Książka daje wgląd w życie niewielkiej społeczności mieszkającej w wyodrębnionej przestrzeni, która przez dziesiątki lat w zmieniających się warunkach zewnętrznych wytworzyła własny społeczny mikroświat.
Rzuca światło na złożoną codzienność, rozmaite strategie i taktyki mieszkańców osiedla przy Torze służewieckim na Wyścigach. I jest to jej największa wartość takich publikacji dotychczas nie byto. [..]
z pewnością usatysfakcjonuje szerokie grono czytelników z zakresu nauk społecznych i humanistycznych (socjologów, antropologów, historyków), a także miłośników literatury varsavianistycznej oraz grono pasjonatów wyścigów konnych.
(Z recenzji Łukasza Smyrskiego)
Książka jest kompletną, interdyscyplinarną monografią opisującą złożone zjawisko społeczne, jakim jest środowisko Wyścigów. [...] Od pierwszych stron autorka jak gdyby pisała powieść, a nie poważną monografię naukową, uwodzi czytelnika intelektualnie. Nie chodzi tu o warstwę retoryczną tekstu, ale o oryginalność i empiryczne ugruntowanie przedstawianej rzeczywistości. Każdy krok dokłada kolejną warstwę znaczenia, a wnikliwa socjologiczna interpretacja pozwala, by familiaryzacja czytelnika postępowała sukcesywnie. [...] Na polskim gruncie jest to publikacja przełomowa. L..] Stanowi równocześnie wzorcowy przykład dobrze przemyślanych i zrealizowanych badań antropologicznych w przestrzeni miejskiej. Autorka staje się jednym z głównych autorytetów w dziedzinie studiów nad ekologią społeczną przestrzeni enklaw poddanych restrukturyzacji.
(Z recenzji Macieja Witkowskiego)
Barbara Bossak-Herbst socjolożka, badaczka, reżyserka. Pracuje jako adiunkt na Wydziale Socjologii (dawniej w Instytucie Socjologi) Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka książki „Antropolis. Współczesny
Gdańsk w wymiarze symbolicznym” (2009), filmu etnograficznego „450 kilo marzeń” oraz artykułów, m.in. na łamach „Journal of Urban Affairs”, „Memory Studies” czy „Space and Culture”.
Encyklopedia socjologii jest pomyślana jako kompendium ważniejszych zagadnień podejmowanych współcześnie przez socjologię, ze szczególnym uwypukleniem problemów żywych w polskim środowisku socjologicznym. Dzieło to jest adresowane do profesjonalnych socjologów, przedstawicieli innych nauk społecznych, nauczycieli, profesjonalnych i nieprofesjonalnych organizatorów życia społecznego, publicystów i – co nie mniej ważne – do rzeszy słuchaczy uniwersyteckich studiów socjologicznych, a także wszystkich innych czytelników zainteresowanych socjologią nie ze względów profesjonalnych, lecz powodowanych bezinteresowną ciekawością poznawczą.
Hasła Encyklopedii socjologii koncentrują się wokół kilku głównych działów tematycznych: wielkie teorie społeczeństwa i kultury; epistemologiczne i metodologiczne zagadnienia socjologii; teoretyczne kategorie analizy socjologicznej; doktryny społeczno-gospodarcze, prądy ideologiczne i ruchy społeczne; dzieje socjologii; główni twórcy i teoretycy; zagadnienia, którymi socjologia zajmuje się wespół z innymi naukami; wreszcie zastosowania socjologii w praktyce społecznej.
Sojusz serc i kieszeni"" tak o spółdzielniach spożywców pisał jeden z ojców założycieli Społem"" Stanisław Wojciechowski. Prezydent Rzeczypospolitej (1922-1926) i profesor pierwszej w Polsce Katedry Spółdzielczości wierzył, że w kooperatywach dokonuje się oddolna rewolucjamoralna, z której wyłoni się nowe, sprawiedliwe i pracowite społeczeństwo. Niniejszy tom to pierwszy tak obszerny wybór pism spółdzielczych Wojciechowskiego. Wśród prezentowanych tekstów znalazły się m.in. rozprawy o źródłach idei kooperacji, artykuły dotyczące etycznego wymiaru spółdzielczości, a także publicystyka poświęcona rozwojowi kooperatyw spożywczych w Polsce.
Książka zawiera szesnaście esejów. Prawie wszystkie poruszają wprost lub pośrednio temat doświadczenia. Doświadczenia doznawanego w życiu wewnętrznym oraz w relacjach międzyludzkich. Wyrażanego w twórczości artystycznej i naukowej, a także w życiu codziennym.
Doświadczenie, także jednostkowe, jest zawsze doświadczeniem kulturowym. Nie ma bowiem człowieka bez kultury, podobnie jak nie ma kultury bez człowieka. Aby doświadczenie mogło być przedmiotem badania filozofii kultury, musi być wyrażone, czyli upublicznione. Nie mamy bezpośredniego dostępu do wewnętrznego doświadczenia człowieka. I tylko wtedy, kiedy jest ono wyrażone — słowem, dźwiękiem czy gestem — stanowi dokument kulturowy. Poddany rozumieniu i interpretacji powiększa uniwersum ludzkiego dyskursu.
Publikowane eseje nie pretendują do episteme, nie proponują teorii, w której mogłaby się przeglądać niefilozoficzna praktyka. One jedynie rozjaśniają egzystencję przez to, że zwracają uwagę, że tzw. obszary pozakulturowe są zanurzone w kulturze, w „świecie życia” w taki sam sposób, jak są w nim zakorzenione uznawane potocznie dziedziny kultury.
"Nominalista lingwistyczny argumentuje poprzez okazywanie, że można - mówiąc w proponowany przez niego sposób - parafrazować omszałe ze starości problemy filozoficzne Jako kwestie brzmiące dziś jeszcze zupełnie rozsądnie i rozwiązywać je krok po kroku, ale można też je po prostu kasować jako problemy nie dające się obecnie zrozumieć (tj. sformułować nominalistycznie)". [...] "Powyższy przegląd stanowiska nominalizmu lingwistycznego oraz trzech głównych, jak mniemam, odmian poststrukturalizmu stanowi w mej Intencji próbę wprowadzenia pewnego porządku w myślenie o doniosłej w swych skutkach przygodzie Intelektualnej współczesnej kultury zachodniej, przygodzie zwanej zwykle postmodernizmem. Jeśli zaproponowany przeze mnie porządek jest do przyjęcia, to do przyjęcia jest też teza, że wspólnym sednem wszystkich czterech perspektyw, o których w tej książce mowa, jest nominalizm lingwistyczny. Chcę przez to ostatnie stwierdzenie wyrazić myśl, iż każda z owych perspektyw jest do utrzymania pod tym wyłącznie warunkiem, że do utrzymania jest nominalizm, stanowiący zresztą jedną z nich. Pragnąłbym z tego właśnie względu podjąć obecnie polemikę z tą orientacją, uzupełniając w ten sposób i modyfikując uwagi krytyczne pod jej adresem zawarte w mej książce Jak słowa toczą się ze światem". [...] "Obawiam się, że zostanę uznany za tłuka neopozytywistycznego, kiedy powiem, iż poststrukturalistyczne inkrustacje owego nominalizmu, tak imponująco pod względem erudycyjnym operujące materiałem nagromadzonych dotychczas pomysłów filozoficznych, traktuję jako dodatek do owego nominalizmu, dodatek ujmujący swym intelektualnym powabem, lecz - jak wszelki powab - rozwiewającym się w podmuchu myśli twardo osadzonej w efektywnej praktyce (nie zaprotestuję, kiedy reakcją na te słowa będzie orzeczenie: to jakiś rodzaj pragmatyzmu)".
"Heglowskie studia Marka Slemka stanowią oryginalną, nowatorską w światowej literaturze przedmiotu próbę odczytania filozofii społecznej Hegla w kontekście współczesnych debat wokół statusu społeczeństwa nowożytnego i ponowożytnego. Autor polemizując z wieloma stereotypami recepcji heglizmu (krytyką z pozycji antymarksowskich i Popperowskich) wykorzystuje kategorie filozofii społecznej Hegla do analizy typowych dla ery nowożytnej form uspołecznienia, racjonalności, intersubiektywności, etyczności i in. Są to kwestie, których ważność wykracza daleko poza akademickie spory historyczno-filozoficzne, wokół nich krystalizuje się bowiem społeczna, kulturowa i cywilizacyjna tożsamość człowieka współczesnego. [...] Wartość hermeneutycznajego studiów heglowskich, których fragmenty ukazały się drukiem w fachowym czasopiśmiennictwie niemieckim stawia ich Autora w szeregu najwybitniejszych współczesnych interpretatorów Hegla takich jak M. Riedel czy J. Ritter." Z recenzji wydawniczej Stanisława Czerniaka
W książce tej obok szeregu faktów wyłożone zostały tylko takie poglądy na świat, które da się poprzeć racjonalną argumentacją. Rozum stanowi tu podstawę rozważań wiarogodności naszej wiedzy, stanowiącej Istotę nauki, refleksje na temat narodzin, życia i śmierci, skonfrontowania religii z filozofią oraz nowego postawienia pytania o odpowiedzialność człowieka. Książka jest elementarnym wprowadzeniem do filozofii ? pomocą dla tych wszystkich, którzy pragną zyskać jasne spojrzenie na sytuację człowieka w dzisiejszej dobie. Książką Joachima Wehiera Zarys racjonalnego obrazu świata rozpoczynamy edycję podserii „Akademia”. Znakiem „Akademia” opatrywane będą te kolejne tomy, które mogą pełnić rolę elementarnego wprowadzenia do filozofii. Obok więc tradycyjnych przymiotów serii „Terminus” [...] wyróżnikiem tomów nowej podserii jest to, że odznaczają się wartością dydaktyczną. W podserii znajdują się ujęcia syntetyczne w klarowny sposób podejmujące problemy, które nurtowały filozofię od zarania jej dziejów l nurtują po dziś dzień ujęcia wyłożone z uwzględnieniem dzisiejszego stanu wiedzy i priorytetów filozoficznego dyskursu naszego czasu. Będą więc mogły pełnić rolę nie tylko pomocy dydaktycznej, ale i przewodnika, który pomoże zorientować się w możliwie szerokim spektrum argumentacji dostępnej w świetle dzisiejszego stanu wiedzy i przemyśleń filozoficznych, a w konsekwencji samodzielnie wybierać wśród wielu prezentowanych tu opcji.
"Nie dla ludzi jest pełnia szczęścia. Dla nich - pośród wszelkich niepowodzeń - możliwe jest tylko szczęście niedoskonale, szczęście w nieszczęściu""[...] Pytanie o szczęście Jest abstrakcyjne, jeśli stawiamy je w oderwaniu od pytania o nieszczęście. Niczym nie zmąconego szczęścia ludzie bowiem nie znają. Nie leży w granicach ludzkich możliwości, by wszystko, co korzystne, było pod ręką, i nie było niczego, co szkodliwe. Czyste szczęście nie jest z tego świata: może się o tym przekonać także ten, kto żywi wątpliwości, czy istnieje - w wieczności czy w przyszłości -jakiś inny świat, z którego mogłoby pochodzić. W "tym świecie" wszelako - świecie życia ludzi - szczęście istnieje zawsze obok nieszczęścia, mimo nieszczęścia lub nawet wskutek nieszczęścia: własnego lub cudzego albo jednego i drugiego zarazem. Ludzkie szczęście - w sensie najbardziej elementarnym - jest zawsze tylko szczęściem w nieszczęściu.Można się obawiać, że kto nie bierze pod uwagę tej elementarnej prawdy, ten ścigając to, co niemożliwe, gubi szansę bycia szczęśliwym: traci dzielność duszy do przyjęcia szczęścia dostępnego ludziom. Oddzielenie tematu szczęścia od tematu nieszczęścia może zatem być wręcz niebezpieczne. Dlatego wydaje mi się stosowne, [...] pytaniu temu przydać - dla ratunku - skupienie spojrzenia na nieszczęściu"."[...] Dlaczego, skoro niemal wszystkie filozofie mówią o człowieku, potrzebna jest Jeszcze antropologia jako odrębna nauka o człowieku "."[...] Antropologia filozoficzna określa człowieka - otrzeźwiająco l sceptycznie - nie tyle jako kogoś, kto dąży do celu, ile raczej jako kogoś, kto chce uciec od defektów;[...] jest filozofią pytania, co w zamian.""[...] Filozofia, która dostarcza rozumnych orientacji i przez to minimalizuje zapotrzebowanie na guru, staje się w związku z tym coraz ważniejsza: im bardziej nowocześnieje nowoczesny świat, tym niezbędniejsza staje się filozofia".
Rozważania o państwie systematyzują wątki zawarte we wcześniejszych pracach. Emanuje z nich ogromna erudycja autora i zarazem dążenie do zbudowania słownika głównych pojęć nauki o państwie, takiej jak ją pojmował autor. Są to refleksje w znacznych fragmentach oryginalne i tym godniejsze uwagi, że stanowią syntezę poglądów kształtowanych przez kilkadziesiąt lat. Podstawą potoczystych, urodziwą polszczyzną napisanych wywodów Czesława Znamierowskiego jest jego rozległa znajomość dzieł filozoficznych, socjologicznych, historycznych i prawniczych.; Problematyka państwa ukazana jest w rozległej perspektywie zagadnień kulturowych, politycznych, prawnych i społecznych. Trafność wielu stwierdzeń i spostrzeżeń autora zapewne wywoła zdumienie niejednego współczesnego czytelnika. Jednakże (...) do jakiego państwa lub do jakich państw odnoszą się rozważania autora (...) Czesław Znamierowski nie pisze o żadnych konkretnych państwach czy typach państw, ani historycznych, ani współczesnych. Zajmuje się on państwem jako takim, jego zasadniczymi rysami, państwem jako pewną ukształtowaną, Istniejącą w ciągu setek lat specyficzną instytucją życia zbiorowego. Można więc powiedzieć, że uprawia naukę o państwie jako dyscyplinę przede wszystkim filozoficzną (...). "(...) pisał Czesław Znarnierowski w czasach, kiedy w Polsce i w innych krajach tzw. realnego socjalizmu urzędowo obowiązywały pseudonaukowe marksistowsko-leninowskie dogmaty. Autor nie tylko im nie uległ, ale wydawał się zupełnie immunizowany na naciski ideologiczne. Autorytet, którym się cieszył, oraz unikanie bezpośredniej konfrontacji z rzecznikami nowych, świeckich "prawd objawionych" pozwalały mu zachować względną niezależność w czasach, które żadnej niezależności nie sprzyjały". "Jego (...) wielotematyczny dorobek naukowy (...) zasługuje na przypomnienie i trwałą obecność w polskiej humanistyce i jurysprudencji. Wiele z jego idei zyskało już rangę doniosłych dokonań, np. wyróżnienie norm aksjologicznych i tetycznych oraz stworzenie koncepcji sytuacji prawnej i systemu prawnego jako układu zbudowanego z norm imperatywnych i konstrukcyjnych. Zasługą Czesława Znamierowskiego jest również to, że w refleksjach nad państwem i prawem zerwał z ciasnym normatywizmem charakteryzującym znaczną część polskiej literatury teoretyczno-prawnej w okresie II Rzeczypospolitej i w latach PRL-u. W swoich studiach (...) odwoływał się przede wszystkim do czynników społecznych i ich zmieniającej się konfiguracji. Te i inne okoliczności przemawiają za traktowaniem twórczości Czesława Znamierowskiego nie tylko z uwagą i należytym pietyzmem, lecz także jako źródła inspiracji w dyskusjach nad współczesnymi problemami społecznymi, państwowymi i prawnymi.
Książka prezentuje ideowe podstawy polskiego kooperatyzmu mieszkaniowego - ruchu, który sięgał po wzorce awangardowego budownictwa szkół ""de Stijl"", ""Bauhausu"" i Le Corbusiera, ale jednocześnie wypracowywał własne idee, oparte na rozwiązywaniu lokalnych problemów. Opatrzone komentarzami źródła archiwalne tworzą opowiesć o tym, jak spółdzielcze budownictwo miało ułatwić społeczny awans i emancypację warstw niezamożnych, otwierając perspektywę innej, lepszej przyszłości.Tom składa się z ośmiu części, które pokazują ewolucję myślową głównych inicjatorów i organizatorów polskiej spółdzielczości mieszkaniowej pierwszej połowy XX wieku - tych, którzy chcieli budować ""szklane domy""?
Maria Orsetti (1880–1957) jest myślicielką, która wprowadziła do polskiej spółdzielczości perspektywę feministyczną i anarchistyczną. Tłumaczka pism Piotra Kropotkina, praktyczka zaangażowana w prace Lubelskiej Spółdzielni Spożywców czy Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, współzałożycielka spółdzielni wydawniczej „Książka”, organizatorka Ligi Kooperatystek, połączyła działalność spółdzielczą ze śmiałą wizją radykalnej przebudowy świata. Niniejszy wybór obejmuje najważniejsze (nigdy nie wznawiane) broszury i artykuły Orsetti, a także pierwsze wydanie jej doktoratu pt. „Antykapitalistyczne podstawy ruchu spółdzielczego”.
Na kartach tej książki nie znajdziemy stwierdzeń w rodzaju „ADHD nie istnieje”, „lekarze z premedytacją farmakologizują dzieci” czy „ADHD to wymysł koncernów farmaceutycznych”. Dużą rolę odegrała tutaj, jak sądzę, etnografia. Wgląd w świat przeżywany pozwala bowiem za jednym zamachem uchwycić realność i problematyczność ADHD. W narracji Autorki ADHD jest problematyczną jednostką diagnostyczną, ale jest jednocześnie czymś realnie istniejącym w praktykach społecznych, doświadczeniach, codziennych zmaganiach.
Książka jest zarazem oryginalna i inspirująca. ADHD jest w niej fenomenem niejednoznacznym, płynnym, wymagającym nieustannej pracy, a zarazem zaskakującym i niezwykle ciekawym. Czytając ją, mamy bowiem przekonanie, że nawet tak oklepany medialnie temat, jak nadpobudliwe dzieci, może ukazać swoje nieznane oblicze. Jest to zasługa głównie drobiazgowej pracy etnograficznej, która ujawniła nieznane aspekty życia z ADHD.
Z recenzji Michała Wróblewskiego
Czy można mówić, że dysleksja ma negatywny wpływ na rozwój intelektualny, skoro prawdopodobnie cechowała takich „geniuszy z oślej ławki”, jak Andersen, Edison, Mickiewicz, Einstein czy Churchill? Jak zabawki edukacyjne realizują różne wymiary polityki pisma, nawet wówczas gdy pozornie dotyczą dzieci nie poddanych jeszcze „właściwemu” treningowi alfabetyzacji? Czy tendencje kontrtekstowe i kontrpiśmienne prowadzą do porzucenia idei tekstu jako formy reprezentacji doświadczenia na rzecz alternatywnych form ekspresji?
Wydawałoby się, że problematyka piśmienności w czasach powszechnie nazywanych erą „po końcu Galaktyki Gutenberga” została już na tyle spetryfikowana, iż nie wzbudza wielkiego zainteresowania […]. Książka warszawskiej kulturoznawczyni i antropolożki udowadnia, że należy wstrzymać się z tak kategorycznymi osądami: ideologia i polityka pisma ciągle rezonują i wyznaczają istotne pola dyskursu o naszej współczesności, także polskiej, bo tą ostatnią głównie zajmuje się autorka. Jak pisze ona bowiem we wstępnych uwagach, celem jej rozważań jest „ukazanie wpływu określonych ideologii piśmienności na kształt dominujących dyskursów polskiej kultury współczesnej, związanych z wychowaniem dzieci, a dokładniej z preferowanym społecznie kształtowaniem ich habitusu piśmiennego, a także – choć w nieco mniejszym stopniu – o pokazanie tendencji, które z tymi ideologiami wchodzą w rozmaite napięcia.
Z recenzji Wojciecha J. Burszty
Neurotechnologie, farmaceutyki, wiedza i praktyka psychiatryczna są coraz częściej obecne w życiu dzieci, młodzieży i ich rodzin. To, w jaki sposób zmieniają one ludzkie życie, relacje i tożsamości, staje się też tematem badań antropologicznych i socjologicznych.
Co dzieci i młodzież mówią na temat współczesnych narzędzi i technologii psychiatrycznych?
W jaki sposób rozwój neuronauki zmienia status psychiatrii i życie młodych osób z diagnozami psychiatrycznymi?
Czy związane z zaburzeniami doświadczenia młodych ludzi są różne w zależności od pozycji społecznej, kapitału symbolicznego i ekonomicznego ich rodzin?
Jak wygląda współczesna kultura spotkania klinicznego, w którym pacjentem jest diagnozowana psychiatrycznie osoba niepełnoletnia?
Autorzy i autorki tekstów zawartych w niniejszej antologii próbują odpowiedzieć na te i inne pytania. Proponują różne podejścia do tematu i inspirujące metody badań.
Szczególnie ważne są tu opowieści dzieci i młodzieży, które dla części autorek stały się podstawą formowania krytycznej refleksji na temat współczesnego dzieciństwa i okresu dorastania oraz roli psychiatrii w kształtowaniu doświadczeń i tożsamości młodych ludzi i ich rodzin.
Tematem książki jest poszukiwanie tożsamości, ale opowiadając historię własnej rodziny, autor przedstawia historię XX wieku: pogromy w Rosji, antysemityzm, hekatombę pierwszej wojny, okupację, rządy Vichy, donosicielstwo, łapanki, deportacje, wojnę w Algierii, dramaty imigrantów.Głównym bohaterem powieści jest dom przy ulicy Grenelle w Paryżu. Zaczynamy od podwórza i samochodu, stojącego tuż przy wejściu kuchennym, wchodzimy do kuchni, oglądamy gabinet, schody, salon, a we wszystkich tych pomieszczeniach przyglądamy się rozmaitym przedmiotom, z których każdy wywołuje wspomnienia i ujawnia kolejne tajemnice, jak w detektywistycznej grze planszowej Cluedo, do której narrator porównuje swoją opowieść: dopiero po przeczytaniu dwóch trzecich powieści dowiadujemy się, gdzie się ukrywał...Christophe Boltanski jest dziennikarzem i pisarzem, autorem zbiorów reportaży. W ukryciu to jego pierwsza powieść, za którą w roku 2015 otrzymał nagrodę Femina i nagrodę nagród literackich.W ukryciu to opowieść o rodzinie Boltanskich - rodzinie nietuzinkowej, bo wielce zasłużonej dla kultury i nauki francuskiej (dziadek autora był lekarzem, członkiem Akademii Medycyny, babka pisarką, ojciec jest wybitnym socjologiem, jeden ze stryjów - językoznawcą, drugi - światowej sławy artystą plastykiem, siostra - historyczką). Autor nie opowiada jednak o ich osiągnięciach, ukazuje raczej glebę, na której - albo pomimo której - ich talenty mogły się rozwinąć.
Siedem krótkich lekcji prowadzi nas z godną podziwu przejrzystością przez najistotniejsze etapy rewolucji w fizyce: począwszy od ogólnej teorii względności Einsteina i mechaniki kwantowej aż po otwarte kwestie architektury kosmosu, cząstek elementarnych, grawitacji kwantowej, natury czasu i umysłu.Choć to, czego się uczymy, ma swoje granice, pali nas pragnienie wiedzy. Granice te leżą w najdrobniejszych zagłębieniach materii przestrzeni, w początkach kosmosu, w naturze czasu, w zjawisku czarnych dziur i w działaniu naszej własnej myśli. Tutaj na krawędzi tego, co wiemy, u brzegu oceanu tego, czego nie wiemy połyskuje tajemnica świata, piękno świata i zapiera nam dech w piersiach.Takie jest założenie tych krótkich lekcji, które prowadzą nas z godną podziwu przejrzystością przez najistotniejsze etapy rewolucji, jaka wstrząsnęła fizyką w XX wieku i jaka wstrząsa nią nadal: począwszy od ogólnej teorii względności Einsteina i mechaniki kwantowej aż po otwarte kwestie architektury kosmosu, cząstek elementarnych, grawitacji kwantowej, natury czasu i umysłu.Carlo Rovelli (ur. 3 maja 1956 roku) znakomity włoski fizyk teoretyk. Zajmuje się grawitacją kwantową, jest współtwórcą teorii grawitacji pętlowej i współodkrywcą gwiazdy Plancka. Zajmuje się także historią i filozofią nauki. Autor wielu artykułów i książek popularyzujących naukę. Siedem krótkich lekcji fizyki przetłumaczono na 41 języków.
Książka traktuje o sztuce interaktywnej widzianej z perspektywy socjologicznej, przedstawia sposoby przejawiania się dzieł, bada warunki ich odbioru, choć w przypadku tej sztuki „odbiór staje się tożsamy z interakcją”.
Znajdziemy tu wiele autorskich refleksji w odpowiedzi na stawiane wobec tej sztuki ważne pytania: Czy wykształciły się już nowe wzorce zachowań odbiorców-interaktorów? Jakie uwarunkowania ma dokonująca się na oczach innych osobista i jednostkowa interakcja podmiotu z dziełem? W jakim stopniu interaktor jest wolny w swoich wyborach, a w jakim ograniczony przez rodzaj artefaktu, interfejsu lub przez społeczny kontekst interakcji?
Rozważania nie ograniczają się do tez, analiz i wniosków, po raz pierwszy chyba spotykamy badania empiryczne prowadzone w różnych miejscach przejawiania się tej sztuki, na różnych artefaktach interaktywnych i wśród twórców.
Książka będzie bardzo pomocna w zrozumieniu mechanizmów i zjawisk sztuki interaktywnej, ale też hybrydycznej kultury, w której udział wymaga coraz większej aktywności.
Według recenzji Antoniego Porczaka
Izabela Franckiewicz-Olczak, socjolog, medioznawca, adiunkt w Zakładzie Badań Społecznych w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Do obszaru jej zainteresowań należą procesy demokratyzowania się kultury i sztuki, a także percepcja, odbiór i społeczny obieg sztuki współczesnej, ze szczególnym uwzględnieniem nowomedialnej sztuki interaktywnej. Jest autorką książki Kolor, dźwięk i rytm. Relacja obrazu i dźwięku w sztukach medialnych (2010) oraz tekstów naukowych i popularnonaukowych na temat procesów popularyzowania sztuki współczesnej
Autorzy analizują m.in. takie kwestie, jak źródła, determinanty i funkcje zaufania oraz jego związki z kulturą, religijnością i mobilnością społeczną, państwem i społeczeństwem obywatelskim, edukacją i nauką, naznaczaniem społecznym, aktywnością sportową i zjawiskiem komunikacjiniewerbalnej (rolą ciała człowieka w interakcjach społecznych). Zaufanie to silniejsze lub słabsze przekonanie czy wiara jednostek w dobre intencje innych podmiotów, że te ich nie skrzywdzą, nie oszukają, co oznacza u ludzi ufających sobie nawzajem zmniejszenie niepewności, strachu, ryzyka. Na poziom zaufania wpływa zakres posiadanej wiedzy, osąd jednostki, informacje dotyczące danej osoby, instytucji czy sposobów funkcjonowania określonych kategorii. Niniejsza publikacja stanowi czwarty tom serii wydawniczej STUDIA NAD WARTOŚCIAMI. PERSPEKTYWA SOCJOLOGII MAKROSTRUKTUR I RUCHÓW SPOŁECZNYCH, wydawanej z inicjatywy Katedry Socjologii Makrostruktur i Ruchów Społecznych KUL pod redakcją Jana Szymczyka.
Teoria kozła ofiarnego należy do najbardziej obiegowych wyjaśnień antysemityzmu: w tej perspektywie Żydzi byliby ofiarami przebłagalnymi za całą zbiorowość znajdującą się w kryzysie. Teoria, która upatruje źródeł przemocy wobec Żydów w kryzysach, pomija fakt, że był antysemityzm bez sytuacji kryzysowych i kryzysy bez antysemityzmu. Idea, zgodnie z którą Żydzi służyliby jako ofiary przebłagalne z powodu swojej „inności”, nie daje się obronić; różnica nie jest bowiem przyczyną nienawiści, lecz jej skutkiem.
Teoria kozła ofiarnego to obrona katów. Mechanizm ów przemienia przestępców w ofiary popędu, nad którym nie panują. Wbrew temu, co głosi ta koncepcja antysemityzmu, mordercy wiedzą, co robią. I dlatego możemy analizować racje, które doprowadziły zwykłych ludzi do popełnienia niewyobrażalnych zbrodni.
Do teorii kozła ofiarnego odwoływali się tacy wielcy myśliciele, jak Durkheim, Freud, Braudel, Sartre czy René Girard, którzy na jej gruncie próbowali wyjaśnić zjawisko przemocy wobec Żydów. Łączy ich jedno – że interpretują antysemityzm jako przejaw irracjonalności człowieka. Odsłaniając ułomności stanowisk teoretycznych tego rodzaju, Guillaume Erner pokazuje zarazem ograniczenia pewnego sposobu uprawiania nauk społecznych. Skoro bowiem socjologia może wyjaśnić antysemityzm, to antysemityzm może nam pomóc zrozumieć socjologię.
Guillaume Erner wykłada socjologię na paryskim wydziale nauk politycznych (Sciences-Po).
Przełożył Paweł DybelKsiążka Dietera Fladera jest próbą odczytania Freudowskiej psychoanalizy poprzez skonfrontowanie jej ze współczesnymi teoriami ludzkiego działania, semiologii, językoznawstwa i socjolingwistyki. Autor nie podejmuje jednak dyskusji z całym dziełem Freuda, ale jedynie z jego wybranymi aspektami: z teorią pomyłek, teorią seksualności, pojęciem "nad-ja" i moralności, teoriami lęku. W tej dyskusji okazuje się, że jakkolwiek Freud wraz z odsłonięciem znaczenia nieświadomego wymiaru różnych ludzkich zjawisk psychicznych i działań zrewolucjonizował ich dotychczasowy sposób rozumienia i interpretacji, to jednak zarazem nie do końca zdawał sobie sprawę z intersubiektywnego wymiaru tych zjawisk. Innymi słowy, jakkolwiek trudno jest przecenić doniosłość jego interpretacji i analiz marzeń sennych oraz działań pomyłkowych traktowanych jako zjawiska społeczne, to jednak interpretacje te miały dość ograniczony zakres: ograniczały się najczęściej do analizy natury językowych zniekształceń te zjawiska określających. Na przeszkodzie w dostrzeżeniu przez autora w pełni intersubiektywnego wymiaru analizowanych zjawisk stanęło bez wątpienia bardzo wąskie i tradycyjne "asocjacyjno-psychologistyczne" rozumienie pojęcia języka.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?