Tajne związki to klasyk gatunku klasyk niezwykle rzetelny i bogaty w fakty i źródła.Nesta H. Webster przez lata gromadziła dokumenty, wspomnienia, korespondencję, teksty masońskie i rewolucyjne, akta procesowe, publikacje samych członków tajnych stowarzyszeń oraz prace wcześniejszych historyków. Owocem tej wieloletniej kwerendy jest książka Tajne związki (Secret Societies and Subversive Movements). Autorka prowadzi czytelnika przez niemal dwa tysiące lat dziejów świata zaułkami, których próżno szukać na mapach oficjalnej historii. Na kartach książki pojawia się cały korowód zakonów, lóż, sekt i organizacji rewolucyjnych. Jak wykazuje Webster, wiele z tych formacji więcej łączy niż dzieli, jak gdyby istniał między nimi niewidzialny łańcuch przekazywanego z pokolenia na pokolenie dziedzictwa. Webster stawia trudne pytania i z całą badawczą dociekliwością próbuje znaleźć na nie odpowiedź. Dlaczego gnostycy, kabaliści, asasyni, templariusze, różokrzyżowcy, masoni, iluminaci i karbonariusze tak często, jakby należeli do jednej armii, angażują się w realizację podobnego celu demontażu zastanego ładu? Dlaczego środki, po które sięgają, bywają tak łudząco podobne? Czy idee przyświecające rewolucji francuskiej, socjalizmowi, masonerii, anarchizmowi czy bolszewizmowi mają wspólny mianownik? Czy możliwe, że są kolejnymi ogniwami jednej wielkiej historycznej układanki? Autorka odsłania związki między zjawiskami pozornie od siebie odległymi. Tropi wędrówki idei, podobieństwa metod działania, ciągłość struktur organizacyjnych oraz losy ludzi pojawiających się na styku tajnych stowarzyszeń i wielkiej polityki. Zagląda za kulisy rewolucji i przewrotów, próbując ukazać rolę, jaką w wydarzeniach przedstawianych później jako spontaniczne mogły odgrywać organizacje powoływane właśnie po to, by działać poza zasięgiem opinii publicznej. Wiele źródeł, tropów i ustaleń zostało dzięki ciężkiej pracy Webster po raz pierwszy wydobytych z zapomnienia i do dziś powraca w badaniach nad tajnymi stowarzyszeniami oraz nieformalnymi strukturami wpływu. Od pierwszego wydania w 1924 roku dzieło Webster budzi kontrowersje, doczekało się licznych wznowień i pozostaje jednym z najważniejszych punktów odniesienia w literaturze przedmiotu. Tajne związki to monumentalna podróż przez tę część historii, która miała pozostać w ukryciu.
Są książki, które utwierdzają czytelników w ich przekonaniach. Są też takie, które je burzą. Są też takie, które je burzą. Makiaweliści Jamesa Burnhama należą do tej drugiej kategorii. Od chwili pierwszego wydania w 1943 roku książka ta nie przestaje drażnić. Drażni liberałów, ponieważ podważa ich wiarę w politykę opartą na dobrych intencjach. Drażni socjalistów, ponieważ obnaża złudzenie społeczeństwa pozbawionego elit. Irytuje konserwatystów, gdyż przypomina, że sama tradycja nie wystarczy, by powstrzymać procesy historyczne. Wyprowadza z równowagi idealistów wszelkiej maści, odbiera im bowiem ich najcenniejszą strefę komfortu możliwość życzeniowego myślenia o rzeczywistości. Mimo to w opinii wielu wybitnych znawców myśli politycznej Makiaweliści są dziełem fundamentalnym. Amerykański filozof i politolog Sidney Hook nazwał je po prostu najważniejszą książką Burnhama. Autor nie pyta, jaka forma rządów jest moralnie najlepsza ani jaka ideologia zasługuje na zwycięstwo. Stawia pytanie znacznie głębsze, a zarazem bardziej kłopotliwe: jak naprawdę działa władza? Polityka nie jest dziedziną szlachetnych deklaracji, lecz walką o zdobycie i utrzymanie przewagi. Programy, konstytucje, hasła, manifesty i ideologie są ważne nie dlatego, że wiernie opisują rzeczywistość, lecz dlatego, że kształtują zachowania ludzi. Kto chce zrozumieć politykę, nie może zatrzymać się na poziomie słów. Musi dotrzeć do interesów, zamiarów i mechanizmów, które się za nimi kryją. Paradoksalnie właśnie dlatego Makiaweliści są jedną z najmocniejszych apologii wolności politycznej w myśli XX wieku. Burnham pokazuje, że wolności nie chronią wzniosłe liberalne deklaracje ani odwołania do woli ludu, lecz realistyczne rozpoznanie mechanizmów rządzenia. Tylko ten, kto je rozumie, potrafi dostrzec moment, w którym język wolności zaczyna służyć jej ograniczaniu. Czytelnik nie znajdzie tu gotowych recept na idealne państwo ani pocieszenia płynącego z obietnic świetlanej przyszłości, składanych od dwóch stuleci przez kolejne ideologie. James Burnham daje mu coś znacznie cenniejszego metodę odróżniania politycznej rzeczywistości od politycznej iluzji.
Kim naprawdę był Jakub Frank? Samozwańczym mesjaszem, heretykiem, mistykiem, rewolucjonistą, a może twórcą i guru wpływowego projektu religijnego i społecznego na terenie Rzeczypospolitej? Frank głosił nadejście nowej epoki, odrzucenie dotychczasowego porządku i radykalną przebudowę świata. Publicznie deklarował wierność katolicyzmowi, jednak rdzeniem jego nauki pozostawały ezoteryczna tradycja wywodząca się z kabały i sabbataizmu oraz przedziwna rytualna rozwiązłość i łamanie tabu, ukrywane pod chrześcijańskimi symbolami i pojęciami. Ogłaszając się polskim, katolickim patriotą, hołdował potajemnie ezoterycznej doktrynie kabały, w której chrześcijański świat, utożsamiany z Ezawem biblijnym protoplastą Edomu, od wieków symbolizującym w tradycji żydowskiej świat wrogi Izraelowi miał zostać wykorzystany przez prawdziwą religię i ostatecznie przez nią przezwyciężony. To właśnie ta dwoistość zewnętrzna konwersja i wewnętrzna doktryna uczyniła frankizm jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów religijnych nowożytnej Europy. W XVIII wieku tysiące jego wyznawców porzuciły talmudyczny judaizm, przyjęły chrzest i wkroczyły do świata polskiej szlachty, administracji, kultury i polityki. Ich losy nie zakończyły się wraz ze śmiercią przywódcy ruchu. Wielu z nich weszło do elit Rzeczypospolitej, a następnie odnalazło się między innymi w środowiskach masońskich, oświeceniowych i rewolucyjnych. Do dziś historycy dyskutują, czy idee frankistowskie pozostawiły ślady w polskiej kulturze, romantyzmie, mesjanizmie narodowym oraz przemianach politycznych XIX wieku. Pytanie o rzeczywisty zasięg tego wpływu pozostaje jednym z najbardziej frapujących sporów polskiej historiografii. Monumentalne dzieło Aleksandra Kraushara do dziś najobszerniejsze polskie opracowanie poświęcone Jakubowi Frankowi i frankizmowi prowadzi czytelnika przez świat kabały, mesjanizmu, tajnych doktryn, religijnych konwersji, politycznych ambicji i zakulisowych rozgrywek, odsłaniając mechanizmy ruchu, który przez dziesięciolecia fascynował, dzielił i budził niepokój.
Kim naprawdę był Jakub Frank? Samozwańczym mesjaszem, heretykiem, mistykiem, rewolucjonistą, a może twórcą i guru wpływowego projektu religijnego i społecznego na terenie Rzeczypospolitej? Frank głosił nadejście nowej epoki, odrzucenie dotychczasowego porządku i radykalną przebudowę świata. Publicznie deklarował wierność katolicyzmowi, jednak rdzeniem jego nauki pozostawały ezoteryczna tradycja wywodząca się z kabały i sabbataizmu oraz przedziwna rytualna rozwiązłość i łamanie tabu, ukrywane pod chrześcijańskimi symbolami i pojęciami. Ogłaszając się polskim, katolickim patriotą, hołdował potajemnie ezoterycznej doktrynie kabały, w której chrześcijański świat, utożsamiany z Ezawem biblijnym protoplastą Edomu, od wieków symbolizującym w tradycji żydowskiej świat wrogi Izraelowi miał zostać wykorzystany przez prawdziwą religię i ostatecznie przez nią przezwyciężony. To właśnie ta dwoistość zewnętrzna konwersja i wewnętrzna doktryna uczyniła frankizm jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów religijnych nowożytnej Europy. W XVIII wieku tysiące jego wyznawców porzuciły talmudyczny judaizm, przyjęły chrzest i wkroczyły do świata polskiej szlachty, administracji, kultury i polityki. Ich losy nie zakończyły się wraz ze śmiercią przywódcy ruchu. Wielu z nich weszło do elit Rzeczypospolitej, a następnie odnalazło się między innymi w środowiskach masońskich, oświeceniowych i rewolucyjnych. Do dziś historycy dyskutują, czy idee frankistowskie pozostawiły ślady w polskiej kulturze, romantyzmie, mesjanizmie narodowym oraz przemianach politycznych XIX wieku. Pytanie o rzeczywisty zasięg tego wpływu pozostaje jednym z najbardziej frapujących sporów polskiej historiografii. Monumentalne dzieło Aleksandra Kraushara do dziś najobszerniejsze polskie opracowanie poświęcone Jakubowi Frankowi i frankizmowi prowadzi czytelnika przez świat kabały, mesjanizmu, tajnych doktryn, religijnych konwersji, politycznych ambicji i zakulisowych rozgrywek, odsłaniając mechanizmy ruchu, który przez dziesięciolecia fascynował, dzielił i budził niepokój.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?