Jeśli interesujesz się polityką, albo studiujesz politologię znajdziesz w tym dziale informacje o współczesnym świecie. Obszerna literatura naukowa, różne publikacje i elementy wiedzy politologicznej, najważniejsze zagadnienia i pojęcia z politologii, kontrowersyjne książki polityczne, powieści polityczne, nauki polityczne. Najlepsze książki społeczno-polityczne, bestsellery polityczne, książki o polityce, które warto przeczytać - zapraszamy po lekturę na Dobreksiazki.pl
Witamy w pisowskiej Polsce!Od 2015 roku równym krokiem maszerujemy w stronę dyktatury. Czy czeka nas taki los, jaki Węgrom i Turcji zgotowali Edroan i Orbn?Rząd okłamuje nas, że naszymi wrogami są zgniły Zachód i lewacka Unia Europejska, ale może prawdziwe zagrożenie dla demokracji w Polsce jest gdzie indziej?Czy partia rządząca realizuje interesy Rosji?Czy rząd prowadzi z nami wojnę informacyjną?Kto odpowiada za demontaż systemu sprawiedliwości w Polsce?Czy "wstaliśmy z kolan" po to, by wdepnąć w bagno afer, ustrojowej rewolucji i państwa policyjnego?Czy czeka nas polexit i powrót do ruskiego miru?Czym grozi romans z dyktaturą i komu jest na rękę?Próbuje się nas zwieść programami+, loteriami covidowymi, dodatkowymi emeryturami i bonami turystycznymi, żebyśmy przymknęli oko na to, jak w Polsce - bez żadnego oporu z naszej strony - rozkwita autorytaryzm.Poznaj wiarygodną, opartą na faktach merytoryczną analizę tego, co naprawdę dzieje się w Polsce.O tym nie usłyszysz w rządowych mediach.Adam Sokołowski - autor bloga "Doniesienia z putinowskiej Polski". Krytyczny obserwator polskiej sceny politycznej, wyczulony na wszystkie jej absurdy i patologie. Nie boi się punktować polityków i demaskować skrywanych afer i kombinacji. Jego analitycznym i bezkompromisowym postom ufa stale powiększająca się rzesza obserwatorów.
Zrozumienie teraźniejszości niemal zawsze leży w dogłębnym poznaniu przeszłości. Wszystkie współczesne problemy polityczne, narodowościowe, społeczne, gospodarcze czy jakiekolwiek inne, mają zawsze swoje podłoże w wydarzeniach z przeszłości. Poznanie ich stanowi klucz do diagnozowania teraźniejszości i może znacząco pomóc w planowaniu przyszłości.Zagadnienie bezpieczeństwa granic to temat niezwykle złożony i ważny w kontekście istnienia państwa. Stanowi on bowiem fundament pokojowej egzystencji każdego kraju. Zachwianie tego bezpieczeństwa skutkuje zawsze częściowym lub całościowym przestawieniem się struktur państwa w kierunku przywrócenia stanu bezpieczeństwa, a co za tym idzie odbija się niekorzystnie na funkcjonowaniu państwa w wielu kwestiach. Aspekt bezpieczeństwa granic jest zatem istotną składową tak bezpieczeństwa wewnętrznego, jak i zewnętrznego wszystkich państw. Wspomniana złożoność zjawiska powoduje, że można je rozpatrywać wielopłaszczyznowo. W polskiej literaturze przedmiotu istnieje wiele opracowań poruszających to zagadnienie, nie wyczerpują one jednak tematu. Warto także pamiętać, że kwestia bezpieczeństwa granic jest zagadnieniem podlegającym ciągłym zmianom, co uzależnione jest od bieżącej sytuacji geopolitycznej. Można zatem rzec, iż temat ten jest bez przerwy aktualny i wymaga stałego badania. (...) Oddawana do rąk Czytelników publikacja stanowi zbiór studiów poświęconych zagadnieniom bezpieczeństwa granicznego tak w ujęciu historycznym, jak i koncepcyjnym. Łącząc praktykę z teorią, porusza zagadnienia dotyczące szeroko rozumianej pro problematyki bezpieczeństwa granic. Na tom składa się dziesięć tekstów, które podzielono na dwie części.Fragment wstępu
Opis książki:
Zawsze wobec każdego stanu, w jakim znalazło się nasze zbiorowisko, pytanie: jaka jest nasza w tym rola, jak mogliśmy zwycięstwo powiększyć, klęski uniknąć – będzie ważniejsze od zagadnienia: o ile ten wróg jest łotrem, przestępcą i o ile „plami” swoją historię.
Aleksander Bocheński
Dzieje głupoty… pozostają jednym z najciekawszych i najbardziej inspirujących dzieł polskiego pisarstwa politycznego. Nie tylko jako głos w sporze o historyczne wybory, ale i jako oparta na solidnych podstawach próba stworzenia teoretycznych ram dla strategii politycznej państwa słabego, położonego między mocarstwami.
Jan Sadkiewicz
Emocje odgrywają fundamentalną rolę w polityce zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym, wpływając na decyzje polityczne, postrzeganie świata i zachowanie. Emocje są silnymi motywatorami działań politycznych i zmian społecznych, kształtują sposób, w jaki ludzie i grupy postrzegają wydarzenia polityczne i reagują na nie. Mimo że od lat 70. intensywnie bada się wpływ emocji na zachowania polityczne, dopiero niedawno politycy, decydenci polityczni i obywatele dostrzegli, że to właśnie emocje, a nie chłodna kalkulacja kształtują wybory ludzi i w efekcie decydują o kształcie świata. W tym kontekście „polityka emocjonalna”, czyli ta skupiona na emocjach, stanowi jedno z najbardziej znaczących i permanentnych wyzwań dla stabilności demokracji. Autorka wybrała strach jako emocję kluczową dla polityki – z perspektywy zarówno liderów, którzy skutecznie ją wykorzystują do realizacji własnych celów politycznych, jak i obywateli, którzy w swoich wyborach się nią kierują. Autorka trafnie wskazuje na lękowe mechanizmy leżące u podłoża takich zjawisk, jak polaryzacja lub populizm, podważające zasady demokratycznego świata. W przystępny sposób przybliża je czytelnikowi. Wskazuje także, jak można zminimalizować wpływ lęku na zachowania polityczne. Nie mam wątpliwości, rekomendując wydanie tej pracy. Będzie ona z całą pewnością entuzjastycznie przyjęta przez wszystkich, których interesuje zrozumienie otaczającego świata.
Fragment recenzji wydawniczej
prof. dr hab. Małgorzaty Kossowskiej
Publikacja dofinansowana przez: Kolegium Nauk Społecznych, Uniwersytetu Rzeszowskiego Instytut Nauk o Polityce Uniwersytetu Rzeszowskiego, Gminę Miasto Rzeszów.
W ostatnich dziesięcioleciach Europa Zachodnia trochę zbiedniała, trochę się przybrudziła i nieładnie się starzeje. Ale czar Zachodu nie przestaje na nas działać. Szczególnie młodzi pryskają, żeby sobie w Polsce, obiektywnie coraz ładniejszej, zasobniejszej, „nie zmarnować życia”.
Dlaczego Polacy wciąż uciekają do krajów zachodnich? Czy decydują o tym tylko zarobki? A może wabi nas „zapach Zachodu” utożsamiany z wyższą cywilizacją?
Książka jest zapisem wędrówek Katarzyny Turaj-Kalińskiej po Europie i poszukiwaniem odpowiedzi na te pytania.
Katarzyna Turaj-Kalińska wydała do tej pory 10 książek, w tym: Przepraszam, czy tu głaszczą? (2004), Szept nad szeptami (2016). Jest laureatką kilkunastu ogólnopolskich konkursów literackich.
Każde pokolenie w jej rodzinie wyjeżdża bardziej i na dłużej. Dziadkowie uciekali z Wołynia. Matka podróżowała bez ustanku – najpierw z teatrem Tadeusza Kantora, potem z własnym. Ona sama spędziła poza krajem kilkanaście lat. Córka osiedliła się w Szwajcarii, a wnuki od urodzenia są emigrantami. Kierunek zawsze ten sam – Zachód.
Monografia jest dziełem erudycyjnym, dowodzącym znajomości historii myśli politycznej, historii państwa oraz stosunków międzynarodowych. Jej cel został precyzyjnie sformułowany i skonkretyzowany w postaci przemyślanych pytań badawczych.
Zaletą rozprawy jest zakres czasowy analizy dylematów związanych z wojną: wpływ wojny na państwo i jego ewolucję oraz wpływ państwa na charakter, cele i funkcje wojny ukazane zostały na licznych historycznych przykładach od starożytności po czasy współczesne. W każdym z rozdziałów poza pierwszym, wprowadzającym, znajdują się części Wojny sprawiedliwe oraz Alternatywy dla wojny. Mrzonki o pokoju, co ułatwia zrozumienie różnic w myśleniu o wojnie w poszczególnych epokach.
Analiza przeprowadzona jest konsekwentnie wedle przyjętego klucza, który wyznaczają pytania o rozumienie alternatywy dla wojny, antropologiczne źródła wojny oraz jej ocenę. Rozróżnienie między wojną sprawiedliwą i niesprawiedliwą pozwoliło na uchwycenie dynamiki relacji między państwem i wojną. Analizując systemy polityczne starożytności, średniowiecza oraz czasów nowożytnych, autorka podkreśla znaczenie armii jako filaru gwarantującego siłę instytucji władzy wewnątrz wspólnoty politycznej, dostrzegając w niej moc i chronienia, i obalania struktur politycznych. Ukazuje zmianę, jaką w tym zakresie przyniosła nowożytna demokracja, wraz z jej zasadą cywilnej kontroli nad armią, a co za tym idzie separacji funkcji władcy i naczelnego wodza. Ważnym wątkiem jest kwestia oceny wojny, dokonywanej z punktu widzenia państw w nią zaangażowanych. Autorka nie sprowadza tej kwestii do jednowymiarowego sporu pacyfistów z »bellicystami«, dostrzegając jej złożoność, wielość kryteriów oceny wojny oraz różnorodność zdań co do przyczyn i konsekwencji wojen, traktowanych jako urzeczywistnienie bądź przeciwieństwo polityki.
To książka, którą powinni zainteresować się nie tylko naukowcy, ale także politycy i ci, którzy biorą udział w procesie kształtowania strategii, doktryny wojennej państwa. Także dziennikarze, publicyści. A przede wszystkim powinna ona stanowić lekturę obowiązkową dla licznych komentatorów toczących się aktualnie wojen i konfliktów zbrojnych. I oczywiście może (powinna) stanowić lekturę obowiązkową dla studentów, zwłaszcza politologii, stosunków międzynarodowych, dziennikarstwa.
Utworzenie po wyborach do Bundestagu 26 IX 2021 r. rządu opartego na tzw. koalicji sygnalizacji świetlnej, której częścią jest Sojusz 90/Zieloni oznaczało, że partia ta po raz drugi w swojej historii współuczestniczy w sprawowaniu władzy na płaszczyźnie federalnej. Ponad cztery dekady działalności partii to dobra okazja do podsumowań i spojrzenia na przeobrażenia w niej zachodzące - zarówno pod względem aksjologicznym, programowym, personalnym, organizacyjnym, jak również w odniesieniu do miejsca, jakie zajmuje na niemieckiej scenie politycznej. Książka z racji jej wszechstronności, różnorodności tematycznej i aktualności wnosi ważny wkład w badania i wypełni istniejącą lukę. W każdym z dziesięciu artykułów składających się na publikację autorki i autorzy, będący specjalistami w swoich dziedzinach, zajęli się różnymi aspektami funkcjonowania partii. Detaliczne opisy i wnikliwe analizy stanowią studia przypadku - niemieckich Zielonych i ich liderów - pełniąc rolę kompendium dla działalności wyborczej, programowej, mogą zostać zastosowane do budowania strategii zjednywania wyborców czy też unikania porażek. Może to być szczególnie cenne z polskiej perspektywy, gdzie zdecydowanie niedoreprezentowana na scenie politycznej (i w programach wyborczych polskich partii) jest tematyka ekologiczna. Książka może być przydatna dla praktyków życia politycznego, liderów opinii, dziennikarzy, ale także przedstawicieli akademii zajmujących się badaniem partii politycznych i przywództwa politycznego. Dla niemcoznawców jest to lektura obowiązkowa.
Kiedy i z jakich struktur narodziło się Państwo Islamskie? Jakie cele stawia sobie IS? Czy światu grozi rozprzestrzenienie się zbrodniczej ideologii? Na te i inne pytania kompetentnie odpowiada autorka.
Odrzucana przez znanych brytyjskich wydawców, również z przyczyn politycznych (wcześniej jej maszynopis omal nie został zniszczony w Londynie w eksplozji niemieckiej latającej bomby V-1), alegoryczna bajka Folwark zwierzęcy ukazała się w Anglii 17 sierpnia 1945 r. w nakładzie 4500 egzemplarzy. Od tamtej pory wydrukowano ich na świecie dziesiątki milionów, a brytyjski Book Marketing Council zaliczył Folwark zwierzęcy do dwunastu najznakomitszych dzieł czasów współczesnych. Pochodząca zeń fraza "równi i równiejsi" weszła do powszechnego obiegu. Genialne dzieło Orwella można przy tym odczytywać na wielu płaszczyznach: pozornie jest to satyra na rewolucję październikową i fundamentalny konflikt Stalina z Trockim, zarazem można je rozumieć jako mroczną, metaforyczną opowieść o ludzkiej niedoskonałości i niezmiennych prawach historii. Światek tytułowego folwarku to nie tylko świat za "żelazną kurtyną", który w tej części Europy poznaliśmy na własnej skórze, lecz i symbolicznie ujęty epizod z dziejów ludzkości...
Oczywisty związek mediów z polityką - chociaż istnieje od dawna - nie znalazł tak szerokiego odzwierciedlenia w literaturze przedmiotu, na jakie zasługuje. W przedstawionym tomie przyjrzano się temu powiązaniu z różnych perspektyw badawczych, gdyż autorami artykułów są przedstawiciele wielu dyscyplin nauki. Książka ma zatem charakter interdyscyplinarny. Autorzy starali się udzielić odpowiedzi m.in. na następujące pytania: jak doszło do dyskusji nad stworzeniem nowej organizacji dziennikarskiej? Jakie były związki wybranych tytułów prasowych z polityką w różnych okresach historycznych? Jak dalece cenzura ingerowała w twórczość autorską i pracę wydawców? Publikacja dowodzi, że współdziałanie badawcze naukowców o odmiennych poglądach oraz stosujących inne metody badawcze może doprowadzić do wspólnych konkluzji. Istotną kwestię w poszczególnych rozdziałach stanowi problematyka łącząca się z dynamicznym rozwojem mediów oraz zauważalny wzrost ich znaczenia w życiu społecznym.
Pontyfikat Grzegorza VII, którego rozpoczęcie wyznacza zarazem początek okresu omawianego przez prof. Adama Wielomskiego, inicjuje czas największych osiągnięć myśli ludzkiej w dziedzinie rozumienia, definiowania i budowy porządku teokracji chrześcijańskiej. Koniec tego okresu to Schizma Zachodnia roku 1378, która była w części politycznym skutkiem kryzysu myśli scholastycznej wywołanego przez pojawienie się naturalistycznych i antyreligijnych interpretacji Arystotelesa w XIV stuleciu (Marsyliusz z Padwy, Wilhelm z Ockham). Od tego momentu myśl związana z papiestwem zaczyna odchodzić od głównego nurtu, który - "wyzwolony" z więzów wiary poprzez swoiste wykluczenie ze wspólnoty - popłynie własnym, coraz bardziej wartkim, i jednocześnie świeckim, korytem, aż do otwartego oświeceniowego, nowożytnego buntu rewolucyjnego. Zapowiedź zwycięstwa laickiej cywilizacji pojawia się już w pierwszej połowie XIV wieku, gdy obserwujemy spory Rzymu z Filipem IV Pięknym i cesarzem Ludwikiem IV Bawarskim. Podstawowym zagadnieniem, które podjęto w tym okresie, było rzecz jasna - zagadnienie chrześcijańskiej władzy, jej pochodzenia, charakteru i celu. Bezpośrednim powodem wzmożonego zainteresowania tym zagadnieniem była potrzeba naprawy obyczajów. Przystępując do porządkowania podwórka kościelnego, piętnując szerzące się wówczas patologie życia chrześcijan i kleru chrześcijańskiego Grzegorz VII jako kolejny, ale jednak najwybitniejszy przedstawiciel rodzącej się "reformy", zdawał sobie sprawę, że nie zdoła uleczyć Kościoła, wyeliminować symonii (sprzedaż urzędów kościelnych) i nikolaizmu (małżeństw duchownych) bez uporządkowania relacji z władzą świecką. Ówczesne monarchie dysponowały całym arsenałem korupcyjnych mechanizmów uniemożliwiających jakąkolwiek poprawę stanu Kościoła, wykorzystując jego instytucje ku wzmocnieniu, osłabionych przez feudalizm, instytucji politycznych. Grzegorz VII sam wszakże był świadkiem upokorzenia hierarchii, pozostając bliskim współpracownikiem, sekretarzem, zapewne też uczniem, Grzegorza VI, zmuszonego przez cesarza Henryka III do opuszczenia Rzymu. Poprawa obyczajów jest więc możliwa w Kościele jedynie wtedy, gdy przynajmniej uda się zapobiec podporządkowaniu go władzy świeckiej. Ta władza bowiem ma swoje cele, które często są niezgodne zarówno z celami Kościoła, jak i jego nauczaniem. Innymi słowy, aby duch mógł rozpocząć konieczną terapię oczyszczającą, należało poskromić ciało. Reforma Grzegorza VII, jego zwycięstwo nad cesarzem Henrykiem IV, rozpoczyna dwustuletni okres zdecydowanej dominacji papiestwa w sporze z cesarstwem o inwestyturę. Mimo chwilowych zwycięstw cesarstwa następuje stały rozwój koncepcji Kościoła-imperium, co znajduje swoje potwierdzenie w wielkim pontyfikacie Innocentego III, który upatrywał praw do pontyfikalnej ingerencji we władzę cesarską ze względu na grzeszność władcy, i Innocentego IV, który chciałby uczynić z cesarza w zasadzie swojego urzędnika, a ostatecznie zdruzgotał bezpowrotnie samą instytucję cesarstwa. Zagadnienie władzy szczególnie interesujące dla politologa nie jest oczywiście jedynym wówczas podjętym. Niejako równolegle i w związku z nim badana i rozwijana jest teoria państwa i jego ustroju, władztwa duchowego i świeckiego, struktury społeczności, społeczeństwa i narodu, relacji podległości i zależności. We współczesnej myśli politologicznej i socjologicznej nie ma w zasadzie nic, co choćby w zalążku nie pojawiło się już wówczas, w okresie burzliwego sporu papieży i cesarzy o władzę nad światem.
Lech Wałęsa
Bez Jerzego Borowczaka nie byłoby Lecha Wałęsy, nie byłoby Solidarności.
Bogdan Borusewicz
Jest to człowiek z piękną przeszłością, zawsze bojowy, odważny.
Andrzej Celiński
Jego mandat w Solidarności był niezwykle mocny. Mógł wiele. Tymczasem w jego wypadku zawsze można było być pewnym, że jest człowiekiem, który nie wywróci wszystkiego z byle powodu.
Władysław Frasyniuk
Jerzy Borowczak jest przykładem takiego typowego człowieka Sierpnia ’80. Czyli przyzwoitość plus pokora.
Bogdan Lis
Dzięki takim ludziom jak Jerzy Borowczak dziś Polska jest wolna.
Jerzy Radziwiłowicz
Jurek, wówczas tak bardzo młody, zaczął coś, co przeistoczyło się w ogromny ruch społeczny.
Donald Tusk
Nieprzypadkowo wielu ludzi, oglądając „Człowieka z żelaza”, identyfikowało bohatera filmu właśnie z Jurkiem. Jak trzeba było, to był «żelazny». Był i jest przede wszystkim zawsze kryształowo uczciwym człowiekiem.
Beata Gołembiowska, urodziła się w 1957 r. w Poznaniu, pisarka, dziennikarka, fotograf, reżyser, z wykształcenia biolog (UAM Poznań, 1976–81) i fotograf (Dawson College Montreal, 1992–96). W 1989 r. wyemigrowała do Kanady. W latach 2006–16 współpracowała z Fundacją Liliany Komorowskiej dla Sztuki oraz z QueenArt Films. Autorka powieści: Żółta sukienka, Malowanki na szkle, Lista Olafa, Droga do Wilenii, Ada i Eryk w krainie przeklętej korony oraz książek albumów: W jednej walizce, Teatr bez granic, Tradycje Bożego Narodzenia w Polsce, Park Paderewskiego. Reżyserka filmu dokumentalnego Raj utracony, raj odzyskany. Od 2014 r. reporterka dziennika z Toronto „Gazeta, Gazeta”.
Książka o problemach współczesnej Europy i szerzej Zachodu. Jej autor kwestionuje przekonanie, że liberalna demokracja w dzisiejszym kształcie to ostateczne zwieńczenie dziejów, analizuje liczne negatywne zjawiska w naszej cywilizacji. A także pyta o to, jakie znaczenie we współczesnym świecie mają tak istotne pojęcia i zjawiska, jak suwerenność, naród, nowoczesność, wolność polityczna i wiara. To zarazem rozległa panorama dyskusji ideowo-politycznych ostatnich kilkudziesięciu lat, ukazująca intelektualne źródła i konsekwencje wielu politycznych sporów. Jeśli liberalizm klasyczny i instytucje wyrastające z jego ducha stawiał sobie za zadanie przede wszystkim ograniczanie władzy politycznej, liberalizm dzisiejszy, real-nie istniejący, głosi konieczność wzmacniania władzy państwa, które ma trzymać w ryzach grupy i jednostki niepodzielające liberalnego światopoglądu. W najważniejszych sprawach moralnych i ustrojowych wszyscy bowiem po-winni być zgodni, według zasady każdy może mieć swoje własne zdanie, jak długo jest to to samo zdanie. Kto ma zaś inne przekonania, może z zasady je oczywiście żywić w prywatnym zaciszu, lecz nie może głosić ich publicznie, a przede wszystkim nie może dążyć do tego, by jego rozległa doktryna, odmienna od owej liberalnej kultury wiodącej, kształtowała życie polityczne. W rezultacie mamy w liberalnej demokracji narastający terror opinii, doświadczany przez każdego, którego opinie lub zachowania odbiegają od przyjętych kanonów liberalnej poprawności. (Nieliberalna demokracja czy liberalna post-demokracja?)
Książka “Cenzura pruska w Wielkopolsce w czasach zaborów” autorstwa prof. Grzegorza Kucharczyka poświęcona jest analizie systemu cenzury wprowadzonego przez władze pruskie na terenie Wielkopolski w okresie zaborów.
Autor omawia w niej różne aspekty działalności cenzury pruskiej, takie jak: jej organizację, metody pracy, a także wpływ na życie kulturalne, polityczne i społeczne regionu. Kucharczyk opisuje również różne przypadki cenzury, w tym zakazy wydawnicze i konfiskaty publikacji, a także sankcje wobec autorów i wydawców naruszających prawa cenzury.
Książka ta jest ważnym źródłem informacji dla osób interesujących się historią Wielkopolski oraz historią cenzury i wolności słowa w ogóle.
Książka stanowi unikalny zapis wspomnień z sześciu lat (2014-2020) życia sędziego zaangażowanego w kształtowanie oraz obronę pozycji Sądu Najwyższego. Jest to kalendarium wydarzeń zawierające opinie i odczucia bezpośredniego uczestnika walki o nadrzędność wartości konstytucyjnych i unijnych, o zachowanie zasady trójpodziału władzy, jednym słowem: o prawe prawo. Autor przywołuje kluczowe dla tamtego czasu wydarzenia dotyczące sądownictwa, polityki, gospodarki, kultury czy sportu oraz wybrane wywiady i wypowiedzi, w tym treść swoich trzech słynnych wystąpień w Senacie RP. Wpisy zamieszczane "na bieżąco" na prywatnym koncie na Facebooku nie zostały w książce poddane retuszom, a jedynie oszczędnie skomentowane z perspektywy lat w tych fragmentach, które bez dodatkowych uwag mogłyby - ze względu na zawodność pamięci - okazać się mało czytelne. Krótkiego komentarza wymaga sam tytuł publikacji. Biblijny Józef, po wyjaśnieniu snów faraona, które zapowiadały, że po siedmiu "tłustych" latach urodzaju nastąpi siedem "chudych" lat głodu, dawał ludowi wskazówki, jak zabezpieczyć się przed nieszczęściem. () tych sześć lat to był w moim życiu okres zarówno największych zawodowych sukcesów, jak i trudnych, a może wręcz najtrudniejszych doświadczeń. Były więc to lata "tłusto-chude". Oba rodzaje wydarzeń pozostawały ze sobą w trudno rozwiązywalnym splocie. (fragment)
"Stronnictwo Narodowe było największą partią polityczną działającą na terenie Wielkopolski. Budowane przez okres międzywojenny zaplecze polityczne, wpływy medialne, umocowanie społeczne zweryfikowane zostały w okresie II wojny światowej. Chcąc przybliżyć to zagadnienie, a przede wszystkim przypomnieć sylwetki żołnierzy i działaczy konspiracji ruchu narodowego, prezentujemy Czytelnikom książkę poświęconą największej polityczno-wojskowej organizacji konspiracyjnej Wielkopolski - Armii Narodowej. W publikacji zamieszczono leksykon z blisko półtora tysiącem nazwisk, unikalne fotografie, ponad sto dokumentów organizacyjnych wytworzonych przez struktury podziemia narodowego i podobną ilość dokumentów niemieckich, przedstawiających sposoby i techniki eliminacji działaczy konspiracji. "
Augusto Del Noce należał do znawców XIX- i XX-wiecznej historii włoskiej filozofii. W swoich tekstach starał się pokazać, jak doniosłe były skutki intelektualnych sporów toczonych na Półwyspie Apenińskim nie tylko dla Włoch, ale i całej zachodniej Europy. Doświadczywszy wstrząsów 1968 roku, Del Noce skonfrontował się z myślą Antonia Gramsciego – niegdysiejszego intelektualnego lidera włoskiego komunizmu. Zmarły w 1937 roku w następstwie faszystowskich represji Gramsci należy współcześnie do najczęściej przywoływanych marksistów, zarówno przez apologetów, jak i krytyków. Odwołaniom towarzyszy jednak zwykle tylko pobieżna lektura jego dzieł.
W zebranych w książce tekstach Del Noce przeprowadza wnikliwą analizę pism Gramsciego, formułując czasem radykalne, ale zawsze dobrze udokumentowane tezy. Wskazuje na powinowactwo myśli Sardyńczyka z teoriami popierającego faszyzm Giovanniego Gentilego oraz dalekosiężny wpływ Gramsciego na kształt ruchu komunistycznego oraz szeroko rozumianej zachodniej lewicy. Ukazuje, jak gramsciańskie rozumienie rewolucji odcisnęło głębokie piętno nie tylko na czysto politycznych sporach, lecz także na prądach do dziś obecnych w życiu społecznym Zachodu.
Nadawanie pozytywnego znaczenia terminowi „totalitaryzm” to cecha łącząca Gramsciego z faszyzmem. Nie będzie paradoksem, jeśli powiem, że zarzuca on faszyzmowi przywłaszczenie sobie owego terminu poprzez zafałszowanie jego znaczenia.
Fragmet książki
Informacja czy propaganda?Michał Rusinek rozbraja język polityków (nie tylko przed wyborami)"Dziady"i dziadersi. Odmieniane przez wszystkie przypadki lex Czarnek i Polski Ład. Wojna. Dobra zmiana?Słowa, które docierają do naszych uszu ze wszystkich stron. Zakażają rozmowy przy stole, przenikają niepostrzeżenie do języka dzieci, zniekształcają widzenie świata. Jak się przed nimi bronić? Myśleć samodzielnie i nie dać się uśpić.Michał Rusinek od lat uważnie wsłuchuje się w język polityków, wyjaśnia rządzące nim mechanizmy i alarmuje, byśmy sami byli czujni. Wie, że manipulacji w przestrzeni publicznej nie da się za bardzo zmierzyć (chyba że w sasinach), ale przekonuje, że można ją zdemaskować i rozbroić.Czy nauczy nas to odróżniać informację od propagandy? Nie potwierdzamy, nie zaprzeczamy. Ale wiedza o tym wszystkim należy nam się jak psu micha!
Przeciw banalizacji miłosierdzia
O, jak bardzo mnie rani niedowierzanie duszy skarżył się Jezus s. Faustynie [] dusza wyznaje, że jestem Święty i Sprawiedliwy, a nie wierzy, że jestem Miłosierdziem; nie dowierza mojej dobroci. [] Powiedz, że miłosierdzie jest największym przymiotem Boga. Wszystkie dzieła Moich Rąk są ukoronowane Miłosierdziem (Dzienniczek, p. 299-301).
Minęło zaledwie kilkadziesiąt lat od tej rozmowy Faustyny z Jezusem, a potoczne rozumienie Miłosierdzia uległo w Kościele Katolickim biegunowej zmianie. Miłosierdzie zostało odczytane jako powszechna abolicja gładząca hurtem nawet najcięższe grzechy, a w sprawiedliwość Bożą wierzą już tylko nieliczni. Jeśli piekło jest puste (Przecież Bóg nie byłby taki okrutny), to niebo też jest do niczego. Jeśli wszystkie winy mają być bezwarunkowo darowane, to stawia to w wątpliwość sens Ofiary Jezusa na Krzyżu, jako ofiary za nasze grzechy. Po co Zbawiciel schodził na Ziemię, nauczał, ustanawiał Eucharystię, dał się przybić do Krzyża, skoro po wstąpieniu do Nieba i tak machnął na wszystko ręką?
Miłosierdzie to współdziałanie grzesznika z Bogiem, otwarcie na Bożą łaskę, w celu złagodzenia Bożej sprawiedliwości. Pseudo-miłosierdzie zwane ostatnio mizerykordyzmem to dyskretne i konsekwentne, ale za to całkowite wygumkowanie Bożej sprawiedliwości z historii zbawienia.
Czy na pewno o tym Jezus mówił Faustynie?
Jak znaleźć właściwy język dla opisu kryzysu, w którym znalazł się obecnie Kościół katolicki? Czy da się zachować krytycyzm wobec niebezpiecznych zmian w nauczaniu kościelnym i jednocześnie zachować nadzieję na przyszłość? Taką drogę wybrał ksiądz profesor Paweł Bortkiewicz w jego książce na temat fałszywego miłosierdzia, które to rozpanoszyło się w Kościele.
Na pewno jest to ważny głos w obecnej debacie na temat kondycji katolicyzmu.
Paweł Lisicki
Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej z dniem 14 maja 1955 r. nazywany Układem Warszawskim, był sowieckim dyktatem narzuconym przez Braci Moskali państwom Europy Środkowo-Wschodniej.Wbrew sloganom nie było w nim miejsca na przyjaźń, współpracę i pomoc wzajemną, chyba, że służyło to sowieckiej imperialnej racji stanu. Szefem Paktu Warszawskiego zostawał zawsze z automatu sowiecki marszałek, a poszczególne piony organizacyjne Układu Warszawskiego były w istocie prostym przedłużeniem ministerstwa Obrony ZSRS.To Sowieci wytyczali kierunki rozwoju polityczno-militarnego Układu, swobodnie dysponując potencjałem wojskowo-zbrojeniowym państw członkowskich. Sowieckie szefostwo umiejętnie rozgrywało poszczególne kraje pomiędzy sobą; Słowacy mieli stawiać do pionu niepokornych Węgrów, a ortodoksyjni Bułgarzy mieli za zadanie szachować Polaków i spiłować ich narodowe aspiracje.Nic dziwnego, że dziejach Paktu Warszawskiego miały miejsce co stanowiło ewenement w skali światowej zbrojne najazdy członków koalicji na współ koalicjanta. Najpierw, w 1956 r., wojska sowieckie utopiły we krwi Powstanie Węgierskie w Budapeszcie, a wcześniej wyprowadziły z koszar stacjonujące w Polsce jednostki wojskowe Północnej Grupy Wojsk, by wpłynąć na obsadę kadrową zawiązującego się nowego układu rządzącego.W sierpniu 1968 roku Moskale zaatakowali Czechosłowację, która usiłowała poluźnić sowiecką smycz. Tym razem Układ Warszawski przeprowadził regularną inwazję na kraj, któremu gwarantował przyjaźń, współpracę i pomoc wzajemną, wprowadzając w granice niepodległego państwa czechosłowackiego wojska większości członków paktu, które rozbroiły, lub zablokowały w koszarach czeskie siły zbrojne. Prawdziwe oblicze Układu Warszawskiego, który wynosząc na sztandary hasła walki o pokój i bezpieczeństwo w świecie, stanowił największe zagrożenie dla państw Europy Zachodniej. Tylko dzięki obecności wojsk amerykańskich w Europie i stanowczości państw NATO, ten zamysł nigdy się nie zmaterializował.Dziś, kiedy Kreml podejmuje próby odbudowy Imperium Zła, pamiętajmy, że tylko silna obecność wojsk Paktu Północnoatlantyckiego w Europie może pokrzyżować mu zamiary zbrojnego zdominowania kontynentu europejskiego. Bo z planów wyprawy aż do Lizbony i Brukseli Bracia Moskale nigdy nie zamierzają zrezygnować.O tych wszystkich zagrożeniach i prawdziwym obliczu wojowników z nadania Moskwy napisałem w niniejszej pracy. To moja kolejna książka z serii odkłamujących dzieje LWP, wiernego sojusznika armii sowieckiej. dr Lech Kowalski
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?