Pierwsza w Polsce książka poetycka jednego z czołowych poetów czeskich młodszego pokolenia, wspaniale przełożona przez Zofię Bałdygę. Publikacja dofinansowana przez Ministerstwo Kultury Czech.
Jestem tu jedna, jedna. Głosy polskich poetek to 31 rozmów z poetkami, reprezentującymi różne, często odległe poetyki i środowiska twórcze. Punktem wyjścia każdej rozmowy jest wiersz, który Kołodziejek wybrała wspólnie z jego autorką, w jakiś sposób wzorcowy dla jej poetyki. Wśród poetek znalazły się m.in. Justyna Bargielska, Julia Fiedorczuk, Izabela Kawczyńska, Barbara Klicka, Małgorzata Lebda, Natalia Malek, Anna Matysiak, Joanna Mueller, Izabela Morska, Sara Szamot, Mirka Szychowiak i Ilona Witkowska. Autorki cenione, nagradzane, ale też dopiero wschodzące. Dobór nazwisk jest przemyślany. To 31 indywidualnych głosów, stanowiących syntezę współczesnych kobiecych języków poetyckich - jedyna w swoim rodzaju antologia wierszy współczesnych poetek, bo wzbogacona o głosy, które przemówią nie tylko językiem wierszy. Precyzyjne komentarze w rozmowach otwierają najnowszą poezję polską osobom spoza pola literackiego i bez fachowego przygotowania, co stanowi najważniejszą wartość dodaną tej publikacji. A w przypadku samego pola literackiego, wpisuje się ona nieintencjonalnie w modny w niektórych kręgach akademickich intencjonalizm, ale też przecież wykracza poza łatwe klasyfikacje i kategorie. Z jednej strony, wraz z każdą poetką, Kołodziejek dokona szczegółowego omówienia jednego wybranego wspólnie wiersza, swoistej wiwisekcji, która pozwoli ukazać moc i sposoby działania pojedynczego utworu poetyckiego. Jednocześnie, przy pomocy wiersza, zostanie nakreślona problematyka poruszana przez daną autorkę w jej twórczości, szczególnie jej bliskie tematy czy przekonania światopoglądowe. Taki zabieg pozwoli też bardziej zrozumieć, zwłaszcza nieobytemu z poezją czytelnikowi, polską poezję współczesną. Z drugiej strony wiersz będzie stanowił punkt wyjścia do pogłębionych rozmów o roli poetki oraz funkcji i znaczeniu poezji we współczesnym świecie, o byciu kobietą piszącą na zdominowanej przez mężczyzn literackiej arenie, wreszcie o świecie w ogóle o jego ciągłym ruchu, zmianach, wartościach, które mają dziś największe znaczenie.W dzisiejszych czasach nieczęsto słucha się tego, co poeta ma do powiedzenia, nie tylko poprzez swoją twórczość. Poeci rzadko uchodzą za autorytet, jak to niegdyś bywało z wielkimi typu Herbert, Miłosz czy Szymborska, a przecież z tak wysoko rozwiniętym, specyficznym poziomem wrażliwości, mają oni o świecie, człowieku, a także tym, co pozaludzkie, wiele do powiedzenia. A ponieważ w obiegu literackim zdecydowanie silniej funkcjonują poeci mężczyźni,
Komiks został wydany ze wsparciem Flanders Literature.Afera Galapagos – zafascynowany myślami Nietzschego Friedrich Ritter i jego kochanka, Dore Strauch w 1929 roku zostawili wszystko, aby osiedlić się na niezamieszkanej wyspie Floreana, w archipelagu Galapagos. Wymarzony raj, przyciągający coraz większą rzeszę ludzi, zamienia się z czasem w piekło.O Aferze Galapagos opowiada powieść graficzna „Galapagos” belgijskiego pisarza, Michaëla Olbrechtsa. Wydana w oryginale przez Oogachtend książka była pierwszym w historii literatury niderlandzkiej komiksem nominowanym do nagrody literackiej (Boon Literature Prize).
Na biurku jasno paliła się lampa, oświetlając kilkanaście porozrzucanych, gorączkowo zapisanych kartek, a po pokoju błądził jeszcze subtelny zapach perfum, który zostawiła po sobie towarzyszka Kama. Andrzej Strug, "Dzieje jednego pocisku"
Wiedemann po raz kolejny przypomina, że w literaturze - i to takiej, którą chce się czytać, i czyta się z przyjemnością - ciągle podnosić można istotne stawki. Wspomnienia, anegdoty, obrazki z życia codziennego? Tak, ale w owych obrazkach, anegdotach i wspomnieniach znajdziemy poukrywane istotne obserwacje o tym, co przywiązuje nas do miejsc i ludzi, co wnosimy do relacji i co z nich wynosimy. Z całości zaś wyłania się refleksja o konieczności literatury.Jedzmy, zwracajmy to książka naraz lekka i uparta, zabawna i stanowcza, stylistycznie popisowa i nienachalnie gęsta. Jeśli coś czytać - a chyba jednak czytać - to Wiedemanna. Paweł Kaczmarski
"W historii polskiej nauki rodzina Kowalskich-Lewickich zapisała się złotymi zgłoskami. Zwłaszcza orientalistyka i etnografia wiele im zawdzięczają. Prof. Tadeusz Kowalski (1889-1948) był nestorem polskiej turkologii i iranistyki; jego córka , dr Anna Kowalska-Lewicka (1920-2009), została etnografką, znawczynią Podhala. Wyszła za mąż za prof. Tadeusza Lewickiego (1906-92), uznanego na świecie orientalistę, arabistę i historyka mediewistę. Ich córka, dr Urszula Lewicka-Rajewska, jest arabistką. Z kolei syn Tadeusza Kowalskiego, Kazimierz (1925-2007), był profesorem zoologii, paleontologiem i kierownikiem wielu wypraw naukowych. Wdowa po nim, prof. Barbara Rzebik-Kowalska, wciąż jest aktywna zawodowo."
Marta Woźniak-Bobińska
"Mimo dobrego zaplecza społecznego i bogatego kapitału kulturowego, bohaterowie i bohaterki książki nie szczędzili sobie sami (jak również nie szczędził im los) licznych komplikacji i zakrętów życiowych, zwrotów i wahań. Sportretowani zostali jako ludzie z krwi i kości, a wielu i wiele z nich uchodziło za prawdziwie tęgie i błyskotliwe głowy. Udowadniały to ich liczne tytuły i stopnie naukowe oraz inne zawodowe i społeczne osiągnięcia. Małgorzata Golicka-Jabłońska, swoim zwyczajem, zachowuje dyskrecję i oględnie wskazuje słabości tych postaci, skupiając się na mocnych stronach, predestynujących do osiągania sukcesów i bycia wzorem. Autorka pochyla się nad perypetiami poszczególnych przedstawicieli uznanych rodów inteligenckich w swoim czułym stylu - z sympatią i szacunkiem, choć wpadali często w rozmaite pułapki życiowe z powodu niefortunnych decyzji lub ulegania wpływom innych osób, również i najbliższych."
Inga B. Kuźma
„Chcemy się tylko podpalić” to tytuł debiutanckiego zbioru opowiadań, który właśnie ukazał się nakładem Domu Literatury w Łodzi. Na prawie 400 stronach autor oferuje prozę świeżą, minimalistyczną i tricksterską. Skrzącą się humorem i lekkością. We współczesnej polskiej literaturze raczej nie znajdziemy podobnej propozycji.
Amoralni właściciele firm, ludzie bezrobotni i nieproduktywni, Niemcy pamiętający czasy Hitlera, para nihilistów, dojrzewający chłopcy, poliamoryści to niektórzy z bohaterów tej książki.
37 – popowych, ale ambitnych – opowiadań nie sposób zlekceważyć. Ian Kemp stawia czytelnikowi kilka naprawdę ważnych pytań i wyraziście określa bliskie mu wartości. Piszę dla konkretnych ludzi. Piszę przeciwko konkretnym ludziom – to jego motto. Przyświecająca mu zasada bardzo dobrze oddaje także pasję, z jaką ta proza jest napisana.
Don Mee Choi jest uznaną poetką i tłumaczką, która nowatorsko opisuje polityczne, osobiste i literackie oblicza postkolonialnej kondycji Półwyspu Koreańskiego, łącząca elementy fotografii i kolażu. E, Tracy Grinnell tworzy tak zwane wiersze seryjne, eksperymentalne poematy o fragmentarycznej, otwartej kompozycji, w których bada somatyczne oddziaływanie muzyki i pamięci. Nathalie Handal splata historie Bliskiego Wschodu, Karaibów, Europy i Ameryki Północnej, snuje wielojęzyczne opowieści o różnych miejscach i kulturach, prowadząc czytelnika z Aleppo do Paryża i Port-au-Prince. Sarah Mangold podziela muzyczne zainteresowania Grinnell, ale jej poetyka jest przede wszystkim inspirowana sztukami wizualnymi i historią kobiet - losami zapomnianych dziś badaczek, artystek i pisarek. Co więcej, twórczość Mangold zgłębia relacje między środowiskiem naturalnym i tym, co ludzkie i nie-ludzkie, nie zamieniając się przy tym w karykaturę ekopoetki. U Tyrone'a Williamsa - który ma tak różnorodny dorobek, że trudno przygotować z niego reprezentatywny wybór - widać też geograficzny rozmach wierszy Handal. Williams, podobnie jak Choi, Grinnell i Mangold, sięga po wspomnianą formę wiersza seryjnego. Z niezwykłą lekkością łączy śmiałe figury stylistyczne z poetyką powściągliwości, gdy bierze na warsztat kwestie rasy, władzy, religii i nierówności społeczno-ekonomicznych.
(ze wstępu Marka Tardiego)
Po ponad siedemdziesięciu latach od zakończenia II wojny światowej otrzymaliśmy nowy opis tamtych tragicznych dni w Łodzi. To paradzienniczek kilkuletniej dziewczynki, który w sposób wiarygodny ukazuje życie podczas okupacji i zaraz po niej. Dziecięca perspektywa, silnie wspierana przez wyobraźnię głównej bohaterki oraz przekonująco pokazany tok myślenia i poznawania świata, również słów, nadają tej publikacji realizmu i oryginalności.
I to nie tylko jeśli chodzi o sposób prowadzenia narracji – mamy być może do czynienia z pierwszym literackim obrazem tych czasów w Łodzi.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?