Kto chce ukraść umysły naszych dzieci
-
Autor: Grzegorz Górny
- Wydawca: AA WYDAWNICTWO
- ISBN: 978-83-8340-316-8
- EAN: 9788383403168
- Oprawa: Miękka
- Liczba stron: 111
- Rok wydania: 2026
- Wysyłamy w ciągu: niedostępny
-
Brak ocen
-
21,88złCena detaliczna: 29,90 złNajniższa cena z ostatnich 30 dni: 29,90 zł
Pokolenie dzisiejszych rodziców, podobnie jak poprzednie w najnowszej historii Europy, staje przed następującymi wyzwaniami dotyczącymi ich dzieci:
MANIPULOWANIE UCZUCIAMI
UWIEDZENIE IDEOLOGICZNE
INSTRUMENTALNE WYKORZYSTANIE
PROGRAMOWANIE SOCJOCYBERNETYCZNE
MITY POLITYCZNE
Grzegorz Górny pokazuje mechanizmy działań ideologicznych oraz politycznych, które sprawiają, ze młodzież jest wykorzystywana jako taran do przeprowadzania rewolucji o charakterze światopoglądowym. Książka „Kto chce ukraść umysły naszych dzieci” Grzegorza Górnego to próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego współczesne ideologie tak chętnie wykorzystują młodzież, zwłaszcza uniwersytecką, do burzenia zastanego ładu kulturowego i politycznego. Autor pokazuje, jak funkcjonuje ten model zarówno na przykładzie XX-wiecznych totalitaryzmów, jak i dzisiejszych ruchów ideologicznych – jak wykorzystują one w tym celu mit ofiary, naukowości czy apokalipsy. Efektem tych działań jest przyjęcie światopoglądu porządkującego świat w postaci walki klas, walki ras, walki płci czy walki o klimat. Kazda z tych koncepcji stanowi rodzaj „mitu politycznego”,zdolnego uwodzić umysły młodych ludzi.
Gdy zagłębimy się w historie, zauważymy, ze rewolucje zawsze robili ludzie młodzi. Osoby dorosłe nie miały na to czasu, ponieważ ich uwaga zaprzątnięta była tysiącem innych spraw: musieli pracować, utrzymywać rodziny, opiekować się dziećmi, wywiązywać z licznych zobowiązań, których nie miała młodzież. Nie oznacza to, że młodzi byli architektami wydarzeń. Raczej wykorzystywano ich do walki jako mięso armatnie. Działo się tak z prostego powodu. W tym wieku ludzie są naiwni i ufni, w związku z tym mierzą wszystkich swoja własną miara, nie widząc hipokryzji, obłudy, cynizmu, machinacji i braku skrupułów. Za dobra monetę przyjmuję szczytne ideały, wzniosłe hasła, szlachetne slogany, nie dostrzegając ukrytych interesów, indoktrynacji i propagandy. Dla sprawnych socjotechników stanowią zatem łatwy łup, którym można zręcznie manipulować i rzucać do walki.
(fragment książki)