Roman Zelek urodził się w 1893 r. w Wełczu, w parafii Busko-Zdrój. Po ukończeniu proseminarium w Pińczowie wstąpił do Seminarium Duchownego w Kielcach i w 1915 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Pierwsze probostwo objął w 1918 r. Prowadził bardzo pracowite życie kapłana i społecznika. Po przejściu na emeryturę został zachęcony przez archiwistę diecezji kieleckiej ks. prałata Tomasza Wróbla do spisania pamiętnika. Pracował nad nim 6 lat (1969-1975), dokumentował zachodzące procesy i zjawiska w Kościele lokalnym oraz w otoczeniu społecznym. Pisał o nauce w seminarium, wikariatach, probostwach, awansach kościelnych, funkcji senatora RP, o osadzeniu w więzieniu stalinowskim. Duże partie pamiętnika poświęcił rozmaitym inicjatywom społecznym, w których brał udział. Opisując te fakty i zdarzenia, czynił to w nawiązaniu do ówczesnych realiów i osób. Dlatego na kartach pamiętnika pojawia się mnóstwo postaci, swoista panorama ludzi kieleckiego Kościoła i osób świeckich na przestrzeni kilku dekad. Jego życie opisane w pamiętniku rozgrywa sią na tle dziejów Kościoła kieleckiego i społeczności diecezji kieleckiej w czasach, które obfitowały w wydarzenia definiujące dzieje naszego państwa w XX wieku.
Znakomita, przejmująca książka i najlepsza, według mnie, opowieść o rwandyjskiej tragedii i zbrodni, i o banalnej istocie Zła, która czyni je jeszcze potworniejszym.Wojciech JagielskiŚwiat, w który wciąga nas Gourevitch, nie jest tylko opowieścią o Tutsi i Hutu. To wielki reportaż o skutkach kolonizacji, pazerności, wielkiej polityce i nieudolności organizacji zajmujących się szeroko pojętymi prawami człowieka, które liczą się tylko wtedy, kiedy największym graczom jest to na rękę. Wybitna!Stasia Budzisz, reporterka"Pragniemy zawiadomić, że jutro zostaniemy zabici wraz z rodzinami" - ten przejmujący tytuł należy do jednego z najważniejszych dzieł literatury faktu końca XX wieku.W kwietniu 1994 roku rząd Rwandy wezwał większość Hutu do eksterminacji mniejszości Tutsi. W ciągu zaledwie trzech miesięcy zamordowano 800 000 osób. Philip Gourevitch stworzył poruszający, dogłębny reportaż, który łączy historię ludobójstwa, osobiste świadectwa ocalałych oraz próbę zrozumienia niewyobrażalnego. To nie tylko książka o przeszłości - to ostrzeżenie, pamięć i apel o empatię.Philip Gourevitch jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich, m.in. Guardian First Book Award, PEN Award oraz National Book Critics Circle Award.
Nikt dotychczas tak nie opowiadał o Wiśle! Pionierskie, fascynujące dzieło, które zachwyci nie tylko fanów historii Wisła jest królową polskich rzek, a polska sztuka, literatura i mitologia każą w niej widzieć kobietę. Najnowsza książka Andrzeja Chwalby jest więc... biografią kobiety. Autor wielu historycznych bestsellerów opowiada o jej wdziękach i kaprysach, o charakterystycznych cechach oraz roli, jaką odgrywa w całych dziejach Polski. Przyjrzymy się Wiśle z perspektywy przyrodniczej, historycznej i kulturowej. Poznamy jej gniew, emocje i uczucia, jakie wzbudzał wiślany krajobraz, posłuchamy związanych z nią legend. Będzie też o tym, co i jak rzeka daje i odbiera, jak nagradza i karze. – Kiedy i w jakich okolicznościach Wisła zaczęła być postrzegana jako królowa polskich rzek? – Jak wpływała na kształtowanie się polskiej tożsamości, na charakter państwowości i na symbolikę narodową? – Jak przebiegała i czym się zakończyła rywalizacja na tym polu z innymi wielkimi rzekami Europy? Oto – dosłownie! – porywająca i wciągająca biografia rzeki, która była i jest dla nas źródłem siły i życia, arterią komunikacyjną, inspiracją dla artystów, twórców i patriotów oraz wielkim narodowym symbolem – czasami nieokiełznanym i gniewnym, a kiedy indziej łagodnym i szczodrym.
Roman Dziewoński miał szczęście osobiście znać Wojciecha Młynarskiego, a jego książka to pierwsza monografia artystyczna tego wyjątkowego twórcy, która trafia do rąk polskiego czytelnika.Roman Dziewoński WOJCIECH MŁYNARSKI POETA. Wnikliwy obserwator. Indywidualista. Samotnik, mimo że tak bardzo obecny i aktywny w życiu. Niecnie korzystał z piękna polszczyzny. Sprowadzał nieokiełznaną wyobraźnią na ziemię. Tę, tutaj, w dorzeczu Wisły To książka o Wojciechu Młynarskim, jakiego raczej nie znamy. Kojarzony głównie z tekstami popularnych piosenek, autor scenariuszy, librett operowych, operetkowych i musicalowych, tłumacz, artysta kabaretowy, reżyser, wykonawca, a nawet kompozytor muzyki do kilku swoich utworów. Jak to wszystko łączył w całość i za każdym razem celnie komentował rzeczywistość od lat 60. ubiegłego wieku aż do czasów nam współczesnych? A już się bałem, że zmądrzeli napisał kiedyś i dziwnym trafem te słowa są nadal aktualne. Niepublikowane dotąd i unikatowe teksty Młynarskiego szczególnie to wzmacniają, a uzupełnione zdjęciami z prywatnych archiwów zachęcają do lektury książki pełnej wspomnień, anegdot i opowieści o tym niepowtarzalnym artyście.
Nasi sąsiedzi. Budzą ciekawość, czasem fascynują, czasem przerażają. Łączy nas przeszłość, bywa że bardzo trudna. Łączy także teraźniejszość: wspólne sukcesy, podobne problemy. Patrzymy na siebie każdego dnia. A ile o sobie naprawdę wiemy? Co sądzą o Polakach Rosjanie z Królewca, Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Słowacy, Czesi i Niemcy? Z jakiego powodu niektórzy z nich coraz liczniej przyjeżdżają do Polski? Czego nam zazdroszczą, a co ich w nas śmieszy? Jak nam się żyje obok siebie? Dziennikarze Onetu (Magdalena Rigamonti, Monika Waluś, Katarzyna Barczyk-Sikora, Diana Wawrzusiszyn, Alicja Staszak, Witold Jurasz, Marcin Terlik i Tomasz Mateusiak) postanowili poszukać odpowiedzi na te i wiele innych pytań, wyruszając na spotkania z naszymi sąsiadami. Zabierają nas w podróż po pograniczach – a tak naprawdę w głąb ludzkich wspomnień, tęsknot i marzeń. Opowiadają historie prawdziwe, poruszające i skłaniające do refleksji. Historie o życiu z widokiem na Polskę. Co za kapitalny pomysł: ośmioro znakomitych reporterów i reporterek opowiada historie zaskakujące, zabawne, niepokojące, bolesne. To opowieść o tym, jak mało wiemy o najbliższych sąsiadach. Olga Gitkiewicz, Instytut Reportażu Znakomita, dziennikarska robota. Dla tych, którym Polska wydaje się pępkiem świata. I tych, którzy na nią tylko narzekają. A na pewno dla wszystkich, którzy się nie boją przejrzeć w oczach sąsiadów. Witold Bereś, Kraków i Świat Myślicie, że wiecie o nich już wszystko. No to nie myślcie. Sąsiedzi są inni niż wyświechtane historie, ludowe kalki i chór nadąsanych ekspertów. Paweł Ławiński, Onet
Bogaty zbiór korespondencji obejmujący całe życie słynnego pisarza Listy Vonneguta przypominają jego powieści, opowiadania, artykuły i eseje — skłaniają do myślenia, podnoszą na duchu, budzą sprzeciw wobec niesprawiedliwości, ukazują rzeczywistość w nowym świetle, podważają utarte przekonania i niezmiennie bawią. Pisane przez ponad sześć dekad listy do najróżniejszych adresatów zawierają wiele celnych uwag Vonneguta na temat wydarzeń w jego życiu prywatnym i zawodowym, a także są pełne błyskotliwych cytatów dotyczących nauki, sztuki, gospodarki i polityki. Towarzyszące im uwagi wieloletniego przyjaciela autora, Dana Wakefielda, dostarczają niezbędne wyjaśnienia i przybliżają kontekst każdego listu. Z tej niezwykłej korespondencji wyłania się portret człowieka — i pisarza —którego cięty humor, nieustępliwa ciekawość i szczery humanizm uczyniły jedną z najważniejszych postaci literatury XX wieku. Właśnie dlatego listy te można traktować jako swoistą autobiografię, której Kurt Vonnegut nigdy nie spisał, choć być może napisał ją mimochodem — dzień po dniu, list po liście…
KSIĄŻKA DLA ODWAŻNYCH.
JAK POZNAĆ PRAWDĘ, O KTÓRĄ TRUDNO ZAPYTAĆ?
Kto przepytuje Hannę Krall? Czemu to właśnie ona ma składać doniesienia? Czy dlatego że zawsze była prawdomówną reporterką?
Krall donosi rzeczowo i skrupulatnie, a od swojego słuchacza oczekuje uważności – by dostrzegł to, co istotne, ale ukryte w szczegółach. Mistrzowskie miniatury reporterskie o dawnych i najnowszych wydarzeniach opowiadają o doświadczeniu, w którym jest miejsce na humor i strach, zachwyt i smutek, rozpacz i nadzieję.
Wyjątkowy projekt łączy narrację Hanny Krall z rysunkami Zbigniewa Libery – jednego z najważniejszych współczesnych polskich artystów. Z tego połączenia wyłania się obraz świata, w którym pamięć jest obowiązkiem i przekleństwem.
„Nie mówi się takich rzeczy" to szczera i intymna rozmowa, która trwa jeszcze długo po zamknięciu książki i domaga się, by do niej wracać.
Mocna i przenikliwa analiza współczesnej kultury piękna, która pokazuje, jak media społecznościowe, technologia i przemysł kosmetyczny wpływają na to, jak kobiety postrzegają swoje ciała.Autorka demaskuje toksyczne mechanizmy, które stoją za "ideałem urody" - od filtrów upiększających i operacji plastycznych po presję bycia zawsze "gotową na zdjęcie". Książka pokazuje, że te z pozoru powierzchowne zjawiska mają głęboko zakorzenione konsekwencje: wpływają na zdrowie psychiczne, poczucie własnej wartości, relacje międzyludzkie, a nawet decyzje zawodowe i życiowe.Pixel Flesh nie tylko obnaża problem, ale też daje nadzieję - proponując drogę do autentyczności, samoakceptacji i zdrowego podejścia do własnego ciała. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, jak wygląd stał się walutą współczesnego świata - i jak się temu nie poddać.
Wyczekiwane wspomnienia jednej z największych gwiazd muzyki i filmu XX wieku Barbra Streisand – absolutna ikona, nowojorska diwa i jedna z nielicznych artystek, które zdobyły cztery najważniejsze nagrody branży rozrywkowej: Emmy, Grammy, Oscara i Tony – własnymi słowami opowiada o drodze, która doprowadziła ją na największe światowe sceny. Mówi o dzieciństwie naznaczonym stratą ojca i emocjonalnym chłodem matki, o dojmującym poczuciu bycia niewystarczająco dobrą, o wślizgnięciu się do branży tylnymi drzwiami – mimo braku pieniędzy, koneksji, odpowiedniego wykształcenia i „właściwego” wyglądu – oraz o mozolnym zdobywaniu miejsca w świecie, który długo nie chciał jej przyjąć. Od występów w manhattańskich klubach i na scenach off-off-broadwayowskich, przez pierwsze single i przełomową rolę w Zabawnej dziewczynie, aż po kontrakty z czołowymi wytwórniami muzycznymi i hollywoodzkie superprodukcje – Streisand ujawnia kulisy kariery, w której z czasem coraz częściej dyktowała własne warunki. Ważną rolę w jej historii odgrywają ludzie, którzy ją zrozumieli i wyciągnęli pomocną dłoń: Judy Garland, Marlon Brando, Robert Redford, Tennessee Williams czy Sydney Pollack. Bezkompromisowe i inspirujące życie Streisand to świadectwo tego, jak wiele znaczą odwaga, intuicja i wierność sobie. A jej książka – dowcipna i czarująca jak sama Barbra – przypomina, że by zbudować coś wielkiego, potrzeba nie cudów, lecz konsekwencji.
Wynik ostatniego konklawe z pewnością był dla wielu z nas niespodzianką. 133 kardynałów elektorów wybrało pierwszego papieża z Ameryki Północnej, przez 30 lat misjonarza, a potem biskupa w Peru - kardynała Roberta Francisa Prevosta, który przyjął imię Leon XIV. Opatrzność powołała go do przewodzenia Kościołowi w czasie, gdy świat jest naznaczony tym, co papież Bergoglio nazwał "trzecią wojną światową w kawałkach". Fabio Zavattaro wytrawny dziennikarz i ceniony watykanista analizuje pierwsze gesty i wypowiedzi Leona XIV, aby zrozumieć, jak będzie wyglądać jego pontyfikat, biorąc przede wszystkim pod uwagę jakże doniosłą tematykę pokoju. Jak będzie reagował w kwestii dialogu ekumenicznego i międzyreligijnego; jakie będą jego stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie jest uważany za najmniej "amerykańskiego" z amerykańskich kardynałów. Jak postrzega problem imigrantów, ubóstwa, jedności i komunii w Kościele. Ta książka to swoisty początek podróży, by poznać Leona XIV, odkryć wiele ciekawostek dotyczących jego osoby, jego myślenia i wrażliwości.O AUTORZEFabio Zavattaro, wytrawny dziennikarz prasowy i telewizyjny, a przede wszystkim ceniony watykanista. Od 1979 roku komentuje wydarzenia z życia Kościoła, towarzysząc kolejnym papieżom w ich podróżach apostolskich. Autor kilku książek dotyczących pontyfikatu ostatnich papieży. Od czerwca 2018 roku jest dyrektorem naukowym Szkoły Dziennikarstwa na Uniwersytecie LUMSA w Rzymie.
Geniusz, który zmienia historię tenisa Osiągnął więcej niż Novak Djoković, Rafael Nadal i Roger Federer na tym etapie kariery. W wieku zaledwie dziewiętnastu lat Carlos Alcaraz wygrał US Open. Dwa lata później miał już na koncie cztery tytuły Wielkiego Szlema. Znalazł się na liście 50 najbardziej wpływowych osobowości sportu według Sports Illustrated. Najlepiej opłacany tenisista na świecie. Obdarzony urokiem osobistym i zarazem charyzmą gwiazdy, z ujmującym uśmiechem, za którym kryje się człowiek wychowany w skromnych warunkach w wiosce w Murcji na południu Hiszpanii. Od zawsze silnie związany z rodziną, wytatuował sobie na lewym nadgarstku skróconą wersję powiedzenia swojego dziadka: litery CCC (cabeza, corazón, cojones). Bohater serialu dokumentalnego na Netfliksie, W swoim stylu. Książka zawiera wywiady z osobami z otoczenia Alcaraza, jego psychologami, mentorami, przyjaciółmi oraz byłymi nauczycielami, a także innymi zawodnikami, którzy uczestniczyli w życiu genialnego tenisisty.
Historia, która pachnie perfumami i arszenikiemFrancuski historyk i eseista Grard Morel zabiera nas w fascynującą i mroczną podróż przez wieki, w której najskuteczniejszym orężem w walce o swoje lub w akcie zemsty okazała się trucizna. Trucicielki to portrety trzynastu tajemniczych postaci, mordujących w jedwabnych rękawiczkach, z pomocą fiolek wypełnionych truciznami. Od przebiegłej Agrypiny, matki Nerona, przez bezwzględną Katarzynę Medycejską i nieuchwytną markizę de Brinvilliers, aż po tajemniczą Marie Besnard, oskarżaną o uśmiercenie kilkunastu osób.Ta książka łączy pasję historyczną z klimatem powieści kryminalnej i psychologiczną głębią portretów. Jest porywająca, sugestywna i pełna detali, które wciągają niczym najlepszy thriller. Obowiązkowa lektura dla miłośników historii, true crime i silnych kobiecych postaci, które walczyły o władzę, bezpieczeństwo i niezależność w świecie zdominowanym przez mężczyzn.Trucicielki to tylko pozornie opowieść o zbrodni. To przede wszystkim historia o społecznych ograniczeniach, strachu, stereotypach i wykluczeniach, jakim od wieków poddawane były kobiety. Pasjonująca i niepokojąca zarazem podróż przez wieki, ukazująca, jak trucizna stawała się narzędziem zemsty, władzy lub przetrwania.dr Agnieszka Jankowiak-Maik, autorka bloga Babka od histyPrzyglądając się historiom kobiet, które przez wieki sięgały po truciznę, dostajemy opowieść dużo bardziej niejednoznaczną, niż mogłoby się wydawać. To historia ambicji, pragnień, namiętności i desperacji. Od zbrodni ważniejsze okazują się okoliczności, w których kolejne kobiety decydowały się na ten czyn. I pytanie, które pojawia się przy lekturze, kto sięgał po truciznę z żądzy, a kto z konieczności.Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, autorka bloga Zwierz PopkulturalnyNajgroźniejsze morderstwa nie zawsze są krwawe. Czasem kryją się w winie, zupie albo lekarstwie. Trucicielki to podróż przez wieki kobiecej zbrodni - od cesarskiego Rzymu po francuskie procesy XX wieku. Historie kobiet, które zabijały bliskich, wrogów oraz przypadkowe osoby, kierując się różnymi motywami i latami pozostając poza podejrzeniem. To obowiązkowa lektura dla fanówtrue crime.Monika Prześlakowska, autorka podcastu Kryminalne HistorieTrucizna - broń idealna: nie brudzi rąk, nie wymaga mięśni i doskonale współpracuje z filiżanką herbaty. To książka o władzy i zemście, o manipulacji i desperacji, ale również o niesprawiedliwości historii, która łatwo potępia a rzadko próbuje zrozumieć. To pełna emocji, detali i nieoczywistych interpretacji opowieść o kobietach, które zabijały oraz przede wszystkim o świecie, który je do tego pchnął.Julia Miedzińska, autorka podcastu hulaj dusza
Butcher's Crossing"Butcher's Crossing" to pierwsza znacząca proza Johna Williamsa, pisarza, który zasłynął pośmiertnie jako autor powieści "Stoner". W 2022 roku ten antywestern doczekał się ekranizacji z Nicolasem Cage'em w roli głównej.Jest rok 1873. William Andrews, syn pastora, rzuca studia na Harvardzie i jedzie na pogranicze Dzikiego Zachodu. Pragnie doświadczyć prawdziwego życia, wrócić na łono natury, o której jako dobrze wychowany bostoński chłopak słyszał przede wszystkim na wykładach profesora Emersona. Trafia do miasteczka Butcher's Crossing w stanie Kansas. Osadę zamieszkują głównie niespełnieni mężczyźni szukający zarówno szansy na zarobek, jak i sposobów na jego zmarnotrawienie. Wkrótce Andrews zaprzyjaźnia się z myśliwym, który opowiada mu o ogromnych stadach bizonów ukrytych w pięknej kotlinie pośród Gór Skalistych. Chłopak dołącza do wyprawy w poszukiwaniu zwierząt. Życie w dziczy i kaprysy losu wystawią jego ciało i umysł na graniczną próbę. Po powrocie zarówno on, jak i świat, w którym żyje, zmienią się nieodwracalnie. Operując charakterystycznym dla siebie kunsztownym, a zarazem powściągliwym stylem, Williams zapuszcza się w tej powieści w otchłań najmroczniejszych ludzkich namiętności.Wkrótce Andrews zaprzyjaźnia się z myśliwym, który opowiada mu o ogromnych stadach bizonów ukrytych w pięknej kotlinie pośród Gór Skalistych. Chłopak dołącza do wyprawy w poszukiwaniu zwierząt. Życie w dziczy i kaprysy losu wystawią jego ciało i umysł na graniczną próbę. Po powrocie zarówno on, jak i świat, w którym żyje, zmienią się nieodwracalnie. Operując charakterystycznym dla siebie kunsztownym, a zarazem powściągliwym stylem, Williams zapuszcza się w tej powieści w otchłań najmroczniejszych ludzkich namiętności.
Zośka i Rudy - bohaterowie szkolnej czytanki, bohaterowie narodowi.Kamienie na szaniec- książka legenda, lektura, którą wszyscy znają, ale mało kto zastanawia się nad znaczeniem przekazywanych przez nią treści.Esej Kornelii Sobczak to pierwsza próba zmierzenia się na poważnie ze słynnym dziełem Aleksandra Kamińskiego i ujawnienia jego roli w budowaniu mitu, jakim dzisiaj owiani są bohaterowie Kamieni na szaniec. Sobczak pokazuje konteksty, które często pomija się w opowieści o czasach II wojny światowej i latach ją poprzedzających. Nie waha się podjąć wątków, które do tej pory wywoływały największe emocje, czyli spekulacji o homoerotycznym związku Zośki i Rudego oraz o przynależności Bytnara do skrajnie prawicowej organizacji ONR. Stara się także prześledzić i przeanalizować, w jaki sposób dobre programy wychowawcze, piękne idee i szlachetne zamiary rozbijają się o rafy nacjonalizmu, militaryzmu oraz wzorców kulturowych opartych na kulcie męskości i na narodowej wizji wspólnoty. Nic nie jest tutaj oczywiste, a często okazuje się zupełnie inne, niż przyzwyczailiśmy się myśleć.
Prezentowana tu monografia dwóch książąt Bogusława IV i jego syna Warcisława IV odnosi się do panujących na przestrzeni bez mała pół wieku (12781326) władców z dynastii zachodniopomorskich Gryfitów. Stanowi ona bezpośrednią kontynuację tematyki poruszonej w poprzedniej publikacji profesora Edwarda Rymara poświęconej postaci i czasom Barnima I. Na kartach swej nowej książki Autor prowadzi Czytelnika przez meandry polityki Pomorza Zachodniego przełomu XIII i XIV stulecia, opisując zabiegi dyplomatyczne, wojny, układy i stosunki wewnętrzne księstwa. Stanowiło ono bowiem na wielu płaszczyznach wciąż jednolite państwo, i to pomimo dokonanego w 1295 roku jego podziału na część szczecińską i wołogoską. To dzięki spójnym działaniom ojca i syna, zręcznie lawirującym między sąsiadującymi potęgami Brandenburgią, Danią, zakonem krzyżackim i jednoczącą się Polską państwo zachodniopomorskie weszło w nową epokę ustabilizowane politycznie, wzmocnione wewnętrznie i poszerzone terytorialnie, uzyskując aspekt, który niemal niezmienionym kształcie przetrwał przez następne trzy stulecia. Praca koryguje i zmienia wiele utartych w historiografii poglądów, hipotez i opinii. Wiele miejsca w książce poświęcono też takim zagadnieniom jak książęca genealogia i chronologia, a także gospodarka i polityka wewnętrzna państwa. Aspekty te dotyczą też działalności książęcego otoczenia, kadry urzędniczej oraz rodów rycerskich, zaznaczających swoim politycznym zaangażowaniem poczynania obu Gryfitów.
Jest to opowieść odkrywcza. Nie mam źródeł innych niż osobiste doświadczenia spotkań z ludźmi i drzewami. Moja drzewna wiedza od czasu wydania mojej pierwszej książki na ten temat w 2017 roku poszerzyła się i uzupełniła. Zapytacie Dlaczego ten Przewodnik jest Sekretny? Odpowiem, że nie jest to przewodnik dla wszystkich, tylko dla tych którzy czują więcej. Dla tych, którzy mają percepcję nastawioną na odczuwanie, smakowanie, piękno, harmonię, odcienie radości i bielsze odcienie bieli. Dla odczuwających przestrzeń 5 wymiaru, czyli przestrzeń medytacji, kontemplacji, pracy duchowej na poziomie serca jest on bardzo przydatny. Opisuje mistykę sekretnych przestrzeni puszczańskich, niewidzialnych dla szukających mocnych wrażeń i hałasu. Dla słyszących muzykę puszczańskiej ciszy. Doświadczenie wypełniło się i jest gotowe, by podzielić się nim ze wszystkimi w poszerzonej wersji. Spotkanie z Dębem Duninem rosnącym w Prybudkach na Podlasiu pokazało mi nowe perspektywy patrzenia na rzeczywistość. Gdy spytałam go ile ma lat to oczekiwałam, że powie 500600. A on odpowiedział 200 tysięcy. Spytałam zdziwiona ale jak to? Mówiąc o Miejscu Mocy mam na myśli obiekt lub obszar, w którym występują bardzo silne promieniowania zazwyczaj wpływające na człowieka pozytywnie i stymulująco, uzdrawiające, podnoszące wyraźnie energetykę ciała i stymulujące umysł do duchowych wglądów. Większość znanych miejsc mocy to obiekty różnych kultów religijnych i ośrodków władzy. Towarzyszą im różnego rodzaju duże budowle: świątynie, kręgi kamienne, megality, kurhany, pomniki, zespoły staromiejskie. Budowle te poprzez umiejętne rozplanowanie i właściwą konstrukcję zazwyczaj wzmacniają naturalną stymulującą energię własnym promieniowaniem kształtu. Nie bez znaczenia pozostają duże walory artystyczne budowli, które dodatkowo wzmacniają potęgę miejsca. Nasi przodkowie posiadali umiejętność wyszukiwania takich miejsc. Potrafili o nie zadbać i prawidłowo z nich korzystać. Miejscami naturalnej mocy, które bardzo silnie działają, a nie ma na nich budowli, są mało dostępne szczyty górskie powyżej 10000 m n.p.m. Wspinanie się na nie powoduje potężne podwyższenie energii w człowieku na długo. Podobną moc mają stare Drzewa i duże zespoły Drzew. Wiele Miejsc Mocy pozostaje nadal nie odkrytych, tym bardziej, że najczęściej natrafia się na nie przypadkowo, przy okazji wykonywania innych prac radiestezyjnych w terenie. Nie wszystkie tzw. Miejsca Mocy, opisywane w przewodnikach są pozytywne. Niektóre są przereklamowane. Zapraszają ofertą wysokiej energetyki, ale człowiek zwiedzający takie miejsce doświadcza czegoś przeciwnego zawrotów głowy, omdleń, odpływu energii życiowej, rozproszenia myśli i rwących się ciągów myślowych. To prosta informacja o tym, że miejsce jest negatywnie wibrujące. Osobiście odczuwam jak Drzewa dbają o to bym omijała miejsca o destrukcyjnym promieniowaniu, cmentarze i pobojowiska, miejsca straceń. To nie są miejsca Mocy, ale Miejsca niemocy. Gdyby była prawdziwe to nie doszłoby w nich do zbrodni lub utraty życia przez kogokolwiek. Prawdziwa Moc Natury wspiera życie, radość i kwitnienie, wspiera szczęśliwe rozmnażanie się i prosperowanie. Celem istnienia na ziemi istot żywych jest uzyskiwanie przez nie maksymalnego rozkwitu i rozwoju świadomości. Jeśli jednak zdarzyło się, że ktoś w Miejscu Mocy odszedł z tego świata to taki był plan jego duszy by wzniósł się wyżej w chwili śmierci. Istnieją portale dobrej śmierci, gdzie po dusze odchodzące przychodzą Anioły Przejść, które nie pozwolą by odchodzący gubili się w zaświatach. Takie miejsca wybierają często stare zwierzęta by łatwo powrócić do krainy Wielkiego Ducha. Nie są to Miejsca Mocy dla żyjących, lecz miejsca Mocy Dobrej Śmierci.
Droga do głębi siebie nie jest poszukiwaniem odpowiedzi na pytania o sens życia. To proces pełnego uzdrowienia ciała, energii, umysłu, emocji, a przede wszystkim Duszy. Wszystko, czego potrzebujemy, już jest w nas czeka tylko, aż pozwolimy temu zaistnieć. Od ponad dwudziestu lat towarzyszę ludziom w tej drodze. Widzę, że prawdziwe uzdrowienie przychodzi dopiero wtedy, gdy człowiek nawiązuje trwały kontakt z najlepszym uzdrowicielem z Bogiem, który przemawia przez Duszę. To nie recepta ani metoda. To spotkanie indywidualne, żywe, prawdziwe. Bóg poprzez Duszę daje rozwiązania dopasowane do każdej istoty. Nie są one wspólne dla wszystkich, lecz głęboko osobiste. Dusza wie, czego potrzebujemy. Zna nasz lęk, pragnienie i możliwości. Moim zadaniem jest pomóc człowiekowi odbudować z Nią więź bo tylko wtedy powraca spokój, wolność od bólu, lęku i cierpienia. Niech każde słowo w tej książce stanie się światłem, które poprowadzi Cię ku Sobie.
Pieśni morza, lodu, pustyni i gwiazd.Jak brzmi muzyka z najdalszych zakątków Ziemi? Miasto duchów, w którym narodziła się ABBA, zaginione pieśni z wulkanicznej wyspy, hawajskie echa, które uwiodły Elvisa, fortepianowa elegia Einaudiego dla topniejącej Arktyki, elektryczny blues afrykańskiej pustyni, śpiew joik, który zainspirował Bjrk, muzyka podróżująca w przestrzeni międzygwiezdnej. Ta literacka medytacja nad samą istotą słuchania skłania do głębszego i uważniejszego spojrzenia na otaczający nas świat na dźwiękowe pejzaże jego różnych stron, od szumu stepów Azji po śpiew amazońskich ptaków. Terrazas z pasją dokumentuje, jak te ulotne odgłosy kształtują tożsamość ludzi i miejsc. Odkrywa przed nami bogactwo brzmień, często umykających naszej uwadze a niekiedy będących wołaniem o ocalenie znikających kultur i ekosystemów.
Polska, Górny Śląsk, połowa lat 70. Na początku roku szkolnego okazuje się, że dwie klasy trzeba nagle połączyć w jedną. Co się stało z dziećmi, które nagle zniknęły? Jolanta Król, lekarka z miejscowej przychodni rozpoznaje u nich rzadką i groźną chorobę: ołowicę. Odpowiedzialna za to jest pobliska huta od lat bezkarnie zatruwająca środowisko. Czy jednej lekarce uda się powstrzymać setki zachorowań i nagłośnić problem tuszowany przez miejscowe władze?Po latach dawny pacjent charyzmatycznej dr Król wraca do tamtej zagadki i zaczyna swoje śledztwo. Co łączy mapę współczesnych patologii z wydarzeniami sprzed lat? Czy ta historia jest już zamknięta i można opowiedzieć do końca historię polskiego Czarnobyla?
Hołd dla życia, dla zwierzęcej mądrości i miłości, dla natury, a także dla samej Kory – piosenkarki, która zmieniła polską muzykę Niezwykła książka artysty, filozofa, poety i buntownika, a zarazem czułego i przenikliwego obserwatora świata zwierząt. W krótkich, pełnych humoru opowieściach przedstawia relacje z braćmi mniejszymi, ukazując szczerą więź, jaka łączyła jego i Korę z czworonożnymi towarzyszami. Pojawiają się tu psy, koty, węże, lamy, ale i mniej tuzinkowi mieszkańcy Roztocza – krainy łączącej Wyżynę Lubelską z Podolem, gdzie Kora i Kamil żyli w harmonii z naturą. W ich domu na wzgórzu zwierzęta były integralną częścią codzienności. Ramona, Mila, Bobo, Rudzik, Kuki, Pikuś i Pipi – każde z nich ma swoją historię i osobowość. I każde kocha bezwarunkowo, uczy empatii i jest źródłem radości. Zabawne, wzruszające, nostalgiczne, a czasem bolesne opowieści przenoszą w czasie i przestrzeni: do czasów młodości, do egzotycznych podróży do Brazylii, Meksyku i na Kretę, ale przede wszystkim do świata, w którym człowiek i zwierzę żyją w głębokim porozumieniu. Kamil Sipowicz zabiera nas do świata równoległego. Do Utopii, gdzie ludzie i zwierzęta to jedno szczęśliwe stado. Czułą narracją spowalnia czas, który na Roztoczu płynie powoli, a momentami zakręca, hipnotyzując zapachami ziół i kolorami kwiatów. Chciałoby się usiąść z Korą, Kamilem, Milą , Ramoną i Pikusiem i zjeść choć jedną łyżkę roztoczańskiego powietrza. Natalia Przybysz
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?