Reportaż o Oddziale Wydzielonym Wojska Polskiego. To m.in. dzięki temu utworowi rozpowszechnił i utrwalił się mit majora Henryka Dobrzańskiego, ps. Hubal.W 1945 roku we Włoszech Melchior Wańkowicz spotkał jednego z hubalczyków, który opowiedział mu dzieje oddziału. Tym żołnierzem był Romuald Rodziewicz, ps. Roman. Jego relacja doczekała się kilku wydań. I jest na wagę złota obejmuje nie tylko działania jednego z pierwszych oddziałów partyzanckich i losy jego członków, ale też odkrywa niezrealizowane plany ich dowódcy.
Opowieść o barwnym życiu, rodzinie i przyjaciołach, a także pokoleniu, w którym Autor kształtował swój charakter. Znany aktor ze swadą wprowadza czytelnika w intersujący nieznany świat artystyczny. Czaruje talentem, sypie zabawnymi anegdotami, a co najważniejsze we wszystkich rolach: męża, ojca, dziadka i aktora pozostaje sobą.
Młodzi przedsiębiorcy powtarzali jak mantrę, że praca przyszłości nie będzie pracą na etacie. Na co komu etat? Nuda, sztywne zasady, posłuszeństwo. Świat nie potrzebował etatu potrzebował fuchy. () Fucha stała się hitem kapitału podwyższonego ryzyka, gorącym tematem na ustach wszystkich oraz gotową odpowiedzią na bolączki współczesnej gospodarki. Z czasem gdy do ogólnej świadomości zaczęły przebijać się historie o wyzysku pracowników () zapoczątkowano bardzo potrzebną dziś dyskusję na temat potrzeby ochrony pracowników w obliczu transformacji technologicznej. () Fuch-ekonomia dotknęła wielu ludzi: biednych, bogatych, mających władzę, jak i tych pozbawionych praw Każdą z tych grup na swój sposób.Z przedmowyGig economy to jeden z wielkich trendów przekształcających globalną gospodarkę, który z czasem będzie również coraz mocniej wpływał na polski rynek pracy. Jak na razie jednak w Polsce nie ma on nawet dobrej nazwy. Czasem można spotkać się z zupełnie nieadekwatnym określeniem rynek umów krótkoterminowych, czasem z pojęciem uberyzacja. Ten niedorozwój warsztatu pojęciowego pokazuje jak mocno jest zapóźniona polska debata nad sprawami gospodarczymi. Na świecie zaczął się proces, który może doprowadzić do największych zmian na rynku pracy od czasów rewolucji przemysłowej, a my nie wiemy nawet jak go prawidłowo nazwać. ()Książka opisuje ten trend z perspektyw osób, które biorą w nim udział. Autorka połączyła narrację dotyczącą konkretnych, ludzkich przypadków z twardymi danymi statystycznymi. Pokazuje zarówno dobre i złe strony nowego trendu na rynku pracy, nadzieje i rozczarowania, inspirujące przykłady oraz patologie. Uchwyciła wszystkie aspekty z tym związane: ekonomiczne, prawne, społeczne i polityczne. Książka może zainicjować w Polsce dyskusję o ważnym problemie ekonomicznym dyskusję, której brakowało.Hubert Kozieł, Rzeczpospolita
Świat NBA według Raya Allena. Poznaj historię rekordzisty w rzutach za trzy punkty!
Grając w NBA przez osiemnaście lat, zdobywał mistrzostwa w barwach Boston Celtics i Miami Heat. Dzięki swojej ciężkiej pracy i zmysłowi do trafiania z dystansu zdobył także coś znacznie cenniejszego – szacunek fanów koszykówki na całym świecie.
W swojej autobiografii Ray Allen pochyla się nad własnym życiem i karierą, opowiadając zakulisowe historie i dzieląc się przemyśleniami na temat gry, która pochłonęła go bez reszty. Z tej książki dowiesz się między innymi o jego złodziejskim wybryku, panicznym strachu trenera Bucks przed jednym z zawodników czy zachowaniu Kevina Garnetta wobec młodych zawodników.
Ray-Ray trafiał „trójki” z niespotykaną skutecznością. Jako autor Za trzy na pewno trafi też do ciebie.
Czy można być fantastycznym koszykarzem, który odnosi największe sukcesy w NBA i zarabia miliony, a jednocześnie nie zwariować i nie popaść w ciężką chorobę,, jaką jest sława i powszechne uwielbienie? Rayowi się to udało. Jest wielkim sportowcem i dobrym człowiekiem. Warto się dowiedzieć, jak się to robi.
Bartosz Węglarczyk, Redaktor naczelny Onet.pl
Podczas mojej gry w NBA miałem okazję podziwiać jego nieustępliwość i chłodną głowę, a także mądrość i niezwykły profesjonalizm. Jeden z najlepszych zawodników, którzy kiedykolwiek grali w koszykówkę. Ta książka pokazuje, jaki był naprawdę. Pozycja obowiązkowa!
Maciej Lampe
Ray Allen to zawodnik, przeciwko któremu miałem okazję grać podczas studiów w Providence College, a raczej on grał, a ja podziwiałem jego wielki talent, niezawodną rękę i mocną psychikę. Jako fan Boston Celtics bardzo cieszyłem się grą Raya w zielonej koszulce z numerem 20! Dzięki tej wspaniałej książce poznacie życie i karierę wielkiego gracza, a także lepiej zrozumiecie samą koszykówkę. Zdecydowanie polecam!
Maciej Zieliński
Ta książka przywołała masę wspaniałych wspomnień. Występuje w niej wielu zawodników, z którymi miałem przyjemność dzielić szatnię podczas swojej przygody w NBA. Z Rayem Allenem spotkałem się na parkiecie, gdy moja drużyna Phoenix Suns grała przeciwko jego Seattle SuperSonics. Sam mecz przegraliśmy, ale spotkanie z mistrzem rzutów za trzy punkty będę pamiętać do końca życia. Serdecznie polecam!
Cezary Trybański
„Życie i twórczość” człowieka, którego rzut był jedną z najdoskonalszych technicznie rzeczy, jakie pamięta historia koszykówki. Ray-Ray straszył przeciwników „trójkami”, kiedy jeszcze nie było to tak nagminne, jak w dzisiejszej NBA, i po dziś dzień jest liderem klasyfikacji wszech czasów, jeśli chodzi o liczbę celnych rzutów za trzy punkty. Ta książka to nie tylko opis drogi Allena do panteonu najlepszych snajperów w historii gry. To również przybliżenie jego życia poza parkietem, które często było nie mniej interesujące niż jego kariera w NBA!
Karol Śliwa i Michał Górny, Podcast Specjalny, blog Karol Mówi / blog Świat Koszykówki
Gdybyście kiedykolwiek spotkali Raya Allena, nie mówcie mu, że jego rzut jest darem od Boga. To zbyt duże uproszczenie. Ciężka praca, rutyna i perfekcjonizm. Oto ojcowie sukcesu dwukrotnego mistrza NBA i jednego z najbardziej skupionych i zimnokrwistych strzelców zza łuku w historii. Biografia przedstawia nie tylko przebieg jego kariery, ale i multum spostrzeżeń na temat koszykówki – oczywiście celnych.
Łukasz Szwonder, Keepthebeat
Po tym, jak Ray Allen oddał najważniejszy rzut w karierze i uratował Finały NBA dla Miami Heat, dziennikarze pytali go, o czym myślał. Allen nie myślał, on po prostu był gotowy. Przygotowywał się do tego rzutu przez całe życie. Wykazał się ogromną odwagą. Był gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność. O tym właśnie jest ta książka – o braniu odpowiedzialności i byciu gotowym, kiedy przychodzi życiowa szansa.
Michał Pacuda, PROBASKET
W całej udokumentowanej historii ludzkości nigdy nie zdołano ustanowić takiego porządku społecznego, który by nie prowadził do zinstytucjonalizowanego gwałcenia wolności, pokoju i sprawiedliwości - czyli takiego porządku, w którym człowiek mógłby w pełni realizować swoje możliwości. Brak powodzenia na tym polu jest konsekwencją faktu, że myśliciele nigdy nie pojęli wystarczająco jasno i wyraźnie trzech rzeczy, a mianowicie: 1 - jaka jest ludzka natura, 2 - jakiego społeczeństwa potrzebuje człowiek, by realizować w pełni swoje możliwości, 3 - w jaki sposób zbudować takie społeczeństwo i zapewnić mu trwanie.
Maria Jarema. Ona o sobie zawsze: Jarema. O niej najczęściej mówią: Jaremianka. Kobieta awangarda. Emancypantka, zaangażowana aktywistka i zapalona pracoholiczka – niekwestionowany autorytet. Znajdowała się w centrum życia kulturalno-towarzyskiego międzywojnia i lat powojennych, zawierała znajomości, które przetrwały lata, wiązała się z interesującymi mężczyznami i to ona decydowała, kiedy przekuć te związki w trwałe przyjaźnie.
Jedna z najzdolniejszych i najbardziej charyzmatycznych artystek XX wieku. Malarka, rzeźbiarka, graficzka, projektantka kostiumów teatralnych, lalek i pomników. Dziewczyna ze Starego Sambora na Kresach, która przyjechała do Krakowa, by „wymyślić sztukę na nowo”. Studiowała pod kierunkiem Xawerego Dunikowskiego, współtworzyła Grupę Krakowską i teatr Cricot, właśnie z nią najchętniej współpracował Tadeusz Kantor.
Ukochana żona Kornela Filipowicza, matka Aleksandra, siostra bliźniaczka Nuny, ceniona przyjaciółka m.in. Różewiczów, Sternów, Przybosiów. W ich wspomnieniach jawi się jako wcielenie ruchu, zmienna, zachwycająca postać, która pozostawiała po sobie wrażenie niedosytu. Gdy poznała diagnozę swojej choroby, pracowała w zapamiętaniu, by namalować każdy kolejny obraz – chociaż jeszcze jeden. Jej prace wciąż zdumiewają nowatorstwem pomysłów, inspirują i prowokują. „Nie umarła” – twierdzili zgodnie jej bliscy. Zatem jak rozumieć wydarzenia z 1958 roku? I jak czytać pozostałe ślady? Gdzie jest Maria?
„(…) Za stolikiem siedzi Maria i patrzy na mnie. Jej twarz wydaje się nieruchoma, ale to złudzenie, bo każde, nawet najdrobniejsze drgnienie, nieznaczne pochylenie głowy, prawie niewidoczny skręt szyi, rozchylenie warg, mrugnięcie powiek, sprawia, że Maria nie przestaje byś sobą, nieustannie się zmienia. (…) Ta zmienność, a jednocześnie tożsamość – jest właśnie życiem. Daje poczucie trwałości naszego istnienia i wieczności naszych uczuć.” Kornel Filipowicz, „Fizjologia”
Agnieszka Dauksza – laureatka Nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej za najlepszą książkę 2017 roku („Klub Auschwitz i inne kluby”). Finalistka Nagrody Naukowej „Polityki” (2018). Autorka książek „Kobiety na drodze. Doświadczenie emancypacji”, „Afektywny modernizm”. Doktor literaturoznawstwa, pracuje na Wydziale Polonistyki UJ.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Z Paragwaju jadą karabiny i tony marihuany. Spod peruwiańskich Andów kokainowa pasta, a z dżungli Boliwii i Kolumbii czysta kokaina. Transporty lecą awionetkami, płyną łodziami i jadą w ciężarówkach, aby w końcu spotykać się w miejscu zwanym "cudownym miastem": w Rio de Janeiro.
Krótko po zakończeniu olimpiady w 2016 Rio osunęło się w chaos. Były gubernator trafił do więzienia za korupcję. Do spacyfikowanych faweli wróciły uzbrojone gangi. Każdego dnia jest ponad dziesięć strzelanin i pada około dwudziestu zabitych.
"Miasto gangów" to głos ukrytego Rio. Opowieści ludzi, których codzienne życie jest bezustanną walką - o przetrwanie i o zysk.
Prawdziwe Rio to zaułki faweli władane przez narkotykowe gangi, to zasady trafiku których trzymasz się aby przetrwać, to policjanci motywowani korupcją i brutalnością, politycy sterujący zakulisowymi układami, dzieci idące do szkoły kryjąc się przed kulami. A obok tego wszystkiego: karnawał, atmosfera zabawy, życie dniem. Szalony świat, labirynt utkany z alternatywnych rzeczywistości.
Podróż przez kraj czy przez krainę umysłu – co to ma za znaczenie? Notuj rzeczy, które widzisz i których nie widzisz. Puste miejsca wypełniaj możliwościami. Szukaj natchnienia w najdoskonalszym świecie wyobraźni, podejmuj pełną głębi grę wędrowca, filozofa i artysty, który żyje w każdym z nas. Ciesz się wyobrażeniem własnego wymyślonego miejsca. Naszkicuj krajobraz, florę i faunę, deklarację własnego najintymniejszego domowego ogniska. Wyczaruj przygody. Załóż dziennik snów. Otwórz się na nową hipotezę lub wiersz, na swój nowy wynalazek, nowy wspaniały pomysł. Niech to będzie coś niezwykłego, coś zaczarowanego, coś, w co się da uwierzyć, coś twojego. Wytycz drogę wstecz i drogę naprzód. A potem narysuj mapę, która pozwoli ci tę trasę zapamiętać. No bo do czego jest książka do pisania?
Można by powiedzieć, że to wywiad rzeka o sile determinacji i pragnieniu podążania zawsze własną drogą. Ale to tylko część prawdy. W dużej mierze jest to książka o tym, co w życiu najważniejsze. Z rozmów Jacka Marczyńskiego przeprowadzonych ze znakomitym bas-barytonem występującym w operach od Warszawy po Tokio i Nowy Jork, Tomaszem Koniecznym, wyłania się obraz artysty skromnego, otwartego i… bardzo rodzinnego, który w swoim kalendarzu wypełnionym po brzegi na parę lat do przodu zawsze znajdzie czas dla bliskich. Konieczny szczerze mówi, czym okupione jest przygotowanie się do roli, wspinanie się po kolejnych szczeblach kariery i jak ważne jest dbanie o zdrowe relacje z innymi ludźmi, choć wielki świat może łatwo uwieść. Zdradza także, dlaczego znani polscy śpiewacy operowi częściej występują za granicą niż w kraju. My, widzowie, zachwycamy się przedstawieniem operowym, ale nie zdajemy sobie sprawy, że efekt końcowy to wynik ciężkiej pracy całego sztabu ludzi – autorzy książki uchylają rąbka tajemnicy i w tej sprawie. Znany na całym świecie bas-baryton powraca także we wspomnieniach do swego dzieciństwa, do młodości, opowiada, jak z aktora przeistoczył się w śpiewaka operowego, kto pomógł mu zyskać świadomość artystyczną. Z pasją mówi o swoich ukochanych operach, a o ich bohaterach jak o ludziach z krwi i kości. Szczególne miejsce w jego sercu i dorobku artystycznym zajmują dzieła Richarda Wagnera, dlatego już w tytule książki odwołuje się do Wagnerowskiego Wotana. Konieczny podkreśla, że zawsze warto pozostać prawdziwym człowiekiem, nawet jeśli kuszą sława, blichtr i pieniądze.
Oto sławny Tatulczyk Moniuszko.On Ci powie swój sekret na uszko:kim był, co jadł i dla kogo tworzył -opery świat przed Tobą otworzy!Dlaczego Stanisław Moniuszko nazywał siebie ""tatulczykiem""? Kim był? Dla kogo tworzył? Odpowiedź znajdziemy w wierszowanej biografii, która przybliży dzieciom (i nie tylko!) postać sławnego polskiego kompozytora, o którym większość z nas wie stanowczo za mało. Opowiedziana i zilustrowana z przymrużeniem oka historia ojca polskiej opery w pigułce.
Ryszard Betyn: w sierpniu 1980 r. brał czynny udział w strajku i tworzeniu struktur NSZZ „Solidarność”. Po 13 grudnia 1981 r. uczestniczył w organizowaniu ruchu sprzeciwu wobec wprowadzenia stanu wojennego. W styczniu 1982 r. zwerbowany przez konfidenta do organizacji pod nazwą Bydgoski Ogólnopolski Komitet Oporu. W lutym i marcu 1982 r. dwukrotnie aresztowany, oskarżony o działalność w zorganizowanej grupie oporu na ternie firmy FAMOR.
Po zakończeniu stanu wojennego działał w NSZZ „S” do czasu jego legalizacji, przez dwie kadencje pełnił funkcję wiceprzewodniczącego komisji zakładowej. Dwukrotnie wybrany delegatem na zjazd delegatów okręgu bydgoskiego. W roku 2010 r. opuścił szeregi związku na znak protestu przeciw brakowi zdecydowanych działań „Solidarności” w obronie Lecha Wałęsy.
W tomie 2 Pism Karola Szymanowskiego zgromadzone zostały i podane po raz pierwszy do druku teksty powstałe z pobudek literackich.Obok 14 samoistnych tekstów znajduje się wiele luźnych szkiców, fragmentów, zapisków, myśli i aforyzmów. Cześć zasadniczą stanowią odnalezione obszerne fragmenty zaginionej powieści Efebos, obok nich wstęp do nie napisanego pamiętnika, diariusz pierwszej podróży do Afryki, fragmenty libretta i szkice sceniczne. Dopełnienie prozy literackiej stanowi ponad 30 wierszy.Zebrała i opracowała Teresa ChylińskaCo nam mówi Szymanowski-literat? Z czego się spowiada, o czym marzy?Aby te ułomki zrozumieć, musimy pamiętać o modernistycznym zmartwychwstaniu Dionizosa. Szymanowski nie jest szczególnie oryginalny, trzyma się motywów obiegowych. Mówi jednak czuć to od razu! o doświadczeniach najbardziej własnych. Zwłaszcza we fragmentach i brulionach wypowiada swe myśli, marzenia, przekonania najwyraźniej, najostrzej. Czy najpełniej, najprawdziwiej? Wolno wątpić, bo najpełniejsza, najprawdziwsza była muzyka.Pisma literackie Szymanowskiego są czymś, co on sam musiał sobie powiedzieć, ale czego nie mógł i nie chciał powiedzieć ludziom. Więcej: co nie mogło zostać artystycznie uchwycone w literaturze, ale musiało zostać sobie przez artystę uświadomione, aby wypowiedział się potem muzycznie.Ze wstępu Jana BłońskiegoWydanie II zostało przejrzane i uzupełnione
Tom 1 Pism Karola Szymanowskiego obejmuje 101 samoistnych tekstów Karola Szymanowskiego o tematyce muzycznej, zarówno ogłoszonych drukiem, jak i zachowanych tylko w rękopisie. Znajdują się pośród nich studia, artykuły problemowe i polemiczne, eweje na temat kompozytorów i muzyków, przemówienia i wykłady, korespondencje zagraniczne, wywiady i rozmowy, listy do redakcji.Zebrał i opracował Konrad Michałowski""...Należałem do pokolenia muzycznej, warszawskiej młodzieży, której dążenia, aspiracje i marzenia artystyczne nierozerwalnie złączyły się z wielką, sugestywną osobowością Karola Szymanowskiego... Fascynował nas młodych kalibrem swej osobowości, intensywnością i powagą w stosunku do muzyki, wszechstronnością uzdolnień, zainteresować oraz wiedzy... Jego walki o nową polską muzykę śledziliśmy z zapartym tchem. Nie znając Go nigdy osobiście, uległem urokowi zarówno muzyki jak i inteligencji... Dziś niejedno zmieniło się i przewartościowało w moim stosunku do Szymanowskiego, a jednak Jego najbardziej nas przed wojną frapujące wypowiedzi: o Chopinie, o muzyce narodowej i znaczeniu ludowości, o ""wychowawczej roli kultury muzycznej w społeczeństwie"", wreszcie dwa znakomite studia o muzyce góralskiej stanowią po dziś dzień fundament nowoczesnego polskiego myślenia o muzyce i jej roli ideowej, a także wspaniały przykład bogactwa myśli, ujętego w formę zdyscyplinowaną i wytrawną. Toć rasowy pisarz i publicysta! - chce się wykrzyknąć, zapominając, że był to płodny i pracowity kompozytor. ""Ze wstępu Stefana KisielewskiegoWydanie II zostało przejrzane i uzupełnione
Zbiór blisko trzydziestu wywiadów z przedstawicielami najniższych warstw chińskiego społeczeństwa. Wśród rozmówców Liao Yiwu są m. in.: handlarz ludźmi, kierownik szaletu publicznego, mistrz feng shui, trędowaty, chłopski cesarz, lunatyk, śpiewak uliczny. Ich opowieści mówią nam równie wiele o życiu codziennym Chińczyków żyjących na samym dole drabiny społecznej, ile o kulturowym bogactwie, wielosetletniej tradycji i skomplikowanej historii najnowszej tego kraju. Oddając głos tym, jak to określił Philip Gourevitch, „zakneblowanym grupom społeczeństwa”, tym nieuznawanym przez Partię renegatom i pariasom, Liao Yiwu kreśli pasjonujący i bardzo prawdziwy obraz Chin.
„Liao Yiwu daje głos Chińczykom, których normalnie nie zaprasza się do wywiadów, bo nie pasują do obrazu chińskiego sukcesu. Są wśród nich tytułowy prowadzący umarłych, jest hiena cmentarna, zawodowy żałobnik i wyznawczyni Falun Gong. To niezwykła galeria postaci. Ich opowieści to skarbnica wiedzy o chińskim doświadczeniu historycznym. Niesamowite, niekiedy zabawne, częściej straszne, a wysłuchane z wyjątkowym darem przez pisarza, którego pasją po wyjściu z więzienia, gdzie siedział cztery lata po 1989 roku, stało się dotarcie do prawdy o własnym kraju.” Maria Kruczkowska
„Liao Yiwu jest twórcą oryginalnym, ale można by się założyć, że pisarze tak różni jak Mark Twain i Jack London, Mikołaj Gogol i George Orwell, François Rabelais i Primo Levi natychmiast wyczuliby w nim bratnią duszę.” Ze wstępu Philipa Gourevitcha
Tam w kościele modli się po polsku, a w domu rozmawia „po prostemu.”
Gdzie jest to magiczne „Tam?” Gdy ruszasz w wędrówkę po Grodnie z Wiktorem Szałkiewiczem, wszystko może się zdarzyć. W piątkowe popołudnie rabin obwieszcza nadejście szabatu. Ściskasz dłoń króla Stefana Batorego, a chwilę potem ubogi Żyd częstuje cię śledziem wprost z beczki. Na Wysokim Rynku grają „Czerwone Gitary” – tak głośno, że gipsowemu Leninowi odpada wskazujący palec. Patrzysz, jak Niemnem suną do Prus Wschodnich ciężkie wiciny, idziesz dalej.
Przed dworcem kolejowym widzisz tyle taksówek, że zaczynasz się zastanawiać, czy – aby nie skisnąć z nudy – jedni taksówkarze nie wożą przypadkiem innych taksówkarzy? Na peronie, łowiąc nozdrzami wiatr dolatujący „z Polszczy”, kłębi się tłum przemytników. W jednej walizce trzydzieści par banalnych kalesonów, w innej odświętne spodnie Jana Nowaka-Jeziorańskiego, w kolejnej papierosy, mydło włoskie i maść na korzonki …
Grodna i okolicznych miasteczek, opiewanych przez Orzeszkową i Czeczota, Mickiewicza i Kondratowicza daremnie szukać na mapie. Chyba, że mówimy o mapie pamięci Wiktora Szałkiewicza. Wtedy - owszem, wtedy – tak.
Michał Androsiuk
To trzeci tom serii Wielcy ludzie, który jest poświęcony wybitnym naukowcom w historii świata. Autor przedstawia zarówno myślicieli starożytnych (Arystotelesa czy Archimedesa), jak i nowożytnych (Mikołaja Kopernika, Izaaka Newtona, Alberta Einsteina czy Marię Skłodowską-Curie). Są wśród nich także mniej znane postacie, którym zawdzięczamy chociażby odczytanie egipskich hieroglifów czy zbadanie starożytnych mumii.
„Fizycy, o ile wiemy, nie pokusili się jeszcze o zbadanie mocy wybuchu, do którego dochodzi, kiedy niewłaściwa książka trafia w ręce właściwego czytelnika” – czytamy we wstępie do Przewodnika dla dryfujących. Zbioru sytuacjonistycznych tekstów o mieście pod redakcją Mateusza Kwaterko i Pawła Krzaczkowskiego.
Książka prowadzi czytelników szlakiem, który przetarli dawni psychogeografowie z Międzynarodówki Letrystycznej i Sytuacjonistycznej – od pierwszych eksploracji (i modyfikacji) przestrzeni miejskich aż po rewolucyjną krytykę urbanistyki. Ostatnia część poświęcona jest manifestom architektów, którzy „otarli się” o Międzynarodówkę Sytuacjonistyczną i w swojej pracy pozostawali pod wpływem Guy Deborda, Constanta oraz innych miejskich poszukiwaczy przygód.
Czy możliwe jest dziś utrzymywanie równowagi, a jeśli tak, to dzięki czemu? Jakie są strategie jej zachowywania w świecie, który nieustannie nas z niej wytrąca przez swoje niekonsekwencje, zaburzenia rozwojowe, nierówności, mody i wirusowe trendy konsumpcyjne? Jak w sytuacji niestabilności zachowują się jednostki i zbiorowości? Czy zawsze starają się utrzymać równowagę, czy też przeciwnie, preferują jej czasową lub permanentną utratę? Napięcie pomiędzy równowagą i jej brakiem, które doskonale wyraża metafora błędnika, sprawia, że zajmowanie się nim niekoniecznie musi być traktowane jako celebracja któregoś z tych dwu stanów, a co za tym idzie, opowiadanie się za tym, co reakcyjne, bądź za tym, co postępowe. Przeciwnie – wychodzimy z założenia, że powinien nas raczej interesować proces mediowania pomiędzy równowagą a jej brakiem. To w nim najpełniej bowiem wyraża się istota wszystkiego, co żyje.
ABC Projektariatu jest raportem z życia projektariatu, czyli tych ludzi, którzy nie posiadają nic oprócz gotowości do włączenia się w projekt. Książka jest próbą uchwycenia pomruku projektowej maszynerii, która urządza nasze życie, a jednocześnie pozostaje na marginesach naszego pola widzenia. Realia pracy i życia w projekcie są pomijane w oficjalnych katalogach, recenzjach czy materiałach prasowych. ABC projektariatu idzie na przekór tej tendencji. Jest książką o ludziach żyjących i pracujących w projekcie
Dwie strony życia, dwa ustroje – jeden niesamowity los
Człowiek orkiestra, człowiek instytucja, kochany przez publiczność Alosza Awdiejew opowiada o tym, jak stał się Polakiem z wyboru. Jak przetrwał wojnę, dzięki komu odebrał „czerwone” wychowanie i dlaczego osiadł nad Wisłą.
Ale zaraz, czy łatwo zostać Polakiem? Alosza przeszedł tę drogę z ogromną pasją i determinacją. I nadal nie żałuje. Ponad pięćdziesiąt lat spędził w Polsce, od ponad ćwierćwiecza ma polskie obywatelstwo. Przygarnął go cały naród i Alosza liczy, że już go nie odda.
Ta książka to KAWAŁ historii Polski i Rosji w jednym tomie.
Jest człowiekiem słowa: badanego, mówionego, śpiewanego. Jako Profesor i Piosenkarz, jako Polak i Rosjanin, jako Myśliciel i Rozbawiacz – jest osobowością integralną.
prof. Jerzy Bralczyk
Łączy w sobie bezpruderyjną radość Wiosny i niedaremny smutek Jesieni. Ot, Zjawisko Przyrodnicze. Zjawisko - chłonę, podziwiam i dziękuję Komu Trzeba, że jest.
Andrzej Poniedzielski
Alosza to: profesor, polonista, anglista, felietonista, malarz, ogrodnik, pianista, mim, kucharz, karateka i tenisista w jednym. Znam go długo, ale po każdym wywiadzie, tak jak i po lekturze tej książki, dowiaduję się, że nie wiem o nim wszystkiego.
Henryk Sawka
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?