Oskar Rosenfeld, literat i dziennikarz urodzony w 1885 roku na Morawach, ale przez większość życia związany z Wiedniem, był jednym z tysięcy Żydów z Zachodu, którzy jesienią 1941 roku zostali deportowani przez nazistów do getta w Litzmannstadt, jak nazwano wtedy Łódź. W czerwcu 1942 roku Rosenfeld znalazł zatrudnienie w Wydziale Archiwum, którego zadaniem było dokumentowanie życia dzielnicy zamkniętej. Początkowo miał się zajmować konwencjonalnie rozumianymi zagadnieniami kultury prezentować wystawiane w gettowym Domu Kultury koncerty i rewie czy dzieła aktywnych w getcie malarzy. Jednak w tym samym roku naziści rozpoczęli ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej, co oznaczało w przypadku łódzkiego getta radykalną przemianę: działalność kulturalna czy artystyczna została ograniczona i ostatecznie zakazana, getto stało się obozem niewolniczej pracy, a osoby niezdolne do pracy, dzieci, osoby starsze deportowano do obozu zagłady. Rosenfeld, pracownik Wydziału Archiwum, w półoficjalnych tekstach nie mógł wprost wyrażać swoich opinii i emocji, starał się natomiast we fragmentarycznych ujęciach gettowej rzeczywistości dać przyczynek do historii kultury getta ukazać szczególny kulturowy fenomen, formy, jakie przybierało życie codzienne, międzyludzkie relacje i postawy mieszkańców łódzkiej dzielnicy zamkniętej, zagłodzonych, pracujących ponad siły, trwających w cieniu Holokaustu z nikłą nadzieją na przetrwanie. Teksty Rosenfelda składają się na jedno z najważniejszych świadectw tego porażającego zjawiska. Nadzieja na przetrwanie w przypadku Rosenfelda zawiodła: w czasie likwidacji łódzkiego getta w sierpniu 1944 roku został, podobnie jak tysiące innych jego mieszkańców, deportowany do Auschwitz i tam zamordowany. Publikację sfinansowano ze środków Funduszu na rzecz Nauki Polskiej w ramach nagrody Copernicus 2022 dla Krystyny Radziszewskiej.
Dziennik z łódzkiego getta Szlomy Franka to jedno z ważnych zapisanych w jidysz świadectw życia w zamkniętej dzielnicy Łodzi w czasach Zagłady. Jego autor – przedwojenny dziennikarz, pisarz i jeden z nielicznych ocalałych mieszkańców getta – prowadził w jidysz zapiski, które ukrył przed deportacją z getta, a po wojnie częściowo odzyskał. Prezentowany w tej publikacji przekład, pierwsze tłumaczenie dziennika Franka na język obcy, pozwala polskiemu czytelnikowi poznać ten głos świadka epoki.
Frank zapisuje codzienność getta widzianą z bliska: głód, choroby, strach, śmierć, ale też życie ulicy, społeczne nastroje, pogłoski, przemówienia, prywatne dramaty i rozpad więzi międzyludzkich. Jego notatki nie tworzą pełnego obrazu – są raczej, jak piszą autorki wprowadzenia, subiektywnym zapisem chwili, próbą uchwycenia świata rozpadającego się na oczach autora.
Obecne wydanie ma znaczenie szczególne również dlatego, że przypomina tekst obrosły pytaniami i kontrowersjami. Redaktorki pokazują, że między maszynopisem utrwalającym ocalałe notatki Franka z getta i sporządzonym tuż po ich odnalezieniu a późniejszymi o ponad dekadę książkowymi edycjami tych notatek występują istotne różnice: skróty, przesunięcia i usunięcia fragmentów. Dziennik z łódzkiego getta jest nie tylko przejmującym świadectwem Zagłady, lecz także ważnym dokumentem pamięci – tekstem, który każe pytać o los świadectw, o redakcję doświadczenia i o granice prawdy autobiograficznej.
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?