Czy jest Ci znane, szanowny czytelniku, takie uczucie:
...budzisz się wcześnie rano i absolutnie nic Cię nie boli, jesteś przepełniony niesamowita energią, chce się żyć i cieszyć się życiem?
Niestety, nie każdy może się cieszyć takimi odczuciami. Dlatego, że obecnie żyjemy w niełatwych czasach. Niesprzyjająca sytuacja ekologiczna, niezdrowy tryb życia, nieprawidłowe odżywianie doprowadzają do tego, iż w organizmie gromadzą się toksyny. Od nagromadzenia toksyn – substancji trujących, które powstają z komórek zwierząt i roślin zaczyna się każda choroba. Można to porównać do brudu zgromadzonego w domu.
W jaki sposób człowiek powinien się odżywiać?
Czy być wegetarianinem czy raczej mięsożercą, a może lepiej odżywiać się tradycyjnie?(odżywianie tradycyjne to odżywianie mieszane, oparte w większości na produktach lokalnych i dostępnych zależnie od pory roku).
Aby odpowiedzieć na to pytanie, Borys Bołotow przeprowadza wnikliwą analizę.
Jeśli masz chęć poprawy samopoczucia i zdrowia książka Profesora Bołotowa jest pełna odpowiedzi, przepisów i porad jak w naturalny sposób poprawić swój dobrobyt
Ryszard Jasiński, rzeźbiarz, pisarz, autor nagrodzonej w Konkursie Literackim Uniwersytetu Gdańskiego (2003 r.) powieści pt. „niewidzialna władza”, w prezentowanej książce kontynuuje poszukiwania nowych form wypowiedzi artystycznej, nowych form ekspresji literackiej. „Wrota gomory” to utwór nowatorski zarówno w warstwie intelektualnej, jak i semantycznej. Jest to ? jak stwierdza sam Jasiński ? „powieść eksperymentalna”; poetycką wyobraźnię i oryginalność werbalnych środków wyrazu zderza Autor z ostrością opisu przeżyć i zdarzeń, z krytycznym widzeniu świata i ludzi... Jak pisze: Interpretacyjnym kluczem do powieści „wrota gomory” jest archetyp zagłady biblijnego miasta jako obraz końca cywilizacji, świata, państwa. Nurtowało mnie pytanie, jak postąpią ci, którzy wiedzą, że nic ich nie ocali. W fabule „wrót gomory” ów kres dotyczy PRL-u i czasu globalnej zarazy wywołanej przez SARS-CoV-2. Pandemia, jakie doświadczamy, sprawi, że cywilizacja, w której żyjemy, skończy się, nastanie inna era.„Powieść, której za nic nie chcesz przeczytać, jest tą, którą za wszystko pragnę napisać.”W Uthturhru (piątek 20 marca 2020) godzina trzynasta trzynaście trwała 63 minuty. Spocone słońce najpierw szło zygzakiem, później po-nad Wieżą Bąbel zrobiło kółeczko. Ukontentowane zwierzęta opuściły las, żeby wejść do miasta od strony dystryktu 12. Jako pierwsze przybyły zające, wałęsały się w makecie, kupiły kalarepę pastewną, po czym rozeszły się po dzielnicy seledynowych lamp. Podobnie postąpiły sarny, które atoli zadowoliły się solą i kapustą. Czytelniku, powieść odsłania swe prawidła, gdyż widzi w nas równych sobie: NIC NIE JEST ANI JAKIE JEST, ANI JAKIE SIĘ WYDAJE. Nierozważnie postąpiły lisy. Przybyły (Czy prawa obywatelskie mężczyzny podlegają woli kobiety? Czy są zawisłe od jej widzimisię?) na pla/cyk targowy, ale zamiast zająć się darmową kaszanką, polowały na bażanty, które przezornie buszowały między peronem 4 a tunelem nad nim. Ostatni przypłynął myszołów, od dyrekcji banku otrzymał darmowy bilet. Nieliczni obywatele uświadamiali sobie, że dzieją się rzeczy niebywale niesłychane. Aria najpierwsza spostrzegła, że słoneczko się cofnęło, że łabędzie jechały tramwajem na mecz hokeja, że dzikie kury upolowały łowczego, radziły czy sporządzić z niego kotlety, czy spożyć na surowo wraz z dubeltówką. Aria zauważyła, że jej prawa ręka jest na miejscu ręki lewej, że ma odwrócone stawy kolanowe, że pępek przemieścił się o 180 stopni, że nos odbiera wrażenia słuchowe, natomiast węszą wargi. Świadomość bałamutnie kazała domniemywać, iż niesie cudze życie i że cztery razy wejdzie do tej samej rzeki w tym samym miejscu oraz za każdym razem o innej parze roku. (fragment)
Ja feat Eminem
Zazdroszczę tym, którzy pisać potrafią,
przejrzałem miejsca urodzenia tych, co
wpływali na świat. Artykuł w Nature 2022,
June 09. Nie ma mnie w nim. Gówno wart
[They try to shut me down on MTV, but it
feels so empty without me]
Najsmutniejszy jest widok pustej butelki.
Tego, co na dnie. Świat schodzi na psy. Może
dlatego Vasarely malował bryły, a Monet
jakby rozmyty? Dzwonię, zapytać jak dzieci?
[Children, quiet down please. Brian, dont
throw that (shut up!)].
Moje miasto i ty w nim, vis maior. Vis a vis w
aucie ze mną. Nieczysty, dla kogoś, kto
kończył szkołę muzyczną, masz głos. Trochę
jak szept no, dalej, rozbierz mnie.
[I got the hotel room ready. What time are
you gettin off work?]
Ksiądz, jeszcze wczoraj udzielał nam ślubu,
przybity, dziś nowe siły zyskał. Szkoda, że
kazanie przepadnie, bo samograj. Nawet
babka, która jest tu co dnia, Jezu drogi,
[I walk on water. But I aint no Jesus I walk on
water. But only when it freezes (fuck)]
nie wierzy w to, co słyszy. I straszy ją maceba,
jak ciebie viola da gamba. Myślałem o tobie z
czułością wczoraj. Nagie masz palce, oczy
zielone, tańczysz, a ja
[Look out for my next single, its called My
Salsa :). ]
obok słabo kroczę. Gówno warty doktorat,
czy profesura (czcionka nieczytelna deszcz
zalał dyplom w piwnicy). Wiedziałaś, że będą
stąd latać samoloty? Ile waży twój bagaż dziś?
Beze mnie.
[Good, cause youre so fuckin beautiful when
youre angry]
Wiesz co? Przeczytaj to, co napisałem. Ta
przezroczysta sukienka jest ok. Kup ją, jeśli
chcesz
"W książce „Przed lustrem ? satyry, bajki, krotochwile” autor przywraca do łask gatunek literacki modny w XVIII wieku, ale dzięki tematyce wciąż aktualny. Utwory w sposób dowcipny ale nie przesadnie złośliwy ukazują nie tylko ciemne i śmieszne strony charakteru człowieka, ale też całego zbiorowiska ludzkiego w realiach współczesnych. Dowcip, humor, zręczne posługiwanie się słowem, zaskakująca pointa, inteligentne podpatrzenie zjawisk dotyczących życia jednostki i społeczeństwa ? oto cechy utworów zebranych w książce Krzysztofa Saturnina Schreyer." Alicja Patey-Grabowska
Janusz Wachowski (1948r.), absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Pancernych, studiował też polonistykę na Uniwersytecie Gdańskim, zadebiutował w połowie lat 80-tych XX w. opowiadaniami drukowanymi w „Życiu Literackim”. Publikował również w „Tygodniku Kulturalnym” i „Twórczości”. W 1985 r. wydał w Wydawnictwie „Iskry” zbiór opowiadań pt. „Podpalacz”, a kilka lat później tom pt. „Zmierzch pułkowników”.
W 2019 roku nakładem Ludowej Spółdzielni Wydawniczej ukazał się trzeci tom opowiadań Autora „Nasz ostrowski celebryta” przedstawiający życie wielkiego miasta obserwowane przez starszego człowieka zafascynowanego współczesnością.
Prezentowany, czwarty tom opowiadań Autora brawurowo i z nieprzeciętnym humorem (także tym „ogólnowojskowym) przedstawia jedną z elitarnych szkół oficerskich PRL-u. Działalność szkoły pokazuje przez pryzmat sukcesów i potknięć jej słuchaczy – podchorążych w czasie służby, a także w życiu prywatnym. To się czyta jednym tchem, z rozbawieniem, ale i z zadumą.
Oto zbiór wierszy wygrzebany z czeluści zapomnianej szuflady. Owe wiersze przeleżały w tej lub podobnej szufladzie 17 lat. Poetka kilkukrotnie zbierała się na odwagę, aby przesłać je do oceny innym z nadzieją na swój własny tomik poezji. Do dnia dzisiejszego nie miała na to odwagi. Strach minął i do rąk Czytelników trafia ten zbiór mądrych pełnych wrażliwości wierszy. Strach Boję się światła,które rani me oczy.Boję się mrokuco mrozi me serce.Boję się śpiewuwzniecającego moje uczucia.Boję się ciszy,bo jest taka smutna.Boję się ciebie,gdyż możesz mnie skrzywdzić.Dlatego wciąż uciekam.Biegnę, stoję i znowu biegnę.Ale mam już dość.Nie chcę się ciągle bać.Chcę być samai opatrzeć swe krzyżowe rany. Do ciebie Do ciebie,co cię noszę pod sercempiszę ten wiersz.Choć ciężki los powstania twegoradością wypełniasz me ciało.Jesteś skarbem całej mnie.Tyś lekarstwem wielkiego świata.Żadne zło mnie nie dosięgnie.Jesteś nadzieją moją.Tyś ciepłem, którego mi brak.Wypełnieniem istnienia mego.Kocham cięty, co cię noszę pod sercem.
Książka jest skierowana do szerokiego grona czytelników,a celem jej wydania jest przypomnienie oryginalnej twórczości międzywojennego poety. Pomyślana jest jako pierwsza z trzech części, której kontynuacją będą zbiory wierszy z lat wojny i londyńskiej emigracji oraz utworów rozproszonych.W projekcie odzwierciedlono właściwą dla praktyki Młodożeńca typografię eksperymentalną, która w oryginalnych edycjach pełniła nie tylko funkcję estetyczną, ale miała też wpływ na interpretację wokalną i właściwe odczytanie znaczenia tekstów. Z tego też powodu modernizacja ortografii jest bardzo oszczędna, przeprowadzono ją tylko w sytuacji, gdy nie miała wpływu na zgodność rymu, rytmu i ewentualne wykonanie głosowe. Oprawa graficzna tomu (tytuły, elementy graficzne i typograficzne znajdujące się w polu marginesów), nieco inspirowana awangadową stylistyką, jest niezależna od oryginalnych wydań.Zbiór wierszy uzupełniają reprodukcje kolaży współczesnej plastyczki Małgorzaty Gil inspirowane poezją Stanisława Młodożeńca oraz opracowanie Joanny Kulczyńskiej-Kruk na temat pierwodruków edycji z lat międzywojennych Z przedmowy
Janusz Koryl.
Rocznik: 1962.
Znak Zodiaku: Skorpion.
Miejsce zamieszkania: Rzeszów.
Zbiory wierszy: Uśmierzanie źródeł, Dyktando, Ulga, Gorzkie
ewangelie, Mieszkam w sercu ptaka, Dygresje, Kłopoty z nicością,
Klęski, Daleko i blisko, Do czego służy niebo, Siatka na motyle, Spacer
po linie, Cień rajskiej jabłoni, Dzwonek na przerwę, Porachunki.
Zbiór reportaży: Obłoki za kratami.
Powieści: Zegary idą do nieba, Śmierć nosorożca, Sny, Ceremonia,
Urojenie, Układ, Pióro anioła, Ballada o zegarze z ratuszowej wieży.
Zbiór opowiadań: Sprzedawca obłoków.
Ulubieni poeci: Szymborska, Różewicz, Zagajewski.
Ulubieni prozaicy: Marquez, Saramago, Myśliwski.
Ulubiona pora roku: wiosna.
Ulubione danie: zupa pieczarkowa z makaronem.
Ulubiona postawa życiowa: zdrowy rozsądek.
Ścienny kalendarz
To dzięki niemu żaden czwartek
nie wyprzedzi środy ani żadna sobota
nie wejdzie w paradę poniedziałkowi.
Wisząc na ścianie w kuchni
pilnuje wschodów i zachodów słońca.
Odręczne zapiski czynią z niego wyrocznię.
Kupić obłoki.
Naprawić lustro.
Odebrać serce od mechanika.
Kartka papieru
Mógłbym na niej napisać
swój wiersz, listę zakupów
lub przepis na zupę grzybową.
Mógłbym z niej zrobić
samolot, rakietę albo
diabełka z rogami.
Leży przede mną czysta jak łza,
gotowa spełnić każdą
moją zachciankę.
Jakże mi imponuje jej stoicki spokój
w oczekiwaniu na wyrok.
POSŁOWIE Niniejsza książka to mój pierwszy autorski tomik haiku, który zawiera utwory napisane w latach 2008-2024. Na przestrzeni tych lat zdobywałam doświadczenie pisząc na forach internetowych i publikując w różnych czasopismach, antologiach i almanachach, a także w dwujęzycznych polsko-angielskich czasopismach i w Japońskim Magazynie Kuzu. Mój zagraniczny debiut miał miejsce w japońskim internetowym ASAHI HAIKUST NETWORK z 15 czerwca 2012 r. A oto haiku z tego numeru: wiśniowe kwiaty -tęsknię za sademmojego ojca Od kwietnia 2016 r. jestem członkiem Polskiego Stowarzyszenia Haiku w Warszawie. W kwietniu 2024 r. wydałam autorski tomik poezji dla dzieci pt. Magiczny świat dzieci, Wydawnictwo EDU-ART.Interesuję się: literaturą, historią, polityką, muzyką i Japonią. Z zawodu jestem technologiem także ekonomistą, a obecnie na emeryturze. Mieszkam i tworzę w Łukowie.Dziękuję Polskiemu Stowarzyszeniu Haiku, za objęcie honorowym patronatem niniejszego tomiku. Teresa Grzywacz ZIMA śniadanie na śniegu -przed kościołem bezdomnakarmi gołębie breakfast on the snow -in front of the church homeless isfeeding pigeons zimowy pejzaż -płatki śniegu na wietrzebiałe motyle winter landscape -snowflakes in the windwhite butterflies
Czy bez domu można czuć się bezpiecznie. Czy bez domu można poczuć czym jest szczęście. Czy dom jest konieczny by żyć. A może wystarczy mieć go w sercu. A może wystarczy kochać. Myślisz, skończę studia, zacznę żyć. Mówisz, zdobędę dobrą pracę, będę szczęśliwy. Jesteś przekonany, że mieszkanie na kredyt, to spełnienie największej z potrzeb. Ale czy oby na pewno. Czy życie musi być wyczekane. Wymodlone. Wymarzone. A może życie jest tu i teraz. A może lepszego nie dostaniemy. Innego nie będzie. Niż ta chwila. Niż ten oddech. Może czas na zegarku z białą tarczą i czerwonym sekundnikiem nigdy nie przestanie płynąć. Nie zatrzymamy chwil. Nie złapiemy szczęścia. Możemy jednak płynąć. Razem z czasem. Możemy pozwolić by nas prowadził jego nurt. Możemy żyć.
Bez pragnień, trosk i celów. Bez wielkich domów i drogich samochodów. Skromnie, bo człowiekowi niewiele jest potrzebne do szczęścia. Tak niewiele. A wciąż chcemy. Tak wiele. Wciąż zapominamy gdzie jest sens. Gdzie jest dom. Ten prawdziwy. Ten duchowy. Chcielibyśmy. A nie możemy. Możemy, ale nie chcemy. Żyć, kochać i śmiać się. Nie udawać. Dawać i brać. Handel wymienny. Miłość za miłość.
Oddajemy do rąk czytelników tom wierszy, który jest poetyckim debiutem Wiesława Nappy Czerwińskiego, muzyka-instrumentalisty i kompozytora (utwory Biała Dama, Grażyna i inne przeboje lat 60.) oraz sportowca szermierza. Karierę muzyczną zaczął w Polsce (zespoły: Big Bit Sex-tet, Kawalerowie, Tajfuny i Chochoły, z którymi często gościł w Polskim Radiu, telewizji, a także na festiwalach w Opolu).Współpracował z wieloma artystami i muzykami: Violettą Villas, Ludmiłą Jakubczak, Emilią Cywik-Czerwińską, Stenią Kozłowską, Randią Mieczysławem Wojnickim, Wojciechem Młynarskim, Mateuszem Święcickim, Zbigniewem Namysłowskim. 28 lat mieszkał i odnosił sukcesy w Szwecji, gdzie wraz ze swoją orkiestrą współpracował m. in. z: Cornelis Vreeswijk, ABBA, Swenne i Lotte oraz brał udział w programach rozrywkowych Casino Revy. Równolegle z pracą muzyczną zajmował się szermierką jako zawodnik (np. drużynowe wicemistrzostwo Polski), następnie jako ceniony trener. W Szwecji 15 lat prowadził kadrę szablową tego kraju, a jego wychowankowie zdobywali tytuły mistrzowskie Szwecji i Skandynawii. Po powrocie do Polski zajmuje się głównie pisaniem tekstów piosenek i wierszy. Jest członkiem ZAIKSU i jego odpowiednikiem Szwecji STIM-u. KRASNOLUDEK DEMOLUDEK Ballada W pewien wieczór, do STODOŁY stuku-puku - KRASNOLUDEK, Stary, siwy, z długą brodą, taki KRASNAL Demoludek. Więc przyjęto z honorami, posadzono tam gdzie trzeba, No i pięknie ugoszczono: Kufel piwa, ogórasek i ze smalcem pajda chleba ! KRASNAL, to się strasznie wzruszył, bo PRESLEYem zasuwają, Bardzo dobra ta Kapela, no i bardzo ładnie grają ! Twisty, również Rock and rolle, KRASNAL oczy ma zamglone, Sam by hyc na parkiet wskoczył i zatańczył w drugą stronę ! Już nas żegna KRASNAL miły, coś pod nosem pomrukuje: nic dziwnego i nie szkodzi, Ale w progu, jak nie wrzaśnie: Ach Wy, Starsi Stodolarze, jacy Wy jesteście młodzi ! ! ! Poszedł KRASNAL, no i smutno się zrobiło w naszej kochanej STODOLE, A, nie jeden cicho mruknął: ja - to wszystko Rock and rolleę. Jak byście szli do parku, albo może gdzieś do lasu, To popatrzcie za KRASNALEM, nazrywajcie Koperwasu ! Przeglądajcie wszystkie kąty, rozglądajcie się w około, Nuż znajdziecie KRASNOLUDKA i znów będzie nam WESOŁO ! ! ! Pilawa, noc z 18 na 19-VIII-2024 r. ZBYSZEK NAMYSŁOWSKI IN MEMORIAM No i po co żeś tam poszedł żeby grać między Anioły ? Czyż nie lepiej Ci tu było i zaglądać do STODOŁY ? Już nie mówię o HYBRYDACH, toż to były piękne czasy, Tam dopiero, to żeś błyszczał wygrywając wygibasy ! Jest jedyne pocieszenie że się spotkasz z Kolegami, Myślę - miłe te spotkanie z Niebieskimi Zespołami ! No, a jest tam Tuzów kilku, którym sławy pozazdrościć, Ty tam wnet do Nich dołączysz, śmiało zdołasz się umościć. Nam na ziemskim tym padole jeszcze trochę zostać trzeba, Ale nasłuchiwać będziem Twoich pieśni Pieśni z Nieba ! ! ! Pilawa 8-II-2022 r.
Książka Papierowy Romans, jest adaptacją pamiętników pisanych w latach 1938-46 przez Alinę Szeppe, córkę Stefana Szeppe, znanego działacza społeczno-politycznego i wydawcy lat międzywojennych z Pruszkowa. Alina wychowywana była w patriotycznej atmosferze powstającej na nowo Polski. Patriotyzm przerodził się w rodzinną tragedię, gdy we wrześniu 1939 roku, brat Aliny, Piotr Szeppe, chcąc bronić Warszawy przed niemieckim agresorem zgłosił gotowość do walki i zginął niedługo potem bohaterską śmiercią, broniąc wraz z innymi Fortu Czerniakowskiego. Nie powstrzymało to Aliny od późniejszego wzięcia czynnego udziału w Powstaniu Warszawskim, gdzie działał również jej ojciec, drukując wśród wybuchu bomb powstańczą prasę. Pisane z dziennikarską pasją pamiętniki, zawierają wiele detali historycznych. Tak powstała książka o wartości dokumentalnej, opowiadająca o straconym pokoleniu tamtych lat, które też chciało kochać i normalnie żyć, co wtedy nie było możliwe. Alina Szeppe, po klęsce Powstania Warszawskiego została wywieziona do obozu jenieckiego, w Oberlangen. Po wyzwoleniu wróciła do kraju i zamieszkała w Warszawie. Zmarła w 1989 roku i została pochowana w rodzinnym grobowcu rodziny Szeppe, w Pruszkowie.
Bohaterami książki Edwarda Kaptura są pochodzący z jednej wsi przyjaciele ministranci, których drogi życiowe rozeszły się w okresie dorastania. Autor nie unika kontrowersyjnych, bezkompromisowych ocen powojennych (PRL) i dzisiejszych przemian politycznych w Polsce. Przez pryzmat losów Olka i Stanisława ukazuje zderzenie tradycyjnych wartości z nowymi ideologiami, egzemplifikowanymi w postawach i zachowaniach bohaterów opowieści. Nie jest to książka stricte biograficzna. Podobieństwo postaci powieściowych do osób żyjących lub nieżyjących jest przypadkowe.Dwaj przyjaciele to opowieść, która w swej podstawowej części jest relacją z przedśmiertnej spowiedzi funkcjonariusza KC PZPR, wiceministra III RP Aleksandra Nowaka przyjacielowi z lat młodości Stanisławowi Kopciowi. Dla chorego, przygotowującego się do przeprawy na drugi brzeg Styksu była to krzycząca w jego duszy potrzeba zadośćuczynienia wyrządzonych narodowi i własnemu sumieniu nieprawości. Chory w pokutniczej relacji częścią winy za taką postawę obciążał także czasy, w których budował swoją osobowość. Już jako Oluś umiał odczytywać znaki czasu i wykorzystywać je do spełniania celów życiowych. Dostrzegał, że marzenia bycia kimś mogą się spełniać tylko wtedy, gdy bez resztyprzestrzegać będzie zasad gier obowiązujących w sowietyzowanej Polsce. Do nich należało zasypywanie komunistyczno-sowieckimi świecidełkami i śmieciami katolicko-patriotycznych fundamentów domu rodzinnego i rodzinnej Kamionki. Gorliwie więc wypełniał te socjalistyczne wymagania. Stał się apologetą komunizmu. Ale gdy w Polsce ta ideologia zbankrutowała, Aleksander znalazł się w sytuacji pogorzelca, któremu żywioł zniszczył cały dorobek życia.Wiatr historii był dla niego jednak łaskawy. Odsłonił spod nagromadzonych w jego duszy śmieci warstwę żyznej gleby, z której wykiełkowały roślinki z zasianych w młodości ziarenek. Począł oczyszczać tę glebę i pielęgnować wyrastającą zieleń poznawaniem niesfałszowanych dziejów Polski(Ze wstępu)
Oddajemy do rąk Czytelników najnowszy tomik poezji Tomasza Jedza. Są to krótkie formy, a ich treść świadczy o dużej wrażliwości i mądrości poety.
Do teraz ukazały się następujące zbiory poezji tego autora: Przeklęta równowaga, Inna godzina, Czasu nie mam, Smutna zabawa,
Jolantę Golonkiewicz-Rybską znam od lat i cenię za zaangażowanie w liczne lokalne inicjatywy kulturalne i historyczne. Jola przed laty własnym sumptem wydała niezwykle cenne wspomnienia swojego dziadka z okresu I wojny światowej, teraz postanowiła zapisać dla potomnych swoje prywatne wspomnienia.
I chwała jej za to, niech będzie wzorem dla innych.
W swej dziennikarskiej i historycznej pracy wielokrotnie spotyka się z czymś co nazywa się spóźnieniem się. Ileż to razy wspominając dawne czasy słyszymy: a gdyby żył ojciec, dziadek, to oni by powiedzieli. Niestety w czasach gdy żyli, nie miał ich kto przepytać, nie miał kto ich zachęcić do spisania wspomnień. Przeszłość odeszła wraz z nimi. Dla dobra kolejnych pokoleń dbajmy o utrwalenie historycznej pamięci, także tej lokalnej, prywatnej. Takie wspomnienia jak Joli za kilkadziesiąt lat będą skarbnicą wiedzy o przeszłych czasach.
(Ze Słowa wstępnego)
Krok za krokiem. Za krokiem krok. Dreptaj mój bracie. Dreptaj na chwałę Pana. Przez życie. Przez las. Pod górę i z góry. Nie straszny Ci wiatr. Nie strasz ny Ci chłód. Deszcz i śnieżyca nie skrzywdzą Cię. Gdy prowadzi Cię Pan, wiesz że idziesz dobrą drogą. Gdy prowadzi Cię Pan, każda przeszkoda zamienia się w błogosławieństwo.
Iść samemu to walka ze światem. Pielgrzymuje się w grupie. Pielgrzymuje się w ławicy. Nie próbuj oddalać się od swoich. Trzymaj z innymi. Taki mi jak Ty, poszukiwaczami. Pielgrzymami na ścieżce. Z plecakiem na ramionach. Ciężkim, ale niezbędnym w wyprawie. Bez plecaka nie ma pielgrzyma. Bez sandałów też. To zbroja pielgrzyma. To jego ochrona. Przed rozgrzanym asfaltem. Przed głodem i chłodem. Plecak, sandały, ciuch i Bóg w sercu. To uczyni rycerza. To sprawi, że staniesz do walki o samego siebie. Każda bitwa zbliża do końca. Każda potyczka umacnia Cię w przekonaniu,że idziesz właściwą drogą. Z odpowiednimi ludźmi obok. Że czujesz ich wsparcie. I jeden cel…
Bezpańskie niebo to książka unikalna. Jest to bowiem zbeletryzowany, ciekawy literacko opis autentycznej kilkumiesięcznej wędrówki od połowy lutego 1945 r., początkowo pieszej, później furmanką, byłych więźniów Gross-Rosen ojca i trójki dzieci, których esesmani nie zdążyli rozstrzelać przed opuszczeniem obozu. Autentyczni ludzie, autentyczne wydarzenia w czasie pełnego niebezpieczeństw powrotu przez bezpańskie wówczas, zasiedlone jeszcze przez Niemców ziemie, nazywane później odzyskanymi (m.in. przez wyzwolony kilka dni później Breslau) i dalej przez Poznań do Warszawy. Mimo docierających do nich pogłosek, bohaterowie opowieści nie dopuszczają myśli, że stolica jest zniszczona, że ichdom nie istnieje...Autorka współpracowała z pracownią archiwistyczną, weryfikującą opisywane fakty i zdarzenia.Książka Elwiry Krupp momentami zaskakuje, momentami wzrusza, często przeraża...
Gdy dojrzewają śliwki to ciepła, dowcipna opowieść o życiu czworga rodzeństwa, ich rodziców oraz sąsiadów, żyjących w małym miasteczku w latach 60. XX w. Trzydzieści dwie historie, dziejące się w różnych porach roku (począwszy od sierpnia, kiedy dojrzewają tytułowe śliwki), dostarczają Czytelnikowi okazji do śmiechu od pierwszej do ostatniej strony książki. Lekki, momentami nacechowany lokalną gwarą język dialogów i narracji sprawia, że tę łatwą w odbiorze książki czyta się z przyjemnością i zaciekawieniem.
Narratorem i głównym bohaterem książki jest najmłodsze z dzieci, kilkuletnia dziewczynka, która mówi o sobie: "(...) czasami jestem zwykłym dzieckiem, kiedy indziej osobą prawie dorosłą, a niektórzy uważają, że po prostu brak mi piątej klepki".
Książka Marii Orciuch niesie istotne przesłanie o tym, jak ważna jest odpowiedzialność i bliskość oraz wzajemna pomoc w codziennym życiu młodego człowieka.
Cel poradnikaPoradnik, został napisany z myślą o osobach szukających podstawowych informacji o haiku, zaś pomysł zrodził się po kilku latach prowadzenia grupy: Warsztaty haiku abc, na facebooku.Proponowana publikacja została przeznaczona dla początkujących autorów i w założeniu dotyczy podstaw kompozycji haiku, zaprezentowanych z punktu widzenia zachodniej miłośniczki gatunku, która dostrzega uniwersalny wymiar haiku oraz preferuje nieortodoksyjne podejście do tematu.Niektóre, ważne zagadnienia, zostaną tylko zasygnalizowane, ponieważ moim zadaniem będzie wyłącznie przecieranie szlaków, zaś pogłębianie wiedzy o haiku zostawiam profesjonalistom.Nie chciałam zamykać się wyłącznie w formule haiku klasycznego, dlatego też drogi Czytelniku, jeżeli poszukujesz nieprzekraczalnych reguł, tutaj ich nie znajdziesz.Nie ukrywam, że to jest subiektywna wizja oparta na doświadczeniu i intuicji. Nikogo nie będę przekonywać co do jej słuszności, ponieważ istnieje wiele opcji i szkół haiku na całym świecie
Każdy ma jakichś przodków. Dopóki ich wspominamy, dopóty oni żyją. W miarę możliwości, powinniśmy poznawać wspomnienia rodziców i dziadków, żeby znając przeszłość, doceniać teraźniejszość oraz wyciągać właściwe wnioski na przyszłość!
Niewielu może powiedzieć, że wychodząc przed swój dom, widzi cienie przodków. A taką możliwość mają mieszkańcy Rusinowa małej lasowiackiej wsi, położonej na krańcu gminy Majdan Królewski. Przez wiele pokoleń tereny te były jednymi z najbiedniejszych zakątków, nie tylko naszego województwa, ale również całego kraju. Trzeba było kilkudziesięciu lat drugiej połowy XX wieku, żeby stąd zniknęli ludzie stłamszeni z powodu biedy oraz poniżenia. Obecnie, mieszkańcy Rusinowa, znając wartość ciężkiej pracy, jakiej oddawali się przez wiele lat, mogą być dumni ze swoich ogromnych dokonań.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?