W latach 60. i 70. człowiek siedział w domu i albo pił wódkę albo myślał. Był czas na myślenie, bo nie było co robić. Francuz, Niemiec czy Amerykanin ciągle pracował, a ten się nudził. Wobec tego robił konkursy.
W ten żartobliwy sposób architekt Stefan Müller opisywał genezę międzynarodowych sukcesów polskich projektantów. Czy rzeczywiście szarzyzna peerelowskiej codzienności zmuszała do ucieczki w sferę wyobraźni, a fantastyczne wizje nowoczesnych budynków miały być odskocznią od projektowania nudnych osiedli z wielkiej płyty? A może to zasługa organizacji wielobranżowych biur projektów i doskonałej edukacji, jaką młodzi polscy projektanci odebrali od starych mistrzów?
By spróbować odpowiedzieć na te pytania i wiele innych, autor postanowił wsłuchać się w głosy wybitnych architektów działających w latach 1945–1989. Kilkadziesiąt wywiadów, setki anegdot, różne stanowiska i wybory – to wszystko tworzy rozproszoną strukturę książki Słowo architekta. Opowieści o architekturze Polski Ludowej. Mnogość osobistych narracji i wspomnień układa się tu w wielowarstwowy obraz, w którym pojęcie „prawdy" stale podlega negocjacjom. Zamiast jednej, wiodącej ścieżki interpretacyjnej autor przedstawia wielość równoprawnych, indywidualnych mikrohistorii – fascynujących i niejednoznacznych jak architektura tamtych czasów.
Od stuleci ludzi łączy z książkami silna miłosna więź – filia. Ci, którzy jej ulegli, kochają wszystkie książki, również te zaginione, nienarodzone, a nawet fikcyjne. Chronią się przed światem w zaciszu bibliotek, własnych, pieczołowicie kompletowanych, ale i tych mitycznych, utraconych i wyobrażonych. Schronienie czasem zmienia się jednak w pułapkę, labirynt, w którego wnętrzu kryje się szaleństwo – follia. Ludzie dotknięci tym szaleństwem niczym zazdrośni kochankowie chcą posiadać upragnione księgi na własność, i aby to osiągnąć, skłonni są popełnić najgorsze zbrodnie.
Alberto Castoldi odnotowuje objawy tego miłosnego obłędu, opisane przez tych, którzy sami się z nim zmagali: Flauberta, Eco, Calvino, Borgesa, Canettiego, Balzaca czy Musila. Przygląda się tym, którzy książki chronią i darzą kultem. I tym, którzy je palą, fałszują i pożerają. Nam wszystkim, dla których są chlebem, zwierciadłem i światem.
Robert Gliński jest nie tylko reżyserem takich filmów jak Niedzielne igraszki, Wszystko co najważniejsze, Cześć, Tereska czy Kamienie na szaniec, ale także nauczycielem młodych pokoleń reżyserów. Jako profesor i rektor łódzkiej filmówki oraz twórca programu i wykładowca Gdyńskiej Szkoły filmowej chętnie dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniem. Książka gromadzi teksty pozwalające zrozumieć podejście reżysera do obrazu, słowa, tradycji, historii, wreszcie do najważniejszych aspektów praktyki reżyserskiej. Autor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie: jak kręcić, pracując z aktorem, z kamerą, ze scenarzystą czy producentem.
Druga płeć to traktat o sytuacji kobiety. Beauvoir swoje opus magnum - poświęca interpretacjom faktów i mitów narosłych wokół "kobiecości". Bada kształtowanie się kobiety w kobiecie, żeńskość i dialogi płci. Dowodzi, iż świat został fałszywie zbudowany na prawach mężczyzn, a męski punkt widzenia funkcjonuje wciąż jako dominujący. Posługując się bogatym materiałem erudycyjnym, demaskuje uprzedzenia, usprawiedliwienia i ostatecznie wiedzie ku wyzwoleniu. Książka jest gruntowną analizą kobiecości, jednym z fundamentów dyskursu feministycznego.
"Gorączka i popiół" nosi wszystkie zalety pisarstwa Pawła Drabarczyka. Dobrze rozpoznanym słabościom historii sztuki przeciwstawia on paradygmat wyobraźni. W swoich esejach wychodzi poza warsztatową ortodoksję i szuka metodologicznych inspiracji w filozofii, antropologii i literaturoznawstwie. Dlatego w polu jego rozważań pojawiają się problemy, które umykają akademickiej historii sztuki. Autor wprowadza czytelnika w rzadko eksploatowane, trudne, zarazem niezwykle ważne zjawiska w sztuce współczesnej. W swojej pracy łączy mocny fundament metodologiczny, szeroką erudycję (także literacką i poetycką), niezależność sądów – z wielką pisarską biegłością. Czyniąc tak, kontynuuje w swej książce najlepszą tradycję pisania o sztuce, jaką pozostawili nam Mieczysław Porębski i Wiesław Juszczak.
Maria Poprzęcka
Paweł Drabarczyk vel Grabarczyk - historyk sztuki, adiunkt w Instytucie Kulturoznawstwa Uniwersytetu Wrocławskiego. Interesuje go funkcjonowanie w polu sztuki kategorii takich jak wzniosłość, niewyobrażalne, numinosum, sacrum czy niesamowite. Podąża za przemianami sztuki pod wpływem wybranych idei, ale także przekształceniami, zniekształceniami, rewizjami, jakim idee te ulegają w realizacjach artystycznych. Do swych zainteresowań badawczych zalicza również teorię wyobraźni, alternatywne historie sztuki oraz widmowe instytucje powoływane do życia przez artystki i artystów. Doktorat obroniony w Instytucie Sztuki PAN poświęcił kategorii wzniosłości w polskiej sztuce współczesnej.
Książka ta jest pod jednym względem unikalna. Jej autor jako pierwszy podejmuje próbę łącznego zinterpretowania rewolucji antykulturowej i projektu Wielkiego Resetu. Oba te zjawiska łączy wspólny zamysł budowy nowej cywilizacji, która w odróżnieniu od poprzednich, wyłonionych samoistnie skutkiem praw historii, byłaby pierwszą makroformacją od początku do końca zaprojektowaną. Problem w tym, że to gigantyczne przedsięwzięcie realizowane obecnie przez wszystkie siły rządzące światem, nie uzasadnia się celami ekonomicznymi, psychologią władzy, ani misją ratowania świata. Na pierwszy rzut oka wydaje się nie mieć sensu. Autor przeprowadza osobliwe śledztwo, zmierzające do odnalezienia rzeczywistego celu nowego porządku świata, analizując kolejno jego wpływ na kulturę, społeczeństwo i jednostkę, a także rozpatrując go na tle wcześniejszych rewolucji europejskich. W miarę analiz stopniowo zbliżamy się do odpowiedzi. Ostateczna konkluzja jest ponura i wręcz przerażająca.
Kolejna książka autora Społeczeństwa zmęczenia!Kapitalizm zawłaszcza narracje. Nie jest jednak w stanie przeobrazić społeczeństwa informacyjnego z powrotem we wspólnotę opowieści. Obwieszczany dziś powszechnie kryzys narracji ma już długą historię, śledzi ją na kartach tego eseju Byung-Chul Han, kontynuując swoją refleksję na temat społeczeństwa informacji znaną ze zbioru Społeczeństwo zmęczenia i inne eseje.Za pomocą narzędzi storytellingu kapitalizm zawłaszcza sztukę opowiadania. Podporządkowuje ją konsumpcji. Storytelling to produkcja opowieści w lekkostrawnej formie. Za jego sprawą produkty otrzymują wymiar emocjonalny. Obiecują wyjątkowe przeżycia. W ten sposób kupujemy, sprzedajemy i konsumujemy narratywy i emocje. Stories sell. Storytelling to storyselling. (fragment książki)
That Machiavelli’s name has become synonymous with cold-eyed political calculation only heightens the intrinsic fascination of The Prince – the world’s pre-eminent how-to manual on the art of getting and keeping power, and one of the literary landmarks of the Italian Renaissance. Written in a vigorous, straightforward style which reflects its author’s realism, this treatise on states, statecraft, and the ideal ruler is essential reading for anyone seeking to understand how human society actually works.
Florence's debut book will explore all progressive corners of the feminist conversation; from insecurity projection and refusing to find comfort in other women's flaws, to deciding whether to date or dump them, all the way through to unpacking the male gaze and how it shapes our identity.
WOMEN DON'T OWE YOU PRETTY is an accessible leap into feminism, for people at all stages of their journey who are seeking to reshape and transform the way they view themselves. In a world that tells women we're either not enough or too much, it's time we stop directing our anger and insecurities onto ourselves, and start fighting back to re-shape the toxic structures of our patriarchal society.
Florence's book will help you to tackle and challenge the limiting narrative you have been bombarded with your whole life, and determine feminism on your own terms. After all, you are the love of your own life.
"Podczas epidemii [...] ogólnoświatowy kryzys, zamiast wzmocnić uniwersalistyczne przekonania, podsycił tylko lokalne niepokoje i zwątpienie w przeżywaną rzeczywistość. Rozszczelnieniu uległ jednorodny obraz miasta, budząc na nowo pytania: gdzie leży jego granica? Co oznacza "teraz" w mieście? Kto współtworzy miejską rzeczywistość?"
Fragment wstępu
Maciej Rodak (b. 1997) – architekt i filozof. Absolwent Politechniki Krakowskiej oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracę magisterską na wydziale architektury poświęcił osiedlowej spontaniczności, za którą został wyróżniony w konkursie TUP Oddział Kraków (2022) i znalazł się w gronie finalistów dorocznej nagrody SARP im. Z. Zawistowskiego (2022). Lokalny aktywista i społecznik. Współorganizator XXV Ogólnopolskiego Spotkania Studentów Architektury (OSSA) w Krakowie. Animator wydarzeń propagujących architekturę m.in. "Studia na Horyzoncie" (2017, 2018), "Młodzi Architekci" (2019). W swojej aktywności interesuje się zagadnieniem relacji w architekturze i urbanistyce, szczególnie wobec powiązań z innymi dziedzinami życia w zbiorowości.
Maciej Rodak (b. 1997) – architect and philosopher. A graduate of the Krakow University of Technology and the Jagiellonian University. He devoted his master's thesis at the Faculty of Architecture to housing estate spontaneity, for which he was awarded in the Towarzystwo Urbanistów Polskich in Krakow competition (2022) and was among the finalists of the Stowarzyszenie Architektów Polskich Annual Award (2022). Local and community activist. Co-organiser of the XXV All-Polish Meeting of Architecture Students (OSSA) in Krakow and animator of events promoting architecture. In his activity, he is concerned with the issue of relations in architecture and urbanism, especially in view of the connections with other fields of life in the collective.
The Penguin Book of Feminist Writing rounds up the voices of women from across history to discuss the meaning and practice of feminism. This is a book that every person should read: the multiplicity of voices from various times and spaces allows women of the past alongside women of the present to be noisy about why feminism matters. It is a collective masterpiece' Helen Carr, BBC History, Books of the Year
'Bulging with brilliant and exciting writing. Its vast sweep takes us from the 15th century, when Christine de Pizan, a court writer in medieval France, imagined a City of Ladies where women would be safe from harassment, through to the present day, with work by Maggie Nelson, Eileen Myles, Rachel Cusk, Deborah Levy and Lola Olufemi' Rachel Cooke, Observer
Kreatywność? Być może powrót do Chaosu, do greckiej bogini tworzącej świat do doświadczania wulkanu w umyśle jak powiedział Nietzsche: Trzeba jeszcze mieć w sobie chaos, aby urodzić tańczącą gwiazdę KreAKTywność aKtywna (AKTorKA)
Czym jest lewica? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem. Jeśli spróbuję to wytłumaczyć, nie wiem. Myślę jednak, że potrafię opisać, jakim chciałbym widzieć człowieka lewicy. Blisko 800 kapsułek tekstu, które składają się na książkę „Wieczna lewica” powinno mu służyć za swego rodzaju zwierciadło. Czytelnik znajdzie tutaj aforyzmy i anegdoty, myśli i maksymy, prawdy i paradoksy osadzone równie mocno w historii lewicy, jak w problemach teraźniejszości. Każde z nich, choć długością przypomina tweeta, stanowi zarazem zamkniętą całość, jak i część pełniejszego wywodu dotyczącego lewicowej tożsamości oraz tego, czemu i komu ma służyć lewica w XXI wieku. „Lewica nie powinna być ideologią, zbiorem doktryn, ani partią polityczną. Musi być czymś znacznie więcej: postawą, drogą życiową wynikłą z wierności pewnemu kodeksowi postępowania. Alain mówił, że nie jest socjalistą, anarchistą, ani komunistą. Wszystkie te nurty są zbyt świeżej daty, wszystkie są przejściowe. On uważał, że należy do “wiecznej lewicy”. Nie szukaj początków tej “wiecznej lewicy” w pismach XIX-wiecznych filozofów i ekonomistów. Pomyśl raczej, czy pierwszym lewicowcem był Prometeusz czy Lucyfer”.
Książka stanowi zbiór rozważań podejmujących kluczowe problemy badawcze współczesnego komunikowania w ujęciu interdyscyplinarnym z perspektywy: semiotyki, komunikologii, lingwistyki, poetyki, sztuki słowa i obrazu, kognitywistyki i psychologii społecznej. Publikacja jest efektem studiów autora nad zagadnieniem z lat 2017–2023.
"Na dwa miesiące przed śmiercią Gombrowicz wygłasza trzynaście wykładów z filozofii dla Rity Gombrowicz i Dominika de Roux. Pierwsze wykłady o Kancie - wspomina żona pisarza - odbyły się w sypialni Witolda. Głowę opierał na łokciu, przed sobą trzymał plik pożółkłych notatek z czasów argentyńskich wykładów, ale nie zaglądał do nich, tylko mówił z pamięci, wyraźnie i powoli, żebyśmy zdążyli zanotować. Był wspaniałym profesorem, mówił z werwą, precyzyjnie, wydobywając, co najważniejsze. Siedzieliśmy naprzeciwko niego i notowaliśmy na kolanach każde jego słowo. Gombrowicz wykłada, że ból i cierpienie nie leżą po stronie rzeczy, lecz po stronie przeżywającego Ja, które przez to, co je czeka, może przejść tylko samo, bez nikogo, w samotności".Michał Paweł Markowski, fragment Wstępu"Ale czym jest filozofia? Żaden system filozoficzny nie trwa długo. Dla mnie jednak filozofia ma tę oto najwyższą wartość, że porządkuje świat w ramach pewnej wizji".Witold Gombrowicz
Młody Lew Tołstoj ulegał magnetycznemu urokowi wojny i patriotycznym uniesieniom, choć było to przyciąganie trwożliwe i mroczne. Ale już śmierć bohaterów jego „Opowiadań sewastopolskich”, chociaż powodują nimi uczucia patriotyczne, nie jest podniosła i niczemu nie służy. Pisząc je, Tołstoj nie był jeszcze świadomym i zdeklarowanym pacyfistą. Musiały minąć lata, żeby już jako wielbiony autor „Wojny i pokoju” i „Anny Kareniny” ostatecznie zdefiniował własny światopogląd, odrzucił kategorie narodowe, etniczne i inne i zaczął szukać pierwiastka wspólnego – człowieczeństwa. „Do wojny doprowadza pragnienie pomyślności wyłącznie własnego narodu, a więc to, co zwykliśmy nazywać patriotyzmem – pisał po latach. – Dlatego, żeby położyć kres wojnom, trzeba najpierw położyć kres uczuciu patriotyzmu. A żeby skończyć z patriotyzmem, trzeba się przede wszystkim przekonać, że jest złem, a to właśnie zrobić jest najtrudniej”. Ten moralny i polityczny radykalizm Tołstoja, a przede wszystkim jego argumenty przeciwko patriotycznym uniesieniom okazują się w lekturze niepokojąco żywe i znajome. Jeśli więc sięgamy dzisiaj po eseje Tołstoja napisane przed stu dwudziestu przeszło laty, to w przekonaniu, że spostrzeżenia w nich zawarte są celne, a diagnozy wciąż aktualne i pomagają nam zrozumieć propagandowy patriotyczny żargon, którym jesteśmy dzisiaj karmieni. Okazuje się, że mimo z górą stulecia wciąż posługujemy się takimi samymi płaskimi sloganami o powinnościach patriotycznych, jesteśmy skłonni wierzyć w zabobony o patriotyzmie dobrym i złym, powtarzamy refreny o społeczeństwach (czy raczej narodach!) bohaterskich lub tchórzliwych z natury, zawsze szlachetnych albo niezmiennie podstępnych, deklarujemy szczególne umiłowanie ojczyzny jako ziemi wyjątkowej, najpiękniejszej w świecie. Wszystko to byłoby zabawne, gdyby nie było takie straszne. Niech ktoś wskaże chociaż jeden rozsądny powód dla patriotyzmu. Lew Tołstoj, styczeń 1894 Gdyby nie istniała nauka o patriotyzmie jako jakimś dobrym objawie, nigdy nie byłoby tylu ludzi nikczemnych. Lew Tołstoj, list do Mariana Zdziechowskiego, 10 września 1895 Z powodu cudzych ziem, do których Rosjanie nie mają żadnych praw, zagrabionych u prawowitych właścicieli i tak naprawdę do niczego Rosji niepotrzebnych, na dodatek z powodu jakichś ciemnych interesów rozmaitych aferzystów chcących wzbogacić się w Korei na cudzych lasach, wydaje się miliony, to jest dużą część tego, co wypracował lud rosyjski, pakuje się w długi przyszłe pokolenia, odrywa od pracy najlepszych ludzi i bezdusznie skazuje na pewną śmierć dziesiątki tysięcy synów Rosji. Rzeź tych nieszczęśników już się rozpoczęła. Mało tego – wojnę prowadzą ludzie, którzy wywołali ją tak głupio i bezmyślnie, że – jak pisano w jednej z gazet – główne nadzieje na zwycięstwo Rosji opierają się na niewyczerpanych rezerwach ludzkich. Na to właśnie liczą ci, którzy wysyłają na śmierć dziesiątki tysięcy Rosjan. (…) Piesza szarańcza forsuje rzeki tak, że najniższe warstwy idą pod wodę tak długo, aż z topielców powstanie most, po którym przejdą ci z góry. Tak władza obchodzi się z ludem rosyjskim. I właśnie pierwsza dolna warstwa już zaczyna tonąć, pokazując drogę kolejnym tysiącom, które zginą tak samo. I co, czy obrońcy, dysponenci i podżegacze tego strasznego dzieła zaczynają rozumieć swój grzech, swoją zbrodnię? Absolutnie nie. Są najzupełniej pewni, że wypełniali i wypełniają swój obowiązek, i są dumni z tego, co robią. Fragment eseju „Przebudźcie się!” Do patriotyzmu, jak do miłości, nikogo nie można zmusić. Patriotyzm przymusowy jest bowiem naturalną ideologią dyktatur, jest to sposób na zniewalanie obywateli. O takim właśnie patriotyzmie przymusowym pisał wielki Lew Tołstoj, autor „Wojny i pokoju”. Pod adresem Rosji, swojej ojczyzny, formułował jasną refleksję: „Im państwo jest większe, tym gorszy i okrutniejszy jest jego patriotyzm i tym więcej zadaje ono cierpień, bo na cierpieniach zadawanych innym opiera się potęga państwa.
"Historia czytania" to zbiór esejów, usiana anegdotami wędrówka przez labirynty biblioteki ludzkości, której patronem jest Jorge Luis Borges. Nieprzypadkowo: Alberto Manguel był bowiem lektorem ociemniałego Borgesa i - jak niegdyś Borges - dyrektorem Narodowej Biblioteki Argentyńskiej. To książka o niewyczerpanym bogactwie praktyk czytelniczych. O czytaniu na głos i po cichu. W rozmaitych warunkach. O różnorodności materialnego wymiaru tekstu. O tym, jak niezwykle złożonym doświadczeniem kulturowym jest czytanie. O skomplikowanej, angażującej wszystkie zmysły relacji między czytającym a tekstem. Od Arystotelesa po czasy współczesne, od tabliczek klinowych po ekrany komputerów. Autor tego dzieła, ilustrowanego i inkrustowanego licznymi anegdotami, uświadamia Czytelnikowi, że każdy zmienia się pod wpływem czytania i że każda lektura wpływa na ludzkie życie.
Monografia jest kolejnym tomem podejmującym bardzo istotną z perspektywy politologicznej analizę problemu demokracji i znaczenia obywatela dla jej konsolidacji oraz przezwyciężania kryzysów. O ile w dostępnych na rynku księgarskim publikacjach bardzo często podnoszony jest jeden z wymiarów opisanych w książce – albo dotyczący kryzysów demokracji, albo jej normatywnego ujęcia – o tyle w prezentowanej monografii analizie poddano wątki podejmujące oba obszary badań. Co więcej, autorka określa perspektywy możliwych kierunków rozwoju sytuacji kryzysowych i pokryzysowych w reżimie demokratycznym. Jednak tym, co odróżnia tę publikację od innych, jest fakt ujęcia problemu w perspektywie politycznych kompetencji obywatelskich. (...) jest to jedna z ważniejszych monografii podejmujących problem poziomu politycznych kompetencji obywatelskich i ich znaczenia dla przezwyciężania kryzysów demokracji.
Z recenzji prof. dr. hab. Konstantego A. Wojtaszczyka
Why do we wear what we wear? To answer this question, we must go back and unlock the wardrobes of the early twentieth century, when fashion as we know it was born.
In Bring No Clothes, acclaimed fashion writer Charlie Porter brings us face to face with six members of the Bloomsbury Group-the collective of creatives and thinkers who were in the vanguard of a social and sartorial revolution. Each of them offers fresh insight into the constraints and possibilities of fashion today: from the stifling repression of E. M. Forster's top buttons to the creativity of Vanessa Bell's wayward hems; from the sheer pleasure of Ottoline Morrell's lavish dresses to the clashing self-consciousness of Virginia Woolf's orange stockings; from Duncan Grant's liberated play with nudity to John Maynard Keynes's power play in the traditional suit. As Porter carefully unpicks what they wore and how they wore it, we see how clothing can be a means of artistic, intellectual and sexual liberation, or, conversely, a tool for patriarchal control.
As he travels through libraries, archives, attics and studios, Porter uncovers new evidence about his subjects, revealing them in a thrillingly intimate, vivid new light. And, as he begins making his own clothing, his own perspective on fashion-and on life-starts to change. In the end, he shows, we should all 'bring no clothes', embracing not just a new way with fashion but a new philosophy of living-one which activates the connections between the way we dress and the way we think, act and love.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?