Ta książka Slavoja Žižka (ur. 1949), światowej sławy słoweńskiego filozofa i komentatora naszych kryzysów (w Wydawnictwie Aletheia: "O wierze", "Patrząc z ukosa", "Żądanie niemożliwego"), dotyczy najnowszych wydarzeń, takich jak przegrane przez Trumpa wybory w USA, pandemia COVID-19, wydarzenia w Chile, brexit czy sprawa Assange’a. Nie jest to jednak doraźna publicystyka polityczna, lecz próba zdiagnozowania sytuacji w „niebie”, od którego zależy nasze powszednie i niepowszednie działanie. Žižek jest komunistą i w tym niebie paradoksalnie lokuje wartości „komunistyczne”. Opowiada się za komunizmem „wojennym”. U podłoża tych prowokacji leży przekonanie autora, że wskutek dominacji wartości liberalnego kapitalizmu z „interesem własnym” jednostki na czele zbiorowy wysiłek, wszelka forma kolektywizmu zostały skompromitowane i wyparte. Tymczasem obecna sytuacja ludzkości, której „statek kosmiczny Ziemia” jest zagrożony, wymaga właśnie powszechnej mobilizacji, wspólnego działania w warunkach najwyższej, globalnej dyscypliny. Taką konieczność zaprowadzenia porządku w naszym „niebie” podstawowych wartości oświetla Žižek w tej książce, zbiorze prawie czterdziestu najnowszych tekstów o „kłopotach w naszym raju” czy nawet o jego „fundamentalnym szaleństwie”.
Pisany w ukryciu, w latach 1943-1944 pamiętnik Moszego Meira Bauma. Z bratem i szwagrem znalazł kryjówkę na strychu u znajomego w podkieleckiej wsi."Teraz, kiedy w gorące letnie dni słońce pali dojrzałe już do zżęcia zboże, teraz, kiedy człowiek rwie się ku życiu [...], siedzimy na gorącym strychu obory, wdychając odór krowy, prosięcia i kilku królików. [...] zastanawiamy się, jak to się stało, że z tak wielkiej rodziny, jaką byliśmy, nikt się nie uratował poza jednym tylko Bejniszem, który cztery lata przed wojną [...] wyjechał do Brazylii. No i nasza trójka, która stoi tutaj, na strychu, miotając się między śmiercią a życiem. Stoimy i nie wiemy, co przyniesie nam kolejna godzina. Prawdą jest, że już odechciewało nam się żyć, bo straciliśmy wszystko, dla czego warto byłoby to ciągnąć, ale jest jedna rzecz, która nas jeszcze trzyma. Chcemy się zobaczyć z moim szwagrem, Bejniszem [...], i opowiedzieć mu o losie jego rodziców i sióstr oraz o losie narodu żydowskiego".W zapiskach autor wspomina bliskich: pokolenie młodych Żydów z ich nadziejami, ambicjami i marzeniami, zakładających rodziny i pełnych planów na dalsze życie. Baum opisuje życie pod okupacją niemiecką, energię i determinację Żydów, by przetrwać, umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, wzajemną solidarność i troskę. Niestety, jego rodzice i sześcioro rodzeństwa, a także rodzice i siedmioro rodzeństwa szwagra - wszyscy z licznymi rodzinami - zginęli w Treblince.
Dwaj wybitni ludzie jazzu: fotografik Marek A. Karewicz oraz publicysta Dionizy Piątkowski przygotowali książkę-album, która jest szczególną impresją oraz biografią jednego z najwybitniejszych, polskich artystów – Krzysztofa Komedy Trzcińskiego. Osadzona w realiach lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, opowiedziana przez najbliższych Komedy (matkę, siostrę, kolegów ze studiów, muzyków, ludzi „katakumbowego” okresu polskiego jazzu) ukazuje niezwykły fenomen muzyki, kariery oraz osobowości Komedy. Dionizy Piątkowski dotarł do informacji oraz materiałów, które „Czas Komedy” uwiarygadniają i ukazują „czas” Krzysztofa Trzcińskiego, jako ważny etap kreacji całej polskiej szkoły nowoczesnego jazzu. Niezwykły album dopełniają - wcześniej nie publikowane fotografie Marka A. Karewicza, nestora fotografików jazzu, który przepięknie udokumentował swoje spotkania z Komedą, jego muzyką i zespołem w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
Syn polskiego muzyka i duńskiej pielęgniarki. Wielki piłkarski talent. Gwiazda futbolu lat 90. Przez wielu wymieniany obok Gordona Banksa i Lwa Jaszyna w gronie najlepszych bramkarzy w historii. Niektórzy uważają nawet, że to właśnie Peter Schmeichel jest numerem jeden klasyfikacji wszech czasów na tej pozycji.Gdy w 1991 roku Manchester United zapłacił za niego 505 tysięcy funtów, sir Alex Ferguson nazwał ten transfer okazją stulecia. Po kilku latach Schmeichel był już idolem fanów z Old Trafford, przyczyniając się do wielu sukcesów Czerwonych Diabłów. Znaczącą rolę odegrał też w reprezentacji, która w 1992 roku sensacyjnie sięgnęła po mistrzostwo Europy.Z kim świętował w duńskiej szatni po wygraniu Euro? Jak wspomina ostatnie minuty pamiętnego finału Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium? Dlaczego próbował kupić Manchester United? Jak ocenia rica Cantonę? Czy czuje się Polakiem?Schmeichel po raz pierwszy tak szczerze opisuje historię swojego życia. Opowiada o rodzinie i futbolu. O synu, który postanowił pójść w jego ślady, polskich korzeniach i ojcu podwójnym szpiegu i alkoholiku. A także o wchodzeniu na bramkarski szczyt, relacjach z kolegami z boiska i radzeniu sobie po zakończeniu kariery.
Niejeden raz trzymałam w ręku ten plik kilkudziesięciu kartek, zapisanych wspomnieniami mojego Taty z okresu wojny i uwięzienia w sowieckim łagrze. W miarę jak powstawał ich zapis, przepisywałam jego treść z rękopisu na maszynie, później na komputerze. Któregoś wieczoru, gdy kilkuletnia praca Taty została ukończona, wielokrotnie przeczytana i poprawiona, wręczył mi go w sposób szczególny, niemal uroczyście.-- Zrób coś z tymi moimi notatkami. Najważniejsze, to nazwiska wywiezionych ze mną do łagrów kolegów i to, przez co razem przeszliśmy -- poprosił.Zrozumiałam, że w moje ręce oddaje bardzo ważną dla niego rzecz zobowiązując mnie jednocześnie, by za moją sprawą to jego świadectwo przetrwało jako rozdział fragmentu naszej historii. Leżało mu na sercu ocalenie od zapomnienia ludzi, z którymi zetknął go los, zwłaszcza kolegów z Armii Krajowej, więźniów NKWD, zesłanych do stalinowskich obozów pracy. Był świadkiem, że wielu zostało w Rosji na zawsze.
„Odruch naturalny” jest kontynuacją książki „Kruszenie odmieńca”. Po śledztwie i po przejściach w areszcie śledczym Marek Kabacki zostaje skazany na 25 lat więzienia. Jest bliski załamania. W tym samym areszcie przebywa aż do zawieszenia stanu wojennego. Spotyka się z uwięzionymi działaczami opozycji. Nie wszyscy z nich są tacy, jakich wcześniej sobie wyobraził. Z jednymi potrafił się dogadać, do innych docierał w sposób zabroniony, co nie uszło mu bezkarnie. Budzą się też zmory przeszłości. Podpisane kiedyś zobowiązanie do współpracy ze służbami specjalnymi ponownie zostaje przez nie wykorzystane. Chcąc się temu przeciwstawić, a przy okazji osiągnąć swój cel, jakim jest przetransportowanie do Zakładu karnego, Kabacki podejmuje współpracę
Pierwsza w Polsce książka publicystyczna pokazująca jak krok po kroku rujnowano praworządność w Polsce. Błyskotliwa analiza napisana bez nadęcia i politycznego klucza. Autorzy uczciwie osądzają winnych i proponują rozwiązania.
Dlaczego mimo słusznych diagnoz problemów polskiego systemu prawnego PiS wprowadziło zmiany, które jedynie pogorszyły sytuację? Jak doprowadzono do momentu, w którym sprawy sądowe ciągną się dłużej niż kiedyś, uzależniona od władzy prokuratura podejmuje decyzje motywowana politycznie, jakość stanowionego prawa spada na łeb na szyję, a pewność prawa spadła niemal do zera?
Autorzy opisują genezę zmian wprowadzanych przez PiS w dziedzinie praworządności a także – analizując akty prawne i bazując na danych – pokazują, jak krok po kroku niszczyły one polski system prawny. Wskazują na to, że źródłem problemu jest zapomnienie o wartości, jaką dla obywateli – zwłaszcza tych słabszych – ma praworządność. Gdy rządzi prawo, a nie jednostki, stanowi dla nas ochronę przed zakusami możnych. Autorzy prowadzą swoją opowieść w taki sposób, by mogli to zrozumieć zwłaszcza ci, którzy na co dzień z naukami prawnymi nie mają wiele do czynienia. Dzięki temu powstała opowieść o tym, jak rzeczywisty problem niedołężności polskiego systemu prawnego został wykorzystany do daleko idących zmian zagrażających wolności i sprawiedliwości. Autorzy proponują także zmiany pozytywne, odnoszą się do tego, co zrobić, żeby wyjść z pułapki bezprawia. Bo prostego powrotu do status quo ante nie będzie (i dobrze).
Ksiądz Eugeniusz Dąbrowski był jednym z najważniejszych biblistów polskich drugiej połowy XX wieku. Jego działalność naukowo-badawcza i naukowo-popularyzatorska poparta licznymi publikacjami, a przede wszystkim przekładami Nowego Testamentu, sprawiła, że był postacią powszechnie znaną, a z jego dorobku przez wiele lat korzystano w seminariach duchownych, na KUL-u i ATK-u.
Przedmiotem pracy są wydarzenia z życia ks. Dąbrowskiego i jego dzieła, w tym jego dokonania naukowe i popularyzatorskie. Do ich zbadania zastosowano metodę indukcyjną i dedukcyjną1. W większości jest to rozprawa źródłowa, w której autor zdecydował się często cytować źródła, aby wiernie przedstawić opisywane i analizowane wydarzenia oraz dzieła. Ponieważ nie można oddzielić działalności politycznej ks. Dąbrowskiego od jego dokonań wydawniczych, dlatego ten aspekt jego życia został również poddany analizie. Celem pracy jest ukazanie ks. Eugeniusza Dąbrowskiego jako naukowca i wykładowcy oraz określenie jego roli w polskiej biblistyce katolickiej.
SPIS TREŚCI
Wstęp
1. Życie i działalność Eugeniusza Dąbrowskiego w latach 1901-1939
1.1. Kontekst historyczny
1.2. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1901-1917
1.3. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1917-1939
1.4. Dodatek
2. Życie i działalność Eugeniusza Dąbrowskiego w latach 1939-1944
2.1. Kontekst historyczny
2.2. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1939-1944
2.3. Dodatek
3. Życie i działalność Eugeniusza Dąbrowskiego w latach 1944-1953
3.1. Kontekst historyczny
3.2. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1944-1950
3.3. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1950-1953
3.4. Dodatek
4. Życie i działalność Eugeniusza Dąbrowskiego w latach 1954-1959
4.1. Kontekst historyczny
4.2. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1954-1959
4.3. Dodatek
5. Życie i działalność Eugeniusza Dąbrowskiego w latach 1960-1970
5.1. Kontekst historyczny
5.2. Eugeniusz Dąbrowski w latach 1960-1970
5.3. Dodatek
6. Eugeniusz Dąbrowski a Sobór Watykański II
6.1. Eugeniusz Dąbrowski a rozwój biblistyki katolickiej przed Soborem Watykańskim II
6.2. Eugeniusz Dąbrowski a biblistyka katolicka w trakcie i po Soborze Watykańskim II
6.3. Eugeniusz Dąbrowski a biblistyka katolicka po Soborze Watykańskim II
7. Eugeniusz Dąbrowski a Prymas Stefan Wyszyński
7.1. Działalność polityczna Eugeniusza Dąbrowskiego
7.2. Działalność naukowa Eugeniusza Dąbrowskiego
Podsumowanie
Aneksy
Wykaz skrótów
Bibliografia
„Ostatnia kampania konna" to wspomnienia dotyczące działań podczas wojny polsko-bolszewickiej na froncie południowo-wschodnim. Zwieńczeniem walk przeciwko 1 Armii Konnej Budionnego był bój pod Komarowem 31 sierpnia 1920 r., który „nie miał sobie równego od czasu wojen napoleońskich”. Nim jednak zwarły się z sobą nieprzyjacielskie szwadrony w tej największej bitwie konnicy tamtych czasów, wiele innych miejsc stawało się placem zaciekłego boju i wielu doń ruszało mężnych kawalerzystów… „Wspomnienia niniejsze są […] jednocześnie pożegnaniem kawalerii, tej tradycyjnej broni polskiej, oraz wiernego nam przez tysiąclecia, pięknego i dzielnego towarzysza broni – konia”, gdyż nigdy już później jej szwadrony tak wielkiej roli w dziejach Europy nie odegrały.
Jeśli cierpisz na zaburzenia odżywiania, masz napady kompulsywnego objadania się i znaczna część twojego życia kręci się wokół jedzenia, to dobrze trafiłeś. Ta książka podpowie ci jak w samodzielny sposób pokonać swoją chorobę i zapanować nad swoimi emocjami. Autorka przedstawia techniki oparte wyłącznie na mocy własnego mózgu, które pozwalają samodzielnie pokonać zaburzenia odżywiania. To właśnie z ich pomocą sama wyzdrowiała i pokonała bulimię. Teraz kolej na ciebie. W książce znajdziesz metody pozwalające odzyskać zdrowie, motywację, samoakceptację, poczucie własnej wartości i pokonanie depresji oraz naprawienie relacji z innymi i osiągnięcie szczęścia. Jedz z głową!
Czy wiesz, że zastąpienie tłuszczu w diecie rafinowanymi węglowodanami w ciągu ostatnich 40 lat doprowadziło do dramatycznego pogorszenia zdrowia całego społeczeństwa. Najpopularniejszy autor propagujący terapię i dietę kotogeniczną udowadnia, że dobre tłuszcze oznaczają dobre zdrowie. Chronią one nasze organizmy przed chorobami serca, cukrzycą oraz demencją. Pomagają regulować ciśnienie krwi, wzrost komórek, funkcje immunologiczne i aktywność układu współczulnego. Ułatwiają przyswajanie substancji odżywczych dzięki czemu mamy więcej energii. Choć trudno w to uwierzyć, to właśnie ta dieta pomaga stracić nadmiar tkanki tłuszczowej, w tym pozbyć się otyłości brzusznej. Tłuszcz dla zdrowia.
Wybór reportaży z lat 60. i 70. ukazujących dramatyczne wydarzenia w Afryce, Ameryce Południowej i na Bliskim Wschodzie. Tytułowa Wojna futbolowa dotyczy konfliktu zbrojnego między Hondurasem a Salwadorem w 1969 roku.
W końcu lat 70. XX wieku trzy polskie wydawnictwa zwróciły się do czołowych rodzimych reporterów z prośbą o udostępnienie ich najlepszych tekstów do serii „Biblioteki Literatury Faktu”. Ryszard Kapuściński nie tylko przygotował wybór swoich zagranicznych reportaży pisanych od 1960 r., ale też uzupełnił go o nowe teksty-łączniki, mające formę pobieżnych szkiców i osobistych notatek autora. Zbiór, zatytułowany Wojna futbolowa, zyskał w ten sposób cechy spójnej całości, a równocześnie stworzył pisarzowi większe pole do ukazania niebezpiecznej pracy reportera na frontach wojen i w zamęcie rewolucji.
Tak jak Márquez jest wielkim czarodziejem współczesnej powieści, tak Kapuściński jest czarnoksiężnikiem nadzwyczajnym współczesnego reportażu. Wojna futbolowa stanowi doskonały przykład jego magicznych umiejętności.
(John le Carré)
Alpinizm to najpierw marzenie, później wyczyn, w końcu opowieść. Ale przede wszystkim jest to marzenie o górze. Góra należy również do tych, którzy nigdy nie zdobyli szczytu, którzy widzieli ją tylko na rysunku, którzy pokochali ją w książce.W tej książce jest marzenie o K2.Paolo CognettiWedług Reinholda Messnera jest najbardziej nieprzystępną spośród ośmiotysięczników, o wiele bardziej wymagająca niż Everest. Właśnie dlatego, chcąc oddać hołd mitycznej K2, nie wystarczy tradycyjna książka.Alessandro Boscarino przygotował dzieło jedyne w swoim rodzaju. Za sprawą map, wspaniałych archiwalnych zdjęć i szczegółowo opisanych tras przedstawia sto lat wyzwań podejmowanych pośród lodu: od XIX-wiecznych ekspedycji naukowców i kartografów do wyczynu Waltera Bonattiego i tragarza z ludu Hunza, Mehdiego, którzy w 1954 roku pozwolili Lacedellemu i Compagnoniemu zdobyć szczyt po raz pierwszy w historii.Wciągająca i pasjonująca pozycja łącząca grafikę, fotografię, ilustracje i opowieści.Papierowy pomnik w hołdzie K2 - skalnemu gigantowi, niebezpiecznemu i zachwycającemu.
Lektura tej książki obudziła wiele wspomnień – czasem zabawnych, czasem trochę strasznych, ale zawsze ważnych, dotyczących ludzi i wydarzeń, które ukształtowały nie tylko mnie, ale i sporą część mojego pokolenia, dorastającego w generalnie mało pociągającej rzeczywistości późnego PRL-u. Wojtek Lis wykonał tytaniczną pracę, by zachować dla potomności historię polskiej undergroundowej sceny metalowej, odszukał jej bohaterów i udokumentował jej kluczowe momenty, zapełniając tym samym istotną lukę; podjął temat pomijany dotąd przez historiografię kultury głównego nurtu. Serdecznie polecam „Festiwal szaleństwa” wszystkim tym, którzy pamiętają tamte niezwykłe czasy, a także – a może przede wszystkim – tym, którzy są za młodzi, by je pamiętać. Dla tych pierwszych będzie to sentymentalny tour de force, dla tych drugich podręcznik duchowej i kulturowej niezależności, samoorganizacji i bezinteresownego współdziałania – etosu, który pozostaje aktualny do dziś.- Marcin Wawrzyńczak - dziennikarz i tłumacz, twórca Eternal Torment zine, jednego z pierwszych fanzinów metalowych w Polsce i zarazem jednego z najbardziej rozpoznawalnych, polskich tytułów na undergroundowej mapie świata lat 80. i początku 90. Łezka w oku kręci się czytając „Festiwal szaleństwa”. Opisu tylu kultowych imprez, czasu narodzin i rozkwitu polskiej metalowej sceny koncertowej, bezcennych wspomnień artystów, organizatorów, dziennikarzy i fanów nie ma w żadnej innej rodzimej publikacji książkowej. Pierwsze największe rodzime festiwale rockowe i metalowe, kulisy pierwszych występów w Polsce, jeszcze w czasach słusznie minionych, takich wykonawców jak choćby Metallica, Iron Maiden, Slade, Budgie, UFO, Helloween, Running Wild, Kreator, Samael i wielu innych, to zaledwie część opisu krajobrazu raczkującego show-biznesu w Polsce opartego głównie na dobrych relacjach organizatorów i muzyków, a nie na twardym kapitalizmie i konsumpcjonizmie. Opowieść o czasach, kiedy każdy koncert się przeżywało, a nie biegało od sceny do sceny z aparatem, żeby pochwalić się znajomym. I tylko jeden zarzut: wielki niedosyt. Samych wypowiedzi Andrzeja Marca chciałoby się przeczytać z 200 stron, bo to prawdziwa skarbnica kuluarowej wiedzy muzycznej i okołomuzycznej. Piotr Luczyk kończy tam, gdzie historia dopiero się rozwija. Opowieści Jarosława „Mistera” Misterkiewcza chciałoby się czytać więcej i więcej, podobnie jak Jarosława Rybskiego i wielu innych. Tak udanego powrotu do przeszłości nie zapewniłaby nawet nowa produkcja z Michaelem J. Foxem i Christopherem Lloydem. „Festiwal szaleństwa” wypełnia lukę muzycznie dzikich czasów i zaostrza apetyt na więcej. Czyta się jednym tchem.- Jacek Nizinkiewicz - dziennikarz i publicysta związany z "Rzeczpospolitą", autor audycji „Radioaktywni” w Radiu Nowy Świat, współpracownik miesięcznika „Teraz Rock”.Wojtek Lis wyrósł na klasycznego historyka, kronikarza, dziejopisarza czasów niby współczesnych, a już zgoła zamierzchłych i zrozumiałych głównie dla nas. Dorosłych, starych wilków, nierzadko już nieco wyleniałych. To, co robi Mistrz Lis jest bardzo ważne dla naszej kultury. Bo to było. To się wydarzyło. Nie można tego wymazać, ani przemilczeć. W tych trudnych, pionierskich czasach znaleźli się ludzie to robiący, tworzący i tak zostało. Pro memoria. Pozostały cudne wspomnienia i stare fotografie z młodymi twarzami. Większości tzw. „normalnych ludzi” nic nie powiedzą te dziwne nazwy, loga nieczytelne i terminy. To samo z dźwiękiem szorstkim i niedoskonałym technicznie. Dla nas, czyli pokolenia lat 80. i 90. to część życia. Piękne to było. O latach świetności metalowego rękodzieła drzewiej pisał już sam Jan Długosz. Liczę na to, że kilka wieków później dzieła Woja Ciecha herbu Lis zajmą miejsca godne w lekturach szkolnych, albo i na cokołach zaszczytnych. Bo obaj opiewają, wychwalają kunszt i sukcesy rycerzy metalem się parających i sprawnie władających. Amen.- Stanisław Antośkiewicz - animator kultury muzycznej, współtwórca ciechanowskiego S’thrash’ydła - jednego z najstarszych i cyklicznych metalowych festiwali w Polsce, a także menager Smirnoff - pionierskiej grupy polskiego undergroundu.Sporo wydarzeń koncertowych zapadło mi w pamięci, mimo upływu czasem prawie 25 lat. Mogłem ten świat koncertowy oglądać od drugiej strony, pracując przy produkcji tras koncertowych. Te doświadczenia pozwoliły mi utwierdzić się w przekonaniu, że muzyka rockowa nie istnieje bez koncertów. One właśnie weryfikują, czasem brutalnie talent, charyzmę i tzw. iskrę bożą muzyków. W studio nagraniowym wszystko można poprawić, powtórzyć, dograć. Na koncercie jest tak, że albo masz wspomniane wyżej przymioty i jesteś w stanie zorganizować misterium, sztukę przez wielkie „S”, porwać ludzi i przenieść ich w inną rzeczywistość, albo po prostu jesteś jednym z tysięcy rzemieślników. Może i przebierasz paluchami po gryfie bardzo sprawnie. Tylko nic z tego kompletnie nie wynika.„Festiwal szaleństwa” to trochę taka kapsuła czasu. Przenosi nas do okresu, w którym koncerty były wydarzeniami i muzycznymi i towarzyskimi. Były także świętem. Czekało się na te koncerty. Często jechało w drugi koniec Polski, aby zobaczyć ulubionego artystę. Z drugiej strony, to bardzo dobrze, że pokazana jest druga strona tych wydarzeń, już nieco mniej chwalebna, czyli bitwy, krojenie, interwencje milicji i opresja systemu komunistycznego itp.Za największy atut książki uznaję dobór rozmówców; muzyków, organizatorów koncertów, menadżerów, dziennikarzy muzycznych. Dzięki nim poznajemy przebieg wielu koncertów i realia związane z ich realizacją. W czasach, kiedy do wielu artystów i koncertów mamy dostęp na wyciągnięcie ręki, „Festiwal szaleństwa” może być też lekturą mającą pewien walor edukacyjny. Niezależnie od tego, jakie motywacje skłoniły Was do sięgnięcia po tę książkę, gorąco polecam jej lekturę; to będzie dobrze spędzony czas!Łukasz Szurmiński - niegdyś dziennikarz muzyczny, związany z muzycznym undergroundem, autor tekstów dla taki kapel, jak: Vader, Trauma, Dies Irae. Edytor fanzina; dziś pracownik naukowy i wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego
Choć to książka o śmierci, zabieram w niej czytelników w podróż przez życieRichard Shepherd wybitny brytyjski patolog całe życie spędził blisko zmarłych.Każda przeprowadzona przez niego autopsja to unikalne śledztwo, które nie tylko pozwala odkryć tajemnicę śmierci badanej osoby, ale również poznać, z czym się zmagała i czego doświadczała na różnych etapach życia.Ofiary morderstw i nieszczęśliwych wypadków, zmarli w wyniku choroby każde z ciał, czy to starca, czy nastolatka, ma coś do przekazania: o rozwoju człowieka, o zagrożeniach, na jakie narażeni jesteśmy od niemowlęctwa po starość, o naszych nawykach, niechęciach i upodobaniach.Przedstawiając dwadzieścia cztery najbardziej intrygujące, pouczające i nigdy wcześniej nieopowiedziane przypadki, które obejmują siedem wieków ludzkiej egzystencji, doktor Shepherd dzieli się autopsjami, które nauczyły go tyle samo o nieuchronności śmierci, co o cudzie życia.Nowa książka autora bestsellerowych Niewyjaśnionych okoliczności to przepiękna, poruszająca, a przede wszystkim kojąca opowieść o życiu i śmierci.
Nowa książka autora bestsellera Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko.
Tym razem przeczytacie o Prawdzie– a raczej o wszystkich genialnych sposobach wciskania kitu, jakie ludzkość wymyśliła przez wieki...
Żyjemy w wieku „postprawdy”. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zawraca sobie głowy prawdziwością swoich słów (rekord pobił dzięki szczególnie intensywnemu tsunami bredni, kiedy w ciągu 120 minut wygłosił 125 fałszywych stwierdzeń, czyli więcej niż jedno na minutę!). Płaskoziemcy i antyszczepionkowcy już nie wierzą ekspertom. Internet zmienił nasze codzienne życie w dezinformacyjne pole bitwy.
Ale czy „złoty wiek“ prawdy rzeczywiście kiedykolwiek istniał? Czy naprawdę ludzie kiedyś nie kłamali? Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bzdur. I rzuca sarkastyczne spojrzenie na przekonanie, że kłamstwo w debacie publicznej pojawiło się wczoraj. Z właściwym sobie humorem pokazuje, że zawsze mieliśmy tendencję do zmyślania i że dzisiejsza fakenewsowa histeria jest tylko najświeższą wersją starej dobrej umiejętności ludzi do rozsiewania kłamstw gdziekolwiek się da.
Imponujące kłamstwa i kłamcy, których aż chce się szanować!
Od Wielkiej Mistyfikacji Księżycowej (kiedy nowojorska gazeta „Sun” wzbudziła sensację, publikując cykl artykułów o sławnym astronomie sir Herschelu, który odkrył na Księżycu zaawansowaną cywilizację), przez humbug o wannach, po grasującego w Croydon seryjnego zabójcę kotów – wiele z tego, co czytaliśmy o wydarzeniach dziejących się na świecie, było totalną bzdurą.
Przed wami nieprawdopodobne opowieści o mitycznych krainach i badaczach niekoniecznie będących w miejscach, o których pisali. Albo historie o manipulacjach na wielką skalę dzięki rozpowszechnianiu teorii spiskowych lub o nieudanych próbach tuszowania katastrof czy o propagandzie z czasów wojny – czyli cała niecna sztuka politycznej ściemy!
Przeczytajcie o maniach, lękach i zbiorowych histeriach prowadzących do wiary w absurdalne rzeczy – jak widmowe statki powietrzne czy niezwykle rozpowszechnione przekonanie, że ktoś próbuje kraść mężczyznom penisy – które przekładają się czasem na zupełnie rzeczywiste tragedie… na przykład powodują polowania na czarownice.
Okazuje się, że jeśli chodzi o życie w prawdzie, to sami jesteśmy swoim największym wrogiem.
Ta książka opowiada o tym, jak ludzkość przez stulecia oszukiwała samą siebie.
Stawia też istotne pytanie: Czy istnieje szansa, byśmy w przyszłości zdecydowali się porzucić kłamstwo?
Michał Listkiewicz przez wiele lat najważniejszy człowiek polskiej piłki nożnej, z powodu futbolu także wróg publiczny numer 1.Piłkarski sędzia, prezes PZPN, działacz UEFA i FIFA, również dziennikarz. W tej książce odkrywamy go na nowo. Jako człowieka mocno doświadczonego życiem, mistrza anegdot, bywalca salonów, gdzie jego drogi przecinały się z Kazimierzem Górskim, Diego Maradoną, Seppem Blatterem, Ireną Kwiatkowską, a nawet... jedną czarną owcą.Mawiają, że Całą prawdę o człowieku zna jedynie on sam. Dziennikarzom Przeglądu Sportowego, Łukaszowi Olkowiczowi i Piotrowi Wołosikowi, tę prawdę Listek zdradza nawet bez figowego listka. Na ostro, słodko i gorzko. O trudnych relacjach z ojcem alkoholikiem, zabójstwie matki i przebaczeniu jej morderczyni, molestowaniu przez aktora.Znajomy, przyjaciel, powiernik wielkich świata piłki, polityki, biznesu, sztuki. Zdecydowanie, życiorys Michała Listkiewicza i ta książka to gotowy materiał na kilka sezonów porywającego serialu!
Wojny, do których państwa wolą się nie przyznawaćKim są osławione rosyjskie zielone ludziki i kto nimi dowodzi? Do czego posuwają się najemnicy walczący w Syrii, Libii i na wschodzie Ukrainy? Kto destabilizuje sytuację w Afryce? Jak miał wyglądać zamach stanu w niedalekiej Czarnogórze? Jaki wpływ na międzynarodową politykę mają armie najemników?Zbigniew Parafianowicz, dziennikarz Dziennika. Gazety Prawnej zajmujący się sprawami międzynarodowymi, wyruszył na Bliski Wschód i na Ukrainę, by przekonać się, jak wyglądają konflikty z udziałem najemników. W jaki sposób działają, jaki mają kodeks, do czego są wynajmowani?Ta książka jest właśnie o tym, jak prywatne armie w sumie nie do końca profesjonalne, lecz brutalne i bezideowe bez wielkiego rozgłosu zmieniają świat na gorsze.
W naszych burzliwych czasach nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak będzie wyglądało jutro. Lecz wiemy, że jutro zależy od tego, co zrobimy dzisiaj, teraz. Dlatego nie mamy prawa do pesymizmu – mówią Anne Applebaum i Donald Tusk w swoich rozmowach o najważniejszych wyborach, przed jakimi stoją Polska, Europa i świat. "Wybór" to przede wszystkim książka przeciw poczuciu bezsiły i bezradności a także o powrocie nadziei i wiary w zwycięstwo demokratycznych wartości i demokratycznego świata. Ale to więcej niż apel – to również opowieść o drogach, które do tego prowadzą.
Applebaum i Tusk w dwunastu błyskotliwych rozmowach odpowiadają na najgorętsze pytania dotyczące Polski i Europy: Dlaczego Unia Europejska, chociaż jest potęgą, częściej bywa chłopcem do bicia? Na czym polega pakt z diabłem, który podpisali Orban, Kaczyński i inni autorytaryści? Jak podzieliliśmy się na obce sobie plemiona i czy potrafimy mimo to wspólnie żyć? Jak sprawić, by w kryzysie migracyjnym przyzwoitość nie stała się synonimem bezradności a ksenofobia synonimem skuteczności? Dlaczego Polska może stać się państwem frontowym i jakie mogą być tego konsekwencje? Czy patriotyzm nieuchronnie zagarnęli dla siebie nacjonaliści? Dlaczego Rosja chce podzielić Europę? Czy Chiny wygrają cyfrową walkę o kontrolę nad światem? Jak demokraci mają znów wygrywać wybory – nie tylko w Ameryce? Jak bardzo boli hejt?
Applebaum i Tusk oprowadzają nas nie tylko po kluczowych problemach współczesnego świata, ale też po kulisach polityki. W ich opowieściach głęboka analiza współczesności przeplata się z fascynującymi opowieściami i anegdotami o Joe Bidenie, Viktorze Orbanie, Borisie Johnsonie, Angeli Merkel, Emmanuelu Macronie, Władimirze Putinie, Jarosławie Kaczyńskim. Te wyjątkowe rozmowy są zderzeniem dwóch uzupełniających się a czasem pozostających w żywym sporze perspektyw: wybitnej publicystki i autorki książek o najnowszej historii oraz wytrawnego praktyka, który poddaje polityczne teorie, również te gorąco przez siebie wyznawane, wielowymiarowej weryfikacji. Donald Tusk: Niezależnie od okoliczności musimy na nowo uwierzyć w swoje siły i w swoje racje. Za dużo było i jest po naszej stronie i w nas samych ponuro zawodzących Kasandr, rozpaczających Priamów, tragicznych Hektorów i pechowych Achillesów, a za mało Odyseuszy, sprytnych, nieustępliwych, szukających rozwiązań nieszablonowych, a przecież odważnych i wiernych. I zwycięskich! Autorka książek „Gułag” (Nagroda Pulitzera 2004), „Za żelazną kurtyną”, „Czerwony głód”, „Matka Polka” (z Pawłem Potoroczynem), „Zmierzch demokracji”. Zarówno „Gułag”, jak i „Za żelazną kurtyną” były nominowane do National Book Award.Mieszka w Londynie, Warszawie i Chobielinie pod Bydgoszczą. Jej mężem jest Radosław Sikorski – były minister spraw zagranicznych RP, mają dwóch synów. Donald Tusk - z wykształcenia historyk, z zawodu polityk. Jako student współtworzył Studencki Komitet Solidarności i współpracował z Wolnymi Związkami Zawodowymi Wybrzeża. Był inicjatorem powstania Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Gdańsku. W 1980 roku pracował jako dziennikarz „Samorządności”, drugiego niezależnego tygodnika NSZZ „Solidarność”. Redaktor prasy podziemnej w czasie stanu wojennego, a w latach 1984–1989 robotnik wysokościowy w spółdzielni Świetlik. Współzałożyciel Kongresu Liberalno-Demokratycznego (1990) i Platformy Obywatelskiej (2001). W latach 2007–2014 prezes Rady Ministrów, od 2014 do 2019 roku przewodniczący Rady Europejskiej. 1 grudnia 2019 roku został szefem Europejskiej Partii Ludowej a 24 października 2021 wrócił na stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.
Siedemdziesiąt pięć lat. Czy jest to okres na tyle długi, by o dorobku kultury pisać z odpowiednim dystansem? Opinie w tym względzie byłyby zapewne różne. Jeśli jednak chodzi o literaturę polską w Szczecinie i na Pomorzu Zachodnim, zaczęła się ona właśnie siedemdziesiąt pięć lat temu.Postanowiliśmy przyjrzeć się ponownie, nierzadko po wielu latach, twórczości dwudziestu związanych ze Szczecinem pisarzy i pisarek. Wszyscy z nich są już po drugiej stronie losu. Nie znaczy to jednak, że domknęły się ich biografie. Są ich książki, choć może w mroku bibliotecznych półek i magazynów, przytłoczone współczesnością. Być może są jeszcze nie wydane rękopisy i maszynopisy, listy, dzienniki, pamiętniki. Po książki trzeba sięgać głębiej, nierzadko odkurzać (również dosłownie!), otwierać po latach nieotwierania, kierując się choćby zwykłą ciekawością, co kryją, ale i chęcią odpowiedzi na pytanie, co mówią dziś? Czy mają w sobie dość siły, by współkomponować przestrzenie naszego języka i naszą współobecność?Artur Daniel LiskowackiBogdan Twardochleb
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?