Prawdziwa historia jednego człowieka, który zmienił życie grupy dzieci specjalnej troski.
Wzruszające wspomnienia mężczyzny, który prowadził przedszkole dla dzieci z niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną.
Gdy Shane Dunphy zaczynał pracę w ośrodku wychowawczym dla dzieci Małe Urwisy, nie miał pojęcia, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. Od wielu lat nie pracował w instytucjach opieki przedszkolnej, a gdy przybył na miejsce, od razu się okazało, że dwie pracujące tam kobiety, Susan i Tush, są już na skraju wytrzymałości i zamierzają zrezygnować z pracy, zaś same dzieci są rozpuszczone i nie słuchają nikogo. W centrum tego chaosu Shane natyka się na Tammy, śliczną jak laleczka pięciolatkę, która dla wszystkich stanowi zagadkę. Dziewczynka nie mówi, ani nawet się nie uśmiecha, ale wykazuje oznaki niezwykłej inteligencji.
Książka ,,Ocean Niespokojny"" jest relacją z próby przejścia Oceanu Spokojnego łodzią wiosłową na trasie z Japonii do wybrzeża Ameryki. Książka nie jest zredagowanym dziennikiem pokładowym... To opis niedokończonego rejsu, przez pryzmat przeciwności podróżniczego losu, jak również przedstawienie świata oceanu i walki z żywiołem. To także opowieść o tym, że naszym życiem rządzi przeznaczenie i nieuchronność, na które tak naprawdę nie mamy żadnego wpływu. W treści nie brak refleksji autora, które mogły się nasunąć tylko w samotności i obliczu otaczającego bezmiaru, jakim jest ocean. Książka bardzo ekskluzywnie wydana: twarda oprawa, 216 stron w tym 64 strony z fotografiami.
„Żółty zeszyt” to wstrząsający dokument, zawierający wypowiedzi św. Teresy od Dzieciątka Jezus z ostatnich czterech miesięcy jej życia, spisane przez matkę Agnieszkę od Jezusa. Zmieniają one dotychczasowy, przesłodzony wizerunek, znany z fotografii z różyczkami, i pokazują prawdziwe oblicze człowieka cierpiącego, ale pełnego wiary, pogody, a czasem nawet humoru.
W 2013 roku minęła 140. rocznica urodzin tej jednej z najpopularniejszych świętych. Dziesięć lat temu Jan Paweł II nadał św. Teresie od Dzieciątka Jezus tytuł Doktora Kościoła
Ashley Judd jest aktorką filmową i teatralną, zdobywczynią wielu nagród, znaną z ról zarówno w hollywoodzkich przebojach (Amnezja z Samuelem L.Jacksonem) , jak i kameralnych filmach autorskich. Choć od dzieciństwa cierpiała na depresję, dopiero przed trzydziestką zdecydowała się na wizytę u psychiatry. Szczegółowo opisała pierwsze dni terapii i leczenie w szpitalu. Nie wystarczy powiedzieć, że nie miała łatwego dzieciństwa. Alkohol, narkotyki, hazard, zdrady, samobójstwo, a nawet zabójstwo to były problemy, z jakimi mierzyła się jej rodzina. W środku wydarzeń była mała Ashley, już jako dziecko bardzo wrażliwa i dojrzała, a nade wszystko potwornie samotna. Jej matka urodziła pierwsze dziecko w wieku 17 lat, mając poczucie, że to za wcześnie, więc nadal imprezowała, paliła trawkę i spotykała się z mężczyznami. W głębi duszy była nomadką i często zmieniała miejsce zamieszkania, dlatego dziewczynki tułały się za nią z miejsca na miejsce, kilkanaście razy w życiu zmieniając szkoły. Doświadczenie odrzucenia i braku poczucia własnej wartości wykształciło w Ashley potrzebę pomagania pokrzywdzonym. Po pierwszej wizycie w slumsach, hospicjach i burdelach południowowschodniej Azji wiedziała, że chce poświęcić się obronie najsłabszych. W swoich głęboko poruszających, na długo pozostających w pamięci wspomnieniach Ashley opisuje własną wędrówkę: od zagubionego dziecka do znanej na świecie gorącej orędowniczki praw uciskanych.
W 2005 roku Kate Greene zachorowała na raka. Miała trzydzieści siedem lat. Mimo podjęcia natychmiastowego leczenia, usunięcia piersi, ostrej, wyniszczającej radio- i chemioterapii, nastąpiły liczne przerzuty. "Pewnej nocy naprawdę się przeraziła, że nie dożyje do rana. Postanowiła spisać dla mnie i dla synków swoją listę życzeń. Skończyła ją pisać o czwartej nad ranem".
Lista zawiera sto rzeczy, które mąż ma zrobić, żeby wychować synów na dobrych ludzi, instrukcje, czego ma nie robić, jej nadzieje wobec synków, czteroletniego Finna i sześcioletniego Reeda.
Prosta szczera opowieść męża Kate jest jak dziennik. Dobrze napisany, autentyczny i optymistyczny zarazem. Dający otuchę. Pokazuje też, jak poradzić sobie z bólem i osamotnieniem.
Richard Grzybowski nie planował niczego wyjątkowego na swoje urodziny. Miał zamiar jechać do laboratorium kryminalistycznego policji San Francisco, gdzie pracował jako ekspert do spraw broni palnej i balistyki, gdy zadzwonił telefon. W ratuszu dokonano zbrodni. Ofiarą morderstwa jest kontrowersyjny radny Milk. To nie jest jedyne śledztwo w którym brał udział Richard Grzybowski. Emigrant, któremu udało się wydostać z komunistycznej Polski, został cenionym ekspertem najpierw policji, a potem agencji ATF. Wśród spraw, którymi się zajmował, były najgłośniejsze zbrodnie San Francisco, jak strzelanina w restauracji Pod Złotym Smokiem w chińskiej dzielnicy. W tej niezwykłej książce Richard Grzybowski mówi o tej i innych strzelaninach, przerażających zbrodniach i pracy śledczych oraz ekspertów. Wspomina wizytę Clinta Eastwooda w swoim laboratorium, opowiada, jak pomagał rozpracować bostońską mafię i co czuł podczas spotkania twarzą w twarz z mordercą. Zapomnijcie o bajkach z seriali o CSI. Richard Grzybowski to jedyna osoba, która zdradzi wam, jak naprawdę rozwiązuje się kryminalne zagadki amerykańskich miast.
Pielgrzymka dwóch młodych kobiet do Santiago - czyli przemierzenie piechotą Europy praktycznie bez przygotowania logistycznego, z niewielką ilością środków finansowych - to robi wrażenie. Jednak ten zbiór opowiadań nie powstał po to, by wzbudzać podziw, lecz z potrzeby serca. Nie bez znaczenia była też zachęta ze strony osób znających tę historię do przelania jej na papier. Sama Autorka nigdy nie przedstawiała swej pielgrzymki w kategorii wyczynu (choć liczba przemierzonych kilometrów nasuwa takie skojarzenie!). Pielgrzymka do grobu św. Jakuba była wyrazem jej pokory, zawierzenia Bogu i pragnienia, by doświadczyć Jego bliskości. Już samo wysłuchanie bezpośredniej relacji od osoby, która dotarła piechotą do Santiago de Compostela, jest niezwykłym przeżyciem. Dla wielu Czytelników, którzy być może nie mają takiej możliwości, równie cenna i ubogacająca będzie lektura opowiadań z tej pielgrzymki, które zawiera ten tom.
Niezależnie, czy wyszło nam „macierzyństwo czarne”, czy „różowe”, to pojawienie się dzieci w domu jest jak wyprawa w inny kosmos. Dzieci mają swoje niezwykłe pomysły, inny niż dorośli sposób porozumiewania się, a nawet odmienne systemy wartości. Warto nie tylko zagłębiać się w te nadzwyczajne światy, ale też spisywać pojedyncze słowa, zdarzenia, obserwacje... Tak jak zrobiła to Małgorzata Kalicińska z pomocą Marka Knapa-Zagóry. Ta książka jest zaproszeniem do intymnej części życia pisarki, więc jeśli zaprosiła, to może warto zajrzeć?
Zaczynam o siódmej: inspekcja słoni, szczotkowanie, podanie leków, zabiegi kosmetyczne i krótki trening. Potem na każdego słonia wsiada jeden jeździec i rusza się z nimi na wyżerkę do dżungli. Pracuję w Elephant Whispers– ośrodku pomocy i tresury dla słoni „z problemami” i zwierząt osieroconych.Gdyby nie on, wszystkie te słonie zostałyby odstrzelone jako nadwyżka niemieszcząca się już w Parku Narodowym.
By uniknąć różnych, czasem nawet zabawnych, nieporozumień, muszę zacząć uczyć się tutejszego języka. Pierwszy problem polega na tym, że rodzimych języków jest wiele i nie wiem, od którego zacząć. Dziewczyny doradziły mi zuluski, najpopularniejszy w regionie. Wiem już, że „witaj” to po zulusku kusile, a „dziękuję” nja-bąga. Jednak to nie wystarczy…
Tutejsze władze, próbując pomóc najuboższym, zakupiły dla nich stado krów. Jednak miejscowym nie chciało się nimi zajmować i puścili je wolno. Nikt ich nie leczy ani o nie nie dba. Można powiedzieć, że krowy te żyją prawie dziko. Łapie się je i zawiesza im na szyi dzwonek jedynie po to, by można je było odróżnić z daleka od jakiegoś niebezpiecznego zwierzęcia. Inaczej konie mogłyby się łatwo spłoszyć, dostrzegając jakiś podejrzany ruch w krzakach, a tak słyszą dzwonek i wiedzą, że to bydło.
Zadziwiające jest, jak wyglądają tu rodziny. Od pokoleń jest tak, że młoda kobieta zachodzi w ciążę, a potem zostawia dziecko dziadkom i w ogóle nie bierze za nie odpowiedzialności. Poznałam taką dziewczynę pomagającą w kuchni. W wieku 21 lat ma już trójkę dzieci. Pierwsze urodziła, będąc 14-latką. Każde dziecko ma innego ojca. Dzieci zostawia pod opieką swojej matki, a sama zarabia w kuchni tyle, że ledwie starcza na wyżywienie rodziny. Żaden z ojców dzieci jej nie pomaga, ale ona – choć nie stać jej na zapewnienie choćby podstawowej edukacji swych pociech – marzy już o kolejnym dziecku.
Prawdziwa historia czarnego kamerdynera Białego Domu, która stała się kanwą oscarowego filmu. Przez ponad trzy dekady służył on ośmiu prezydentom - od czasów dyskryminacji rasowej do zaprzysiężenia czarnoskórego na Prezydenta USA
Pewnego dnia rozkochane we Włoszech warszawskie małżeństwo postanawia zrealizować tlące się w głębi serca marzenie o zamieszkaniu w Toskanii. Po wielu perypetiach znajdują i zaczynają remontować stary młyn pod Cortoną, z którego roztacza się widok na porośnięte oliwkami wzgórza oraz na willę Bramasole, należącą do Frances Mayes, autorki powieści Codzienność w Toskanii. Będą teraz sąsiadami. Mogłaby się tak rozpoczynać fikcyjna opowieść, jednak w tym wypadku jest to zapis faktycznych wydarzeń, które pokazują, że `chcieć to móc`, a słoneczna Italia otwiera się nie tylko przed Amerykanami.
Pewnego dnia rozkochane we Włoszech warszawskie małżeństwo postanawia zrealizować tlące się w głębi serca marzenie o zamieszkaniu w Toskanii. Po wielu perypetiach znajdują i zaczynają remontować stary młyn pod Cortoną, z którego roztacza się widok na porośnięte oliwkami wzgórza oraz na willę Bramasole, należącą do Frances Mayes, autorki powieści Codzienność w Toskanii. Będą teraz sąsiadami.
Mogłaby się tak rozpoczynać fikcyjna opowieść, jednak w tym wypadku jest to zapis faktycznych wydarzeń, które pokazują, że „chcieć to móc”, a słoneczna Italia otwiera się nie tylko przed Amerykanami.
Czyta Anna Gajewska.
Historia podróży brytyjskiego małżeństwa , ich drogi do odnalezienia własnego miejsca – domu w południowej, słonecznej części Włoch w Kalabrii. Barwna opowieść o ich podróży, życiowych decyzjach, przeprowadzce i związanej z nią nie zawsze prostą logistyką i dalszym życiu w nowym, wymarzonym miejscu na ziemi. Głównych bohaterów poznajemy w momencie kiedy w nich samych powoli rodzi się decyzja o zmianie dotychczasowego życia. Kiełkujący pomysł szybko zaczyna nabierać realnych kształtów. Dotychczasowe życie spakowali w kilka kartonów i rozpoczęli nową przygodę w innym kraju. Pełna optymizmu opowieść, która przypomina nam, że nigdy nie jest za późno by spełniać swoje marzenia.
zapiski spełnionych marzeń
A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo mieszkańców, wylegli gromadnie na spacer.
Apetyczne są takie niedziele. Można potem wrócić do powszedniego dnia, porządków, prasowania, a mimo to z lekkością unosić się nad ziemią...
Książka zawiera 36 kolorowych stron ze zdjęciami z Toskanii.
Autorka ukończyła wychowanie plastyczne w PWSSP (obecnej ASP) w Poznaniu oraz reżyserię teatru dzieci i młodzieży przy PWSST we Wrocławiu. Przez kilka lat pracowała jako nauczycielka plastyki, by potem jako instruktor plastyki i teatru z sukcesami działać w Gminnym Ośrodku Kultury "Sokół" w Czerwonaku pod Poznaniem. W 2007 roku wyprowadziła sie z Polski i zamieszkała w Toskanii. Pracuje jako gospodyni u zaprzyjaźnionego księdza i z tej perspektywy spogląda na świat dookoła siebie. Założyła własną pracownię, wróciła do malarstwa, wytwarza świece artystyczne, tworzy aranżacje florystyczne.
Książka na podstawie ulubionego przez internautów bloga o ż yciu w Toskanii
Sylwia: Nie wyobrażam sobie picia porannej kawy bez czytania Pani bolga! To zapiski moich jeszcze niespełnionych marzeń :)
Darek: Od zeszłego tygodnia usiłuję nadrobić ponad dwa lata, czytając Pani zapiski, oglądając zdjęcia i przede wszystkim podziwiając decyzję. W blogu widać Pani toskańskie zauroczenie i czuję to do dziś. Wkłada Pani sporo serca w tworzenie tego swoistego okna na Toskanię, a Pani talnety artystyczne dopełniają całokształtu. Dziekuję za chęci dzielenia się radością z innmi.
Książka Dwie strony mikrofonu jest podsumowaniem moich dziennikarskich trzydziestu pięciu lat. Spisałem swoje wspomnienia i refleksje najwierniej, jak potrafiłem. Być może mało dyplomatycznie, za to w pełni szczerze. Mam nadzieję, że zaciekawią one także tych z Państwa.
Książka "Rób, to co kochasz. Jak wejść na drogę życia pasją" to niezwykle szczery zapis etapów zmiany w życiu młodego rapera Arkadio, który po radykalnej przemianie w wieku lat 17 wszedł na drogę życia pasją i talentami. Książka opisuje decyzje, które musiały zapaść, aby wyrwać się z nałogów oraz trudności, z którymi styka się każdy, kto zdecyduje się na dobre zmiany w życiu.
Jest to także garść praktycznych porad i pomysłów, jak radzić sobie z najtrudniejszymi etapami tej drogi, a także niezwykle pozytywne przesłanie człowieka, który jest szczęśliwy i chce swoim szczęściem dzielić się z innymi.
„Położna. 3550 cudów narodzin” to autobiograficzna opowieść Jeannette Kalyty, najbardziej znanej polskiej położnej. Wzruszająca, momentami zabawna, głęboko prawdziwa historia jej życia i pracy. Niezwykły dokument cudu narodzin dziecka i mocny głos w społecznej dyskusji na temat podmiotowości kobiety w czasie porodu. Historie par i matek rodzących pod opieką Jeannette Kalyty wywołują żywe emocje i skłaniają do refleksji. To książka i dla rodziców, i tych, którzy chcą nimi zostać.
Planowała wprawdzie tylko dwutygodniowy urlop, ale po przybyciu do Mombasy, Szwajcarka, Corinne Hofmann, poznała mężczyznę swojego życia - wojownika masajskiego. Została na Czarnym Lądzie ponad cztery lata, decydując się zamieszkać wraz z jego szczepem w kenijskim buszu. Musiała pokonać wiele biurokratycznych barier, zanim zdecydowała się go poślubić."Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością, wyszłam za mąż za Lketingę, Masaja z Kenii. Tam doświadczyłam nieba i piekła..." - pisze autorka. Książkę w wersji audio czyta Katarzyna Żak.
Grażynę Jagielską przez lata paraliżował strach. Żyła problemami męża. Dla jego pasji poświęciła swoje życie. W końcu jednak musiała zawalczyć o siebie. Przeżyła własny „lot nad kukułczym gniazdem”. Spędziła pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Poznała kobiety, które tak jak ona długo udawały, że wszystko jest w porządku. Spotkała twardzieli, którzy musieli nauczyć się płakać. Była w miejscu, w którym można było wszystko. Nie wolno było jednego – kłamać. Julia musiała być coraz lepsza, aż pod wpływem stresu odcięła sobie ucho. Ratownik wiecznie golił głowę i wierzył, że dzięki temu stanie się kimś innym. Marek wrócił z wojny jako bohater, ale nie potrafił już żyć z tym, co tam widział. Karolinka była przekonana, że jest aniołem i nikt jej nie widzi. Autorka zabiera nas w podróż pełną intymnych zwierzeń i prawdziwych emocji. W poruszający sposób opisuje azyl dla zagubionych oraz obrazy, które prześladowały ich latami. Opowiada o szczerości, potrzebie zrozumienia i bliskości.
... jeżeli ponad 20 lat po śmierci ludzie wciąż pamiętają i dobrze wspominają księdza, to jest to dobry znak. A gdy spotykają się, żeby wspólnie się za niego modlić i zdobywają na wysiłek napisania o nim wspomnień, to znaczy, że musiały ich łączyć więzy bardzo silne. W przypadku wspominających śp. ks. Bronisława Bozowskiego przewija się nić szczególna – ludzie pamiętają go jako osobę świętą. I chociaż świętość jest obowiązkiem każdego księdza, to jednak warto się zastanowić, dlaczego świętość tego właśnie kapłana jest tak podkreślona.(…)
Kazimierz Nycz Arcybiskup Metropolita Warszawski
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?