Właśnie o tym jest ta książka ? o przekraczaniu granic i barier, o drodze do najgłębszego własnego ?ja? i harmonii ze światem, o wolności, dla której nie ma horyzontu. Jeśli przeczytamy, że tu chodzi o podróż, w której ważna jest droga, a cel znajduje się na dalszym planie, że ważniejsze jest poszukiwanie niż znalezienie, że cud życia nie jest skończony, lecz wymaga ciągłej pracy, w której nie ma gotowych recept i nikt nas w niej nie wyręczy, to też będzie dobrze. To rzecz o dostępności sportu oraz podróżowania dla każdego, bez względu na wiek oraz status materialny czy społeczny. O tym, jak tej dostępności nie rozmienić na drobne, lecz nadać jej inny sens niż ten zapisany w reklamie ofert turystycznych oraz menu rozmaitych ?targowisk próżności? z ich koszykiem ""all inclusive"". Jak na współczesny kult młodości, na dyktat globalizacji i komercji, Internetu, przemysłu audiowizualnego, gier komputerowych oraz mediów pochłaniających ludzi jak ""blob"" ? galaretowate monstrum z kosmosu przerabiające ich na pożywną papkę, mogą odpowiedzieć pokolenia mające Conradowską ?smugę cienia? za sobą, żeby nie zostać na boku, nie dać się pominąć, zmarginalizować, lecz zachować własne, niepowtarzalne indywiduum? Do tego naprawdę nie trzeba wiele. Trochę zdrowego egoizmu, T-shirt, trampki, a jeśli się chce, to także zwykły ""fly ticket"", na który w dobie tanich linii lotniczych stać praktycznie każdego.Roman Żelazny ? dziennikarz, publicysta, wydawca prasy lokalnej, działacz społeczny. Redaktor RP RWE w Monachium oraz RWE Inc. w Warszawie. W latach 1984?2004 publicysta ?Nowego Dziennika? i ?Przeglądu Polskiego? w Nowym Jorku. Autor licznych publikacji i komentarzy w prasie w kraju i za granicą, m.in. eseju ""Z piwnicy na Katzbachstrasse do Ogrodu Angielskiego"" (w: ""Autoportret zbiorowy. Wspomnienia dziennikarzy polskich na emigracji w latach 1945?2002"", pod red. prof. Wiesławy Piątkowskiej-Stepaniak) oraz książek ? ""Rok cudownej katastrofy"", zbioru wywiadów z przywódcami niemieckich elit politycznych, biznesowych oraz świata mediów na temat zjednoczenia Niemiec i stosunków polsko-niemieckich po upadku żelaznej kurtyny, a także monografii ""Faun i kanibale. SB, IPN, Sąd III RP ? anatomia lustracyjnej psychozy"", poruszającej temat rozliczeń z PRL-owską przeszłością w Polsce po 1989 roku, polskich kompleksów, mitów i uprzedzeń.
Autobiograficzna powieść plastycznie opisująca życie społeczności żydowskiej w przedwojennym Otwocku. Książka opowiada o dzieciństwie i młodości Nachuma Freidowicza - o jego dorastaniu, odchodzeniu od religii, sympatiach politycznych, pierwszej miłości. „Ożywa tu nie tylko Otwock - stwierdził w posłowiu Zbigniew Nosowski - pośrednio ożywają także inne żydowskie miasteczka, które opłakiwał Antoni Słonimski.
Niewiele jest takich opisów w literaturze”.
Autor książki mieszka obecnie w Toronto, jest poetą języka jidysz.
Elie Wiesel „Zamiast wstępu”: Drogi Panie Symchowicz,Nie byłem nigdy w Otwocku, ale dzięki Pańskiej książce mogłem odczuć, że wędruję w sobotnie popołudnie ulicami tego miasta, przysłuchując się politycznym dyskusjom Pańskich przyjaciół.
Ta książka przeniosła mnie do Otwocka, zamieszkanego przez Żydów miasteczka, które zostało zniszczone burzą wojenną wywołaną przez naszych wrogów.Wygląda na to, że żydowskie miasteczka złączył nie tylko ten sam okrutny los, ale również te same romantyczne marzenia, snute rok po roku przez żydowską młodzież: jak obronić się przed otaczającą srogą rzeczywistością? Pańska powieść przeniknięta jest żydowską tęsknotą, tak jakby zamierzał Pan ocalić Otwock od przepaści zapomnienia. Dlatego styl powieści jest bardzo liryczny, pełen nostalgii.
Najnowsza książka autora bestsellerów Steve Jobs i Innowatorzy – pobudzający wyobraźnię literacki portret Leonarda da Vinci. Odwołując się do liczących tysiące stron notatników geniusza, a także do najnowszych odkryć związanych z jego życiem i dorobkiem, Walter Isaacson snuje porywającą opowieść i po mistrzowsku splata wątki twórczości artystycznej Leonarda z jego dokonaniami naukowymi.
Spod pędzla Leonarda wyszły dwa najsłynniejsze obrazy w historii malarstwa: Ostatnia Wieczerza i Mona Lisa. On sam uważał się jednak nie tylko za malarza, ale też za naukowca i inżyniera. Z pasją graniczącą niekiedy z obsesją prowadził nowatorskie badania nad anatomią człowieka, skamieniałościami, ptakami, maszynami latającymi, botaniką, geologią i sztuką projektowania broni. Niezwykła umiejętność łączenia nauk humanistycznych i przyrodniczych – której symbolem stał się Człowiek witruwiański – uczyniła Leonarda jednym z najbardziej kreatywnych geniuszy w dziejach ludzkości.
Łączenie różnorodnych pasji, tak jak z upodobaniem robił to Leonardo, wciąż pozostaje najlepszym sposobem na rozbudzenie w sobie twórczej inwencji. Życiorys Leonarda – nieślubnego dziecka, homoseksualisty, mańkuta i wegetarianina, mającego problemy z koncentracją i ocierającego się czasem o herezję – to także najlepszy dowód na to, że outsider nie musi stać na straconej pozycji. Jego historia uświadamia nam, jak ważne jest, by nieustannie podsycać głód wiedzy, być gotowym do podawania jej w wątpliwość i mieć odwagę myśleć inaczej.
Za tak ludzki portret geniusza Isaacson zasługuje na wyrazy najwyższego uznania. „The Times”
Wiecznie głodny wiedzy, łatwo się rozpraszający, próżny, a przy tym wegetarianin. W znakomitej biografii Isaacsona Leonardo jest człowiekiem z krwi i kości. „The Sunday Times”
Niezwykle pouczający przewodnik po twórczym dorobku jednego z największych umysłów minionego tysiąclecia. „The Observer”
Nowa odsłona znanej już publikacji.Jerzy Dobrowolski (19301987) aktor, reżyser, radiowiec, satyryk, kabareciarz. Pozostały drobne fragmenty z jego kabaretów KOŃ i OWCA, trochę filmowych kadrów, dwa cudem ocalałe odcinki trójkowej RADIOKRONIKI DECYBEL, sporo nagrań z audycji DYMEK Z PAPIEROSA błądzących w okolicach Wysp Hula-Gula.Poza tym, dla siebie, z nadzieją, że kiedyś może pisał.Książka Wspomnienia moich pamiętników złożona jest z zachowanych fragmentów, które Jerzy Dobrowolski opracował sam, z odkrytych jego notatek prowadzonych przez lata oraz różnych, nie tylko kabaretowych, tekstów.Nie znam podobnego opisu lat PRL-u.Przenikliwość ironisty, który nie miał żadnych wątpliwości co do formowanej przez narzuconą władzę rzeczywistości, do sączonych przez lata nowomową pustych frazesów, słów wytrychów, intonacji spod budki KC. Prześwietlił wszystko kabaretowymi tekstami, aby naświetlić widzom problemy stojące na gruncie. W swoich wspomnieniach, pamiętając jak było, opisał skutki i nie miał wątpliwości co do trynduSzkoda, że Jerzemu Dobrowolskiemu nie dane było nadać ostatecznego kształtu tym notatkomRoman Dziewoński
Kierowcą wyścigowym został wbrew woli ojca. Upór popłacał, bo wdarł się do światowej czołówki lotem błyskawicy, zapisując się w historii jako jeden z najlepszych zawodników, jakich widziała królowa motorsportu.Trzykrotny mistrz świata, który po tytuły sięgał w barwach legendarnych zespołów: Ferrari i McLarena. Triumfator 25 Grand Prix, którego gigantyczne doświadczenie stajnie wykorzystywały jeszcze długo po zakończeniu przez niego wyścigowej kariery.Niki Lauda stał się inspiracją dla kolejnych pokoleń kierowców, między innymi Nico Rosberga, który nazywa go swoją inspiracją. Sukcesy odnosił nie tylko na torze, ale i w biznesie, choć historię jednego z jego najsłynniejszych interesów znaczy wypadek samolotu należących do niego linii lotniczych, w którym życie straciły 223 osoby.Oto kierowca naznaczony. Namaszczony przez opatrzność do tworzenia wielkich rzeczy, oszpecony przez szatana, który w 1976 roku próbował odebrać mu życie.Poznacie jego losy.
Podobał Ci się serial Unorthodox? Przeczytaj tę książkę. Poznaj historie Polek, które zakochały się nie tylko w Żydach, ale i w żydowskiej religii oraz kulturze. Ślub pod chupą, peruka, koszerowanie mięsa, Tora – oto słownik pojęć żydowskich, które często pojawiają się w tej książce. Jej bohaterki wybrały judaizm, a więc w świetle prawa religijnego są Żydówkami. Noszą dwa imiona – dawne polskie i nowe żydowskie. Mówią o tym, jak wygląda ich codzienność, miłość, wychowywanie dzieci, relacje z rodzinami mieszkającymi w Polsce. Ich historie zaskakują, wciągają i zabierają czytelnika w podróż nie tylko do innego Izraela, ale wręcz do innego świata. Miriam, Rachel, Batya, Ruth, Tamar, Or, Keren i Avigail to kobiety, które uciekają – od liberalnej społeczności pozbawionej jasnych reguł do miejsca, gdzie obowiązują tradycja, twarde zasady i ścisłe instrukcje. Dlaczego? O tym jest ta książka.
PRZEJMUJĄCE ROZMOWY LEKARZA Z RODZICAMI CHORYCH DZIECI
Nikt nie chce tej książki przeczytać. Nikt nie chce być bohaterem tych opowieści. Nikt nie chce słuchać o tym, jak wygląda życie śmiertelnie chorego dziecka. Nikt nie chce uwierzyć, że decyzja o urodzeniu takiego dziecka wcale nie jest tą najtrudniejszą. I nikt nie chce wyobrażać sobie podejmowania tej, ani kolejnej – kiedy i w jaki sposób pozwolić swemu dziecku odejść.
Jak wygląda życie śmiertelnie chorego dziecka? Co czują rodzice, którzy spełniają ostatnie marzenia swoich pociech? Dlaczego łatwiej jest pozwolić odejść niż patrzeć na życie, które bez maszyn nie ma szans? Ile odwagi trzeba mieć, by podjąć taką decyzję?
To jednak książka nie tylko o życiu między domem a szpitalem, o znieczulicy systemu, ale również o dobrych ludziach, którzy są obok.
To książka o bohaterach.
„Ta książka wstrząsa – nie da się czytać bez łez w oczach historii dotkniętych cierpieniem nad miarę dzieci i ich bohaterskich, postawionych przed dramatycznymi wyborami rodziców.
Ta książka jest bardzo potrzebna, zwłaszcza dziś, gdy pędząca do przodu medycyna (a wraz z nią jej „klienci”) musi na nowo uczyć się odpowiedzi na pytanie: jak nie ulec pokusie „leczenia” śmierci, jak nie szarpać się z odchodzącym, jak poradzić sobie ze świadomością, że przychodzi moment, gdy największym aktem miłości jest nie zatrzymywać za wszelką cenę, a puścić kurczowo trzymaną dłoń kogoś kochanego, pozwolić odejść.
To nie tylko książka o uporczywej terapii, a o całych naszych czasach, w których wciąż musimy wbijać sobie do głowy, że z faktu, iż coś jest możliwe, nie wynika jeszcze, że jest też potrzebne i dobre”.
Szymon Hołownia
Dariusz Kuć – doktor nauk medycznych, lekarz specjalista medycyny rodzinnej. Absolwent Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Białymstoku, obecnie asystent w Zakładzie Medycyny Paliatywnej Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, absolwent Studiów Podyplomowych Leczenia Bólu Uniwersytetu Jagiellońskiego i Studiów Podyplomowych z Bioetyki i Prawa Medycznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2009 roku lekarz Białostockiego Hospicjum dla Dzieci. Jest przewodniczącym Komisji do spraw Uporczywej Terapii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Laureat nagrody im. dr. Krzysztofa Kanigowskiego. Przez kilkanaście lat dziennikarz radiowy.
Na początku XX wieku w małej wsi na Zamojszczyźnie przychodzą na świat trzy dziewczynki. Każda w innym domu, w innej rodzinie, a jednak historia splecie ich losy w zupełnie nieprzewidywalny sposób. Czy ubóstwo i niedostatek są człowiekowi przeznaczone na zawsze, czy majątek może zapewnić szczęście? Czy człowiek potrafi przeciwstawić się temu, co przynosi mu los? ""Skrawek pola"" przedstawia prawdziwe, inspirowane opowieściami i wspomnieniami rodzinnymi autorki, portrety wiejskich rodzin Lipczewskich i Połajów. To wyjątkowa opowieść o życiu na wsi w niepewnych czasach, kiedy nad Polską i Europą zawisło widmo wojny. Pokazuje, że istnieją rzeczy, które wtedy i teraz liczyły się równie mocno, zaprzątały myśli ludzi, niezależnie od ich pochodzenia i statusu. Wieś to nie miejsce, gdzie człowiek wstaje o wschodzie słońca, a chodzi spać z kurami. Tak jak w mieście, tamtejsi ludzie kochają i nienawidzą, bogacą się i ubożeją, różnica polega na tym, że na wsi nikt nie jest anonimowy. Wszyscy znają ciebie, twoją matkę, babkę i prababkę. Nie możesz liczyć, że zachowasz swój sekret, zawsze będą jakieś oczy, które coś widziały. Kasia Bulicz-Kasprzak - choć dziś mieszka w mieście, od lat jest związana ze wsią; od pokoleń chłopka, właścicielka niewielkiego gospodarstwa na Zamojszczyźnie. Potrafi doić krowy, prowadzić ciągnik. Odróżnia zboża jare od ozimych i zna tajniki uprawy buraka cukrowego. Niezmiennie fascynuje ją polska wieś, jej specyficzny klimat i relacje między mieszkańcami. Pisarka, matka, gospodyni.
Wspomnienia o psie rasy bokser. Który w sposób szczególny zapisał się w pamięci rodziny autora. Jego wyjątkowość skłoniła go do spisania wspomnień ku jego pamięci. Max oddany był swojej rodzinie bez reszty. Autor ma nadzieję, że przekonają one innych do chęci posiadania boksera albo psa w ogóle.
Informacje zawarte w obydwu tekstach nie są potwierdzone przez inne źródła pozabiblijne, czyli nie można z cała naukową pewnością historyczną jednoznacznie stwierdzić, kim był Manasses: grzesznikiem czy nawróconym. Należy przyjąć, że opowiadania biblijne nie ukazują osoby króla Manassesa, ale jego figurę, czyli ideę, w której świetle władca został przedstawiony; nie jest zatem możliwe napisanie biografii Manassesa lub scharakteryzowanie jego osoby, można natomiast przeanalizować, kim jest literacki król Manasses, bohater tekstów biblijnych, oraz odszukać motywy i idee, w których świetle został on w taki sposób przedstawiony.
Pochodzący z Łomży Nachman Podróżnik w relacji spisanej w latach czterdziestych XX wieku opisuje swoją i swojej żony Heli historię przetrwania w czasie drugiej wojny światowej. W szczegółach opowiada o życiu w getcie łomżyńskim, z którego w ostatniej chwili, tuż przed jego likwidacją w listopadzie 1942 roku, udało mu się wraz z Helą uciec do Warszawy. Tam, niespodziewanym zrządzeniem losu, znaleźli schronienie na Annopolu, osiedlu dla bezrobotnych i bezdomnych. Dzięki nowej tożsamości i „aryjskim papierom” przenieśli się do Śródmieścia, gdzie Nachman rozpoczął współpracę z Armią Ludową, dla której wyrabiał fałszywe dokumenty. Po wojnie małżeństwo podjęło decyzję o emigracji do Stanów Zjednoczonych, gdzie osiedliło się w Nowym Jorku, przybierając nazwisko Drew.
Innowator - gdy w 1996 roku przychodził do Arsenalu, jedna z angielskich gazet określiła ten ruch wymownym tytułem "Arsene Who?". Jednak to Wenger w ciągu kilku lat wyznaczył nowe standardy profesjonalnego futbolu i zrewolucjonizował myślenie o diecie, treningu czy sposobie gry. To on wprowadził do angielskiego futbolu francuskie piękno i polot na boisku, wyrażane niesamowitym połączeniem dynamiki, techniki i szybkości. Jemu zawdzięczamy ukształtowanie takich piłkarskich wirtuozów jak Dennis Bergkamp, Thierry Henry czy Cesc Fàbregas, wspieranych przez silne osobowości pokroju Patricka Vieiry czy Jensa Lehmanna.Mistrz - podczas bogatej kariery trenerskiej był finalistą Ligi Mistrzów, zdobył trzykrotnie mistrzostwo Anglii, a także siedmiokrotnie Puchar Anglii - najstarsze piłkarskie trofeum na świecie. Jego legendarni "Invincibles" w sezonie 2003/2004 zostali mistrzami Anglii, nie ponosząc nawet jednej ligowej porażki - to rekord, którego na Wyspach do tej pory nie udało się wyrównać żadnemu menedżerowi i żadnej drużynie. Legenda - jeden z najbardziej charakterystycznych menedżerów w historii piłki nożnej. Prawdziwy dżentelmen, człowiek do końca wierny swoim zasadom mówiącym, że można i należy wygrywać w pięknym stylu, a futbol to sztuka. Pierwsza autobiografia prawdziwej legendy futbolu! Pełna smaczków, anegdot i niepublikowanych dotąd wypowiedzi. "Must read" dla każdego fana piłki nożnej, w szczególności angielskiej.
Postać Witolda Pileckiego jest fascynująca i barwna. To waleczny kawalerzysta, kochający mąż i ojciec, pracowity ziemianin budujący lokalną społeczność, urodzony konspirator i ochotnik do KL Auschwitz, który niejednokrotnie ocierał się o śmierć, aby wykonać powierzoną mu misję.To również żołnierz Powstania Warszawskiego i więzień komunistycznej katowni na Rakowieckiej. Rysownik, malarz i poeta...Jedyny i niepowtarzalny.Niniejsza książka, w efektowana formie ukazuje nie tylko jego niezwykłe życie, ale również losy jego przodków. Dzięki niej wchodzimy w klimat dawnych lat, w świat, który ocalał w rodzinnych wspomnieniach, fotografiach, dokumentach, obrazach czy listach.Idźmy po śladach Witolda Pileckiego. Dowiedzmy się, co chciałby nam dziś powiedzieć,,Znam Jarka Wróblewskiego od lat. Mogę nawet powiedzieć, że się przyjaźnimy. Wiem, że postać mojego Taty go fascynuje, więc bada jego życie i pisze o nim, pracując w miejscu dla mnie szczególnym, jakim jest Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. To jest dla mnie miejsce święte, bo jest związane ze śmiercią mojego Taty. On był tu obecny, tu oddał życie i tu jest jego duch.Myślę, że ta książka jest o tyle ważna i ciekawa, że pokazuje Tatę w sposób różnorodny i barwny. Bo taki był naprawdę - niezwykle ciekawym człowiekiem. Cieszę się, że coraz więcej osób będzie mogło poznawać życie Witolda Pileckiego i go naśladować. Bardzo ci dziękuję, Jarku.""Zofia Pilecka-Optułowicz - córka Witolda Pileckiego,,Dzieje Ojca oraz historia naszej ojczyzny mają wyraźny wspólny mianownik. Wielu twórców to podkreśla. Książka Jarosława Wróblewskiego z Muzeum na Rakowieckiej, to kolejna próba wzbogacenia historii Ojca o nowe fakty. Przywracanie prawdy jest niezmiernie istotne dla tych, którzy żyją obecnie, ale przede wszystkim jest to ważne dla wychowania następnych pokoleń.""Andrzej Pilecki - syn Witolda Pileckiego
The global icon, award-winning singer, songwriter, producer, actress, mother, daughter, sister, storyteller, and artist finally tells the unfiltered story of her life in The Meaning of Mariah Carey.
It took me a lifetime to have the courage and the clarity to write my memoir. I want to tell the story of the moments - the ups and downs, the triumphs and traumas, the debacles and the dreams, that contributed to the person I am today. Though there have been countless stories about me throughout my career and very public personal life, it’s been impossible to communicate the complexities and depths of my experience in any single magazine article or a ten-minute television interview. And even then, my words were filtered through someone else’s lens, largely satisfying someone else’s assignment to define me.
This book is composed of my memories, my mishaps, my struggles, my survival and my songs. Unfiltered. I went deep into my childhood and gave the scared little girl inside of me a big voice. I let the abandoned and ambitious adolescent have her say, and the betrayed and triumphant woman I became tell her side.
Writing this memoir was incredibly hard, humbling and healing. My sincere hope is that you are moved to a new understanding, not only about me, but also about the resilience of the human spirit.
Love,
Mariah
Wielotygodniowy numer 1 na liście bestsellerów New York Timesa! 1,5 miliona egzemplarzy sprzedanych w USA!Kto stał za śmiercią generała Pattona w grudniu 1945 roku? George S. Patton junior, agresywny, zdeterminowany, jeden z najbardziej kontrowersyjnych dowódców II wojny światowej. Wieczny wojownik, błyskotliwy strateg, bezwzględnie szczery, często obcesowy. Stał się niewygodny dla polityków, gdy 8 maja 1945 roku, w dniu zakończenia wojny w Europie, zaszokował słuchaczy na konferencji prasowej, ogłaszając, że: Będziemy potrzebowali nieustającej pomocy Wszechmogącego, jeśli mamy żyć na jednym świecie ze Stalinem i jego morderczymi zbirami (). Pokonaliśmy jednego wroga ludzkości, ale umocniliśmy drugiego, znacznie gorszego. Kilka miesięcy później, tuż przed powrotem do Stanów Zjednoczonych, Patton zginął na skutek tajemniczego wypadku samochodowego.Przez ponad 70 lat podejrzewano, że jego śmierć nie była przypadkowa. Na kartach Zabić Pattona autorzy opisują potężnych wrogów, którzy mogli usunąć niewygodnego generała.Bill O'Reilly, wielka gwiazda telewizji Fox News, i historyk Martin Dugard opisują wkład generała George'a S. Pattona juniora w zwycięstwo aliantów i rolę, jaką jego 3. Armia odegrała w pokonaniu III Rzeszy. Pokazują też, że na polu polityki Patton musiał stawić czoło przeciwnikom znacznie groźniejszym i bezwzględnym niż na polach bitew.Śmierć Pattona, zaciekłego wroga komunizmu i imperialnych ambicji Rosji, zyskuje obecnie niebezpiecznie aktualne znaczenie. Słowa z maja 1945 roku: Dzisiaj powinniśmy powiedzieć Rosjanom, że mają iść w cholerę, zamiast ich słuchać, kiedy nam mówią, że mamy się cofnąć, są niestety znów na czasie. Tym bardziej warto poznać kulisy tajemniczej śmierci generała Pattona.
Mieczysław Limanowski (1876–1948) – wybitny geolog, człowiek teatru, za życia wzbudzał skrajne emocje. Jedni uważali go za człowieka twórczego i inspirującego, inni – za oryginała, a nawet niebezpiecznego dziwaka. Bez Limanowskiego nie byłby Reduty – przyznawał to Juliusz Osterwa. Stanisław Ignacy Witkiewicz pisał w 1920 roku: „W ostatnich czasach rozpoczęło się odrodzenie sztuki aktorskiej w Warszawie, prowadzone przez Mieczysława Limanowskiego, znanego w całej Europie geologa”. Zarazem bywał Limanowski obiektem krytyki, a nawet szyderstw – najbardziej agresywna napaść wyszła spod pióra Słonimskiego. Nie doceniał go nawet własny ojciec – współtwórca PPS-u Bolesław Limanowski. Barwna postać Limana, jak nazywali go przyjaciele, została po wojnie zapomniana. Teatrowi przywrócił go Zbigniew Osiński (1939–2018), w którego badaniach Limanowski zajął miejsce równie ważne, co Jerzy Grotowski czy Tadeusz Kantor. Dzięki poszukiwaniom archiwalnym i kwerendom międzywojennej prasy Osiński w kolejnych publikacjach książkowych zebrał i przypomniał rozproszoną spuściznę Limanowskiego.
Trzon niniejszego tomu stanowi Opowieść biograficzna o Limanowskim, doprowadzona do 1930 roku. I choć nie została ona ukończona z powodu śmierci badacza, to czytelnicy znajdą w niej pasjonującą relację o niezwykłym człowieku, jego czasach, ludziach, z którymi stykał się w wielu miejscach Europy: we Lwowie, gdzie się urodził i gdzie potem studiował, w Szwajcarii, gdzie uczęszczał do szkół i gdzie alpejskie wycieczki obudziły w nim zainteresowanie geologią, w Zakopanem, gdzie spędził czternaście lat i stał się częścią zakopiańskiej legendy, we Włoszech, gdzie badał wulkany, w Moskwie, dokąd zagnały go wydarzenia I wojny światowej i gdzie poznał między innymi Konstantina Stanisławskiego, w Warszawie i Wilnie, gdzie wraz z Juliuszem Osterwą założył i prowadził teatr Reduta, najważniejsze – obok odkryć geologicznych – dzieło życia…
Ponad 100 lat temu na terenie leśnego regionu zwanego Biłgorajszczyzną, wówczas leżącego na zachodnim skraju Imperium Rosyjskiego, splotły się losy trzech rodzin. Byli to Mysakowscy, Nowakowscy i Gryblewscy, do których z czasem dołączyli Kucharscy. Niewiele bym wiedział o losach niektórych ich przedstawicieli, gdyby nie to, że szczęśliwie zachowały się do dziś archiwalia w mojej rodzinie po kądzieli, jak listy, kartki pocztowe, dokumenty urzędowe itp., wzbogacone nagraniami na taśmie magnetofonowej i dyktafonie ze wspomnieniami kuzynek: Jadwigi Karpińskiej z Mysakowskich i Hanny Dąbrowskiej z Gryblewskich, a także mojej mamy Aliny Garbacz z domu Kucharskiej. […]
Z czasem, w miarę zapoznawania się z treścią dokumentów, coraz bardziej zagłębiałem się w skomplikowane, niekiedy pełne dramatyzmu życiorysy niektórych członków opisywanych w niniejszej książce rodzin, którzy z racji swoich profesji byli zmuszeni kilkakrotnie w swoim życiu do zmiany miejsca zamieszkania. […]
Pisząc książkę dążyłem do formy, która byłaby do takiego stopnia przejrzysta, żeby czytelnik mógł zrozumieć skomplikowane wątki genealogiczne i odnaleźć się w gąszczu powiązań i relacji rodzinnych, i jednocześnie przedstawić losy niektórych bohaterów w sposób interesujący nie tylko dla osób z kręgu rodzin opisywanych w niniejszej publikacji.
Aby ten cel osiągnąć, postanowiłem podzielić książkę na dwie części, z których pierwsza została poświęcona losom Mysakowskich, Nowakowskich i po części Kucharskich, za sprawą mojego dziadka Mariana Kucharskiego – męża Haliny z Mysakowskich. Natomiast w drugiej części przedstawiam perypetie bohaterów z rodziny Gryblewskich na kanwie legend, różnych dokumentów, a przede wszystkim licznej, niezwykle interesującej korespondencji, w znacznej części autorstwa Eugeniusza Gryblewskiego. W korespondencji tej, kierowanej do najbliższych, zwłaszcza do żony Bronisławy, odnajdujemy między innymi obrazy życia zwykłych ludzi, szukających szczęścia na Kresach w czasach II Rzeczypospolitej, następnie boleśnie doświadczonych podczas sowieckiej i hitlerowskiej okupacji. (ze Wstępu)
Pierwsza pełna biografia położnej z Auschwitz-Birkenau, Stanisławy Leszczyńskiej.Czy można być bohaterem bezwiednie? Być bohaterem za sam fakt, że w okrucieństwie otaczającego świata zachowało się przyzwoitość i szacunek do drugiego człowieka, a swoje bohaterstwo upchnąć w niepamięci historii i żyć dalej? Jakby nie widziało się tego ogromu cierpienia, dramatu odczłowieczenia?Otóż można.Taka była moja Ciocia, Stanisława Leszczyńska. Mama, Święta, Anioł. Tak do dziś opisywana jest w publikacjach, w książkach i wspomnieniach. Tymczasem w piekle Auschwitz - Birkenau była przede wszystkim sobą kochającą ludzi, dzieci, a nade wszystko Boga, skromną kobietą z łódzkich Bałut. Nie chciała pomników. Jej nagrodą był krzyk zdrowego noworodka w momencie przyjścia na świat i szczęście na twarzy matki. Położnictwu poświęciła połowę życia, drugą połowę oddając rodzinie i czwórce dzieci.Miałam 16 lat kiedy odeszła. Pamiętam wiele, ale moje wspomnienia były zbyt ubogie, by mogła powstać z nich książka. Kiedy po śmierci jej synów zostałam zasypana dokumentami, wspomnieniami i zapiskami o cioci Stasi poczułam, że jest to swoistego rodzaju Testament, który należy wypełnić , że to moja powinność. Powinnam pokazać światu, kim naprawdę była słynna położna z Auschwitz-Birkenau. Nie opisywać kolejnych krwawych historii z Mengelem w tle. Przynajmniej nie tylko. Napisać nie o ikonie tylko o prostej kobiecie, bo taka była. Prosta, pełna ciepła i zrozumienia dla drugiego człowieka, nawet tego najbardziej odczłowieczonego. Potrafiła się bawić, śmiać, kiedy trzeba karcić dzieci, mieć wątpliwości a nawet złościć.Mam nadzieję, że udało mi się wiernie odtworzyć jej portret. Że w tej biografii pokazałam kobietę z krwi i kości.I że ten obraz zwykłego człowieka, na który składają się drobne i większe sprawy dnia codziennego, jeszcze bardziej uczyni z niej Bohaterkę.Maria Stachurska
Arcybiskup Fulton J. Sheen to jeden z najbardziej znanych hierarcho´w XX wieku. Jego niezwykła charyzma kaz˙dego tygodnia gromadziła przed odbiornikami radiowymi i te lewizyjnymi trzydzies´ci miliono´w ludzi. Był pierwszym biskupem, kto´ry otrzymał nagrode? Emmy, autorem po nad szes´c´dziesie?ciu ksia?z˙ek, cenionym kapłanem i wy bitnym intelektualista?. Mo´wiono o nim, z˙e swoje liczne talenty w całos´ci pos´wie?cił głoszeniu Ewangelii, a s´wiadectwem swojej wiary poruszył serca wielu ludzi, poczynaja?c od prezydento´w, a kon´cza?c na zwyczajnych rodzinach.
Skarb w glinianym naczyniu to autobiograficzna opowies´c´, w kto´rej znajdziemy zabawne i poruszaja?ce anegdoty z długiego z˙ycia abp. Sheena: z dziecin´stwa spe?dzone go na farmie, powołania do kapłan´stwa oraz wieloletniej posługi duszpasterskiej. Wszystkie wspomnienia opatrzone sa? osobistymi refleksjami ukazuja?cymi prawde? o byciu prawdziwym s´wiadkiem Chrystusa. Nie jest to jednak tylko opowies´c´ o z˙yciowej drodze wspo´łczesnego apostoła, lecz takz˙e waz˙na interpretacja historii Kos´cioła katolickiego w XX wieku.
To jedna z najpiękniejszych książek, jakie przeczytałem w ostatnim czasie, a być może i w całym moim życiu. Pełna finezyjnych metafor, zaskakujących porównań i urzekającego poczucia humoru. Z każdej jej strony wylewa się obfitym strumieniem miłość Chrystusa. Napisał ją chrześcijanin, kapłan i biskup, który „ma ciało ulepione z plastycznej gliny”, dlatego, by nie stracić przechowywanego w nim skarbu, musi zostać „rozciągnięty na krzyżu ognia”. W pełni zgadzam się z abp. Sheenem, który twierdził, że „Pan nie wybiera najlepszych”, choć akurat w jego przypadku ten pogląd się nie sprawdził.
ks. prof. Robert Skrzypczak
Mówił o sobie, że jest portierem – że tylko otwiera drzwi, a Jezus wchodzi do wnętrza człowieka i wykonuje całą pracę. Arcybiskup Sheen otworzył tysiące ludzkich serc. W tej książce opowiada, jak to zrobił. Choć z ogromnym sukcesem posługiwał się radiem i telewizją, w gruncie rzeczy pozostał katolickim duchownym w starym, dobrym stylu. Znakomicie wykształcony, rozumiejący współczesność, tradycyjnie pobożny. I, co ważne, niewstydzący się tego, że chce nawrócić jak najwięcej ludzi na wiarę katolicką.
ks. Tomasz Jaklewicz
Niewielu potrafi przybliżyć postać Jezusa Chrystusa i nauczanie Kościoła tak licznym i w tak przekonujący sposób. Arcybiskup Sheen to ścisła czołówka ewangelizatorów i apologetów, dlatego lektura jego biografii powinna być obowiązkiem każdego, kto na poważnie bierze sprawę świadczenia o Chrystusie swoim życiem.
Mateusz Ochman, twórca internetowy
Powiedzieć ,,pasjonująca lektura’’ to powtórzyć tylko banalne określenie, które w zasadzie nic nie mówi (choć w tym wypadku jest prawdziwe!). Ta książka to antidotum na bylejakość. Program antywirusowy przeciw powierzchowności i zniechęceniu – najgorszemu, co może zaatakować duszę. Warto zainstalować.
Dariusz Kowalski, aktor
Osoby rozmiłowane w nauczaniu Fultona J. Sheena z radością wezmą do ręki autobiografię tego niezrównanego pedagoga wiary i mistrza słowa. Przekonają się, że przez całe swoje życie nie uronił on otrzymanego skarbu; świadomy kruchości swej ludzkiej natury, bezpiecznie doniósł go przed oblicze swego Pana i Zbawiciela.
dr hab. Izabella Parowicz, autorka strony abpsheen.pl
Autobiografia abp. Fultona Sheena jest cennym świadectwem przemian, jakie zaszły w katolicyzmie w XX w., a jednocześnie pozostaje opowieścią o osobistej relacji narratora z Bogiem. Lektura tej książki pomaga zrozumieć, w jaki sposób celebryta znany w kraju i za granicą (tłumacze nie jego książek na język polski postulował między innymi o. Joachim Badeni) może być zarazem człowiekiem pokornym, dyskretnym oraz całkowicie oddanym Bogu i Kościołowi.
Elżbieta Wiater, historyk
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?