2456 Stulecie. W świecie równoległym, zwanym Wiecznością, istniejącym poza czasem, grupa ludzi decyduje o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości całej ludzkiej rasy. Jej przedstawiciele podróżują przez stulecia, dokonując drobnych korekt w historii ludzkości w celu zmiany rzeczywistości na lepszą - bezpieczniejszą, pozbawioną konfliktów, wojen i klęsk. Tylko nieliczni wybrańcy dostępują zaszczytu pracy dla Wieczności. Jedną z takich osób jest urodzony w 95 Stuleciu Technik Andrew Harlan. Od każdego Wiecznościowca wymaga się, by nie okazywał żadnych emocji. Andrew nie zdaje sobie sprawy, iż posiada uczucia, dopóki sam nie zakochuje się w kobiecie z przyszłości. Aby być z Nos, gotów jest zaryzykować wszystko, nawet ostateczny koniec Wieczności. Wystarczy, że nie wykona swego najnowszego zadania: wysłania w przeszłość człowieka, który, choć sam o tym jeszcze nie wie, zostanie odkrywcą praw umożliwiających podróżowanie w czasie. Jeśli ta misja się nie powiedzie, Wieczność przestanie istnieć, gdyż nigdy nie zostanie wynaleziona...
To miała być po prostu kolejna sprawa Elijaha Baleya. Co prawda embriolog Rikaine Delmarre zginął w niezwykłych okolicznościach i ni e odnaleziono narzędzia zbrodni, ale zamordować go mogła tylko jedna osoba - jego żona Gladia. Okazuje się jednak, że Delmarre był P rzestrzeńcem, że śledztwo trzeba przeprowadzić na dalekiej Solarii i że nowojorskiemu detektywowi raz jeszcze towarzyszyć będzie hum anoid Daneel Olivaw. Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że Baleyowi powierzono tajną misję, która może pogorszyć i tak już napięte stosunki Ziemian z Przestrzeńcami. Czy rozwiązanie zagadki morderstwa na odległym Świecie Zaziemskim może zaważyć na przyszłości Zie mi?
Pięćset lat od założenia Pierwsza Fundacja jest największą potęgą w galaktyce. Na rządzonym twardą ręką przez burmistrz Branno monolicie pojawia się jednak rysa. Golan Trevize, członek Rady Wykonawczej na Terminusie, głosi pogląd, że zniszczona rzekomo Druga Fundacja nadal decyduje o losie pierwszej. Tymczasem mentalista Stor Gendibal, jeden z trantorskich Mówców, podejrzewa istnienie organizacji kontrolującej z ukrycia obie Fundacje...
Po procesie Seldona i wydaleniu Encyklopedystów z Trantora ostoją ludzkiej wiedzy jest Fundacja. Na peryferiach, podobnie, jak w rozpadającym się imperium, wrze. Dla osamotnionego, pozbawionego bogactw naturalnych Terminusa, siedziby Fundacji, ratunkiem okazują się ludzka mądrość, inteligencja i przedsiębiorczość, nie zaś skarbnica wiedzy - monumentalna Encyklopedia Galaktyczna. W obliczu zagrożenia ze strony Czterech Królestw do władzy dochodzą, po walce z opozycją, wybitne osobowości i godni następcy Hariego Seldona. Świadomy swych niedostatków, ale i mocnych stron, rozpoczyna swój bój o przetrwanie, a następnie ekspansję...
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?