Abp. Jorge Mario Bergoglio w czasie wystąpienia podczas prezentacji hiszpańskiej edycji książki „Zmysłu religijnego” księdza Luigi Giussaniego powiedział:
Przez wiele lat teksty ks. prałata Giussaniego inspirowały moje myślenie, pomagały mi się modlić i właśnie dlatego przychodzę dzisiaj, by dać temu świadectwo. Jego teksty nauczyły mnie być lepszym chrześcijaninem.
Książka Zmysł religijny nie jest tekstem do wyłącznego użytku przez tych, którzy należą do ruchu; nie jest nawet zaadresowana tylko do chrześcijan bądź ogólnie do ludzi wierzących. Jest to natomiast książka dla tych wszystkich ludzi, którzy poważnie traktują swoje człowieczeństwo. Śmiem twierdzić, że współczesnym problemem, któremu przede wszystkim musimy stawiać czoło, jest nie tyle problem Boga, istnienie Boga czy jego poznanie, ale problem człowieka, odnalezienie w nim samym owego śladu Boga, jaki On w nas odcisnął, abyśmy mogli się z Nim spotkać.
W książce Zmysł religijny, paradoksalnie, mało się mówi o Bogu a bardzo dużo o człowieku... W obliczu letargu życia, spokoju za niską cenę wyzwanie polega na zadawaniu sobie samym prawdziwych pytań o znaczenie człowieka, o sens jego istnienia, a także na udzielaniu odpowiedzi na te pytania.
Doświadczenie religijne - czym jest i skąd wypływa? Autor, założyciel ruchu Comunione e Liberazione, zachęca do głębokiej refleksji i dojrzałej pracy nad sobą, która pozwoli nam odzyskać pierwotny "zmysł religijny" – prawdziwego siebie, stworzonego na obraz i podobieństwo Boga.
Na dołączonym DVD - film dokumentalny przedstawiający biografię Giussaniego i historię powstania ruchu.
Wizja lokalna jest jedną z najdziwniejszych książek Lema: wielogłosowa i wielostylowa, stanowi jakby przegląd stosowanych wcześniej przez Lema technik narracji i perspektyw widzenia świata społecznego. Utwór rozpada się na trzy odrębne i nader odmienne części. Pierwsza ma charakter satyryczny i opisuje jedną z wersji możliwych na Ziemi ""labiryntów prawnych"", w który uwikłany zostaje odpoczywający w zacisznej Szwajcarii Ijon Tichy. Druga jest znamienną dla sztuki pisarskiej Lema rekapitulacją treści tekstów o planecie Encji, zawartych w potężnej bibliotece. Dopiero w trzeciej bohater dokonuje tytułowej ""wizji lokalnej"", wikłając się w rozliczne niezwykłe awantury, by rozgryźć tajemnice technologicznego i prawnego ustroju społeczeństw zamieszkujących Encję"". (z posłowia Jerzego Jarzębskiego)
Okładka tył --> ""Różnorodność zawartych tu opowieści jest ogromna: od żartobliwej groteski Inwazji z Aldebarana po mroczny koszmar Ciemności i pleśni czy wielowarstwową filozoficzną parabolę Maski. Podobnie wielka jest rozpiętość czasu powstania poszczególnych i utworów: pierwszy, Szczur w labiryncie, napisany został w początkach twórczości Lema, ostatni, Materac - w latach dziewięćdziesiątych. Ten jednak, kto wyciągnie stąd wniosek, że prezentowane w tomie historie są jakimś mało znaczącym marginesem pisarstwa autora Solaris, pomyli się głęboko. Opowieści spoza cykli są bardzo często utworami finezyjnymi, głębokimi i nad wyraz oryginalnymi"".(z posłowia Jerzego Jarzębskiego
W 1954 r., rok po śmierci Stalina, Stanisław Lem postanowił przybliżyć ludziom perspektywy, jakie otwierała przed społeczeństwem cybernetyka. Było to ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, była nauką, która dopiero niedawno powstała. Można było jej użyć do analizy społeczeństwa i jego instytucji i spojrzeć na ówczesny świat z jej perspektywy. Po drugie, w czasie stalinizmu i terroru Sowietów nie miała możliwości rozwoju, była niejako zablokowana przez strażników prawomyślności. Teraz wreszcie miała szanse rozwoju. Lem zaczerpnął formę książki z dialogów George'a Berkeleya, stamtąd też wypożyczył dwóch dyskutantów - nieco naiwnego Hylasa i mądrego Filonousa, mentalnego przewodnika tego pierwszego. Tematy, które podejmują, są wyjątkowo różnorodne. Mówią o przemianach w sferze nauki czy filozofii nauki, o ewolucji świata polityki i świata w ogóle. Znajdziemy tu rozważania dotyczące tożsamości człowieka i perspektyw dotyczących tworzenia sztucznej inteligencji. Bohaterowie zastanawiają się nad tym, na ile da się sztucznie naśladować ludzkie myślenie, aby nie utracić ludzkiej jednostkowości, świadomości i spontaniczności. Wraz z nowinkami technologicznymi pojawił się przecież pomysł, aby powielić ludzką istotę
Książka ""Przekładaniec"" to zbiór scenariuszy filmów, spektakli telewizyjnych i słuchowisk radiowych Stanisława Lema. Zawiera dwa niepublikowane uprzednio scenariusze filmowe na podstawie wcześniejszych powieści autora: ""Pamiętnik znaleziony w wannie"" i ""Katar"". Widowiska - szczególnie te z serii o profesorze Tarantodze - to utwory pełne groteskowego humoru. Podobnie jest z brawurowym, tytułowym ""Przekładańcem"", który posłużył za scenariusz świetnego filmu Andrzeja Wajdy, w którym w roli głównej wystąpił wybitny aktor Bogumił Kobiela.
Książka jest zbiorem recenzji ze spektakli w teatrach warszawskich z okresu ostatnich 10 lat. Autor z premedytacją nawiązuje do szkoły recenzenckiej wypracowanej przez przedwojennych mistrzów takich jak Tadeusz Boy-Żeleński, Antoni Słonimski, Karol Irzykowski czy Jan Parandowski.
W dzisiejszych czasach, kiedy przenoszone na papier spotkania z Melpomeną nie posiadają indywidualnego odniesienia, służą schlebianiu koteriom, snobistycznym gustom oraz osobistym porachunkom, a w dodatku często są artykułowane za pomocą sięgającego bruku języka, warto zwrócić spojrzenie w kierunku okresu, w którym recenzent mówił po prostu to co czuł, oglądając spektakl, a po jego zakończeniu formułował swoje odczucia w słowie pisanym.
Książka ta ma służyć delikatnej zachęcie do obcowania z muzą teatru - Melpomeną, która potrafi – w zależności od tego jaki „kapłan” ją reprezentuje – irytować, nudzić, złościć i zniechęcać, ale również zaciekawiać, zastanawiać, wciągać, współprzeżywać, pochłaniać, skłaniać do refleksji, prowokować emocje, zachęcać do przyjrzenia się bliźnim oraz samemu sobie.
Tytuł książki „Sex, rewolucja – prostytucja” jest wysoce adekwatny do rzeczywistości – ukazuje skryte mechanizmy prostytuowania się życia nie tylko politycznego, ale i społecznego. Nie ma bowiem w historii żadnej wielkiej rewolucji społecznej – począwszy od: francuskiej, radzieckiej, polskiej czy pozostałych, która by z czasem nie zakończyła się prostytucją, nie tylko polityczną. Gdy upada etyka polityczna i społeczna, ktoś musi odkłamywać prawdę…
Gdy Sex Pistols znieważyli królową Elżbietę II w trakcie jej srebrnego jubileuszu, wydawało się, że muzycy nie mogą być już bardziej obrazoburczy i szokujący. Pistolsi beztrosko przeklinali w telewizji, a z gitar wydobywali dźwięki kojarzące się z alarmem bombowym i wyciem piekielnych ogarów. Punk był rewolucją i nie brał jeńców.Tak w każdym razie brzmi oficjalna wersja tego wspaniałego ruchu, który rozpoczął się w roku 1977. Simon Reynolds, jeden z najznakomitszych dziennikarzy muzycznych, widzi tę historię nieco inaczej. Punk był tylko ostatnim westchnieniem starej branży muzycznej i starego rock'n'rolla. Prawdziwa rewolucja miała się zacząć dopiero po jego przedwczesnej śmierci Podrzyj, wyrzuć, zacznij jeszcze raz jest porywającą kroniką tej rewolucji, a także najlepszą biografią jej awangardy: od PiL przez Joy Division i Gang of Four aż do ABC i The Human League.Każdy kto twierdzi, że przeczytał pięć lepszych książek o popie jest szaleńcem albo kłamcą.The GuardianPo raz drugi po hipisowskiej rewolcie lat 60. muzyka przestała być na pewien czas tylko zabawą.Kora i Kamil Sipowicz
Książka opisująca nieuchronność głębokich przemian czekających nasz świat - wraz z analizą przyczyn oraz analizą strategii rozwoju mającego zapoczątkować nową epokę. Jest to, dodana w drugim wydaniu, strategia budowy nowego świata. Książka reklamowana m.in. w "Nieznanym Świecie" i "Nexusie". Jest to wydanie ZNACZNIE rozszerzone i ulepszone, z ilustracjami kolorowymi i wieloma nowymi źródłami.
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje? Chantal Mouffe, filozofka, intelektualistka i aktywistka, twierdzi że jest zupełnie na odwrót. To pozorny konsensus podminowuje demokratyczne instytucje i przesłania możliwość jakiejkolwiek zmiany. A skoro we współczesnych społeczeństwach nie da się uniknąć antagonizmu, wielości racji i wartości, być może warto tworzyć instytucje, które pomieściłyby wszystkie te sprzeczności? Inaczej konflikt zamieni się w wojnę, a oponent we wroga. Można tego uniknąć. Agonistyka to zbiór interwencji i poszukiwanie szans dla radykalnej i pluralistycznej demokracji w różnych sferach życia społecznego: polityce, stosunkach międzynarodowych, projekcie europejskim i wreszcie praktykach artystycznych. Perspektywa Mouffe jest optymistyczna, tak jakby wraz z możliwością antagonizmu na arenę wkraczało też życie.
"Karuzela z madonnami"? Czyżby to była książka o Madonnie i innych estradowych prowokatorkach? A może o śpiewającej wiersz Białoszewskiego Ewie Demarczyk? Cokolwiek pomyślicie, będziecie mieli rację: to książka o Madonnie, Ewie Demarczyk oraz o pięćdziesięciu pięciu innych wyjątkowych kobietach, które świadomie i nieświadomie wpłynęły na życie autora. Bohaterki tej książki ani nie są aniołami (choć czasem chcielibyśmy je w nich widzieć), ani potworami (choć bywa, że skarżą się, iż żaden mężczyzna nie może z nimi wytrzymać). W ich portretach, jak w kawałkach lustra, można zobaczyć historię XX wieku.
Więcej niż możesz zjeść"" to zbiór publikowanych przez Dorotę Masłowską w magazynie Zwierciadło w latach 2011-2013 tekstów o jedzeniu. Tekstów, które jednak mocno odbiegają od tradycyjnego pojęcia rubryki kulinarnej, jeśli go wręcz jawnie nie przedrzeźniają.Zilustrowane przez wybitnego rysownika Macieja Sieńczyka, przewrotne w formie i treści, nie uchylają się od szerszej refleksji socjo- i antropologicznej.Dorota Masłowska o swojej książce:""Wszyscy wiedzą, że piszę książki, że nagrywam płyty, a mało kto domyśla się, że w wolnym czasie również trochę jem. O tym nieujawnianym dotąd fakcie pisałam do magazynu ""Zwierciadło"" felietony; przez 2 lata prowadziłam tam rodzaj rubryki spożywczej, w którym z właściwą sobie swadą opisywałam jedzone jedzenie.Te grubymi nićmi szyte refleksje kulinarne stanowiły jednak wyłącznie pretekst dla rozważań szerszych: chwalenia się zagranicznymi podróżami, opisywania potknięć moralnych znajomych, czy ujawniania drastycznych szczegółów ze swoich operacji plastycznych. Dziś opatrzone genialnymi ilustracjami Macieja Sieńczyka ze wzruszeniem kieruję do rąk czytelnika"".
Anatomia istnienia to zbiór esejów pisanych ręką dojrzałego mężczyzny. Znajdziemy tutaj życiorysy bohaterów bez imienia, skondensowane, biograficzne pigułki ukazujące wszystkie odcienie i etapy ludzkiego życia: nieświadomą młodość, ból dojrzewania, rozkosze ciała, gorycz rutyny, oswajanie przemijania.
Autor przedstawia wnikliwy, wręcz anatomiczny obraz życiowych mechanizmów i procesów obejmujących wiele sfer życia: miłość, małżeństwo, chorobę, dojrzewanie i przemiany ciała, metamorfozy miasta i społeczeństwa. Mamy okazję ujrzeć życie uwolnione ze złożoności i sprowadzone do prawd prostych, przejawiające się w fundamentalnych dychotomiach rodzących konieczność mądrego wyboru.
Anatomia istnienia w doskonały, syntetyczny sposób zamyka lata doświadczeń jednego człowieka, swoiste lekcje z człowieczeństwa, w myśli pełne dojrzałej mądrości.
Zamierzam przedstawić w tej książce pewną interpretację dziejów Zachodu, dokładniej – polityczną interpretację tej nieustającej rewolucji, która nadała Zachodowi charakter.
Stawiam następująca tezę: pierwotnym źródłem zachodniego rozwoju jest polis. Przed pojawieniem się tego wynalazku ludzie żyli zgodnie z niezmiennym w zasadzie ładem rodzinnym, wciąż żywym w wielu rejonach świata. Kiedy powstaje polis, ludzkość wkracza w ten nowy żywioł, jakim jest polityka, czyli zarządzanie rzeczą wspólną, a historia Zachodu staje się odtąd historią jego czterech wielkich form politycznych: właśnie polis, a potem cesarstwa, Kościoła i narodu. Jest to następstwo nie tylko chronologiczne, lecz również przyczynowe. Każda nowa forma wynika z poprzedniej, ta zaś, dotarłszy do kresu swych możliwości, powołuje do istnienia następną. Tak polis, rozwinąwszy swoje energie do tego stopnia, że wyczerpała się w walkach wewnętrznych i wojnach zewnętrznych, zrodziła cesarstwo zachodnie, najpierw Aleksandra, potem Rzymu. Tak Kościół, jako wspólnota powszechna, stał się następcą cesarstwa, które okazało się niezdolne do utrzymania obiecanej przez siebie jedności.?
Umrzesz ze śmiechu. Albo się popłaczesz. Albo jeszcze gorzej… Oto zupełnie nowy zbiór zabawnych i przerażających wiadomości o świecie i człowieku oraz o tym, dlaczego w sumie mamy przechlapane (żeby nie powiedzieć dosadniej). Mnóstwo kłopotliwych faktów i fascynujących zagadnień. Informacje o ekscentrycznych celebrytach, kobiecych piersiach (#cycki), Internecie (#Internety), klaunach, seryjnych mordercach, fetyszach seksualnych, bekonie, gekonie, Elvisie i żołądkach, w których możemy wylądować. Kompendium wiedzy o najbardziej przerażających rzeczach, które nas otaczają. A to i tak nie wszystko… Papier podobny do toaletowego, zatem książka ma co najmniej dwa zastosowania. Uwaga! Pozycja dla osób z dystansem. Ciastko do kawy – Fakty do kupy
Książka Ukryty modernizm jest przede wszystkim wizualną opowieścią o architekturze Warszawy widzianej z odległej perspektywy z oddalenia fizycznego, kulturowego, ekonomicznego i społecznego. Jej pierwowzorem był przewodnik przygotowany dla studentów architektury na zuryskiej ETH, którzy zwiedzali Warszawę ze swoim profesorem, Christianem Kerezem. Jest to jednak również opowieść o Christianie Kerezie, bo to oprowadzanie po mieście bardzo wiele mówi o oprowadzającym. Pokazując to, co Christian Kerez uznał za najciekawsze w stołecznej architekturze, przybliżamy człowieka, który wkroczył na warszawską scenę, ale nie mógł do końca przedstawić swojej kwestii. [ze wstępu Jana Strumiłły] Kilka lat temu Christian Kerez, szwajcarski architekt i pedagog, wygrał konkurs na projekt budynku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Jego projekt, ostatecznie niezrealizowany, nawiązywał wprost do modernistycznej architektury stolicy. Nieprzypadkowo, gdyż Kerez zachwycił się właśnie tym, co inni chcieliby zapomnieć i wymazać z mapy miasta: modernistycznymi budynkami epoki komunizmu. Zainteresowanie architekturą Warszawy znalazło także odbicie w wycieczce studyjnej po mieście, jaką Kerez zorganizował dla swoich szwajcarskich studentów. Jej owocem był skrypt, który stał się punktem wyjścia dla tej książki. Ukryty modernizm przedstawia więc Warszawę widzianą z innej perspektywy niż ta, do której przywykliśmy na co dzień. Efekt ten wzmacniają jeszcze fotografie wykonane przez innego Szwajcara, bardzo w Polsce zadomowionego, Nicolasa Grosspierre'a, a także nieznane szerzej archiwalia.
Rola Internetu w życiu społecznym poddawana jest analizie z różnych perspektyw. Z jednej strony badacze podkreślają znaczenie interakcji online i fakt uwolnienia jednostki przez nowe technologie komunikacyjne od ograniczeń fizycznych i czasowych w ich nawiązywaniu oraz możliwość kreowania w ten sposób różnego rodzaju społeczności. Z drugiej strony ogląd tego typu tendencji prowadzi do konstatacji, iż często relacje te przyjmują powierzchowny, niepozbawiony sztuczności charakter.
"Pojawiło mi się w głowie coś. Zadzwoniłem do znajomego lekarza, specjalisty intensywnej opieki. Szybko zdiagnozował i nazwał ten przypadek. W mózgu powstał projekt. Trzeba go przekształcić w grant. Proste. W tym się wyraża nowoczesność, chyba nauki. Także gospodarki. Zreformuję gospodarkę. Skończyłem śniadanie. Otworzyłem drzwi wejściowe. Wyszedłem. Zobaczyłem napis informujący, że z restauracji nie wolno niczego wynosić. Sprawdziłem, w rękach niczego nie miałem. Spojrzałem w lustro. Przepełniona głowa nie różniła się od pustej. Wiedza jest niewidoczna."
Wybór pism, jest polskim tłumaczeniem antologii tekstów Edwardsa, reprezentatywnych dla jego różnorodnej twórczości literackiej. Edwards jako pastor, kaznodzieja, chrześcijański filozof, misjonarz, a także rektor Uniwersytetu Princeton uchodzi dziś za jednego z najwybitniejszych amerykańskich myślicieli. Jego wpływ na amerykański protestantyzm, a w szerszym ujęciu na zachodnią myśl teologiczną, filozoficzną i społeczną XVIII wieku i następnych stuleci trudno przecenić.Dorobek Jonathana Edwardsa jest przedmiotem dogłębnych badań naukowych ujmujących jego historyczne znaczenie, a także ogromny wpływ na religijne, polityczne oraz intelektualne horyzonty myślowe Nowego Świata. Obraz Edwardsa, który wyłania się z tych badań, wykracza poza jego tradycyjny wizerunek jako radykalnego kaznodziei. Coraz bardziej widoczny jest dziś uniwersalny wymiar przesłania Edwardsa, a także przenikliwość, z jaką odnosił się do zjawiska doświadczenia religijnego. Prezentowane teksty przybliżają polskiemu czytelnikowi wieloaspektowy obraz Edwardsa, szczególnie że niniejszy wybór jego pism ma charakter precedensowy na gruncie polskim.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?