W tym dziale znajdziecie fascynująca literaturę, która przekona was jak fascynująca i ciekawa jest historia i jak wiele możemy się nauczyć. Może zainteresujecie się wojną na Pacyfiku, o której ciekawie pisze Morison Samuel Eliot, albo może zaciekawią was powieści Adama Borowieckiego, które przedstawiają przygody w galaktykach kosmosu Junga i Ing. Zapraszamy równiez po powieści biograficzne, polityczne.
Harald Pięknowłosy, syn Halfdana Czarnego był w czasie, w którym rozgrywa się ta historia, jedynym władcą Norwegii. Na tron wstąpił już w młodym wieku, był niezwykle mądrym człowiekiem, wyćwiczonym we wszystkich zdolnościach, jakimi powinien szczycić się władca. Król miał duży orszak, do którego wyznaczał jedynie wyróżniających się ludzi, mogących pochwalić się dzielnymi i sławnymi czynami. Ci, których chciał mieć w swoim orszaku, mieli się lepiej niż inni mieszkańcy kraju, ponieważ król nie bronił im ani wsparcia, ani pieniędzy, jeżeli tylko byli ostrożni. Natomiast źle traktował tych, którzy sprzeciwiali się jego woli: jednych wyrzucał z kraju, innych zabijał. Potem zabierał im całą własność. Wielu znanych ludzi uciekło z Norwegii, ponieważ nie chciało płacić królowi daniny. Pochodzący z wybitnych rodzin woleli zostawić swoje posiadłości, przyjaciół i krewnych niż żyć w niewoli pod jarzmem króla. Uciekali do różnych krajów.
(fragment Sagi o Viglundzie i Ketilrid)
Rozpoczynamy sagę o obu Helgich w chwili, gdy żył Ketil Thrym, ponieważ wiemy, że miał wielu potomków płci męskiej, o których opowiada ta saga. Od niego pochodzą ludzie z Sidyi Krossavik, a także synowie Droplaug. Poza tym chcemy opowiedzieć jak Helgi Asbjarnarson, który według opinii wielu mądrych ludzi jest tu najbardziej szanowanym człowiekiem, pochodził od pierwszych osadników.
Człowiek nazywał się Hrafnkell i był synem Hrafna. Przybył dość późno na Islandię, gdy inni mieli już ziemię i wylądował w Skridudal. Tam zasnął i śniło mu się, że odwiedził go człowiek i wezwał, aby wstał i jak najprędzej odszedł z całym mieniem. Hrafnkell obudził się i jeszcze tej samej godziny opuścił miejsce. Wkrótce potem osunęła się tam ziemia i pogrzebała knurai wołu należących do Hrafnkella, które pozostały. On sam poszedł do Hrafnkelsdal i osiedlił swoich ludzi w całej dolinie na niemal dwudziestu domach. Sam zamieszkał na Steinrodarstadir. Wkrótce stał się jednym z najbardziej potężnychludzi, był bogaty i miał wokół siebie wielu ludzi. Jego synami byli Asbjorn i Thorir.
(fragment Opowieści o Brandkrossim, 1. Helgi Asbjarnarson i jego przodkowie)
Obóz koncentracyjny Auschwitz, marzec 1942 roku. Dwudziestopięcioletnia przedszkolanka Magda Hellinger trafia do KL Auschwitz wraz z jedną z pierwszych grup Żydów. „Naziści znali moje imię” to jej historia, oparta na wspomnieniach i wynikach badań prowadzonych po wojnie przez jej córkę. Esesmani szybko dochodzą do wniosku, że wyznaczanie spośród więźniów osób do zarządzania barakami mieszkalnymi pomaga w kierowaniu obozem i zdejmuje z nich część odpowiedzialności. Magda zostaje Blockälteste budzącego grozę, znanego z eksperymentów medycznych Bloku 10. Przyjmuje tę rolę, chcąc przetrwać. Pełni rolę nadzorcy, lecz po wojnie część kobiet twierdzi, że czasem starała się im też pomagać. „Lektura obowiązkowa, która zmusza do zastanowienia.” Ariana Neumann
Przystępując do inwazji na Polskę naziści dysponowali precyzyjnym planem grabieży państwowych i prywatnych zbiorów sztuki. W tym celu powołano kilka organizacji, które przekroczyły granice naszego kraju razem z regularną armią. Plan przejęcia polskich muzealiów został przez Niemców szczegółowo opracowany jeszcze przed wybuchem II wojny światowej.
Oczywiście oprócz grabieży ,usankcjonowanej" niemieckimi przepisami wraz z nią trwała grabież prywatna. Liczni funkcjonariusze Gestapo, SS, policji niemieckiej czy dygnitarze partii narodowo - socjalistycznej, którzy również zapalali chęcią obcowania ze sztuką, z reguły budowali swoje kolekcje w oparciu o majątek konfiskowany wysiedlanym Polakom i Żydom, chociaż korzystali także nader chętnie ze zbiorów galerii i muzeów.
Niemiecka grabież polskich dzieł sztuki była jednak tylko częścią planu, jaki został w stosunku do nich przyjęty. To, co w oczach nazistów nie było godne zachowania i umieszczenia w niemieckich muzeach i kolekcjach, a także wszystko to co świadczyć mogło o wielkości polskiej historii czy choćby doznanych dawniej przez Niemców z rąk polskich porażkach i klęskach skazane zostało na zniszczenie. Planując wynarodowienie Polaków nie przewidywali chowania jakichkolwiek pamiątek narodowej świetności zarówno narodu jak i państwa.
Autor z zegarmistrzowską precyzją i dociekliwością śledzi losy zagrabionych dzieł sztuki z Muzeum Śląskiego. To kolejna publikacja Macieja Bartkowa obok której nie można przejść obojętnie,
Krzysztof Drozdowski
KONTYNUACJA BESTSELLEROWEGO CYKLU RZYMSKIEGO Rzym, 45 rok naszej ery. Po wyczerpującej kampanii przeciw Nubijczykom prefekt Katon i centurion Macro czekają w Ostii na nowe rozkazy. Kiedy sekretarz cesarza Klaudiusza zleca im kolejną misję w stolicy, orientują się, że to zadanie raczej dla szpiegów niż dla legionistów. Muszą przeniknąć do szeregów gwardii pretoriańskiej, aby odnaleźć zdrajcę i zdławić spisek, który zagraża samemu Klaudiuszowi. Czasu na ocalenie władcy nie zostało wiele, a na drodze Katona i Macro piętrzą się coraz większe przeszkody. Czyżby trafili w końcu na zadanie, którego nie uda im się wykonać?
Oblężenie Yorktown, które miało miejsce od 28 września do 19 października 1781 r. na terenie Wirginii, słusznie uważane jest za jedno najbardziej przełomowych starć w historii. W jego wyniku potężna niegdyś brytyjska armia króla Jerzego III doznała upokarzającej klęski z rąk dwóch niecodziennych sojuszniczek. Jedną z nich była młoda amerykańska republika, do niedawna jeszcze uznająca zwierzchnictwo Londynu, drugą zaś odwieczny wróg Anglików rządzona przez władców absolutnych Francja.Jak do tego doszło? W jaki sposób powołana niegdyś z żołnierzy-amatorów armia amerykańska była w stanie zadać tak potężny cios swojej metropolii po sześciu latach niszczącej wojny? Wielka Brytania była przecież w 1781 r. mocarstwem globalnym, którego potężna Royal Navy i żołnierze w czerwonych kurtkach byli w stanie interweniować skutecznie na wszystkich kontynentach i oceanach. W jaki sposób wielokrotnie pokonywana przez Anglików Francja zdołała się zemścić za lata upokorzeń, doprowadzając wraz ze sprzymierzoną Hiszpanią do upadku tzw. Pierwsze Imperium Brytyjskie?Książę de Lauzun (który pomimo niewątpliwych zasług dla swojej ojczyzny miał zostać zgilotynowany podczas Rewolucji Francuskiej) podsumował klęskę Brytyjczyków w 1781 r. następującymi słowami:W ciągu całej tej wojny Anglicy sprawiali wrażenie ślepców, czyniąc zawsze to, czego nie należało robić, i odrzucając oczywiste i pewne możliwości sięgnięcia po sukcesy...
KONTYNUACJA BESTSELLEROWEGO CYKLU RZYMSKIEGO Jest rok 43 n.e. centurion Lucjusz Korneliusz Macro stawia po raz pierwszy pojawia się w Brytanii. Ma złe przeczucia. Wie, że czeka go bodaj najcięższa kampania w życiu. Mimo wielu doświadczeń jest nieprzygotowany na zaciętą brutalność brytyjskich wojowników. W serii krwawych potyczek niedobitki Rzymian z drugiego legionu, w tym Macro i Katon, muszą pokonać wroga, zanim ten odzyska siły i poważnie zagrozi władaniu Rzymu w Brytanii. Jednakże Brytyjczycy nie stanowią jedynego zagrożenia, jakiemu muszą stawić czoło waleczni Rzymianie. Okazuje się, że znacznie bardziej bezwzględny nieprzyjaciel spiskuje przeciwko nim. Kiedy chwalebne zwycięstwo wojsk Klaudiusza obraca się w porażkę, obaj legioniści wiedzą, że nie mają czasu do stracenia.
KONTYNUACJA BESTSELLEROWEGO CYKLU RZYMSKIEGO Jest zima roku 44 naszej ery. Po serii krwawych bitew celtycki gród Camulodunum poddaje się rzymskim najeźdźcom. W czasie gdy Aulus Plaucjusz, naczelny wódz armii, planuje nową kampanię, jego żona i dzieci wpadają w ręce klanu druidów, żądających w zamian za ich życie uwolnienia swoich pobratymców. Dwaj ochotnicy z legionów rzymskich muszą udać się w głąb wrogiego terytorium, aby uratować zakładników, zanim zostaną złożeni w ofierze okrutnym bogom. Czy Macro i Katon odnajdą uwięzioną rodzinę Plaucjusza? I czy zdołają ją uratować, nim będzie za późno?
Kijów, Odessa, Charków, Sewastopol, Chersoń, Połtawa, Podole, Donbas... W tych miastach i regionach oraz w wielu innych miejscach dzisiejszej Ukrainy Polacy przyczynili się do ich świetności i rozwoju, gdy w wyniku wojen i rozbiorów weszły w skład imperium rosyjskiego. Założyli kilka miast, niejedną wieś, a nawet... niezależne państwo. Rządzili, budowali, nauczali, leczyli, dokonywali przełomowych odkryć naukowych, handlowali, byli właścicielami ziemskimi, grali pierwsze skrzypce w życiu towarzyskim, będąc bardzo wpływowi i bajecznie bogaci, tak jak arystokratyczne rody: Potockich, Branickich, Lubomirskich, Czartoryskich czy Jabłonowskich. Nawet siedziba prezydenta Ukrainy ma polski rodowód. Książka Violetty Wiernickiej jest fascynującą podróżą w głąb naszej historii, bo przypomina dzieje wybitnych - choć nie zawsze powszechnie znanych - rodaków.
Przenieśmy się do roku 1670. Przed ołtarzem stoją najgorszy król w historii Polski Michał Korybut Wiśniowiecki i jego małżonka Eleonora Habsburżanka. Lada moment po ceremonii rozpocznie się największa popijawa w historii Polski. Tymczasem władcę odwiedzają dwaj szlachcice - jego wyborcy, bo w Rzeczypospolitej to szlachta obiera królów - a przy tym wielcy pijanice. Opowiadają o czasach, w których przyszło im żyć i pić. Alkohol sprawia, że rozmowa jest wyjątkowo szczera, a uczestnicy nie gryzą się w język... Dowiadujemy się, że do pracy szlachetnie urodzeni mieli sługi i chłopów. Sami zaś skupiali się na hucznych biesiadach, na których wódka, piwo, wino i miód pitny lały się strumieniami. Czasami wyjeżdżali też na sejmy i sejmiki i przy okazji spotykali się z prostytutkami. Gdy te podstawowe potrzeby były zaspokojone, sądzili się - z każdym o wszystko - albo wszczynali burdy lub pojedynkowali się. Byleby tylko ich racja i honor zatriumfowały. Jaka była naprawdę polska szlachta? Dlaczego ichmościowie uderzali głową o posadzkę? Ile potrafili wypić i czemu na biesiadę zabierali ze sobą testament? I jak na to wszystko zapatrywał się król? Niski, gruby, kochający jeść, a do tego skrywający łysinę pod niezliczoną kolekcją peruk? Niech ten dialog będzie dowodem, że najlepsze skecze pisze życie!
W książce zaprezentowano kilkanaście historii ratowania Żydów na Podlasiu. Większość z nich znajdowała się dotychczas poza obiegiem naukowym. Publikacja ma charakter popularyzatorski, a dobór opowieści był subiektywny. Zostały one uporządkowane wedle kryterium terytorialnego. Opierają się głównie na relacjach i wspomnieniach ocalonych Żydów, w rezultacie część narracji to nieprawdopodobne wprost perypetie ocalonych. Książkę otwiera krótka opowieść o zamordowanej przez Niemców Walentynie Jakubowskiej. W części drugiej zostały zamieszczone historie rodzin Dębowskich, Jaromińskich i Ostrowskich z Knyszyna i okolic. Osią części trzeciej jest Stanisław Śliwowski z Kowalewszczyzny, który ocalił Wacława Kornbluma. Część czwarta dzieje się w Jabłoni Kościelnej i okolicach, gdzie miejscowy ksiądz Adolf Kruszewski zorganizował siatkę pomocy. W części piątej zostały opisane zdarzenia z Trzciannego i okolic, a bohaterami szóstej są mieszkańcy wsi Koczery koło Drohiczyna. Zdjęcie Sary Mężyńskiej ocalonej przez państwa Miłkowskich z Koczer znajduje się na okładce książki. Bohaterstwo Józefy Kosińskiej jest tematem przewodnim części siódmej, a ofiarność małżeństwa Dochów części ósmej. Mało znane są opisane w części dziewiątej losy rodziny Kiszłów, która udzielała pomocy Symsze Lazarowi z Suchowoli. Dominantą publikacji jest część dziesiąta, w której opisano losy siedmiorga dzieci żydowskich ukrywających się na ziemi łomżyńskiej. Kilka przedstawionych historii kończy się już po wojnie porwaniem uratowanego dziecka żydowskiego przez organizacje żydowskie. Dramatyzm tych wydarzeń został uwypuklony w kilku rozdziałach książki. Jednym z porywaczy był Jeszajahu Druckner, którego refleksje na temat zasadności tych działań zostały umieszczone w zakończeniu.
"Piekarz z Auschwitz" to książka opowiadająca historię niezwykłej miłości moich dziadków, którzy przetrwali piekło niemieckich obozów koncentracyjnych w trakcie II wojny światowej.To historia piekarza obozowego oraz członkini Armii Krajowej, którym miłość dawała nadzieję na przeżycie każdego kolejnego dnia tego piekła.Książka zawiera własnoręcznie spisane przez Nich opowiadania, numery obozowe oraz imiona i nazwiska Ich współtowarzyszy niedoli.Powinien ją przeczytać każdy człowiek, aby zrozumieć, co w życiu jest naprawdę ważne oraz dlaczego nie warto być obojętnym na zło.Dziadek Edward Hertig trafił do Auschwitz 8 września 1940 roku trzecim transportem z Tarnowa. Wypiekał pieczywo zarówno dla więźniów, jak i dla SS-manów, kapo i innych członków załogi obozu. To w piekarni w Auschwitz spotkał Halinę Bańko, moją babcię, i tam się zakochali.Babcia była dwukrotnie aresztowana przez SS - 2 maja 1943 roku oraz 28 października 1943 roku.Dzięki opowiadaniom babci dowiedziałem się o wielu ciekawych wydarzeniach, jakie spotkały Ich w trakcie wojny oraz po jej zakończeniu. W jak niezwykły sposób umówili się, że odnajdą się po zakończeniu wojny, o ile ją przeżyją.Myślę, że oboje chcieliby, aby jak najwięcej osób poznało tę wyjątkową historię. Mam nadzieję, że wyciągniecie z tej książki wiele dobrych i wartościowych wniosków.
Spis treści:Wyprawa wiedeńskaOdrębność staropolskiej sztuki wojennej O książce:Skoro piechota polska wywalczyła drogę swej kawalerii, zaczęła ona coraz większymi masami spływać poprzez doliny na równinę wiedeńską. Turcy bronili się rozpaczliwie, niemal przed samym obozem, osłaniając dostęp doń przez Whring, Weinhaus, Ottakring i Breitensee. Zdając sobie sprawę z miękkiego oporu nieprzyjaciela już w chwili zejścia na równinę, musiał się liczyć Sobieski z możnością szukania rozstrzygnięcia jeszcze w ciągu bieżącego dnia, to też, chcąc zorientować się w odporności nieprzyjaciela i wyjaśnić, o ile teren nadaje się do uderzenia mas jazdy, rzucił do natarcia chorągiew Zbrożka. Wbiła się ona w szyki tureckie i zawróciła z powrotem, ścigana przez spahów, którzy zostali powstrzymani przez polskie i niemieckie oddziały. Chorągiew straciła czwartą część swoich ludzi, lecz szarża jej dała królowi pewność, że natarcie mas kawalerii pójdzie w tym terenie.Wielki wezyr, zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, grożącego mu ze strony Polaków na lewym skrzydle, przesuwał pospiesznie na południe swoje oddziały, próbując powstrzymać napór przeciwnika: wkrótce skupił tu trzy czwarte swoich sił, ogałacając nawet odcinek, na który nacierali Austriacy. Wyciągał tutaj batalją, korespondującą naszej. Gdy zejście armii polskiej zaczęło zagrażać już bezpośrednio jego obozowi, jął pośpiesznie skupiać swe masy na północny zachód od Ottakringu, osłaniając nimi główny obóz, stojący na dzisiejszym Schmelzu. Zamierzał powstrzymać tu ogniem 16-tu dział nacisk nieprzyjaciela i uderzeniem swej jazdy odeprzeć cios, zagrażający obozowi. Jazda jego uderzyła na chorągwie Jabłonowskiego, lecz zastała tu wielki porządek i, energicznie przyjęta, cofnęła się w zamieszaniu.Niebawem, sam wielki wezyr, biorący osobiście teraz udział w walce, musiał się cofnąć ku swoim namiotom. Ruch odwrotowy Tatarów udzielił się stopniowo pozostałym oddziałom... O autorze:Otton Laskowski (18921953) historyk wojskowości, major piechoty Wojska Polskiego II RP i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Twórca i redaktor naczelny Encyklopedii wojskowej, kierował też Przeglądem Historyczno-Wojskowym. Autor wielu prac z historii wojskowości. W prowadzonych badaniach historycznych specjalizował się w staropolskiej sztuce wojennej.
"Czytelnicy, którzy po lekturze mojej poprzedniej książki pt. "Wilcze złoto" domagali się kontynuacji zawartych tam wątków, zapewne skojarzą niektóre postacie występujące w tej oto nowej powieści. Jest to zamierzony efekt. Akcję "Tajemnic..." przeniosłem do lat sześćdziesiątych XX w. Opisane miejsca oraz osoby są fikcyjne i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Dotyczy to również pseudonimów, ksywek, przezwisk.Czytelnicy, którzy znają mój stosunek do niektórych żyjących współcześnie osób zapewne będą się doszukiwać związków postaci literackich z nimi. No cóż, każdemu wolno mieć swoje zdanie. Nie było moją intencją kogokolwiek obrażać.
Natomiast zakon braci bonifratrów istnieje i pracuje w Polsce od XVII w. To, co o nich napisałem jest prawdziwe. Bracia pracują dla dobra ogólnego, osób chorych i cierpiących. Robią to wspaniale, co sprawdziłem osobiście w kilku organizacjach współpracujących zarówno z zakonem żeńskim, jak też męskim. Wątek "zdrajcó Rzeczypospolitej", braci Janusza i Bogusława Radziwiłłów, jest prawdziwy. Obaj przebywali na Warmii, a potem spotkali się w Pasłęku z Karolem X Gustawem. W powieści wątki historyczne przeplatają się z fikcją literacką. I taki był mój zamiar. Życzę miłej lektury."
Dr Paweł Abramski, autor książki
When the Nazis take Rome, thousands go into hiding. One priest will risk everything to save them.
September 1943: German forces occupy Rome. SS officer Paul Hauptmann rules with terror.
An Irish priest, Hugh O'Flaherty, dedicates himself to helping those escaping from the Nazis. His home is Vatican City, a neutral, independent country within Rome where the occupiers hold no sway. He gathers a team to set up an Escape Line.
But Hauptmann's net begins closing in and the need for a terrifyingly audacious mission grows critical. By Christmas, it's too late to turn back.
Based on a true story, My Father's House is a powerful thriller from a master of historical fiction. It is an unforgettable novel of love, sacrifice and what it means to be human in the most extreme circumstances.
'A spectacular, thrilling novel...suspense crackles...celebrates triumphant against-the-odds camaraderie' Sunday Times
'A masterwork... so urgent, so incredibly alive... A searing and beautiful example of storytelling's infinite importance' Donal Ryan
'Impressive and pleasurable...the diverse ventriloquism of O'Connor's novel evokes a city in peril with wonderful vitality' Financial Times
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?