Polska całkowicie przechodzi na energię atomową. Rząd na czele z premierem Tomaszem Futurą, chcąc zadośćuczynić pracownikom Ogólnopolskiego Zakładu Produkcji Pojazdów Spalinowych, których dotknie redukcja etatów, powołuje do życia Blask Futury – niemal całkowicie samowystarczalne, z pozoru idealne miasteczko.
Grupa wylosowanych pracowników OZPPS-u ma zamieszkać tam przez rok, wieść dostatnie życie i pod koniec każdego miesiąca pobierać wysoką pensję. Jest jednak jeden, bezwzględny warunek: cokolwiek by się nie działo, nikomu nie wolno opuścić miasteczka.
Jednym ze „szczęśliwców” jest Julian Wajgel, malarz karoserii samochodowych. Zależy mu na udziale w projekcie, ponieważ chce uzbierać pieniądze na leczenie matki cierpiącej na tajemniczą chorobę zwaną jemiolcem. Nie wszyscy wybrani kierują się jednak równie szlachetnymi pobudkami.
W zamkniętej społeczności współpracownicy szybko zaczynają pokazywać swoje prawdziwe twarze. Narastają napięcia, konflikty i podejrzenia. Wkrótce w Blasku Futury dochodzi także do zdarzeń paranormalnych, a dobre intencje rządu zostają podane w wątpliwość. Idealne miasteczko zaczyna ujawniać swoje mroczne oblicze…
NAJNOWSZY KRYMINAŁ AUTORA „DRELICHA” I „CIEMNOŚĆ PŁONIE”
Po kilku latach spędzonych na emigracji do kraju wraca sześćdziesięcioletni Mariusz Kulewicz zwany Kancerem.
Z ukrytym pasem pełnym zarobionych funtów trafia na Dworzec Centralny, gdzie przed wyjazdem spędził kilka lat jako bezdomny.
Tym razem ma to być tylko przesiadka w drodze do zupełnie nowego życia, ale plakat informujący o zaginięciu dawnego kolegi z peronów przypomina Kancerowi o zaciągniętym kiedyś długu. Próba spłacenia go oznaczać będzie nie tylko ponowną konfrontację z brutalną rzeczywistością dworca, ale i konieczność zmierzenia się z własną, mroczną przeszłością.
„Święty z Centralnego” to gorzki, trzymający w napięciu kryminalny neo-western o świecie i ludziach, których na co dzień wolimy nie widzieć.
Pisarz prezentuje losy inteligentnego złodzieja, który potrafi oddzielić kryminalną działalność od prywatnego życia. Przynajmniej do czasu... Marek Drelich wiedzie podwójne życie. Na ulicy jest zimnym profesjonalistą, bezwzględnym złodziejem, który jest przygotowany na każdą okoliczność. Niczego nie pozostawia przypadkowi. Swoje przestępcze oblicze oddziela jednak wyraźną granicą od życia prywatnego. Dobrze dogaduje się z byłą żoną, stara się zawsze być przy swoich dorastających dzieciach, zapewniać im wsparcie i ojcowską opiekę. Ten naturalny balans zostaje zachwiany, gdy jeden z gdańskich gangsterów poznaje sekrety swojej żony, przez które postanawia wziąć na cel Drelicha. Tym razem jego analityczny umysł oraz mistrzostwo w złodziejskim fachu mogą nie wystarczyć. Zagrożone staje się nie tylko życie bohatera, ale także jego najbliższych. Rozpoczyna się gra, w której może być tylko jeden zwycięzca. "Drelich. Prosto w splot" to kolejna powieść w dorobku Jakuba Ćwieka, popularnego pisarza i człowieka wielu talentów. Od 2005 roku jest aktywnym literatem cieszącym się świetnymi recenzjami wśród krytyków oraz czytelników. Debiutował zbiorem opowiadań "Kłamca".
Powieść sensacyjna osadzona w polskich realiach? Jak najbardziej! Książka "Drelich. Nim braknie tchu" jest kolejną odsłoną serii, która udowadnia, że ulokowanie akcji w bliskiej nam rzeczywistości i czerpanie z najlepszych światowych wzorców gatunku to przepis na wydawniczy sukces. Marek Drelich jest mistrzem w swojej profesji. Jakiej? To proste - jest zawodowym złodziejem. W tym fachu oddzielenie pracy od rodziny to podstawa, bez tego będzie ciężko. Marek wraz z byłą żoną ma dwójkę dzieci, Zosię i Nikodema, które stara się wychować najlepiej, jak potrafi. Tymczasem w pewnej miejscowości pojawia się groźna sekta pod przywództwem Kamaza. W ich ręce dostaje się lokalny ośrodek wczasowy. Traf chce, że właśnie tam przebywa na wakacjach u dziadka Zosia. W dodatku bierze udział w zajęciach organizowanych przez niebezpieczną grupę, co nie wróży niczego dobrego. Czytelnikowi zwiastuje to jednak wiele godzin porywającej, pełnej akcji lektury, czytanej z wypiekami na twarzy.
Czeska i polska fantastyka są ze sobą nierozerwalnie związane. Inspirują siebie nawzajem i przenikają, a niniejszy zbiór stanowi tego spektakularne potwierdzenie. Polscy i czescy autorzy połączyli siły, tworząc książkę wydaną jednocześnie w Warszawie i Pradze – zarówno po polsku, jak i po czesku. Antologia jednoczy gatunki cenione przez oba narody, których twórcy doskonale opanowali literacki fach. Jakub Ćwiek i Leoš Kyša to znaczące postacie na obu scenach literackich; obaj z powodzeniem publikują swoje utwory w kraju sąsiada. Zaprosili oni do współpracy autorów mających wiele do powiedzenia – twórców z obu stron Odry – prosząc ich o napisanie tekstów najwyższej próby. Bo przecież ostatni strzał może być również początkiem drogi do zostania bohaterem.To zbiór, którego z pewnością nie można przegapić.
Gniew. Bezwzględna siła wywołująca kataklizmy, choroby i rozpalająca konflikty. To strach przed nią kształtuje obyczaje i prawa na płaskowyżu Lajsal, w Głuszach i w górach Awgat. Jedni schodzą jej z oczu, inni próbują odgadywać jej kaprysy.Są i tacy, którzy muszą jej służyć. Majsz i Wirih, to złotokrwiści, od lat walczący w rytualnych pojedynkach. Dla niej arena jest jedynym znanym światem, dla niego – koszmarem, z którego nie ma ucieczki. Aż do chwili, gdy w nadchodzącej walce Majsz ma zgładzić buntowniczkę z Głusz.Złotokrwista przeczuwa, iż wykonanie wyroku może obudzić prawdziwy Gniew. Taki, którego nie powstrzyma żadna ofiara. A Wirih… chce po prostu żyć.Czyjaś krew musi jednak popłynąć. Rytuał musi się dopełnić.
Łódź roku 1922 to fabryczne miasto próbujące poskładać się po wojnie. Jakub, funkcjonariusz Łódzkiego Urzędu Śledczego, prowadzi sprawę morderstwa księdza. Oprócz tego w świeżym grobie znaleziono kilkanaście urn z prochami, a młody chłopak z dobrego domu znika. Co łączy te sprawy? I jak lekarz sądowy o ciekawej przeszłości pomoże je rozwikłać? Przekrój społeczeństwa, mnóstwo ciekawostek umiejętnie wplecionych w fabułę kryminału utrzymującego się w kanwie gatunku, ale niosącego nową jakość. Sporo życia codziennego zwykłych łodzian i uliczki, które porywają urokiem. Ufnalska jest mocno związana ze swoim miastem, a efekt tej fascynacji, przykładnego researchu i wielkiej pasji trzymacie w rękach. Łódź to najciekawszy nieosobowy bohater literacki ostatnich lat.
Dla świata Arth Ven, były medyk jednostek specjalnych, jest ochroniarzem VIP-ów, pracownikiem Vertas, jednej z największych korporacji XXII wieku. Jego oficjalny profil przemilcza jeden fakt ? jego podopiecznymi są metamorfy: rzadkie i nielegalne androidy mogące zmieniać wygląd przy pomocy ludzkiego DNA. Lojalny oraz skuteczny w swojej pracy znajduje uznanie przełożonych i pnie się w korporacyjnej hierarchii. Poukładane życie Arth?a rozsypuje się w gruzy, gdy ginie jego dziewczyna, a on sam musi podjąć decyzję, oznaczającą zdradę przyjaciół i wypowiedzenie wojny bezwzględnemu pracodawcy.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?