TO BYŁA MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA
Miłość – uczucie totalne, rządzi ciałem, umysłem, życiem... Można kochać do upojenia, obłędnie tęsknić, bezgranicznie pożądać...
Caroline zaczęła pić w wieku 14 lat, zakochując się stopniowo w widoku oszronionej butelki, dźwięku wyskakującego korka, odgłosie płynu nalewanego do kieliszka, melodii kostek lodu stukających w szklance. Uczucie - z początku chroniące przed problemami codzienności - z czasem przerodziło się w obsesję. Bez niego nie mogła żyć. Uwiedziona, a potem rozczarowana i zdradzona, coraz bardziej cierpiała.
Caroline Knapp – mądra, zdolna i atrakcyjna kobieta – po 20 latach związku rozstała się z alkoholem. Szczerze, nie oszczędzając siebie, rozprawia się z tabu kobiecego alkoholizmu.
Jak przeżyć kryzys czterdziestolatka i nie zwariować To książka dla wszystkich, którzy zbliżają się do wieku średniego, którzy stanęli w obliczu przygnębiającego i bezpowrotnego spadku formy fizycznej, których nęka dojmujące poczucie śmiertelności i którzy trwonią czas na rozrywki, wyrzuty sumienia i rozmyślanie o udaremnionych ambicjach... Rozczarowany życiem, nękany dojmującym poczuciem śmiertelności, niezdolny do skupienia się i najczęściej na lekkim rauszu Michael Booth naprawdę potrzebuje zmian. Podejmuje więc ambitną próbę napisania wyczerpującej książki o kuchni indyjskiej. Wraz z żoną i dwójką małych dzieci wybiera się w kulinarną podróż po Indiach: od spowitego mgłą Delhi przez popadający w ruinę Amritsar aż po Tadż Maral. Niestety już wkrótce okazuje się, że Booth pod pretekstem pracy nad książką szybko pogrąża się w metafizycznej niemocy... wieku średniego. Na szczęście w tym momencie kontrolę nad sytuacją przejmuje jego żona. Zapisuje coraz bardziej cierpiącego męża na obóz szkoleniowy intensywnej jogi oraz prosi mądrego, wiekowego guru medytacji, żeby pomógł mu wytyczyć świecką ścieżkę do spokoju i równowagi. Czy jednak cynizm, neurozy i niepohamowany apetyt Bootha nie doprowadzą go do zguby? Czy odzyska równowagę, pokona lęki, przezwycięży nałogi i stawi życiu czoła jako mąż i ojciec? Michael Booth jest dziennikarzem i autorem książek poświęconych jedzeniu. Jego artykuły regularnie pojawiają się w licznych brytyjskich i zagranicznych czasopismach, w tym „Condé Nast Traveller” oraz „Monokle”, a także we wszystkich prestiżowych gazetach brytyjskich.
Sylwia i Darek to nietypowe małżeństwo. Na pierwszy rzut oka widzimy niepełnosprawność Darka. Jednak nietypowe jest również ich podejście do życia: codzienna kreatywność, stawianie na własny rozwój. I nietypowa jest ich miłość. Miłość pełna ciepła, wolności, zrozumienia i wzajemnego wsparcia. Trwa już 18 lat i z okazji jej pełnoletności, Sylwia postanowiła spisać najważniejsze myśli, jakie towarzyszą jej i Darkowi w ich wspólnej podróży.
Sylwia Paradowska – kochana i kochająca żona, kreatywnie podchodząca do każdej dziedziny, którą się zajmuje. Wierzy, że związek z drugim człowiekiem, a zwłaszcza trwałe małżeństwo jest możliwe, jeśli obie strony dbają o swój rozwój oraz o to, by uczestniczyć w marzeniach i realizacji celów swojego partnera. Uważa, że do trwałości związku warto dążyć jak do sukcesu w biznesie. Dlatego też napisała książkę, w której podpowiada jak wzmocnić związek i siebie.
Autobiograficzne opowiadania Tove Jansson, której międzynarodową sławę przyniósł cykl książek o Muminkach. Opisuje ona czasy swego dzieciństwa z punktu widzenia wrażliwego dziecka, tworząc obrazy czarodziejskie, mityczne, a jednocześnie mocno osadzone w rzeczywistości. Można tu odnaleźć źródła przesłania książek o Muminkach i pierwowzory niektórych postaci.
Niewidzialne Dziewczęta
Wychowana w tradycyjnej rodzinie, podejmuje trudną walkę z nowotworem, z własną słabością - walkę o zachowanie swojej godności jako kobiety. Traumatyczne przeżycia rodzą pozytywne owoce – stojąc na krawędzi życia i śmierci autorka nie koncentruje się na własnym cierpieniu, ale otwiera się na innych potrzebujących.
Każdego dnia po kolejnej porażce kobieta poszukuje nowych wyzwań, które dadzą jej siłę do dalszej walki. Nawet kolejne nawroty choroby, opuszczenie przez ukochaną osobę oraz trudności finansowe nie były w stanie złamać jej ducha. Osobisty pamiętnik stał się żywym świadectwem jej wiary, w którym zawarła odwieczne pytanie ludzkości: „Jeśli Bóg mnie kocha, to dlaczego godzi się na to, bym musiała aż tyle wycierpieć?”
Autorka rozmawia z Bogiem bez lęku, nie boi się zadawać Mu najtrudniejszych pytań, nie boi się również robić Mu wyrzutów, ponieważ pragnie odkryć sens wydarzeń pojawiających się w jej życiu. Z czasem staje się dla innych światełkiem nadziei, a w smutku, aniołem pocieszenia. Jej opowieść to także niezwykła historia o ludziach, którzy próbują pomagać sobie nawzajem pomimo własnych słabości.
Choć wiele ich dzieli: kultura, wychowanie, inne spojrzenie na świat, to łączy ich jedno: przyjaźń. A ta pomogła im przetrwać największe burze.
Sarah w końcu pokonała chorobę i dziś pomaga innym kobietom chorym na nowotwór oraz tym najbardziej potrzebującym. Pracuje jako rzecznik kampanii Vanity Fair Lingerie's, skierowanej do kobiet, które pozytywnie kształtują swoje otoczenie i jako rzecznik Compassion International - misji zajmującej się dawaniem szans życiowych dzieciom z ubogich krajów.
Sztuka uprawiania róż z kolcami
Gal, przewlekle chora na nerki nauczycielka biologii, ma nietypowe hobby: krzyżuje z powodzeniem rzadkie i piękne odmiany róż. Wszystko się zmienia, gdy w jej poukładanym i nieco nudnym świecie ląduje niespodzianie jej nastoletnia siostrzenica, spragniona rodzinnego ciepła i poczucia bezpieczeństwa. Nagle okazuje się, że nie wszyscy ludzie wokół Gal są jej wrogami – być może ona sama pokazywała im tylko kolce. Powoli, krok po kroku świat pokazuje swoje jaśniejsze oblicze: jest szansa na zwycięstwo w zawodach hodowców, pogodzenie się z siostrą, a nawet na miłość.
Przejmujący zapis tragedii górnośląskiej oczami ks. Franza Pawlara, ówczesnego proboszcza Pławniowic. Dziennik przetłumaczył i opatrzył komentarzem Leszek Jodliński. Bogata materiał zdjęciowy (zarówno historyczny jak i współczesne fotografie Pławniowic) zgromadzony przez Leszka Jodlińskiego, dodatkowo ubogaca opracowanie. Recenzja prof. Ewy Chojeckiej: Historię można oglądać z wyżyn wielkich uogólnień, ogarniać rozległe horyzonty. Ale jest inaczej, kiedy bierzemy do ręki opowieść księdza Franza Pawlara. To, jak gdybyśmy dotykali tkanki samego życia, wędrowali razem z autorem po Pławniowicach tamtego strasznego czasu. Jego pamiętnik niesie jakże proste przesłanie: oto w wirach wielkiej wojny ludzka bieda zagarnia wszystkich bez różnicy narodu, statusu czy konfesji. I na koniec nie ma zwycięzców ani zwyciężonych. Są tylko ci co przeżyli lub nie, ludzie dobrze lub źle czyniący, po obydwu stronach. I jest nadzieja. Czy to nie prawdziwsze niż propagandowe schematy czarno-białych stereotypów ? Zasługą Leszka Jodlińskiego jest odkrycie, opracowanie i wydanie w znakomitym tłumaczeniu dokumentu dramatu 1945 roku, jakże wiarygodnego. Tekst przeleżał zapomniany przez 70 lat, a to że otrzymujemy niemieckie słowa księdza Pawlara w polskim przekładzie niechby nabrało dodatkowego wymiaru jako znak pojednania, o co na Górnym Śląsku tak trudno.
W tym niezwykłym pamiętniku Radhanath Swami opowiada o przygodzie, miłości i mistycyzmie. Czytelnicy podążają za Richardem Slavinem od peryferii Chicago do jaskiń w Himalajach. Podczas tej wędrówki z młodego poszukiwacza przemienia się on w szanowanego przewodnika duchowego. Podróż do domu jest osobistym opisem kolejnych kroków prowadzących do zdobycia samoświadomości, jak również przenikliwym wejrzeniem w serce mistycznych tradycji i wyzwań, z którymi muszą zmierzyć się wszystkie dusze na drodze do wewnętrznej harmonii i połączenia z Boskością.Po latach podróży ścieżką pielgrzyma, nie raz ocierając się o śmierć i zdobywając wiedzę od zaawansowanych joginów, Radhanath Swami w końcu dociera do sanktuarium mistycznej kultury Indii i odnajduje miłość, której poszukiwał. Swoją historię opowiada czytelnikowi z niespotykaną szczerością, od pierwszego momentu porywając go w ujmującą, pełną humoru i podnoszącą na duchu podróż.
Jest to książka przygodowa i podróżnicza. Mądra, a jednocześnie pełna humoru. Sprawia, że czytelnik zaczyna się głośno śmiać. Jest to także album niezwykłych fotografii z wypraw w najdziksze rejony świata. Wojciech Cejrowski zabierze Państwa na wyprawę do ostatnich dzikich plemion.
Wstrząsająca, autentyczna historia dziewczyny, która walczy z anoreksją. Jako dwudziestolatka po sześciu hospitalizacjach i kilku próbach samobójczych postanowiła opowiedzieć o koszmarze choroby. Punktem zwrotnym okazała się śmierć bliskiej jej osoby, także chorującej na zaburzenia jedzenia. Aby ostrzec innych, Karolina Otwinowska wyciągnęła na światło dzienne najintymniejsze szczegóły swego życia z chorobą i opisała z okrutną dokładnością kodeks wyniszczającej ciało i duszę anoreksji. "Dieta (nie)życia" to nie tylko poruszająca historia młodej dziewczyny, która od wielu lat walczy z chorobą, lecz także bardzo wartościowa publikacja, która może pomóc osobom chorym, ich bliskim oraz terapeutom lepiej zrozumieć bardzo skomplikowaną strukturę zaburzeń odżywiania się. dr Beata Szurowska
Swoimi wspomnieniami dzielą się ludzie kultury, biznesu i Kościoła.
Boże Narodzenie… Dlaczego jest dla nas tak ważne, chyba najważniejsze ze świąt? Czy sprawia to zimowa noc rozświetlona lampkami na choinkach, tradycyjne potrawy na wigilijnym stole i opłatek, którym dzielimy się z naszymi bliskimi? Bo tego wieczoru zawsze musimy być razem z nimi. I w Polsce, bo nigdzie na świecie Wigilia nie ma w sobie takiej magii.
Swoimi wspomnieniami z Danutą Śmierzchalską dzielą się w tej książce ludzie kultury, biznesu i Kościoła.
o. Maciej Zięba
Krystyna Kofta
Henryka Krzywonos
Martyna Wojciechowska
Elżbieta Penderecka
bp Tadeusz Pieronek
Henryka Bochniarz
Magda Gessler
Irena Eris
Dorota Wellman
Andrzej Pągowski
Beata Tadla
Leszek Talko
Marcin Kydryński
Katarzyna Miller
Andrzej Grabowski
Rafał Rutkowski
Andrzej Morozowski
Jarosław Kret
Maja Popielarska
Elżbieta Dzikowska
s. Małgorzata Chmielewska
Ewa zna lepiej niż ktokolwiek dramatyczną sytuację, bezsilność i rozpacz ludzi, którzy opiekują się osobami w śpiączce. Swoje osobiste cierpienie i rozpacz potrafiła przekuć w nadzieję dla innych. Ewa Błaszczyk jest moim Mistrzem. Podziwiam ją i bardzo cenię.
Anna Dymna
Czekając, aż się przebudzi. Historia Ewy Błaszczyk i Kliniki „Budzik”
Piętnaście lat temu, tuż po niespodziewanej śmierci męża, Ewę Błaszczyk dotknęła kolejna tragedia. Jej córka Ola zapadła w śpiączkę. Życie rodziny zmieniło się nie do poznania. Od tamtego dnia aktorka walczy o zdrowie córki i jej prawo do godnego życia. Walczy też o siebie.
Wejść tam nie można to przejmujący portret, w którym autorka opowiada o swojej barwnej drodze artystycznej, stosunku do spraw ważnych, trudnych i kontrowersyjnych. Przybliża życie osobiste, kulisy zakładania fundacji i tworzenia kliniki.
Ja wierzę, że cierpienia mają sens. Wiodą do jakiegoś celu. Już nawet zaczynam się do nich uśmiechać.
Ewa Błaszczyk – kobieta, matka, artystka. Występuje w teatrze, zagrała w dziesiątkach filmów w Polsce i za granicą. Założycielka fundacji Akogo? i Kliniki „Budzik”. Zdaniem jej przyjaciół i znajomych jest osobą o niespotykanej sile
Gdy Kamal Saleem miał cztery lata, matka powiedziała mu, że jego powołoaniem jest zabijanie niewiernych - zwłaszcza Żydów i Amerykanów. Kiedy liczył zaledwie siedem lat, wziął udział w swojej pierwszej misji, szmuglując broń do Izraela. Osiem lat póxniej był już ekspertem - w obozach libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego szkolił bojowników z różnych stron świata. Dżihad zawiódł go między innymi do Paryża, Londynu i Kabulu odwiedzał pałace arabskich szejków, zbierał miliony dla Organizacji Wyzwolenia Palestyny. Wreszcie został wysłany do Stanów Zjednoczonych, by nawracać na radykalny islam słabych, biednych i potrzebujących. Wypadek spowodował, że zaczął kwestionować cel, któremu poświęcił swoje życie. Dobroć okazana mu przez obcych zmieniła jego serce. Poznał miłość. To niezwykła, osobista historia o tym, jak kształtuje się islamskiego terrorystę, ale także o przemianie i budzeniu się świadomości.
Barbara Krafftówna stworzyła jeden z najciekawszych i zapadających w pamięć portretów kobiecych w kinie Felicję w Jak być kochaną. Wzorcowa aktorka w dramatach Witkacego. Pierwsza odtwórczyni Gombrowiczowskiej tytułowej Iwony, księżniczki Burgunda i wykonawczyni słynnego walca Embarras. Niezapomniana aktorka legendarnego Kabaretu Starszych Panów, która przeklinała Bohdana Łazukę, szarpała bas i nudziła się w czasie deszczu. W filmowej roli Honoratki swoim gorącem topiła serce nie tylko Gustlika. Prawdziwa mistrzyni teatru, piosenki i kabaretu. Genialna interpretatorka kryminałów Joanny Chmielewskiej, które często nagrywała dla radia, i głos Czerwonego Kapturka ze słynnej bajki słuchanej z winylowych płyt. Głos, którego nie można pomylić z żadnym innym.Nie ma polskiej kultury bez Barbary Krafftówny, która z ciekawością dziecka i zarazem mądrością dorosłej Alicji wędruje przez świat, przyglądając mu się, zadając pytania i zagadki. Właściwie nie ma oczekiwań, więc i nie przeżywa rozczarowań. Po prostu jest Krafftówną w Krainie Czarów!W 2016 roku obchodzi wyłącznie okrągłe jubileusze będzie świętowała, jak sama mówi, rok dwóch bałwanków, czyli 88. rocznicę urodzin, oraz 70. rocznicę debiutu scenicznego. Aktorka powtarza, że zamierza dożyć co najmniej trzech kaktusów, czyli 111 urodzin, zatem dopiero się rozkręca! Można więc śmiało uznać te rozmowy za tom I.Z Barbarą Krafftówną rozmawia Remigiusz Grzela urodzony w Starogardzie Gdańskim dziennikarz, pisarz, dramaturg. Autor zbiorów rozmów Rozum spokorniał, Hotel Europa, Wolne, Obecność, wywiadów-rzek Marian Kociniak. Spełniony, Było, więc minęło. Joanna Penson dziewczyna z Ravensbrck, kobieta Solidarności, lekarka Wałęsy, To, co najważniejsze. Irena Jun i Stanisław Brudny, książek reporterskich Bagaże Franza K. czyli Podróż, której nigdy nie było i Wybór Ireny (o łączniczce ŻOB-u Irenie Gelblum, która stała się włoską poetką Ireną Conti) a także powieści Bądź moim Bogiem i Złodzieje koni. Barbara Krafftówna grała w jego monodramie Błękitny diabeł i komedii Oczy Brigitte Bardot (z Marianem Kociniakiem).
Zmienić magazynek w biegu, w nerwach, to nie takie proste. Ja w sumie chyba oddałem sześć strzałów. W drodze, na Szpitalnej, z domów do nas walili, z okien. (…) Obok nas i przed nami sypią się iskry z jezdni od padających pocisków. Rysiek był przede mną jakieś dwadzieścia metrów. I widzę, że on coraz wolniej biegnie, aż go dogoniłem. Widzę, że jest blady i takim chrapliwym głosem mówi: – Ranny jestem… (…) »Naprawa« się wychylił i zobaczył, że na końcu Mazowieckiej, przy placu Napoleona, stoi oddział Niemców. Wszyscy z karabinami, patrzą w naszą stronę. Położyliśmy »Gila« w bramie, pamiętam, że na piersiach pojawiła mu się plama krwi, która zaczęła rosnąć. Zrobiła się duża. I wtedy jakby poczuliśmy, że to może być koniec… Lucjan „Sęp” Wiśniewski – jeden z ostatnich żyjących likwidatorów z Armii Krajowej. Żołnierz elitarnego “Wapiennika”, czyli oddziału specjalnego 993/W kontrwywiadu AK, który w latach wojny wykonywał wyroki śmierci wydane przez Państwo Podziemne. Brał udział w ponad 60 egzekucjach zdrajców i konfidentów. Pierwszej dokonał, mając zaledwie 17 lat. W niezwykle szczerej rozmowie „Sęp” opowiada o swoich wojennych przeżyciach i o tym, jak on i jego nastoletni koledzy z “patrolu Ptaków” - pseudonimy brali z atlasu ornitologicznego - zmieniali się z piskląt, bezbronnych chłopców w drapieżne ptaki, bezwzględnych żołnierzy. Niebezpieczne pościgi, uliczne strzelaniny, konspiracyjne „wsypy” i tragiczne pomyłki – akcje które opisuje Lucjan „Sęp” Wiśniewski wyglądają niczym sceny wyjęte z brutalnego filmu sensacyjnego, różnica polega na tym, że to działo się naprawdę. Jak wyglądała hierarchia egzekutorów? Czy miewali wyrzuty sumienia? Czy wojna usprawiedliwia rozkazy, które musieli wykonywać żołnierze 993/W? Ile likwidatorzy brali za „robotę”, czyli zastrzelenie „delikwenta”? Gdzie leży granica między odwagą, brawurą a okrucieństwem? Emil Marat - dziennikarz, pisarz, Michał Wójcik – historyk, dziennikarz – laureaci Nagrody Historycznej „Polityki” za bestsellerową książkę Made in Poland – wywiad z legendarnym żołnierzem Kedywu Stanisławem Likiernikiem.
Nie wygrałam w totolotka. Nie dostałam spadku po bogatej ciotce. Porzuciłam codzienność znaną, bezpieczną, choć niekoniecznie satysfakcjonującą. Zaryzykowałam. Razem z mężem i dziećmi wyruszyłam w drogę, nie wiedząc, co kryje się za kolejnym zakrętem.
Szklarska Poręba. Nowe miejsca, nowi ludzie, nowe ścieżki. Przeszkody i fascynacje. Perypetie remontowe, wędrówki śladami artystów, odkrywanie ludzkich losów zaplątanych w wielką historię. Poezja i proza życia.
Bywa różnie. Czasami bardzo trudno. Ale nie zamieniłabym tej mojej ścieżki na żadną inną.
I o tym właśnie mówi ta opowieść.
Książka jest kolekcją spotkań z archiwami i materiałami archiwalnymi. Zawiera, zamówione specjalnie na potrzeby leksykonu, prace dwudziestu pięciu międzynarodowych autorów (wśród nich m.in. Kateřina Šedá, Claudia Castellucci, Tim Etchells, Elisabeth Lebovici, Małgorzata Dziewulska, Małgorzata Szczęśniak, Ann Cvetkovich, Joe Kelleher), ilustrujące afektywne, polityczne i intelektualne wyzwania stawiane przez indywidualne i kolektywne wspomnienia. Autorzy korzystają z archiwów jako artyści, aktywni uczestnicy, badacze, pisarze, kuratorzy, lub w kilku z tych ról równocześnie.
Kuratorami książki są Giulia Palladini i Marco Pustianaz –badacze sztuk performatywnych zajmujący się krytyczną recepcją archiwów w praktyce humanistycznej.
Hipisi w PRL-u to książka, która chce uchronić przed historycznym i społecznym zapomnieniem kontrkulturowego zjawiska jakim był polski hipizm w okresie PRL-u. Polskich hipisów - owych "niewinnych rewolucjonistów" - komunistyczna propaganda piętnowała bezwzględnie jako pasożytów i narkomanów. Ten fatalny wizerunek, przetrwał zmianę ustrojową i został przejęty przez nowych szafarzy historii i prawdy.
Hipisi w komunistycznej Polsce pokazali władzy i ludziom, że można podjąć próbę innego życia niż przewidywał to kolektywny ideał stworzony przez marksistów. Trzeba pamiętać tamte czasy, aby widzieć jak wiele to znaczyło. W warunkach komunistycznego reżimu, mieli odwagę głosić ideały wolności, pokoju i miłości. Jako pierwsi, rozpoczęli ruch małej wewnątrzgrupowej solidarności. Pozostawili trwały ślad w sztukach plastycznych, muzyce, teatrze, psychologii i ekologii.
Książka „Ona ma siłę” jest zbiorem myśli i przeżyć kobiety, która na co dzień łączy rolę mamy, żony i gospodyni domowej z prowadzeniem firmy i pisaniem bloga. Kobiety będącej czasem na życiowych rozdrożach ale niezłomnej w dążeniu naprzód i pielęgnowaniu swoich marzeń. Autorka – Iwona Wiśniewska posiada talent opisywania w wyjątkowy sposób rzeczy prostych i z pozoru błahych, nadaje im wielowymiarowości, potrafi czarować zwykłą szarą codzienność i odnajdywać piękno w każdym nawet najbardziej ponurym dniu. Jej książka jest swego rodzaju księgą mądrości współczesnej kobiety, skarbnicą życiowych inspiracji, wzruszeń i tysiąca emocji.
Autorka od czterech lat prowadzi bloga onamasile.com, który otrzymał specjalne wyróżnienie w konkursie Blog Roku organizowanym przez onet.pl. Od dwunastu lat miesza w Stanach Zjednoczonych. Pisać zaczęła w jednym z najtrudniejszych momentów życia. Na przekór wszystkiemu spróbowała zaczarować rzeczywistość. Dziś tysiące kobiet codziennie odwiedza jej bloga w poszukiwaniu inspiracji, wzruszeń i motywacji do walki o własne szczęście.
Wstrząsające świadectwo transpłciowej kobiety. Od przedszkola "innej", odrzucanej, powoli dojrzewającej do zrozumienia samej siebie i do decyzji o korekcie płci. Kinga Kosińska daje nam wgląd w swoje myśli i uczucia podczas całego procesu prawnej i medycznej tranzycji. Mówi o załamaniach i o swojej miłości do Chrystusa.
"To książka nie tylko o transseksualnej dziewczynie. Tak naprawdę to opowieść przynosząca ulgę każdemu, kto z rozmaitych przyczyn czuje się niedostosowany, nieadekwatny i bardzo z tego powodu cierpi". (Małgorzata Halber)
Fragmenty
Heteronorma kusi. Większość ludzi mieści się w niej i reaguje niechęcią na każdą inność. Oni wiedzą, jak żyć, jak to się robi. My przemykamy po marginesach. Patrzą na nas z pogardą, jakby chcieli zabronić nam wstępu do swojego sterylnego porządku. To korci.
Padał deszcz i już z daleka widziałam, że kilku chłopaków stoi w klatce schodowej bloku, który muszę minąć. „Gdyby nie padało, to wyszedłbym i cię zajebał, pedale”. Deszcz, mój obrońca. Męska natura, która zwymiotowała na mnie bez czelnością jakiegoś chłopca. Nie patrzę na nich nigdy. Nie znam ich twarzy. Słyszę wyzwiska, a oni są dla mnie jednym wrogim ciałem, taką dżdżownicą pełzającą ulicami mojego miasta. Za każdym razem, gdy przez nie idę, boję się ich spotkać. Często się udaje, ale i tak się boję. Gdy wchodzę na swoje osiedle – tutaj się urodziłam –mój oddech staje się cięższy, płytszy. Robi mi się gorąco ze zdenerwowania, popadam w panikę. „Transwestyta”. Milczę, a we mnie krzyk. I ten krzyk odbiera mi powietrze z płuc. Przecież ja tylko jestem i nie robię niczego nienormalnego. „Wielki łeb, wielki łeb” – słyszałam to całe dzieciństwo. To było jak drugie imię, choć za każdym razem bolało tak samo.
Po wielu miesiącach starań ukazał się drukiem pamiętnik mojego dziadka, Zygmunta Chruścińskiego – Pasiaste Serce. Wspomnienia starego piłkarza.
To uczta dla koneserów – wspomnienia mojego dziadka okraszone mnóstwem pięknych, archiwalnych zdjęć, wycinków i cytatów. Piękny język, unikalne fotografie i wspomnienia oraz wiele innych niespodzianek. Zamiast wstępu i zakończenia dwa moje krótkie opowiadania dotyczące Zygmusia Chruścińskiego, piłkarza Cracovii i reprezentanta Polski, kapitana reprezentacji narodowej, a po wojnie dziennikarza „Echa Krakowa”, założyciela i pierwszego redaktora naczelnego „Piłkarza”, prekursora „Tempa”.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?