym świadczą współczesne autorowi recenzje:
Tadeusz Dołęga-Mostowicz jest bezsprzecznie najpoczytniejszym obecnie pisarzem. Tłumaczy się to po prostu: obok wnikliwego wyczucia współczesności, którą Mostowicz czuje jak nikt, zna on świetnie psychikę mas czytelniczych i wie jak do nich trafić.
„Echo”
Literacka panorama 1920 roku, który dla odradzającej się Polski był rokiem wyjątkowym!Choć z początkiem lutego II Rzeczpospolita zyskała dostęp do morza, to jednak na Śląsku czy Mazurach granice wciąż pozostawały niepewne. Najbardziej dynamiczna sytuacja panowała na wschodzie kraju. W latach 1918-1919 toczyła się wojna polsko-ukraińska o województwa południowo-wschodnie, z kolei lata 1919-1921 to czas zmagań z bolszewicką Rosją o przyszłość całej Polski. Decydujący okres wojny polsko-bolszewickiej przypadł na wspomniany rok 1920 wydawało się wówczas, że szybko postępujące wojska bolszewickie może zatrzymać tylko cud. W obronę przed najeźdźcami zaangażowali się Polacy ze wszystkich regionów kraju, od świeżo włączonego do Polski Pomorza po Śląsk, od Wielkopolski po Kresy Wschodnie. 13 sierpnia rozpoczęła się jedna z najważniejszych bitew w historii Polski i Europy, określana mianem Cudu nad Wisłą. Na sukces roku 1920 złożyły się wysiłki całego społeczeństwa ochotników, którzy masowo zaciągali się do wojska, radiowywiadu, który złamał radzieckie szyfry, kobiet, które jako sanitariuszki oraz wywiadowczynie działały w okolicach frontu, piekarzy zaopatrujących tysiące żołnierzy.
Książka ma charakter eseju historycznego, pomimo to jest zachowany tak zwany „aparat naukowy” – za każdym razem podaję, z jakiej monografii (których spis w kolejności cytowania znajduje się na końcu książki) zaczerpnąłem dane lub cytat (podaję numer pozycji i po przecinku stronę, z której dany cytat pochodzi). Współczesna encyklopedia – Wikipedia jest cytowana jako źródło danych oczywistych. Wszystkie komentarze, wyjaśnienia i tłumaczenia zawarte w kwadratowych nawiasach pochodzą ode mnie.
Niniejszą książkę napisałem z polskiego punktu widzenia i dlatego też sporą jej część stanowi polemika z uznanymi powszechnie autorytetami historycznymi. Pragnę przy tym podkreślić, że jestem wprawdzie tylko historykiem amatorem, ale – jako doktor habilitowany nauk medycznych z dziedziny kardiologii – jestem naukowcem1 i – pomimo formy eseju oraz wysokiej temperatury sporu o naszą historię – w polemice posługuję się wyłącznie powszechnie uznawanymi za autentyczne źródłami pisany-mi oraz świadectwami archeologicznymi i danymi genetycznymi. Źródłem nieustającej inspiracji przy pisaniu niniejszej książki były dla mnie nieprzemijające dzieła Pawła Jasienicy, a niedoścignionym przykładem – Dzieje głupoty w Polsce Aleksandra Bocheńskiego.
Zapraszam do lektury.
(ze Wstępu)
Polska to nie tylko miejsce na mapie, ale również miejsce w sercu i pamięci. Książka Polska. Mój ojczysty kraj wszystkie te miejsca przedstawia ze szczególną starannością. Młody czytelnik znajdzie tu więc ciekawostki geograficzne i historyczne, pozna kulturę i dowie się, co od wieków tworzyło zjawisko nazywane polskością. Ten elementarz patriotyzmu powinien znaleźć się na półce każdego dziecka, które na pytanie Kto ty jesteś? z dumą odpowiada: Polak mały!.
Pracownicy Czerwonego Krzyża odnajdują w Auschwitz wycieńczonego Ivara i zabierają go do Szwecji. Z kolei Hjordis wraz z innymi żonami niemieckich oficerów ukrywa się w niewielkim gospodarstwie rolnym. Pewnego dnia przybywa tam oddział sowieckich żołnierzy. Gdy jeden z nich chce zgwałcić Rosę, w obronie dziewczynki staje pan Beyer. Zabija Rosjanina, a po chwili sam ginie zastrzelony przez jego towarzyszy. Tymczasem Kristin z Janem i resztą rodziny, na wieść o końcu wojny szykują się do drogi do Trysil. Czują jednak, że po powrocie do domu nic już nie będzie takie jak wcześniej...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?